Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Maciej Jastrzębski o Gruzji – odpowiedzi na Wasze pytania i wyniki konkursu

Maciej Jastrzębski o Gruzji

Mam wreszcie wyniki konkursu związanego z książką Macieja Jastrzębskiego Klątwa gruzińskiego tortu.

Bardzo Was przepraszam za opóźnienie – targi książki sprawiły że opóźnił się wybór zwycięzców – a potem czekaliśmy też na odpowiedzi Autora.

Oto zwycięzcy:

  • Nagrody (książka w wersji papierowej i elektronicznej) otrzymali: vatestiro, Toomek i zgreda. 
  • Dodatkowo przyznaliśmy trzy wyróżnienia (wersja elektroniczna), które otrzymali: Cyfranek, Pimpollini, Joanna.

Ze zwycięzcami skontaktowałem się w zeszłym tygodniu. E-booki są już na Waszych półkach, a papier w drodze. Przy okazji zacytuję odpowiedź jednego z czytelników: Dla mnie to trochę szok – pierwszy komentarz na Twojej stronie i już nagroda. :)

No, tak to bywa, jak widać nie faworyzujemy częstych komentatorów. :-) Ale przejdźmy do wywiadu.

Wasze pytania o Gruzję i odpowiedzi Macieja Jastrzębskiego

vatestiro pisze: Lubię poznawać inne kraje. W tytule książki mamy góry (te trzeba zobaczyć), wino (to trzeba wypić) i śpiew. Z tym ostatnim zawsze jest problem, bo nie znamy wielu (żadnych?) gruzińskich śpiewaków czy zespołów – a szkoda. Czy pan Maciej Jastrzębski może coś polecić?

Jest jeszcze gruzińska literatura – jakiś dobry autor, typu nasz Sienkiewicz – może zna Pan jakieś „perełki”?

Maciej Jastrzębski: Znawcą gruzińskiej muzyki nie jestem, ale jak sądzę słoń nie nadepnął mi na ucho. Dlatego gruzińskie pieśni, rytmy, tańce rzeczywiście robią na mnie ogromne wrażenie. Oczywiście dla tych, którzy chcą posłuchać tradycyjnych pieśni i piosenek najlepszym przewodnikiem po gruzińskim folklorze będzie zespół „Rustavi”, z jego niezapomnianym, legendarnym wręcz wykonaniem utworu „Tbiliso”.

[od RD: wstawiłem film z innym klipem, bo tego nie znalazłem]

Jeśli chodzi o współczesnych wykonawców, to najpopularniejsi w tej chwili w Gruzji są: Anri Dżohadze, Lela Tsurtsumia, Sofo Nizharadze, Nino Czkheidze i Gia Suramelashvili.

Natomiast z zespołów na uwagę zasługują: Fesvebi i Mgzavrebashvili.

Jeśli chodzi o literaturę piękną, to polecam: „Biały kołnierzyk” Micheila Dżavahaszwilego i „Porwanie księżyca” Konstantina Gamsachurdi.

Od RD: dodam jeszcze, że jeśli szukacie współczesnej, bardziej alternatywnej muzyki z Gruzji, świetnym początkiem poszukiwań będzie polski, acz anglojęzyczny serwis beehype. Przykładowo:

Toomek pisze: Swojego czasu, król polskiego reportażu napisał, że „Góry kształtują również naturę Gruzina.(…) Dlatego Gruzin nie ma w sobie nic z obywatela świata. Jeździ za granicę bez entuzjazmu i niechętnie osiedla się w innych krajach.” Tacy byli Gruzini wieku XX. A jak wyglądają Ci w wieku XXI? Są góralami, Europejczykami, typowym narodem postsowieckim… czy może żadnym z powyższych? Albo jeszcze, w zupełnie inny sposób definiują swoją tożsamość. Czy młodym Gruzinom bliżej jest do opisu Kapuścińskiego, czy może nie różnią się oni od, chociażby, polskich rówieśników?

Sądzę, że wciąż aktualne, dla ludzi na całym świecie jest powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie inaczej jest w przypadku Gruzinów. Ci, którym jako tako udaje się powiązać koniec z końcem, nie wyjeżdżają z Gruzji. Nawet specjalnie nie mają ochoty na wakacyjne wypady, bo gdzie znajdą tak piękne góry i morze, jak nie w swoim własnym kraju. Natomiast ci, którym powodzi się gorzej szukają możliwości zarobkowych zagranicą. W ostatnich latach wielu Gruzinów wyemigrowało „za chlebem”. Najczęściej do krewnych ze starej gruzińskiej diaspory, która ma się doskonale w Rosji, albo do Polski, Niemiec, Belgii, Francji czy Hiszpanii. Jednak wciąż w Gruzji dominuje przekonanie, że „w domu najbezpieczniej, najpiękniej i w ogóle najlepiej”. Radziecka rzeczywistość także odcisnęła na Gruzinach piętno. W codziennym życiu nie różnią się oni od innych narodów dawnego ZSRR. Na pewno pozostali w duszy „twardymi, walecznymi góralami, kochającymi wolność”.

Zgreda pisze: Proszę opowiedzieć jak obecnie w Gruzji wygląda przeciętne małżeństwo z 10 – 20 letnim stażem, jaki jest modułowo przyjęty stosunek małżonków do siebie (np. co wypada, a co jest niedopuszczalne dla żony czy męża w obecności gości), jakie miejsce w życiu rodziny zajmują dzieci ( czy są zakałą i przeszkadzają w realizacji „siebie” bądź robieniu kariery), jak zmienił się model rodziny na przestrzeni ostatnich 20 lat.

W Gruzji dominuje tradycyjny model wielodzietnej i wielopokoleniowej rodziny. Matka zajmuje się domem i wychowaniem dzieci. Ojciec dba, żeby było co do garnka włożyć . Jednak w ostatnich latach, przy bardzo wysokim bezrobociu, to na kobiety spada ciężar utrzymania rodziny. Coraz częściej Gruzinki angażują się w życie polityczne i społeczne swojego kraju, prowadzą firmy i zajmują eksponowane stanowiska. Mężczyźni z ich kaukaskim temperamentem, jeśli nie mają pracy, to stoją na rogu ulicy, rozprawiając o polityce. Zgodnie z tradycją narodów tego regionu, kobiety nie zajmują pierwszych miejsc przy stole, ale to nie oznacza że są na marginesie życia rodzinnego. Mówienie, że kobiecie czegoś nie wypada lub czegoś nie może zrobić przy stole, w trakcie biesiady to mylenie dobrych manier z mitami o dominacji mężczyzn. W ostatnich latach coraz częściej sami Gruzini mówią, że to kobieta jest spoiwem i motorem rodziny. Gruzini dbają o wychowanie dzieci. Starają się, aby ich pociechy rosły w poczuciu bezpieczeństwa i zgodnie z duchem starych tradycji.

Cyfranek pisze: Kiedyś znajomy podróżował po Tajlandii. Przewodniczka stwierdziła, że jej kraj znany jest w świecie z prostytucji wszelkiego rodzaju. Zapytała, z czego słynie Polska. Znajomy nie chciał powiedzieć, że z wódki (co pierwsze mu przyszło na myśl), ale w końcu stanęło na meblach, że nasze meble produkujemy dla wielu odbiorców i sieci meblarskich. I ja to samo pytanie bym zadał, z czego, według Gruzinów, najbardziej słynie w świecie ich kraj?

Odpowiedzią są slogany biur turystycznych – „góry, wino i śpiew”. To niemalże towar eksportowy Gruzji: górskie wycieczki, doskonałe jedzenie połączone z delektowaniem się smakiem wina, i oczywiście cudowne gruzińskie pieśni.

Pimpollini pisze: Wszędzie się pisze i mówi, że w Gruzji dobre jedzenie i wino – wszystko naturalne i tradycyjne. Chciałem spytać o kondycję zdrowotną Gruzinów i czy nie zalewa ich sklepów „plastikowe” jedzenie? Czy dużo chorują na współczesne choroby cywilizacyjne typu rak, alergie itp.?

Gruzja nie jest skansenem cywilizacji, więc również i takie „zdobycze” XX w. jak „plastikowe” jedzenie, cokolwiek miałoby to znaczyć, jest na sklepowych półkach. Jednak w domowej kuchni dominują tradycyjne potrawy mięsne i wszechobecne pierogi. Gruzini jedzą bardzo dużo warzyw. Przede wszystkim: czosnek, cebula, pomidory, ogórki i natkę pietruszki. Piją także duże ilości wód mineralnych. Chociażby dzięki temu naturalna odporność ich organizmu jest większa, niż w krajach, w których na stołach dominują paczkowane produkty. Zioła, miód, owoce także sprzyjają długotrwałemu zachowaniu kondycji. Nie wiem jakie są statystyki chorób cywilizacyjnych, ale jedno jest pewne do dziś Gruzini żyją dłużej niż przedstawiciele innych narodów. Uważam, że oprócz naturalnego jedzenia sprzyja temu czyste powietrze i dużo ruchu.

Joanna pisze: Gruzini kochają wino i znani są z zamiłowania do wznoszenia długich i arcyciekawych toastów. Jaki był najbardziej porywający toast, który Pan słyszał podczas swoich wypraw do Gruzji? 

Był taki toast wzniesiony w czasie gruzińsko – rosyjskiej wojny. Wznieśli go Gruzini na cześć Polaków, ale z powodu ogromnej szczerości wznoszących go Gruzinów niewiele pamiętam. Natomiast przytoczę jeden z toastów z mojej książki „Klątwa gruzińskiego tortu”:

Pewien dżygit nigdy nie rozstawał się z szablą. Chodził z nią wszędzie: na wojnę, do gospody a nawet spał z nią. Aż pewnego razu, gdy dżygit biesiadował z druhami zdarzył się cud. Szabla zaczęła się zmieniać w przepiękną dziewczynę. Wypijmy moi drodzy za bujną fantazję, która pozwala Gruzinowi dostrzec taką przemianę.

Spotkania z Maciejem Jastrzębskim

plakat_KLATWA_a3_spotk_gdansk_podgl

Wydawnictwo Editio przesłało mi też zaproszenie na spotkania z autorem, które będą okazją do rozmowy o Gruzji.

  • 13.11., g. 18:00, księgarnia Matras, Nowy Świat 41, Warszawa. Spotkanie poprowadzi Ernest Zozuń
  • 13.11., g. 20:00, restauracja Klukovka, Jana Pawła II 45a, lok. 46, Warszawa. Spotkanie poprowadzi Andrzej Szurek
  • 14.11., g. 17:00, Miejska Biblioteka Publiczna, ul. Warszawska 11/13, Włocławek. Spotkanie poprowadzi ks. dr Witold Dorsz
  • 15.11., g. 17:00, Biblioteka Manhattan w CH Manhattan, al. Grunwaldzka 82, Gdańsk-Wrzeszcz

Dziękuję Wam bardzo za udział w konkursie, a zwycięzcom życzę miłej lektury!

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

3 odpowiedzi na „Maciej Jastrzębski o Gruzji – odpowiedzi na Wasze pytania i wyniki konkursu

  1. Cyfranek pisze:

    Pięknie dziękuję za wyróżnienie i nagrodę :)

    0
  2. Lukasz pisze:

    Z tą średnią życia Gruzinów to niektórzy przesadzają:
    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_life_expectancy

    WHO (2014)
    Polska: 45 miejsce
    Gruzja: 92 miejsce

    CIA (2012)
    Gruzja: 64
    Polska: 76

    ONZ (2010):
    Polska: 55 miejsce
    Gruzja: 89 miejsce

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.