Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test Kindle Voyage – część II – PagePress i codzienne używanie

kindle-voyage-na-stole

Zapraszam do drugiej – i ostatniej – części testu Kindle Voyage czyli najnowszego czytnika Amazonu z segmentu „premium”.

Dwa tygodnie temu przyjrzałem się najważniejszej innowacji Voyage czyli super-ostremu ekranowi. Teraz czas na resztę funkcji.

Formuła tego testu jest trochę odmienna niż w przypadku gdy opisywałem Paperwhite, albo Kindle 7. Zakładam, że Voyage raczej nie będzie dla większości z Was pierwszym czytnikiem – dlatego nie opisuję rzeczy podstawowych i działających identycznie w innych urządzeniach Amazonu. Przypomnę, że wszystkie nowe dotykowe czytniki Amazonu mają w tym momencie tę samą aktualizację oprogramowania 5.6.1 – czyli ich obsługa jest bardzo podobna.

Oczywiście jeśli ktoś zamierza właśnie od Voyage zacząć swoją przygodę z czytnikami, droga wolna – choć nieco droga – na pewno nie będzie zawiedziony. W takim przypadku odsyłam do swoich testów Paperwhite II – bo tam pewne rzeczy zostały omówione dokładniej.

Aktualizacja: od października 2015 czytniki do Polski wysyła bezpośrednio niemiecki Amazon – i dostępna jest też międzynarodowa wersja Voyage. Dlatego wszystkie linki podmieniłem na amazon.de.

Przyciski Page Press

wizard-pagepress

W Kindle Voyage mamy znów – niezależnie od dotykowego ekranu – przyciski do zmiany stron. Przyciski wróciły – i jednocześnie nie wróciły, bo jednak są wyraźnie inne niż te, które pamiętamy z modeli Keyboard i Classic.

Są to przyciski „ciśnieniowe”, reagujące na nacisk. Po lewej i prawej stronie ekranu widzimy długi pasek przycisku „w przód” i kropkę „w tył”. Nie oznacza to, że dokładnie trafić w ten pasek i kropkę – przyciski działają także pół centymetra w bok (czyli na całej szerokości ramki) oraz w górę/dół.

Na Voyage przesiadałem się z dotykowego Paperwhite, ale dobrze pamiętałem klawiszowe czytniki Amazonu. Ale okazało się, że na Voyage korzystać trzeba z nich w inny sposób.

Mianowicie: przyciski PagePress nie wymagają dużej siły, ale wymagają ściśnięcia czytnika, a nie tylko dotknięcia. Oznacza to, że najwygodniej wciska się je, gdy albo czytnik trzymamy w ręku, albo na chwilę złapiemy za tylną krawędź.

Trzeba się do PagePress przyzwyczaić. Jeśli spróbujemy je wciskać tak, że oto rękę trzymamy gdzieś indziej i sobie nonszalancko przesuwamy palec – to… przycisk może nie zadziałać, choć wcale do jego aktywacji nie jest potrzebna duża siła. Najlepiej czytać na Voyage trzymając wciąż palec na przycisku – i w taki sposób trzymać też czytnik.

Po wciśnięciu przycisku natychmiast odczuwamy lekką wibrację, co upewnia nas, że przycisk zadziałał. Zresztą strona zmienia się natychmiast. Nie zdarzyło mi się chyba ani razu zmienić przez pomyłkę strony dwukrotnie – co czasami przy czytnikach klawiszowych ma miejsce.  Zmiana kilku stron pod rząd przy pomocy przycisków jest nieco wolniejsza niż gdy korzystamy z ekranu dotykowego, bo trzeba wyraźnie ścisnąć czytnik kilka razy.

W przeciwieństwie do Paperwhite na Voyage można czytać w rękawiczkach – wprawdzie ekran dotykowy nie reaguje na ich dotyk, ale PagePress da się wciśnąć.

Potwierdzam to, co już pierwsi użytkownicy zauważyli – trochę ciężko z PagePress korzystać w ciemności. Przyciski nie są w żaden sposób podświetlane, nie oświetla ich ekran, nie da się ich też wyczuć dotykiem. Trzeba więc zmieniać strony „na czuja”. To wbrew pozorom nie jest duża wada, bo przecież po jakimś czasie intuicyjnie wiemy jak  złapać czytnik – ale niedoróbka na pewno. Można było te przyciski pokryć choćby jakimś fluorescencyjnym materiałem. No, ale wtedy by się pojawiły narzekania, że czytnik świeci w ciemności :-)

Aha, jeszcze jedno: przyciski PagePress nie działają w trybie landscape – po prostu po przekręceniu ekranu czy to w MOBI czy w PDF, można zmieniać strony tylko przy pomocy dotyku.

Ustawienia PagePress

W ustawieniach (Menu – Settings – Reading Options – PagePress) możemy wybrać kilka opcji dotyczących przycisków.

voyage-pagepress

Po pierwsze – możemy PagePress po prostu wyłączyć, jeśli nie chcemy korzystać z tej formy zmiany stron, albo przyciski przeszkadzają nam w trzymaniu czytnika. Pozostanie nam – jak w Paperwhite i Kindle 7 – dotykowy ekran.

Dla odmiany dotyku wyłączyć się nie da – ale odpowiadając na pytania paru osób – na ekranie da się czytać np. z dodatkową linijką czy innym elementem który nam wskazuje bieżący wiersz. Ekrany Paperwhite i Voyage reagują wyłącznie na dotyk ręki – linijka czy kawałek papieru nie robi na nich wrażenia.

Dwa pozostałe ustawienia PagePress to siła nacisku (Pressure Settings) oraz reakcja na wciśnięcie (Feedback Settings).

voyage-pagepress-pressure

Siłę nacisku (pressure) wybieramy spośród trzech wartości – przy najmniejszej wystarczy delikatny ruch ręki, przy największej musimy rzeczywiście przyłożyć trochę siły (podobnie jak przy zagumowanych przyciskach w Nooku czy PocketBooku).

voyage-pagepress-feedback

Rodzaj reakcji (feedback) to trzy wielkości wibracji po wciśnięciu lub całkowite wyłączenie tego efektu. Wibracja może przeszkadzać gdy np. położymy Kindle na kuchennym stole – wtedy wciśnięcie przycisku powoduje pewien rezonans. :-)

Ja po paru eksperymentach ustawiłem najmniejszą siłę nacisku i najmocniejszą reakcję. Mimo to nie zdarza mi się praktycznie zmienić stron przypadkowo, choć jeśli np. przenosimy czytnik, to trzeba uważać.

Trzymanie czytnika

kindle-voyage-trzymanie

Jeśli chcemy korzystać z PagePress, Kindle Voyage wymusza określony sposób trzymania czytnika – tak aby nasz palec (najczęściej kciuk) znalazł się gdzieś w okolicach długiego przycisku „naprzód”. Można się do tego przyzwyczaić i to wcale nie oznacza tego, że nie można czytnika trzymać inaczej. Ale jak wspomniałem wyżej – przyciski działają najlepiej gdy mamy na nich palec i go nie przesuwamy. Można też zmieniać je krawędzią dłoni – co mi się udawało np. w Classic.

Włącznik z tyłu

kindle-voyage-przycisk

Kindle Voyage to pierwszy czytnik Kindle (i jeden z niewielu które znam, choćby Nook Simple Touch) który włącznik zasilania ma z tyłu urządzenia. Jest to pomysł wzorowany na tablecie Fire i pozwolił zapewne zmniejszyć grubość Voyage.

Niemniej z punktu widzenia użytkownika jest to chyba najbardziej kretyńskie rozwiązanie wprowadzone kiedykolwiek w czytnikach Amazonu.

Przede wszystkim – utrudnia użycie jakichkolwiek zewnętrznych okładek, bo przycisk z tyłu jest trudno dostępny. Gdy włożę czytnik do omawianej kiedyś okładki ze stojakiem Amazon Basics i przytwierdzę czytnik gumkami w każdym rogu to… nie mogę go włączyć. Poradziłem sobie tak, że zdjąłem górną prawą gumkę i wtedy mogę odchylić Voyage w celu włączenia.

Ktoś powie – no dobra, Amazon zmusza w ten sposób do kupowania firmowych okładek z funkcją wybudzania. A figę. Mam oryginalną okładkę Origami, o której jeszcze napiszę osobno. Rzeczywiście, jeśli ją otworzę, czytnik wybudza się automatycznie, co jest bardzo przydatne. Okładka ma też z tyłu powtórzony włącznik. Co jednak z tego, że gdy zostawię Kindle w otwartej okładce i mi się uśpi, to… muszę ponownie odchylać na chwilę pokrywę okładki, aby dosięgnąć przycisku. Naprawdę jest to duża niedoróbka.

Najważniejsze funkcje czytnika

Gwoli szybkiego przypomnienia – jakie funkcje ma jeszcze Voyage i które dzieli z innymi tegorocznymi czytnikami Kindle:

  • Dostęp do naszych książek w chmurze Amazonu – możemy zdecydować czy plik trzymamy na czytniku, czy też pozostaje na serwerach Amazonu i widzimy go wtedy w zakładce Cloud. Pozwala to z jednej strony na zachowanie porządku na czytniku, jak i dostęp do całej naszej biblioteczki.
  • Funkcje ułatwiające czytanie takie jak Time To Read, spis treści i podkreśleń, przypisy wywoływane w osobnym okienku oraz łatwy dostęp do zakładek.
  • Słownik – dwa wbudowane angielskie, jeden niemiecki, można też ściągnąć angielsko-polskie – jak darmowy słownik Bumato.pl czy najlepszy w tym momencie i niedawno testowany Wielki słownik angielsko-polski.
  • PageFlip (wywoływane przez przesunięcie od dolnej krawędzi w górę) – czyli wygodną nawigację po rozdziałach i „kartkowanie” książki bez wychodzenia z miejsca w którym jesteśmy.
  • Tryb kolumnowy w PDF – wystarczy dwukrotnie kliknąć w kolumnę.
  • Podstawowa przeglądarka internetowa z trybem artykułowym. Strony na Voyage wyglądają może troszkę lepiej ze względu na rozdzielczość, ale wciąż jestem zdania że czytniki służą do awaryjnego korzystania z internetu, do wygody tabletów im daleko.

Funkcje te omówiłem dokładniej w teście Kindle 7 oraz testów Kindle Paperwhite.

Bateria

Przez ostatnie trzy tygodnie tylko raz ładowałem czytnik do końca. To jest niezły wynik, bo korzystam z niego bardzo intensywnie i cały czas mam włączoną sieć. Parę razy się trochę doładował, gdy był podłączony do komputera.

Według specyfikacji, Voyage ma trzymać 6 tygodni (wobec 4 tygodni podstawowego Kindle i 8 tygodni Paperwhite). Prawdopodobnie korzystanie z automatycznej regulacji oświetlenia skraca czas działania, ale nie byłem tego w stanie sprawdzić.

Zauważyłem, ze wskaźnik baterii dość szybko schodzi poniżej połowy, aby potem w tej strefie pozostawać przez długi czas. Nie dotarłem jeszcze do momentu, w którym widziałem komunikat o wyczerpaniu baterii. Z praktyki innych czytników Kindle wychodzi, że wtedy trzeba wyłączyć sieć (tzn. włączyć tryb samolotowy) i jeszcze parę godzin da się poczytać.

Podsumowanie

Korzystam z Voyage od prawie trzech tygodni. W żadnej chwili nie czułem potrzeby powrotu do Paperwhite. Tekst wygląda zresztą lepiej niż na Paperwhite. Szybkość działania jest w zasadzie taka sama. Voyage ma ponoć 512 MB pamięci RAM w porównaniu do 256 MB w Paperwhite może ze względu na większy ekran do obsłużenia – nie widzę wpływu na codzienne korzystanie.

Przyzwyczaiłem się też do przycisków PagePress – tak że dziś przez 80% czasu korzystam właśnie z nich.

W pierwszej części testu wspominałem o problemie z nierówną temperaturą oświetlenia – no i gdyby nie to, że o tym napisałem. to bym o tym nie pamiętał. Oczywiście mogą się trafić egzemplarze z większymi różnicami. Inna sprawa, że czytając w łóżku wciąż wolę włączyć małą lampkę biurkową, która daje znacznie cieplejsze światło niż jakikolwiek czytnik – wtedy oświetlenie Voyage tylko pomaga.

Wciąż ludzie mnie pytają – Voyage czy Paperwhite? Nie sądzę, abyś po kupieniu Voyage nie był zadowolony. Ale różnica cen między tymi modelami wynosi kilkaset złotych – za to kupisz kilkanaście książek. Natomiast nie widzę powodu, aby ktoś mając Paperwhite kupował teraz Voyage.

Wiem, chcielibyście odpowiedzi „tak/nie”. Ale powtórzę co pisałem wcześniej – Voyage jest od Paperwhite lepszy, ale nie jest niezbędny. Wnioski każdy wyciąga dla siebie. :-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

86 odpowiedzi na „Test Kindle Voyage – część II – PagePress i codzienne używanie

  1. Wojciech pisze:

    Szkoda, że przy tylu pozytywnych zmianach musiała trafić się wtopa z przyciskiem z tyłu :/ Mimo wszystko, solidny kandydat do przesiadki z Keyboarda.

    0
    • Dumerasryczną" pisze:

      Tylko dla czego przycisk z tyłu jest wadą?
      Użytkuję wspomnianego w artykule Nook Simple Touch, który też ma tę „wadę fabryczną”. Z tego co pamiętam, z początków użytkowania czytnika kilka razy go wciskałem, nie pamiętam w sumie w jakiś okolicznościach był mi potrzebny, chyba wtedy jeszcze nie miałem okładki (okładka którą mam go zasłania). Od kilkunastu miesięcy ani razy go nie używałem, więc wrzucenie go na tył obudowy, dla mnie, jest całkiem rozsądnym posunięciem. Może gdybym nonstop miał włączone wifi, to chętniej bym wyłączał czytnik, niż zdawał się na opcję „wygaszenia” po 5 min. Może dla tego mi to nie przeszkadza, bo w nooku po naciśnięciu jakiegokolwiek przycisku ekran się wybudza, ale trzeba go odblokować ruchem po ekranie (jak w smartfonach), więc jakieś przypadkowe przyciśnięcia klawiszy nie przeszkadzają, nie przerzucą strony, nic nie popsują.

      0
    • kanis pisze:

      Ja również mam Keyborda i rozważam kupno Kobo Aury H2O. Tyle, że dość dużym minusem jak dla mnie jest głęboko osadzony ekran w ramce. No ale rozmiar 6.8 cala daje do myślenia.

      0
      • Mól Książkowy pisze:

        Mam Aurę HD – polecam. Nie porównywałem z PW2 czy nowszymi Kindlami ale czytnik świetny – ma tylko jedna wadę: ekran dotykowy reaguje również na przypadkowe dotknięcia byle czym, widocznie jest wykonany w technologii podczerwieni.

        0
  2. winter pisze:

    A ja zdecydowałam: Paperwhite. Jednak nie znalazłam nic co uzasadniałoby taką różnicę w cenie. Ostrość ekranu to nawet w Classicu mi pasowała. W końcu nie trzymam tego czytnika centymetr od nosa:)
    Dzięki za recenzję. Czekałam na nią niecierpliwie. Już się bałam, że nie zdążę zamówić PW przed Świętami. A to mój prezent gwiazdkowy:)

    0
  3. Krzysiek pisze:

    ” Co jednak z tego, że gdy zostawię Kindle w otwartej okładce i mi się uśpi, to… muszę ponownie odchylać na chwilę pokrywę okładki, aby dosięgnąć przycisku. ”
    Wystarczy okładkę zamknąć i otworzyć jeszcze raz, a czytnik uruchomi się ponownie. Nie trzeba sięgać do przycisku.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No wiem, ale to jeszcze więcej roboty. :-)

      To nie jest jakaś bardzo uciążliwa wada, bo przecież złożenie okładki zajmuje sekundę, ale mimo wszystko przeszkadza.

      0
      • Stonek pisze:

        Można mieć gdzieś pod ręką malutki mobilny magnesik (nawet przyczepiony do kciuka, albo do okładki), którym da się „machnąć” przy krawędzi czytnika i go „ręcznie” wybudzić. :)

        0
    • Piotrek pisze:

      A jak mamy czytnik postawiony na złożonej okładce?;)

      0
  4. ketyow pisze:

    Ech, czyli dalej nie ma nic co zagroziłoby mojemu Keyboardowi. Naprawdę nie rozumiem co było takiego złego w klasycznych przyciskach, dużo wygodniejsze są, bo w dużo dziwniejszych pozach można trzymać czytnik. W takiej formie w jakiej trzymam swojego Keyboarda nie mógłbym zmienić strony ani w Paperwhite, ani w Voyage… Szkoda.

    0
  5. Belle pisze:

    Pytanie odnośnie baterii: co rozumiesz przez „intensywne użytkowanie”? Ile godzin dziennie czytałeś? Codziennie?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Czytałem średnio 2 godziny dziennie, ponadto czytnik był często włączony, bo np. robiłem zrzut ekranowy do książki, albo coś sprawdzałem.

      Generalnie – nie wiem czy trzyma krócej niż PW, ale temat baterii „is not an issue” jak to mówią Amerykanie – trzyma wystarczająco długo

      0
  6. MM pisze:

    Robercie, a kiedy możemy się spodziewać Twojego opisu nowych funkcji, takich jak Word Wise, czy Family Library?

    0
  7. Michal Michalak pisze:

    A mam pytanie czy ekran dotykowy działa przy próbie zmieniania stron np nosem (często mi się zdarzało z tego korzystać w autobusach)?

    Jakby ktoś potrzebował pare kodów woblinka:
    oltmewxc
    hidaxnne
    plxzlmnu
    propgkpo
    lurngcxn
    abmdkubh

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Działa. :)

      Ekran dotykowy działa też po włożeniu do grubej torebki strunowej którą kupiłem kiedyś do czytania w wannie, ale nigdy nie przetestowałem w końcu. :)

      0
    • Athame pisze:

      Po co od razu nos. Przecież musisz jakoś trzymać ten czytnik, więc jaki problem trzymać tak, by kciuk znajdował się na liniach PagePress? Można równie wygodnie trzymać tak w prawej, jak i lewej ręce.

      0
  8. ksj pisze:

    Dzięki za świetną recenzję!

    Zaskoczyła mnie Twoja krytyka przycisku włączania z tyłu. Dla mnie to jedna z najfajniejszych funkcji – mogę podnieść, włączyć i zacząć używać czytnik jedną ręką, co w modelach z przesuwanym włącznikiem nie było możliwe. Inna sprawa, ze nie używam do Kindla okładek.

    PagePress – to główny powód, dla którego przesiadając się z Kindle Keyboard zdecydowałem się na Voyage, a nie Paperwhite. Dla mnie ustawienia: najmniejszy nacisk – wyłączona wibracja są najlepsze. Najmniejszy nacisk jest na tyle czuły, że można przerzucać strony nie ściskając czytnika – wystarczy mocniej przyłożyć palec.

    Wibracja jest dla mnie koszmarna – wydobywa się ze środka czytnika, nie z przycisków, jest niskoczęstotliwościowa (jak na wibracje w urządzeniach elektroniki konsumenckiej), sprawa wrażenie ciężkiej i stępionej. Wyłączyłem po kwadransie.

    Największym minusem, o którym nie napisałeś, jest niedostępność ani jailbreaka, ani Duokana. Bardzo mnie to zabolało po przesiadce z Kindle Keyboard, bo zapomniałem już, jak doskwiera niedostępność własnych czcionek, kiepska obsługa pdfów i konieczność konwertowania wszystkiego do mobi. Wiem, że sam unikasz ingerencji w oprogramowanie – i masz w tym wiele racji – ale dla całej rzeszy osób korzystających na co dzień z nieoficjalnych dodatków to może być jeden z kluczowych argumentów. Być może za parę miesięcy pojawi się JB i Duokan dla Voyage, ale chwilowo ani widu, ani słychu.

    1
    • Athame pisze:

      Włącznik z tyłu to rzeczywiście krok w dobrym kierunku, choć wiadomo że znajdą się niezadowoleni. Co do PagePress to także dla mnie decydujące własność Voyage, a brak jakichkolwiek przycisków w PW trzymał mnie daleko od tego czytnika. Moje ustawienia (po ponad miesiącu użytkowania ~2 h dziennie) to średnia siła nacisku i brak wibracji. Używam też automatycznej regulacji oświetlenia, którą w stosunku do domyślnych ustawień obniżyłem o 1 lub 2 kreski.

      Robert nie pisze na tym blogu o JB, czy Duokan’ach, bo ich zwyczajnie nie używa (poza, o ile mnie pamięć nie myli, Kindle DX). Nigdy specjalnie się nie przejmowałem czcionką w MOBI, byle była czytelna (ceacilia sprawdzała się dobrze w każdym Kindle, a na Voyage pasują mi wszystkie). PDF-y są dobrze obsługiwane (poza beletrystyką i słownikiem, to wszystkie moje pliki na Voyage są PDF-ami – ilość ok. 50 obecnie). Wreszcie marginesy, które każdy model Kindle dodaje od siebie, są na akceptowalnym poziomie (ok. 0,1″ i  dwa razy większy na dole). Czcionki wielkości 8 lub nawet 5 (używane często w indeksach dolnym i górnym) są wyraźne i czytelne bez lupy. Na KT to była męka – rozdzielczość jednak robi swoje.

      0
    • danan72 pisze:

      Niestety, niedostępność JB, w takim samym stopniu jak KV dotyczy również pozostałych nowych modeli Kindle, z preinstalowanym fw 5.6.x (w tym również Paperwhite).

      0
  9. olo pisze:

    A jak czyta się na Voyage leżąc, czy wąskie ramki nie utrudniają trzymania?

    0
    • quiris pisze:

      Bez problemu. Albo trzymam za dolną ramkę, albo za boczną opierając ciężar czytnika (prawy dolny róg) na środku dłoni. Czytnik jest lekki nawet z okładką, a bez okładki to już piórko (z okładki origami wyjmuje się czytnik bardzo łatwo), więc nie wpływa to na zmęczenie dłoni.

      0
  10. Simplex pisze:

    „Natomiast nie widzę powodu, aby ktoś mając Paperwhite II kupował teraz Voyage.”

    Ja widzę – lepsza rozdzielczość i PagePress. Wymieniłem PW2 na Voyage co kosztowało mnie lekko ponad 400zł i jestem zadowolony :) Ale oczywiście był to kaprys, a nie potrzeba.

    0
    • Athame pisze:

      Robertowi łatwo pisać, że nie widzi powodu, kiedy sam ma każdy model do dyspozycji i solidnego przetestowania.

      0
      • Robert Drózd pisze:

        Well, każdego Kindle kupuję za swoje pieniądze. No, ale przyjąłem to jako konieczny koszt prowadzenia bloga. :-) Trudno mi więc oczywiście wczuć się w rolę kogoś, kto wydał rok temu 500-600 zł na jeden czytnik i teraz ma kupić następny. Wiadomo, jak się chce szukać powodu to się zawsze znajdzie. Ale z drugiej strony nie chcę aby te testy wyglądały, tak, że oto naganiam na każdą kolejną wersję Kindle, bo to nie o to chodzi. :-)

        0
        • Mól Książkowy pisze:

          Szkoda że nawet za darmo nie chcesz porównać z Kobo – proponowałem wypożyczenie ale mimo wyników ankiety w sprawie większego ekranu na swoim blogu dalej piszesz jedynie o kindle.

          0
  11. JK pisze:

    Bawiłem się nim chyba z pół godziny na stoisku Amazona w Virgin Megastore i wiem już, że wreszcie znalazłem czytnik który zastąpi mi Classica. Dla mnie te przyciski do zmiany stron są genialne. Teraz tylko poczekać na lepszą dostępność i możliwość kupienia go w rozsądnej cenie (czyli te 200$,tyle jestem w stanie dać, w VM kosztował 1200AED czyli ok 1 100zł).

    0
    • Athame pisze:

      Jeśli liczysz na 200$ to albo nie masz pojęcia ile kosztują te ekrany 300 ppi (a E-ink Corp. ostro pojechał z ceną), albo Amazon szybko udoskonali Liquavistę i zdecyduje się wyprzedawać starsze (niekolorowe) czytniki za połowę kosztów produkcji.

      0
      • jk pisze:

        Że jak? Dlaczego mam nie liczyć na cenę 200$ skoro dokładnie tyle on kosztuje? Nie kupuję go za 1100zł bo czekam aż będę w stanach (albo ktoś znajomy) a sam czytnik będzie już dostarczany na bieżąco i kupię go za 200$.

        0
  12. MOnika pisze:

    Zamówiłam mojej młodszej siostrze (8lat) czytnik onyx AfterGlow 2, w ramach prezentu na święta. Teraz przeszukuje allegro aby znaleźć etui do niego. Te dedykowane nie bardzo podobają mi się estetycznie (siostra marzy o różowym) a w dodatku cena zabija.
    Czy zwykłe etui zakupione na all. dedykowane pod Kindle PW2 będzie dobrze działać z Onyxem? Zastanawiam się czy w tych samych miejscach mają magnesy i czy czytnik dobrze będzie się wygaszał. Czy ktoś może posiada AfterGlow2, i wie coś w temacie?

    0
  13. asad pisze:

    „Zmiana kilku stron pod rząd przy (…)” – „z rzędu” a nie „pod rząd”. ;)

    0
  14. WereWolf pisze:

    Myślę, że umieszczenie przycisku z tyłu to niekoniecznie wada, raczej osobista preferencja, zależna też od sposobu korzystania z czytnika i posiadanych akcesoriów.

    Ja korzystam z paperwhite’a z oryginalną okładką i szczerze mówiąc, nie pamiętam już kiedy korzystałem w ogóle z przycisku power. Czytnik wybudza się wraz z otwarciem okładki, a raczej nie zostawiam go w pozycji otwartej na tyle długo, żeby zdążył się uśpić. Jeśli już by się to stało, to można po prostu na chwilę go zamknąć i powtórnie otworzyć.
    Przy okładkach typu wspomnianej tutaj origami może to być większy problem, ale przy zamykanych (jak oficjalna) wszystko działa idealnie.

    0
  15. para pisze:

    Robercie, kiedyś pytałeś o warunki pracy w Amazonie, ktoś zapodał linka do Wykopu. Dziś w GW duży artykuł o pracy w Amazonie (już pewnie widziałeś) a ktoś w komentarzach podzielił się jeszcze ciekawszym linkiem:)
    http://www.sadistic.pl/amazon-poznan-normalny-dzien-w-pracy-vt330710.htm

    0
  16. AS pisze:

    Jeżeli chodzi o podstawowa przewagę Voyage nad Paperwhite, czyli wyższa rozdzielczość powiem tak. Jeśli ktoś nie miał Voyage w ręku nie będzie żałował zakupu Paperwhite. Najgorzej, gdy jest okazja zasmakowania „lepszego”. Dopóki nie ma porównania, rozdzielczość Paperwhite będzie wystarczająca.

    0
  17. Marcin pisze:

    Widzę różnicę między iPadem (264ppi) a Paperwhite (212ppi), więc wyobrażam sobie że 300ppi wyglądać powinno jeszcze lepiej. Z drugiej strony jednak, mam telefon, który ma rozdzielczość 326ppi i tu już wielkiego skoku jakości porównując z iPadem nie widzę.
    Oczywiście zawsze lepiej mieć więcej niż mniej. :)

    A odnośnie przycisku power to zupełnie nie rozumiem w czym tu jest problem. W PW2 praktycznie nigdy z tego przycisku nie korzystam. Otwieram okładkę – czytnik się włącza. Zamykam – wyłącza. Jeżeli czytnik uśpi mi się na otwartej okładce wystarczy, że go zamknę i otworzę. Czy w Voyage jest inaczej?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      W Voyage jest tak samo, tylko że jeśli okładka jest otwarta, czyli przyklejona magnesem do tyłu czytnika, przycisk włączania jest niedostępny.

      0
  18. Artur pisze:

    Dlaczego zawsze porównujesz kindle tylko z innymi kindlami. Przydałoby się porównanie z np. z takim onyxem lynxem któy jest klasowo podobny

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Akurat Lynx w momencie tego wpisu czekał na odesłanie na naprawę :) sądzę, że w styczniu zrobię porównanie tych dwóch czytników, przede wszystkim pod względem ekranu, bo jeśli chodzi o obsługę to róznią się diametralnie i to bardziej porównanie ekosystemów kindle i onyx/android by było.

      0
  19. Maciek Warszawa pisze:

    Dobry wieczór, sam jestem od tygodnia szczęśliwym posiadaczem tego czytnika i muszę faktycznie przyznać, że jest rewelacyjny. Z autorem recenzji zgadzam się w 100%, że pewną niedogodnością jest włącznik umieszczony z tyłu czytnika. Natomiast samo dostosowanie się do światła otoczenia jest dobrą funkcją. Kompletnie nie żałuję zakupu oraz okładki origami. Natomiast zwracam uwagę, że przed zakupem osłony ekranu warto poszukać satynowej. Sam mam Moshi błyszczącą, której zdecydowanie nie polecam. Czytnik kupiłem przez Allegro, wraz z coverem i folią. Wersja WIFI bez reklam i 3G, które wg mnie jest totalnie zbędne.

    0
  20. Marek pisze:

    Zwracam się z prośbą o radę – właśnie otrzymałem voyage (zamówionego z […]) i niestety mam drobne wątpliwości co do jakości czytnika.

    Wcześniej miałem czytnik Kindle starszej generacji niż Paperwhite więc cieżko mi się odnieść:

    Moją uwagę zwróciły dwie kwestie:

    1. Efekt kurzu/pyłu – który jest drobny ale nie znika po przeładowaniach strony
    http://oi60.tinypic.com/fa64g2.jpg

    2. Biały świecący punkt bad-pixel ?
    http://oi58.tinypic.com/3097bxl.jpg

    Czy ktoś miał podobne problemy oraz czy takie usterki nadają się do reklamacji ?

    Na forum amazona znalazłem podobną dyskusję:
    http://www.amazon.com/forum/kindle?_encoding=UTF8&cdForum=Fx1D7SY3BVSESG&cdThread=TxFN6W3X3WF5FI

    Dzięki wielkie za pomoc

    0
    • quiris pisze:

      Świecące punkty kwalifikują czytnik do wymiany. Amazon bez zbędnej dyskusji uznaje to jako powód do wymiany.

      0
      • Antyidiota pisze:

        Czy już jest dostępna wersja międzynarodowa ?
        Pytam ponieważ na Ceneo jest ale nie mogłem się dopytać czy to aby nie wersja resellowana bo też z czymś takim się spotkałem a ponoć wersja międzynarodowa ma mieć poprawione oświetlenie jak czytałem w brytyjskiej prasie.

        0
  21. Antyidiota pisze:

    A jaki ma ekran bo przecież amazon kindle paperwhite 2 miał ekran einkCarta który powstał w 2013 roku a ja ze sklepu […] odnośnie pytania o ekran(bo na stronie sklepu […] pisało iż nowy kindle ma ekran Pearl) i wersję czytnika dostałem dziś dziś wiadomość następującej treści
    „Szanowny Kliencie,

    Kindle Voyage to wersja niemiecka z ekranem Pearl

    Serdecznie pozdrawiam,
    […]”

    Proszę o komentarz bo nic nie rozumiem na stronie amazon.de pisze że ma ekran eink Carta a nie Pearl

    0
  22. Wojtek pisze:

    Witajcie,
    w związku z tym, że przymierzam się do Voyage mam parę pytań dotyczące oryginalnej okładki Origami: jak się ma jej używanie do „książkowej okładki” PW2, czy aż tak przeszkadza otwieranie do góry i jak bardzo pogrubia czytnik?

    0
  23. Markus pisze:

    To jakieś kpiny z pogrzebu premeira wersji międzynarodowej maj 2015 tak napisali na amazon.de w rozmowie o partycje ws wersji międzynarodowej

    0
  24. Markus pisze:

    Mój błąd amazon.com
    http://www.amazon.com/forum/kindle/ref=cm_cd_pg_oldest?_encoding=UTF8&authToken=&cdForum=Fx1D7SY3BVSESG&cdPage=1&cdSort=newest&cdThread=Tx2UHFH7YTBOR6J
    Pracownik działu technicznego napisał wprost
    They are not good enough for the moment.

    0
  25. Dom pisze:

    Czy ta wersja kindle voyage ma możliwy polskojęzyczny interfejs oraz co najważniejsze obsługę Polskich czcionek ?
    To dla mnie bardzo ważne bo w tekście nic nie znalazłem o tym. A będzie to mój pierwszy ebook jeśli go teraz kupię. Nie chciałbym być betatesterem amazonu.

    0
    • Cyfranek pisze:

      Nie ma polskiego menu ani klawiatury z polskimi znakami. Natomiast wyświetla w tekstach polskie znaki bez problemu. Z książkami po polsku nie powinno być żadnego problemu. Obsługa jest w sumie prosta i bez polskiego menu można sobie poradzić.

      0
    • Maciek Warszawa pisze:

      Nie ma problemu z czcionką pl. Nawet po konwersji na mobi. Wersja bez polskiego menu jest kompletnie niepotrzebna, jak wspomniano już w odpowiedzi.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      W tekście nic o tym nie ma, bo to jest oczywiste, że każdy Kindle czyta polskie litery. Na co dzień na tym blogu piszę o książkach z polskich księgarni, gdyby jakikolwiek czytnik miał mieć z nimi kłopoty, to musiałbym o tym wspomnieć.

      Pisałem o tym zresztą niedawno:
      http://swiatczytnikow.pl/polskie-znaki-w-kindle-paperwhite/

      0
  26. koko pisze:

    Który czytnik bardziej nadaje się do czytania onyx t68 lynx, kobo aura h2o czy kindle voyage? Sprzęt ma służyć tylko do czytania, więc inne bajery są mi niepotrzebne.
    I który czytnik jest twoim podstawowym Robercie?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Oczywiście Voyage. Do czytania to nadaje się każdy, jeśli nie masz specjalnych potrzeb, nie ma sensu kupować większego.

      0
  27. wiki pisze:

    Dzie dobry, stanęłam przed wyborem czytnika i chciałam się spytać skąd na kindle mogę najłatwiej ściągnąć książki po polsku? Czy na sklepie kindle jest już ich wystarczająco dużo? I czy są po przystępnej cenią? A może polecilibyście jakiś inny czytnik? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    0
  28. Dom pisze:

    Ok super tyle że jak wyjdzie jakaś aktualizacja to będzie można ją ściągnąć. Bo chyba w wersji oficjalnej nie powiększą pamięci jak to zrobili w paperwhite 2. Bo nie mam zamiaru czekać nie wiadomo ile na wersję oficjalną to raz dwa gorzej jak wersja oficjalna będzie znacznie tańsza niż ta z amazonu, Ostatnie pytanie jak kupić na amazonie gdy nie ma się konta w dolarach ani euro ?
    Czy przelew międzynarodowy zabiera dodatkową kasę ( ja jestem wbanku ING) chyba ktoś tak kupował.

    0
  29. Stonek pisze:

    Minął już miesiąc od czasu Twojej publikacji….
    Zastanawiam się nad przesiadką z Kindle Touch na czytnik ze światełkiem. Powiedz mi proszę, czy większa rozdzielczość i lepszy procesor w Voyage robią jakąś istotną różnicę w wyświetlaniu skanowanych pdf’ów (w stosunku do PW2)?
    Doświadczenia z Kindle Touch mocno zniechęcają do czytania takich skanów książek. Czy Voyage daje radę z ich wyświetlaniem – tak jak z powodzeniem robią to smarfony?

    No i… czy z perspektywy już kolejnego miesiąca z Voyage (który stał się Twoim podstawowym czytnikiem) zauważasz coraz częściej nierównomierną barwę podświetlenia ekranu? Czy też zdążyłeś o tym zapomnieć?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Niedługo będzie artykuł o PDF na czytnikach, ale żaden czytnik z 6″ nie nadaje się do skanowanych PDF innych niż jednokolumnowe. Rozdzielczość nie ma nic do rzeczy jeśli ekran jest za mały.

      Voyage jest moim głównym czytnikiem, nierównomiernej barwy nie zauważam w ogóle, ale nie czytam w zupełnej ciemności, kiedy byłaby widoczna.

      0
  30. Dom pisze:

    Mam ostatnie pytanie czy karta płatnicza VISA jest obsługiwana bo mam konto direct. Nie wiem jaka to odmiana karty. Nic na niej nie pisze a umowa gdzieś jest w stosach papierów.

    0
  31. kanis pisze:

    Ja mam pytanie: czy jest możliwość zmiany marginesów na Kindle Voyage w plikach systemowych tak jak miało to miejsce przy Kindle Keyboard?

    0
  32. giersza pisze:

    Witam, czy w Kindle Voyage powierzchnia ekranu dotykowego (struktura) jest dokładnie taka sama jak w PW2. Bardzo odpowiada mi ta „szorstkość” dotyku i przy potencjalnej zmianie czytnika nie chciałbym rezygnować z tego elementu.
    Mam na testach Kobo H2O ale dotyk działa w nim dużo gorzej niż w PW2 a na dodatek powierzchnia jest bardziej gładka i nie odpowiada mi to. Co prawda kontrast i podświetlenie w H2O to klasa w porównaniu do PW2 ale mam nadzieję, że w stosunku do Voyage różnica nie jest już tak dostrzegalna.
    Wielkość ekranu Kindla oraz bardziej mi odpowiada i za każdym razem kiedy biorę go do ręki po użytkowaniu H2O na twarzy rysuje mi się banan. Kobo w oryginalnym Etui wydaje się jakiś plastikowy i mało ergonomiczny, nie mieści się w moich kieszeniach…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Niestety nie, ekran jest bardziej gładki, podobnie jak w PW1. Nie jest to wadą, ale też wolałem szorstkość PW2.

      0
  33. Ewa pisze:

    Dzień dobry! Mam pytanie o wytrzymałość baterii. W moim kindlu Voyage bateria wytrzymuje jakieś 7-10 dni off-line. Czy to norma? W classicu zapominałam, gdzie mam kabel do ładowania, bywało, że i miesiąc działał. Wg. zapewnień amazona powinien działać porównywalnie.

    0
    • Stonek pisze:

      Zdarzyło Ci się to kilka razy (ten okres 7-10 dniowy)? Czy tylko jeden raz?
      Jeżeli to tylko jeden raz… to warto poczekać i sprawdzić co będzie dalej – powiadają, że jednorazowe załadowanie większej ilości książek uruchamia w czytniku proces indeksowania zawartości… co zużywa sporo energii. W kolejnych miesiącach, gdy nie ma indeksowania, a jedynie czytanie treści – baterie wystarczają na znacznie dłużej.

      0
      • Ewa pisze:

        Przeprowadzałam eksperyment. Bateria wytrzymała od zeszłego poniedziałku do dziś w 95% w trybie offline i wyłączonym automatycznym dopasowywaniu oświetlenia. Chyba zapytam na amazonie, bo już nie mam pomysłów.

        0
        • Ewa pisze:

          Napisałam do amazona, poradzili by zrestartować czytnik, co też zrobiłam. Teraz jest lepiej, ale nie idealnie. Jednak mam wrażenie, ze to wina etui. Kupiłam na amazonie, ale nie origami, tylko jakieś inne i czasami czytnik włącza się sam. Może magnes w etui przy zapięciu źle działa? Spróbuję wyjąć i zobaczę, co będzie.

          0
          • Stonek pisze:

            Wiesz… w zasadzie jeżeli z winy etui czytnik sam się włączy, to:
            1. Nie przeczyta za wiele stron – przerzuci tylko w sumie dwie strony – raz na czytaną stronę i spowrotem na wygaszacz.
            2. Podświetlenie podziała przez kilka minut do ponownego uśpienia i z minimalną jasnością (bo czujnik zobaczy kompletną ciemność).
            Obstawiam więc raczej, że to nie wina etui… Ale możesz wyjąć czytnik z etui i rzeczywiście poobserwować.
            Generalnie kilkudniowe okresy pomiędzy ładowaniami, to zdecydowanie poniżej akceptowalnego standardu.

            BTW, to oczywiste, ale… ładujesz do czasu, aż dioda zasygnalizuje pełne naładowanie (zmienia kolor z pomarańczowego na zielony)?

            0
  34. Hubert Lary pisze:

    Mam Voyage od 2 tygodni. Czytnik świetny. Mam dedykowaną do niego skórzaną okładkę. Jednak, gdy czytam w domu, to często zdejmuję tę okładkę z 3 powodów : okładka jest dosyć gruba i ten czujnik oświetlenia jest za bardzo zagłębiony w okładce, a to powoduje nie zawsze dobrą reakcje ekranu na zmianę oświetlenia (nieraz brak reakcji). Po drugie trudno przycisnąć ten przycisk włączenia z tyłu, gdy się chce ekran wyłączyć. I co najważniejsze czytnik bez okładki prezentuje się zdecydowanie lepiej. Jest lżejszy i cieńszy.

    0
  35. Juzio pisze:

    Zarejestrowałem się na Amazonie ale nie mogęzłożyć zamówienia bo mi wyskakują krzaczki znaczy składa się ale pisze że nie może być wysłane bo są błędy i widać krzaczki więc muszę dać delete. Czy mam nie używać polskich czcionek jeśli tak to jaką mam gwarancję że kurier zrozumie i dotrze ?

    0
  36. violino pisze:

    Robercie, czy Twój Voyage reaguje na usypianie w okładce z Paperwhite’a? Nie mogę znaleźć miejsca, gdzie jest ten magnes, a okładka nie usypia. Nie wiem, czy to tylko kwestia złej okładki (przesunięcie magnesu), inne miejsce magnesu czy usterka. Próbowałam ten magnes znaleźć innym magnesem, ale coś mi nie wychodzi.

    0
    • violino pisze:

      Alarm odwołany, znalazłam. Dość precyzyjnie musiałam je na siebie nałożyć, żeby załapały. Okładka do PW jest bezużyteczna pod tym względem.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Ma w innym trochę miejscu. Akurat okładka z PW nie pasuje do Voyage więc nią nie usypiałem :)

      0
  37. aniesse pisze:

    Czy trzymając czytnik tylko w jednej, LEWEJ ręce można przerzucać strony do przodu? Bo przycisk lewy chyba działa tylko wstecz? W Onyxie np. można zarówno prawą, jak i lewą ręką zmieniać strony i do przodu i do tyłu.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.