
Tym razem Nagrodę Nobla zdobył jeden z faworytów. No i mamy go na czytnikach!
Akademia Szwedzka o godzinie 13.00 ogłosiła dziś laureata, o którym mówiono już wcześniej głośno – nawet bukmacherzy mieli na niego najniższy kurs.
Norweski autor, Jon Fosse został nagrodzony za „innowacyjne sztuki i prozę, które dają głos temu, co niewypowiedziane”. Jak czytam w ładnej notce na polskiej Wikipedii:
Sam Fosse swoją technikę pisania powieści określa angielskim słowem «writing», gdzie dla autora najważniejszy jest rytm pisania. Rytm opowieści odzwierciedla się w sposobie postrzegania świata przez bohaterów. Opowieść nie jest snuta przez narratora wszechwiedzącego, to raczej dialogi i czyny bohaterów pokazują ich uczucia i myśli.
Fosse jest minimalistą słowa — jego postacie mówią oszczędnie, często powtarzają swoje kwestie. Słownictwo dramaturga jest bardzo skromne. Akcja w jego utworach rozwija się wolno — to napięcie między postaciami jest tu najważniejsze, a nie wydarzenia. Jona Fossego fascynuje zwyczajność i samotność. Jego bohaterowie borykają się z emocjonalnym chłodem, nieumiejętnością tworzenia więzi międzyludzkich.
Fosse jest pisarzem niezwykle uniwersalnym – ma w dorobku sztuki teatralne, powieści, poezję, eseje, a także książki dla dzieci i przekłady. Najbardziej znane w Polsce są jego dramaty, które były u nas nieraz wystawiane.
Co ciekawe, Fosse pisze w nynorsk – to jeden z dwóch standardów piśmienniczych języka norweskiego, używany przez 10-15% mieszkańców Norwegii.
Jakie książki Fossego przeczytamy po polsku?
W poprzednich latach bywało, że dopiero po Noblu wydawcy się budzili i rzucali do kupowania praw i licencji. Tym razem mieliśmy wydawcę, który Nobla przewidział, mianowicie ArtRage.
Dosłownie przed chwilą, bo we wrześniu 2023 wydali Drugie imię, pierwszą część (to de facto dwa tomy) „Septologii”, uważanej za opus magnum norweskiego autora.
Książka jest dostępna na czytniki – oto link do porównywarki, a poniżej opis wydawcy:
„Pisarstwo Fossego pochłania czytelnika, jest czymś, w czym czytelnik znika niby wiatr w ciemnościach. (…) Jego głosu nie sposób pomylić” – Karl Ove Knausgård
Malarz i wdowiec Asle mieszka samotnie w domu w Dylgja. Jedynymi osobami, z którymi wciąż się widuje, są jego sąsiad, rybak Åsleik i Beyer, właściciel galerii w Bjørgvin, kilka godzin jazdy na południe. W Bjørgvin mieszka także drugi Asle, jego sobowtór, a może cień albo druga wersja tego samego życia? Pierwszy z nich stał się religijny, rzucił picie i odniósł sukces, drugiemu przypadł trudniejszy los. Wszystko powoli zmierza do spotkania obu malarzy.
W tej porywającej rytmem, hipnotycznej prozie Fosse stawia fundamentalne pytania: co czyni nas tym, kim jesteśmy? Dlaczego prowadzimy takie, a nie inne życie? Z pomocą retrospekcji norweski mistrz portretuje życie obu malarzy, tworząc przejmujący obraz kondycji ludzkiej.
Septologia opowiada o sprawach najważniejszych: o naturze sztuki, Bogu, przemijaniu, nałogach, miłości i śmierci.
A oto świeżutka wypowiedź Michała Michalskiego z ArtRage złapana na Targach w Madrycie.
Gratuluję Fossemu (raczej tego nie przeczyta), gratuluję ArtRage (raczej przeczytają), no i wszystkim, którzy po książkę sięgnęli jeszcze przed Noblem. :-)
Przypuszczam, że kolejne tomy Septologii wyjdą dość szybko, pojawią się też wznowienia innych książek Fossego.
Mówiłem wcześniej o dramatach i jego „Sztuki teatralne” wyszły w 2005 nakładem Agencji Dramatu i Teatru ADiT, jeszcze jedną sztukę, „Suzannah” opublikowało w 2007 wydawnictwo Panga Pank. Na Allegro ceny są rekordowe, ale na pewno teraz ktoś to jeszcze raz wyda.
Ciekaw jestem co sądzicie o tym wyborze.
Źródło ilustracji: profil The Nobel Prize.



Napiszę to, co na LC: Gratuluję nosa Michałowi Michalskiemu z Artrage. Czy raczej „nosa” ;)
Będzie czytane, rzadko kupuję ebooki za 34 zł, ale po pierwsze papier zaraz wykupią, a po drugie miałem to w koszyku, jak była promocja. Opis fajny, może będzie lepsze niż Knausgard, którego pierwszy tom chyba mi podszedł.
Miałem przyjemność czytać (mikro)powieści Fossego w oryginale. Bardzo przyjemna, rytmiczna, poetycka proza. Coś dla miłośników opowieści rozpiętych na pokolenia, gdzie grzechy dziadów ciążą nad wnukami.
Z opisu to brzmi jak jakieś przekombinowane pierdoły dla intelektualistów, a darmowego fragmentu nie ma, żeby zerknąć. No ale fajnie, że artrage zarobi, bo mocno im kibicuję.
Czekam na to jak w końcu Nobla dostanie Murakami i na ból tyłków, który po tym nastąpi, tak jak wielu do tej pory po kilkudziesięciu latach nie może przeboleć Steinbecka. xd
Darmowy fragment jest na Woblinku. To taki strumień świadomości, albo się lubi, albo nie.
Faktycznie jest na Woblinku. Gdybyś mi nie napisał to w życiu bym się nie domyślił, żeby szukać fragmentu książki nie w sekcji „Fragment książki” lub podobnej, ale pod jakąś ikonką na okładce. xd