Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Wracamy do Mailboxde: jak zamówić Kindle Oasis 3 z niemieckiego Amazonu?

Jak zamówić do Polski model Kindle niewysyłany poza granice Niemiec? Odświeżam poradnik korzystania z serwisu Mailboxde

Mailboxde to czeska firma, która ma magazyn w niemieckim Zittau (Żytawie) i na jej adres możemy zamówić wszystko, co Amazon wysyła tylko do Niemiec, a do innych krajów nie chce.

W przypadku czytników Kindle mogą to być:

Taki czytnik jedzie sobie do Zittau, następnie zlecamy firmie Mailboxde jego wysyłkę do Polski. Łączny koszt takiej operacji wynosi poniżej 50 zł.

Uwaga wstępna: przypomnę, że firmę znam wyłącznie jako klient i nie współpracuję z nią przy okazji tego wpisu – natomiast wielu z Was z niej skorzystało i nie miałem sygnałów o problemach. 

Wracamy do Mailboxde

Metodę zamawiania czytników Kindle przez Mailboxde opisałem dokładnie w listopadzie 2014. Dlaczego wtedy?

Jesienią 2014 zadebiutował bardzo udany model Kindle Voyage, niestety amerykański Amazon (a tylko tam mogliśmy go wtedy zamawiać) nie miał wersji międzynarodowej. Dlatego na myśli przychodziło zamówienie z niemieckiego sklepu – dotyczyło to zresztą innych modeli, które były tańsze niż  USA.

W roku 2015 niemiecki Amazon zaczął wysyłać czytniki bezpośrednio do Polski, rok później uruchomił polską wersję sklepu. Dlatego na parę lat Mailboxde poszedł w odstawkę bo owszem – można było zamówić przez niego wersje z reklamami, ale oszczędności nie były ogromne.

Aż do roku 2017, gdy Amazon zmienił politykę wobec Kindle Oasis 2. Siedmiocalowy czytnik można było zamówić tylko w krajach, które miały swój sklep Amazon. Przez jakiś czas działała do nas wysyłka z UK (sam tak kupiłem) i Włoch – jednak po jakimś czasie to zablokowali. Wróciliśmy więc do statusu „trzeciego świata”. Podobnie jest niestety z Kindle Oasis 3. Jeśli chcemy zamówić go do Polski, musimy skorzystać z pośrednika.

Pocieszające może być, że Oasis 3 w Niemczech jest wyraźnie tańszy niż w UK czy Włoszech – będziemy go mieli taniej niż np. mieszkańcy UK – i to mimo dodatkowych opłat za przesyłkę.

Krok 1: Rejestracja, adres, zamówienie

Zakładamy konto w Mailboxde.com – jest to darmowe. Serwis jest po angielsku, nie ma niestety wersji polskiej.

Po rejestracji otrzymujemy adres w Niemczech, na który powinniśmy zamawiać paczki.

Adres ma taki schemat

Mailboxde.com GmbH
Jan Kowalski, ID XXXXXX
Äussere Weberstr. 57
02763 Zittau, GERMANY

W drugiej linijce jest nasze nazwisko oraz – bardzo ważne – numer ID, który będzie oznaczał nasze konto.

Taki adres podajemy w Amazonie w dziale Moje Adresy – albo po prostu przy zamówieniu.

I na ten adres zamawiamy. Standardowa przesyłka – podobnie jak do Polski – będzie bezpłatna. Amazon może nam przy okazji próbować wcisnąć abonament Prime, dający darmową przesyłkę ekspresową – co w tym przypadku nie ma sensu.

Krok 2: Nadchodzi paczka

Czytnik po wysłaniu idzie przez kilka dni, po czym dostajemy informację, że paczka nadeszła.

W mailu będą też szczegółowe informacje na temat wysyłki.

Krok 3: Szczegóły wysyłki

Jeśli wejdziemy na stronę – paczkę zobaczymy w zakładce „Received shipments”.

Widzimy też łączny koszt i możliwość zamówienia dodatkowych usług (np. zdjęcia zawartości, usunięcie faktury, wzmocnione opakowanie itd.).

Musimy oczywiście podać swój adres i wpisać (po angielsku), co zawiera przesyłka. W naszym przypadku wystarczy coś w rodzaju „Amazon e-reader”, bez wdawania się w szczegóły.

Bardzo ważny jest wybór formy przesyłki. Po wejściu do „Change the carrier” mamy aktualną listę i koszty dla naszej paczki.

To się oczywiście może różnić – czasami wielkość paczki jest inna, zmieniają się też cenniki dodstawców (tu aktualny).

Najtaniej wychodzi Deutsche Post – jednak zdecydowanie warto dopłacić do kuriera GLS.

Raz, że niemiecka poczta ma ubezpieczenie tylko do 35 EUR (a czytnik, który zamawiamy jest zwykle droższy), dwa – że nie wolno przesyłać baterii Li-Ion – a takie właśnie są w czytnikach.

Odradzam też korzystanie z poczty czeskiej. Były problemy z gubieniem przesyłek – choć to chyba w najtańszej opcji, której w tabelce nie widzę.

Prawdopodobnie najlepszą jakość oferuje UPS – ale to już wyraźnie droższa opcja.

Krok 4: Płatność i wysyłka

Dopiero gdy nadejdzie przesyłka i mamy wyliczone koszty, warto doładować konto. Klikamy „Recharge” w górnym prawym rogu.

Mamy do wyboru przelew – księgowany zwykle po 1-2 dniach, albo PayPala.

I tu jest spora różnica w porównaniu z moim przewodnikiem z 2014 – płatność przez PayPala nie jest już obciążona prowizją, a pieniądze wpadają od razu.

Dlatego jeśli korzystamy z PayPala – najprościej zapłacić w ten sposób.

Z drugiej strony zwrot nadpłaconej kwoty obciążony jest już 2 EUR prowizji – dlatego nie warto wpłacać pieniędzy zanim nie poznamy łącznych kosztów.

Tak wyglądał mój rachunek z PayPala.

U mnie koszty wyliczone przez Mailboxde wyniosły 10,54 EUR, wpłaciłem 10,50 EUR – co jak widać na rozliczeniu powyżej wyniosło ok. 47 złotych. Tyle zatem kosztowała mnie przesyłka Oasis 3 do Polski.

Oznacza to, że jeśli zamawiamy np. wersję Paperwhite IV z reklamami (o 20 EUR tańszą), mimo tej opłaty oszczędzamy wciąż około 10 EUR.

Po wysłaniu w zakładce „Sent” znajdziemy szczegóły przesyłki – w tym numer śledzenia przesyłki na stronie kuriera.

Jak widać z tego zestawienia – paczka z Czech szła dwa dni. Kurier GLS nie zastał mnie w domu, spytał czy może zostawić w pobliskim punkcie odbioru, tego samego dnia odebrałem paczkę bez problemu.

A tak wyglądała paczka. Na oryginalne kartonowe opakowanie Amazonu naklejono po prostu nowe dane.

Dodatkowe uwagi

Jeśli do Mailboxde zamawiamy Kindle, nie należy zamawiać jednocześnie okładki lub innych akcesoriów.

Dlaczego? Istnieje ryzyko, że zostanie ona wysłana osobną paczką. Wtedy w Mailboxde będziemy mieli do wysłania dwie paczki – za podwójną opłatą. Chyba że zapłacimy za konsolidację (czyli włożenie wszystkiego do jednej nowej paczki) – ale to też dodatkowe koszty.

Jeśli chodzi o okładki – te oficjalne wysyłane są bezpośrednio do Polski, kwestia tylko czy przekroczymy 39 EUR, które uprawnia nas do bezpłatnej wysyłki.

Warto jeszcze dodać, że ze zlecaniem wysyłki do Polski nie trzeba się spieszyć. Paczki do 5 kg mogą przebywać w magazynie do 60 dni, dopiero po tym okresie naliczane są opłaty za przechowanie.

Podsumowanie

Tak, powtórzę, że jesteśmy dla Amazonu trzecim światem – i nie tylko my – tak samo ma wiele krajów, które nie mają własnego sklepu Amazonu. Ma prawo nas to irytować.

Jeśli jednak mimo tego chcemy mieć dostęp do pełnego asortymentu czytników – również tych przeznaczonych na rynek niemiecki, Mailboxde jest sensownym sposobem na przesłanie ich do Polski.

Jeśli ostatnio zamawialiście czytnik w ten sposób, dajcie znać w komentarzach, jakie były Wasze doświadczenia.

PS. Test Kindle Oasis 3 opublikuję prawdopodobnie we wtorek. Aktualizacja: już jest.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

34 odpowiedzi na „Wracamy do Mailboxde: jak zamówić Kindle Oasis 3 z niemieckiego Amazonu?

  1. Włodek pisze:

    Zakup produktu pochodzącego z niemieckiego Amazonu to połączenie pokory z masochizmem . O pogardliwym traktowaniu kilentów z Polski było wiele informacji. Smutne przypomnienie.

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Na czym polega „pogardliwe traktowanie klientów z Polski”? Mają jakieś specjalne instrukcje dla nas? Bo w przypadku Oasis tak samo traktują np. mieszkańców Czech, Szwecji, albo Belgii.

      9
      • Włodek pisze:

        Prawdę mówiąc nie interesuje mnie dobrostan mieszkańców Czech. Mamy przecież centra tej firmy w Polsce : w czym zatem problem ? O takim drobiazgu jak menu na w języku polskim na czytnikach nawet nie wspomnę .

        5
        • klara pisze:

          Luźna ma myśl jest taka że „pretensja” o złe traktowanie Polaków jest źle adresowana.
          Napisz do właściciela tej firmy niejakiego Jeff`a Bezos`a z usa.
          I przekonaj go dlaczego mu się opłaci otworzyć oficjalną sprzedaż w akurat teraz w PL.
          Może on także ma głębokie poważanie w temacie naszego dobrostanu ;-)

          14
          • Włodek pisze:

            Racja, skoro dla sporej części rodaków/ klientów takie bagatelki nie stanowią problemu ; zamawiają i płacą ,to po co zabiegać o ich dobrostan.

            2
            • Doman pisze:

              W trosce o mój dobrostan jest cała masa rzeczy ważniejszych niż sposób zamawiania drogich zabawek z zagranicy. Nie sądzę też, żeby od robienia marsowych min czy tupania nóżką ten aspekt dobrostanu się zmienił więc martwię się innymi rzeczami.

              1
              • Włodek pisze:

                Miny marsowej nie mam. To bardziej sprawa wrażliwości . Nie narzucam innym ,o czym pisałem. mojego punktu widzenia. Notabene , inne globane koncerny ( z mniejszym udziałem na rynku) nie mają takich oporów , jak największy gracz na rynku.

                0
        • Robert Drózd pisze:

          Menu po polsku nie jest mi za bardzo potrzebne, klawiatura by się przydała.

          Jeśli chodzi o dobrostan – bardziej mnie niepokoi to, że Amazon konsekwentnie unika płacenia podatków niż to, że aby zamówić czytnik muszę wykonać kilka kliknięć więcej. To lepsze niż jeżdżenie do Drezna po iphone’y czy zamawianie od szemranych pośredników z PL.

          2
    • Ed pisze:

      Ja się nie mogę nachwalić obsługi z niemieckiego Amazona. Grzeczna, uprzejma i zawsze idzie na rękę. W przeciwieństwi do 90 procent firm z Polski. Gdzie tragedia – chamstwo, notoryczne kłamanie, spychologia i fałszywe oskarżenia. Bardzo dużo kupuję przez internet i wiem co piszę.

      6
    • Maria pisze:

      „Zakup produktu pochodzącego z niemieckiego Amazonu to połączenie pokory z masochizmem . O pogardliwym traktowaniu kilentów z Polski było wiele informacji. Smutne przypomnienie.”

      Jak wobec tego nazwać zakup w polskim sklepie internetowym?

      Podany przez Roberta przykład to przypadek szczególny – rzecz która jest dostępna tylko na kilku rynkach i stąd konieczność skorzystania z pośrednika. W przypadku większości artykułów jest inaczej.

      Kupują na niemieckim Amazonie wyposażenie kuchni i ogólnie domu bo:
      1. Jest taniej. Narzędzia, sprzęt kuchenny, akcesoria do dekoracji i.t.p. są tam od minimalnie po całkiem sporo tańsze niż w naszych sklepach.
      2. Jest darmowa wysyłka, a paczka jest dobrze zabezpieczona
      3. Nie ma problemu z reklamacją – raz musiałam reklamować to mi najpierw przysłali nowy produkt a następnie na maila etykietę do wydrukowania na paczkę i taką paczkę odniosłam na najbliższą pocztę – opłata przeniesiona na adresata.

      Te trzy wystarczą by z nawiązką rekompensować takie niedogodności jak bałagan w kategoriach, problemy z wyszukiwaniem i konieczność używania języka niemieckiego/angielskiego.

      Z pogardą się nie spotkałam wręcz przeciwnie. Przy (banalnie prostym) procesie reklamacji na każdym kroku byłam przepraszana, niczego nie musiałam udowadniać i oczywiście nikt po kilku miesiącach ode mnie nie wymagał bym miała oryginalne opakowanie.

      4
      • Ed pisze:

        Dokładnie – i podoba mi się zwracanie całkiem sporej kasy za przesyłkę z Polski – zwracałam plecak i kurtkę. Dostałam sporo więcej niż mnie przesyłka do nich kosztowała (a usługi poczty nie są tanie)

        1
  2. Rafał pisze:

    Problem z usługami tego typu pojawia się w momencie gdy chcemy zwrócić przesyłkę do sklepu, na przykład z powodu wady produktu lub gdy dostaniemy inny przedmiot niż był zamawiany. Skoro zamówienie było wysłane ze sklepu do adresu w Niemczech, to przesyłkę zwrotną sklep zapewni nam też tylko z Niemiec. Będziemy musieli sami zamawiać kuriera z Polski do Niemiec i zapłacić za to 50-60 zł.

    0
    • asymon pisze:

      Ja z czytnikiem (jeszcze niedotykowy Classic) miałem tak, że w ogóle nie musiałem odsyłać, oznaczyli tylko w systemie że jest wymieniony i pewnie nie mógłbym go ponownie zarejestrować. Gdybym tylko mógł, bo był uszkodzony (pęknięty) ekran.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, to jest dodatkowe ryzyko, o którym wspominam np. przy promocjach. Choć tutaj obsługa Amazonu reaguje bardzo różnie. Nie mają na to najwyraźniej procedur.

      1
    • Borygo pisze:

      Kiedyś odsyłałem do Amazonu czytnik zakupiony przez Mailbox’a i nie było z tym problemu. Odsyłałem na adres centrum logistycznego w Polsce a Amazon płacił za przesyłkę.

      1
  3. rees pisze:

    A ja się cieszę że jest w ogóle opcja zamówienia czytnika z Amazonu, nawet w tak okrężny sposób. Nie będę płacił +30% fee handlarzom z polskich sklepów i alledrogo. Zamówiłem tuż przed długim weekendem, z karty kredytowej ściągnęło 1060 zł, dotarło w piątek rano do mailboxa i o 14.00 ruszyło GLSem (10,5 euro) do Warszawy. Od 2016 roku używam Voyage’a i wydawało mi się że jest najlepszym wyborem dla mnie. Jednakże kilka tygodni temu pojawiły się hot / stuck pixele – wyraźne jasne kropki na dole ekranu i niestety na jednej z linii gdzie wyświetla się tekst. I teraz jedyne na czym się skupiałem czytając książki to te cholerne piksele. Zatem decyzja zapadła że czas na nowy a że akurat wyszedł O3 z regulowaną barwą – why not. Martwi mnie trochę to że w paru recenzjach na YT recenzenci mówią że jednak czerń czcionek jest lepsza na starym Voyageu , ale widać to tylko przy bezpośrednimy porównaniu tekstu i czcionek. No ale co tam, grunt że 7″ i światełko żółte i ekran bez bad pixeli :)

    1
    • jan pisze:

      Chętnie bym wymienił VOyage na Oasis 3 ale trochę mnie zniechęca to Micro USB :( Mamy 2019 rok, kto jeszcze takie coś wsadza do takiego produktu premium :(

      1
      • asymon pisze:

        „kto jeszcze takie coś wsadza do takiego produktu premium”

        No Amazon właśnie :-D

        4
      • rees pisze:

        Mi to nie przeszkadza, zważywszy że mam jakieś lightningi w Apple, (2 urządzenia) microusb do kindle’a (plus inne mibandy) , miniusb do garmina i inne pierdoły :) Ale rozumiem bół kogoś kto ma wszystko na USBC.

        2
  4. Rumburak1 pisze:

    Obudowę na pw 4 kupiłem na ali za 20 zł. Jakość rewelacyjna.

    0
  5. Qfwfq pisze:

    Czy ktoś słyszał o podobnej usłudze z wysyłką z Anglii do Polski?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Z google wyskoczyło to: https://www.myukmailbox.com/ – nic o nich nie wiem, widzę jednak że to model subskrypcyjny, czyli płacimy za samo posiadanie adresu.

      1
      • Qfwfq pisze:

        Dzięki, Robert, samemu nie szukałem w guglach – nie wiedzieć czemu – tym większe więc dzięki.

        0
        • żabojad pisze:

          Jeśli angielski Amazon wysyła zakupy na niemiecki adres to możesz skorzystać tak jak ja z Mailboxa.de, gdyż w ten sposób kupowałem w angielskim i francuskim Amazonie, a ewentualne zwroty odesłać już z Polski.

          0
  6. Koniefka pisze:

    Ja w grudniu zamawiałem Oasis 2 przez Mailboxde i nie było żadnych problemów. Pierwszy czytnik przyszedł uszkodzony. Po telefonicznej rozmowie z konsultantem, został zakwalifikowany do wymiany. Dostałem nalepkę adresową do darmowego odesłania czytnika na Słowację. Ponieważ na nalepce był podany adres Mailboxde, odesłałem czytnik na swój koszt. Po przesłaniu skanu dowodu wysyłki do Amazona, zwrócono mi koszty na moje konto podane przy zakupie.
    Drugi czytnik, tym razem sprawny, szybko i bezproblemowo dostałem ponownie za pośrednictwem Mailboxde.

    1
  7. Ola pisze:

    Czy jak Amazon przeslal nowy czytnik na adres mailboxde, to uprzedzales firme o nadchodzacej przesylce? Rozumiem, ze musiales ponoenie zaplacic za usluge wysylki do Polski?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie, nie trzeba uprzedzać. Tak długo jak mamy tam konto, adres jest aktywny. Wcześniej korzystałem z Mailboxde w 2015, teraz w 2019.

      Płaci się za każdą przesyłkę do Polski – według cennika kuriera + prowizja serwisu wg cennika https://www.mailboxde.com/pricelist.html . Kindle załapał się jako „small package” za 2,10 EUR.

      2
  8. pysiorek pisze:

    Robercie, czy mógłbyś pomóc w wyborze pomiędzy Kindle Oasis 3 czy InkPad 3 Pro?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Będzie osobny artykuł na ten temat, ale to chyba dopiero na początku września. Możesz tymczasem poczytać testy. A masz jakieś konkretne wątpliwości czy pytania?

      0
      • pysiorek pisze:

        Zależy mi na dobrej baterii i niezawodności. Tylko tyla albo aż tyle. Nie mam większych wymagań. Czytnik mi służy tylko do czytania ksiązek.

        0
  9. Toudi pisze:

    A co z tymi unijni przepisami o zakazie geoblokowania co weszły w życie w zeszłym roku?
    Amazon nie powinien wysyłać czytników na całą Unię?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie. Przepisy mówią o sprzedaży (i Amazon bardzo chętnie sprzeda Ci ten czytnik), a nie o dostarczaniu w dowolne miejsce.

      0
      • Toudi pisze:

        Czemu politykom tak trudno napisać sensowne przepisy? (pytanie retoryczne)

        0
        • asymon pisze:

          Dokładnie to samo jest ze „zgodą na rozpoczęcie usługi” przed upływem 14 dniowego terminu zwrotu. A amazonu nie obowiązują europejskie przepisy i możesz zwrócić ebooka przez tydzień od zakupu „bo tak”, nawet jeśli go pobrałeś i zacząłeś czytać, czy nawet przeczytałeś. Oczywiście są pewnie filtry wyłapujące nadużywających tego prawa.

          0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.