Dlaczego Kindle warto kupić w Amazonie, a nie u pośrednika?

Od pewnego czasu pojawiają się oferty na czytnik Kindle sprzedawany przez różnych pośredników. Znajdziemy je na w serwisach aukcyjnych, jak też w niektórych sieciach handlowych.

Aktualizacja: 24 czerwca 2013.

Tymczasem ja od początku istnienia tej strony przyjmuję stanowisko, że Kindle zamawiamy bezpośrednio z Amazonu. Płacimy kartą, czekamy kilka dni i kurier przywozi czytnik.

Z jakich przyczyn?

  1. Jest to jedyny oficjalny kanał sprzedaży Kindle. Czytników Kindle nie rozprowadza w Polsce żaden inny autoryzowany sprzedawca. 
  2. Tylko kupno w Amazonie daje nam 100% pewności gwarancji.
  3. Tylko kupno w Amazonie daje nam pewność pochodzenia Kindle.
  4. Niższa cena oznacza zwykle jakiś rodzaj ryzyka.

Przyjrzyjmy się temu po kolei.

Co o tym sądzi Amazon i co mówią sami pośrednicy?

Pierwsza edycja, najpopularniejszego obecnie czytnika Kindle Paperwhite zadebiutowała w wersji międzynarodowej dopiero w połowie stycznia 2013. Wcześniej przez kilka miesięcy PW był sprzedawany tylko w Stanach, jednak pojawił się też w ofercie niektórych sieci handlowych, np. Vobisu.

Otóż z informacji, jakie dostałem z Amazonu wynika, że firma nic nie wiedziała o polskich pośrednikach!

I’d like to inform you that „Vobis” is not an authorized website to sell kindle devices.

The kindle paper white device is now not available from the Amazon.com to international customers.

Since it is new release, we are still working on ways to make it available to as many customers as possible.

We value our international customers and hope to make Kindle and related content available in more locations in the future.

[...]

Z odpowiedzi na pytanie wysłane parę miesięcy wcześniej:

If you’re interested in purchasing any kindle, I suggest you to purchase Kindles from the respective Amazon websites or suggested retail stores only. For retail stores information please find the below link.

For locations, see our Help page:

www.amazon.com/help/kindle/retail

Na liście z tej strony oczywiście nie ma żadnego polskiego sklepu.

To, że Vobis nie jest oficjalnym przedstawicielem Amazonu ma swoje konsekwencje choćby w przypadku gwarancji. Oto co napisali na Facebooku w odpowiedzi na pytanie klienta:

Gwarancja na Kindle w Vobis

Gdyby te czytniki były sprowadzane w porozumieniu z Amazonem – wtedy gwarancja byłaby też „amazońska” i obejmowała uszkodzenia mechaniczne – tutaj nie obejmuje, choć sieć oczywiście sprzedaje dodatkowe ubezpieczenia.

Oficjalna gwarancja

Gwarancja z Amazonu pomoże w sytuacji gdy:

Tak naprawdę możemy zgłosić każdą nieprawidłowość w działaniu czytnika. Miły konsultant na czacie pomoże nam ją rozwiązać (np. podpowiadając procedurę restartu), jeśli to jednak nie pomoże – czytnik zostanie wymieniony. Nowy dostaniemy w ciągu kilku dni, stary musimy odesłać w ciągu 30 dni, na co dostajemy etykietę na bezpłatną przesyłkę dla kuriera UPS lub Poczty Polskiej. Czasami możemy stary czytnik zachować.

Dodatkowo, po okresie gwarancji Amazon nam wymieni czytnik za część ceny nowego - przetestowane przez wiele osób. W przypadku droższych czytników jest do 50% zniżki, przy tańszych np. 20-30 dolarów zniżki.

Co z pośrednikami? Zobaczmy jeden z komentarzy firmy sprzedającej na Allegro:

Komentarz z Allegro

„Reklamował Pan czytnik z fizycznym uszkodzeniem. Ekran został przez Pana rozbity”.

A więc wygląda to wszystko „po polsku”. Uszkodzenie mechaniczne, radź sobie sam.

Co z wersją Special Offers?

Zazwyczaj niższa cena Kindle bierze się z tego, że sprzedawcy oferują wersję „with Special Offers” – zwaną powszechnie wersją z reklamami. Jest ona tańsza w Stanach o 20-30 dolarów.

Reklamy widzimy w dwóch miejscach:

  • wygaszacze ekranu – na Touch i Paperwhite oznacza to konieczność dodatkowego przesunięcia palcem po ekranie przy aktywacji czytnika, tak aby Amazon miał pewność, że reklamę zobaczyliśmy.
  • ekran startowy – baner reklamowy na dolnym pasku.

Reklamy dotyczą zwykle usług niedostępnych w Polsce, ale jako takie przeszkadzają w niewielkim stopniu. Najważniejsze, że nie pojawiają się w treści książek.

Co jest jednak istotne, to nie same cechy wersji SO – tylko to, że czytniki te nie są wysyłane poza Stany – a więc nie obowiązują te same warunki, co dla wersji międzynarodowej!

Zapytałem też Amazonu – ich opinia jest jasna – można używać takiego Kindle normalnie, ale dostępne są tylko dla mieszkańców Stanów.

Just so you know, we are only able to ship Kindle models with special offers to customers with a U.S. billing and shipping address.

Also special offers kindle will not work outside U.S. These kindle if available from any retailer also, they can be only used as a normal kindles and special offers will not work outside U.S.

W przypadku realizacji gwarancji Amazon ją zrealizuje… ale zazwyczaj tylko w Stanach. Z opowieści posiadaczy tej wersji wynikały jednak różne scenariusze rozmowy z konsultantem. Niektórzy stanowczo odmawiali. Inni twierdzili, że można wyłączyć Special Offers za dopłatą $20 lub $30 – to jest oficjalna oferta dla posiadaczy tych czytników. Inni… realizowali gwarancję. Tak więc wiele zależy od szczęścia.

Oto zaczerpnięta z bloga Geekozaura rozmowa z konsultantem Amazonu z czerwca 2013, gdzie posiadacz wersji Special Offers dostał propozycję… wysłania nowego czytnika do znajomego w USA.

Choć akurat w tym przypadku koszty odesłania starego czytnika z Polski Amazon pokrył.

Skąd się bierze niższa cena?

Kiedyś sytuacja była jasna – pośrednicy mieli drożej i żerowali na strachu przed kupowaniem w Amazonie. Opisywałem to w artykule na temat sklepów i Allegro. Ale od pewnego czasu ceny bywają niższe niż oficjalne.

Zamawiając z Amazonu płacimy cenę wersji International + przesyłka + opłaty wymagane prawem. Jeśli ktoś oferuje czytnik taniej, to znaczy że:

  • ma wersję „Special Offers”, tańszą, ale nieprzeznaczoną na rynek polski – było o niej wyżej.
  • sprzedaje wersje „refurbished”, czyli poserwisowe - takie czytniki są regularnie wyprzedawane przez Amazon w Stanach za ułamek ceny. Ponieważ pochodzą także ze zwrotów (a więc niekoniecznie były uszkodzone), często trudno je wizualnie odróżnić od nowych. Co najmniej jeden pośrednik sprowadzał te wersje, sprzedawano je w serwisie zakupów grupowych. Dziś ten serwis ma już innego dostawcę…
  • omija część opłat – znany był też pośrednik, który korzystał z możliwości zniżkowej sprzedaży dla instytucji edukacyjnych. I pewnie ktoś w dziale sprzedaży dziwił się, że jakaś polska uczelnia kupuje hurtowo czytniki… W przypadku sprzedawców z serwisów aukcyjnych nie można wykluczyć, że niektórzy pomijają w ogóle takie formalności jak podatki – choć raczej najwięksi są tutaj w porządku.
  • wysyła bezpośrednio ze Stanów i nie dba o opłaty celne. Tacy sprzedawcy dominowali na Allegro jeszcze rok temu, teraz jest ich mniej, choć wyłażą na wierzch przy każdej premierze – i naciągają kolejnych chętnych, bo przez pewien czas urządzenia mają tylko oni. Jeśli kupisz od takiego, zapłacisz tylko za czytnik i przesyłkę, a następnie… dostaniesz telefon z agencji celnej, bo trzeba zapłacić VAT i ewentualnie cło. Poza kwotami tych opłat, dojdzie ok. 150 zł prowizji agencji celnej.Komentarze na Allegro - dodatkowe opłaty

Pytania i odpowiedzi

Czy sugerujesz, że każdy sprzedawca to oszust?

W żadnym wypadku! Zakładam, że żyjemy w cywilizowanym kraju. Zaangażowanie się w rozprowadzanie Kindle wielkich sieci handlowych świadczy o tym, że nie kupimy towaru nielegalnego pochodzenia. Ale tylko tyle. Nie zmienia to faktu, że pośrednicy robią to bez wiedzy Amazonu i może mieć to swoje konsekwencje w realizacji gwarancji.

Nie przesadzasz? Kupiłem czytnik od pośrednika i nie miałem problemów! Nawet czytnik wymienił!

Gratuluję, miałeś szczęście.  :-) Nie przeczę, że można kupić czytnik od pośrednika i być zadowolonym.

Problem jest jednak to, że nie wiemy skąd u pośrednika wziął się czytnik – czy został kupiony hurtowo, czy sprowadzony w taki sposób, że pośrednik bierze na siebie rolę klienta w rozmowach z Amazonem. Nie mamy jednak pewności, jak to wygląda w konkretnej firmie.

W Stanach albo Wielkiej Brytanii Kindle można kupić w Staples lub Tesco. Dlaczego u nas ma to wyglądać inaczej?

Owszem, przykładowo brytyjskie Tesco ma w sprzedaży czytniki – ale jest to ta sama wersja którą można kupić w brytyjskim Amazonie i w tej samej cenie – po prostu markety mają umowę o dystrybucji z Amazonem. Polskie sieci takich umów nie mają.

Reklamy można wyłączyć i to bezpłatnie!

Rzeczywiście, niektórym to się udaje. Oficjalnie Amazon ma cennik $30 za wyłączenie reklam, ale jeśli wejdzie się na czat i powie konsultantowi że przyjechałeś do Polski i z reklam nie korzystasz, jest szansa, że wyłączą bez dodatkowych opłat.  Tyle, że to nie zmienia kwestii gwarancji takiego czytnika.

Polscy sprzedawcy oferują często dłuższą gwarancję oraz możliwość odstąpienia do umowy.

Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych, takie jakie ma oficjalna gwarancja Amazonu. Ubezpieczenie od kradzieży albo upadku można dokupić dodatkowo, choć tutaj trzeba uważnie czytać umowę, poza tym zwiększa to cenę.

Żaden polski sprzedawca nie zaproponuje wymiany Kindle za część ceny po upływie terminu gwarancji.

Czy mogę Kindle zarejestrować w Amazonie i korzystać także z oficjalnej gwarancji?

To zależy od źródła pochodzenia czytnika i tego, czy jest to wersja Special Offers. Zazwyczaj rejestracja jest możliwa, a z realizacją gwarancji – jak pisałem wyżej.

Co z czytnikami sprowadzonymi prywatnie ze Stanów? Lepiej brać wersję międzynarodową?

Jeśli sprowadziliśmy sobie czytnik, jest on w wersji bez reklam, a na koncie Amazonu w dziale Country Settings, ustawimy Polskę – nie powinniśmy mieć problemów z gwarancją.

Uwaga: jedyna różnica dotyczy amerykańskiej wersji 3G, która ma inny (mniejszy) zasięg niż wersja międzynarodowa, można to zobaczyć na mapie w artykule poświęconym 3G.

Po co bawić się w zakupy za granicą, kartą, skoro mogę iść do sklepu i kupić czytnik?

Bo, jak wspominam wyżej, to jedyny oficjalny sposób. Samo zamówienie Kindle przez Amazon zajmuje kilka minut – poświęciliśmy temu szczegółowy przewodnik.

Nie mam karty kredytowej, muszę więc skorzystać z pośrednika.

Do płatności w Amazonie nie jest potrzebna karta kredytowa. Nie dajmy się naciągnąć sprzedawcom z banków, bo najczęściej wystarczy karta, którą masz w portfelu. Przeczytaj więcej na temat kart + lista obsługiwanych kart.

Ja nigdy w życiu nie miałem karty kredytowej, a w Amazonie kupuje od 2001 roku – płacąc zwykłymi kartami płatniczymi Inteligo, mBanku, Aliora i BZ WBK.

Nie stać mnie na „oficjalny” kanał zakupu Kindle – czy mogę pod pewnymi warunkami kupić czytnik od pośrednika?

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób nawet różnica 30-40 złotych będzie bardzo istotna.

Jeśli już nie mamy wyboru, to korzystajmy z sieci handlowej, a w przypadku aukcji  patrzmy uważnie na komentarze i miejsce wysyłki. Upewniajmy się też, że kupujemy wersję bez reklam.

Niemniej zachęcam do tego, żeby dozbierać do wersji międzynarodowej Kindle Classic, która w Amazonie kosztuje około 430-450 zł z przesyłką. Szukanie oszczędności za wszelką cenę jest na pozór rozsądne. Problemy zaczynają się, gdy coś przestaje działać.

Czytaj dalej:

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.