Tylko do 5 marca możemy przesłać odpowiedzi na ankietę dotyczącą prawa autorskiego, przygotowaną przez Komisję Europejską. Część tych pytań dotyczy również książek elektronicznych.
Są takie aktywności, na które rzadko znajdujemy czas – natomiast od tego, czy ktoś czas znajdzie, zależeć może nasza przyszłość.
O prawie autorskim wiadomo od dawna, że jego rozwój nie nadąża za rozwojem technologii i kultury. Że od pewnego czasu wzmacnia ono nie twórców, a korporacje zarządzające prawami wykupionymi hurtowo, że ogranicza ono inicjatywy twórcze, takie jak remiks. Jest też jednak inny punkt widzenia – że dzisiejsze prawo autorskie umożliwia okradanie twórców na niespotykaną wcześniej skalę. Są głosy, aby takie prawa konsumenta jak dozwolony użytek ograniczyć. Powstały na ten temat książki (choćby Wolna Kultura Lessiga), wydaje mi się, że jest coraz większa świadomość, jak bardzo to ważne.
Komisja Europejska ogłosiła niedawno konsultacje społeczne w zakresie zmian w prawie autorskim. Przygotowano długą ankietę składającą się z 80 pytań. Każdy obywatel państw członkowskich ma prawo umieścić swoje zdanie na temat dowolnego pytania. Co z tymi odpowiedziami zostanie zrobione, to już inna sprawa, ale brak wiary w urzędniczą uwagę nie powinien zwalniać nas z podjęcia takiej próby.
Fundacja Nowoczesna Polska stworzyła w serwisie Prawo Kultury interaktywny formularz odpowiedzi na pytania Komisji.
Możemy wybrać trzy metody:
- Odpowiedź wyłącznie na pytanie 80 – jest to pytanie otwarte, piszemy w nim, na zmianie czego w obecnym prawie autorskim zależy nam najbardziej.
- Odpowiedź na dwanaście najważniejszych pytań – wybranych przez Fundację.
- Odpowiedź na (prawie) wszystkie pytania – przejdziemy wtedy na stronę, gdzie wybieramy kim jesteśmy (np. użytkownikiem internetu, rodzicem, blogerem itd.) – dostaniemy wtedy pytania pasujące do naszej sytuacji.
Te najważniejsze pytania to – w hasłowej interpretacji FNP:
- Czy linkowanie powinno zostać zabronione?
- Czy warto wprowadzić sprzedaż zakupionych wcześniej plików?
- Czy sto lat to nie za dużo? (chodzi o długość ochrony prawa autorskiego)
- Co nam wolno zrobić z utworem?
- Czy powinniśmy mieć pełen dostęp on-line do zbiorów bibliotek?
- Czy chcemy mieć prawo do publikowania własnych kolekcji w Sieci?
- Czy prawo autorskie powinno dalej ograniczać dostęp do edukacji?
- Czy prawo autorskie powinno dalej ograniczać dostęp do wiedzy?
- Czy remiks to też sztuka, a jeśli tak to czy powinniśmy go chronić?
- Jeśli twórcy zostaną wynagrodzeni za obecność ich dzieł w Sieci, to jakie prawa powinniśmy w zamian otrzymać?
- Jak ścigać naruszenia prawa autorskiego?
- Jaka powinna być przyszłość kultury w Sieci?
Część dotyczy czytelników e-booków w sposób szczególny:
- Kwestia linków – czy można ponieść odpowiedzialność za linkowanie do potencjalnie nielegalnych treści?
- Uregulowanie odsprzedaży plików cyfrowych – jak kiedyś w artykule gościnnym udowadniał Mateusz rynek wtórny e-booków jest w zasadzie legalny, ale…
- Długość autorskich praw majątkowych – przypomnijmy że dziś jest to 70 lat od śmierci autora, co służy niewielkiej liczbie dzieł o rzeczywiście sporym potencjale – ale sprawia też, że tysiące książek wpadają do „czarnej dziury” – nikt ich nie wyda, bo to się nie opłaca, ale jednocześnie nie można ich kopiować.
- Regulacja dozwolonego użytku prywatnego i publicznego – przypomnijmy, że w tym momencie możliwe jest pożyczenie e-booka, ale to też nie jest do końca uregulowane.
- Kwestia opłat na rzecz twórców, których dzieła są publikowane w sieci – prawo obecnie reguluje np. stałe opłaty od kserokopiarek czy nagrywarek DVD.
Warto przeczytać wyjaśnienia Fundacji dotyczące pytań, choć miejmy też świadomość, że reprezentują one jeden punkt widzenia – i nie ze wszystkim musimy się zgadzać i odpowiadać tak jak chcą tego twórcy formularza.
Oto linki do oficjalnych formularzy z pytaniami:
- http://ec.europa.eu/internal_market/consultations/2013/copyright-rules/docs/consultation-document_en.odt
- http://ec.europa.eu/internal_market/consultations/2013/copyright-rules/docs/consultation-document_en.doc
Ankietę można wypełnić do 5 marca, termin został przedłużony na początku lutego o miesiąc.




Spędziłam półgodziny produkując odpowiedzi na pytania a na koniec nie stworzyło mi pliku do wysłania :(
Bardzo prosimy o sygnał związany z tym błędem na adres: [email protected], i opisanie jaka przeglądarka, jaki system operacyjny. Pozwoli nam to ustalić możliwe przyczyny błędu i mam nadzieję szybciej naprawić.
Jeżeli nie czyściła Pani ciasteczek po opuszczeniu tej strony to prawdopodobnie odpowiedzi nie są stracone i powinny się pojawić po wybraniu opcji „pokaż źródło strony” w przeglądarce.
Będę wdzięczny za informacje.
Pozdrawiam
Paweł Stankiewicz/ Fundacja Nowoczesna Polska
Świetny post! Wypełniłem ankietę i mam nadzieję, że UE zliberalizuje ustawę o prawie autorskim. Zachęcam wszystkich, naprawdę wystarczy kilka minut.
Wypełnię, ale bez wiary w to, że ta niedemokratyczna instytucja zwróci na to jakąkolwiek uwagę.
Pytanie 13 w wersji polskiej:
mówi o czymś innym niż jego objaśnienie w wersji angielskiej.
W przypadku wszystkich zakupionych w sieci treści nie miałem technicznych możliwości odsprzedania ich. Natomiast ograniczenia w używaniu ich ze sprzętem/oprogramowaniem innym niż przewidziane przez sprzedawcę istniały tylko w niektórych przypadkach.
Dopóki takie niezgodności między polskim pytaniem a angielskim objaśnieniem będą występować, trudno mi będzie uznać ankietę za coś innego niż lipę.
Jeszcze techniczne pytanie do Roberta: mimo iż cały drugi cytat umieściłem między znacznikami „cite”, zdanie „Share any examples you have on how you faced such restrictions. ” wygląda tak jakby nie należało do cytatu.
Tak ma być (a ja nieumiejętnie używam znaczników), czy to jakiś problem oprogramowania zarządzającego blogiem?
Wszystko przez dziwne nazewnictwo HTML. Znacznik CITE nie służy wbrew pozorom do wstawiania cytatów tylko wyróżnienia tytułu cytowanej pozycji czy jakoś tak. Do cytatów wewnątrz tekstu służy znacznik Q – a całych akapitów BLOCKQUOTE.