Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

PocketBook Basic Touch i jego funkcje internetowe: Dropbox, Send-to-PocketBook, RSS

Parę tygodni temu przedstawiałem Wam „maluszka” – PocketBooka 515 Mini – 5-calowy czytnik, który zaciekawił mnie swoją mobilnością i dobrym wykorzystaniem powierzchni ekranu.

Dziś chciałem przedstawić czytnik PocketBook 624 Basic Touch – jest to, jak sama nazwa wskazuje, model podstawowy z ekranem dotykowym o standardowej wielkości 6 cali. Podobnie jak przy Mini – nie będzie to pełna recenzja urządzenia. Nasz dzisiejszy bohater ma cały szereg funkcji internetowych, na których się skupię.

Szczególnie zainteresowały mnie metody bezprzewodowego wysyłania plików na czytnik – co może sprawić, że Basic Touch stanie się konkurentem dla podstawowego Kindle.

Jeśli chodzi o aplikacje do czytania, Touch Basic niewiele różni się od Mini poza obsługą dotykiem, która jest rzeczywiście wygodniejsza. Z kolei od droższego, topowego Touch Lux różni się głównie rozdzielczością 800×600 (zamiast 1024×768) i brakiem oświetlenia. Ma za to od niego szybszy procesor.

Funkcje, które opiszę powinny działać tak samo na Touch Basic i Touch Lux.

Wystarczy wejść w ustawienia naszych kont – a widzimy, jak dużo funkcji dostępnych jest w tych modelach.

Omówię je tutaj – z wyłączeniem Adobe DRM – bo to akurat funkcja znana z innych czytników, a że obecnie większość e-booków po polsku sprzedawana jest ze znakiem wodnym, nie musimy prawie wcale z niej korzystać.

Łączenie z internetem

Ostatnie wersje Kindle są tak skoncentrowane na sieci, że domyślnie ma być ona tam na stałe włączona. Podobnie jest zresztą na Kobo i Nooku. Również nowy Onyx, gdy tylko sieć włączymy – aktywuje ją od razu po wybudzeniu.

PocketBook założył, że lepiej łączyć się z siecią, gdy jej potrzebujemy. Takie rozwiązanie pomaga też oszczędzać baterię, która ma niezłą pojemność – Basica musiałem ładować tylko raz.

Dlatego dopiero przy wywołaniu funkcji internetowej pojawia się ekran łączenia – po kilku sekundach WIFI działa.

 

Przy pierwszym połączeniu jest oczywiście skanowanie sieci, podawanie haseł – wychodzi to bardzo sprawnie, choć przyznaję, że przyzwyczaiłem się do internetu stale włączonego.

Aktualizacja oprogramowania

Początkowo z opisywaną dalej funkcją Dropboxa miałem spory problem, bo gdy uruchomiła się przeglądarka, gdzie miałem podać login do Dropboxa, okazało się że… na klawiaturze ekranowej nie ma znaczka małpy (@), który trzeba podać w adresie do logowania.

Zanim zacząłem szukać informacji na forach, pomyślałem że warto czytnik zaktualizować.

W ustawieniach jest odpowiednia opcja, czytnik sprawdza czy jest nowe oprogramowanie – było, sprzed paru dni – ściąga je przez WIFI i zaczyna się sam aktualizować.

  

Na ekranie widzimy różne linuksowe komunikaty, po czym czytnik się restartuje i działa wszystko prawidłowo.

W ciągu trzech tygodni korzystania z Touch Basic załapałem się na dwie kolejne aktualizacje, tak więc widać, że ukraińska firma trzyma rękę na pulsie i poprawia zauważone błędy.

Dropbox

Zacznijmy od funkcji miłej nawet dla osoby niekorzystającej nigdy z czytników – integracja z Dropboxem pozwala na dostęp do naszych plików z chmury oraz ich automatyczne pobieranie na czytnik.

Przy pierwszym uruchomieniu trzeba się zalogować na nasze konto Dropboxa i udzielić czytnikowi uprawnień do utworzenia folderu „Dropbox PocketBook” na naszym koncie.

I rzeczywiście – takie konto powstaje, co widzę wkrótce na komputerze. Zawartość tego folderu będzie automatycznie synchronizowana na urządzeniu.

Działa to bardzo ładnie – szczególnie gdy ustawimy automatyczną synchronizację. Oto wrzuciłem na komputerze kilka książek i… są.

Niestety ograniczenie do jednego folderu sprawia, że nie uzyskamy synchronizacji z księgarniami. Bo również np. Publio, Ebookpoint czy O’Reilly wrzucają zakupione książki do swoich folderów, a z poziomu Pocketbooka nie uzyskamy do nich dostępu.

To trochę psuje użyteczność tej funkcji. Najlepiej byłoby, gdyby aplikacja Pocketbooka miała dostęp do całego naszego konta i można było po prostu wybrać, które foldery powinny zostać synchronizowane. Choć oczywiście miałoby to skutki uboczne – jeśli ktoś ustawi zbyt szeroki dostęp, mógłby szybko zapchać czytnik zupełnie niepotrzebnymi plikami.

Send-to-PocketBook

To odpowiedź ukraińskiej firmy na Send To Kindle. Aż dziwne, że tyle lat minęło, aż ktoś na to wpadł.

Działanie jest proste – rejestrujemy się w usłudze np. z mailem jan.kowalski@gmail.com. Dostajemy wtedy adres mailowy jan.kowalski@pbsync.com na który możemy wysyłać książki. Trafią one do wybranego folderu na urządzeniu.

Tak wita nas funkcja po pierwszym uruchomieniu oraz połączeniu z siecią:

A więc najpierw rejestracja – podajemy swój adres e-mail oraz nowe hasło do tej usługi, po czym czekamy na aktywację lub nie…

 

U mnie zadziałało dopiero za trzecim razem – adres uczelniany i firmowy zakończył się komunikatem jak wyżej.

W końcu skorzystałem z zapasowej skrzynki na Onecie i dostałem wiadomość z prośbą o aktywację.

Potwierdzam – i załatwione.

Tak wygląda wiadomość z potwierdzeniem – jak widać po angielsku – ten język się czasami niestety przewija, nie wszystko jest zlokalizowane. Mamy w niej wyliczone kilkanaście typów plików, które możemy wysyłać na czytnik.

A tak wygląda strona zarządzania funkcją.

Jako pierwszą rzecz, postanowiłem… sprawdzić, czy na PocketBooku zadziała funkcja wysyłki na Kindle z którejś polskiej księgarni.

Wybrałem Nexto. Wpisałem adres @pbsync.com w ustawieniach księgarni:

Użytkownicy Kindle wiedzą, że adres nadawcy trzeba potwierdzić na stronie Amazonu, tak ktoś niepożądany nie zalał naszego czytnika spamem.

PocketBook korzysta z innej formy autoryzacji – przy pierwszej przesyłce z nieznanego adresu dostajemy (na nasz własny adres mailowy, nie nadawcy) prośbę o potwierdzenie.

Po skopiowaniu linka do przeglądarki adres zostaje dodany do „białej listy” – a na nasz czytnik trafiają przesłane pliki.

Z Nexto się udało – dwa pliki trafiły do odpowiedniego folderu natychmiast po synchronizacji.

Od razu powiem, że nie ze wszystkimi księgarniami to zadziała. Niektóre dopuszczają wyłącznie wpisanie adresu w domenie @kindle.com i tego nie obejdziemy.

Większą wadą jest przesyłanie na czytnik wyłącznie formatu MOBI – ten wprawdzie jest przez PocketBooka odczytywany, ale aplikacja FB Reader średnio sobie z nim radzi – wydaje mi się, że tracimy sporo formatowania. Znacznie lepszy byłby format EPUB.

Pytanie, czy księgarnie zdecydują się na wprowadzenie integracji z Pocketbookiem, podobnej jak w przypadku Kindle. Wtedy wpisywalibyśmy maila @pbsync.com – a na czytnik trafiałaby wersja EPUB.

Nawet bez tego – da się Send-To-PocketBook używać bardzo skutecznie. Oto dodałem swój adres w ustawieniach Calibre.

Po czym… wysłałem plik tak samo jak robię to z Kindle. Po kolejnej synchronizacji wysłana natychmiast trafiła na czytnik.

Tak więc otwiera się przed nami możliwość bezprzewodowej wysyłki książek i czasopism z Calibre. A to miał jak dotąd wyłącznie Kindle.

ReadRate

To z kolei funkcja społecznościowa czytnika. Umożliwia informowanie znajomych o tym że czytamy daną książkę, a także dzielenie się cytatami i notatkami. Tak ją zachwalają gdy wejdę do niej z poziomu książki.

A tak wygląda strona logowania.

Czytnik nie należy do mnie, więc wolałem na wszelki wypadek nie łączyć swojego konta z Facebookiem, poza tym interfejs w cyrylicy jest świadectwem, że tej funkcji jeszcze nie dopracowano.

Czytnik RSS

Aplikacja do czytania RSS ma załadowanych kilka kanałów domyślnych, umożliwia też dodanie własnych.

 

Niestety działanie funkcji mnie rozczarowało. Wyobrażałem sobie, że aplikacja będzie ściągała zawartość RSS na czytnik i przeczytamy ją sobie w interfejsie czytnika – a więc ustawimy wybraną czcionkę itd.

Nic z tego. Pobieranie działa sprawnie…

Ale wszystkie ściągnięte artykuły wyświetlają nam się jako jedna dłuuuuga strona w przeglądarce internetowej czytnika.

  

Nie ma żadnej możliwości nawigacji czy przejścia do wybranego kanału.

Mimo tego, że gdzieś na dole są newsy ze Świata Czytników, zabrakło mi cierpliwości, żeby do niego przewinąć. Moim zdaniem wygodniej już będzie korzystać z którejś z mobilnych stron z RSS (nie testowałem), albo z wysyłki RSS z programu Calibre.

PocketBook Sync i księgarnia

O tych dwóch funkcjach wspominam tylko na marginesie – Sync-To-PocketBook służy do synchronizowania treści zakupionych we współpracujących z Pocketbookiem księgarniach, jako przykład w opisie funkcji podawany jest sklep Bookland.

Funkcji nie miałem okazji przetestować, bo w tym momencie sama księgarnia nie ma nic do zaoferowania polskim czytelnikom – i to dosłownie.

Oto, jak zostałem powitany po wejściu do pozycji menu „Księgarnia”.

 

Po polsku nie ma tam po prostu książek, choć to może błąd, bo na stronie jakieś książki są, co ciekawe z wydawnictwa Helion.  Tak czy inaczej, w tym momencie nie mamy za bardzo tam czego szukać.

Podsumowanie

Spróbuję w jednym zdaniu ocenić podane funkcje:

  • Działanie WIFI – bardzo dobre, choć chciałbym większej automatyzacji.
  • Automatyczna aktualizacja – świetna sprawa.
  • Dropbox – funkcja przydatna, choć ograniczona.
  • Send-To-PocketBook – potencjalnie największa zaleta nowych PocketBooków, szczególnie gdy zintegrują się z nimi polskie księgarnie.
  • Czytnik RSS – mało przydatny.
  • ReadRate – nie testowałem.
  • Księgarnia/Pocketbook Sync – nieprzydatne w polskich warunkach.

Zwycięzca jest oczywisty – możliwość wysyłania plików mailowo na czytnik działa bardzo ładnie i skutecznie i sądzę, że zostanie ona jeszcze porządnie wykorzystana.

To co mnie dziwi, to duża liczba funkcji wymagających osobnych kont. Do większości z nich trzeba się osobno logować, co zajmuje sporo czasu.. Szkoda, że jeśli założę konto na Send-To-PocketBook, to nie mogę jednocześnie z tego konta zalogować się do księgarni… Brakuje mi też jakiegoś zarządzania online – szybciej by poszło założenie tych wszystkich kont na komputerze.

Przypomnę ceny czytników:

Tabelkę z porównaniem trzech modeli Pocketbooka znajdziecie w artykule omawiającym te czytniki.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

47 odpowiedzi na „PocketBook Basic Touch i jego funkcje internetowe: Dropbox, Send-to-PocketBook, RSS

  1. asymon pisze:

    Moje 0.03zł jako współużytkownika podświetlanego pocketbook 623 Touch Lux, firmware w zasadzie ten sam, a jak nie to można zaktualizować.

    Co ciekawe, czytnik kupiony w empiku, poza ładnym logo miał wgrany firmware w wersji 4.2.cośtam, przygotowany przez empik. Domyślnym sklepem z ebookami jest http://m.empik.com, całkiem fajnie to wygląda, trochę jak sklep „wbudowany” w Kindle. Zepsuto za to przeglądarkę – stroną domową jest już zwykła, „desktopowa” witryna empik.com, a próba wywołania klawiatury ekranowej i wpisania innego adresu, powoduje wyjście z przeglądarki. Tak jakby chciano ograniczyć cały internet do empik.com. Pomaga aktualizacja oprogramowania na klasyczne 4.4, ze strony Pocketbook, ale tracimy ustawienia sklepu empik i ładne logo, na szczęście zostaje to namalowane na „pleckach” czytnika…

    Jako osobę lubiącą mieć porządek na dysku, denerwuje mnie to, że Calibre kopiuje katalogi z ebookami, podzielone według autorów, do główego katalogu czytnika, tam gdzie wszystkie pliki systemowe. Nie ma osobnego katalogu „documents”, jak w Kindle. Za to da się pogrupować biblioteczkę według podkatalogów autorów, nie trzeba się bawić w kolekcje.

    Dropboksa bardzo dobrze się używa przez interfejs www, tzn. http://m.dropbox.com, tak jak w Kindle. Pobrane pliki trafiają do katalogu Downloads i są od razu widoczne.

    Słowników jest sporo, jest angielsko-polski firmy Lingvo, ale ma mało haseł i lepiej użyć słownika Webstera z 1913r. Jeśli wgramy słownik hyph_pl.dic, mamy dzielenie wyrazów, choć czasem dziwnie to wychodzi. Niestety tekstu nie da się wyjustować.

    Aha. Jednak w praktyce okazuje się, że wizualnie format epub > mobi. http://imgur.com/a/tapim#0 Poza tym jest więcej opcji wyboru kroju czcionki, w 1024×758 wygląda to lepiej, ale dla mnie akurat różnicy to nie robi, zwykle używam podstawowej, szeryfowej czcionki.

    Ogólnie jest OK, ale umęczyłem się strasznie z firmware 4.3, rozkalibrował się ekran dotykowy, żona twierdzi że chciała wyrzucić czytnik przez okno. Pomogła aktualizacja do wersji 4.4.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dzięki wielkie za te uwagi! Rzeczywiście, słyszałem sporo narzekań na Touch Lux właśnie z softem 4.2/4.3 – ja się kiedyś bawiłem z 15 minut w salonie empiku i nie widziałem problemów, więc nie mogę potwierdzić.

      Co do Calibre – tam chyba można zmienić schemat katalogów osobno dla każdego urządzenia, które jest podłączone przez USB, czyli inny dla Kindle, inny dla Pocketbooka.

      A porównywałeś epub z azw3? Chyba nawet na Keyboardzie powinien wyglądać troszkę lepiej, choć może być problem z interlinią.

      0
      • YuukiSaya pisze:

        Soft 4.2/4.3 był niewypałem na Touch Lux, 4.2 na 622 dawał radę, ale 4.3 już mu nie dali tylko od razu 4.4. Za to ze wszystkimi bajerami ;) Tylko po aktualizacji trzeba było zrobić reset do ustawień fabrycznych, bo inaczej wi-fi nie łapało.

        0
    • bastard pisze:

      Katalogi sobie można samemu zdefiniować.
      Ja mam podpięte pod Dropbox PocketBook i nie ma znaczenia czy podłączam czytnik kablem, czy podpinam sam folder (w Calibre jest taka opcja), czy też z poziomu Dropboxa i wtedy mam zawsze w tym samym miejscu, jest porządek, książka na czytniku i od razu kopia na Dropboxie.

      Justowanie oczywiście działa. Zależy od stylu książki. Czasem wydawcy zapominają o tym, że są inne czytniki niż Kinlde i wyłączają justowanie.

      0
  2. zylx pisze:

    Co do Dropboxa i różnych folderów PocketBooka i księgarń. Nie wystarczy usunąć folderów z Publio, Ebookpoint czy O’Reilly, a w ich miejsce powstawiać dowiązania symboliczne do folderu Pocketbooka o odpowiednich nazwach? Co prawda nie mam jak przetestować z Pocketbookiem, ale Dropbox radzi sobie z tym bez problemu.

    0
  3. Kender pisze:

    Co do Dropboksa i różnych folderów – ja bym nie próbował z dowiązaniami. Kiedyś tak zrobiłem i się Dropbox popsuł (bo na różnych systemach dowiązania różnie działały – Unix i windows mają je jakoś inaczej).
    Za to jest coś takiego jak wappwolf.com, któremu można przyznać prawa do całego Dropboksa i wygenerować mu „akcje” – więc na przykład za każdym razem gdy pojawi się plik w folderze Applications/Book Rage, przekopiuj go do /Applications/PocketBook, wyślij mi maila z informacją i wyłącz prysznic. Czy jakoś tak :)
    Więc do tego celu – ogólnie polecam.
    [disclaimer: nie jestem w żaden sposób związany z Wappwolfem, poza tym że mam u nich konto].

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Hmm, dowiązań nie próbowałem, przynajmniej w tej formie – wprawdzie używam tego przy backupowaniu na skydrive, co opisałem na http://swiatczytnikow.pl/jak-robic-kopie-zapasowe-e-bookow-na-skydrive-albo-dropbox/ – ale w tym przypadku byłoby to dowiązanie dwóch folderów wewnątrz Dropboxa i to mogłoby powodować problemy – przecież takie dowiązanie nie powstanie na koncie, a wyłącznie na jednym komputerze zsynchronizowanym z Dropboxem.

      Wappwolf wydaje się być bardziej skutecznym rozwiązaniem. Odważny niech wypróbuje. :)

      0
      • kender pisze:

        No więc ja próbowałem to w przypadku Kindla i wysyłki na niego (oraz wysyłania automatycznych maili, jak pojawią się nowe pliki w folderze dzielonym z klientem) – PocketBooka nie mam, więc tego nie sprawdzę. Natomiast sam wappwolf działa dość solidnie i mogę go polecić, w każdym razie do tego, co robi za darmo :)

        0
      • zylx pisze:

        Dowiązanie jak najbardziej powstaje na koncie. W moim przypadku, nie mam oddzielnych folderów Publio czy Ebookprint, a jedynie dowiązania o takich nazwach do folderu „Książki”. Bezproblemowo działa zarówno na komputerze, przez stronę internetową, jak również w aplikacji Android.

        0
        • dm pisze:

          Mam Pocketbook 623. Nie wiem, jak mój mąż poustawiał Dropboksa, ale co rano po włączeniu, bez dodatkowych operacji, mam na czytniku zaprenumerowaną w Publio gazetę. Tak że da się to zorganizować.

          0
          • Piotrek pisze:

            Witam! Chciałbym zaprenumerować gazetę właśnie w Publio. Mam Poketbooka 624, korzystam z dropboksa, ale nie mam pojęcia jak powiązać konto Pocketbooka z kontem Publio. Musiałbym za każdym razem pobierać każdy numer i go kopiować jak to robię w przypadku pojedynczych książek, a to już jest utrudnienie. Może Pani mąż znalazłby chwilę czasu i uchylił rąbka tajemnicy jak to zrobić? Z góry dziękuję za pomoc:)

            0
        • Piotrek pisze:

          W.

          0
        • Piotrek pisze:

          Witam! Chciałbym zrobić takie dowiązania do folderu Dropbox Pocketbook, niestety nie mogę sobie z tym poradzić. Chętnie skorzystałbym z porady jak to zrobić, aby było skutecznie.

          0
  4. stokka pisze:

    Mam ten czytnik od świąt i musiałam już kilka razy go ładować (ale dość intensywnie go używam). Odniosłam wrażenie, że bateria wyjątkowo źle znosi łączenie się z internetem, więc staram się bardziej kabla używać.
    Dlatego ciekawi mnie stwierdzenie „Basica musiałem ładować tylko raz” – od kiedy to raz było?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Od połowy grudnia. Ale fakt, że nie używam go intensywnie.

      0
    • Przemek pisze:

      Może dla porównania powiem, że w moim Kindle Keyboard baterii starcza na 3 książki, które w wersji papierowej mają ponad 450 stron, rozmiar czcionki ustawiony na trzeci od lewej. Z WiFi nie korzystałem w tym czasie.
      Ciekawy jestem jak u innych to wygląda?
      Ładuję baterię dopiero wtedy, kiedy Kindle już całkiem mi nie pozwala czytać, może dlatego niechcący zmniejszyłem pojemność baterii?

      0
  5. Przemek pisze:

    Czy znacie jakiś program, który łatwo i szybko stworzy tapetę z półkami przeczytanych ebooków?
    Zauważyłem, że papierowe dłużej pamiętam, bo w sumie raz po raz zerkam, na zwykłą półkę i widzę okładkę, to mimochodem coś tam się utrwala. A ebooki wylatują szybko z głowy.
    Stworzyłem sobie tapetę z taką jakby półką z okładkami ebooków przeczytanych w tym roku i w sumie dzięki temu eksiążki dłużej pamiętam.
    Czy jest jakiś program, może wtyczka do Calibre, który wygeneruje na podstawie okładek taką tapetę?

    0
    • jaguarek pisze:

      Wpisz w google: trueboxshot – i znajdziesz program komercyjny.
      Wpisz w google: boxshot 4 – i znajdziesz program komercyjny.

      Lepiej skorzystaj z darmowego narzędzia online: 3d-pack.com/#swf do stworzenia pojedynczej książki.
      Poszczególne książki poskładać można gimpem.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      A pytasz jako użytkownik Pocketbooka czy innego czytnika? Na Pocketbooku może warto czytane książki po prostu wrzucić do jednego folderu. Na Kindle trzymam kolekcję „styczeń 2014”, gdzie są wszystkie bieżące książki.

      0
      • Przemek pisze:

        Mam Kindle Keyboard, też właśnie ostatnio stworzyłem taką kolekcję z ostatnio czytanymi książkami. Ale to tylko lista jest, bez okładek. (w tych nowszych Kindle pewnie jest widok okładek)
        Amazon mógłby jako wygaszacz dać możliwość np. miniaturki ostatnio czytanych 9-12 książek.
        Póki co pozostaje ręcznie robiona tapeta.

        0
    • jaguarek pisze:

      Można też w Calibre dodać kolumnę z rokiem i wpisywać do niej wartość 1 przy każdej przeczytanej książce. Potem przefiltrować po tej kolumnie z rokiem i kliknąć pokaż widok okładek. Widok można sobie dostosować w ustawieniach – tło i wielkość okładek. Potem zrzut ekranu i gotowe.

      0
  6. George pisze:

    Witam!
    Mam czytnik PocketBook 623 Touch Lux na którym (książki – texty zapisane w Notatniku) są widoczne bez polskich liter (występują tzw krzaczki) pdf , epub wyświetlane są OK. Co mam zrobić aby można było normlnie czytać tak zapisane texty.

    0
      • George pisze:

        Dzięki za zainteresowanie moim problemem jednakze wstydem musze się przyznać, że nie wiem jak to zrobić. Jeżeli mogłbys mi pod powiedzieć (troszkę szczegółów) to byłoby wspaniale.

        0
        • bastard pisze:

          Najbezpieczniej jest ustawić kodowanie pliku utf-8.
          Podejrzewam że obecnie jest Windowsowe CP-1250 czy jakoś tak.

          A w jakim programie to otwierasz? Bo można to obejść
          W opcjach fbreader można kodowanie ustawić ręcznie.

          0
          • George pisze:

            W konfiguracji FBReadera ręcznie wybieramłem UTF-8,Europa wschodnia-1250 , badż automatycznie i niestety
            wystepują te przekłamanią wpisowni. Przerosło to mnie i chyba muszę się poddać .

            0
        • jaguarek pisze:

          W Windows-7 tekst w notatniku zapisz wybierając z menu Plik / Zapisz jako… Otworzy się okno zapisu plików. Na samym dole okna po lewej stronie przycisku Zapisz jest rozwijalna lista Kodowanie: ANSI, zmień na UTF-8 i kliknij przycisk Zapisz. Nie zapomnij nadać nazwę plikowi. Po wgraniu do Pocketbooka tekst będzie prawidłowo wyświetlany w fbreader, który standardowo odtwarza pliki txt z ustawionym dekodowaniem na auto. Sprawdzone 15 minut temu empirycznie. Nie pamiętam jak notatnik w Windows XP, ale możesz użyć dowolnego edytora z ustawianiem kodowania np. Akel Pad z portableapps.com

          0
          • George pisze:

            Dzięki za info jednak w przypadku text o ok 8o str to trudno byloby mi przerobić w notatniku każdą stronę. Proszę mnie zrozumieć – może to lenistwo albo szukanie łatwiejszej drogi.

            0
            • bastard pisze:

              Ale to sam zmieniasz na raz cały dokument.
              Są też odpowiednie narzędzia (również online) do sprawdzania i konwertowania.
              Nie testowałem bo sam korzystam czasem z narzędzi konsolowych, ale ten chyba to właśnie robi:
              http://tosiek.pl/converter/

              0
              • George pisze:

                Dzięki za www mySlę ,że bardzo się przyda. W tym temacie mam jeszcze taka prośbę – FBReader otwiera każdy text w auto , jak zmienić (gdzie) aby na stałe otwierał każdą otwieraną treść w Windows 1250 (w tym kodowaniu czyta bez dużych błędów) a nie w auto.
                Pozdrawiam

                0
  7. Marcin pisze:

    Z RSS czasem korzystam, ale w opcjach zaznaczam tylko jeden kanał. Właśnie ten, który chcę czytać. Nie jest to niestety RSSOwl.

    Lepszy pomysł to zbieranie na readlists.com i exportowanie epub bezpośrednio do dropboxa z którym synchronizuje się Pocketbook. Niestety epuby generowane na readlists.com nie wyglądają zbyt dobrze.

    0
  8. Marcin pisze:

    Czy mogę prosić o napisanie w jaki sposób wykonano screenshoty na czytniku?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Szybkie dwukrotne naciśnięcie przycisku włączania. Wyświetli się komunikat o zapisaniu zrzutu w formacie BMP. W ustawieniach można zmienić sposób wywołania tej funkcji.

      0
  9. Bernadetta pisze:

    Co do ReadRate można było śmiało testować, bo później można spokojnie wykasować połączenie z danym kontem na Facebooku :)

    0
  10. George pisze:

    Proszę o pomoc. Jak to zrobić aby FBReader otwierał każdy text wWINDOWS CP – 1250 a nie jak w ustwieniach fabrycznych wAUTO . .(Czytnik PocketBook 623 Touch Lux)

    0
    • asymon pisze:

      Dla każdego to nie wiem, ale poszczególne pliki edytujesz w bibliotece (pierwsza ikona w górnym menu), ustawiasz jak na tym obrazku i powinno już być dobrze,

      Oczywiście język dajesz Other, nie Czech, nie chciało mi się drugi raz robić i edytować screenshota. Swoją drogą, dziwne że nie ma polskiego.

      0
  11. bastard pisze:

    Podchodzisz do tego od d. strony.
    Zmień kodowanie pliku na utf-8. To jest światowy standard i wtedy działa na każdym normalnym sprzęcie bez żadnych problemów i tak właśnie są zaprogramowane czytniki.

    Możesz spróbować zmienić to ręcznie w pliku /system/config/fbreader.cfg

    0
  12. George pisze:

    Aktualizacja oprogramowania.
    Prosze o  pomoc w aktualizacji oprogramowania czytnika PocketBook 623 Touch Lux. Ostatnia aktualizacja W623.4.4.481 zdnia 09.01.2014. Teraz jest aktualizacja dostępna W623.4.4.614 niestety niemożna jej zrobić, gdyż po przejściu procedur czytnik wraca do opcji użytkowania z wersją oprogramowaniaa ze stycznia.
    W świetle tego oprogramowanie nie zostaje uaktualnione proszę o wskazówki co należy zrobić aby je przeprowadzic z sukcesem.

    0
  13. Gisele pisze:

    Quality posts is the important to be a focus for the viewers
    to pay a quick visit the site, that’s what this web site is providing.

    0
  14. Pete pisze:

    Nie polecam 624. Nie wiem jak inne produkty tego producenta. Urządzenie działa wolno (praca z pdf’ami to mordęga), dotyk działa źle (często trzeba dotknąć dwa razy, za pierwszym dotnkięciem nie raguje a za drugim czytnik stwierdza, że został dotknięty dwa razy). Upgrade firmware niczego nie wniósł. Baterię musiałem ładować przynajmniej raz w tygodniu. No i temat serwisu – urządzenie przestało się uruchamiać po 10 miesiącach pracy. Serwis przyjął je do naprawy. Niestety producent przez ponad 4 tygodnie nie przesłał do serwisu części do naprawy tego czytnika koniecznych.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.