Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Złote Myśli ruszają z abonamentem na e-booki i audiobooki

zlote-mysli-abonament-vip

Pamiętacie Złote Myśli? Wciąż istnieją! :-) I właśnie uruchomiły abonament na e-booki i audiobooki.

O wydawnictwie i księgarni nie miałem ostatnio okazji pisać zbyt wiele. Specjalizują się w literaturze poradnikowej. Ongiś byli liderem rynku e-booków w Polsce, w ostatnich latach rozwijali się jednak wolniej, swego czasu nawet analizowałem problemy przez które przechodzili. Z komunikacji jaką dostaję jako uczestnik ich programu partnerskiego, rozumiem że Złote Myśli zajmowały się promowaniem różnych konferencji, książek papierowych i innych produktów. Teraz wracają do e-booków i chwała im za to.

Abonament działa tak: płacimy 14,90 zł co miesiąc i raz w miesiącu możemy pobrać jednego dowolnego e-booka lub audiobooka z oferty. Przy zamawianiu musimy podać numer naszej karty, który jest przetwarzany przez znaną firmę Paylane.

Aktualizacja z 18 maja 2016: koszt miesięcznej subskrypcji wzrósł dzisiaj do 19,90 zł.

 

Jak skorzystać z abonamentu?

Gdy już wykupimy abonament – dodajemy wybrany tytuł do koszyka, następnie wybieramy „Płatność z abonamentu”.

abonament-zlote-mysli-koszyk-zakup

Abonament powinien działać dla wszystkich e-booków w ofercie, nie tylko wydanych przez ZM, również np. przez Gall, OSM albo Instytut Praktycznej Edukacji. Ja oczywiście polecam te z formatami czytnikowymi. Np.

Podobnie jeśli chodzi o audiobooki, np. :

Bieżący stan abonamentu widzimy na stronie naszego profilu.

abonament-zlote-mysli-status

Abonament możemy zakończyć w każdej chwili – a to oznacza, że można go wziąć tylko dla jednej książki. W praktyce zatem abonament obniża ceny wszystkich publikacji ZM do 19,90 zł 14,90 zł – oczywiście pod warunkiem, że wystarczy nam jedna na miesiąc.

Ciekawą funkcją jest „chwilowa pauza”, czyli zatrzymanie pobierania płatności, ale bez kończenia abonamentu, co by wymagało ponownego jego zamówienia.

Podsumowanie

Model abonamentu Złotych Myśli przypomina Book Box – czyli subskrypcję z Legimi, która działała do połowy 2015. Tam płaciliśmy mniej więcej tyle samo – 14,99 zł i co miesiąc mieliśmy wybór z puli 30 tytułów. W tym przypadku wybór jest z całej oferty. Ostatnio miesięczną subskrypcję na audiobooki uruchomiła Audioteka – i działa to podobnie [fakt, że nie nazywają tego abonamentem].

Oczywiście część książek jest tańsza niż miesięczna opłata, a część znajdziemy w promocjach gdzie indziej – ale dla tych droższych tytułów to niezłe rozwiązanie.

To jest też drugie podejście Złotych Myśli do abonamentu – mieli kiedyś taką usługę Program VIP (strona wciąż istnieje) – tam za 3 pozycje miesięcznie płaciło się 49 złotych, a za 12 miesięcy… 790 złotych. Pomysł nie był zły, ale zdecydowanie zabrakło szerszej oferty – bo po paru miesiącach miałbym wszystko, o ile nie kupiłbym tego w promocji.

No i właśnie tej oferty nadal chyba trochę brakuje. To wprawdzie ponad 400 tytułów, ale sporo dość starych. Chyba że ZM na dobre wrócą teraz do wydawania, albo… włączą pozycje innych wydawców. Zastanawia mnie, czy jakoś wykorzystane zostanie to, że Złote Myśli są od ponad roku własnością Grupy Helion. Gdyby do abonamentu trafiły też choć niektóre pozycje z Sensus i OnePress, byłby jeszcze bardziej atrakcyjny.

Podsumowując – cieszy mnie, że abonament to chyba pierwsza duża zmiana w Złotych Myślach od dłuższego czasu. Zobaczymy, jakie będą następne kroki.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

22 odpowiedzi na „Złote Myśli ruszają z abonamentem na e-booki i audiobooki

  1. Kindle z reklamami, martwy piksel i reklamacja pisze:

    Witam serdecznie! Dostałam dzisiaj TRZECIEGO kindla z martwym pikselem! (Najlepsze jak to zobaczyłam to powiedziałam „Jezu ja to chcę opisać na blogu, ale nikt mi nie uwierzy”) Sytuacja niezwykle absurdalna. Najbardziej smutno mi jest z powodu, że konsultant mnie zwyczajnie okłamał mówiąc, że osobiście wybierze kindla i sprawdzi czy wszystko jest w porządku. Odsyłam wszystkie trzy i żegnam się z amazonem. Parodia. Zdjęcia: http://imgur.com/a/1f173
    zdjęcie do góry to właśnie trzeci kindle który dostałam, już mi się nie chciało zaznaczać gdzie jest widoczny bad pixel, bo chyba widać.

    1
    • ŁUKASZ pisze:

      Przykro mi z powodu Twojego problemu. Pewnie to fatalny przypadek, ale wyobrażam sobie co by się działo w komentarzach, gdybyś tego Kindle kupiła w jakimś polskim sklepie. Jak widać nie ma recepty na zakup idealny i mantra powtarzana na tym forum „Kindle tylko z Amazonu ” w tym przypadku nie zadziałała.

      0
      • Kindle z reklamami, martwy piksel i reklamacja pisze:

        No właśnie, a pomyśleć że znam dwie osoby, które mają kindla z polskiego sklepu i nie mają takich problemów (oczywiście nie wiadomo jakby się miała sprawa z gwarancją, ale póki co w ich przypadku nie jest ona potrzebna). Szczerze to nie wiem co mam robić. Zaliczam się do grona świadomych konsumentów, produkty wybieram zgodnie z własną ideologią pokrywającą się z poglądami producenta lub dystrybutora i staram się tego trzymać (np. nie kupuję w empiku, ponieważ wiem jak wyzyskują pracowników). I naprawdę nie mam ochoty więcej kupować w amazonie, biorąc pod uwagę całokształt sytuacji jak i to, że zostałam okłamana przez pracownika. Zależało mi na kindlu, ale cóż. Pozwolę jeszcze emocją opaść i będę myśleć co dalej :) niemniej dziękuję za ciepłe słowa

        1
        • Holden Caulfield pisze:

          Ja kupiłem w polskim sklepie PW2 i mam jeden świecący piksel w lewym dolnym rogu. Nie reklamowałem, zauważyłem długo po kupnie, bo nie rzuca się w oczy.

          0
      • Robert Drózd pisze:

        Zadziałała – jakby kupiła w polskim sklepie, to by się pożegnała po pierwszym kindlu. O takim przypadku żeby trzy kolejne egzemplarze były felerne słyszałem chyba dotąd raz. Inna sprawa, że może Amazon nie traktuje jednego świecącego piksela jako wady.

        0
        • A moze tak rzucic wszystko i czytac papier pisze:

          Właśnie, że traktuje! Tak zrozumiałam z rozmowy z konsultantem, poza tym proszę mi wierzyć wyglada to fatalnie, ten punkt swieci się bardzo jasno nawet przy malym podświetleniu. Niestety po rozmowie z konsultantem dowiedziałam się, że nie moge dostać 100% refundu, ponieważ od dnia zakupu minęło wiecej niż 30 dni. (Więc na przyszłość jak kupujecie kindla na prezent polecam samemu sprawdzić i otworzyć, a nie liczyć, że bedzie ok. Swoją drogą do głowy mi to nawet nie przyszło, żeby dawać rozpakowany prezent). tak więc czekam na kolejny replacement. Swoja drogą amazon za kazdym razem wysyła mi kindla w wiekszym kartonie, jeszcze dwa takie podejscia i zrobie z nich matrioszkę http://imgur.com/rQMoZhW

          2
          • A moze tak rzucic wszystko i czytac papier pisze:

            Panie Robercie naprawde, sa rzeczy do których czlowiek wręcz nie ma ochoty się przyzwyczajać i jest to miedzy innymi świecący punkt, widoczny okropnie. Przesyłam może bardziej wyraźne zdjęcia jak to wyglada podczas czytania (i jest to ostatni kindle, teoretycznie wyglada najlepiej, w mojej opini jest to już nieśmieszne) http://imgur.com/g8TvJY0

            0
          • Robert Drózd pisze:

            Ale przecież nie podważam sensowności takiej wymiany. Nigdy nie widziałem na żywo takiego piksela – co najwyżej jak mi zaczynał kawałek ekranu mocniej świecić, przecierałem go mocniej i pomagało (no, ale to nie ten przypadek), więc trudno mi ocenić. Opisz całą sytuację przy zwrocie wszystkich, powinno trafić do ich kontroli jakości.

            0
      • Cyfranek pisze:

        Od dawna nic by się nie działo, gdyby czytnik był z polskiego sklepu. Nikt by się zapewne u nas takim felerem nie przejął. Obsługa sklepu by pospadała ze stołków ze śmiechu, gdyby ktoś się chciał upominać o naprawę czy wymianę w takim przypadku. Możliwe nawet, że klient by się poczuł jak złodziej chcący wymusić coś na sklepie. Znam to uczucie z własnego doświadczenia :(
        Amazon próbował dwa razy, moim zdaniem to całkiem nieźle. Choć przykre, że bez szczęśliwego zakończenia…

        5
  2. olo pisze:

    Przyznam, że przy tej ofercie ebooków nie zdecydowałbym się na taki abonament. To nie są w zdecydowanej większości książki, które aż tak bardzo chciałbym mieć, a wydać 15 tylko po to, żeby je wydać, to średnia oferta.

    1
  3. piotr-p42 pisze:

    Uwaga, trzy kody do Woblinka, ważne do 20:51 dzisiaj 12 maja:
    uicdctpc
    lpilfxps
    mievtbdp

    0
  4. eses pisze:

    Gdy dziś zaglądnąłem (w związku z promocjami dnia) do księgarni ibuk.pl, powitał mnie wielki baner reklamujący ich własną wersję abonamentu na ebooki…

    Nowy trend…?

    0
  5. Audioteka oferuje subskrypcję, a nie abonament. Płaci się 19,90 na miesiąc i można wybrać jednego audiobooka. Tak samo działa to w angielskim Audible.

    0
    • asymon pisze:

      A ja dostałem dziś maila od PayPala, że w zamian za sprzedanie swojej prywatności Audioteka podaruje mi audiobooka – autobiografię Steve’a Jobsa. #tylewygrac

      2
  6. Bart pisze:

    wystarczyło by w newsletterze od ZM wysyłać raz w miesiąc kod obniżający cenę dowolnego ebooki do 14.90 i wyszło by na to samo…
    jakoś nie widzę sensu tego abonamentu…

    ostatnio mam wrażenie że firmy na stare zwykle proste sposoby sprzedaży dają nowe nazwy marketingowe i liczą na wzrost sprzedaży…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Abonament jest raczej zachętą dla nowych czytelników, a ci nie otrzymują newslettera ZM. Jak pisałem – jeśli ktoś od dawna kupuje ich e-booki, to i tak większość tego co go interesuje już ma. :)

      0
  7. Robert pisze:

    Cena za abonament w ZM już od środy rośnie na 19,90 zł. W ten sposób ilość ebooków, które opłaca się wziąć w abonamencie drastycznie się zmniejsza. Jeśli ktoś posiada już maksymalną zniżkę to okazuje się większość publikacji jest taniej poza abonamentem lub różnica w cenie jest minimalna. Teraz to faktycznie będzie trzeba traktować jako opcja do tańszego „wyrwania” dosłownie kilku tytułów.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zgadza się, napiszę o tym w dzisiejszym wpisie z promocjami. Taki ruch mnie dziwi, tym bardziej że go nie zapowiadali. Ale może to dlatego, żeby móc w przyszłości robić obniżki.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.