Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Premiera: „100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku”

Nakładem wydawnictwa Czarne ukazała się właśnie antologia polskiego reportażu pod redakcją Mariusza Szczygła. E-booki mamy na tydzień przed wersją papierową!

Oto co na temat tej antologii pisze Mariusz Szczygieł:

Antologia 100/XX to zbiór najciekawszych, najważniejszych, najbardziej kontrowersyjnych polskich reportaży XX wieku. 100 lat – 100 rozdziałów, ponad 120 autorów od roku 1901 do 2000. Od Janusza Korczaka do Wojciecha Jagielskiego.

Każdy tekst jest poprzedzony moim (Szczygła) szkicem o autorze i okolicznościach powstania tekstu. Są w niej reportaże o ważnych momentach w historii Polski. O małych miasteczkach i wsiach. O ludziach, którzy nie potrafili się dostosować do otoczenia. O tym, jak Polacy widzieli świat.

Są reportaże, które powstały dzięki udawaniu przez reportera kogoś, kim nie był. Oprócz nieoczywistych tekstów takich gwiazd reportażu jak Zofia Nałkowska, Hanna Krall czy Ryszard Kapuściński, są w niej reportaże autorów nieznanych lub zapomnianych. A także takich, którzy sami zapomnieli, że byli reporterami. Zaskoczeniem na pewno będą świetne reportaże Marii Rodziewiczówny i Michała Ogórka.

Wersję elektroniczną możemy kupić na… dwa sposoby, każdy w innej księgarni. W Virtualo kupimy 10 minibooków z wybranymi reportażami – a w Publio dwa tomy całości.

Minibooki w Virtualo + Święto Reportażu

10 minibooków w Virtualo – każdy po 5,50 zł

Z tego co widzę – kupując wszystkie minibooki nie będziemy mieli pełnego wydania. Każdy zawiera po 4-5 reportaży podczas gdy pełna wersja ma ich 100.

To nie koniec – księgarnia ogłosiła Święto Reportażu – ponad 250 tytułów do 74% taniej. Przykładowo:

Dwa tomy w Publio

Antologię w postaci dwóch tomów kupimy w Publio.

Jeśli do koszyka dodamy oba tomy, cały zestaw będzie kosztował nas 69,80 zł.

Spis treści

Czy raczej – lista autorów poszczególnych reportaży:

  • 1901 Janusz Korczak
  • 1902 Teodor Tomasz Jeż właśc. Zygmunt Miłkowski
  • 1903 Wacław Sieroszewski
  • 1903 Kazimierz Laskowski
  • 1904 Maria Konopnicka
  • 1906 I. – Anonimowy reporter „Tygodnika Ilustrowanego”
  • 1910 Władysław Stanisław Reymont
  • 1915 Maria Rodziewiczówna
  • 1915 Juliusz Kaden-Bandrowski
  • 1920 Stefan Żeromski
  • 1921 Stefan Bryła
  • 1923 Tadeusz Staniewski
  • 1926 Józef Moszyński
  • 1926 Stanisław Strumph-Wojtkiewicz
  • 1927 Jan Parandowski
  • 1928 Tadeusz Dębicki
  • 1931 Zofia Nałkowska
  • 1932 Kazimiera Iłłakowiczówna
  • 1932 Irena Krzywicka
  • 1933 Ewa Szelburg-Zarembina
  • 1933 Wanda Wasilewska
  • 1934 Zbigniew Uniłowski
  • 1933 Konrad Wrzos
  • 1938 Melchior Wańkowicz
  • 1932 Antoni Słonimski
  • 1931 Stanisław Cat-Mackiewicz
  • 1933 Antoni Sobański
  • 1933 Ferdynand Goetel
  • 1936 Ksawery Pruszyński
  • 1938 Zbigniew Mitzner
  • 1939 Franciszek Gil
  • 1941 Perec Opoczyński
  • 1942 Władysław Leny-Kisielewski
  • 1944 Kazimierz Wierzyński
  • 1945 Józef Mackiewicz
  • 1945 Lech Pietrzak
  • 1945 Edmund Osmańczyk
  • 1945 Wanda Melcer
  • 1948 Aleksander Janta-Połczyński
  • 1950 Bogdan Ostromęcki, Michał Krajewski
  • 1950 Maria Dąbrowska
  • 1951 Jerzy Ros
  • 1955 Ryszard Kapuściński
  • 1955 Włodzimierz Godek
  • 1957 Jerzy Urban
  • 1957 Marian Brandys
  • 1959 Zbigniew Kwiatkowski
  • 1960 Janusz Rolicki
  • 1961 Stefan Kozicki
  • 1962/1972 Anna Strońska
  • 1962 Aleksander Rowiński
  • 1964 Edward Hołda
  • 1965 Wiesław Górnicki
  • 1966 Andrzej Krzysztof Wróblewski
  • 1966 Janusz Roszko
  • 1967 Jan Bijak
  • 1969 Jan Józef Szczepański
  • 1970 Lucjan Wolanowski
  • 1971 Edward Redliński
  • 1972 Jerzy Lovell
  • 1973 Małgorzata Szejnert
  • 1976 Ewa Szymańska
  • 1976 Krzysztof Kąkolewski
  • 1976 Krystyna Jagiełło
  • 1977 Barbara N. Łopieńska
  • 1977 Konrad Turowski
  • 1979 Wiesław Łuka
  • 1979 Grzegorz Nawrocki
  • 1980 Hanna Krall
  • 1980 Marek Miller z zespołem
  • 1980 Michał Ogórek
  • 1981 Andrzej Mularczyk
  • 1981 Barbara Pietkiewicz
  • 1981 Józef Kuśmierek
  • 1982 „Karta”: Zbigniew Gluza, Katarzyna Madoń, Grzegorz Sołtysiak, Alicja Wancerz
  • 1982 Ewa Berberyusz
  • 1983 Zbigniew Święch
  • 1983 Ewa Owsiany
  • 1983 Ryszard Wójcik
  • 1984 Wojciech Pielecki
  • 1984 Piotr Gabryel
  • 1989 Anna Ostrzycka i Marek Rymuszko
  • 1989 Wojciech Giełżyński
  • 1990 Andrzej Bartosz
  • 1991 Barbara Seidler
  • 1991/1992 Agnieszka Ostrowska-Metelska
  • 1991 Witold Pasek
  • 1992 Jerzy Morawski
  • 1992 Barbara Stanisławczyk, Dariusz Wilczak
  • 1993 Beata Pawlak
  • 1995 Jacek Hugo-Bader
  • 1996 Lidia Ostałowska
  • 1997 Irena Morawska
  • 1998 Michał Matys
  • 1998 Wojciech Tochman
  • 1999 Włodzimierz Nowak
  • 1999 Piotr Lipiński
  • 1999 Agnieszka Wróblewska
  • 2000 Wojciech Jagielski

Dla porównania – papier

Wersja papierowa ma cenę okładkową 159 złotych (127 w przedsprzedaży w Empiku) i ukaże się 5 marca. Według strony wydawnictwa Tom 1 zawiera 872 strony, a Tom 2: 960 stron.

Na profilu facebookowym dokonano komisyjnego ważenia i wyszło równe 3 kilogramy. Tyle noszenia oszczędzamy kupując wersję na czytnik. :-)

Wywiad z Mariuszem Szczygłem

Z okazji premiery Virtualo zorganizowało wywiad z twórcą zbioru:

Virtualo.pl: Jak długo trwało stworzenie tak imponującego zbioru reportaży?

Mariusz Szczygieł: Równy rok. Ja i moja współpracownica musieliśmy przeczytać ok. 700 reportaży, zasugerowanych nam przez radę programową, ale także wygrzebanych z mojej pamięci, żeby wybrać około stu. Trwało to od stycznia do maja, a potem prawie pięć miesięcy pisałem szkice o poszczególnych autorach. Każdy wymagał reaserchu, przeczytania jego książek, znalezienia starych recenzji, wywiadów. Mam wrażenie, że ta ponad setka autorów jest mi teraz bardzo bliska.

V: Którzy autorzy to absolutne must know polskiego reportażu?

MSZ: Wszyscy. Nie będę mówił, które dziecko najładniejsze i które kocham bardziej, bo wszystkie kocham.

V: Czy Antologia reportażu XX wieku powinna być podręcznikiem dla studentów dziennikarstwa?

MSZ: Z taką nadzieją ją tworzyłem. Ja takiego podręcznika na dziennikarstwie nie miałem. Ta książka daje ogromne możliwości sprawdzenia, jak się w różnych okresach XX wieku pisało, jak się traktowało bohatera, jak się traktowało czytelnika, jaki wizerunek miały w reportażu kobiety czy cudzoziemcy.

V: Który tekst najbardziej Pana poruszył, zaskoczył?

MSZ: Poruszyło mnie wiele tekstów. Płakałem przy Depozycie Andrzeja Mularczyka. A zaskoczył mnie fantastyczny reportaż Marii Rodziewiczówny. Kto by pomyślał, że pisząc tak beznadziejne powieści, mogła napisać wspaniały, mocny, niekiczowaty reportaż. Powinna była zostać reporterką.

(i dwa specjalne pytania od nas :)

Świat Czytników:  Czy w podróże zabiera Pan książki papierowe, a może korzysta z dobrodziejstw współczesnej techniki?

Kiedyś miałem problem, bo musiałem zabierać w podróż kilka książek, a na wakacje jeszcze więcej. Nie, żebym szybko czytał, ale, żeby się zabezpieczyć, gdyby książka była nudna. Muszę mieć wybór. Od półtora roku używam Kindla, niepodświetlanego, dotykowego. Jestem w nim zakochany. Ostatnio w Kambodży specjalnie dla niego kupiłem ubranko. Otóż pewna Khmerka zatrudniła miejscową ludność przy odzyskiwaniu starych worków na cement i ryby. Robią z nich etui do czytników. Bardzo mi się to podoba. A w podróży do Azji czytałem właśnie „Łaskawe” Littella. Wielka szkoda, że nie przeczytał „Życia i losu” Wasilija Grossmana.

Świat Czytników:  Jak według Pana będziemy czytali te reportaże za 20 lat?

Nie mam pojęcia w jakiej formie będziemy czytali, ale dla mnie każda jest dobra, nie boję się przyszłości. Ważne, żebyśmy czytali.

Zdjęcie w domenie publicznej.

Konkurs Virtualo

Z okazji premiery Virtualo zorganizowało quiz na Facebooku. Pytania są dość trudne, a Szczygieł objął nad nimi merytoryczny patronat. Warto zapoznać się z zawartością antologii – wstępem, spisem treści, może to coś pomoże…

Nagrody: dla Mistrza Antologia (oba tomy e-booka), a dla kolejnych 100 osób z rankingu kody na minibooki.

Ja zdobyłem 15 punktów, więc jeszcze mam szanse na minibooka. :)

Konkurs Publio

Zostań reporterem 1/XXI. Zrób zdjęcia i wygraj – to z kolei konkurs Publio.

Prześlijcie 3-5 zdjęć, które pokażą fragment Waszej rzeczywistości i przedstawią krótką opowieść na wymyślony przez Was temat. Wybierzcie motyw przewodni swojego fotograficznego reportażu i zatytułujcie materiał jednym zdaniem. Zdjęcia nie muszą być zrobione profesjonalnym aparatem, możecie je wykonać telefonem komórkowym.

Nie musicie tworzyć wielkich albumów na błyszczącym papierze, które ważyłyby 3 kilogramy (jak antologia ”100/XX”), ale jak każdy szanujący się reporter – musicie umieć swoje zdjęcia zgrabnie podsumować.

Nagrody dla pierwszych trzech zwycięzców to reportaże wybrane przez wydawnictwo Czarne + dowolna książka z Publio.

Podsumowanie

Premiera antologii w formie cyfrowej wyszła z niezłym przytupem. E-booki mamy tydzień wcześniej niż papier, do tego konkursy i dodatkowe promocje. Pytanie tylko czy skusić się na wybrane reportaże czy od razu na całość… Dziwi mnie też jednak rozdzielenie premiery między dwie różne księgarnie.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

19 odpowiedzi na „Premiera: „100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku”

  1. Tomek pisze:

    Z jednej strony kupiłbym. Z drugiej za kilka tygodni pewnie będzie mozna kupić komplet z 40-50% zniżką. 70zł za komplet to trochę za drogo jak na impulsywny zakup.

    0
    • bidji pisze:

      Jakieś 50 zł by było w sam raz. Szkoda, że tak się wycenili.

      0
    • yacoob pisze:

      To właśnie skutki ‚rozpuszczania’ nas wszystkich przez księgarnie – promocjami, rabatami, obniżkami, kodami obniżającymi cenę itp…
      Nie zrozum mnie źle – też z nich (nałogowo) korzystam, ale skutek jest taki, że nowości nie są kupowane, bo wszyscy/większość czeka właśnie na promocje. Były na ten temat dyskusje niejednokrotnie, osobiście nawet trudno mi sobie wyobrazić potencjalne skutki za 5-10 lat (szczególnie przy, chyba nieuniknionym, wzroście znaczenia e-booków).
      Dlatego też tym razem – komplet do koszyka. Inna sprawa, że dwa wirtualne tomy za 70 zl to i tak 1/2 ceny wydania papierowego ;)

      0
      • anu pisze:

        Nie zgadzam się, że to efekt rozpieszczania kogokolwiek, a raczej efekt trzeźwego myślenia.

        Wydanie papierowe ma kosztować 150zł.
        Oficjalna cena wydania elektronicznego to 100 zł.
        Ale już teraz jeden tom elektroniczny kosztuje 40 zł, a jak kupimy dwa na raz, to zapłacimy 70 zł.

        Nie wierzę, że już na wstępie wydawca sprzedaje coś po kosztach.
        Zatem zagadka brzmi – ile kosztuje sam papier i druk, ile w końcu kosztuje sama treść?

        Nie wiem. Papier kosztuje raz 50 zł raz 80 zł. Treść raz 100 zł, a raz 70 zł. Różnice na poziomie kilkudziesięciu procent.

        Owszem wydawca chce zarobić jak najwięcej, ale wydawnictwa mają to do siebie, że zarabiają na wielu pozycjach. Powinno im więc zależeć, żeby poszczególni czytelnicy kupowali jak najwięcej pozycji – a będą to robić, kiedy książki będą stosunkowo tanie i owszem ich cena będzie zawierała wynagrodzenia dla wydawnictwa, autora itp, ale nie haracz.

        Tymczasem wydawnictwa raczą nas swoimi „promocjami” sugerując, że to nie wiadomo jaka okazja, że łaskawie przez chwilę urealnią swoje ceny i wpuszczą prostego czytelnika do wysokich progów księgarni

        0
      • scieslik pisze:

        1/2 czy 1/5 ceny wydania papierowego, dla mnie to bez różnicy, bo nie mogę sobie pozwolić na jednorazowe wydanie 70 zł na książki.

        0
      • Tomek pisze:

        Fakt, promocje mnie zepsuły. Publio na komplet daje 30% rabatu, a ja marudzę.

        Ksiązka jest dla mnie niespodzianką. NAZWISKA aż krzyczą abym ją przeczytał. Zastanawiam się czy jej sobie na urodziny nie kupić.

        0
    • asymon pisze:

      Impulsowy? Od pół roku czekam, a książka zdaje się miała wyjść już w styczniu. Ale się waham, bo i tak kupię wersję papierową. Więc pewnie też poczekam na promocję.

      Polecam tymczasem 1000 wydanie Dużego Formatu – dużo czytania, choć oczywiście tylko nowsze rzeczy, ale świetni Hugo-Bader, Tochman czy Szczygieł właśnie.

      A kupowanie minibooków przypomina mi kupowanie fajek na sztuki ;-)

      0
      • Robert Drózd pisze:

        Zgadzam się: 1000 DF to bardzo fajny zbiorek, warto go mieć – tym bardziej że kupno bardziej się opłaca niż minibooki z niego wyciągnięte.

        Co do minibooków – to jest fajna oferta, ale troszkę im chyba zaszkodziły te ciągłe promocje. 4-5 złotych to tyle ile numer czasopisma, czytania np. na godzinę-dwie – a jednocześnie wciąż za dychę można dorwać dłuższe książki…

        0
      • yacoob pisze:

        Też podpisuję się pod 1000DF, tam przynajmniej nazwiska (pod kątem reportaży) były mi znane – tutaj nazwiska też w dużej części znane, ale nie ‚reportażowo’, więc tym chętniej.
        @Asymon – jeśli to nie tajemnica, dlaczego ‚i tak kupisz wersję papierową’? Jakiś sentyment do grubych cegieł?

        0
  2. n. pisze:

    To jedna z tych książek, które wolę mieć „fizycznie” na półce, nawet za wysoką cenę, bo warto.

    P.S. Trochę mnie dziwi, że w antologii nie ma np. Andrzeja Stasiuka.

    0
  3. Herman pisze:

    Nie ma też świetnych reportaży autora antologii( co zrozumiałe), a z pewnością kilka by zasługiwało na publikację w tej pozycji…

    0
  4. maciek pisze:

    czy wiecie moze kiedy konczy sie quiz na virtualo?

    0
  5. Jadźka pisze:

    W antologii jest 101 tekstów Szczygła, łącznie – 500 stron druku. Tylko jakoś tego nie podają do wiadomości publicznej.

    0
  6. Pecus pisze:

    Nabyłem oba tomy w Publio no i mały zonk….
    Po ściągnięciu plików .mobi okazało się, że mocno różnią się długością. Tom 1 ma ponad 4MB a tom 2 trochę ponad 1,5MB. Po wrzuceniu do czytnika – tom 1 ma osadzoną czcionkę (i tak wyłączam, bo kindlowa czytelniejsza), a tom 2 – nie.
    Dodatkowo (to juz drobiazg) tom 1 startuje gdzieś w środku spisu treści, a tom 2 – kulturalnie na stronie tytułowej.

    Niby drobiazgi, ale mogli to sprawdzić.

    A co do treści – jak narazie super.

    0
  7. verónica pisze:

    no właśnie ja mam zawsze problem z wagą ;-)
    3 kilogramowa „książeczka” – to jednak nawet średnio poręczna jest do czytania w zaciszu domowym, a jednak jest to pozycja, którą po prostu musiałam mieć w takiej formie.
    czyli- wyjątkowo nie ebook.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.