Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

40 tysięcy książek w projekcie Gutenberg i parę słów o jego twórcy

Projekt Gutenberg

Zbiory Projektu Gutenberg – czyli jednego z najsłynniejszych miejsc z darmowymi e-bookami przekroczyły właśnie 40 tysięcy.

Gutenberga założył Michael Hart, student z Illinois, który dostał na początku lat 70. dostęp do jednego z kilku komputerów na uczelni. Ponieważ chciał się za to odwdzięczyć, postanowił zdigitalizować zbiór ważnych utworów. Zaczął od amerykańskiej Deklaracji Niepodległości. To był rok 1971. Do 1989 roku cały tekst Hart wprowadzał ręcznie (313 książek), dopiero później upowszechniły się skanery i narzędzia OCR.

Celem Harta było przygootwanie 10 tysięcy e-booków do końca XX wieku. To się nie udało, bo w 2000 roku projekt miał około 2500 pozycji. Ale w nowym wieku rozwój ruszył znacznie szybciej i już 8 lat temu przekroczono 10 tysięcy. Oczywiście wszystkie książki muszą być w domenie publicznej, co pozwala na uratowanie od zapomnienia wielu dzieł sprzed kilkudziesięciu lat. Pozycją numer 4000 jest „Extinct Birds” – która wyszła w oryginale w 300 egzemplarzach. Teraz mają ją i Gutenberg oraz Internet Archive.

Większość książek dostępna jest do przeglądania online (także w wersji mobilnej) oraz jako HTML, TXT, EPUB, MOBI, Plucker i QiOO Mobile.

Z „polskiego” punktu widzenia Projekt Gutenberg nie jest jakoś wybitnie interesujący. Książek po polsku jest mniej niż 50, większość z tego znajdziemy i tak w Wolnych Lekturach albo Bookini.

Ale co może być dla nas ciekawe – jest sporo tłumaczeń na angielski polskich autorów, np. kilkanaście książek Sienkiewicza. Jeśli chcemy znajomemu z zagranicy polecić „Potop” (The Deluge) czy „Krzyżaków” (The Knights of the Cross) – można odesłać do Gutenberga. „Quo Vadis” ma nawet wersję audiobookową.

Michael Hart and Gregory Newby at HOPE Conference

Jeszcze o twórcy Gutenberga, Michaelu Harcie (po lewej), który rok temu zmarł na atak serca. Swojemu projektowi poświęcił całe swoje życie. Jak doniesiono we wspomnieniach pośmiertnych, utrzymywał się z dorywczych prac, żył na skraju nędzy. W rozumieniu amerykańskim oczywiście, bo miał swój dom – wypełniony po sufity książkami. Komputery składał z otrzymanych części, nie miał telewizji, nie używał telefonu komórkowego. Według innych wspomnień jego życiowym mottem były słowa George’a Bernarda Shawa:

Człowiek rozsądny dos­to­sowu­je się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dos­to­sować świat do siebie. Dlatego wiel­ki postęp do­konu­je się dzięki ludziom nierozsądnym.

Harta uznaje się powszechnie za wynalazcę książek elektronicznych. Dziś, gdy e-booki są już codziennością, warto pamiętać o tym „nierozsądnym człowieku” i jego wielkim dziele.

Autor zdjęcia: Marcello, GFDL 1.2

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

8 odpowiedzi na „40 tysięcy książek w projekcie Gutenberg i parę słów o jego twórcy

  1. dfbsdf pisze:

    Troche zal mi faceta, mogl zyc pelnia zycia a potem odkryc Web 2.0 i w dwa tygodnie ludzie zrobiliby za niego cala robote :(

    okolo 21 dni zajmowalo mu wprowadzenie jednej ksiazki, jak sie tak dluzej zastanawiam to jest jednak nierozsadne, w takim sesie ze nalezy czasem byc leniwym do tego stopnia by swoje lenistwo przekuc w jakas idee uzywajac mozgu a nie palcow, mam nadzieje ze nieboszczyk sie nie obrazi ale wynalazca to leniwy czlowiek przewaznie, ktory chce sobie ulatwic zycie :) te 18 lat lepiej poswiecic na kombinowanie jak tu zrobic skaner, ocr, zaprzegnac ludzi za lizaka. Ciesz sie ze inni ludzie tak nie kombinowali a swoj potencjal przekuli wlasnie w technologie.

    No dobrze wiem ze i tak ciezko obecnie o romantyka wiec cieszmy sie jak glupi do sera ze dziwacy dalej sa byle nie w medycynie bo cholera tam wole naukowcow z jajami.

    0
    • Czasami brakuje mi tutaj możliwości dania „lubie to” danemu komentarzowi.

      0
      • Lord of the Winds pisze:

        @Krzysztof – Twój przedmówca ma zawsze (czasem pod innym, jeszcze bardziej popieprzonym nickiem) problemy – olać trola, nawet jeżeli ma z 60 lat :)

        0
        • dfbsdf pisze:

          Ciekawy jestem bo chyba „lubie to” oznacza … lubie to.

          Lubie sobie potrollowac ale wydaje mi sie ze nikogo nie urazilem a sam wpis jest cokolwiek ciekawy, natomiast Twoja odpowiedz nic nie wnosi ale postaram sie zadowolic i Twoja osobe nazywajac Cie Panem Pierdzioszkiem co ladnie komponuje sie z nickiem Twoim :)

          Pozdrawiam i nie popusc. Ciesz sie tez ze tak wiele osob kombinuje w zyciu jak cos zrobic zeby bylo latwiej dzieki czemu jezdziesz po dziewczyne autem a do mamy telefonujesz z kazdego miejsca na ziemi, majac pod reka romantykow biegalbys dalej po puszczy z dzida bo tak tez sie da.

          0
    • HerC pisze:

      Tak to już jest.
      Jeden na Euro zapitla jako wolontariusz a inny bierze za to 8 baniek…
      Koleś mogł spędzić życie na żłopaniu piwa i oglądaniu TV.
      Ale miał inne hobby…

      (…) Dlatego wiel­ki postęp do­konu­je się dzięki ludziom nierozsądnym

      0
  2. Caton pisze:

    Słuchajcie, mam pytanie. Mam kindle już czas jakiś i korzystam z dobrodziejstwa instapaper. Jednakże, gdy wejdę teraz w archived items, ruski rok mija zanim dokopię się do odpowiedniej pozycji, bo muszę przewertować 20 stron z instapaperami. Wiem, że do nich nigdy nie zajrzę (choćby dlatego, że jak mam niby pamiętać, co jest w której) i chętnie pousuwałbym je na zawsze z archiwum. Jest taka możliwość?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.