Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Super, trudziłem się nad opracowaniem jego opowiadań z txt i innych formatów na Kindle. Teraz mam gotowca. Wrzucam i odhaczam do czytania.
Z czystej ciekawości – czy jeśli ktoś teraz sam by przetłumaczył Lovecrafta z angielskiego na polski i udostępnił własne tłumaczenie, to narusza jakieś polskie prawo? Nie znam się zupełnie na tych sprawach, a właśnie naszła mnie myśl i chcę wiedzieć, czy to w ogóle legalne…
Nie, to by żadnego prawa nie naruszało.
Jak dla mnie nie. Bo oryginał jest w domenie publicznej, a jeśli Ty go przetłumaczysz i włożysz w to Twój wysiłek to nikomu nic do tego :) Analogicznie jak ktoś np. na angielski przełoży Reymonta czy Sienkiewicza. Grzybowska nieźle przełożyła HPL’a na polski. A co, Ty też chcesz się podjąć?:)
Prawa autorskie dotyczą konkretnej wersji tłumaczenia (pracy włożonej w tłumaczenie), nie zaś samego faktu przetłumaczenia (czy też prawa do sporządzenia tłumaczenia).
Wiesz, odpowiedź taka sama, jak na pytanie „czy można bawić się bez alkoholu?”
:-)
Tak, połowa stwierdzi że można, połowa że nie.
Z czego pierwsza połowa to teoretycy, którzy alkoholu nawet nie spróbowali. ;-)
nope
odpowiedź jest inna :-)
Można, tylko po co? ;-)
1 marca 2011, przepyszny suchar milordzie!
Tak dla ścisłości, to Lovecraft pisał prawie 100 lat temu… więc jest to wręcz spleśniały suchar ;)
… a to że ebook powstał rok temu… ma jakieś znaczenie? Czytałeś go już rok temu i oczekiwałeś nowych tekstów Lovecrafta? :)
Tak dla ścisłości, opowiadania dawno są na feedbooks.com, to jest tylko kompilacja :-)
http://www.feedbooks.com/author/12
Na polskim wiki jest lista opowiadań w tej kolejności, jak w polskim wydaniu Czytelnika z lat 80-tych:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/105114/zew-cthulhu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cthulhu#Cykl_opowiada.C5.84_o_Cthulhu
I to na początek wystarczy, bo Lovecraft w takim stężeniu nie będzie męczący :-)
Ehh… A ja już kupiłam je wcześniej, no cóż…