Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Wydawnictwo SQN do 60% taniej w Ebookpoint – tylko przez weekend

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

sqn_ebo_box_720x350

Niemal cała oferta wydawnictwa SQN jest taniej do 60% w Ebookpoint – tylko przez weekend. Tutaj tradycyjny przegląd najciekawszych pozycji.

Wydawnictwo Sine Qua Non powstało w roku 2010 – są więc w zasadzie rówieśnikami Świata Czytników. Tak piszą o sobie w notkach prasowych.

Ideą, która przyświecała założycielom jest publikowanie książek “z pasją”. Dla jednych pasją jest piłka nożna, dla innych film, trzeci interesuje się sztuką współczesną a jeszcze kolejny po prostu literaturą. Jednak każdy z nich ma możliwość dzielić się swoją pasją właśnie poprzez książkę.

Dzisiejsza przecena to 60% na kilka tytułów, 55% na resztę, z wyjątkiem jednej nowości. Oznacza to, że niemal wszystkie książki SQN dostaniemy po kilkanaście złotych! Zresztą popatrzcie na ceny poniżej.

Aktualizacja z godz. 10.26 – ceny części książek, które omyłkowo zamiast obniżone o 60% zostały podwyższone do 60 zł są już prawidłowe. :-)

Beletrystyka:

To przede wszystkim serie wydawnicze. Trzy części słynnych „Chłopców” Jakuba Ćwieka:

The Walking Dead – czyli komiks w powieści:

Mira Grant i „Przegląd końca świata”:

Z innych polskich autorów: Łukasz Orbitowski – niedawne Zapiski Nosorożca (13,46 zł) i Szczęśliwa ziemia (13,96 zł).

Literatura faktu:

Biografie i autobiografie muzyków:

Biografie sportowców, inspiracje i sporo niewygodnej prawdy:

Podróże Karola Lewandowskiego kolorowym samochodem kupionym za grosze:

Na koniec poradniki różnego sortu:

Dajcie znać w komentarzach, co warto kupić, co Wam się spodobało, a co rozczarowało.

Przypominam że promocja na książki SQN trwa tylko do niedzieli, 22 lutego.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

31 odpowiedzi na „Wydawnictwo SQN do 60% taniej w Ebookpoint – tylko przez weekend

  1. pskosinski pisze:

    „Szczęśliwa ziemia” Łukasza Orbitowskiego została chyba wyłączona z promocji, bo jest aktualnie za 60 zł (pół godziny po publikacji tekstu). Jeżeli wcześniej była przeceniona z 60 na 13,96 to było to zdecydowanie więcej niż „do 60%”, ciekawe.

    0
    • Tak, zamiast 60% rabatu, wskoczyło 60 zł na przecenione pozycje. Poprawią pewnie rano, już zgłosiliśmy. Taki minus akcji przeprowadzanych w weekend, od północy ;) Przepraszam za niedogodności, coś wymyślimy na pocieszenie z ebookpointem dla nocnych marków, którzy obejdą się smakiem teraz.

      0
  2. kunaka pisze:

    Przeceny z 29.90 na 60 zł faktycznie są dość szokujące.

    0
  3. Ebookpoint pisze:

    Faktycznie namieszało się, ale sytuacja jest już opanowana i hulają poprawnie rabaty ;) Zapraszamy!

    0
  4. para pisze:

    Mam problem z Send to Kindle, wysyłam PDFa 33 MB a dochodzi pocięty 12,1 MB, w dodatku ze zmienioną kolejnością stron. Ktoś ma jakiś pomysł dlaczego?

    0
    • kanis pisze:

      Ludzie, co za problem przesłać samemu po kablu?
      Już takiego lenia macie, że nawet tego wam się nie chce?
      Ja nigdy nie koszystam z opcji Send to Kindle. Po prostu zakupiony plik ściągam i przerzucam w tradycyjny sposób. Nie lubię być zdany na czyjąś łaskę typu: dojdzie czy nie dojdzie? Zresztą jest takie jedno stare przysłowie, które mówi: jeśli chcesz, by coś zostało zrobione dobrze, zrób to sam.
      I tyle.

      0
      • para pisze:

        traktuję to jako dodatkowy backup, co w tym złego/dziwnego?

        0
        • sebas pisze:

          Do backupu to powinien być drugi dysk (zewnętrzny), a nie jakieś „chmury”.
          Backup w chmurze w ostateczności albo jako drugi, a pliki dodatkowo zaszyfrowane.

          0
        • kanis pisze:

          Ja też robię zawsze zapasowe kopie plików. Ręcznie. Jedno na Amazonie, gdzie przerzucam pliki normalnie po zalogowaniu, drugie na innym serwisie, który oferuje 15 GB za free. Plus mam jeszcze dysk zewnętrzny, o którym kolega powyżej wspomniał.
          Po prostu lubię mieć pełną kontrolę nad tym co robię. Bo tylko wtedy wiem, że coś jest zrobione dobrze. A z Amazonem nigdy nic nie wiadomo.

          0
          • Ar't pisze:

            No i w ten sposób zamiast czytać, to się bawisz z plikami :) a w sumie to i tak w księgarni masz 1 kopie, w chmurze amazonu drugą i jeszcze jedną na czytniku.

            No na prawdę, musiało by się coś niebywałego stać byś stracił 3 naraz.

            0
            • kanis pisze:

              Nie no, dlaczego? Nie robię tego wszystkiego naraz. Jak mam wolną chwilę, to przerzucam plik do chmury, jednej bądź drugiej. Innym razem podłączam dysk zewnętrzny i zgrywam dane z komputera.
              Jest czas na czytanie i jest czas na robienie innych rzeczy.

              Mi się pliki nie zapisują automatycznie w chmurze na Amazonie. Nie korzystam z opcji automatycznego wysyłania plików do Amazonu. Książkę po zakupie ściągam na komputer i przegrywam po kablu na Kindla. Więc są trzy kopie: jedna w sklepie druga na komputerze, trzecia na czytniku. A potem dochodzą kolejne trzy: dysk zewnętrzny i dwie chmury, Amazon oraz Onedrive.

              0
        • sebas pisze:

          Dobra „chmura” nie jest zła. Sam korzystam z OneDrive jako drugi backup niektórych plików. Ważne pliki mam tam jednak zaszyfrowane. Jakoś całkowicie nie ufam dostawcom.
          Do automatycznego szyfrowania plików w chmurze są programy darmowe (z ograniczeniami) np. Viivo, nCryptedCloud czy Boxcryptor.

          0
      • pioterg666 pisze:

        A ja np. po to wysyłam mailem żeby mieć synchro z innymi urządzeniami, więc to nie ma nic wspólnego z lenistwem. Zgranie po kablu takich możliwości nie daje. Nie można oceniać tylko pod swoim kątem w stylu „bo ja nie potrzebuję, więc wy wszyscy też nie”. Pzdr

        0
        • kanis pisze:

          Niech każdy robi jak uważa. Ale jeżeli ktoś wysyła plik wielkości 33 mb do Amazonu i liczy na to, że plik w cudowny sposób dojdzie w jednym kawałku, no to powodzenia. Nie chcę nikogo przy tym obrazić i proszę się nie gniewać, ale jak można ufać w to, że komputery zrobią wszystko za nas? Trochę wyobraźni nie zaszkodzi.
          Nie rozumiem o jakiej synchronizacji mówisz.
          Mam książki na czytniku, mam i na Onedrive w formacie epub. Na komórce mam aplikację legimi, która z Onedrive się łączy, więc mogę pobrać stamtąd dowolną książkę.
          I czytam i tu i tu. Jak mam mało czasu, to na smartfonie, w każdym innym przypadku na Kindlu.

          0
          • pioterg666 pisze:

            33 MB to żaden problem. Doszłoby gdyby była taka potrzeba. Gość dostał „tylko” 12 bo dostał jeden z dwóch formatów, pisał o tym Robert. Także w tym przypadku „komputer zrobił wszystko za nas”. Od tego są, żeby nam ułatwiać życie ;-) A synchro miałem na myśli takie, że w domu czytam książkę na czytniku, a potem np. w kolejce u lekarza albo w pracy na nudnym spotkaniu wyciągam telefon i kontynuuję od tego samego miejsca gdzie skończyłem w domu.

            0
            • kanis pisze:

              A! No chyba, że tak :)
              Ja zawsze muszę przewijać na telefonie do momentu gdzie byłem wcześniej gdy czytałem na kindlu. Rzeczywiście wygodne to. Pozdro.

              0
            • para pisze:

              „Gość” wysłał bo nie raz wysyłał i dochodziły i większe (maksimum dla StK to 50MB).
              Jaki jeden z 2 formatów? Nigdzie nie pisałem o konwersji do AZW/MOBI.
              Teraz wysłałem PDFa 33 MB a dostałem PDFa 12 MB w dodatku z pomieszanymi stronami i niekompletnego.
              I tak kilka razy. Co mają do tego inne formaty?

              Poza tym, jak nie macie do powiedzenia niczego na temat to darujcie sobie wstawki typu „po co” albo „backup się robi inaczej” bo nie o to pytałem.

              0
              • kanis pisze:

                A próbowałeś wysłać po kablu?

                0
              • pioterg666 pisze:

                Fakt, nie pisałeś – mało tego wyraźnie napisałeś o pliku pdf, moja nieuwaga, przepraszam. Jakoś z automatu potraktowałem problem, bo dużo ludzi pyta, czemu przy wysyłce plik mobi się zmniejsza. A plików pdf nigdy nie wysyłałem, ani w ogóle nie używam na Kindlu, to nie pomogę.

                0
    • Robert Drózd pisze:

      Pliki MOBI które tworzą księgarnie są hybrydowe, tzn zawierają stary format MOBI6 i nowy KF8 – na czytnik trafia ten który jest przez niego obslugiwany czyli zwykle tylko KF8. To wyjaśnia mniejszy rozmiar, natomiast jeśli strony są pomieszane, to jest podstawa do reklamacji ebooka.

      0
  5. Anna pisze:

    Myślałam, że sypnie promocjami z okazji Dnia Języka Ojczystego, a tu raptem na Publio dwie pozycje (chyba że coś przeoczyłam).

    0
    • kunaka pisze:

      Dokładniej nawet 6 :) A na Virtualo „Mój język prywatny” Bralczyka jest za 9,90.

      0
      • Anna pisze:

        Faktycznie 6. Ale i tak wszystko, co by mnie interesowało, już mam ;)
        A „Mój język prywatny” wyświetla się u mnie z ceną 22,2.
        Ps. Nie doczytałam, że Bralczyk w Virtualo :)

        0
  6. Enliq pisze:

    Poradźcie, warto kupić „Chłopców”?

    0
    • czarnykapelusz pisze:

      Warto, z książki na książkę coraz lepsze, a na 4 część czekam już z wypiekami na twarzy ;)

      0
      • Magd pisze:

        Ściągnij sobie darmowy fragment albo zacznij od e-booka z opowiadaniem, jak ci się spodoba, to dopiero kupuj całość. To jest bardzo specyficzny typ literatury. Ja np. mogę dokładnie odwrócić powyższą polecankę na „Nie warto, z książki na książkę jest coraz gorsze, a czwartej części nie tknę nawet dwudziestometrowym kijem bo szkoda mi czasu”.

        0
  7. 8 o'clock pisze:

    wolny
    Kod bonusowy za zakupy o wartości 10.00 zł fzwnyufe 09.03.2015 13:11
    wolny
    Kod bonusowy za zakupy o wartości 10.00 zł btcxuhsi 09.03.2015 13:11
    wolny
    Kod bonusowy za zakupy o wartości 10.00 zł qdudxlbe 02.03.2015 13:09
    wolny
    Kod bonusowy za zakupy o wartości 10.00 zł cayiulhx 02.03.2015 13:09
    wolny
    Kod bonusowy za zakupy o wartości 10.00 zł yphinwfq 02.03.2015 13:09

    0
  8. Lila pisze:

    Niestety nie znam się na informatycznych sprawach za bardzo czy możecie wyjaśnić czemu szyfrujecie, i na czym to dokładnie polega, dokumenty wysyłane do chmury amazona? Może ktoś poleci jakąś ciekawą pozycję do zgłębienia wiedzy w tej materii tj. Bezpieczeństwa danych w internecie. Z góry dziękuję :-)

    0
    • infosec pisze:

      W dużym skrócie – wszystko co wrzucasz do internetu (maile, zdjęcia, książki, dane) może zostać przez kogoś podejrzane. Możesz stać się ofiarą ataku hakerskiego wycelowanego bezpośrednio w Twoją osobę (mało prawdopodobne, jeżeli nie jesteś kimś ważnym/znanym) lub też wycelowanego w firmę przechowującą Twoje dane (bardziej prawdopodobne). Może to być też atak, na jakieś forum na którym się udzielałaś, który doprowadzi do wycieku Twojej nazwy użytkownika (email) oraz hasła, dzięki czemu będzie można uzyskać dostęp do Twoich danych w serwisach, w których używasz tego samego loginu i hasła. Z tego już wywynika pierwsza zasada bezpieczeństwa danych – używaj innego hasła dla każdego serwisu. Jeżeli tych serwisów jest wiele i nie jesteś w stanie zapamiętać wszystkich haseł, użyj programu typu KeePass lub KeePassX, który pozwala na bezpieczne przechowywanie haseł. Ale wracając do głównego wątku – wycieki danych się zdarzają, a nie chcesz się dzielić swoimi np. zdjęciami z całym internetem. Dlatego ludzie szyfrują dane przed umieszczeniem ich w internecie. W zależności od typu danych używamy różnych programów szyfrujących (np. do maili najbardziej popularny jest PGP). Co do szyfrowania danych w chmurze to nie ma jakiegoś uniwersalnego standardu. W jednym z postów wyżej zostały podane przykładowe rozwiązania. Ja osobiście jakoś nie mam do nich zaufania i po prostu tworzę zaszyfrowane paczki przy pomocy popularnego programu do kompresji – 7zip (posiada opcję szyfrowania archiwów).

      https://www.cyberstreetwise.com -> to są takie podstawy podstaw dotyczące bezpieczeństwa w internecie
      http://www.tcij.org/resources/handbooks/infosec -> to już bardziej zaawansowany poradnik omawiający jak się bronić gdy CIA ma Cię na celowniku.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.