
Oglądaliście serial albo film? A w jaki sposób przeczytać „Lalkę” na czytniku?
Kraj ogarnęło „lalkowe” szaleństwo. Ludzie się kłócą o to, która z ekranizacji jest najlepsza, zastanawiają się nad losami postaci, no i próbują odpowiedzieć na klasyczne pytanie „Wokulski bohater romantyczny czy pozytywistyczny”. 😉
A może by tak wrócić do powieści? Mamy sporo możliwości, aby to zrobić na czytniku.
Sama książka od dawna jest w domenie publicznej, ale… nie wszystkie e-booki są bezpłatne. Jeśli w wyszukiwarce dowolnej księgarni wpiszecie „Lalka”, to znajdziecie nawet kilkanaście pozycji. Jak w tym wszystkim się połapać?
Poniżej omawiam najważniejsze wydania cyfrowe, które warto pobrać lub zakupić.
Lalka w pierwszym wydaniu – z Wikiźródeł
Jeśli chcemy sięgnąć po „Lalkę” w formie najbliższej do tej, jaką zachwycili się czytelnicy pod koniec XIX wieku, warto pobrać wersję z Wikiźródeł, opublikowaną w 1890 roku przez wydawnictwo Gebethner i Wolff. To było pierwsze wydanie książkowe.
Przypomnę, że Wikiźródła to zbliżony do Wikipedii projekt, który za cel stawia sobie udostępnianie książek w ich oryginalnej wersji. Dawno temu zachęcałem do tego, aby dołączyć do wikiskrybów i wziąć udział w digitalizacji polskiej kultury. Daje to dużo satysfakcji, a przy okazji można poczytać pozycje, których niemal nikt nie zna.
Lalkę z Wikiźródeł ściągniemy w formatach EPUB, MOBI i PDF. Jest zabezpieczenie antybotowe, więc chwilkę trzeba poczekać.
Tak wygląda Lalka na moim Kindle Paperwhite:

Jest to oczywiście sam tekst, bez przypisów i wprowadzeń, bo oryginalne wydanie ich nie zawierało. Jedynym dodatkiem jest portret autora. Zwrócimy też od razu uwagę na ortografię i gramatykę odbiegające od tego, co znamy. To jest taki smaczek zetknięcia z oryginałem.
Wydanie z Wikiźródeł jest też… ocenzurowane, bo carska cenzura usuwała np. ślady powstańczej przeszłości Wokulskiego, czy różne uwagi na tematy polityczne. Zatrzymała też cały odcinek, który przedstawiał rozmowę Wokulskiego z Suzinem. W dzisiejszych wydaniach część usuniętych fragmentów została przywrócona, a brakujący duży fragment (początek rozdziału „Pierwsze ostrzeżenie”) powinien być dostępny jako aneks.
Warto jeszcze dodać, że w Wikiźródłach znajdziemy chyba całą twórczość Prusa – powieści, opowiadania, nowele i felietony. Zwracam też uwagę na zbiór „Pisma Bolesława Prusa”. Każdy z tomów pobierzemy jako osobny e-book.
Uwaga: Pliki wygenerowane z Wikiźródeł są czasami dość skomplikowane i niektóre czytniki mogą mieć problemy z ich otwarciem. Wtedy warto spróbować konwersji w Calibre, albo wgrać zamiast EPUB wersję MOBI.
Lalka jako lektura – z Wolnych Lektur
Jeśli chcemy przeczytać „Lalkę” we współczesnym opracowaniu – warto sięgnąć po wydanie Wolnych Lektur. Do pobrania są formaty EPUB, MOBI i PDF. Jest też audiobook i to w dwóch wersjach – czytany przez lektora na stronie oraz aplikacji ElevenReader.
Tu mamy już oczywiście uwspółcześnioną pisownię, a także przypisy w miejscach, których dzisiejszy czytelnik może nie rozumieć. Mamy też uzupełnienie z rozdziałem usuniętym przez cenzurę.
Tak wygląda początek pierwszego rozdziału.

Tak wyglądają przypisy.

Wiem, że niektórych irytują nadmiarowe przypisy w wydaniach Wolnych Lektur (klasycznym przykładem są Krzyżacy), ale tu chyba zachowano umiar.
Lalka z Biblioteki Narodowej
W roku 2019 pisałem obszernie o pierwszych e-bookach z serii Biblioteki Narodowej, które przez jakiś czas były dostępne bezpłatnie do pobrania. Wśród nich mieliśmy „Lalkę” w opracowaniu Józefa Bachórza.
Obecnie tego wydania nie można już pobrać za darmo, ale według porównywarki można je zakupić za mniej niż 10 zł, np. w Virtualo lub Ebookpoint. I naprawdę warto, bo to wydanie „definitywne”, z obszernymi przypisami, no i ogromnym wstępem.
Tak wygląda początek pierwszego rozdziału.

A także przypisy.

Przypisy są czasami aż nazbyt szczegółowe, ale zwracają np. uwagę na zmiany, które Prus wprowadził między pierwodrukiem prasowym a kolejnymi wydaniami książkowymi.
Arcyedycja Lalki
Arcyedycja Lalki to projekt realizowany przez Instytut Badań Literackich PAN, którego celem jest stworzenie naukowej edycji cyfrowej powieści wraz z cyfrowym kompendium wiedzy na jej temat.
W tym momencie do pobrania bezpłatnie jest wydanie z roku 2017 w formacie PDF. To wydanie w opracowaniu Józefa Bachórza i Beaty Utkowskiej, przygotowane wcześniej w ramach edycji krytycznej Pism wszystkich Prusa. Znajdziemy tam również bogaty wstęp i przypisy, porównywalne z wydaniem Ossolineum. Na ekranie 10-calowym czyta się bardzo dobrze, na mniejszych może być konieczne przekręcenie ekranu.
Niestety brak wersji EPUB, ani zapowiedzi jego przygotowania. Biorąc pod uwagę wysoki budżet całego projektu (1,8 mln zł) oczekiwałbym, że opracowane zostaną też wersje na czytniki.
Na razie jest tylko zapowiedź, że materiały trafią do platformy TEI Panorama, gdzie znajdziemy już dziś np. korespondencję Marii Dąbrowskiej i Anny Kowalskiej, albo Jana Lechonia i Kazimierza Wierzyńskiego.
Inne Lalki (płatne)
Wśród płatnych e-booków da się zauważyć dwie grupy:
- Kilka wydawnictw, takich jak KtoCzyta, Armoryka, Masterlab, które już wiele lat temu wydały po prostu tekst powieści. Niektóre nawet nie siliły się na uwspółcześnienie pisowni, a jedynie przekleiły tekst z Wikiźródeł.
- Nowa fala przyszła teraz w związku z popularnością ekranizacji – za wznowienia wzięły się duże wydawnictwa, publikujące ładne edycje z ładnymi okładkami.
Tu niestety widać ograniczenia naszej porównywarki, która różne wydania zbiera jako jeden produkt.
Co te wszystkie wydania w zasadzie łączy? To, że zazwyczaj nie warto ich kupować. Nie wyróżniają się pod względem tekstu czy opracowania, bo nic nie przebije tych z Ossolineum czy Wolnych Lektur.
Owszem – są wydania z ilustracjami, które w papierze kosztują np. 80 zł. No i na tej podstawie dostajemy e-booka za 50 zł. Czy warto tyle dopłacać za ilustracje? Nie sądzę.
Lalka po angielsku?
A co, jeśli naszym narodowym klasykiem chcielibyśmy zainteresować kogoś za granicą?
Jest jedno klasyczne tłumaczenie z 1972 roku: The Doll (New York Review Books Classics) ($13,74 w Amazonie) – tłumaczem był David J. Welsh, a wstęp do poprawionego wydania z 2011 napisał Stanisław Barańczak. Przypisy są – trochę nietypowo – nie w postaci numerków, a jako podlinkowane całe słowa. Tylko ten przekład „Lalki” ma sporo recenzji w Amazonie i chyba tylko on jest warty uwagi.
Co jednak ciekawe – na fali popularności serialu pojawiły się dwa nowe przekłady:
- The Doll: A New English Translation of the Polish Classic Lalka (obecnie $5,24 w Amazonie) – wydane przez Saber Cat Books; zawiera sporo przypisów, być może pobranych z wersji Wolnych Lektur, choć skróconych.
- The Doll: A Modern English Translation: A Classic Novel of Love, Class, and Ambition (obecnie za $3,14 w Amazonie, ale było za darmo) – w tłumaczeniu Eleanor Montfield.
Przypuszczam, że za oboma stoi AI.
Podsumowanie
Myślę, że wciąż warto dziś wracać do „Lalki”, bez spłycania czy dorabiania nowych znaczeń w interpretacjach filmowych, no i bez presji obowiązku szkolnego. Wielkie powieści bronią się, nawet jeśli kiedyś zmuszano nas do ich czytania.
Jak widać – chcąc przeczytać dziś „Lalkę” na czytniku, mamy sporo możliwości:
- Jeśli chcemy powrócić do tekstu – wystarczy e-book z Wolnych Lektur.
- Jeśli interesują nas szczegóły historyczne i geneza – polecam zakup wydania Ossolineum, albo pobranie edycji krytycznej z 2017.
- Jeśli chcielibyśmy poczuć smak oryginału – sięgnijmy po opracowanie Wikiźródeł
A czy jest może jakieś cyfrowe wydanie, które tutaj pominąłem?






Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.