Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nadchodzi czytnik InkBOOK 8 – większy znaczy lepszy?

midia-inkbook8

Za parę dni ogłoszony zostanie oficjalnie ośmiocalowy czytnik inkBOOK 8. Producent roztacza wokół niego aurę tajemnicy. Ale my ten czytnik już znamy. :-)

Arta Tech, czyli firma, która stoi za markami inkBook i Midia zaprezentowała na swoim profilu facebookowym powyższy obrazek. Niektórzy partnerzy handlowi się pospieszyli i od wczoraj w paru sklepach internetowych znajdziemy inkBOOK 8 – ośmiocalowy czytnik z Androidem w cenie około 850 złotych.

Czytnik wygląda następująco:

inkbook-8-front

Zacytujmy pełny opis:

Czytnik ebooków z 8-calowym dotykowym i doświetlanym ekranem E Ink, sklepem z aplikacjami i systemem Android.

– Duży i wyraźny 8-calowy ekran E Ink Pearl™ w technologii e-papieru zapewnia doskonałą czytelność wyświetlanego tekstu oraz szybki czas odświeżania stron
– Instaluj aplikacje Android by rozbudować możliwości czytnika
– Tygodnie działania na jednym ładowaniu baterii
– Nie psuje wzroku przy wielogodzinnym użytkowaniu
– Przyjazne dla oczu doświetlenie ekranu, które można swobodnie regulować lub wyłączyć w warunkach słabego oświetlenia
– Dumnie stworzony w Polsce

I najważniejsze parametry:

  • Ekran 8″, 1024 x 768 Pearl (160 ppi) z oświetleniem
  • Brak przycisków, obsługa wyłącznie dotykowa
  • Pamięć wewnętrzna: 8 GB + gniazdo karty SD
  • Bateria: 2800 mAh
  • Wymiary: 198 × 144 × 8,4 mm
  • Waga: 258 g
  • System operacyjny: Android 4.2.2
  • Zainstalowane aplikacje: Biblioteka (Książki), Midiapolis Drive (Dysk), Instrukcja obsługi, Przeglądarka internetowa (Internet), Księgarnia, Menadżer plików, Midiapolis News (News), Midiapolis App Store, Notatnik, Obrazy, Pobrane, Poczta, Słownik (QuickDic), Ustawienia

No i dobrze – czy to się teraz komuś z czymś kojarzy?

Tak, technologicznie inkBOOK 8 jest taki sam jak Icarus Illumina XL, o którego akcji sprzedażowej na platformie indiegogo pisałem w listopadzie 2015! Akcja cieszyła się dość umiarkowanym sukcesem, bo czytnik zamówiło… 81 osób. Wśród nich było kilku czytelników tego bloga, a także Cyfranek, który o nim pewnie niedługo napisze. Obecnie ten czytnik można kupić na stronie Icarusa za 200 euro + przesyłka, jest też (drożej) w niemieckim Amazonie.

Mamy zatem dwie różne marki, a ten sam czytnik. Producentem zarówno Icarusa Illumina XL oraz inkBooka 8 jest chińska firma Boyue, polski producent dodał swoje oprogramowanie. Powiedziałbym, że stwierdzenie „Dumnie stworzony w Polsce”, jest trochę na wyrost.

Czytnik jest bardzo lekki, 258 g to niewiele więcej niż 6-calowce. W swoim artykule z listopada zwracałem jednak uwagę na ekran, który ma taką samą rozdzielczość jak czytniki 6-calowe, a to nie jest zbyt wielkim osiągnięciem. Gęstość pikseli jest na poziomie budżetowych czytników Kindle czy PocketBook. Rozdzielczość jest też niższa niż np. Onyx Lynx z ekranem 6,8″, którego testowałem rok temu.

W zasadzie będzie chyba można potraktować inkBOOK 8 jako „wyrośniętego” Obsidiana, przy czym jego obsługa będzie w całości dotykowa.

Co sądzić o cenie inkBOOK 8? 850 złotych to około 250 zł więcej niż inkBook Obsidian. Wydaje się to sensowną dopłatą za wyraźnie większy ekran. Jeśli szukamy jednak 8 cali – to w zbliżonej cenie kupimy dostępny na rynku od ponad roku PocketBook InkPad, który ma zauważalnie większą rozdzielczość (1600 x 1200) i fizyczne klawisze.

Komu przyda się inkBOOK 8? Sądzę, że przede wszystkim tym, którzy potrzebują wygody większego ekranu, choć nie zamierzają tam czytać technicznych PDF-ów.

I ostatnia ważna rzecz: wiem że Legimi testuje już ten czytnik i być może uda się przygotować wersję aplikacji dla nowego inkBOOKa. O tym, czy miałby być dostępny w ofercie z abonamentem (podobnie jak Obsidian „za złotówkę”) nic mi w tym momencie nie wiadomo.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

68 odpowiedzi na „Nadchodzi czytnik InkBOOK 8 – większy znaczy lepszy?

  1. Pikram pisze:

    Jeśli jakość będzie na poziomie podobnym do innych wyrobów oferowanych przez tego importera (produkt+serwis) = nie wróżę sukcesu (poczytajcie opinie nt. onyksa i innych cudów na forach i portalach). Może sprzedadzą 20 sztuk na miesiąc.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak się składa, że pierwszych Inkbooków sprzedało się tysiąc tylko w abonamencie Legimi: http://swiatczytnikow.pl/abonament-legimi-z-czytnikiem-1000-sprzedanych-inkbookow-i-start-nowego-czytnika-za-zlotowke/ a nie wiemy ile osobno. Tak więc nie przesadzałbym. Jak testowałem inkbooki, wychodziło że jest to duży krok do przodu w porównaniu do pierwszych onyxów.

      0
      • Pikram pisze:

        Nie wiem czemu tak promujesz markę inkbook (wczesniej onyx)?
        Za wysoką jakość, cenę, inne walory? Może czegoś nie wiem? Nie rozumiem? Powiedz mi. Zrób zestawienie dlaczego warto kupić Inkbooka, Kindla, PocketBook …

        Samo legimi jest super ale błagam nie pakuj ludzi w sprzęt tej chińskiej marki bo potem ludzie będą mieli pretensje, że promowałeś coś słabego.

        Poczytaj na forach wypowiedzi „fanów” sprzętu inkbook/onyx.
        Zobacz ile na aledrogo w skali miesiąca sprzedaje się tego super sprzętu a ile np. Pocketbook albo Kindle.

        0
        • turetam pisze:

          http://swiatczytnikow.pl/inkbook-obsidian-vs-kindle-paperwhite-iii-porownanie-czytnikow/

          Było jeszcze kilka(naście?) artykułów porównujących czytniki albo opisujące dogłębnie plusy i minusy poszczególnych urządzeń, ale nie zamierzam cię wyręczać.

          0
        • Monika pisze:

          Robert to chyba bardziej jednak Kindla promuje :D
          A jeśli pisze o Inkbooku, to pewnie dlatego, że to niezły sprzęt w dobrej cenie – i ja podzielam to zdanie, a to już mój drugi Onyx. Sama go ludziom polecam i później nie narzekają. A wady ma każdy gadżet.

          1
          • Pikram pisze:

            Promuje Kindle – ok wiadomo ;-)
            Moim zdaniem z inkbook (wcześniej onyx) jest jak z chińską elektroniką albo ubraniami. Cena ich produktów powinna być niższa o 50% od markowego sprzętu i wszystko byłoby ok.
            A tak, czytam wypowiedzi niezadowolonych na ksiazki.org i … nie wiem co sądzić.
            Ma ktoś dane ile artatech sprzedaje rocznie czytników?
            Ile zatrudniają ludzi, ile pracuje w serwisie, jakie mają obroty?

            0
            • Robert Drózd pisze:

              Na forach takich jak eksiazki odzywają się przede wszystkim ci, którym coś nie działa.
              Jakbyś czytał forum np. 3-4 lata temu, to doszedłbyś do wniosku, że Kindle to straszliwie awaryjna marka, bo co chwilę komuś psuje się ekran.

              Dodatkowo AT wcześniejszym postępowaniem z Onyxami (aktualizacje, gwarancja, komunikacja), nagrabił sobie u niektórych i będą go atakowali nawet jeśli wypuści najlepszy czytnik świata.

              „Chińskie” czytniki nie mogą kosztować mniej, bo nie od dziś wiadomo że Kindle czy Kobo sprzedawane są z niewielką marżą, a ich producenci zarabiają na treści. Inkbook takiej możliwości nie ma, choć niedawno odpalili księgarnię i będą ją pewnie integrowali z czytnikiem.

              1
            • j4c0b pisze:

              Wystarczy wybrać się do Wrocławia i przywieźć im ciasto:) w podziękowaniu za dotychczasowe zasługi. Byłem kiedyś za czasów ONYXA i siedziało tam kilka/kilkanaście osób. parę przy biurkach z lutownicami – sekcja techniczno – reklamacyjna:)
              Ciekawe jest co innego – ICarus zrobił zbiórkę społecznościową – Boyue wyprodukowało – a Artatech odcina kupony.
              Czytnik jak czytnik -ale ekran pearl w dzisiejszych czasach? to jak produkcja nowego samochodu z silnikiem dwusuwowym.
              Na pewno jest grupa osób/potencjalnych klientów którzy potrzebują więcej cali i to do nich jest adresowany ten czytnik – ale czy skuszą się na niego i zignorują ekran Pearl to już rynek zweryfikuje. Najwyżej będzie to krótka seria jak inkbook Onyks.

              0
              • Robert Drózd pisze:

                Hm, ja bym tego nie nazwał odcinaniem kuponów – to raczej Icarus zamówił po prostu goły czytnik tak jak go Bouye sprzedaje, zaś AT rozwija swoje oprogramowanie, choć jeśli to jest kosztem integracji z Google Play, nie jestem pewien, czy to takie dobre dla czytelników.

                Pearl vs Carta – no fakt, starsza generacja, ale w inkbookach jakoś mi nie przeszkadzało i nie zauważałem np. dużego ghostingu.

                0
            • Sławek pisze:

              Popieram słowa Roberta – zwykle jest tak, że na różnych forach najwięcej jest głosów od osób, które narzekają. Pomijam tu kwestię, czy te narzekania są rzeczywiście zasadne – są różne przypadki…
              Najmniej jest natomiast wypowiedzi od osób zadowolonych, bo skoro ktoś nie ma problemu, to nie szuka żadnej pomocy, itd. I dotyczy to wszelakich produktów – nie tylko czytników.

              1
              • Kaczus pisze:

                Się zgadza – zawsze biorę to pod uwagę. Jednak ważniejsze jest dla mnie to jak zachowywało się AT wcześniej (o czym Robert wspominał), wystarczy poczytać kwestie informowania jak powinno się ładować czytnik oraz wypisywane na ten temat bzdury na forum eksiazki przez pracownikow AT, dodatkowo jeden wpis przeczyl drugiemu…

                1
        • Robert Drózd pisze:

          Był na ten temat artykuł całkiem niedawno:
          http://swiatczytnikow.pl/inkbook-obsidian-vs-kindle-paperwhite-iii-porownanie-czytnikow/

          Inkbook (i ogólnie modele z androidem) polecam jako czytnik dla ludzi, którzy oczekują większej elastyczności, ale muszą się zgodzić na to, że nie zawsze wszystko będzie dobrze działać.
          No i jeśli chcemy czytać w Legimi – to też jest jedyny wybór. Dla mnie osobiście czytnikiem pierwszego wyboru jest Kindle i nigdy tego nie ukrywałem.

          Co do PB – szykuję artykuł o tym, dlaczego wybrać tę markę zamiast innych i który model. Niestety pocketbooki znam najmniej.

          0
        • asymon pisze:

          Robert nie kryje, że ma jakąś umowę z Legimi, nawet cytują go na stronie czytnika za złotówkę. A czytniki z Androidem to platforma pozwalająca na korzystanie z ich oferty, więc pewnie to jest odpowiedź na twoje pytanie.

          BTW po niecałym roku kolejny już smartfon zaczął mi niemiłosiernie „zamulać”, od naciśnięcia ikonki do wyświetlenia np. listy kontaktów mija dobra sekunda. Nie jest to żaden flagowiec tylko tani LG z Lolipopem, ale kurczę, czterordzeniowy.

          – (nie na temat) – Czy da się to jakoś naprawić? Powrót do ustawień fabrycznych itp?
          – (do abonentów) – Jak sprawują się czytniki Onyx kupione we wrześniu? Czy mogą się wypowiedzieć osoby używające czytnika do czegoś więcej niż Legimi?

          0
          • Monika pisze:

            Ja mam Onyxa Inkbooka kupionego w sierpniu (liczy się? :). Czytam na nim zarówno w Legimi, jak i ebooki kupione i załadowane do czytnika. Sprawuje się dobrze, choć ja jestem mało nerwowa i na takie rzeczy jak krój czcionki czy równomierność podświetlenia nie zwracam specjalnej uwagi. Nie wiem zatem, czy będę wiarygodnym recenzentem. Mój Onyx wyświetla tekst (epub, mobi, pdf), świeci po ciemku i nie muszę go za często ładować. Nic mi więcej nie trzeba. Choć na drugim Onyksie mam jeszcze Ivonę, którą czasem wykorzystuję, więc tutaj odczuwam mały brak.

            1
          • Solo pisze:

            Do niczego więcej się nie nadaje.
            Bateria pada.

            Zgadzam się z przedmówcą, że Midia tylko sprzedaje i olewa.
            U mnie w czytniku uruchamia się tajemniczy proces i stopniowo rozładowuje baterię. A mam tylko fabryczne ustawienia. Do tego podświetlenie jest niestabilne. Czasem miga samo z siebie.
            Niestety android słabo się nadaje na czytnik, chyba że ktoś porządnie go zaprogramuje.

            0
            • czarny kapelusz pisze:

              A instalowałeś aktualizacje oprogramowania??

              Asymon – jak dla mnie inkbook z sierpnia sprawuje się bez zarzutu. Korzystam głównie z legimi ale rzeczy wrzucone poza aplikacją też działają bez zarzutu. Nie wypowiem się co do reszty aplikacji i ich możliwości bo z nich nie korzystam. Powiem nawet, że poruszanie się po spisie treści w NF ostatnio było łatwiejsze niż w k7 żonki (ale to taka dygresja ;) )

              0
            • Monika pisze:

              Ale w sumie co ważniejszego od czytania? Czytniki właśnie do tego celu zostały wymyślone.

              0
          • bq pisze:

            Uzywam go tylko do Legimi I nie narzekam, sprawuje sie dobrze. Bateria jest OK. mam jeden zaladowany ebook w epubie I wszystkie polskie litery z niego zniknely I zastapily sie takimi bialymi prostokacikami. poza Legimi uzywam jednak Kindla I nie przeszkadzaloby mi gdyby ten czytacz byl ograniczony tylko do legimi w zamian za poprawe dzialania aplikacji (szybciej, plus sortowanie ksiazek, pluz podkreslenia. Ogolnie NIE ZAUWAZYLEM SPADKU JAKOSCI DZIALANIA OD WRZESNIA.

            0
            • czarny kapelusz pisze:

              A propos prostokącików – zmień czcionkę na inną i będzie ok.

              0
            • baszar pisze:

              @bq: ja zauważyłem, poprawka (firmware do onyxa ) mająca wydłużyć czas działania na baterii zmniejszyła prędkość działania (bardziej obcięte ustawienia w battery saver) – niewiele ale zawsze; dłuższego czasu działania baterii nie stwierdziłem. Ten od początku był na akceptowalnym poziomie. Ogólnie czytnik jest dobry, po 5 miesiącach używania nie stwierdzam oznak zużycia.

              Ostatnio pierwszy raz mi spadł – z 1 m na twarde podłoże, wyłączony w zamkniętym futerale, spadł na dolny róg.W tym rogu ekranu (przy diodach) pojawiła się nieco jaśniejsza plamka (tak z 0,5 cm^2). Denerwująca, ale bez przesady. Co dziwniejsze następnego dnia plamka zniknęła. Ciekawe czy znów się pojawi :)

              Gorzej jest z działaniem aplikacji legimi na onyxa. Ostatnia poprawka nieco pogorszyła ogólne działanie, a nie poprawiła żadnych podstawowych błędów (poprawiła jeden drugorzędny).

              Szkoda – bo to pokazuje podejście firmy do klientów (i/lub niemoc techniczną). Szkoda tym bardziej, że sama usługa abonamentowa jest świetna i właściwie unikalna w skali świata (aplikacja na telefonie działa u mnie tak jak powinna).

              0
              • bq pisze:

                Dajmy i szanse, To nie Amazon ani kobo. Nie maja milionow – to ewenement w skali swiatowej – TAK. Nawal ksiazek rekompensuje niedociaglosci z nawiazka. Jesli powstanie konkurencja – Agora alo cos innego wtedy beda sie starac predzej.

                0
            • rr79 pisze:

              Spróbuj tego może pomoże:
              wejdź w ustawienia > Zdefiniowane przez użytkownika > i przy „wbierz czytnik EPUB” powinno być „Użyj FB2 reader” jeżeli nie jest to kliknij na „Wybierz czytnik EPUB” i powinno przestawić się na „Użyj FB2 reader”. Mi pomogło miałem znaczki. Może w tym jest problem. Warto sprawdzić.

              0
        • wincent pisze:

          Przecież „onyx” i „inkbook” to DWIE CAŁKIEM RÓŻNE MARKI, a jedyne co mają wspólnego to to że obie były dystrybuowane przez ArtaTech. To trochę tak jakby powiedzieć że telefony apple i samsunga mają „wspólnego producenta” bo pan Kaziu sprowadza z Chin jedne i drugie….

          0
      • lunaexoriens pisze:

        Będzie test tego modelu (InkBook 8)?

        0
  2. Misiek pisze:

    Rozdzielczość.

    2
  3. Pneuma pisze:

    Czy kiedyś wyprodukują czytnik z podświetlaniem, który będzie nadawał się do otwierania
    pdf’ów skanów książek, lub tych, które zostały zrobione po scaleniu zdjęć jpg? Niestety takich pdf’ów u mnie najwięcej. Muszę dużo drukować na papierze, na monitorze wzrok wysiada.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No to przede wszystkim rozmiar. W przypadku skanów nie zadziała żaden tryb reflow, podobnie kolumnowy może być mocno ograniczony. Ale na 10-calowym Kindle DX czytałem parę skanów z powodzeniem, tak więc czekamy na nowsze czytniki 10″ i większe.

      0
    • Dumeras pisze:

      A próbował ktoś czytać ebooka, choćby takiego skana w pdf ze ściany, przy wykorzystaniu rzutnika/projektora? Na szkoleniach działa, a na konkretniejsze czytanie?

      0
  4. Queven pisze:

    Fajnie ze 8 calowy tylko czemu taka rozdzielczość i pearl…

    0
  5. GT pisze:

    Zapewne można zrobić czytnik 8 lub nawet 10 calowy z bardzo dobrym ekranem i dużą mocą obliczeniową – tylko wtedy księgowy firmy taką cenę ustali, że i tak nikt go nie kupi :(

    0
  6. Jerzy pisze:

    Czekam na 10″ czytnik, bo tylko taki może zapewnić dobre korzystanie z pdf. Do tego celu kupiłem czytnik PocketBook InkPad, ale okazuje się, że nie do końca się sprawdza. 8″ jest za małe na prawidłowe odczytanie całej strony pdf. Zmiana strony powoduje skok tekstu w taki sposób, że przez chwilę muszę szukać miejsca ostatniego czytania. To jest nie do przyjęcia. Czytam pdf na tablecie 10″ i tutaj nie ma żadnego problemu, ale bateria tabletu pozwala na 5-6 godzin czytania.

    0
  7. Amadeuszx pisze:

    Super! Trzymam kciuki za jego sukces :-) mam nadzieję, że znajdzie szerokie grono odbiorców i będą oni z niego zadowoleni :-)

    0
  8. Monika pisze:

    Dla przeciętnego czytelnika taki rozmiar czytnika może być raczej wadą niż zaletą (ile to miejsca w torebce zajmie!). Ale swoją niszę pewnie znajdzie.

    0
  9. Kaczus pisze:

    Rozdzielczość, to chyba jakiś dowcip….

    1
  10. kanis pisze:

    160 ppi? Toż to Kindle Keyboard miał 167.
    Kilka lat upłynęło od produkcji tego drugiego, a tutaj taki krok wstecz. I kosztem czego? Większego ekranu? To jest skok na kasę, bo jak inaczej to nazwać, skoro ten czytnik nic przełomowego najzwyczajniej nie wnosi.

    0
    • Pikram pisze:

      Kanis. To jest to co właśnie usiłuję powiedzieć Robertowi. Słowo klucz: skok na kasę. I tyle z mojej strony w temacie.

      0
  11. Krzysztof pisze:

    Istnieje tylko jeden powód, dla którego inkBooki (mój: Obsidian) mają rację bytu: oferta tytułowa w abonamencie Legimi. Tak, oferta tytułowa, a nie sama aplikacja, która jest niedopracowana.

    Sam sprzęt w porównaniu z Kindle PW2 ma się jak telefon Sagem do iPhone’a, pralka Beko do Miele czy odkurzacz Clatronic do Dysona.

    Dysponuje trzema stopniami podświetlenia: brak podświetlenia, podświetlenie i latarka. Ma ekran na tym samym poziomie co ramka urządzenia, ale za to gromadzi cały bród z palców w szparze szerokiej jak diastema Karolaka między tym przednim panelem a tylną obudową (aż nie wierzę, że tyle tego na palcach przenoszę). Brak prostej, a fantastycznie użytecznej funkcji wybudzania – trzeba korzystać z przycisku (mam fobię – generalnie moje sprzęty się nie psują – jeśli coś mi się psuje, to właśnie panel z przyciskami on/off, przy każdym uruchomieniu urządzenia mam obawę, że tym razem nie odpali). Wskaźnik naładowania baterii działa na zasadzie orientacyjnej „pi razy oko” (wieczorem po zakończeniu lektury 29% naładowania, rankiem odmowa uruchomienia urządzenia). Potwierdzam wszystkie inne zarzuty zgłoszone przez któregokolwiek z forumowiczów.

    InkBook jest bardzo przykrym, aczkolwiek niezbędnym dodatkiem do oferty tytułowej w abonamencie Legimi. Jeśli ktoś chce mieć czytnik i czytać dwie-trzy starnnie wyselekcjonowane książki w miesiącu, niech trzyma się od tego badziewia z daleka.

    0
    • mmena pisze:

      Pełna zgoda

      0
    • iker pisze:

      Ale ja na Kindle też mogę ponarzekać… Nierównomierne podświetlenie (przy włączonym spadek kontrastu), zdarzają się restarty podczas pracy, zawieszanie się podczas wczytywania obrazków (jedyne wyjście restart), dotykowość doprowadzająca mnie do pasji (zaznaczenie czegoś czasem dopiero za 2-3 próbą), drm, brak dostępu do części funkcji bez rejestracji, ubogie możliwości jakiejkolwiek zmiany…

      Posiadam Paperwhite2. I pomimo powyższego opisu jestem z niego zadowolony. Kindle ma też swoje wady i nie ma co go idealizować.

      0
      • Bishop pisze:

        Mam wrażenie, że to takie narzekanie na siłę.

        0
        • baszar pisze:

          Nie, nie na siłę. Firma obiecuje pewien poziom usługi i pobiera za nią opłatę. Od pięciu miesięcy nie potrafi się wywiązać z obietnic. To co jest w tym momencie to nawet nie wersja beta.

          0
      • Krzysztof pisze:

        Zanim dokupiłem Obsidiana, a tak naprawdę ofertę abonamentową ze słabym urządzeniem do jej używania, pewnie mógłbym ponarzekać na swojego kundelka. Dopiero porównanie z Obsidianem pozwoliło mi w pełni docenić PW2. Podświetlenie nie jest doskonałe, ale o wile lepsze na korzyść PW2. Mój PW2 nie zawiesił się ani razu przez 9 miesięcy, aplikacja Legimi zawiesiła mi się trzeciego dnia i nie pomógł restart, a dopiero ponowne wgranie aplikacji. Dotykowość? Pasja? Na razie kundelkowi ani razu nie groziło, że cisnę nim z tego powodu o ziemię, Obsidian wciąż jest cały tylko dlatego, że ostatnio sporo schudłem, wróciłem do aktywniejszego życia i uregulowałem ciśnienie. Funkcję zaznaczania rozwiązano radykalnie – w aplikacji zaznaczać „nie da się” i choć ostatnia aktualizacja miała to zmienić, to mnie na razie ani za 2-3 ani 5-6 próbą się to nie udało. Bez rejestracji aplikacja nie działa w ogóle (przypominam moją nadrzędną tezę – bez Legimi ten sprzęt nie ma dla mnie racji bytu). Zmiany? Ja traktuję obydwa sprzęty wyłącznie jako czytniki – zmieniam tylko ustawienia parametrów niezbędnych do czytania – PW2 ma znacznie płynniejszą regulację podświetlenia, wielkości czcionki i przyjaźniejszy wybór fontów (nawet nie wiem, czy ogólnie jest ich więcej, ale tych użytecznych na pewno więcej).

        0
        • iker pisze:

          Używam Paperwhite2 ponad rok, to co wcześniej napisałem to nie są jakieś wydumane wady, ale to co mi czasem doskwiera. Kindle potrafi się zawiesić (zdarzyło się, że musiałem trzymać przycisk resetu ponad kilkadziesiąt sekund aby zmusić go do działania). W Paperwhite2 jestem skazany na dotykowość, co jest dość sporą wadą (zwłaszcza, że działa jak działa) – wcześniej miałem chyba Kindle5 z przyciskami więc mam jakieś porównanie. To co piszesz, dotyczy bardziej aplikacji Legimi (której pewnie bym nie używał, to nie dla mnie) niż samego czytnika. Główną zaletą każdego czytnika to ekran, moim zdaniem pozostałe czynniki mają mniejsze znaczenie. Kwestia gustu.

          0
          • baszar pisze:

            Przyciskowych kindli trochę używałem. Ostatnio w ramach porównania z inkbookiem pobawiłem się kwadrans paperwhite 2. W sumie fajny, światełko dużo lepsze niż w onyksie ale brak fizycznych przycisków jest dla mnie dyskwalifikujący. Obsługę podstaw paperwhite z marszu opanowałem w 5 minut, ale przez 15 nie zdołałem przełączyć języka na polski (był ustawiony rosyjski, którego nie znam więc instrukcją, do której na czytniku dotarłem, wspomóc się nie mogłem).

            0
    • Robert Drózd pisze:

      Niewłaściwe porównanie. Sam sprzęt w porównaniu z Kindle PW2 jest jak tablet Samsunga i iPad. Dla jednych to „szajsung”, dla innych więcej możliwości.

      Na Obsidianie czytam ostatnio sporo i choć skala podświetlania jest mniej elastyczna niż na KPW, to już jest wyraźnie lepiej niż przy poprzednim modelu. Brak wybudzania – sporo marek tego nie ma, ale żeby z tego robić główną wadę?

      Zgadzam się w jednym, że nie pisałbym tak często o inkBooku (i nie byłoby o tym czytniku tak głośno) gdyby nie był „nośnikiem” dla Legimi. Ale jakość samego czytnika jest już znacznie lepsza niż tych Onyxów które testowałem np. w 2012 – porównaj sobie podsumowanie z artykułu: http://swiatczytnikow.pl/test-onyxa-i62-espresso-czesc-ii-czytanie-skanow-ivona-internet-ksiegarnia-chmura/
      Gdy testowałem i62 to naprawdę rzucałem mocnymi wyrazami, gdy testowałem inkbooki, stresujących sytuacji było znacznie mniej.

      0
    • bq pisze:

      Swietnie to wyraziles. Ja dodam troche bardziej pozytywnie. masz mercedesa, za ktorego placisz mercedesowa cene, plus kupujesz paliw, zeby jechac [kindle]. Masz Skode, ktora daja ci za poldarmo w leasingu plus im wiecej jedziesz tym wiecej doplacaja ci do paliwa, a jezdzisz po tych samych drogach 9kilka autostrad wylaczonych [legimi]. Trudny wybor … dla niektorych.

      0
      • Misiek pisze:

        Porównanie kompletnie chybione. Kindle to właśnie jakość mercedesa w cenie Skody w świecie czytników, sprzedawana niemalże po kosztach produkcji.

        0
  12. Alek pisze:

    Rozdziałka zaniska = kiepskie czytanie pdf…
    Szkoda ze nie i86 ML HD

    0
  13. zenek73 pisze:

    „Dumnie stworzony w Polsce” – eh. Mogli to już sobie darować.
    Hasło jak na moim plecaku z Wisport. Tylko że te plecaki faktycznie są szyte w Polsce…
    Taka mała różnica.

    0
    • Sabris pisze:

      Byłem w dwóch saturnach i jednym sklepie Euro. inkbooki obisian wystawione na półce (do sprawdzenia) to atrapy. Nie można było sprawdzić jak działają. Pewnie się zawieszały non stop.
      Dopiero na prośbę wypakowano przy mnie urządzenie i mogłem zobaczyć jak to w ogóle działa.

      ps. W tym samym centrum wszedłem do komputronika sprawdzić kindle.
      Działający czytnik wystawiony na półce. Zero problemów z urządzeniem.

      0
  14. Zabus pisze:

    Jak wygląda możliwość czytania pdfów na czytniku 8 cali pocketbook inkpad.
    Chodzi mi np. o czytanie dziennika Puls biznesu albo magazynów Forbes, voyage ew. elle itd.?
    Czy do takich zastosować to jednak tylko tablet 10 cali +?

    0
    • Athame pisze:

      Wg mnie tablet o wiele wygodniejszy. Czy czytnik podoła? Zależy od oczekiwań – dla mnie np. nie, a dla innych może.

      0
  15. Rafał pisze:

    Witam mam onyxa aflerglow i chcę się coś zmienić na sprzęt z Androidem bo zależy mi na używaniu AlReader gdyż ta aplikacja świetnie radzi siebie z przypisami. Myślałem o Inkbook 8 ale teraz to już sam nie wiem…Czy jest coś innego z Androidem do kupienia?

    0
  16. boskar pisze:

    A macie może jakieś doświadczenia z ibuk libra na tym urządzeniu?

    W końcu ma wbudowany webbrowser i wifi, powinno ładnie śmigać, jak na tablecie, co byście polecali do tego zastosowania?

    0
  17. Wojtek pisze:

    Ponieważ jestem przyzwyczajony do 8 cali (tablet lenovo yoga), to jako mój pierwszy czytnik wybrałem właśnie tego Inkbooka 8.
    I jestem bardzo zadowolony.
    Szybkość – jest ok, tylko start systemu długo trwa, ale ja go po prostu nie wyłączam (przez całą noc nie zeszło mi z baterii nawet 1%). Otwieranie książki i zmiana stron – dla mnie ok
    Bateria – jw. jak długo pociągnie ogólnie nie wiem jeszcze, ale ja dość rzadko używam podświetlenia
    Ekran – zapewne carta jest lepsza, ale jak już napisałem nie mam porównania. ekran jest spory i czytelny, czcionka też. podświetlenie – spełnia swoje zadanie, choć wolałbym żeby górna moc była niżej i skoki w ustawieniach mniejsze. bo teraz zwykle włączam podświetlenie niemal na minimum

    co zdecydowało o wyborze, poza wielkością?
    android – chciałem mieć aplikację pocket, żeby artykuły móc sobie wysyłać, działa świetnie (pocket jest też na Kobo Aura H2O, ale ten jest droższy i mniejszy).
    karta pamięci – w bieżącej eksploatacji to zapewne nie ma takiego znaczenia, ale na początek miałem prawie 200 książek do wgrania, z kartą pamięci to była chwila, a przepchanie tego wszystkiego z konwersją przez calibre byłoby nie fajne

    0
    • Cyfranek pisze:

      zapewne carta jest lepsza, ale jak już napisałem nie mam porównania – jak już wydałeś pieniądze, to trudno :) Na czytnikach Kobo usługa Pocket jest zintegrowana z czytnikiem i dostosowana do ekranu z papieru elektronicznego – różnica w wygodzie korzystania jest ogromna.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.