Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Komentarze na wakacjach.
Kibicują ;-)
A to Polska jeszcze nie odpadła z tych mistrzostw? Zawsze dosyć szybko to robią.
Ach, lubię ten optymizm ;)
Zawsze? Dosyć?
Nie jestem może na bieżąco, ale w XXI wieku jak kojarzę, to zawsze grali tragicznie w grupie i wracali z podkulonymi ogonami do domu. A ile było przedtem pompowania balonika… I wywalonych w błoto pieniędzy. Jak na większość sportu.
Źle pamiętasz. Owszem, nasza reprezentacja odpadała po fazie grupowej, ale niekoniecznie po „tragicznej grze”. I pytanie ode mnie – na co byś przeznaczył pieniądze wydawane na sport?
Na kulturę i na naukę. Od dawna twierdzę, że uprawianie sportu (amatorskiego i zawodowego) to nie jest rzecz do końca normalna i gdybym mógł, to bym jej prawnie zakazał.
No, troszkę nie na bieżąco jesteś. Ostatnie lata polskiej piłki to pewna zmiana po trzydziestu latach narodowego wstydu. Krótko mówiąc – są bramki, są emocje, jest na co popatrzeć. Ale na szczęście jest to nieobowiązkowe.
„są bramki”
Nawet dwie! Na każdym boisku.
„są emocje”
To oglądanie sportu może być emocjonujące? Jeszcze rozumiem jak jakiś sport uprawiają w zoo zwierzęta, które stoją niżej w ewolucji od ludzi, ale ekscytowanie się tym, że człowiek prosto kopnie piłkę albo przebiegnie kilkadziesiąt metrów i się nie przewróci? To ma być wyczyn godny zachwytów?
Ja się codziennie dziwie, jak dwudziestu dorosłych ludzi biegających po trawie za skórzanym workiem wypełnionym powietrzem mogło opanować cały świat. ZERO emocji.
Ha, ha, panowie, no po prostu nie czujecie sportu :) Można bez tego żyć, spox. Starożytni Grecy doceniali piękno sportowej rywalizacji, ale pewnie i w Olimpii było sporo takich, co narzekali, że się, panie, tyle pieniędzy na te igrzyska marnuje, kto to, panie, ogląda, nuda i dłużyzna :D
Proszę nie mówić za wszystkich!
Panie Robercie, życzę udanych wakacji i oby pogoda była lepsza! (Właśnie wróciłam z Tatr i chyba się przejaśniało…) Pozdrawiam!
Harper Lee – Idź, postaw wartownika za 15,31 w Koobe.pl To chyba najniższa cena w historii. Raz jeszcze dziękuję Ci Robercie za alerty cenowe.
W styczniu była za 14,96 zł, a w kwietniu za 13 zł – ale tylko przez jeden dzień :)
Promocja na „Czas pokaże” Archera – pierwszy tom Kronik Cliftonów, po polsku ebook już niedostępny: https://www.amazon.com/Only-Time-Will-Tell-Chronicles-ebook/dp/B004WDZZP6?&tag=swiatkc-20
Tego akurat nie czytałem, ale Archera świetnie czyta się po angielsku.
Archer nadal w formie – kroniki Cliftonów to bardzo udany cykl. Trzeba przyznać, że facet umie opowiadać historie.
Chciałem wysłać „Przywitaj się z królową. Gafy, wpadki, faux pas i inne historie” bezpośrednio z Virtualo na czytnik ale nie dochodzi. Mailem też jest problem…
Z informacji na stronie Amazonu wynika, że maksymalny rozmail e-mail to 50MB. Tu mamy 28MB i jest problem z przesłaniem.
Zostaje mi tylko kabel?
Ja przesłałem bezpośrednio z księgarni. Żadnego problemu ani Amazon, ani Virtualo nie zgłaszały
U mnie też coś się „zakorkowało”. Nigdy tak długo nie czekałem (nadal czekam) na przesłanie na Kindle.
Nadal nie mam książki na Kindle. napisałem informację z reklamacją do Virtualo i czekam na odpowiedź.
A nie prościej wysłać plik mailem do Amazona?
W moim przypadku się wyjaśniło.
To wina gmaila, maksymalny rozmiar wiadomości z gmail to 20MB.
W Virtualo wysyłasz ze swojego adresu i jeżeli poczta ma ograniczenia maksymalnego pliku to niestety na czytnik nie dotrze.
Użyłem send-to-kindle na androida i nie było problemu z przesłaniem.