Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Wielki powrót: „Wielki słownik angielsko-polski” dla Kindle jest ponownie dostępny w sprzedaży!

Po kilku latach przerwy do sprzedaży w nowej wersji powrócił Wielki słownik angielsko-polski dla Kindle! Zawiera 200 tysięcy definicji i ponad 1,8 miliona słów.

Ta informacja ucieszy wszystkich użytkowników Kindle czytających po angielsku. Słowniki są jedną z najważniejszych funkcji tego czytnika. Od wielu lat możemy korzystać z niezłego, bezpłatnego BuMato, opartego m.in. o Wikiźródła.

Ale gdy w roku 2014 pojawił się Wielki słownik angielsko-polski – od razu wiedziałem, że będzie szalenie przydatny. Porównałem go wtedy z BuMato, wypadł zauważalnie lepiej – definicje bardziej kompletne, była również wymowa.

Niestety słownik po paru latach zniknął z Amazonu i dopiero teraz możemy go kupić w Ebookpoint.

W artykule są linki afiliacyjne.

Co warto wiedzieć o „Wielkim słowniku angielsko-polskim”?

To jeszcze odrobina historii, którą poznamy też ze wstępu w samym słowniku. Głównymi redaktorami są profesorowie Dariusz Jemielniak i Marcin Miłkowski – a prace zaczęli prawie 20 lat temu:

Pomysł na niniejszy słownik narodził się latem 2005 roku, podczas corocznych warsztatów „English Teaching Market”, organizowanych dla anglistów przez Fundację Nida. Dyskutowaliśmy o jakości podręczników i słowników języka angielskiego w Polsce, rozważaliśmy wady i zalety dostępnych pozycji i, od słowa do słowa, stwierdziliśmy, że nie ma naprawdę dobrego, wielkiego słownika angielsko-polskiego. Na fali entuzjazmu, być może pod wpływem letniego upału, stwierdziliśmy błyskawicznie, że skoro słownika, jakiego chcielibyśmy używać, nie ma, to nie pozostaje nam nic innego, tylko go stworzyć. Zebraliśmy kilkudziesięcioosobowy zespół anglistów i językoznawców, podzieliliśmy się pracą i zabraliśmy się żwawo do dzieła. […]

Nasz słownik z pewnością nie jest pozbawiony wad, braków, czy niedociągnięć – żaden wielki projekt tego typu nie jest od nich wolny. Jest to jednak największy na świecie słownik angielsko-polski. Łączna objętość 1,8 miliona wyrazów, obejmujących kilkaset tysięcy znaczeń w ramach ponad dwustu tysięcy definicji – to zakres o ponad 20% przekraczający zasięg największych wcześniej wydanych słowników.

Słownik wydany jest również w wersji papierowej oraz elektronicznej.W 2014 ukazała się wersja dla Kindle dostępna w sklepie Amazonu.

Po tym jak opisałem ten słownik pod koniec 2014, szybko zdobył on popularność i to zauważalną w skali całego Amazonu. Oto we wrześniu 2015 napisałem, że „Wielki słownik” utrzymywał się w TOP 5 bestsellerów Amazonu w kategorii „Kindle Default Dictionaries”! To było naprawdę niesamowite.

Popularność skłaniała twórców do jego aktualizacji, np. w 2015 ukazało się nowe wydanie. Słownik jest zresztą stale aktualizowany. Ostatnie duże zmiany miały miejsce w latach 2022-2024.

Wszystko było pięknie, aż tu w 2018 słownik znikł z Kindle Store. Autorzy dopytywali w Amazonie, ale dowiadywali się, że są jakieś problemy z prawami autorskimi, albo tym że to książka po polsku, a przecież polskiego nie ma oficjalnie w Kindle Store. Próby odwoływania się kończyły się odbijaniem od ściany.

Wreszcie po paru latach przerwy, twórcy zdecydowali się opublikować go w Ebookpoint.  Nieskromnie dodam, że namawiałem ich do tego przez jakiś czas. ;-)

Jak zainstalować Wielki słownik na Kindle?

Słownik kupimy w Ebookpoint wyłącznie w formacie MOBI.

Od jakiegoś miesiąca plików MOBI nie możemy wysłać na Kindle bezprzewodowo. Dlatego plik MOBI trzeba przegrać na czytnik ręcznie – po kablu. Kopiujemy go do folderu „Documents” na czytniku.

Choć jak pisze w komentarzach Sławek, może zadziałać wysłanie ze rozszerzeniem zmienionym na .png.

Od razu po wgraniu słownik zostanie rozpoznany i będzie działać.

Tu przykład dla słowa „bugger” z Shoguna.

A tu „privateer”.

Jeśli mamy na czytniku zainstalowanych kilka słowników języka angielskiego – można go wybierać przy sprawdzaniu z listy rozwijanej. Klikamy wtedy w nazwę słownika.

Warto ustawić go jako słownik domyślny w Settings – Language and Dictionaries.

Słownik możemy też otworzyć jak każdą inną książkę. Znajdziemy go w specjalnej kolekcji „Dictionaries” która jest na końcu listy książek na Kindle.

Można go też przeszukiwać po indeksie.

No i można czytać definicje.

Zauważyłem dziwny błąd z polskimi znakami przy czytaniu definicji – przy niektórych czcionkach psują się polskie znaki, ale tylko w tym miejscu, bo w definicjach są OK.

Kilka pytań i odpowiedzi

Na których czytnikach Kindle zadziała słownik?

Powinien na wszystkich. Tym razem testowałem go na Kindle Scribe oraz Oasis 2.

Czy słownik zadziała na innych czytnikach niż Kindle?

Nie, nie zadziała. Nawet jeśli plik otworzymy na innym czytniku, funkcje słownika zadziałają tylko na Kindle. Nie jest zresztą pewne, czy plik gdzie indziej otworzymy. Plik z Ebookpoint wgrałem na PocketBook Era i czytnik go rozpoznaje, ale wiesza się przy otwarciu, prawdopodobnie plik z definicjami jest dla niego za duży.

Dlaczego słownik nie jest sprzedawany w formacie EPUB?

„Słownikowy” format pliku z indeksem i rozpoznawaniem przez Kindle działa tylko w przypadku MOBI. Niestety jeśli zrobimy epuba, Amazon nie przerobi go na „słownikowy” format przy wysyłce. Pozostaje więc opcja wgrywania ręcznego.

Podsumowanie

Mniej więcej co miesiąc czy dwa dostawałem pytanie „czy wiem skąd wziąć Wielki słownik angielsko-polski”. Mogłem tylko rozłożyć ręce i odesłać do darmowego BuMato.

Teraz, gdy wreszcie wrócił  do sprzedaży mogę powiedzieć z satysfakcją, że jeśli czytacie po angielsku – to jest obowiązkowy zakup. Słownik kosztuje 19,01 zł, co jest według mnie ceną przystępną. Warto przypomnieć, że w Amazonie kosztował $9,84, czyli dwukrotnie więcej. Czytanie książek anglojęzycznych na Kindle może być jeszcze większą przyjemnością.

Dajcie znać, czy korzystaliście ze „starej” wersji słownika i jakie są Wasze wrażenia z nowej wersji dostępnej w Ebookpoint.

PS. Odsyłam też do artykułu: Słowniki na Kindle – pytania i odpowiedzi, znajdziecie tam np. listę wszystkich słowników dostępnych „fabrycznie” na Kindle.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle, Książki na czytniki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

75 odpowiedzi na „Wielki powrót: „Wielki słownik angielsko-polski” dla Kindle jest ponownie dostępny w sprzedaży!

  1. Slaba Polka pisze:

    Pytanie: mam starsza wersje zakupiona na amazonie, czy warto aktualizowac?

    6
    • Robert Drózd pisze:

      Bezpośredniego porównania nie robiłem. Tych zmian które podają w treści jest parę stron – zmienione definicje, poprawiona wymowa, doszło trochę nowych słów, ale nie sądzę, aby to była jakaś rewolucja.

      Inna sprawa, że kupno tego słownika w Ebookpoint daje też gwarancję potencjalnych aktualizacji – akurat Ebookpoint jest chyba jedyną księgarnią, która informuje o nowej wersji pliku jeśli taka się pojawi.

      6
  2. Sylwia pisze:

    Dla wszystkich czytających po angielsku i zastanawiających się czy warto odpowiem: tak, warto! Rewelacyjny słownik, korzystam z niego od lat.

    6
    • Athame pisze:

      Rewelacyjny to trochę na wyrost. Nie ma np. neologizmów Tolkiena, a to tego typu wyrazy sprawiają najwięcej trudności. W tym słowniku jest tylko trochę ponad 80 tys. haseł, czyli pokrycie w połowie słownictwa spotykanego w książkach po angielsku.

      Oczywiście zakupiłem ten słownik, ale i tak używam zrobionego przez siebie, który ma całą zawartość WSAP-u (to była moja baza), uzupełnioną o ponad 100 tys. innych haseł.

      1
  3. czytelnikczytnika pisze:

    Czy można z tego słownika korzystać na czytnikach/tabletach z androidem np. Onyx Boox?

    0
    • rudy102 pisze:

      Czy można przeczytać tekst, w którym jest odpowiedź, zanim zada się pytanie? A można jak najbardziej, jeszcze jak.

      8
      • czytelnikczytnika pisze:

        To może zadam pytanie prościej. Czy można z tego słownika korzystać na czytnikach/tabletach z androidem np. Onyx Boox jeśli używa się aplikacji Kindle?

        0
        • Kashka pisze:

          Mam ten słownik kupiony jeszcze w Amazonie, teraz używam go w aplikacji Kindle na InkBook Calypso Plus (android) i działa (wszystko instalowałam ponad dwa lata temu i nie aktualizowałam od tego czasu — jeżeli potrzebujesz, to wieczorem mogę sprawdzić numer wersji).
          Natomiast nie działa w aplikacji Kindle na iPadzie (albo ja czegoś nie wiem)

          Edit: Przeczytałam komentarze niżej i nabrałam wątpliwości, czy to ten słownik (ale jestem prawie pewna, że tak) — sprawdzę w domu i dam znać :)

          0
    • Athame pisze:

      A czy czytniki Onyx Boox obsługują słowniki w formacie MOBI?

      2
    • Robert Drózd pisze:

      Tak jak pisze asymon niżej, kiedyś była taka sztuczka, polegająca na podmianie pliku z którego korzysta aplikacja. Czy ona działa nadal, tego nie wiem, ale postaram się sprawdzić jutro.

      2
  4. asymon pisze:

    @czytelnikczytnika To nie jest „zadanie pytania prościej” tylko zupełnie inne pytanie :P

    W sumie może by się dało, gdyby umieścić słownik w odpowiednim miejscu na telefonie, czy androidowym czytniku.

    Tu jest grubsza opisana kombinacja kombinacja z podmianą słowników, ale komentarz z 2014 i nie wiem, czy zadziała, czy Amazon to „załatał”.

    https://www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=245121

    2
  5. Athame pisze:

    „Niestety jeśli zrobimy epuba, Amazon nie przerobi go na „słownikowy” format przy wysyłce.”

    Sprawdziłeś?

    Wg mnie Amazon zrobi z takiego EPUB-a MOBI z indeksem.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie sprawdzałem, bo nie mam tego słownika w epubie. Jeden z czytelników próbował z innym słownikiem i nie wychodziło.

      0
      • Athame pisze:

        A ja sprawdziłem na próbce z 5 hasłami i przy Voyage (czyli dostaję domyślnie KF8, nie KFX) i dostałem plik MOBI 6, który oczywiście miał indeks, bo to zależy od zawartości EPUB-a, przede wszystkim od obecności dwóch języków w metadanych.

        0
    • Bartek pisze:

      Nie zrobi!

      1
  6. Bohdan pisze:

    Czy jest gdzieś dostępny słownik ukraiński na Kindle? Może być angielski.

    0
  7. Kolega do ebooków pisze:

    A co w takim razie dla Pocket Booków? Collins z Bookland już nie jest dostępny, więc jaka opcja została? Uprzejmie proszę o podpowiedź!

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Niestety nie wiem. Parę lat temu był w ich sklepie, ale zniknął. Trzeba pytać w PB. W sumie mogliby też np. w Ebookpoint wystawić, jeśli mają do niego prawa…

      0
  8. tokariew pisze:

    To teraz przerobić go na własny użytek do formatu kompatybilnego z StarDictem ^^

    1
    • Athame pisze:

      A nie lepiej, jak już chcesz bawić się w piractwo, zrobić lepszy na bazie choćby strony producentów tego słownika (która zawiera znacznie więcej haseł niż sam słownik w wersji MOBI)? Złożoność techniczna na podobnym poziomie, jak wypakowanie i uporządkowanie haseł w formacie StarDict, przy czym mechanizm odmian jest tam bardziej uciążliwy niż w formacie MOBI.

      1
  9. Sławek pisze:

    Odnośnie wgrania tego słownika na Kindle, to jest możliwość zrobienia tego bezprzewodowo.
    Działa stary sposób, z czasów kiedy Amazon przyjmował format mobi, a odrzucał epub.

    Pobrałem słownik na dysk i zmieniłem nazwę pobranego pliku, a konkretnie rozszerzenie z .mobi na .png (z tego co pamiętam może być też .jpg i chyba parę innych). Taki plik wysłałem jako załącznik do poczty elektronicznej na swoje konto w Amazon. Na stronie Amazon „Manage Your Content and Devices” słownik widoczny jest jako dokument (docs).
    Z poziomu konta wysłałem słownik na swojego Paperwhite 3. Na czytniku słownik pojawił się oczywiście jako dokument i można go było otworzyć jak każdą inną książkę.
    Ale – po wejściu w Settings > Language & Dictionaries > Dictionaries > English słownik jest widoczny i można go ustawić jako domyślny dla języka angielskiego.
    Gdy nie jest domyślnym, to sprawdzając jakieś angielskie słowo w innym słowniku, można go wybrać z listy rozwijalnej.

    8
  10. januszmaj pisze:

    Przyznam się bez bicia, że podepnę się pod wątek, ale oczywiście zapytam o coś innego. Przemierzam się do zakupu Kobo Libra 2, ale to co mnie martwi to kwestia słowników – jakieś są, ale nie wiem jakiej są jakości. Interesuje mnie słownik angielsko-polski. Czy ktoś miał styczność z tym urządzeniem i jest w stanie mi coś napisać? Będę wdzięczny.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tematem parę lat temu zajmował się kolega Cyfranek, nie wiem czy jego metoda nadal działa.

      „pobrany z sieci plik (lub pliki) kopiujemy do katalogu .kobo/custom-dict w pamięci czytnika”

      1
      • januszmaj pisze:

        Czytałem wczoraj poradnik na stronie Cyfranka, ale bardziej interesuje mnie sam plik. Zastanawiam się czy ktoś może polecić słownik, który będzie dobry jakościowo.

        0
    • Athame pisze:

      Wiesz, że w najbliższym czasie (3-4 miesiące) Kobo wypuści nowe modele, a wg plotek jednym z nich będzie Libra 2e?

      0
      • januszmaj pisze:

        Nie miałem o tym pojęcia, ale wydaje mi się, że to niczego w moim przypadku nie zmienia.
        Mój obecny Kindle pójdzie do żony, ja kupiłem Librę 2 z outletu za 720 zł. Chciałem w końcu spróbować czytnika z fizycznymi przyciskami.

        Jeśli po premierze nowych urządzeń, starsze modele będą miały w dalszym ciągu możliwość korzystania z Pocketa to niczego mi nie będzie brakować;)
        Doceniam w czytnikach to, że są na ogół na tyle dopracowanymi urządzeniami, że zmiana na nowszy model na ogół niewiele wnosi (chyba, że zmieniamy urządzenie o parę generacji starsze).

        Sprawdziłem na szybko i nie znalazłem niczego na temat modelu Libra 2e – co mówią ploteczki na temat możliwości tego urządzenia?

        0
      • januszmaj pisze:

        Doczytałem trochę o modelu Libra 2e i nie widzę większych zalet. Zostawiam link dla potomnych: https://goodereader.com/blog/electronic-readers/kobo-is-going-to-be-releasing-a-new-e-reader-in-2024

        0
        • Athame pisze:

          Nie wiem, co tam wyczytałeś, ale na razie wiadomo tylko, że ten model wyjdzie niebawem i że ma 32/64 GB eMMC i Wi-Fi dwuzakresowe. Nie wiadomo natomiast jaki procesor, jaki ekran (choćby rozmiar), jaki soft. Czyli właściwie nic nie wiadomo.

          0
    • Toywo pisze:

      Na mobileread masz słownik eng-pl, ale powiedzmy, że jest …podstawowy. Natomiast łatwo możesz sam skonwertować słownik z formatu dict. Szczegóły są na mobileread. Mnie udało się zrobić ze słownika PWN, który posiadam (konkretnie książka plus CD) i działa bardzo dobrze.

      0
  11. Szymon pisze:

    W końcu po kilku latach korzystania z pirata można się odwdzięczyć autorom. Kupione.

    7
  12. Adam Suskiewicz pisze:

    Niestety pierwszy i jedyny strzał i od razu błąd i to gruby, więc zaufanie do słownika gwałtownie mi spadło :-) jak by nie patrzeć dostałem 100% błędnych definicji :-)
    Słowo portability ma podstawioną definicję z probability.
    Czyli zamiast powiedzieć, że to przenośność mówi, że prawdopodobieństwo.
    Sprawdziłem w starej wersji, tej z Amazona, jest ten sam błąd.

    szeroki

    0
    • Athame pisze:

      „Nowoczesny słownika angielsko-polski” ma przy tym haśle definicję „przenoszalność”.

      Nawet „Otwarty słownik angielsko-polski Jerzy Kazojć – 2007 r.”, ma tu definicje „przenaszalność” i „przenośność”. Wordnet też ma poprawną definicję. Podobnie wikisłownik. Ogólnie przydałyby się solidniejsze porównania.

      A we WSAP-ie jest nie tylko trochę błędów, za to dużo braków i jako jedyny słownik u mnie się nie sprawdził. Wcześniej podałem przykłady Tolkiena i slang, ale nie tylko tego brakuje – wystarczy porównać z listą haseł w starym słowniku PWN.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      No to pierwsza poważniejsza wpadka, sprawdziłem i potwierdzam. Ale przez parę lat korzystania z tego słownika na podobną nie trafiłem.

      1
      • Adam Suskiewicz pisze:

        To jest tzw. „nos audytora” :-)
        Wybrałem książkę na chybił-trafił, otworzyłem losowy rozdział i wybrałem przypadkowe słowo.

        P.S.
        Nie zapomnę jak mieliśmy audyt certyfikacyjny w biurze projektów. Audytor podszedł do regału z segregatorami, wyciągnął losowy, a z niego przypadkowy protokół odbioru. Trafił na niepodpisany z klientem. Koleżanka odpowiedzialna za protokoły wpadła wręcz w histerię, przez tydzień przeglądała wszystkie protokoły odbiorów, a było ich dobre kilka setek. Tylko ten jeden był niepodpisany :-)

        szeroki

        2
  13. W. pisze:

    Czy to na obrazkach to jest wersja z Ebookpoint? Bo widzę, że ma transkrypcję fonetyczną w czytelniejszej notacji. Wersja z Kindle Store też kiedyś taką miała, ale przy aktualizacji zmienili na gorzej czytelną.

    0
  14. KPL pisze:

    Po prawie 3 latach bytności sklepu Amazon w Polsce uważam, że zasługujemy na oficjalne słowniki od Amazona (+ wsparcie przynajmniej dla polskiej klawiatury ekranowej).
    Oczywiście doceniam opisywaną inicjatywę oddolną.
    P.S. Czy autor bloga zetknął się kiedyś z informacją ile czytników Kindle mogło być dotychczas kupionych przez Polaków? Ile mniej więcej urządzeń tej marki funkcjonuje w naszym kraju. Jak nie z danych Amazona to może istnieją dane/statystyki od wydawców/księgarni/sklepów?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Takiej informacji nie ma pewnie nikt, łącznie z Amazonem, bo do Polski czytniki trafiają z różnych źródeł. Księgarnie też nie będą miały pełnych danych, bo część użytkowników przecież nic nie kupuje.

      Ja od dawna liczbę kindli szacuję na kilkaset tysięcy i ogólnie czytników około miliona. Ten blog w najlepszych czasach miał koło 200 tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie

      0
  15. Mariano pisze:

    A ja mam stary z Amazona który pięknie działał na PW3 a teraz na PW5 nie chce :/ No definition found, a słownik na liście słowników jest widoczny w menu PW5 :/ Ktoś może ma pomysł o co może chodzić? Plik zajmuje 10MB

    0
    • Robert Drózd pisze:

      I tak w przypadku każdej książki po angielsku? Może pomoże usunięcie i ponowne pobranie z konta?

      0
      • Mariano pisze:

        Robert, masz Ty głowę! Zapomniałem że jest taka opcja i znalazłem niedawno kopię tego pliku słownika na jakimś swoim zewnętrznym dysku (facepalm). Nawet aktualnizacja jakaś się wyświetliła :P I wogóle znalazłem tam jeszcze wszystkie te zapomniane książki kupione w sierpniu 2011 na nowego Keyboarda3 (łezka w oku… żaden zakup elektroniki nigdy później nie zrobił na mnie większego wrażenia, ech…

        0
  16. Marcin Rogalski pisze:

    Zupełnie z innej beczki – jak podkreślić np dwie strony naraz na Kindle. Wiem, że się da, ale udaje mi się przypadkowo. Nie jest to intuicyjne. Będę wdzięczny za pomoc.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Hmm, ja zaczynam podkreślać i przeciągam palec na dół ekranu, po czym strona się zmienia i mogę zakończyć na następnej stronie. Nie zawsze to działa idealnie, ale zwykle tak.

      2
  17. Mol Książkowy pisze:

    Informacja. https://sourceforge.net/projects/creative/files/ultimate%20dictionary/ultimate%20dictionary/Dictionary.exe/download – to jest program „Dictionary”. Zawiera słownik PWN-Oxford zarówno PL-EN jak i EN-PL. Oraz Wielki Słownik Polsko-Angielski i Angielsko-Polski Techland, w StarDict. Po konwersji na Kundla będzie działał, a to świetne słowniki, używam na moim PB InkPad 4, bo wbudowane to dno

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli tam są jakieś słowniki PWN i jak widzę ze zrzutów YDP, no to na pewno nie są to legalne kopie. To, że można je znaleźć w necie to inna sprawa. Kopie słowników PWN dla Kindle krążą po chomikach od dobrych 10 lat.

      0
  18. Krzysiek pisze:

    Ale się wstrzeliłem :D właśnie wpadłem wygooglować słownik angielsko polski i odrazu cyk, wynik :D Dzięki za informacje.

    0
  19. marcin m pisze:

    Mam kindle Kindle Oasis 9th Generation przesłałem słownik po kablu ale na czytniku go znalazłem. Nie mogę go też wyszukać na stronie amazonu czy w czytniku?
    Ktoś miał podobny problem.

    0
    • Athame pisze:

      Chyba zabrakło słówka „nie” (…ale na czytniku go znalazłem). Sprawdziłeś w katalogu „Dictionaries”? Jest na końcu za wszystkimi e-bookami i kolekcjami (oczywiście na czytniku).

      0
      • Marcin M pisze:

        Udało mi się rozwiązać problem

        Słownik wysłałem w formacie jpg.
        Dalej nie ma go w zakładce słowników ale można go zaznaczyć jako domyślny po zaznaczeniu słowa po angielsku.
        Dzięki

        0
  20. David pisze:

    Zakupiłem ten słownik. Sprawdza się świetnie. Co prawda nie testowałem go na książkach fantasy, ale na innych radzi sobie bardzo dobrze.

    1
  21. Mikele pisze:

    Niestety ale słownik nie działa na moim urządzeniu „Kindle Paperwhite(10th Generation)”. Po zakupie i pobraniu pliku mubi testowałem wszystkie możliwe sposoby instalacji. Wrzucenie po kablu do folderu „documents”, wrzucenie do folderu „dictionaries”, zmiana rozszerzenia na .jpg, .png, i próba wysłania na kindla przez email, przez strone Amazon. Nie działa, gdy chciałem sprawdzić sam plik prawie żadna przeglądarka plików mobi nie jest w stanie go otworzyć.

    0
    • Andrzej pisze:

      Innymi słowy, spróbowałeś wszystkiego oprócz naturalnej, oczywistej i działającej metody polegającej na wgraniu słownika po kablu za pomocą programu Calibre.

      0
      • Mikele pisze:

        Nie bardzo rozumiem czym różni się to od wrzucenia pliku mobi do katalogu documents lub dictionaries, ale testowałem również wrzucenie za pomocą Calibre i rezultat ten sam, brak słownika w opcjach, nie da się go znaleźć także z poziomu czytnika. Dziwne, bo do tej pory nie miałem żadnego problemu z książkami wrzucanymi ręcznie, czy nawet słownikami, które też wrzucałem po prostu po kablu.

        0
    • Athame pisze:

      Poszukaj na czytniku kolekcji o nazwie Dictionaries. Wyświetla się ona na końcu listy, ewentualnie tuż przed inną domyślną kolekcją Images. Tam powinien być rzeczony słownik.

      1
      • Mikele pisze:

        Problem w tym, że słownik nie pojawia się na urządzeniu niezależnie od metody wgrywania. Przeszukałem także ręcznie i nie znalazłem. Dziwne, bo jak wspominałem wrzucałem już wcześniej inne słowniki ręcznie i działają bez problemu.

        0
    • Mikele pisze:

      Udało mi się finalnie zainstalować słownik po usunięciu urządzenia, oraz dodaniu go ponownie do konta Amazon. Problem więc musiał być z moim urządzeniem, słownik działa jak należy.

      0
  22. Kerbicz pisze:

    Mam Kindle Paperwhite 3 (7th gen.) z wgranym tam WSAP zakupionym w 2018 r. w Amazonie. Co będzie, jeśli kupię nowe wydanie w Ebookpoint i wkleję je do „Documents”? Czy będzie funkcjonować jako drugi słownik, czy nadpisze mi starą wersję?
    Dziękuję.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      W ustawieniach i przy sprawdzaniu słówek będą do wyboru dwa słowniki, możliwe że o tej samej nazwie. W takim przypadku najlepiej stary słownik z Amazona usunąć z czytnika (będzie w kolekcji „Dictionaries” na dole listy książek).

      0
  23. Mateusz pisze:

    Nie mogę tego zainstalować w żaden sposób na podstawie komentarzy Panów powyżej…

    1
    • Athame pisze:

      A z jakich sposobów instalacji już skorzystałeś?

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Skopiowanie do folderu „Documents” na czytniku nie zadziałało?

      0
      • Mateusz pisze:

        uzywalem wszystkiego, calibri, po kablu (sprobowalem kilku kabli) konwersji na png, jpg, az3, kopiowanie do documents, do dictionaries, edycja metadanych ksiazki, pobranie ponownie ze strony, wieeele resetów, wyrejestrowanie czytnika, zmiana jezyka czytnika z English UK na English US itd.
        w końcu po 3h walce wczoraj i 1h dzisiaj ostatecznie pomógł fabryczny reset kundla

        0
      • Mateusz pisze:

        Może to wina czytnika, odkopałem stary PW3, zaktualizowałem do najnowszego FW, ale dawniej wszystkie książki instalowałem po kablu, a dopiero od jakiegoś czasu kupuję bezposrednio z amazona

        0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.