Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test Kindle Paperwhite 5 – część I: wygląd, nowy większy ekran, regulacja barwy i tryb nocny

Zapraszam do lektury pierwszej części dużego testu Kindle Paperwhite 5

Nowy czytnik wzbudził spore zainteresowanie, choćby z tego względu że Amazon po raz pierwszy w swoim najpopularniejszym modelu zastosował większy ekran. To zdecydowanie największa zmiana w linii Paperwhite od lat, no i to może być powód, dla którego kupimy ten czytnik.

Jeszcze pod koniec października przygotowałem swoje pierwsze wrażenia, a teraz czas na dokładniejszy test. W artykule przyjrzę się tym wszystkim cechom zewnętrznym, które wyróżniają Paperwhite 5 – no i przede wszystkim nowemu ekranowi.

Skupię się też na porównaniu z dwoma modelami:

  • Paperwhite 4, który wciąż jest w promocji i wiele osób ma dylemat, który wybrać
  • Oasis 3, który przy podobnym ekranie ma znacznie wyższą cenę

W drugiej części testu sprawdzę jak wygląda codzienne korzystanie z czytnika. Ma to o tyle duże znaczenie, że w ostatnim czasie wygląd i działanie czytników Amazonu w sposób zauważalny się zmieniło.

Jak kupić Kindle Paperwhite 5?

Od dnia premiery czytnik dostępny jest w polskim Amazonie. Oto ceny dwóch wersji czytnika:

Czytnik z bezpłatną wysyłką do Polski kupić można również w niemieckim Amazonie. Sklep ma polskojęzyczną stronę. Oto ceny:

Zobacz też: przewodnik: jak kupić Kindle.

Tutaj mała uwaga – chyba oczywista dla stałych czytelników. Jestem zapisany w programie partnerskim Amazonu i jeśli zamówisz czytnik korzystając z podanych tutaj linków, otrzymam niewielką prowizję, którą będę mógł wydać na kolejne zakupy. Zamówienie trzeba złożyć w ciągu 24 godzin od kliknięcia linku. Dziękuję.

Co wiemy o czytniku Kindle Paperwhite 5?

Na początku mała powtórka z najważniejszych danych czytnika. W poniższej tabelce najważniejsze dane czytnika. Możecie porównać obie wersje „piątki”.

Model Kindle Paperwhite 5 Kindle Paperwhite Signature Edition
Generacja Kindle 11 generacja
Ekran 6,8″, 1648 x 1236, 300 ppi
Oświetlenie 17 diod LED, regulacja barwy
Czujnik oświetlenia Tak
Pamięć 8 GB 32 GB
Wodoodporność Tak (IPX 8)
Wymiary 174 x 125 x 8,1 mm
Waga 205 g 207 g
Komunikacja WIFI (2,4 GHz i 5 GHz), Bluetooth
Złącze USB-C
Ładowanie bezprzewodowe Tak (Qi)

Jak Paperwhite 5 wypada na tle innych sprzedawanych czytników Kindle? Wszystkie najważniejsze dane zebrałem w tabelce.

Obudowa i trzymanie

Pierwszą rzeczą, jaką zauważymy po wyjęciu Paperwhite 5 z pudełka to inne proporcje ekranu i ramek w porównaniu do Paperwhite 4.

Paperwhite 4 miał grube dolną i górną ramkę i nieco cieńsze po bokach.

Paperwhite 5 ma grubszą ramkę na dole, a cieńsze na górze i po bokach. Jak taki minimalistyczny czytnik się trzyma?

Obawiałem się, że podczas trzymania czytnika cieńsze ramki mogą powodować przypadkowe dotykanie ekranu i zmiany stron – ale nic takiego nie miało miejsca, a palce mam dość duże.

Tył czytnika jest matowy i chyba lekko gumowany, podobnie jak w poprzednich modelach Paperwhite.

Zapewnia on wygodny chwyt i nie mam obawy, że czytnik wysunie mi się z rąk. Efekt uboczny gumowania jest jednak taki, że czytnik z tyłu zbiera odciski palców, kurz, a po paru dniach w okładce – ta zostawia na nim wyraźne ślady.

Dla porównania – Kindle 10 ma nieco bardziej „plastikowy” i śliski tył, a Oasis 2/3 – metalowy i nieprzyjemny w dotyku przy niższej temperaturze.

Sam czytnik waży 205 g – więcej niż Paperwhite 4 (182 g), ale… tyle samo co Paperwhite 3 (205 g). A przecież mamy większy ekran. Dlatego kto będzie przesiadał się np. PW2 lub PW3, nie odczuje różnicy w ciężarze.

Dotarła już do mnie oryginalna okładka (kupiłem najtańszą materiałową – podobnie jak czytnik jest wodoodporna), w której czytnik prezentuje się następująco.

Paperwhite 5 w okładce waży 319 g i to już trochę czuć. Jeśli chcemy trzymać czytnik w jednym ręku, to chyba lepiej go z okładki wyjmować. Dla porównania Paperwhite 4 w oryginalnej okładce ważył 297 g, czyli różnica nie jest wcale taka duża.

Ile tekstu mieści się na większym ekranie?

Od ogłoszenia przez Amazon czytnika Paperwhite 5 pojawia się sporo pytań, na ile te dodatkowe 0,8″ ma znaczenie dla komfortu korzystania z czytnika. Różnica wydaje się przecież niewielka, aby przesiadać się z modeli sześciocalowych. W praktyce jednak większy ekran zauważymy od razu.

Gdy testowałem Kindle Oasis 2 – czyli pierwszy model Amazonu z większym ekranem, zrobiłem proste porównanie. Otworzyłem w jednym miejscu książkę Nasza wojna. Tom 1 i sprawdziłem ile tekstu się mieści na 6 calach, a ile na 7 calach.

Teraz powtórzyłem to dla dwóch generacji Paperwhite z tymi samymi ustawieniami tekstu. Najpierw zdjęcie.

I zrzuty ekranu. Paperwhite 4:

Teraz Paperwhite 5:

Co się okazuje? Wyszło mi dokładnie to samo co przy teście Oasis. Paperwhite 5 mieści na tym przykładzie tyle samo tekstu co Oasis 2/3.

Mogę więc powtórzyć wyliczenia sprzed paru lat.

  • Ekran 6 cali: 1155 znaków, 162 słowa;
  • Ekran 6,8 cala: 1498 znaków, 210 słów.

A to oznacza, że na większym czytniku mieści się o 29,7% więcej znaków i 29,6% słów.

Teraz zobaczmy, jak Paperwhite 5 wygląda w zestawieniu z Oasis.

Tekst ułożył się niemal tak samo.

Na dole w przypadku Oasis mamy trochę miejsca. I faktycznie na następnej stronie na Oasis zmieścił się o jeden wiersz więcej.

Ale jak widzimy, w praktyce różnica 0,2 cala między Paperwhite 5 oraz Oasis 2/3 ma bardzo niewielkie znaczenie. Zresztą popatrzmy jeszcze na rozdzielczości trzech czytników:

  • Paperwhite 3/4: 1448 × 1072
  • Paperwhite 5: 1648 x 1236
  • Oasis 2/3: 1680 x 1264

Różnice w rozdzielczości między PW5 i Oasis to kilkadziesiąt pikseli.

To wszystko oznacza, że podobnie jak Oasis, Kindle Paperwhite 5 mieści o niemal 30% tekstu więcej niż Paperwhite 4.

Dlatego zakup nowego czytnika w takim celu, aby mieć po prostu więcej przestrzeni na czytanie będzie uzasadniony.

Wielkości ekranów są też dobrze porównywalne na zdjęciu, na którym są same okładki.

Trzeba tu jednak wspomnieć o jednej z większych wad nie tylko Paperwhite, ale i całego systemu Kindle – czyli zbyt dużych marginesach. Fajnie, że mam ekran o wielkości 6,8″, bo zmieszczę więcej tekstu, ale gdybym mógł zmniejszyć marginesy – zmieściłbym jeszcze więcej.

Dla porównania czytniki PocketBook umożliwiają zmniejszenie marginesów niemal do zera, no i wtedy tekstu mieści się więcej. Oto przykład z sześciocalowego PocketBook Touch HD3.

Nie mogłem tu zrobić bezpośredniego porównania z Kindle, bo nie dało się ustawić takiej samej wielkości tekstu oraz interlinii – ale widzimy, jak maksymalnie została wykorzystana przestrzeń na czytniku.

Oświetlenie i regulacja barwy

Kindle Paperwhite 5 jest dopiero drugim (po Oasis 3) czytnikiem Amazonu, w którym dodano regulację barwy światła. Amazon jest tu mocno opóźniony wobec konkurencji – bo jeśli popatrzymy na aktualne modele PocketBooka, czy InkBOOKa – wszystkie już to mają.

Sprawdzając jak wygląda oświetlenie, porównałem Paperwhite 5 właśnie do Oasis 3. Zdjęcia wykonane prawie w ciemności.

Najpierw barwa na zero. Tu mamy oświetlenie neutralne, choć w kierunku niebieskim.

Potem na 13, tu zauważalnie cieplejsze.

A potem na 24, tu już mocno bursztynowe.

Oświetlenie na Paperwhite 5 jest nieco mocniejsze niż na Oasis 3 – szczególnie gdy ustawiłem cieplejszą barwę, musiałem na Oasis dodać dwie kreski, aby jasność była podobna. Potwierdza się chyba to, co pisał producent o 10% mocniejszym oświetleniu.

Poza tym oba ekrany są bardzo podobne. Równomierność oświetlenia jest bardzo dobra, a zakres regulacji barwy na tyle duży, że da się go dostosować do naszych potrzeb.

Sprawdziłem też jak PW5 wygląda w porównaniu do InkPada 3.

Równomierność na Paperwhite jest nieco większa, ale da się zauważyć też nieco lepszy kontrast.

Oczywiście gdy czytamy w ciemności, maksymalnie ciepłe ustawienie barwy jest mało przydatne, ale pamiętajmy, że korzystamy z niego w różnych warunkach.

Tutaj mam papierowe wydanie książki „Nasza wojna” i jeśli chciałbym, aby czytnik miał podobny ekran, mogę to zrobić, przy ustawieniu 19/24.

Wygląda to bardzo ładnie, choć nie jest to raczej naturalny wygląd ekranu czytnika. Dla porównania – tak się prezentuje Paperwhite 4 bez regulacji barwy.

Aparat uwidocznił różnicę, bo nie jest ona w praktyce aż tak duża.

A jak korzystam ze światełka? Zwykle mam ustawiony poziom 10-12/24, podobnie z barwą. Tylko gdy czytam w ciemności, zmniejszam natężenie światła do 8-9.

Pamiętajmy jednak, że w niektórych przypadkach oba te ustawienia są nieistotne.

Tutaj wyszedłem na balkon, godzina 15, położyłem czytnik w cieniu.

Ustawienia maksymalne.

Wszystko wyłączone.

Aparat wychwycił pewną różnicę, tak samo jest na żywo – ale to praktycznie nic, w porównaniu do tego, co widzieliśmy w ciemności.

Najważniejsze jest to, że w świetle dziennym na zewnątrz każdy czytnik wygląda bardzo ładnie i de facto nie potrzebuje oświetlenia.

Tu warto wspomnieć, że wersja Kindle Paperwhite Signature Edition będzie miała również czujnik natężenia światła, który dostosowuje jasność ekranu do otoczenia.

Signature Edition jeszcze nie mam i nie wiem czy będę kupował, natomiast taki czujnik mają trzy modele, z których korzystam od lat, mianowicie Voyage, Oasis 2 i 3.  I nie korzystam tej funkcji. Dlaczego?

Jak dotąd ta funkcja nie działa „transparentnie”. Gdy ustawię w telefonie automatyczną jasność to w praktyce nie zauważam, kiedy jasność się zmienia. Gdy ustawię na czytniku – widzę to natychmiast. Wystarczy że zmienię kąt nachylenia trzymanego urządzenia – widzę że ekran zrobił się jaśniejszy lub ciemniejszy. No i przeszkadza mi to, wyrywa mnie z rytmu lektury. To już wolę raz czy dwa na dobę przesunąć suwaczek.

Podejrzewam, że chodzi tutaj o sposób oświetlenia. W telefonach mamy podświetlenie (backlighting), dzięki któremu w ogóle można cokolwiek zobaczyć na ekranie i które musi być bardzo mocne gdy mamy telefon na zewnątrz, a słabsze gdy korzystamy na przykład w nocy. W czytnikach mamy warstwę nad e-papierem, która go tylko doświetla – a sam e-papier korzysta też ze światła otoczenia. Nie trzeba podkręcać światła, gdy jesteśmy na zewnątrz.

Ekran i jego czytelność

Czy Paperwhite 5 ma lepszy ekran pod względem czytelności i kontrastu w stosunku do poprzedników? Trudno powiedzieć. Według mnie, ekran jest niemal taki sam jak w Oasis 3:

W porównaniu z Paperwhite 4, czasami zauważam lepszy kontrast.

Ale nie są to różnice ogromne i nie udało mi się ich zarejestrować na zdjęciach. Wiem, że niektórzy z Was narzekali na kontrast w Paperwhite 4, mogło to wynikać z ghostingu po zmianie kilku stron (piszę o tym w dalszej części artykułu), a może mi się trafił egzemplarz z lepszym ekranem.

Eksperci zastanawiają się, czy w Paperwhite 5 zastosowano ekran w najnowszej technologii E-Ink Carta 1200 (Amazon nigdy nie podaje takich szczegółów), który dostał już nowy Kobo Libra. Taki ekran miałby mieć 15% lepszy kontrast i o 20% lepszą szybkość działania w porównaniu do stosowanego wcześniej Carta 1000. Co do szybkości zgadza się (PW5 np. szybciej zmienia strony, co omówię w drugiej części testu), ale jeśli chodzi o kontrast, mam wątpliwości, czy coś się zmieniło.

Tak czy inaczej – tak jak jestem zadowolony z ekranu w Oasis 2/3, tak jestem z Paperwhite 5.

Tryb ciemny (nocny)

Kindle Paperwhite 5 jest kolejnym (po Paperwhite 4 oraz Oasis 2/3) modelem Kindle z tzw. trybem ciemnym, który wielu z nas nazywa trybem nocnym.

Ta funkcja była początkowo głęboko schowana w menu dotyczącym dostępności, dopiero w czerwcu 2020 Amazon przeniósł ją do podręcznego menu pod „Dark Mode”.

Tryb ciemny oznacza odwrócenie kolorów tekstu i tła, tak że tekst jest jasny na ciemnym tle. Ma to teoretycznie zmniejszać zmęczenie oczu podczas czytania w ciemności.

Podobnie jak przy teście Oasis warto zwrócić uwagę na efekt uboczny regulacji barwy. Możemy sobie w Paperwhite 5 ustawić ciepłą barwę światła, po czym włączyć tryb nocny. Ekran wygląda trochę jak stare monochromatyczne monitory.

Czy taki tryb ułatwia czytanie w ciemności? Zdania są podzielone. Faktycznie, ekran nas nie oślepia – ale z drugiej strony światełko w czytnikach działa tak, że nie dostaniemy „idealnej ciemności”, jak np. w nowoczesnych ekranach OLED. Ta czerń trochę się jednak żarzy. Dlatego ja osobiście gdy czasami czytam przed snem, nie włączam trybu nocnego, za to ustawiam odpowiednią wartość światełka (6-9) i lekko ciepły odcień. Jest to wystarczająco komfortowe.

Porównując działanie trybu nocnego z Oasis 3 zauważyłem zabawny błąd, który miały początkowo wszystkie czytniki z tym trybem. Na Paperwhite 5 odwrócona jest również kolorystyka zdjęć i wyświetlane są w negatywie.

Wystarczy jednak wyjść z książki i otworzyć ją ponownie, wtedy zdjęcia są już OK.

Automatyczna regulacja barwy

Gdy aktywujemy menu podręczne (na samej górze ekranu), przy suwaczkach regulacji barwy oświetlenia widzimy opcję „Schedule”.

Po raz pierwszy pojawiła się na Kindle Oasis 3, ale wtedy jej nie omawiałem.

Celem tej funkcji jest regulacja barwy ekranu w rytmie dobowym. Ma to źródło w dobrze znanej teorii, że niebieskie światło urządzeń elektronicznych powoduje trudności z zasypianiem. A zatem przed snem należałoby „ocieplać” ekran, co też ta funkcja robi.

Gdy po raz pierwszy zaczęto o zgubnym wpływie niebieskiego światła mówić, zwróciłem uwagę, że wszelkie dostępne badania dotyczyły tabletów i telefonów, tak więc nie ma pewności, czy korzystanie z czytnika przed snem utrudnia zasypianie. Niemniej producenci funkcje regulacji barwy wprowadzają też w czytnikach, a my możemy zdecydować, na ile są przydatne.

Po kliknięciu w „Schedule” przechodzimy do ekranu ustawień.

Funkcja „Warmth Schedule” może działać w dwóch trybach:

  • W automatycznym barwa zmieniana jest stopniowo na cieplejszą przy zachodzie słońca i z powrotem na zimniejszą przy wschodzie.
  • W manualnym – ustawiamy w jakich godzinach światło ma być cieplejsze.

Skąd czytnik wie kiedy u nas jest wschód, kiedy zachód słońca? Ano, jeśli włączymy tę funkcję, zostaniemy poproszeni o udzielenie dostępu do lokalizacji czytnika.

Lokalizacja jest pobierana na podstawie sieci WIFI, no bo przecież czytnik nie ma ani GPS, ani możliwości łączenia z sieciami komórkowymi.

Po włączeniu automatycznego lub ręcznego trybu, trzeba jeszcze ustawić (Set Warmth), jak ciepły ma być ekran wieczorem.

Bardzo podobną funkcję mają czytniki PocketBook takie jak Touch Lux 5, Touch HD3, czy InkPad 3/X – tam nosi nazwę SMARTlight. Tam również określamy w jakich godzinach zmieniać ma się barwa (i natężenie) oświetlenia.

Tej funkcji ani na Oasis, ani na Paperwhite 5 nie testowałem, gdyż wydaje mi się ona stworzona trochę na wyrost. Po prostu ktoś postanowił skopiować funkcje, które mają telefony i tablety – aby ułatwić zasypianie, można włączyć automatyczny tryb nocny.

Ale jak pisałem wyżej – na czytnikach barwa oświetlenia nie zawsze nawet jest zauważalna. Ja mam ustawioną barwę na 10-12/24 przez cały dzień – dlaczego właściwie miałbym ją przełączać na 0/24 w ciągu dnia?

Ghosting i odświeżanie ekranu

Zjawisko ghostingu to pozostawanie drobinek atramentu na ekranie przy zmianie stron.  Jest to zauważalne jako „przebicia” poprzedniej strony, trochę jak na cienkim papierze w książkach.

Jest to rzecz naturalna dla e-papieru i nigdy nie oznacza awarii. Tradycyjnie czytniki załatwiały ten problem przez całkowite odświeżenie strony. Kiedyś co stronę, potem co kilka lub więcej. Zaważamy to przez charakterystyczne „mignięcie” ekranu. Pisałem o tym dawno temu: Dlaczego Kindle miga przy zmianie stron i co to jest ghosting.

W przypadku zwykłych e-booków (format MOBI) Kindle Paperwhite 5 odświeża ekran co 60 stron. Jeśli na stronie są podkreślenia czy zmienia się rozdział, nie wpływa to na odświeżanie.

Odświeżanie jest wymuszane w sytuacji, gdy na książce pojawi się ilustracja, albo korzystamy z menu. Z kolei jeśli czytamy książkę w formacie PDF, nawet w całości tekstową – ekran jest odświeżany co stronę. W przypadku komiksów z Amazonu, to czy strona ma się odświeżać wybieramy w menu podręcznym.

Gdy pierwszy raz włączyłem Paperwhite 5, zwróciłem z zaskoczeniem uwagę na to, że ghosting jest zauważalny na pierwszy rzut oka. Ale po aktualizacji do oprogramowania 5.14.1.1, które przyniosło też docelowy wygląd czytnika ghosting… znikł. I nie mam powodów do narzekania.

Wydaje mi się, że w porównaniu do Paperwhite 4 nastąpiła nawet pewna poprawa. Tam po zmianie kilkudziesięciu stron dało się zauważyć czasami spadek kontrastu, a np. liczba lokacji w dolnym lewym rogu wydawała się zamglona. Tutaj po 50 zmianach stron nie widzę różnicy, gdy stronę odświeżę.

Złącze USB-C

Z cech zewnętrznych Paperwhite 5 warto podkreślić, że jest to pierwszy czytnik Amazonu wykorzystujący do ładowania i przesyłania plików złącze USB-C. Ponieważ staje się to ogólnoświatowy standard, zalecany m.in. przez Komisję Europejską – przypuszczam, że już wszystkie nowe czytniki będą to gniazdo miały.

Do czytnika dołączony jest kabel USB-C – USB-A, pozwalający na podłączenie czytnika do komputera.

Podczas pierwszego tygodnia korzystania z PW5 podłączałem go do różnych kabli (np. w komputerze stacjonarnym na stałe wetknięty kabelek z PocketBooka) i nie miałem nigdy problemów. Podobnie, nie było problemów z ładowarkami – czytnik podłączałem do ładowarki wielofunkcyjnej Avantree, adaptera dodawanego do telefonów Google Pixel, a także do zasilacza do laptopa o mocy 65W – wszystkie te urządzenia ładowały czytnik.

Oczywiście podłączenie do mocniejszej ładowarki nie oznacza, że czytnik będzie ładował się szybciej. Paperwhite 5 pobiera maksymalny prąd o natężeniu 1,5A i napięciu 5,2V.

Wspominam wyżej o kabelkach, bo co jakiś czas z czytnikami (nie tylko Kindle) bywają takie problemy, że np. komputer ich „nie widzi” i trzeba skorzystać z innego kabla – co zalecam w artykule: Kiedy na Kindle coś nie działa. Powodem jest tutaj ogromna różnorodność standardowych kabli USB, niektóre na przykład wyłącznie ładują, a nie pozwalają na przenoszenie danych. Możliwe, że wraz z  wprowadzeniem standardu USB-C będzie mniej takich przypadków.

Podsumowanie

Wreszcie po dwóch latach oczekiwania mamy nowy model Kindle, a po trzech – następcę Kindle Paperwhite 4. Trzeba przyznać, że dotąd zmiany w rodzinie Paperwhite były dość powolne, tak że wiele osób mogło się zastanawiać, którą ma właściwie generację Paperwhite i czy warto kupić nowszy model. I rzeczywiście – ja bardzo często odpowiadałem, że jeśli ktoś ma Paperwhite 3, a nie potrzebuje większej pamięci i wodoodporności, to zakup Paperwhite 4 nie ma uzasadnienia.

W przypadku Kindle Paperwhite 5 sytuacja jest całkowicie odmienna. Większy ekran umieszczony w wąskich ramkach sprawia, że w praktyce mamy tyle samo miejsca na tekst co w siedmiocalowym Oasis, a czytnik jest tylko odrobinę mniej poręczny niż Paperwhite 4. Regulacja barwy z kolei jest funkcją, której nie wszyscy potrzebują, ale zwiększa komfort czytania wieczorem.

Dlatego nie mam wątpliwości, że nowy Paperwhite będzie cieszył się dużym zainteresowaniem. W rodzinie Kindle wreszcie coś się zaczęło dziać i producent daje sensowny argument dla zmiany czytnika.

W drugiej części testu, którą przygotuję w drugiej połowie listopada, opiszę swoje wrażenia z codziennego korzystania z czytnika. Przyjrzę się też czytaniu PDF i komiksów. Jeśli macie jakieś pytania czy sprawy, które powinienem poruszyć, zapraszam do komentarzy.

PS. Książki, które widzicie na zrzutach to wspomniana już Nasza wojna, Całkiem zwyczajny kraj, Ekonomia. Instrukcja obsługi oraz Nadchodzi III wojna światowa.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

148 odpowiedzi na „Test Kindle Paperwhite 5 – część I: wygląd, nowy większy ekran, regulacja barwy i tryb nocny

  1. Ania pisze:

    Ciepłe i równomierne oświetlenie zachęca mnie do zakupu. Natomiast ergonomia i estetyka mnie zniechęca, szczególnie po obejrzeniu porównania z Kobo Libra 2. Czekam na rozwój wypadków, czytając na PW3.

    3
    • Damian pisze:

      Zastanawiam się obecnie pomiędzy PW5 a Kobo Libra 2. Co do tego pierwszego również zastanawia mnie jego ergonomia. Kobo wydaje się lepsze pod tym względem – mam za co trzymać czytnik, są też przyciski zmiany stron i nie ma bezsensownie umieszczonego przycisku on/off na dole jak to jest w PW 5. Wydaje mi się, że ergonomia to jedna z najważniejszych cech czytnika i chyba warto poświęcić na jej rzecz synchronizację pomiędzy czytnikiem a telefonem (trzeba by kupować ebooki tylko w Kobo Store). Ogólnie Kindle ma przewagę w pewnych aspektach, jest trochę szybszy i mimo wszystko bardziej dostosowuje się do polskiego rynku (lub może na odwrót) jednak wydaje mi się, że Kobo ma lepszy interfejs, więcej możliwości dostosowania wyglądu tekstu, a i książki można ustawić (mody) by wygrywały się bezprzewodowo, np. poprzez tzw. Kobo cloud (choć nie jest to rozwiązanie tak szybkie jak mail na chmurę Kindle). Co do wyświetlacza ten z Kobo jest chwalony, ale z tego co zauważyłem w wideo porównaniach z PW5, w pewnych warunkach (brak naturalnego oświetlenia) i przy braku włączonego oświetlenia w czytniku, tło Kobo jest bardziej szare niż białe…

      1
      • asymon pisze:

        Czemu nie Oasis? Na Black Friday będzie pewnie za 199 euro czy coś.

        Możesz go odwrócony co do góry nogami i przycisk jest na górze ;-)

        0
        • Damian pisze:

          Oasis? Niby fajny, niby mógłby być kompromisem, odpowiedzią, na mój powyższy wpis, jednak pewne rzeczy trochę zniechęcają: nierówne plecki (z jednej strony zaleta, z drugiej niekoniecznie – np. położony na równej powierzchni trochę krzywo leży:)), ludzie skarżą się na zimną i śliską obudowę (niby załatwiałoby to etui, ale nie jestem pewien czy chce czytać w etui), brak usb-c, bateria też ponoć słaba.
          Poza tym (tak jak w każdym Kindle) – powracający temat jak bumerang: okładki – zależnie od sposobu wgrania ebooka – jeśli wgram go poprzez maila na chmurę – jest synchronizacja, ale za to nie ma okładek na liście w czytniku. Jeśli natomiast wgram kablem, mam okładki na liście w czytniku, ale nie mam synchronizacji.
          No i interfejs i możliwości systemu w kwestii dostosowania tekstu takie jak w każdym Kindle (słabe)…
          Poza tym, przy zakupie Oasis musiałbym cudować z pośrednikami. Kobo jest za to dostępne w polskim sklepie internetowym.
          Ogólnie, wybór nie jest prosty, nie ma niestety czytnika idealnego i trzeba zawsze iść na jakieś kompromisy i rozważać co będzie mniejszym „złem” :)

          1
          • asymon pisze:

            Też jestem ciekawy kobo, bo jak wiadomo trawa jest zawsze zieleńsza za płotem… aczkolwiek na razie nie potrzebuje nowego czytnika, nawet na PW5 patrzę bez większego pożądania.

            …tym bardziej że kobo libra też ma złącze micro i według komentarzy jakieś reklamy pojawiające się w trakcie czytania.

            0
            • Damian pisze:

              Kobo libra 2 posiada usb-c (to wcześniejszy model ma micro), a o reklamach w trakcie czytania pierwsze słyszę, szczerze mówiąc nie spotkałem się dotąd z taką informacją. To właśnie raczej o Kobo mówi się, że tych reklam mają mniej od Kindle…
              Niemniej jednak, gdyby te czytniki były tańsze (wg. mnie ceny są zbyt wysokie jak na takie urządzenia), to człowiekowi łatwiej byłoby podjąć decyzję :)

              0
            • Ania pisze:

              Reklamy w trakcie czytania? This is, my friends, AN OUTRAGE!

              0
            • Cyfranek pisze:

              Skąd info, że Kobo wyświetla jakiekolwiek reklamy?

              1
              • Damian pisze:

                Jeśli były jakieś komentarze o reklamach w trakcie czytania, to pewnie był to jakiś trolling. Gdyby tak było, to kto by kupił taki czytnik? Reklamy a może bardziej prawidłowo – rekomendacje ze sklepu Kobo Store, jeśli się nie mylę, są tylko w zakładce Discover.

                2
              • asymon pisze:

                Z pytania na morelach na stronie pierwszej wersji Libry. Przyznaję że mogę powtarzać głupoty, bo bezpośredniego kontaktu nie miałem.

                Kiedyś był kobo Touch ale nie wiem jak się sytuacja przez 10 lat rozwinęła, jestem ciekawy ale za bardzo nie ma informacji.

                I potwierdzam, że nowa wersja Libry ma USB-C, linku nie dam ale można znaleźć przez morele, a nie przez Google na stronie moreli.

                Ktoś ma jakieś doświadczenie z reklamacjami kobo?

                https://www.cnet.com/news/kobo-unveils-99-ad-supported-e-reader/

                0
              • asymon pisze:

                Fajny FAQ na redditcie, trochę pod kątem użytkowników kindle.

                4
              • OlaK pisze:

                Jestem szczęśliwym posiadaczem Kobo Libra i nie mam żadnych reklam. W zakładce Discover rzeczywiście są rekomendacje.

                1
              • Ania pisze:

                Czy miałaś wcześniej Kindle? Interesowałoby mnie porównanie z punktu widzenia polskiego czytelnika (który nie zaopatruje się w ebooki głównie w amazonie czy sklepie kobo).

                3
    • Mariano pisze:

      Spojrzałem z ciekawości na porównanie Kobo Libra 2 i PW5 i różnica w jakości ekranu jest niesamowita na korzyść Libra2 (!). To ciekawe jak siedząc w jednym ekosystemie zachwycamy się nowościami gdy tym czasem po sąsiedzku wyprodukowali coś tak fajnego: https://youtu.be/nX_dXOaO_Ec?t=305

      7
  2. Jagum pisze:

    Kojarzę że wspominałeś, że to Oasis jest czytnikiem, którego używasz na co dzień. Myślisz że przerzucisz się na PW5, czy zostaniesz przy czytaniu z Oasisa?

    3
    • Robert Drózd pisze:

      Gdyby nie to, że PW5 mam już obiecany swojej towarzyszce, to bym to rozważał :) Ale generalnie nie widzę wielkich różnic między nim i Oasis, z wyjątkiem oczywiście klawiszy i innego kształtu obudowy. Jest też trochę szybszy od Oasis.

      6
      • Sceptyk pisze:

        Chyba już nic mnie nie przekona do Oasis po takiej rekomendacji🙂

        2
        • Krzysztof pisze:

          Nie miałem jeszcze PW5 w rękach, ale jeśli chodzi o szybkośc Oasis3 to nie mam uwag. Podobnie jak do PW4.
          Nawet jeśli coś jest szybsze, to i tak dla mnie nie będzie to miało istotnego wpływu na decyzję o zakupie. Może staje się to ważne przy dużych pdf’ach, ale z nich praktycznie nie korzystam.
          Kindle10 jest za to widocznie wolniejszy przy wybudzaniu. PW3 chyba też, ale nie mam go już w domu, żeby porównac.

          Z cech dla mnie istotnych, Oasis’a trzeba stosunkowo często ładowac i nie ma USBC.

          Gdyby Oasis3 mi nagle padł, to rozważę zakup PW5.

          0
  3. nick pisze:

    Pliki po kablu przerzucasz normalnie?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zwykle wysyłam mailowo lub przez Send To Kindle, ale kilka np. komiksów czy PDF przerzuciłem kablem i było wszystko OK.

      0
  4. Rafał pisze:

    Warto się przesiadać z Voyage?

    0
    • Athame pisze:

      Zależy.

      W moim przypadku – kiedy zdecydowanie więcej przeczytałem poza domem, niż w domu, Voyage ze względu na wymiary jest lepszym wyborem. Z drugiej strony PW5 to nowsza technologia i aktualne oprogramowanie, ale już mobilność jest zdecydowanie osłabiona. Bardziej niż wskazywałyby na to wymiary w calach/centymetrach. Czytnik raczej do używania w domu lub innych pomieszczeniach zamkniętych i do przenoszenia w teczce/torbie/plecaku.

      Dla jasności – jakbym miał czytać tylko w domu, to przeczytałbym mniej niż 10% tego ile faktycznie przeczytałem na czytniku.

      4
      • bart pisze:

        A ja się nie zgodzę co do zdecydowanie osłabionej mobilności.
        PW3: 169 x 117 x 9.1 mm 205g
        PW4: 167 x 116 x 8.18 mm 182 g
        PW5: 174 x 125 x 8,1 mm 205g
        Voyage: 162 x 115 x 7.6 mm 180g

        W porównaniu do Voyage, PW5 jest nieco większy i cięższy ale w mojej ocenie bez odczuwalnej różnicy. Miałem PW3, PW4, Voyage a teraz czytam na Oasis 3. W zasadzie to wyraźne różnice będzie można odczuć dopiero jak Amazon wypuści czytnik z ekranem 7.8/8″.

        0
        • Athame pisze:

          Ta „subtelna” różnica w wymiarach, w praktyce oznacza tyle, że Voyage mieści się do tylnej kieszeni jeansów oraz do niemal każdej kieszeni wewnętrznej kurtki, natomiast już PW3 nie.

          11
    • teodor pisze:

      Oto jest pytanie… I gdyby nie to, że mój Voyage zaczyna powoli odlatywać i trzeba go od czasu do czasu szturchnąć (restart), pytania by nie było. Tylko która wersja PW5 w zamian? W tym miejscu nie zgodzę się z Robertem, cenię sobie funkcję automatycznej regulacji jasności i jest to dla mnie jedyny argument na rzecz Signature Edition. No, może poza ładowaniem bezprzewodowym, ale to już tylko wisienka na torcie. 32 GB pamięci nie robią na mnie wrażenia, 4GB w Voyage wystarcza mi aż nadto. Tak, że tego…

      1
  5. whois pisze:

    „na ile te dodatkowe 6,8″ ma znaczenie dla komfortu korzystania z czytnika.”

    Dodatkowe to chyba jest tylko 0,8″ 😉

    1
  6. Jakub pisze:

    Odnosząc się do ostatnich zdań, to czy Paperwhite 5 również jest wodoodporny?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, tutaj się nic nie zmieniło. Podobnie podstawowe etui z Amazonu jest wodoodporne.

      1
      • Krzysztof pisze:

        Po tym jak mój rzekomo wodoodporny Garmin padł podczas kąpieli (fakt, że morskiej), z dużą ostrożnością podchodzę do moczenia PW4 i Oasis3.
        Jeśli chodzi o Garmina to okazało się, że zanurzanie jest dopuszczalne, ale już przypadkowe naciśnięcie przycisku pod wodą nie.

        0
        • Maria pisze:

          PW4 mojej córki był wielokrotnie myty i kąpany. To jedna z jego największych zalet. Po tym jak jest cały z pisaku po wizycie na plaży pod kran i gotowe.

          2
  7. Krathor pisze:

    Jak tylko pojawiła się informacja o nowym czytniku to od razu chciałem kupować. Ale dobrze że się zawahałem. :-) Większy czytnik, nawet z większym ekranem, to dla mnie powód do rezygnacji. Wolałbym raczej mniejszego czytnika z ekranem 6′. Jak wychodzę z domu to czasami wkładam Kindla do tylnej kieszeni spodni i mam pod ręką. Większy to dla mnie większy problem. :-) Wolałbym raczej urządzenie wielkości nowego Kindle’a 10 z ekranem i funkcjami PW4. To bym kupił od ręki. Kupiłem ostatnio żonie Kindle 10 i pomijając cofnięty ekran i jego jakość to świetne urządzenie: lekkie, małe i wygodne.

    5
    • Ania pisze:

      Dla mnie cofnięty ekran wygląda lepiej, no i dużo widzę głosów, że tekst na takim wygląda ostrzej. Nigdy na żywo ekranu na jednym poziomie z ramką w czytniku nie widziałam, ale po zdjęciach widzę, że denerwowałby mnie. Także przez odblask i widoczność odcisków palców.

      Kobo Clara HD wygląda mi na fajną opcję, bo ma i 300 PPI, i ciepłe oświetlenie, i jest mniejszy od PW4 przy takiej samej wielkości ekranu. Ale nie da się tam korzystać z polskich słowników, jeśli dobrze pamiętam.

      2
  8. Tomasz pisze:

    nie moge sie doczekac czesci o PDFach, dla mnie jedna z wiekszych zalet oasis to to ze da sie na nim sensownie czytac pdfy bez reflow…

    1
  9. Jarek Ar pisze:

    Czołem. Czekałem na ten test, mimo, że jeden czytnik PW5 leży obok mnie, zaś drugi jest już w drodze i powinien jutro trafić w moje ręce.

    Zastanawiają mnie – i to bardzo! – głosy, że ghostingu nie ma, obraz ostry jak żyletka, czy też, iż ghosting był i zniknął po aktualizacji oprogramowania… Mam tę samą (bieżącą) wersję, zaś ekran wygląda jak na poniższym przykładzie.

    https://i.ibb.co/kybS0Mc/Kindle.jpg

    Jutro dotrze do mnie kolejny egzemplarz (tu Amazon stanął na wysokości zadania, w e-mailu do obsługi zażądałem wysłania mi kolejnego abym mógł porównać i odesłać obecnie posiadany lub oba jeśli powidoki na obydwu będą występować).

    Szczerze gratuluję posiadaczom sprzętu wolnego od przypadłości jaka towarzyszy mojemu egzemplarzowi.

    Ach, na koniec dodam, że sam czytnik bardzo mi się podoba… :)

    PS. Jak ocenia Pan tę okładkę?

    1
    • Tomek pisze:

      U Ciebie rzeczywiście widać ghosting i to bardzo. Może przeinstalowanie systemu, lub restart pomoże?Jak pisałem wcześniej, to u mnie tego nie widać. Jeśli chodzi o okładkę, to mam taką samą jak recenzent. Mam porównanie tylko do tanich okładek z Allegro na Paperwhite’a 4. Ta oryginalna jest dużo lepiej spasowana i wykonana. Tkanina jest chropowata z zewnątrz, a w środku jest miękki materiał. Szkoda że boki nie są gumowe, bo ten plastik jest trochę śliski i tak średnio wykonany. Mam nadzieję że na rogach nie będzie pękać, co zdarzyło mi się w tanim etui. i tak się cieszę, że kupiłem to etui, a nie te droższe, które mają kiepskie recenzje.

      2
    • Piotr pisze:

      Miałem to samo z ghostingiem w Oasis 3. Nic nie pomagało, ani restarty, ani nowe wersje oprogramowania, ani nawet wymuszanie odświeżania – to ostatnie pomagało tylko na jedną stronę, a przy kolejnej stronie znów był ghosting.
      (cieszę się, że wróciłem do PW4, który niedawno nabyłem, gdy zwróciłem Oasis)

      1
  10. Tomek pisze:

    Miał ktoś oroblemy z płaceniem na amazon.pl za Prime? Mam tę samą kartę kredytowa inteligo w całym Amazonie. W com działa(mam tam subskrypcje na prasę), w uk i de też a w pl nie.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Inteligo mam też podpięte w Amazonie. Przy płatności czasami żądają potwierdzenia 3D Secure przez stronę Inteligo. Może coś się nie otworzyło.

      0
    • wojtek2005 pisze:

      Też wczoraj dostałem wiadomość od Amazona, że mój sposób płatności wymaga potwierdzenia. Wszedłem więc w opcje, potwierdziłem to, co było i dzisiaj jest w porządku, więc chyba u nich coś się pomieszało.

      0
      • Tomek pisze:

        U mnie zadziałał zakup przedmiotu w amazon.pl. Przy wyborze wysyłki zapytał o to czy chcę prime i płatność za niego zweryfikował w banku.
        Na stronie prime miałem tylko informację, że przetwarzają i przepraszają. Jakiś bug zapewne.

        0
  11. Kamil pisze:

    Czy ktoś przesiadł się z Kindle PW3? Czy różnica w cenie jest warta dopłaty?
    Kusi mnie USB-C, regulacja barwy, wodoodporność, dark-node – z drugiej zaś strony, to tylko czytnik.

    Chyba zaczekam na BF :)

    3
    • Lfr pisze:

      Ja korzystam z pw3 i przymierzam się do zmiany. Kusi mnie przede wszystkim większy ekran. Też czekam na jakąś promocje cenową, nie spieszy mi się

      2
    • Piotr pisze:

      Może baterię poprawili w PW4, w stosunku do Oasis 3, bo problem ghostingu nadal występuje, jak powyżej niektórzy zauważają. A bateria w Oasis 3, to był ostateczny dla mnie powód, aby pożegnać się z Oasis – bateria padła zaraz, gdy skończyła się roczna gwarancja (właściwie nie miałem innej opcji niż kupno czegoś nowego – Amazon nie zgodził się na przysłanie zastępczego Oasis’a, ani nawet na naprawę – zwrócili mi za to pieniądze, które zainwestowałem w PW4 i jeszcze forsy na parę książek mi zostało).

      0
    • burz pisze:

      Właśnie sprzedałem swojego PW3 (kupiony w 2016) i czekam na przesyłkę od Amazona. Główny powód zmiany to większy ekran i regulacja koloru oświetlenia.

      Zamierzam szarpnąć się na korkową okładkę (cena koszmarna, ale ładnie wygląda ;))

      3
      • burz pisze:

        Korkowa okładka przyszła (jasna) dziś. Bardzo miła w dotyku, ale wątpię, żeby wytrzymała 5 lat, jak skórzana z PW3.
        Tył ma szeroką czarną obramówkę z plastiku i to psuje dobre wrażenie. Zastanawiam się, czy nie lepiej było wziąć ciemną, czarny plastik nie rzucałby się tak bardzo w oczy…
        Czytnik w korkowej okładce waży 314g

        0
        • burz pisze:

          Po tygodniu przetarła się krawędź na skrzydełku, pod spodem widać jakieś białe tworzywo. Okładka kosztuje prawie 250 złotych, a ma trwałość papieru. Niestety, mimo, że jest fantastyczna w dotyku, idzie do zwrotu.

          1
          • czajnik pisze:

            Która okładka? Wrzuć zdjęcia i pokaż jak się przetarła, to są cenne informacje!

            0
          • burz pisze:

            Pisałem w innym wątku, ale dokleję i tu, żeby uzupełnić wypowiedź:

            Przyszła okładka skórzana z niemieckiego Amazona (ok. 20 zł taniej niż na naszym i chyba krótszy czas dostawy), którą zamówiłem gdy okazało się, że korkowa przetarła się już po tygodniu.
            Pierwsze wrażenie pozytywne, ładnie spasowana z czytnikiem, przyjemna w dotyku (jakbym czuł plastik, a nie skórę – choć plastikowe etui na PW4 żony jest inne w dotyku). Lekka – waży 118 g (korkowa 115), co z czytnikiem daje łącznie 323 g.
            Na pewno będzie bardziej długowieczna od nieszczęsnego korka.
            To oczywiście nie jest skórzana okładka z PW3, ale może i lepiej, bo tamta była koszmarnie ciężka.
            Czy warto dać prawie 190 zł? Hmm, to tylko 50 zł więcej niż za okładkę materiałową, która nie jest jakimś cudem – więc chyba warto, jeżeli ktoś chce oryginalne etui Amazona. Warto za wygląd i dotyk, a być może i długowieczność, w sensie 2-3 lata ;)

            A, kolor mojej – burgund. Jest bardzo ładny.

            0
    • czajnik pisze:

      Ja się przesiadłem i jestem zachwycony. Większy ekran z lepszym kontrastem i dużo szybszym przełączaniem stron. Naprawdę, to jest nowa jakość. Do tego w końcu USB typu C!

      1
    • Kasia pisze:

      Decyzja zapadła i również będę się przesiadać z PW3. Czekam jedynie na promkę cenową (Black Friday / Święta)

      0
    • darek pisze:

      Właśnie testuję PW5 po przesiadce z PW3. Jestem zadowolony, ustawienie ciepłej barwy światła zwiększa zdecydowanie komfort czytania przy sztucznym oświetleniu. Kupiłem z reklamami ale wyświetlają się tylko jako wygaszacz ekranu. Zapłaciłem 510,84 a PW3 bierze kolega z 250,00 więc w moim przypadku myślę że się opłacało.

      0
  12. marmez pisze:

    Czy można by prosić o zdjęcie porównujące długości krótkich krawędzi PW5 i PW4 (z drugiej strony można by ułożyć też Oasis3) ?

    Zastanawiam o ile by mi bardziej zajmował kieszeń cargo w bojówkach ;)

    Może być to zdjęcie przy okazji kolejnej części, ale tutaj by bardziej pasowało, bo jest o wymiarach.

    Z góry dziękuję.

    1
  13. Magda pisze:

    A jak z baterią w PW5? Zastanawiam się nad tym modelem bądź Oasis 3,ale w tym drugim przypadku sporo użytkowników ma zastrzeżenia co do baterii. Obecnie korzystam z PW3 i czasem ładuje go tylko raz w miesiącu.

    1
  14. Rafał pisze:

    Witam, przymierzam nie do zakupu pierwszego czytnika.Jak wygląda żywotność baterii? W sensie przy kilkugodzinnym czytaniu ,ile lat może posłużyć czytnik?

    0
    • Krzysztof pisze:

      Pi razy drzwi ze dwa tygodnie.

      Zazdroszczę luksusu czytania kilka godzin dziennie. No chyba, że to literatura zawodowa… i do tego nie jesteś krytykiem literackim.

      1
      • Rafał pisze:

        Dwa tygodnie to chyba po pełnym naładowaniu. Chodziło mi ile lat może pociągnąć… Pewnie są osoby, które w ten sposób korzystają z tego urządzenia.

        0
        • Ania pisze:

          Moja mama ma mój PW2, który kupiłam latem 2015 roku. Ładuje go do dwóch razy w tygodniu przy stałe włączonym wifi i światełku na 19/24. Bateria mogłaby dziś być pewnie lepsza gdybym go trochę lepiej traktowała, kiedy należał do mnie (czasem leżał kilka tygodni rozładowany).

          1
        • czajnik pisze:

          To nie jest coś co powinno Ci spędzać sen z powiek. Wiele osób wciąż używa Voyage który kupili w dniu premiery. Przez 4 lata możesz założyć że będziesz miał względny spokój, potem będziesz ładował co tydzień a nie co trzy. Kindle to nie budżetowy chiński smartfon.

          1
        • asymon pisze:

          Ile tobie pociągnie, to nie wiem, ale mam w rodzinie Paperwhite 2, kupiony w styczniu 2014, który działa do dziś, podobnie Pocketbook kupiony w grudniu 2013.

          Głównie psuje się ekran, czasem bateria (mi nigdy), ale to trochę kwestia szczęścia, bo niekoniecznie wytrzymałości ekranu; w zasadzie każdy mój czytnik razy latał w autobusie (czytam także na stojąco) i nic, też pamiętam jak córka skakała po tym Paperwhite jak była mała, nic mu się nie stało…

          Z drugiej strony w Voyage zbił się niedawno ekran (użytkownik twierdzi, że nie wie jak), ale na ekran ewidentnie coś spadło, coś małego, twardego i dość ciężkiego (użytkownik twierdzi, że nie wie co). A w moim pierwszym czytniku, Kindle Keyboard, kupiony w listopadzie 2010, sprzedany parę lat temu koledze, ekran podobno pękł od leżenia na półce. Tak że tak… Ale ludzie czasem piszą w komentarzach, że używają Keyboarda.

          Raczej powinien parę lat posłużyć, ale шит хеппенс, więc jeśli będzie jeszcze promocja na PW4 za ~350 zł, to nie jest aż tak drogo żeby się nad tym długo zastanawiać… Najtańszy model Kindle też jest całkiem spoko, a bywa poniżej 300 zł, a wbrew temu co tu się pisze, 7 cali, ciepłe światło i USB-C nie są niezbędne do czytania ;-)

          3
  15. Madzik pisze:

    Robercie powiedz, który czytnik według Ciebie jest lepszy, Oasis 3 czy też jednak PW5? Byłam wielką zwolenniczką Oasis, ale teraz sama do końca nie wiem co wybrać…

    2
  16. Rafał pisze:

    Fajnie, że ktoś zwrócił wreszcie uwagę na absurdalnie wielkie marginesy, które są dla mnie największą wadą wszystkich Kindle.

    0
    • Athame pisze:

      Ale jednocześnie JB, który niweluje ten problem, to wielkie zło.

      0
      • czajnik pisze:

        Nie zgadzam się. Kupujesz sprzęt, masz prawo sobie go jailbreakować*.

        *Chyba że mieszkasz w USA

        0
        • asymon pisze:

          Chodzi o to, że Robert jest przeciwny pisaniu o JB na blogu.

          A Athame nie przyjmuje do wiadomości, że to nie chodzi o sam fakt „łamania” oprogramowania, a o ewentualne pretensje kogoś, kto przeczytał, spróbował i mu nie wyszło. I ma teraz ładną, płaską cegłę z ekranem e-ink. Bo (na przykład) ściągnął tek ktoś jakiś plik, ale sumy kontrolnej nie sprawdził, bo po co?

          2
          • Athame pisze:

            Co to za wymysły? Nawet wgrywając całe błędne oprogramowanie można odtworzyć system, a co dopiero, jak tylko jeden plik jest nie ten tego. Nie da się bezpowrotnie uwalić Kindle metodami software’owymi, choćbyś nie wiem jak się postarał.

            0
            • asymon pisze:

              Nawet wgrywając całe błędne oprogramowanie można odtworzyć system, a co dopiero, jak tylko jeden plik jest nie ten tego

              Można, jeśli się wie jak.

              3
  17. Jarek Ar pisze:

    Czołem.

    Jako, że powidoki i smużenie doprowadzają mnie do szewskiej pasji a jednocześnie nie wyobrażam sobie życia bez przynajmniej godziny dziennie z nosem w książce, pozwoliłem sobie zamówić drugi Kindle PW5 aby porównać wygląd ekranu oraz – nieco przy okazji – ich działanie.

    Tak, wiem, jestem drobiazgowy / upierdliwy (niepotrzebne skreślić). :)

    1. DZIAŁANIE

    Zacznijmy od porównania funkcjonowania obydwu egzemplarzy, tu będzie krótko: po „rozgrzewce” (konfiguracji, restarcie oraz aktualizacji oprogramowania) nie widzę żadnych różnic w szybkości oraz responsywności.

    Co do ekranu… Jest nieco inaczej. Niekoniecznie lepiej. Niekoniecznie gorzej. Inaczej.

    2. POWIDOKI

    Na początek przypomnę zdjęcie ekranu na pierwszym modelu, zamówionym w dniu premiery: https://i.ibb.co/kybS0Mc/Kindle.jpg – tu doskonale widać powidoki.

    Na nowym modelu również one występują.

    Wydaje mi się, że są nieco mniej widoczne podczas czytania, zaś dostrzec je można głównie w sekcjach stałych typu menu, ustawienia itp. (o ile oczywiście ich uruchomienie nie odświeża całego ekranu). Poniżej przykłady, „stary” po lewej, „nowy” po prawej.

    https://i.ibb.co/zrS6J29/1636892568508.jpg

    https://i.ibb.co/ctp9s4h/1636892608548.jpg

    Ghosting na ekranie ustawień:

    Stary – https://i.ibb.co/L0tVp9h/1636892653790.jpg

    Nowy – https://i.ibb.co/DWkQsdS/1636892659276.jpg

    3. JASNOŚĆ EKRANU

    Ekran „starego” wydaje się odrobinę jaśniejszy niż „nowego” egzemplarza. Nie wydaje mi się aby miało to jakikolwiek wpływ na odbiór treści, spektrum jasności jest wystarczająco szerokie, może jednak mieć to związek z kolejnym punktem wartym odnotowania, a jest nim…

    4. ODCIEŃ EKRANU

    Pamiętacie stary radziecki kolorowy telewizor Rubin, co to miał taki dziwny suwak, że jak się go przesunęło w lewo to ekran stawał się bardziej zielony, zaś w prawo – bardziej różowy? I jak się ten Rubin zapalił, to było bardzo dużo dymu, przyjechała straż ogniowa, zbiegło się pół osiedla, zaś pani Władzia z drugiego spadła ze schodów bo się strażaka przelękła, świeć Panie nad jej duszą? Świetnie, że pamiętacie. Te wspomnienia właśnie odżyły.

    Otóż „stary” Kindle ma bardziej różowy odcień niż „nowy”. Różnica jest nieznaczna, ale dostrzegalna, nie należy jej też mylić z temperaturą barwową, którą przecież możemy regulować. I teraz… Trudno mi jednoznacznie powiedzieć, który ekran jest lepszy, wygodniejszy w czytaniu. Teoretycznie aberracja w stronę różu może wydawać się przyjemniejsza niż w stronę „zgniłej” zieleni, ale – no właśnie, ta „zgniła” zieleń wydaje mi się naturalniejsza w odbiorze, bardziej przypomina kartkę, nasz niedościgniony czytnikowy ideał.

    Poniżej zdjęcia porównawcze wyglądu ekranu w trzech różnych ustawieniach temperatury barwowej, o ile da się cokolwiek zobaczyć na fotografiach wykonanych telefonem. To też jedyne pliki obrobione przeze mnie w Snapseed – jedyna ingerencja to ujednolicenie balansu bieli w oparciu o lewy górny róg białej kartki.

    https://i.ibb.co/617bxbH/1636892623419-01.jpg

    https://i.ibb.co/k0588JF/1636892640453-01.jpg

    https://i.ibb.co/7rQW2jN/1636892644994-01.jpg

    5. ZMIANA STRONY

    Zastanawiam się jakich słów użyć aby precyzyjnie przekazać to z czym mam w drugim modelu do czynienia – wcale nie jest to łatwe.

    W „nowym” egzemplarzu, podczas każdej zmiany strony kolejna pojawia się jakby „dwustopniowo”. Nie jest to standardowe mignięcie, tj. odświeżenie z rewersem barwy służący pozbyciu się powidoków, lecz tak jakby pojawienie się nowej strony nie na raz. Nie oznacza to też, że strona się pojawia wolniej niż w pierwszym modelu – responsywność jest taka sama. Można to wyraźnie dostrzec zmieniając stronę przy jednoczesnym wpatrywaniu się w centralny punkt ekranu, nie zaś skupianiu na słowach. Czy to przeszkadza? Może odrobinę rzuca się w oczy przy wykonywaniu „suchych testów”, jednak podczas czytania, gdy zmianie strony towarzyszy przeniesienie wzroku na górę ekranu nie jest to irytujące, a nawet słabo zauważalne.

    Dokonawszy porównania modeli zdecydowałem się zwrócić pierwszy, pozostawić drugi… A jednocześnie zamówić wersję Signature Edition. :D

    6
    • Ania pisze:

      Stary, czuję, że masz bogate życie wewnętrzne. Mam nadzieję, że koniec końców będziesz zadowolony i dobrze będzie Ci się czytało :D

      7
      • Jarek Ar pisze:

        Pani Aniu, jeśli ten komentarz skierowany jest w moją stronę to dziękuję, lecz najwyraźniej zdecydowanie mnie Pani przecenia…

        Gdy tylko otrzymam Signature Edition spróbuję porównać go z podstawową wersją i zobaczymy czy to właśnie on pozostanie tryumfalnie na zakurzonym placu boju.

        PS. Da się tu zarejestrować konto / pseudonim oraz dodać swój awatar? :)

        2
  18. rudy102 pisze:

    Tak spamujecie tym Kobo Librą 2 że i mi się spodobał. :D Jak będę kiedyś wymieniał PW4 to o nim pomyślę bo PW5 mnie nijak nie przekonuje.

    2
    • asymon pisze:

      Trudno narzekać na coś, czego się na oczy nie widziało….

      2
      • Ania pisze:

        Mogę ponarzekać. Wkurza mnie ten ich kepub, ich własny format pliku, przy którym dopiero czytnik pokazuje wszystkie swoje możliwości. Bo trzeba by* konwertować. (Z drugiej strony, nie kupując prawie nigdy z Amazonu, nie korzystam też z dobrodziejstw X-ray czy Word Wise).

        Denerwuje mnie też to, że choć – jak pisał Cyfranek – mogłabym sobie tam wgrać już bez wielkiego kombinowania polski słownik, to jednak nie działałby idealnie (widać u Cyfranka jak dla zaznaczonego słowa „wiadomość” podawana jest definicja słowa „wiadomo”).

        Libra 2 ma chyba też te dziurawe plecki, które pewnie zbierają paprochy.

        * Edit: no nie trzeba w sumie

        2
  19. Kondaru pisze:

    Często korzystam z tryby nocnego / ciemnego na PW4 i nie potrafię sobie wyobrazić bez tego czytania przez dłuższy czas po ciemku.

    Dzięki temu mogę potwierdzić, że na PW4 występuje dokładnie taki sam „efekt” – że zdjęcia i obrazki czasem wyświetlają się jako negatyw, a czasem jako pozytyw. Tak więc nie jest to coś nowego, specyficznego tylko dla PW5.

    0
    • Athame pisze:

      Też korzystam z trybu nocnego – na Voyage wymaga to moda i przy nim obrazki wyświetlają się w negatywie. W czytanych przeze mnie książkach nie ma obrazków, więc nie ma to żadnego znaczenia. Tylko okładki w bibliotece wyglądają specyficznie.

      0
  20. Jacek pisze:

    Zastanawiam się na przesiadką z Kindle Voyage. Widzę, że w kilku komentarzach też pojawia się ten temat. Fajnie by było poznać zdanie autora.

    4
    • Magda pisze:

      Ja sie przesiadlam z Voyage’a. I jesli nie przekonuje cie odrobine wiecej miejsca na tekst, to wg mnie nie warto :) Ja akurat mialam baaardzo duza promocje, wiec absolutnie nie zaluje, podoba mi sie wiekszy ekran i dla niego bylo warto. Wodoodpornoscia nie zaprzatalam sobie nigdy glowy, nie wiem, czym jeszcze znaczaco sie rozni od Voyaga, ale na moje uzytkowanie – niczym. Oprogramowanie, wiadomo, Amazona, niezawodne (w porownaniu do Pocketbooka, ktorego uzywam do Legimi, to niebo a ziemia).
      A, nie wiem jak twoj, ale moj Voyage mial nierowne podswietlenie i kilka „pinhole’i”, nowy Kindle ma nieskazitelny ekran.

      0
  21. asymon pisze:

    My tu gadu-gadu, a w amazon.de Oasis za 175 euro

    Tak naprawdę to trochę więcej, dochodzi różnica VAT i koszt pośrednika, np. mailboxde.com (~15 euro), bo Oasis wysyłają tylko do Niemiec.

    EDIT: to czytniki odnawiane, tzw. refurby, jbc.

    0
  22. isaak pisze:

    Przesiadłem się z Kobo Aura HD wiec ta sama powierzchnia ekranu ale za to kontrast, czerń, podświetlanie są o kilka generacji lepsze. Absolutnie jestem zachwycony No i w końcu przesyłanie książek bezprzewodowo czego przez ostatnie kilka lat mi brakowało.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Ciekawe są te transfery między markami, chyba kiedyś ankietę na ten temat zrobię. :)

      1
      • Rafał pisze:

        To może być ciekawy temat.
        Sam przeszedłem przez: jakiś Polski czytnik, potem Kindle Keyboard, PW2, od kilku lat Voyage.

        Kolejny czytnik może nie być spod stajni AZ, bo technologia poszła do przodu i Kindle nie jest już jedynym „słusznym” wyborem.

        Teraz bym szukał czegoś z lepszą czernią, trybem nocnym, wodoszczelnością i *mniej zamkniętym systemem*.
        Na szczęście nie stoję jeszcze przez tym wyborem. Ból głowy z głowy. ;)

        1
  23. burz pisze:

    Dziś przyszedł mój PW5 i pierwsze wrażenie mam takie, że ekran jest nieco ciemniejszy (w sensie: nie tak biały) niż ekran PW4 – oczywiście podświetlenie na zero. Ma też cieplejszą barwę, ale to akurat widać na zdjęciach w tym teście.
    A samo podświetlenie nie jest jaśniejsze, w PW4 ustawione na 10 i żeby jasność była porównywalna, w PW5 musi być na… 11-12. Hmm, wg. Roberta powinno byś odwrotnie. No nie wiem…

    1
    • burz pisze:

      No i mam spory ghosting, na moim poprzednim PW3 praktycznie nie był widoczny, podobnie jak na PW4 żony. A tu jest. Uprzedzając – mam najnowsze oprogramowanie.
      Czy z tego powodu Amazon wymieni czytnik?

      1
    • Emeryt pisze:

      Tylko że podświetlenie na zero w PW5 jest faktycznie na zero – w ciemności nie widać ekranu. Nie wiem jak w PW4, ale w PW3 diody zawsze się trochę świecą – w ciemności widać ekran. No i w PW5 wybudzanie (po dłuższym uśpieniu) trwa trochę dłużej („wake up..”).

      0
      • Ania pisze:

        To dłuższe wybudzanie to przez głębszy tryb uśpienia, można to wyłączyć w ustawieniach, ale mnie się podoba, skoro lepiej oszczędza baterię.

        0
      • Marmez pisze:

        W PW4 tak jak w 5 podświetlenia da się całkiem wyłączyć. Raz się przez to naciąłem, bo w nocy nie widziałem nic i musiałem szukać światła 🤣 teraz już zawsze zmniejszam tylko do 1 nie do 0.

        0
  24. Rafał pisze:

    Tak, masz miesiąc na oddanie, a przyjdzie nowy w międzyczasie.

    0
    • burz pisze:

      Dzięki.

      0
      • burz pisze:

        Zamówiłem nowy i odeślę ten gorszy ;)

        0
        • burz pisze:

          Nowy PW5 dziś przyszedł. Ghosting praktycznie niewidoczny. Jest różnica w jasności, nowy jest ułamek stopnia ciemniejszy.
          Stary odesłany (przez DHL, paczka nadana w sklepie, etykietę drukowałem).

          I jeszcze ciekawostka – ghosting w odesłanym czytniku z upływem dni był coraz mniejszy, pod koniec mógłbym z nim żyć ;) Czyżby było wymagane dotarcie ekranu?

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Ciekawe. Może pierwszy egzemplarz długo na zimnie leżał? Czasami efektem wystawienia na temperatury bliskie zera w e-papierze jest zwiększony ghosting, ale to w praktyce znika do godziny po powrocie do cieplejszego pomieszczenia.

            0
            • asymon pisze:

              Właśnie miałem pisać, jak się czyta na przystanku przy -10 to się ghosting robi. Stawiam że przez większą lepkość czy gęstość tego czegoś, co tam jest w środku ekranu, pewnie jakiś lepki płyn, w którym zanurzone są kuleczki pigmentu.

              Ale po wniesieniu do ciepłego pomieszczenia ekran zwykle wracał do normy w ciągu godziny, nawet w starym Keyboardzie. Chyba że nowe ekrany jakoś inaczej na mróz reagują, pewnie niedługo się okaże, zima za pasem.

              1
            • burz pisze:

              Zimno mu było (ale bez przesadny, mrozów nie ma) jedynie podczas transportu z Niemiec do mnie – ale w takich samych warunkach podróżował drugi egzemplarz… Więc nie. Chodzi o różnicę produkcyjną ekranów, jak sądzę.

              1
            • Kasia pisze:

              Witam serdecznie. Chciałabym się dowiedzieć czy w KP5 jest możliwość zainstalowania aplikacji empik go? Albo chociaż podobnej?

              0
              • burz pisze:

                „Tysiące audiobooków i ebooków dostępne
                w Twoim telefonie za 39,99 zł miesięcznie”

                O czytniku ani słowa.

                0
              • szmaly pisze:

                https://www.empik.com/go/czytniki

                Z opisów na ich stronie wynika, że korzystać z tego da się na Kindle, w tym na pw5. Działa podobnie jak Legimi, apka na komputer i synchronizacja z czytnikiem przez kabel. Nie testowałem na żadnym z kindli więc więcej nie pomogę

                0
          • burz pisze:

            Po prawie 3 godzinach czytania jestem przekonany, że nowy jest bardziej kontrastowy (może to efekt braku powidoków?).

            0
  25. burz pisze:

    Jest promocja!
    569,99 zł na polskim Amazonie.

    3
  26. Tomasz pisze:

    Dzień dobry,

    ok. rok temu, przed świętami trafiłem tutaj szukając porady na temat czytnika ebooków ponieważ szukałem prezentu dla żony. Ostatecznie pod wpływem świetnych recenzji tutaj oraz poradników kupiłem żonie Kindle Paperwhite 4.
    Ale w sumie ja nie o tym. A o tym, że chciałbym pogratulować i podziękować za te świetne materiały. W Internecie komercyjnie „siedzę” od 1998 roku, wcześniej na modemach też przejrzałem prawie całe Yahoo ;) więc można powiedzieć, że wiele „widziałem” i dlatego mogę śmiało stwierdzić, że swiatczytnikow.pl jest jedną z najlepszych stron poradnikowych, tematycznych, z jaką się spotkałem. Bardzo ciekawe, wnikliwe, wiarygodne opisy, recenzje, testy i porady napisane poprawną polszczyzną. Gratuluję i życzę dalszego rozwoju, wielu odbiorców i samych sukcesów. Naprawdę świetna strona.

    Pozdrawiam,

    Tomek

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Dziękuję za miłe słowa! Ja swoją przygodę z siecią zaczynałem też od końca lat 90. i pamiętam te nadzieje, że przecież każdy będzie mógł założyć stronę i dzielić się wiedzą, nikt nie myślał jeszcze o tym, że będzie można to monetyzować. Dziś tak jak w tradycyjnych mediach dominują już więksi gracze i ciężko się przebić bez postępowania na ich zasadach. Ale wciąż walczę i przez najbliższe lata Świat Czytników na pewno nie zniknie. :)

      2
  27. Buhaj pisze:

    Widzę, że polskie ebooki na Kindle’u mają dzielenie wyrazów, podejrzewam, że były konwertowane przy użyciu Kindle Previewer? Metoda na podwójny MOBI przez Calibre u mnie już nie działa, natomiast kiedy próbuję otworzyć jakikolwiek EPUB w Kindle Previewer, dostaję błąd „Kindle conversion has encountered an internal error.” Jak pozbyć się tego błędu?

    0
    • Ania pisze:

      Masz w konwersji w Calibre w tej czwartej opcji od góry zaznaczone i w wejściowym i w wyjściowym „default”? Ja gdy miałam coś innego pozaznaczane, to mi konwersja do podwójnego mobi dobrze nie działała. A w Previewerze to jeszcze mi się żaden plik nie otworzył.

      0
      • Buhaj pisze:

        O którą opcję chodzi? W każdym razie plik konwertowany w Calibre i przesyłany mailem otwiera mi się w Kindle’u, tyle tylko, że nie ma dzielenia wyrazów.

        0
      • Ania pisze:

        No tak, pliki z WL są tak dobrze przygotowane, że nigdy nie potrzebowałam nic w nich zmieniać, dlatego nie próbowałam ich otwierać w Kindle Previewerze czy w ogóle gdziekolwiek poza czytnikiem.

        0
      • Athame pisze:

        …podejrzewam, że były konwertowane przy użyciu Kindle Previewer
        Zamiast podejrzeń, lepiej sprawdzić metadane. Taka zgadywanka może jedynie wprowadzić w błąd.

        …dostaję błąd „Kindle conversion has encountered an internal error.” Jak pozbyć się tego błędu?
        oraz
        A w Previewerze to jeszcze mi się żaden plik nie otworzył.

        To oznacza tylko tyle, że EPUB ma krytyczne błędy w składni. Spróbujcie otworzyć w Kindle Previewer, jakikolwiek plik EPUB z Wolnych Lektur – one są dobrze przygotowane (jak na pracę automatu) i powinny otwierać się bez problemów. Błędu nie będzie, kiedy źródło w EPUB będzie poprawnie przygotowane.

        2
    • Robert Drózd pisze:

      Masz najnowszą wersję KP (3.59.1)? Ona ma jakiś błąd, przez który nie można konwertować epubów. Mam nadzieję, że to poprawią, chyba że to tak specjalnie dla polskiego języka :/ Inaczej trzeba będzie poszukać jakiejś starszej wersji, 3.52 działała.

      0
  28. Ultimate pisze:

    Czesc,
    gdzieśmi migneło a nie jestem pewien czy to było na pewno to. Czy PW5 Signature Edition jest z reklamami czy bez ? Zamówiłem na amazon.pl ale tam nie widziałem takiego info..
    Dzięki za odpowiedzi ;)

    0
    • Adasss pisze:

      Na amazon.pl w ogóle nie ma wersji z reklamami, stąd brak rozróżnienia.

      0
      • Ultimate pisze:

        Dziękuję, moj idzie z Niemiec pomimo ze na amazon.pl zamówiony.. Mam nadzieję że bez reklam? 🤨

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Mój też przyszedł z Niemiec, w końcu tam też sprzedają czytniki bez reklam, a to jest tylko cecha oprogramowania. W razie czego krótka rozmowa z obsługą powinna wszystko załatwić.

          0
  29. Tomek pisze:

    Po kilku tygodniach używania czytnika nadal stwierdzam, że jest dużo lepszy od Paperwhite 4. Bateria trzyma ok. dwa tygodnie przy czytaniu ok. 2 godziny dziennie, podświetlenie 12/24.Jednak okładka materiałowa jest kiepska,bo już w kilku miejscach się przedarła i strzępi się ta tkanina.Za tę kasę miałbym trzy okładki z Allegro i żałuję zakupu tej badziewnej okładki.

    1
  30. Magda pisze:

    Jesli ktos przebywa w UK, warto skorzystac z promocji.
    Za oddanie starego czytnika (w moim przypadku Voyage) dostalam £40 + 20% znizki na nowy czytnik. Do tego Amazon w tej chwili konczy wspolprace z kartami kredytowymi VISA i promuje dodanie innego rodzaju platnosci przyznajac jednorazowo £20.

    W zwiazku z tym za nowego Kindla zaplacilam £24… (ok. 130 zl)

    1
    • Magda pisze:

      A, i zapomnialam dodac: zamowilam wersje z reklamami, wiec £10 taniej, ale po rozmowie z Amazonem usuneli mi reklamy za darmo ;)

      1
  31. Mariano pisze:

    Robert, jak do @#$^&! wyłączyć powiadomienia o nowych wiadomościach w tym artykule?? Linki do zarządzania subskrypcjami w tych mailach przysyłanych ze Świata Czytników nie działają (nie znaleziono strony) ???

    0
    • Mariano pisze:

      Po kliknięciu w link z maila wyświetla się strona:

      „Zarządzaj subskrypcjami
      Poprosiłeś o możliwość zarządzanai swoimi subskrypcjami do wpisów na Świat Czytników. Kliknij w poniższy odnośnik, by móc zarządzać swoimi subskrypcjami: [manager_link]” <- błąd powyżej występuje w treści oryginalnej.

      Po kliknięciu w [manager_link] wyświetla się strona:

      Nie znaleziono
      Przepraszamy, ale strona, której szukasz, nie mogła zostać znaleziona. Być może uda Ci się ją wyszukać?

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Przepraszam za problem, wypisałem Cię ręcznie. Czy korzystałeś z wersji mobilnej? Wiem że błąd pojawia się właśnie w tej wersji czasami.

      0
  32. burz pisze:

    Dziwne, u mnie link działa i mogę wyłączyć.

    0
  33. guido pisze:

    Cześć! Kupiłem P5 i jestem bardzo zadowolony, miałem P4 i moim zdaniem różnica w szybkości działania oraz lepszym podświetleniu i jakości ekranu jest bardzo duża. Zastanawia mnie natomiast fakt, że opcja aktualizacji oprogramowania jest wygaszona. Czy aktywuje się dopiero w momencie pojawienia się nowej wersji oprogramowania? Pozdrawiam

    0
  34. marek pisze:

    Jak z kolekcjami? Tutaj mam wyszarzałe a w 4 działają normalnie?!?
    Co się stało jak to zmienić?

    0
  35. grzegorz pisze:

    Czesc nie moge zamowic na niemieckim amazonie, wiecie co sie stalo? Wprowadzam polski adres i jest info, ze nie dostarczaja a wczesniej przy produkcie jest info o dostawie do polski. Co za balagan ;-(

    0
  36. grzegorz pisze:

    Czesc nie moge zamowic na niemieckim amazonie, wiecie co sie stalo? Wprowadzam polski adres i jest info, ze nie dostarczaja a wczesniej przy produkcie jest info o dostawie do polski.

    0
    • czajnik pisze:

      Zamawiasz wersję z reklamami. Wybierz bez reklam to wyślą do Polski.

      0
    • Jagum pisze:

      Zapewne wybierasz wersję z reklamami (Mit Werbung), której Amazon nie wysyła do Polski. Na stronie produktu musisz zaznaczyć wersję Ohne Werbung, jednak ta ma przewidywaną datę dostawy na początek stycznia.

      Jeśli koniecznie chcesz dostać Kindle przed świętami, musisz skorzystać z usług przewoźnika przekazującego paczki z Niemiec, np. mailboxde lub poszukać oferty na allegro/olx.

      0
      • grzegorz pisze:

        Dziękuję i tak zrobiłem. Mailboxde. A nie działa zamówienie żadnej wersji – ani z reklamami ani bez. Problem się pojawia jak dodasz do koszyka i wprowadzisz adres. Na polskim amazonie faktycznie już nowy rok. Troche zaskoczony jestem tym bałaganem na amazonie. W porównaniu z naszym Allegro to jakaś podróż do przeszłości ;-)

        1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.