Oto zestawienie TOP 30 z porównywarki za sierpień. Powoli pojawiają się nowości, ale w czołówce bez wielkich zmian.
Poniżej widzicie najpopularniejsze e-booki ostatniego miesiąca.
O rankingu:
- Popularność w wyszukiwarce jest wypadkową kilku czynników: tego co sami wpisujecie, tego, do czego linkuję na blogu, a także wejść z Google. Ale to ostatecznie czytelnicy „głosują kliknięciami”.
- Nie ma w Polsce rankingu sprzedaży książek elektronicznych, obejmującego wszystkie najważniejsze księgarnie. Dlatego popularność e-booków musimy oceniać w inny sposób.
- Bieżący ranking TOP 30 znajdziecie na stałe w porównywarce – jest on aktualizowany raz dziennie.
Uwagi do zestawienia z sierpnia:
- W porównaniu z lipcem, pierwsza czwórka bez zmian, nastąpiła tylko wymiana miejsc. Zresztą już dzisiaj „Dziewczyna z pociągu” wróciła na 3 miejsce…
- Zaskakiwać może niespodziewany powrót powieści Roberta Wegnera na miejsce 5 – ale pamiętajmy, że zdobyła ona w tym miesiącu Nagrodę im. Janusza Zajdla.
- Jak na lato, jest sporo nowości, bo aż 10 – choć część to pozycje wydane znacznie wcześniej. „Immunitet”, czyli nowa powieść Remigiusza Mroza zdążyła już zastąpić poprzednią („W cieniu prawa” było miesiąc temu na 16 miejscu.
Przypominam, że jeśli na któryś z tych tytułów mamy ochotę, a obecna cena nas nie zadowala, można ustawić alerty cenowe, o których był obszerny artykuł. Polecam też działający od miesiąca dział z okazjami cenowymi – dobre promocje też mają wpływ na pozycję w topie.




A jest jakieś wytłumaczenie dla fenomenu książki z pierwszej pozycji? Odchudzanie…
Wiem, że lato, ale czemu akurat ta pozycja? To jest podręcznik na jakiś wakacyjnych kursach?
Jest tak dobra? Gdyby to była jakaś pozycja „celebrycka” o odchudzaniu, to bym się nie zdziwił, ale te zazwyczaj kiepsko wyglądają na czytnikach, więc chyba dlatego na tej liście tam mało popularne.
Kosztuje mniej niż dziesięć złotych. Dla wielu ludzi to jedyny argument za tym, żeby daną książkę kupić.
Ranking jest oparty na „głosowaniu kliknięciami” a nie na zakupach. Możliwe więc, że cena książki nie ma tu nic do rzeczy. Kliknięcia zapewne są znacznie tańsze niż sama książka. A pierwsze miejsce w rankingu u Roberta też ma swoją wartość… Klik, klik, klik…
Jest też bardzo dużo wejść z Google. Byłem skłonny przez jakiś czas podejrzewać, że ktoś sobie nabija pozycję, ale ze statystyk księgarni, tam gdzie mam dostęp, widzę że książka jest jak najbardziej kupowana.
Sam kupiłem ta książke bo temat na czasie oraz cena bardzo atrakcyjna. Ogólne wrażenie po przeczytaniu bardzo dobra książka dla osób bez żadnej wiedzy z małą jej ilością.
Bardzo ważne podstawy sa w niej opisane.