Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Diptyx E-Reader – otwartoźródłowy czytnik z podwójnym ekranem

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Na platformie Crowd Supply trwa zbiórka na realizację projektu Diptyx E-Reader.

To czytnik, który zauważymy od razu – dwa ekrany, składane jak książka, dzięki czemu nie potrzebujemy okładki. Projekt ma wyróżniać to, że w całości będzie „otwarty”, ułatwiając naprawę czy dostosowanie do własnych potrzeb przez (własne) oprogramowanie.

Ogólnie wygląda to trochę jak dwa czytniki włożone w okładkę obok siebie. Tak prezentuje się złożony.

Tu można podejrzeć film promocyjny projektu:

Taka jest specyfikacja:

  • Procesor: ESP32-S3-N16R8
  • Ekrany 2× 5.83″ 648×480 E-Ink
  • Pamięć: karta SD 2 GB (chyba wewnętrznej pamięci nie ma)
  • Baterie: 2× 1500 mAh Li-Po
  • Rozmiary (złożone): 120×150×14 mm
  • Rozmiary (rozłożone): 226×150×14 mm
  • Waga: 300 g

Każdy z ekranów ma rozmiary 5,84″  i rozdzielczość 648×480. To bardzo mało, bo ledwie 137 ppi – mniej niż np. pierwsze czytniki Kindle (167 ppi). Zresztą nawet na fragmencie udostępnionego zdjęcia widać postrzępioną czcionkę.

Ekrany nie są dotykowe, a obsługa możliwa jest przy pomocy klawiszy fizycznych. Nie ma też mowy o podświetleniu ekranu. Wi-Fi na czytniku jest, ale w domyślnym oprogramowaniu ma być nieaktywne.

Producentem czytnika jest firma (?) Diptix z Holandii. Cena czytnika ma wynosić 230 dolarów + wysyłka 12 dolarów. Łącznie poniżej 900 zł. Trzeba uwzględnić ewentualne cło, bo nie wiem skąd ta wysyłka.

Podsumowanie

Czy warto zainteresować się tym czytnikiem? Pomijając oczywiście ryzyko „niedowiezienia” projektu, osobiście nie uważam, aby dwa ekrany o słabej rozdzielczości, z zapewne surowym oprogramowaniem były zachętą dla kogoś kto po prostu czyta.

Na pewno zaletą konstrukcji jest jest „otwartość” i możliwość dostosowania do własnych potrzeb, co być może przyciągnie entuzjastów tworzenia oprogramowania.

Nie jest to pierwszy tak projekt. Od paru lat istnieje PineNote – otwartoźródłowy tablet oparty na Linuksie, o którym pisałem w 2021. Od pewnego czasu można go ponownie kupić. Obserwuję na Mastodonie jedną z polskich użytkowniczek – walczy, ale daje radę.

Z kolei rok temu pisałem o piEreader – ten projekt chyba poza jeden prototyp nie wyszedł.

Mimo różnych losów kibicuję takim projektom – niech coraz więcej e-papieru trafia do geeków, hackerów i power userów, a za jakiś czas być może powstaną z tego bardziej mainstreamowe rozwiązania.

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

19 odpowiedzi na „Diptyx E-Reader – otwartoźródłowy czytnik z podwójnym ekranem

  1. Bookworm pisze:

    Jak rozumieć EASY TO HACK – 1:00 minuta filmu? Czy to na pewno zaleta?

    0
  2. rudy102 pisze:

    Sensu w tym nie widzę, a parametry techniczne to jakiś żart. Tak samo cena. Jak już ktoś potrzebuje wydziwiać to taniej kupi dwa Kindle w promocji. xd

    7
  3. Pan Jabu pisze:

    Nie.

    2
  4. czytacz_ksiazek_papierowych pisze:

    Powoli z prostych czytników plików tekstowych robią się urządzenia DIY dla programistów i innych koderów.

    Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Raczej odchodzenie od prostoty nie jest dobre.

    1
  5. Bq pisze:

    Wyglada bardzo 2012.

    2
  6. Kamil Cyganik pisze:

    Na pierwszy rzut oka – niewygodny. Jak trzymać jedną ręką?

    2
  7. Marko pisze:

    Jaka jest wartość dodana dwóch połączonych trwałe ekranów? Pomyślałem zaraz o tłumaczach. Ale im na pewno przydadzą się ekrany większe i lepszej rozdzielczości, które mogą bez trudu skompletować z dostępnych na rynku. Tylko że… tłumacze to już gatunek na wymarciu. Tak, to sprzęt wyłącznie dla dłubaczy typu miłośników Raspberry Pi.

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli ktoś potrzebuje mieć po jednej i drugiej stronie co innego – wystarczy kupić 10-calowy (czy 13-calowy jeśli budżet pozwoli) czytnik, no i zarówno Onyx, PB, jak i Bigme mają możliwość podziału ekranu.

      2
  8. Wojtek pisze:

    Absurdalny projekt moim zdaniem:
    – ekrany kompletnie przestarzałe
    – niewygodny do trzymania, ciężki
    Nie zapłaciłbym za taki „czytnik” nawet 1 PLN, szkoda śladu węglowego na transport od producenta do domu.
    Może jako zabawka dla domowych programistów, ale nie wyewoluuje to w żaden sposób w stronę sensownego czytnika.
    Jestem na nie, stanowczo,

    0
  9. Sebastian pisze:

    Myślę, że warto rzucić okiem na mniej ekstrawagancki czytnik, który broni się ceną i dostępnością -> Xteink X4 – można go kupić od ręki na Ali w cenie około 200 zł. Ten maluszek również nie jest demonem wydajności (w środku też siedzi ESP32) ale wbrew pozorom działa całkiem sprawnie. Ma aktywną społeczność, która opracowała alternatywne oprogramowanie (crosspoint-reader) – tak, na tą chwilę to również czytnik dla bardziej technicznych użytkowników, ale to jest poziom wejścia na poziomie podążania za przepisem i wykonywania instrukcji krok po kroku, jedynym istotnym wymaganiem jest komputer z przeglądarką, z poziomu, której można wykonać flash alternatywnego oprogramowania,

    Mimo niedociągnięć to jedno z niewielu urządzeń, które wywołały u mnie jakąś taką dziecięcą radość. To jest funkcjonalny czytnik w kompaktowej formie, nieco większy od karty kredytowej, zbliżony rozmiarami mniej więcej do dowodu rejestracyjnego auta. Jak dla mnie uroczy na tyle aby dać mu szansę…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.