Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle jako czytnik… mangi! – Wydanie III

Autor zdjęcia: kodomout, CC BY 2.0.

To stara wersja poradnika. Polecam zapoznać się z nowym:

http://swiatczytnikow.pl/kindle-jako-czytnik-mangi-wydanie-iv/

Czas szybko leci… AWKCC umarł i jak feniks narodził się ponownie w lepszej formie. Więc i czas na aktualizacje poradnika. Pokrywa się on pewnym zakresie z poprzednimi częściami, więc nie jest wymagana znajomość starszych wydań.

Ostatnia aktualizacja: 20.12.13

Proces importu mangi na nasze czytniki z dnia na dzień staje się coraz łatwiejszy :-) Jednakże nim przejdziemy do konkretów, nieco historii.

Klepsydra Image Viewera

Jak już za pewnie wiecie w starszych modelach Kindle (Keyboard, Classic) wbudowany Image Viewer służył nam, jako główne narzędzie od czytania mangi. Daleko mu było do ideału, ale działał. Niestety Amazon od modelu Touch rozpoczął proces pozbawiania go różnych funkcjonalności. Został on zredukowany do stanu, gdzie wygodne użytkowanie nie było już moim zdaniem możliwe. Tak. Były różne obejścia i metody by używać go dalej, ale zdecydowanie trudno było je nazwać komfortowymi.

Światełkiem w tunelu stał się projekt Komic. Reanimował on funkcjonalności starego Image Viewera i umożliwiał spokojne czytanie, lecz posiadał on znaczącą wadę – jego instalacja wymagała znacznej ingerencji w oprogramowanie Kindle, zaś Amazon z dnia na dzień patrzy na ten proceder coraz mniej przyjaźnie. Na dzień dzisiejszy projekt jest dalej rozwijany i da się go zainstalować na wszystkich nowych modelach Kindle. Ale nie jest to narzędzie, o którym będziemy dzisiaj mówić.

W moim pierwszym artykule wiązałem duże nadzieje z rozwojem formatu MOBI i oprogramowania samych czytników Kindle. I tak oto nadszedł ten dzień – Zapomnijmy o Image Viewerze, Komicu, formacie CBZ… Możemy już wygodnie konwertować mangę do formatu MOBI.

W wydaniu II opisywałem AWKCC – moją prywatną nakładkę na konwerter KCC. Niedawno została wydana jego nowa wersja oznaczona numerem 3.0 która połączyła AWKCCKCC w jedną aplikacje.
I to właśnie o niej będziemy dzisiaj rozmawiać.

Warto również pamiętać i nie mylić KCC (Kindle Comic Converter) z wydanym przez Amazon KC2 (Kindle Comic Creator). Niefortunna zbieżność skrótów powoduje zamieszanie w niektórych kręgach.

Wstęp

Nim zaczniemy – kilka uwag technicznych. Metoda tutaj opisana najlepiej działa na Kindle od modelu Keyboard (Włącznie), jeżeli zaktualizowaliśmy oprogramowanie na nich. Jeżeli nie aktualizowaliśmy systemu od dawien dawna – czas się nad tym zastanowić. KCC oferuje też wsparcie Kindle 1, 2 oraz modeli DX/DXG, ale jako że nie wspierają one Panel View (Wygodnej metody powiększania obrazu.) nie mogę zagwarantować, że efekt końcowy będzie równie dobry jak na innych Kindle. Warto również wspomnieć, iż KCC wspiera również nie E-Inkowe tablety z rodziny Kindle Fire.

Od wersji 3.0 KCC ma całkowicie hipotetyczne wsparcie innych e-czytników niebędących dziełem firmy Amazon. O ile nasz czytnik obsługuje format EPUB lub CBZ możemy spróbować opisywanej tutaj metody. Zachęcam do eksperymentów. Na wiki możecie znaleźć wyniki zgłoszone przez naszych użytkowników.

Poniższą instrukcję kieruje głównie do użytkowników Windowsa. Ale KCC pracuje również bez problemu na OS X i Linuksie.

Poniżej mała próbka możliwości Kindle Keyboard. Widok pełnoekranowy oraz z uruchomionym Panel View. Poniższe obrazki zostały zoptymalizowane pod wyświetlacze E-Ink. Dlatego nie wyglądają za dobrze na ekranach komputerów.

KCC Demo 1

 

KCC Demo 2

Ubunchu! CC BY-NC 3.0

Plan prac

  1. Optymalizacja plików graficznych pod wyświetlacz E-Ink.
    1. Dopasowanie do rozdzielczości Kindle.
    2. Zmiana palety kolorów.
    3. Zwiększenie ostrości.
    4. Obcięcie białych przestrzeni wokół właściwej treści.
    5. Rozdzielenie bądź obrócenie podwójnych stron.
  2. Stworzenie specjalnego pliku EPUB ze wszystkimi obrazkami.
  3. Przekonwertowanie pliku EPUB do formatu MOBI.
  4. Oczyszczenie pliku MOBI z niepotrzebnych danych.
    1. Usunięcie rekordów SRCS. Zmniejsza to rozmiar pliku o połowę(!).

Jak widzimy… jest co robić. Na szczęście KCC w pełni automatyzuje ten proces.

Konwersja

Rozwiązanie, które dzisiaj prezentuję ma jedną dużą wadę spowodowaną ograniczeniami rozmiaru pliku MOBI nałożonymi przez Amazon. Poświecę temu problemowi oddzielny akapit.

Potrzebujemy:

  • Kindle z odpowiednią wersją systemu operacyjnego. Żadne nieoficjalne poprawki nie są wymagane. (Kindle Keyboard: 3.4, Kindle Touch: 5.3.2, Kindle Non-Touch – zwany u nas Classic: 4.1.x, Kindle Paperwhite: 5.3.x)
  • Skanów mangi w formacie JPG, PNG, GIF, CBZ, CBR lub CB7. Program może też spróbować pobrać obrazki z wnętrza pliku PDF. Efekt końcowy praktycznie w całości opiera się na jakości plików źródłowych. Duża rozdzielczość i pliki niepoddane wcześniejszej kompresji są bardzo mile widziane.
  • Programu KCC.
  • Programu KindleGen wydanego przez Amazon.

Co robimy po kolei:

  1. Instalujemy KCC. Musimy w jego katalogu umieścić plik kindlegen.exe ściągnięty ze strony Amazon. W wypadku OS X i Linuksa musimy umieścić kindlegen w obrębie zmiennej PATH. Polecam katalog /usr/local/bin.
  2. Przygotowujemy pliki źródłowe z mangą. Muszą się one znajdować w jednym katalogu. Nazwa katalogu będzie nazwą książki. Pierwszy plik graficzny zostanie również okładką. Pliki mogą być zarówno luzem jak i w podkatalogach – jeden per rozdział. Strony zostaną dołączone do pliku MOBI w kolejności alfabetycznej. Więc jest to ostatnia szansa by sprawdzić czy mamy wszystko poukładane w dobrej kolejności. Dodatkowo warto dodać, że pliki źródłowe nie są modyfikowane w żaden sposób podczas tworzenia pliku MOBI. Nie musimy wykonywać ich kopii specjalnie dla tego procesu.
  3. Uruchamiamy KCC. Tutaj warto zaznaczyć, że wszystkie opcje mają dodatkowe informacje na swój temat w dymkach.
  4. Wybieramy katalog z naszymi plikami.
  5. Wybieramy model naszego Kindle. Niezmiernie ważny krok – cały proces konwersji opiera się na tym ustawieniu. W trybie Basic mamy do wyboru trzy dodatkowe opcje:
    1. Manga mode – Zaznaczamy ją gdy konwertowana treść jest czytana od prawej strony.
    2. Horizontal mode – Gdy ją zaznaczymy podwójne strony nie zostaną przecięte w połowie, ale obrócone o 90 stopni. Kwestia gustu.
    3. High/Ultra quality – Jak łatwo się domyślić jest to opcja, od której zależy końcowa jakość pliku MOBI. Opcja ta ma 3 możliwe ustawienia:
      1. Niezaznaczona – Tryb normalny. Maksymalna jakość obrazu kiedy nie jest włączone powiększenie. Fatalna jakość gdy je uruchomimy. Używamy tego trybu kiedy nie potrzebujemy używać powiększenia obrazu.
      2. Stan pośredni – Wysoka jakość. Wyższa jakość powiększenia. Na starszych Kindle obraz niepowiększony może być czasami lekko rozmazany. Polecam porównać z opcją maksymalną. Niektórzy nie widzą różnicy.
      3. Zaznaczona – Maksymalna jakość niezależnie od powiększenia. Tworzy on dwa pliku graficzne dla każdej strony co odbija się znacznie na wielkości pliku wynikowego. Nie da się osiągnąć większej jakości. Jeżeli dalej nie jest zadowalająca winne są pliki źródłowe.
  6. Naciskamy przycisk Convert. Mamy dłuższą chwilę wolnego.
  7. Gotowe. Jeżeli dostaniemy informacje o poprawnie zakończonym procesie konwersji plik MOBI powinien na nas czekać w katalogu z plikami źródłowymi. Od tego momentu postępujemy z nim jak z normalną książką, ale nie polecam przesłać go na Kindle drogą e-mailową.

Olaboga ten piekielny wynalazek wyświetlił mi błąd…

… o za dużym pliku EPUB. To główny problem tego rozwiązania. Niestety KindleGen wymaga by tworzone przez niego pliki MOBI miały nagłówek SRCS. Nie przeszkadza to na co dzień, gdyż książki nie są specjalnie dużymi plikami. Ale w wypadku, gdy MOBI jest wypełnione grafika – zaczynają się schody. Wyprodukowany plik jest przez ten nagłówek około 2 razy większy niż źródłowy EPUB i jeżeli przez to w czasie konwersji przekroczy on magiczną granice 650MB cały proces zakończy się katastrofalną awarią i zamiast pięknego MOBI otrzymamy przysłowiową figę z makiem.

Dlatego też KCC po stworzeniu EPUBa sprawdza, czy przypadkiem nie jest on za duży by przekonwertować go do formatu MOBI. Jeżeli tak by się stało – musimy podzielić naszą mangę na więcej niż jeden tom. O ile używamy odpowiedniej struktury katalogów KCC wykona podział automatycznie. W innym wypadku musimy zrobić to sami. 

Warto dodać że gdy KindleGen stworzy już poprawny plik MOBI inna część KCC wyrzuci dane SRCS i rozmiar końcowego pliku spadnie o połowę.

Przykładowe pliki MOBI

Oto przykładowe pliki dla osób które chcą tylko sprawdzić jak prezentuje się efekt końcowy.

FAQ

Używam obecnie AWKCC 1.x/KCC 2.x. Co się zmieniło?

Prócz wielkiego worka małych poprawek główne zmiany można zawrzeć w trzech punktach:

  • Całkowicie nowy interfejs użytkownika.
  • Tryb ultra jakości rozwiązujący wszelkie problemy z rozmazującym się obrazem.
  • Eksperymentalne wsparcie dla czytników nie-Kindle.

Nie mam Kindle. Czy jest sens używać KCC?

Odpowiedź brzmi… możliwe. Nie oferujemy oficjalnego wsparcia dla każdego e-czytnika
na tej planecie, ale znane są mi przypadki ludzi którzy używają KCC a Kindle nie posiadają. Jak długo twój czytnik otwiera EPUBy to można próbować. Wybierz profil Other. Pojawia się opcje docelowej rozdzielczości obrazów. Miłego eksperymentowania. Z chęcią usłyszę o  wynikach twoich prób.

Używam na co dzień Mangle. Dlaczego miałbym się przesiadać na KCC?

Głównie dlatego że Mangle nie tworzy plików MOBI. A CBZ/CBR to koszmarny przeżytek. Pominę już fakt, że ostatnia aktualizacja Mangle była zaraz po chrzcie Polski.

Tworze komiksowe MOBI przy pomocy Calibre. Dlaczego miałbym się przesiadać na KCC?

Bardzo częste pytanie. Najlepsza odpowiedź: Sprawdź plik demo. Zobaczysz dlaczego. Calibre tworzy zwykłe pliki MOBI a nie specjalne – komiksowe. I co ważniejsze: Nie przerabia obrazów pod wyświetlacze E-Ink.

Przekonwertowany tom przy przełączeniu na następna stronę uruchamia zoom którego nie potrzebuję.  Muszę 5 razy nacisnąć przycisk by zobaczyć następną stronę. Jak to naprawić?

Wyłączyć Virtual Panel View. Opcja znajduje się w menu książki.

Konwersja została wykonana poprawnie, ale na moim Kindle obraz wygląda jak nowa droga w Polsce po jednej zimie.

Jeżeli wygląda tak źle prawdopodobnie masz stłuczony ekran :-> Mogę jedynie powiedzieć że 9/10 źródeł plików nie oferują tego co mogę zaliczyć do wysokiej jakości. Szukajcie a znajdziecie. Dużo osób konwertuje złe pliki i nawet nie wie że mogło by to wyglądać lepiej.

Chce pomóc wam w rozwoju aplikacji!

KCC jest aplikacją open source. Zapraszamy na GitHuba.

Jestem niezmiernie zadowolony z tego programu i chce dać wam pieniądze na prywatną wyspę. Czy przyjmujecie sztabki złota?

Nie. Ale wszelkie daniny na PayPala są mile widziane.
Ciro Mattia Gonano 
Paweł Jastrzębski

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

121 odpowiedzi na „Kindle jako czytnik… mangi! – Wydanie III

  1. Tom pisze:

    Wrzuciłem kindlegen exe do folderu. Czemu po otwarciu programu pojawia się komunikat: „Cannot find UnRAR! Procesing CBR/RAR files with…”?

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      By konwertować pliki CBR/RAR w katalogu KCC dodatkowo wymagany jest UnRAR.exe.
      Jeżeli nie planujesz konwertować ww. formatów – ostrzeżenie można zignorować.

      0
  2. Tom pisze:

    Dzięki za wyjaśnienie.

    0
  3. Tomasz pisze:

    Linux. Po rozpakowaniu, przerzuceniu kindlegen do /usr/bin, wchodzę (w terminalu) do folderu z rozpakowany KCC, podaję komendę: sudo python kcc.py i wyskakuje mi:
    python: can’t open file ‚kcc.py’: [Errno 2] No such file or directory

    Coś źle robię?

    0
  4. Tomasz pisze:

    Spróbowałem bez „sudo”. Efekt ten sam.
    Katalog chyba dobry. Jego zawartość po rozpakowaniu:
    bz2.pyd library.zip PyQt4.QtGui.pyd sip.pyd
    _ctypes.pyd LICENSE.txt python27.dll _socket.pyd
    _hashlib.pyd _multiprocessing.pyd QtCore4.dll _ssl.pyd
    _imaging.pyd pyexpat.pyd QtGui4.dll unicodedata.pyd
    KCC.exe PyQt4.QtCore.pyd select.pyd

    0
  5. Tomasz pisze:

    Właśnie to zobaczyłem :D

    0
  6. isaak pisze:

    Pliki komiksowe w mobi na Kobo Aura HD wyglądają przynajmniej dobrze więc ten program przyda się również użytkownikom KOBO pomimo że czytnik obsługuje i tak cbr/cbz

    0
  7. vinc pisze:

    Witam,
    po wgraniu testowego pliku z komiksem na Kindle Paperwhite zmenil sie sposob poruszania po stronach (zrobilo sie tak jakby lustrzane odbicie). Obszar przejscia na nastepna strone znajduje sie po lewej, a nie po prawej czesci ekranu. W „niekomiksowych” wydawnictwach nawigacja dziala pawidlowo. Na KIndle Keyboard wszystko dziala prawidlowo.
    Czy ktos spotkal sie z czyms takim?

    0
  8. Doman pisze:

    Tak z ciekawości – czym różnią się pliki wynikowe dla Keyboarda, Toucha i Classica? Teoretycznie wszystkie maja ten sam ekran Pearl 800 x 600.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Inne możliwości oprogramowania.

      0
      • Paweł Jastrzębski pisze:

        Gdybym robił program do wydawania komiksów to bym zdecydowanie połączył profile w bardziej ogólne ale jako że to produkt skierowany dla pojedynczych użytkowników wole zachować 100% kompatybilności z urządzeniem docelowym.

        0
  9. f pisze:

    Drobna uwaga, niektóre z bardziej postępowych dystrybucji np. Arch pod python tworzą dowiązanie symboliczne do python3, a nie do do python2, dlatego bezpieczniej wpisać jest python2 kcc.py. Jeżeli mogę sobie jeszcze pozwolić na drobną uwagę, to warto starać się zachować jak największą zgodność z trzecią wersją pythona, np. zamiast używać starego printa można zaimportować jego nową wersję tak: from __future__ import print_function i teraz można normalnie używać print(‚costam’)

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Dobra porada.

      Mamy w planach zmienić kod tak by chodził na również na Pythonie3 ale to dużo wiecej pracy wymaga niż jedynie poprawa printów :-)

      0
      • f pisze:

        Przejrzałem pobieżnie kod i wcale nie potrzeba tak wiele pracy przy tym, pyqt4 ma wersję pod python3, tak samo pillow i cx_freeze. Zależności Was nie ograniczają.
        W każdym bądź razie, przetestowałem tę aplikację i muszę przyznać – dobra robota. Aż naszła mnie ochota na poczytanie jakiegoś komiksu ;P

        0
        • Paweł Jastrzębski pisze:

          Jasne. Jak by to był komercyjny produkt już dawno byśmy to zrobili. Ale jako że poświęcamy mu nasz prywatny wolny czas najzwyczajniej szkoda mi go by się w tym babrać :-P

          0
          • f pisze:

            Niestety, ale muszę ponarzekać. Doceniam pracę, ale ‚w praniu’ kilka rzeczy od razu rzuca się w oczy.
            Chciałem stworzyć ebooka z paskami Garfielda, każdy jeden pasek ma wymiary: szerokość 600 px i długość 179 px, czyli bez problemu mieści się na ekranie czytnika. Po pierwsze, wybieranie plików to katorga, czemu można dodać tylko jeden plik na raz lub tylko jeden katalog? Złe rozwiązanie. Po drugie przy dodaniu katalogu pliki w nim się znajdujące powinny być wyświetlane na liście. Brak możliwości zmieniania pozycji poszczególnych plików i ich usuwania pojedynczo też boli. Mangle to potrafi. Jeżeli nie zaznaczę ‚Horizontal mode’ pasek jest cięty na dwa mimo, że może się zmieścić w całości na ekranie czytnika. Przydałaby się także opcja mówiąca kcc, że chce się wiele pasków na jednej stronie. Przy wysokości 180 px spokojnie te 3 paski by się pomieściły. Proszę tego nie rozumieć jako hejtowanie, są to jedynie sugestie, które, jak sądzę, mają swoje uzasadnienie.

            0
            • Paweł Jastrzębski pisze:

              Konstruktywny feedback zawsze mile widziany.

              Mówiąc wprost KCC zdecydowanie nie jest zoptymalizowany pod kątem tak małych obrazów. I nie będzie.

              A co do UI…

              Zawartość katalogów jest parsowana alfabetycznie – pokazywanie ich zawartości jest zbędne.

              Wszystkie pozycje są tworzone jako oddzielne pliki więc zamiana kolejności też jest zbędna.

              Dodawanie wielu plików/katalogów na raz – z wielka chęcią bym to dodał. Na razie niemożliwe z powodów technicznych.

              0
              • Paweł Jastrzębski pisze:

                Dodawanie wielu plików/folderów na raz zostało dodane w wersji 3.1.

                0
  10. uncle_alfred pisze:

    Mam podejrzewam iście ośle pytanie. Czy plik demo o którym pisze Pan w F.A.Q. jest jednym z tych plików które są pod akapitem „Przykładowe pliki MOBI”, czy może chodzi o jakiś wygenerowany plik gdy ktoś będzie chciał tworzyć plik MOBI za pomocą calibre?
    Pytam bo na dniach będę miał u siebie pierwszego kindelka, i zamierzam czytać też na nim komiksy. I faktycznie chciałbym sprawdzić te różnicę jakości między tymi dwoma metodami konwersji. O Mangle już zdążyłem niemal wszędzie przeczytać ze jest przestarzały, więc z nim dam sobie spokój od razu.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Tak. Pliki demo o których wspominam to te z akapitu „Przykładowe pliki MOBI”.

      http://www.aerialline.com/public/comics/ubunchu01_ja.zip To jest plik zródłowy z którego został wykonane pliki demo. Więc można sobie go dla porównania przekonwertować Calibre.

      0
      • uncle_alfred pisze:

        Wielkie dzięki za wytłumaczenie i link. Jak tylko będę miał na czym, to zacznę sobie sprawdzać jak to wszystko wygląda.

        0
        • uncle_alfred pisze:

          Tak tylko gwoli ścisłości wpadłem napisać że wszystko działa ładnie, jako że mam już na czym posprawdzać :).
          Calibre faktycznie gorzej konwertuje, pliki są często niedostosowane do ekranu, program w taki czy inny sposób je rozciąga w jednej albo drugiej przestrzeni, w moim przypadku właśnie przy pliku demo ubunchu bardzo rozciągnął strony wszerz, kompletnie nie zachowując aspect ratio obrazka. KCC zadziałał bardzo dobrze gdy próbowałem to z innymi plikami, raz mi tylko wyrzucił ten komunikat o za dużej wielkości pliku, ale cóż, jest na to rada.

          Piękne dzięki za te narzędzia.

          0
  11. usagi pisze:

    Bardzo dobry poradnik, chwilka i królik rōnin zawitał na kindlu. Mangle – fired. Dzięki!
    Mam tylko jedno pytanie – tagi mobi, jak zrobić żeby urządzenie je poprawnie wyświetlało?
    Próbowałem już MobiEdit oraz Mobihandler – nic to nie dało a konwersja w Calibre poprawiła tytuł i autora, ale spowodowała też zmienienie układu pliku a w konsekwencji jego zepsucie.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Niczym tego nie poprawisz.
      Możesz spróbować Mobi2Mobi_GUI ale mam wątpliwości czy zadziała.
      Co ty właściwie potrzebujesz poprawiać?

      0
      • usagi pisze:

        Mobi2Mobi – też nie działa

        Potrzebuję zmienić metadane tytuł i autor.

        0
        • Paweł Jastrzębski pisze:

          Nazwa katalogu/pliku żródłowego jest uznawana za tytuł.
          Jak ci bardzo zależy możesz zrobić plik EPUB. Wyedytować go i pociągnać KindleGen a póżniej KindleStripem.

          0
  12. Magda pisze:

    Witam. Gdy próbuje wybrać katalog z mangami do konwersji wyskakuje mi błąd „path cannot contain non-ASCII characters” o co z tym chodzi? Mój system to Windows 7.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Ścieżka nie może zwierać żadnych znaków specjalnych (w tym polskich).

      0
      • Magda pisze:

        No właśnie sprawdziłam ścieżkę i nie znalazłam żadnych dziwnych znaków – folder ma swój tytuł a strony jedynie cyfry.

        0
        • Paweł Jastrzębski pisze:

          Podaj tutaj całą.

          0
          • Magda pisze:

            Już znalazłam błąd. Plik był na pulpicie, a ponieważ korzystałam z komputera brata miał folder pulpitu nazway ‚paweł’ :)
            Dzięki za super poradnik. Będzie co czytać na wakacjach.

            0
  13. E. pisze:

    Dziękuje za poradnik! Jednakże użyłem nowego KCC raz, i już widzę że program niestety nie spełnia moich oczekiwań. Przy użyciu Mangle, przekonwertowana manga to seria obrazków o rozdzielczości dopasowanej do mojego Kindle. Przy takiej konwersji jedną stronę mangi czytam raz. Przy użyciu KCC jedna strona wyświetlona jest 5 raz – raz w podglądzie, a następnie skacze po czterech rogach strony. Nie wiem czy nie pomijam czegoś w opcjach, ale w obecnej chwili bardzo mnie to denerwuje i skutecznie odstrasza od czytania mangi przekonwertowanej KCC.

    0
  14. cvx pisze:

    proponuję dodać tag „komiksy”, bo nie da się tego wyszukać wpisująs świat czytników komiksy :(

    0
  15. lekszyn pisze:

    Chciałem zapytać czy jest możliwość usunięcia tych „przyblizen” bo tekst jest wystarczajacy do przeczytania i musze klikać 5 razy żeby pokazało nastepną stronę

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Trzeba wyłączyć panel view w książce. Każdy model inaczej to robi więc musisz pogrzebać :-P

      Na pewno robi się to gdy książka jest uruchomiona.

      0
  16. poharatek pisze:

    A czy jest możliwość zamiast zastosowania landscape mode i przewijania obrazu, zamiast panel view?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A to nie lepiej z takiego komiksu po prostu PDF zrobić? :)

      0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Bez modyfikacji oprogramowania Kindle nie obsługuje żadnego przewijania w plikach MOBI. Prawdziwego przewijania – nie mówię o tej kalece przy ręcznym uruchomieniu zooma :-)

      Landscape mode w Kindle to pomyłka. Obsługują to tylko dwa modele i nadaje się to tylko szybkiego podglądu a nie czytania. KCC wspiera go tylko dlatego że istnieje. Odpalenie jakiegokolwiek zwiększenia jakości Panel View wymusza wyłączenie jego wsparcia.

      Jeżeli chcesz bardzo takich funkcjonalność zainteresuj się Komicem. Ale będziesz musiał ryć OS Kindle by go zainstalować.

      0
      • poharatek pisze:

        O to dziady… landscape i przewijanie by było najwygodniejsze, szkoda, że tak się nie da…
        Co do pdf – zrobiłem próbę i wynik jest, delikatnie rzecz ujmując, średni.
        Wie może ktoś, jakiej wielkości marginesy (w pikselach) kindle paperwhite dodaje do pdf w trybie landscape?

        0
        • Paweł Jastrzębski pisze:

          Hipotetycznie nie powinien dodawać żadnych. Ale biorąc pod uwagę jak bardzo kulawe jest wsparcie PDF…

          0
  17. Lajcik pisze:

    Czy jest możliwość korzystania ze słownika w tak przygotowanej mandze ? staram się pod szlifować swój japoński i angielski ale nieporęczne jest siedzenie z kindlem i sprawdzanie co chwilę słowa w słowniku/ na telefonie :( A jeśli nie ma to jest choć promyk nadziei, że w przyszłości się tym zajmiecie ?

    0
  18. hadriano pisze:

    Jeśli chodzi o dodatkowe funkcjonalności to proponowałbym przed konwersją zapytanie na ile części podzielić ebooka razem z sugerowanym rozmiarem. Dodatkowo wybór okładki.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Nie ma technicznej możliwości by dokładnie ustalić rozmiar plików wynikowych. Sama ilość plików głownie wynika z struktury katalogów wprowadzonej na wejściu.

      Pierwszy plik wykryty w podanym źródle staje się okładką. Więc to kwestia jedynie nazwania go odpowiednio by był pierwszy przy sortowaniu alfabetycznym.

      0
  19. Szymon pisze:

    Witam,

    Jestem na etapie kupna czytnika, chciałbym czytać na nim również mangę,. Jaki czytnik wybrać? Rozważam dwie opcje czytnik z wyświetlaczem 6 cali (mały ekran do mangi??), czytnik z wyświetlaczem 10 cali. Raczej chciałbym czytnik z dotykiem bo lepiej jak dla mnie się nawiguje i dostępem do wifi (rozwojowo żeby ściągać książki i mangę). Możecie coś polecić?

    0
  20. Czajkowski pisze:

    Wszystko pięknie się przekonwertowało ale kiedy czytam komiks na kindlu to najpierw wyświetla mi całą stronę, a później jej 1/4 wielkości w przybliżeniu i tak z każdą ćwiartką strony, każda strona mi się tak wyświetla. Czy jest na to jakiś sposób?

    0
  21. Dan pisze:

    Zastanawiałem się ostatnio nad baterią. Strasznie szybko spada. Myślę, może coś z moim czytnikiem jest nie tak?
    Jedna zastanawiam się, czy może czytanie mang na na to wpływ. Dziennie czytam 1 czasami 2 tomy po około 200 stron + książkę jakieś 2h

    Proszę o utwierdzenie mnie w przekonaniu, czy manga na kindle zżera baterię?

    Tak ogólnie ładuję raz w tygodniu. Czasami naładują przeczytam książkę, jakąś nowelkę z obrazkami i mangę i na drugi dzień bateria jest do połowy wyczerpana.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Tak. Czytanie MOBI wypełnionego obrazkami zdecydowanie bardziej obciąża baterię niż MOBI tekstowy. Ale tylko czytanie bo taki MOBI nie jest indeksowany. Więc jeżeli bateria spada gdy czytnik nie jest używany a żadne tekstowe książki nie były ostatnio wgrywane to zdecydowanie coś jest nie tak.

      Ale mimo wszystko pół baterii w jeden dzień to za dużo nawet biorąc pod uwagę zwiększone zużycie…

      0
      • Dan pisze:

        W sumie wrzuciłem 2 książek, może dlatego (indeksowanie)

        Dzięki za informacje.
        Naładowałem do pełna, powstrzymam się od czytanie mangi i zobaczę jak się zachowuje bateria. Jeśli będzie spadać za szybko, to pozostanie mi reklamacja :(

        0
  22. Znajdz-Gore pisze:

    Jak Wyłączyć Virtual Panel View? Mam Kindle Paperwhite – i podobnie jak komus w poprzednich watkach -„Przekonwertowany tom przy przełączeniu na następna stronę uruchamia zoom którego nie potrzebuję”- jednakowoż nie moge znalezc jak wylaczc VPV.
    Pytanie zapewne proste az nazbyt – mimo tego, bede wdzieczny za podpowiedz.
    dziekuje

    0
  23. Peka pisze:

    Program działa bezbłędnie pod Windows jednakże pod Mac OS wciąż zatrzymuje się na komunikacie „Cannot find KindleGen”. Plik umieściłem w folderach: „/usr/local/bin”, jak i „/usr/bin”, z których oba znajdują się w obrębie zmiennej PATH.

    Wszystko wskazuje także na to, że w nazwie katalogu wejściowego i tym samym pliku wyjściowego nie może znajdować się kropka. Próba konwersji takiego źródła (n.p. „Tytuł Vol. xx”) kończy się tym, że wszystko to co znajduje się po kropce zostaje usunięte. Szkoda również, że nie można w programie wprowadzić nazwiska autora, a zamiast tego w pliku wynikowym widnieje „KCC”. Informacja o autorze (autorach) może być tak samo istotna jak sam tytuł.

    0
    • Co zwraca komenda /usr/local/bin/kindlegen uruchomiona z konsoli?
      Co do kropki sprawdzę. Mówimy o katalogach z kropką czy plikach CBZ/CBR?

      0
      • Peka pisze:

        Komenda „/usr/local/bin/kindlegen” zwraca:
        „-bash: /usr/local/bin/kindlegen: Permission denied”

        Konwertowałem katalog z kropką w nazwie „Nazwa 16 znaków Vol. 1”.

        0
        • Ciekawie to tam wrzuciłeś że user nie ma uprawnień by to uruchomić :-)

          chmod +x /usr/local/bin/kindlegen

          0
          • Peka pisze:

            Plik przeniosłem przy pomocy komendy „sudo cp”. Pomogło nadanie uprawnienia „+x”. Dziękuję.

            Swoją drogą wydaje mi się to dziwne, bo korzystam z konta o uprawnieniach administracyjnych przy domyślnych ustawieniach systemowych.

            W kwestii problemu z tytułem. Konwersja odbywała się pod Windows. Nazwa pliku wyjściowego poprawna, ale tytuł w metadanych już nie. Sprawdzę raz jeszcze. Jeśli problem będzie się powtarzał nie omieszkam o tym napisać.

            Jeszcze raz dziękuję za reakcję.

            0
            • Ah. Metadanych nie sprawdziłem. Dzięki za informacje – sprawdzę to.

              0
              • Peka pisze:

                Sprawdziłem. Niezależnie od systemu. Oto nazwy katalogów przed konwersją i tytuły w metadanych wygenerowane podczas konwersji: „Abcabcd Xyzxyzzzz, Vol. 1” – „Abcabcd Xyzxyzzzz, Vol” (NOK), „Abcabcd Xyzxyzzzz Vol. 1” – „Abcabcd Xyzxyzzzz Vol” (NOK), „Abcabcd. Xyzxyzzzz Vol. 1” – „Abcabcd. Xyzxyzzzz Vol” (NOK), „Abcabcd Vol. 1” – „Abcabcd Vol” (NOK), „Abcabcd Xyzxyzzzz Volume 1” – „Abcabcd Xyzxyzzzz Volume 1” (OK), „Abcabcd Xyzxyzzzz – Volume 1” – „Abcabcd Xyzxyzzzz – Volume 1” (OK). „Abcabcd to the A.B.C. – Volume 1” – „Abcabcd to the A.B.C” (NOK), „Abcabcd to the ABC – Volume 1” – „Abcabcd to the ABC – Volume 1” (OK).

                0
  24. Ten problem z kropką tylko na OSX występuje? Bo ja bez problemu mogę przekonwertować katalog z tą nazwą na Windowsie.

    0
  25. @Peka: Błąd ten już został poprawiony.

    0
  26. Ozim pisze:

    Witam,
    Czy jest jakaś opcja ustawiania marginesów? Skonwertowałem kilkadziesiąt komiksów zanim zacząłem czytać i okazało się, że strona komiksu jest mniejsza niż strona w Kindle’u.
    Pewnie to wina tego, że oryginał nie jest formatu A4 tylko jakiś mniejszy, chyba B5. Tak czy siak mam wielkie marginesy z każdej strony. Gdyby nie one nie musiałbym włączać Panel view… Ma ktoś jakiś pomysł?

    0
  27. Ozim pisze:

    Dzięki, pomogło. Użyłem upscale.

    0
  28. tomtom pisze:

    Witam, czy dałoby radę jakiś poradnik instalacji dla OSX-a czyli co i jak po kolei bo nie mogę sobie dać rady? Trochę to wstyd ale przez wszystkie lata pracy na Macu nigdy nie musiałem „grzebać” w systemie i Terminal jest dla mnie w dalszym ciągu zagadką.

    0
    • Wersja OSX to gotowa paczka. Rozpakować i odpalić dwuklikiem.
      Jeżeli chcemy produkować pliki MOBI dodatkowo ściągamy KindleGen. Rozpakowujemy i plik kindlegen umieszczamy w katalogu /usr/local/bin.

      Jeżeli KCC dalej nie wykrywa KindleGena to uruchamiamy konsole i wykonujemy polecenie:
      sudo chmod +x /usr/local/bin/kindlegen

      0
    • Uff. No cóż. Nie jestem ci w stanie pomóc. Nie znaleźliśmy jeszcze powodu dla którego na niektórych instalacjach 10.7 (i najwyraźniej 10.6) aplikacja się nie uruchamia.

      Nie jesteś w stanie tego naprawić sam.

      0
  29. tomtom pisze:

    Dzięki za wsparcie, zostaje mi emulator Windy ;)

    0
  30. tomtom pisze:

    Tak dla informacji 10.7.5 tez nie :(

    0
  31. golem14 pisze:

    Ma ktoś gdzieś wersję 3.5 KCC dla windows? Ostatnia aktualizacji 3.6 a potem szybka do 3.6.1 produkuje pliki mobi, które są zupełnie nie do czytania na moim klasycznym kindle 4.1.1. Wczytuje się pierwsza strona i ciągle ona jest wyświetlana. Niestety łaskawi twórcy programu nie udostępnili możliwości pobrania starszych wersji ze strony programu a 3.5 była ostatnią, która działała przynajmniej dla mnie.

    0
    • Łaskawi twórcy są zajęci poprawianiem błędów.

      Czy przypadkiem nie używasz opcji outputu PNG?

      Jakich ustawień dokładnie używasz?

      Czy problem występuje też z naszym plikiem przykładowym?

      0
  32. golem14 pisze:

    Nie używam opcji output PNG.
    Używam:
    Czytnik: Kindle
    Format: Mobi
    Opcje: Stretch/Upscale – na zielono
    Problem nie występuje z Waszym plikiem przykładowym.

    0
  33. golem14 pisze:

    Niniejszym odwołuje alarm. Po sprawdzeniu wszystkich opcji znalazłem błąd po mojej stronie. Otóż program, który z automatu ściągał mi pliki komiksu tak naprawdę ściągnął pierwszy obrazek tyle razy ile było stron. Ponazywał to oczywiście abc_01.jpg, abc_02.jpg itd. Zrobiłem komiks na kindle i oczywiście wyświetlał mi ciągle pierwszą stronę (sic!), tj. kolejne strony, które wyglądały tak samo. Ściągnąłem sobie to samo w cbz, przerobiłem KCC i działa jak trzeba. Pomyślałem, że może to coś z nazwami plików w moim folderze, i jak wszedłem to zobaczyłem te same objętości w kb, szybki podgląd i się sprawa wyjaśniła. Przepraszam bardzo Autorów za zamieszanie. Czasami jednak trzeba najpierw dokładnie poszukać błędów po swojej stronie. :-(

    0
  34. lula pisze:

    Witam.
    Mam pewien problem związany z Kindle Comic Converter. Po ściągnięci KCC i KindleGen nie mogę ich zainstalować. Zaznaczam, że na komputerach nie znam się zbyt dobrze, więc proszę o w miarę proste rozwiązania mojego problemu. Z góry dziękuję ;)

    0
  35. Łukasz pisze:

    Podczas próby otwarcia KCC dostaję błąd cx_Freeze: „name ‚exit’ is not defined”
    Windows 8

    0
  36. Wdzięczna pisze:

    Dziękuję bardzo! Program świetny, a instrukcja w pełni zrozumiała ;)

    0
  37. Jug pisze:

    Stwierdziłem sobie że może fajnie by było na moim kochanym Touch’u poczytać mangi. I znalazłem ten cudownie prosty, świetny portadnik! :D Zabieram się do roboty, manga jest, instalki są. Ruszam. I…. Dostaję plaskacza w twarz, bo okazuje się że ktoś w swej niezmierzonej mądrości popełnił to:

    „Officially dropped Windows XP support”

    A starszej wersji nie mogę znaleźć. I co? Dlaczego jako posiadacz starszego sprzętu (i miłośnik WIN XP) nie mogę używać tego programu? Czym Win XP jest gorszy?

    0
    • W tym że mamy 2014 rok i nawet Microsoft go już nie wspiera. Był bardzo dobrym OSem ale czas pozwolić mu odejść z resztą godności.

      Jest nie wspierany z tego samego powodu dla którego nie wspieramy Windowsa 95, 98 czy NT.

      0
      • Jug pisze:

        Ja to rozumiem naprawdę. Ale co mają zrobić Ci którzy nie mają sprzętu potrafiącego „uciągnąć” coś wyżej XP? :( Czy jest możliwość ściągnięcia starszej wersji? Na stronie nie znalazłem nigdze niestety…

        0
        • Starsze wersje crashuja na starcie/działają niestabilnie na XP.

          Najnowsza wersja po prostu dodała ładny komunikat o tym że XP jest be.

          Musiał bym specjalną wersje dla XP robić – a najzwyczajniej szkoda mi czasu.

          0
  38. Damian pisze:

    Witam

    Posiadam skany w formacie .cbr nazwane kolejno 1-20, wpakowałem je do folderu oraz pięknie nazwałem. Niestety gdy w programie podaje folder i zaczynam konwertować to wyskakuje mi komunikat:

    Source directory is empty.
    Failed to create output file!
    All jobs completed.

    Z kolei gdy dodaje je jako osobne pliki to wszystko działa z tym, że tworzy mi oddzielny plik mobi dla każdego z osobna.

    Jakieś sugestie?

    0
  39. Drak0n pisze:

    Mam mały problem. Postanowiłem również swój czytnik PocketBook przekształcić w czytnik mang. Ma 6 calowy ekran wiec czytanie epubów jest średnio przyjemne gdy ekran trzyma się pionowo. Natomiast jak go obrócę w poziom to wszystko jest dużo czytelne tylko że obcina mi stronę w połowie i nie da się przewinąć w dolnączęść strony tylko odrazu na kolejną. Taki urok formatu czy moze ja coś źle robię? Próbowałem i KCC i Calibre.

    0
  40. Kasia pisze:

    Działa :) Konwersja przeszła bez problemów na Paperwhite 2.
    Na początku ciężko mi było przyzwyczaić się do wielkości mangi (bo jednak przyzwyczajona byłam do czytania mangi na komputerze, a tam jak wiemy obraz jest wielki ;), ale szybko się „wdrożyłam”, poza tym fizycznie książeczka z mangą jest w zasadzie takiej wielkości jak Kindle.
    Super, że jest taka możliwość :)

    0
  41. Eks pisze:

    Czy kindle touch 6 nadaje się do czytania mang ? czy może są jakieś kindle dużo wygodniejsze od niego ?

    0
  42. Klikrzys pisze:

    Jaka to manga? xD

    0
  43. Klikrzys pisze:

    Z mangi wstawiłeś stronę?

    0
  44. Baato-chan pisze:

    Bardzo mi sie spodobalo dzialanie tego programu jednak brak mozliwosci edycji metadanych powoduje ze niestety nie jest dla mnie – mimo ze plik mobi ma zmienione teoretycznie metadane (i jest tak czytany przez inne appki) to kindle uparcie widzi ten plik z metadanymi przypisanymi przez KCC i bez okladki.

    0
    • Najnowsza wersja ma wbudowany edytor metadanych i zdecydowanie Kindle widzi je poprawnie.

      Z okładką faktycznie jest więcej zabawy. Na wiki KCC są opisane metody jak plik wgrać by nie zniknęła.

      0
      • Baato-chan pisze:

        No wlasnie ten edytor nie wspolpracuje z gotowymi plikami mobi wyplutymi przez KCC, szkoda ze nie znalazlem wczesniej wiki KCC – moglaby troche pomoc.

        Obszedlem to w sposob taki (korzystajac z twojej sugesti na gorze) (dam info jakby kogos rowniez to interesowalo):
        – tworze epuba za pomoca KCC
        – wrzucam do calibre i za pomoca funkcji ‚polish books’ (trzeba pogrzebac w ustawieniach by pokazac) dodaje metadane do pliku epub
        – biore tego epuba i za pomoca kindlegena zmieniam na mobi
        (komenda do uzywania kindlegena: {‚lokalizacja kindlegena’ [-c0, -c1 lub -c2 : stopien kompresji, ja nie dalem kompresji – czyli c0] [-dont_appened_source : aby nie zamieszczac w wyjsciowym mobi gotowego epuba] ‚lokalizacja pliku do przerobienia’})

        W ten sposob na moim kindle 7 dzialaja i okladki i metadane.

        0
        • Nic nie współpracuje z plikami stworzonymi przez nowego KindleGena. Nawet Calibre nie potrafi wymienić metadanych w drugim komplecie nagłówków.

          Przekombinowałeś.

          – Robisz sobie CBZ/CBR/CB7 (aka. pakujesz pliki). Tak najlepiej to składować na dysku.
          – Edytorem w KCC dodajesz do niego metadane.
          – Konwertujesz do MOBI.
          – Wgrywasz dowoną metodą. Bądz Calibre/KindleButlerem jezeli chcesz okładki.

          0
          • Baato-chan pisze:

            Dobra – to w ten sposob dziala ten edytor.
            Troche przekombinowalem, ale przeciez KCC tez uzywa najnowszej wersji kindlegena, wiec pozniejsza edycja metadanych jest niemozliwa.

            Doszedlem za to do problemu, ze mimo iz pliki stworzone moja metoda mialy okladki po kablu, to po przeslaniu mailem nie maja. Jest jakikolwiek sposob aby pliki stworzone przez KCC po wysylce mailem mialy okladki?

            0
  45. Greg pisze:

    Witam.
    Jestem nowym użytkownikiem mac’a i za Boga nie mogę sobie poradzić z umieszczeniem kindlegen w obrębie zmiennej PATH w katalog /usr/local/bin.
    Nie wiem jak się to tego zabrać. Co otworzyć, gdzie szukać.
    Czy może mi ktoś pomóc opisując cały proces krok po kroku?

    Z góry dziękuję.

    0
    • asymon pisze:

      Nie mam Maca, ale… zakładam, że jest podobnie jak w linuksie, czy BSD, tzn. chodzi po prostu o to, żebyś skopiował plik kindlegen z zipa (sam program, bez plików tekstowych itp.) tam, gdzie zainstaluje sie KCC. W linuksie niby polecają /usr/local/bin, ale mi zainstalowało się w /usr/bin .

      Nie wiem czy w macos jest program which, który podaje ścieżkę do programu, ale spróbuj w terminalu wpisać  ’which kcc’, oczywiście po zainstalowaniu KCC a przed skopiowaniem kindlegen. I potem kopiujesz plik kindlegen do tego katalogu, gdzie jest kcc.

      http://osxdaily.com/2007/03/30/mac-os-x-directory-structure-explained/

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.