
Nowe czytniki marki inkBOOK dostały zaktualizowaną aplikację do czytania plików PDF.
Parę tygodni temu testowałem nowe czytniki inkBOOK: sześciocalowy Solaris oraz dwa modele ośmiocalowe: Focus Plus i Focus Color.
Oprogramowanie do czytania plików EPUB oceniałem dość pozytywnie, ale w przypadku PDF zauważyłem regres – brakowało funkcji Reflow, zwanej też „rozpływem”, która taki plik przerabia do formy tekstowej. Ułatwia to czytanie PDF na mniejszym ekranie, szczególnie na sześciu calach. Są oczywiście czytniki, które Reflow nie mają, np. Kindle czy Kobo, ale inkBOOK zawsze miał.
Zwracałem na to uwagę producentowi, zresztą nie tylko ja, dlatego pod koniec kwietnia pojawiła się aktualizacja do nowych czytników, która dodaje nową aplikację Reflow Reader.
Warto zauważyć, że aktualizacja nie dotyczy starszych modeli inkBOOK (np. Calypso Plus), bo tam funkcja Reflow była i jest cały czas dostępna w aplikacji do czytania PDF.
Jak zainstalować Reflow Reader?
Musimy wykonać parę kroków, które cytuję za producentem.
- Zrób aktualizację czytnika, jeśli nie masz wersji oprogramowania tj. 1.0.1.10. lub wyższej (ekran szybki dostęp -> więcej ustawień -> informacje o urządzeniu -> aktualizacje systemu). Pamiętaj, aby czytnik był naładowany przynajmniej do 50%
- Po autostarcie podłącz czytnik do sieci WI-FI.
- Wejdź do inkPLUS. Reflow Reader pobierze się automatycznie.
- Wybierz dowolny tekstowy plik PDF na swoim czytniku — aplikacja sama otworzy książkę i przekonwertuje ją funkcją reflow.
Jak działa Reflow Reader?
Jeśli korzystamy z Biblioteki – Reflow Reader stanie się domyślną aplikacją do czytania PDF.
Z kolei jeśli przeglądamy zawartość czytnika przez aplikację Pliki, przy pierwszym otwarciu PDF zostaniemy zapytani, z której aplikacji chcemy korzystać.

Ponieważ na czytniku zainstalowałem już sporo aplikacji, mam sporo opcji – ale dwie aplikacje producenta są na dole. Wybieram „Reflow Reader”.
W wielu przypadkach przerobiony w ten sposób PDF czyta się płynnie, podobnie jak EPUB. Weźmy sobie książkę „My, czyli jak być razem” Tadeusza Niwińskiego, która dostępna była zawsze wyłącznie jako PDF. W oryginale jest czytelna, ale spore marginesy zabierają miejsce na ekranie.

Mogę marginesy przyciąć przy użyciu funkcji „Przytnij” i dostanę całkiem niezły efekt.

Mogę jednak otworzyć plik w trybie Reflow, wtedy tekst się powiększy.

Można ustawiać rozmiar czcionki i marginesy, ale w przeciwieństwie do EPUB – nie da się wybrać interlinii, ani… kroju czcionki – jest standardowa szeryfowa. W aplikacji Reflow Reader nie można też podkreślać tekstu, ani korzystać ze słownika czy TTS.
Są też takie przypadki zastosowania Reflow, gdy tekst się rozjedzie – tutaj fragment Tygodnika Powszechnego.

Oczywiście ten przykład troszkę nie ma sensu, bo TP kupimy w formacie EPUB. Chodzi mi jednak o pokazanie, że Reflow nie jest „cudownym narzędziem”, które zadziała w każdej sytuacji.
A co, jeśli tryb Reflow nam nie odpowiada? Możemy go włączyć i wyłączyć w ustawieniach aplikacji, wybierając „Tryb mobilny Reflow”.

Mamy więc dwie aplikacje do PDF, jedna reflow ma, druga nie. Troszkę jest dla mnie niejasne, dlaczego ktoś miałby korzystać ze zwykłego Readera, ale może ma to jakiś sens. :)
Podsumowanie
Z moich rozmów z firmą inkBOOK Polska wynikało, że chcą w swoich czytnikach skupić się na obsłudze plików EPUB i aplikacji takich jak Wattpad, bo jak im wychodzi – z tego korzystają użytkownicy.
Bo faktycznie – dzisiaj jeśli ktoś chce czytać na serio PDF, to sięgnie po czytniki 10-calowe, gdzie zwykle jest też możliwość notowania. No, ale czasami z tych PDF się korzysta i jeśli ktoś przesiadł się np. na Focus Plus ze starego Calypso, może być zdziwiony, dlaczego funkcji którą znał nie było. Dlatego dobrze, że Reflow przywrócono.
Dodam jeszcze, że na rozpoczynających się jutro Targach Książki w Warszawie, firma inkBOOK będzie miała stoisko, pod numerem E3. Będzie więc rzadka okazja do potestowania czytników inkBOOK na żywo. Na stoisku będzie też konkurs, do wygrania czytnik, gadżety i vouchery do księgarni Ebookpoint.
Chyba jest to jedyny producent czytników obecny w Warszawie, bo PocketBook od paru lat pojawia się wyłącznie w Krakowie, a inni – na razie – targów nie zauważają.
Jednocześnie do 18 maja trwa promocja na etui za 1 zł przy zakupie dowolnego modelu.
W artykule są linki afiliacyjne.



Przydałoby się coś takiego w Kindle.
Czytanie PDFów na mniejszych (pod względem wielkości ekranu) modelach bywa męczące (no chyba, że ktoś ma Scribe-a).
Kindle nie ma w standardowym oprogramowaniu opcji Reflow, ale jeśli wysyłasz PDF przez Send To Kindle, możesz wybrać „Make layout adjustable”, no i wtedy przychodzi przekonwertowana do standardowego e-booka. Omawiałem to tutaj:
https://swiatczytnikow.pl/dwie-opcje-wysylki-pdf-przez-send-to-kindle-czym-sie-roznia/
Jeśli wysyłasz mailowo, w temacie maila trzeba wpisać „Convert” (nie mam pewności czy to nadal działa, bo wieki nie testowałem).
Dzięki za poradę. Trik z „Convert” w temacie działa.
O, no to cieszę się, że to nadal działa. Amazon tej informacji nie ma chyba już nawet na stronie.
Pytanie trochę nie na temat, ale o jakiej aplikacji do czytania pdf na calypso jest mowa? Mam ten czytnik i chciałabym zacząć czytac pliki w pdf, ale kiedyś spróbowałam i to była dla mnie okropna męka, a bylam przekonana, że nie ma tam funkcji reflow
Mowa o standardowej aplikacji.
W moim teście: https://swiatczytnikow.pl/test-czytnika-inkbook-calypso-nie-tylko-abonament/#Czytanie_ksiazek_w_PDF pokazywałem działanie Reflow. Uruchamiamy ten tryb jedną z ikonek w menu ustawień strony. W Calypso Plus powinno działać podobnie.
Ten Reflux to fajna funkcja ;-)
Tak mnie tknęło, niedawno czytałem książkę „typu A4” w pdf i na Oasis wyglądała całkiem poprawnie/czytelnie. Nie mam tam (do wyboru) specjalnych ustawień, a propos znajduję tylko takie: Device Options/Display Settings/Display Size/Large. A jednak jakoś sobie z tym radzi.
Cześć, mam czytnik inkBook Solaris, przy próbie użycia opcji Reflow system pyta o hasło. Na pewno nie jest to hasło do pliku pdf, na komputerze otwiera się normalnie. Na czytniku żadnego nie ustawiałam. O co może chodzić? Z góry dziękuję.
Przypuszczam, że plik PDF jest jednak zabezpieczony jeśli chodzi o funkcję dostępu do tekstu pliku. Na komputerze jeśli otwierasz w Adobe Reader (ale chyba działa to w starszej wersji) kliknij CTRL+4, wtedy włącza się funkcja reflow („Wlej tekst ponownie”) i wtedy pewnie też będzie pytanie o hasło. Można to też sprawdzić we właściwościach dokumentu w Adobe – zakładka „Zabezpieczenia”.