Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test czytnika PocketBook Touch Lux 4

PocketBook Touch Lux 4 – to nowy czytnik tej firmy ze „średniej półki”. Zapraszam do jego obszernego testu.

Czytnik został ogłoszony w sierpniu i był następcą bardzo popularnego modelu Touch Lux 3. Zdecydowałem się przyjrzeć mu bliżej, ponieważ jestem często pytany o to, jaki czytnik tej marki w sensownej cenie wybrać. Najlepszego i najdroższego InkPada 3 już testowałem, byłem zresztą z niego bardzo zadowolony. Teraz czas na coś bardziej przyziemnego.

Jeśli czytaliście moje poprzednie testy czytników PocketBook – zauważycie na pewno, że niektóre kwestie się powtarzają. Dzieje się tak z podobnego powodu, jak przy Kindle. Producent wstawia do większości czytników podobne oprogramowanie – tak więc funkcje nie wynikające bezpośrednio ze sprzętu są zbliżone.

Trochę miejsca poświęcę porównaniu z poprzednikiem – czyli Touch Lux 3, a także innymi markami czytników.

Artykuł został przygotowany przeze mnie we współpracy z firmą PocketBook, której dziękuję za udostępnienie czytnika do testów. Opinie zawarte w artykule są wyłącznie moje.

Jak kupić PocketBook Touch Lux 4?

Czytnik kupimy np. w sklepie dystrybutora – czytio.pl – obecnie kosztuje 479 zł.

Oczywiście tutaj nie obowiązuje zasada znana z Kindle, że odradzam zakup w sieciach handlowych. Jeśli czytnik jest w Twoim ulubionym markecie elektronicznym – możesz go zakupić i tam, dostajesz taką samą, 24-miesięczną gwarancję.

Czytnik jest też dostępny „za złotówkę” z abonamentem Legimi. Przy zobowiązaniu na 24 miesiące, abonament kosztuje od 53,99 zł. 

Co warto wiedzieć o Touch Lux 4

PocketBook Touch Lux 4 (numer modelu 627)  ma następujące cechy:

  • Ekran e-papierowy w technologii Carta o rozdzielczości 1024 x 758 (212 ppi)
  • Wbudowane oświetlenie
  • Obsługa dotykowa i klawiszami
  • Procesor 1 Ghz, 512 MB RAM
  • Pamięć na pliki: 8 GB – w tym ok. 7 GB na pliki użytkownika
  • Dodatkowy slot na microSD (do 32 GB)
  • Brak obsługi dźwięku (dostępnej np. Touch HD albo InkPadzie)
  • Wymiary: 16,1 x 10,8 x 0,8 mm
  • Waga: 155 g

Touch Lux 4 występuje w trzech kolorach: czarny, srebrny oraz szmaragdowy – ten, który dostałem do testów. W moim przypadku ramka czytnika jest czarna, jednocześnie obramowanie i „plecki” czytnika szmaragdowe.

Jest to oczywiście kwestia gustu, ale kolor wydaje mi się bardzo elegancki, a światło odbija się w nim złociście. Mamy teraz pochmurną jesień i nie miałem okazji czytać na słońcu, więc nie wiem, czy nie będzie to przeszkadzać w czytaniu, ale nie sądzę, bo obramowanie jest niewielkie.

Przyciski i obsługa

Większość czytników PocketBook ma od lat podwójną obsługę – przez ekran dotykowy i cztery przycisk i pod ekranem.

Przyciski odpowiadają za:

  1. powrót do strony głównej
  2. zmianę strony do tyłu
  3. zmianę strony do przodu
  4. uruchomienie menu podręcznego

W ustawieniach PocketBooka można w dużej mierze zmieniać funkcje przycisków, również po dłuższym przyciśnięciu.

Np. gdy wciśniemy dłużej przyciski zmiany stron, przejdziemy o 10 stron do przodu lub do tyłu, co ułatwia szybkie poruszanie się po książce, można też włączyć skakanie do sąsiedniego rozdziału, coś co bardzo lubiłem ongiś w klawiszowych Kindle.

Najczęściej trzymam czytnik od dołu, tak że kciuk znajduje się na klawiszach zmiany stron.

Wraz z modelem InkPad 3, producent wprowadził nowe, mniejsze klawisze umieszczone poniżej ekranu. Gdy testowałem InkPada – nie spodobały mi się. Bo przy niemal ośmiocalowym czytniku ciężko było do nich dosięgnąć.

Ale w przypadku Touch Lux 4 przyciski spisują się bardzo dobrze. Niezależnie, którą ręką trzymam czytnik, jestem w stanie dosięgnąć do dwóch środkowych przycisków zmiany stron. Są też dwa razy wyższe, łatwiej je więc wyczuć palcem, gdy czytamy w ciemności.

A co, jeśli chcemy zmieniać strony przy użyciu ekranu dotykowego? Na Facebooku padło pytanie czy czytnik z taką cienką ramką trzyma się wygodnie. Okazuje się, że tak.

Zauważyłem tu pewną przewagę czytników z głębiej osadzonym ekranem nad tymi z płaską ramką, bo gdy trzymamy palec na wąskiej ramce, może on odrobinę zachodzić na ekran. Ponieważ jednak ekran jest głębiej – to go nie dotykam. Na czytniku takim jak Paperwhite IV mógłbym już zmienić omyłkowo stronę – choć tam ramka jest zauważalnie grubsza.

Z tyłu czytnik pokryty jest gładkim, matowym plastikiem, który podobnie jak z 95% znanych mi czytników zbiera odciski palców.

Tył nie jest gumowany, ale raczej nie obawiam się, że czytnik wypadnie z ręki.

Ekran i oświetlenie

Ekran ma identyczną rozdzielczość jak w PocketBook Touch Lux 3.  Zmieniło się oświetlenie, mamy mniej diod – tylko pięć, zamiast ośmiu.

Tak oświetlenie wygląda w ciemności.

Pięć diod doświetlających jest dobrze widocznych, podobnie jak cienie, które wrzucają. Można się przyzwyczaić, choć są czytniki, które mają to lepiej zrobione – choćby Touch HD, InkPad 3, albo Kindle z płaskim przednim ekranem.

Co do barwy oświetlenia, nie zmieniło się za wiele w stosunku do Touch Lux 3. Światełko bywa dość chłodne, choć w moim przypadku zauważalne jest to mniej ze względu na czarną, a nie białą ramkę. No cóż, jeśli komuś taki odcień przeszkadza, trzeba zaopatrzyć się w Touch HD2, lub wchodzący właśnie do sprzedaży Touch HD3, gdzie możliwość regulacji barwy światła jest jedną z głównych funkcji.

Warto jednak zauważyć pewną pułapkę, w którą sam wpadłem, robiąc część zdjęć do niniejszego testu. Otóż Touch Lux 4 ma bardzo mocne światło. Ustawiłem jego poziom z przyzwyczajenia na 50%, podobnie jak w Kindle. No i widać było ewidentnie to niebieskie zabarwienie.

Tymczasem chciałem porównać czytnik z Kindle Paperwhite IV. Aby jasność była podobna, musiałem zmniejszyć poziom światła do 1/3 – czyli takiego jaki mam na Kindle.

I co się okazuje? Tej niebieskości już tak nie widać. Sądzę, że będzie przeszkadzała tylko jeśli czytamy w większej ciemności.

Porównanie z czytnikiem 300 ppi nie wypada źle, zresztą jak pisałem już nieraz (choćby w teście Touch HD) – między 212 i 300 ppi różnice są bardziej subtelne i zauważalne przy dłuższym korzystaniu. Może tylko czcionka wydaje się nieco cieńsza, co wpływa na postrzegany kontrast.

Różnice w stosunku do Touch Lux 3

Na pierwszy rzut oka da się zauważyć, że Touch Lux 4 jest wyraźnie mniejszy i lżejszy od TL3. 155 gramów to rewelacyjnie niska waga – nie wiem, czy to nie najlżejszy czytnik, jaki miałem okazję testować (pominąwszy Oasis 1 wyjęty z okładki).

Najważniejszą jednak zmianą w specyfikacji w stosunku do Touch Lux 3 jest dwukrotne zwiększenie pamięci RAM. I są tego wymierne efekty.

Znacząca poprawa nastąpiła w przypadku szybkości działania plików PDF. Podczas swojego testu TL3 byłem rozczarowany wydajnością w przypadku niektórych plików.

Teraz porównałem Touch Lux 3 i 4 na książce Rynek ksiązki w Polsce 2016. Dystrybucja. Plik jest złożony głównie z tekstu, ale tak został złożony, że czytniki mają z nim problemy.

Na Touch Lux 3 podstrony tekstowe wczytywały się po 3 sekundy. Na TL4 jest to płynne.

Jeśli chodzi o szybkość innych funkcji – jest ona podobna, ale to nie zaskakuje, bowiem procesor jest ten sam.

Wgrywanie plików i biblioteka

Po włączeniu czytnika lub powrocie na stronę główną widzimy karuzelę z ostatnio czytanymi książkami oraz skróty do wgranych w ostatnich dniach książek.

Warto jeszcze dodać – że w przeciwieństwie do Kindle – PB nie ma problemu z większością okładek plików EPUB, również tymi wysłanymi bezprzewodowo czy ściągniętymi z Legimi.

Pliki na Touch Lux 4 możemy wgrywać na dwa sposoby: po kabelku z komputera lub bezprzewodowo – mailem lub przez Dropboxa.

O funkcji Send-To-PocketBook nieraz już pisałem, również porównując ją do Send-To-Kindle. Przypomnijmy, że konfigurując tę usługę po raz pierwszy ustalamy adres mailowy naszego czytnika. Po wysłaniu plików na ten adres, trafią niemal natychmiast na czytnik. Różnica w stosunku do Kindle jest taka, że pliki wysyłane bezprzewodowe nie są przechowywane w chmurze i synchronizowane między różnymi czytnikami.

I tu zaskoczenie – bo PocketBook… ma taką funkcję, nazwaną PocketBook Cloud. W instrukcji czytnika na stronach 64-68 znajdziemy jej dokładny opis:

Możesz czytać książki na różnych urządzeniach i mieć pewność, że wszystkie Twoje książki, ulubione pozycje, kolekcje oraz postęp czytania zostaną zapisane. Dostęp do książek jest możliwy za po mocą każde go urządzenia, na którym użytkownik jest zalogowany na koncie PocketBook Cloud.

Ktoś powie: rewelacja. Niestety, w Polsce funkcja jest oficjalnie niedostępna, bo PocketBook wiąże ją z kontem we współpracujących księgarniach, a w Polsce z żadną nie współpracują. Można to obejść, zakładając konto np. w księgarni BookLand, czyli sklepie PocketBooka. Tyle, że jeśli zainstalujemy na czytniku Legimi (co omawiam niżej), dostęp do sklepu… znika. Kompletnie tego nie rozumiem.

Czytniki PB mają chyba najlepszą ze wszystkich marek aplikację biblioteki, która pozwala na dotarcie do książek na różne sposoby.

Można tradycyjnie chodzić folderami.

Można jednak przeglądać książki według autorów, formatów, a nawet gatunków i serii – o ile są wpisane w metadanych (trzeba to raczej zrobić samodzielnie).

Można też – podobnie jak na Kindle i Kobo – utworzyć kolekcje. Nie ma chyba jednak sposobu, aby dane o kolekcjach synchronizować między kilkoma czytnikami. No, chyba że zaczniemy korzystać z PocketBook Cloud.

Pliki możemy przynieść na swojej karcie microSD i w ten sposób swoją biblioteczkę mieć pod ręką. Warto pamiętać o pewnym ograniczeniu – PocketBook akceptuje wyłącznie karty do 32 GB. W artykule o zarządzaniu e-bookami pisałem, że swoją biblioteczkę trzyma na karcie 64 GB, a niedawno przeniosłem się na 128 GB – te wszystkie pakiety z Humble Bundle swoje ważą… :)

Czytanie EPUB

Podstawową funkcją każdego czytnika jest… po prostu czytanie. A w przypadku plików EPUB czytnik spisuje się po prostu tak jak trzeba.

Tutaj zmieniam parę stron w książce „Jacek” – służyła mi też jako przykład przy teście Paperwhite IV.

Szybkość jest wystarczająca – zarówno przy użyciu przycisków, jak i dotykowego ekranu strony zmieniają się prawie natychmiast, choć przyciski działają chyba nieco szybciej.

Na przykładzie powyżej zastosowałem czcionkę wydawcy, która nie należy do najpiękniejszych na czytniku. Tyle, że o ile takie Kindle czy Kobo są wypełnione fontami dostosowanymi do e-papieru – PocketBook ich nie ma. Wciąż do wyboru mamy kilka krojów, prawdopodobnie darmowych.

Dlatego pierwszą rzeczą jaką warto zrobić po nabyciu Touch Lux 4 jest wgranie znanych z Kindle czcionek Caecilia i Bookerly (robimy to do katalogu „/system/fonts/” w pamięci urządzenia).

Wygląd tekstu można dość dobrze dostosować do swoich potrzeb. Jest regulacja interlinii (trzy wartości), marginesów (również trzy) i rozmiaru czcionki (co punkt).

Działa podział słów, choć nie dla każdej książki – czasami wydawcy z niewiadomych przyczyn blokują taką możliwość w stylach. Jeśli trafimy na taki przypadek, wyrazy można podzielić ręcznie w Calibre, tak samo jak przy Kindle.

Rozmiar tekstu można też ustawiać przy pomocy znanego z tabletów gestu przybliżania/oddalania – niestety działa on mało precyzyjnie. Lepiej aktywować menu i wybrać rozmiar ręcznie.

Tekst w książkach możemy podkreślać – jak również dodawać notatki, sprawdzać w słowniku i przeszukiwać w Google.

Słownik dostępny jest także jako osobna aplikacja. Wbudowanych jest sporo słowników z angielskiego na różne języki, w tym polski.

Definicje są dość skąpe, a zasób słów mniej bogaty od np. Bumato dla Kindle. Słownik przyda się na pewno, jeśli uczymy się angielskiego. Jeśli nam nie wystarczy, w sklepie producenta do kupienia jest słownik Collinsa (10,49 USD). Są także słowniki z ukraińskiego i niemieckiego. Uwaga: nie testowałem ich, z tego co wiem, są zabezpieczone przez DRM, a w księgarni trzeba podać numer seryjny naszego czytnika. Oznacza to, że ze słownika można korzystać tylko na jednym urządzeniu. 

Spora wada epubów jest taka, że nie da się powiększyć obrazka. Trafiłem choćby na taką piramidę żywieniową.

I pozostaje mi wziąć lupę.

Ogólnie jednak czytało mi się bardzo dobrze – jak na niezły czytnik przystało, po paru minutach zagłębiamy się w książce. To już jest stała cecha PocketBooków testowanych przeze mnie od paru lat.

Czytanie PDF

Od wielu lat PocketBook miał najbogatsze funkcje dotyczące czytania PDF.

Przypomnę, że PDF to format niedostosowany do niewielkich ekranów czytników. Książka rozmiaru A5 lub większego musi zmieścić się na ekranie o wielkości sześciu cali.

Producenci mają na to sporo pomysłów, a w Touch Lux 4 znajdziemy chyba wszystkie:

  • Dopasowanie do szerokości
    Tryb kolumnowy – automatyczne dzielenie ekranu na 2 lub 3 kolumny.
  • Tryb rozpływu (reflow) konwertujący książkę „w locie” do postaci tekstowej i umożliwiający zmianę rozmiaru czcionki
  • Obcinanie marginesów książki – automatyczne lub ręczne.

Przy ręcznym obcinaniu mamy podgląd strony i regulujemy gdzie mamy widzieć marginesy.

Gdy zrobimy takie dopasowanie – plik wypełni cały ekran.

W zależności od pliku musimy sobie wybrać metodę, która będzie najwygodniejsza.

Tak działa zmiana ustawień PDF dla typowego pliku.

Najpierw ustawiam dopasowanie do szerokości, potem włączam tryb rozpływu (reflow). Wygląda i działa to sprawnie.

W drugim filmie sięgam po „trudny” plik, który już oglądaliśmy przy okazji porównania z TL3.

Tutaj dopasowanie do szerokości nie zadziała, bo w układzie strony są różne elementy, trzeba powiększać ręcznie (mógłbym też obciąć ręcznie marginesy). Próba przełączenia na reflow nie daje też dobrych rezultatów – tekst się rozsypuje. Najlepiej byłoby czytać ten plik po przekręceniu ekranu i dopasowaniu szerokości.

W powyższych przykładach można też zauważyć następujący problem: po tym jak powiększyłem tekst, czasami czytnik nie reaguje na wciśnięcie przycisku zmiany strony. Mam ten problem również czasami przy epubach. Nie wiem czy to problem programowy, czy sprzętowy, dotyczący mojego egzemplarza.

Uwaga na koniec: wprawdzie specyfikacja czytnika podaje milion formatów plików, które PocketBook obsługuje – ale liczą się tak naprawdę EPUB i PDF/DJVU – w tych formatach czytnik działa najlepiej. Np. w przypadku MOBI nie ma obsługi spisów treści – z czym nie ma problemu w PDF i EPUB.

Legimi

Wiele osób kupuje czytniki PocketBook głównie po to, aby korzystać tam z Legimi. Touch Lux 4 ma obsługę Legimi od października 2018.

Mój egzemplarz nie miał wgranej aplikacji. Wszedłem jednak na stronę obsługi klienta PocketBook, tam skorzystałem z formularza na dole ekranu i poprosiłem o włączenie Legimi, podając swój numer seryjny (znajdziemy go w Ustawienia – O urządzeniu – Model).  Następnego dnia dostałem maila od Pani Marianny:

Panie Robercie,
Dziękujemy za kontakt.
Urządzenie zostało dodane do systemu Legimi.
Proszę wyłączyć i włączyć czytnik aby urządzenie zsynchronizowało dane z naszym serwerem i zainstalowało Legimi.

I rzeczywiście – od razu zadziałało. Aplikacja była po prostu ukryta i wystarczyło ją aktywoać.

Aplikacja Legimi nie zmieniła się od moich testów Touch Lux 3 albo Touch HD, nie ma sensu więc jej omawiać. Przypomnę, że służy ona tylko do ściągnięcia zawartości naszej półki na czytnik – a e-booki czytamy już tak jak wgrane przez nas EPUBy.

Jedyna różnica jaką zauważyłem w stosunku do „zwykłych” książek, to że pierwsze otwarcie tych z Legimi zajmuje nawet kilkanaście sekund. Być może wynika to z ich dodatkowych zabezpieczeń.

Inne funkcje

Po rozwinięciu dolnego menu pojawia się dość spora – choć taka sama od wielu lat – lista aplikacji.

Wraz wersją 5.19.573 PocketBook zaktualizował niedawno aplikację przeglądarki. Ma nowy silnik i ma działać szybciej. Google działa sprawnie, wersja mobilna niniejszego bloga też. :)

Nie zauważyłem jednak wielkich różnic w stosunku do poprzedniej wersji – wciąż jestem zdania, że przeglądarka na czytnikach służyć może głównie jako awaryjne narzędzie do sprawdzenia czegoś, choćby linka, na który natrafimy w książce.

Sporym wyróżnikiem PocketBooka w stosunku do innych marek są trzy gry, mianowicie pasjans, szachy i Sudoku. Świetny pomysł, gdy znudzi lub zirytuje nas lektura.

Przy okazji wspomnę o jednej z niewielu wpadek w tłumaczeniu. Chciałem poznać zasady Sudoku – wybrałem z menu odpowiednią opcję i trafiłem na to.

Czcionka malusieńka i po angielsku. Na szczęście grę opisano też w instrukcji obsługi.

Zmianie od wielu lat nie uległa aplikacja do RSS – wszystkie wpisy są pobierane do jednego wieeelkiego pliku HTML, wyświetlanego w przeglądarce. Nijak nie można po tym nawigować, np. wybierać, które źródło czytamy.

Niestety to jest zerowa przydatność choćby w porównaniu do Pocketa na Kobo, albo gazetek z Instapaper na Kindle. Gdybym chciał czytać RSS na PocketBooku, skorzystałbym z Calibre – opisywałem jak pobierać strony i jak je wysyłać mailowo na PB.

O baterii po tygodniowym korzystaniu wiele nie mogę powiedzieć, bo podłączałem czytnik regularnie do komputera, aby przegrać w jedną stronę książki, w drugą zrzuty ekranowe i w międzyczasie się doładowywał. U poprzedników nie było źle, więc tu raczej też nie powinno być i na parę tygodni korzystania można chyba liczyć.

Podsumowanie

Testując czytnik PocketBook Touch Lux 4 zwracałem uwagę, że nie ma tu fajerwerków technologicznych tak jak przy InkPadzie 3, któremu przyglądałem się wiosną.

Wpisuje się to w strategię produktową firmy.

Przypomnę, że do wyboru mamy w tym momencie aż siedem modeli:

  1. Basic 3 (ok. 280 zł) – najprostszy czytnik bez ekranu dotykowego i oświetlenia (wspominałem o nim po premierze), ekran 167 ppi.
  2. Basic Touch 2 (ok. 340 zł) – tu jest ekran dotykowy (nadal 167 ppi), nie ma oświetlenia. Ciekawostką jest wbudowane etui.
  3. Basic Lux 2 (ok. 370 zł) – brak obsługi dotykowej, oświetlenie, ekran 212 ppi. Już niedostępny na stronie dystrybutora
  4. Touch Lux 4 (ok. 480 zł) – tu omawiany.
  5. Aqua 2 (ok. 530 zł) – specyfikacja jak w Touch Lux 3, ale z wodoodpornością i obsługą dźwięku.
  6. Touch HD 3 (ok. 690 zł) – ekran 300 ppi z regulacją barwy oświetlenia – typowy czytnik „premium”. Obecnie w przedsprzedaży, wysyłany ma być w przyszłym tygodniu.
  7. InkPad 3 (ok. 950 zł) – 7,8″ i ekran 300 ppi z regulacją barwy oświetlenia.

Z szybkiego przeglądu wynika, że Touch Lux 4 ma być solidnym czytnikiem ze „średniej półki” o przystępnej cenie, z którego będziemy korzystali na co dzień. I sądzę, że te wymagania spełnia.

Chyba największą zmianą w stosunku do Touch Lux 3 jest znacznie lepsza wydajność przy PDF, co pozwala mi polecić ten czytnik również dla plików PDF, o ile oczywiście rodzaj pliku pozwoli na czytelność przy ekranie sześciu cali.

Jeśli macie pytania lub chcielibyście, abym coś jeszcze sprawdził, zapraszam do komentarzy. A jeśli już macie ten czytnik, dajcie znać, co o nim sądzicie.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

73 odpowiedzi na „Test czytnika PocketBook Touch Lux 4

  1. Sert pisze:

    Cieszę się Robercie, że coraz częściej testujesz czytniki Pocketbook. Ja od kilku lat korzystam z czytników tej firmy przede wszystkim ze względu na uniwersalność. Nie mam nic do Kindla, z którego korzysta moja żona, jednak razi mnie w pewien sposób zamknięty system Kindla. Tak więc nie przewiduję wymiany Packetbooka na inną firmę.

    7
  2. Choffi pisze:

    Cześć Robercie, nie wiesz może czy Legimi szykuje jakąś promocje na abonament z okazji Świąt bądź Nowego Roku? Na razie korzystam z Audioteki i jeden audiobook w miesiącu to trochę mało, muszę się posiłkować promocjami na Nexto :) Marzy mi się synchronizacja pomiędzy moimi ebookami a audiobookami ale przy posiadaniu prawie 700 ebooków, abonament za 40 zł wydaje mi się dość drogi.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Z tego co wiem, rok temu chyba takich promocji nie było i w tym już chyba za późno, by coś ogłaszali.

      0
  3. P pisze:

    Jak w aplikacji Nexto wyszukać i kupić pakiet Premium?

    0
  4. Czytelnik pisze:

    Czy aplikacja do czytania epubów to FB Reader czy Adobe Reader? Chodzi mi to czy ebooki są wyświetlane z czcionką i formatowaniem czytnika czy z wbudowanym w plik epub.

    0
  5. kitachi pisze:

    Ja skusiłem się na abo Legimi z telekomu za 19,99 i jestem mega zadowolony. Ja katuję Kindle, żona telefon córka drugi telefon. Wszyscy są zadowoleni :)
    Co do czytników miałem Pocketbook, Kindle Classic i teraz PW3 dla mnie nie było jakiś dramatycznych różnic. Na wszystkich czytało się :) czyli spełniały swą podstawową funkcję. Reszta to dodatki i każdy dobiera je według swoich potrzeb i preferencji.

    1
    • bq pisze:

      Czy Legimi z telekomu mozna miec majac telefon tej sieci na karte?

      0
      • Kasia pisze:

        W Play tylko dla klientów abonamentowych. Można użyć numeru kogoś bliskiego. Podczas rejestracji wysyłany jest jeden sms na ten numer z hasłem. Wychodzi 100 zł za 6 miesięcy (pierwszy miesiąc jest darmowy), można w każdej chwili zrezygnować. Korzystam z PW2, nie przeszkadza mi przesyłanie przez laptopa, wszystko szybko i sprawnie działa. Dla mnie rewelacja za 20 zł miesięcznie.

        2
  6. Oktaryna pisze:

    Warto wspomnieć iż PB ma dwie aplikacje do czytania i domyślnie otwiera w tej gorszej którą też obsługuje Legimi. Najlepiej otwierać książki w aplikacji Adobe ponieważ zachowuje ona formatowanie książki (kursywy, odstępy między paragrafami itp.) a dodatkowo nie podaje liczby stron z kosmosu. Na Legimi mi to tak nie przeszkadza ale jednak więcej czytam swoich książek i wolę w Adobe. Dobre jest to że czytnik zapamiętuje w jakiej aplikacji była książka otworzona.

    Największym mankamentem jest opisane w recenzji traktowanie obrazków. Bardzo brakuje opcji powiększenia lub otworzenia obrazka oddzielnie żeby można było się mu przejrzeć.
    Brakuje mi też opcji pogrubienia czcionki ale to chyba mają tylko PB HD.

    Bardzo mi smutno że producent idzie w ślady konkurencji i wypuszcza milion nowych wersji czytników a nie dba o aktualizacje starych czytników. Może kiedyś się jeszcze doczekam aktualizacji na PB Lux3.

    2
    • Sert pisze:

      Doinstaluj sobie do Pocketbook Cool Reader i zobaczysz co można zrobić z tekstem. Zobacz na blogu Cyfranka. Tam jest to ooisane

      2
    • Robert Drózd pisze:

      A czy jesteś pewna, że w Touch Lux 4 można w ogóle otworzyć książkę w drugiej aplikacji? A jeśli tak, to jak? Bo już podczas testu InkPada 3 stwierdziłem, że nie jest to możliwe – nie ma już opcji „Otwórz z…”.

      0
      • KecajN pisze:

        Zgodnie z opisem Cyfranka zainstalowałem na PB IP3 CoolReader’a ale „Otwórz w…” się nie pojawiło (parę innych osób na forum.eksiazki.org twierdziło, że im działa). Ale za to mam „Otwórz w…” przy plikach pdf: PB Reader (uniwersalny) i PB Reader (szybki).

        0
      • Oktaryna pisze:

        To znaczy że nie ma już możliwości wyboru aplikacji do czytania? Adobe już nie jest dostępne? To bardzo mi się nie podoba bo zabiera możliwość wyboru jak chcemy czytać.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Pisałem o tym w recenzji InkPada 3 i wyjaśniłem tendencją do upraszczania interfejsu. Ale jaka jest prawdziwa przyczyna, tego nie wiem. Niemniej domyślna aplikacja do epubów działa całkiem nieźle, choć szczerze mówiąc nie mam pewności, czy to Adobe Reader czy FB Reader. :)

          0
          • Wojtek pisze:

            upraszczania ?!?

            Z całym szacunkiem, Pan raczy żartować. Jestem głęboko przekonany, że jedyną przyczyną kastrowania czytników np. z obsługi słownika (gdy starsze czytniki tego producenta obsługiwały) lub usunięcia aplikacji, często jedynej poprawnie wyświetlającej, nieco bardziej zaawansowane w formatowaniu EPUB-y (ale też nie za bardzo), wynika z cięcia kosztów, braku umiejętności programistycznych itp.

            To nie są fanaberie zbędne na czytniku tylko podstawowe części oprogramowania decydujące o działaniu lub niedziałaniu powszechnie używanych funkcji (dla których producenci nie dostarczają jakiegokolwiek sensownego, a czasem dowolnego, zamiennika).

            3
          • asymon pisze:

            Robercie, a może jesteś w stanie uzyskać oficjalne stanowisko Pockebooka?

            Na Touch Lux 1 są obie aplikacje i ztcp domyślnie epub otwiera się w Adobe Reader a mobi w FBReader. Różnica w wyglądzie, obsłudze, jakości czytania jest spora, na korzyść czytnika Adobe, właśnie „dobrze” a  „nieźle”.

            Argument „bo w FBReaderze można sobie wszystko poustawiać” do mnie osobiście nie przemawia, zakładam że może chodzić o:
            – obsługę Legimi przez FBReadera (ale dlaczego wyrzucać Adobe?)
            – koszt licencji Adobe Readera

            Serio, dobry czytnik ebooków jest ważniejszy niż szachy czy przeglądarka. Jeśli jest sam FBReader, to dla mnie duży minus i argument przeciw pocketbookom.

            3
            • Oktaryna pisze:

              Podpisuje się pod komentarzem. Co mi po funkcjonalności jeżeli książka jest niepoprawnie wyświetlana?

              0
            • Robert Drózd pisze:

              Postaram się dopytać.

              Co do upraszczania – rozumiem Wasze stanowisko, ale pamiętam też jak testowałem np. Onyxy z 5-6 lat temu – tam były 2 lub 3 aplikacje i jedna książka wyglądała dobrze w jednej aplikacji, druga w drugiej i żeby osiągnąć pożądany efekt, trzeba było żonglować aplikacjami i ustawieniami. Tymczasem w tym PB (i poprzednich czytnikach tej firmy) nie mam wielkiego problemu z wyglądem plików epub.

              Inna sprawa, że producent w tym upraszczaniu jest niekonsekwentny – bo wciąż wrzuca dużo czcionek, zamiast wybrać kilka, ale naprawdę dostosowanych do e-inka i dalej daje możliwość np. włączenia kursywy, czy jest choć jedna osoba, która z tego skorzysta?

              0
            • Robert Drózd pisze:

              I już mam odpowiedź PB:

              „Na wszystkich nowych modelach lub modelach z wersją oprogramowania 5.18 + działa nowy program PocketBook Reader (taki sam, jak w aplikacji PocketBook Android, iOS). W systemie na czytniku się nazywa eink-reader.app.”

              Nie krytykowałbym tej aplikacji przed jej sprawdzeniem, bo wg mnie możliwości dostosowania tekstu są tu lepsze niż np. w domyślnej appce inkbooka.

              0
  7. marmez pisze:

    Mam pytanie standardowe. Jak jest w TL4 z minimalnym oświetleniem? Jest bardzo słabe, czy nie? Bo w TL3 jest dla mnie zbyt jasne, ale w HD2 było już dużo lepiej, a tutaj?

    Ja w Pocketbookach od razu ustawiam włączanie/wyłączanie podświetlenia pod prawy przycisk (menu). Bardzo mi wtedy wygodnie. Poza tym włączam jeszcze górną belkę z godziną, statusem wifi, i stanem oświetlenia właśnie.

    A najbardziej mnie w nich wkurzaja te ilustracje, których nie możemy powiększyć… Może jakaś petycją? ;-)

    Brakuje mi też słownika polskiego z odmianami słów, jaki się dało wgrać na kindla, ale dobrze, że jest chociaż SJP. Pl dostępny.

    Od ponad roku w rodzinie mamy 3 sztuki TL3. Mi się marzy HD3, ale pewno za szybko nie zmienię. Swojemu tacie (70+ lat) dałem 2 miesiące temu TL3 i już kilka książek z Legimi przeczytał, tak, że się chyba przyjął :-D co mnie cieszy.

    Dzięki za sensowna recenzję.

    0
    • KecajN pisze:

      A najbardziej mnie w nich wkurzaja te ilustracje, których nie możemy powiększyć… Może jakaś petycją? ;-)
      Nawet na dużym ekranie IP3 to jest problem. Pisałem do supportu, na razie średnio pomogło – w najnowszym firmware obrazki się powiększają automatycznie ale tylko w formacie FB2. W epub są nadal nieczytelne. Może jakaś zmasowana akcja niezadowolonych klientów by ich zmotywowała, bo konwersja z epub na FB2 w Calibre słabo wychodzi.

      1
    • Robert Drózd pisze:

      Dobrze, że o to pytasz, bo to jest ciekawa zmiana.

      Na TL4 można suwak oświetlenia przesunąć maksymalnie w lewo i światełko wciąż się świeci, podczas gdy na TL3 oznacza to wygaszenie.

      Z tego powodu minimalne oświetlenie TL4 jest znacznie mniejsze, porównywalne jak dla mnie do 4/24 na Kindle Paperwhite III. Podczas gdy TL3 był porównywalny raczej do 7-8/24. Czyli w ciemności powinno się dać czytać, bo na Kindle ja właściwie nigdy nie schodzę poniżej 5/24.

      Sprawdziłem, że podobnie wygląda to na InkPadzie 3.

      0
  8. Sert pisze:

    Po pierwsze, sprawdźcie czy macie właściwą wersję Cool Reader. Po drugie trzeba pozmieniać plik extensions.cfg.
    Opis na forum ksiazki

    0
  9. aleks pisze:

    Szkoda ze producent Pocketbook nie umozliwia instalacji Pocket (sprawdzony np.w Kobo) – bylaby to fajna opcja.

    0
  10. Tom pisze:

    Trochę poza tematem.
    Ale wczoraj chyba dotarły pierwsze HD3. Na krótko przed premierą Czytio.pl zaczęło oferować także wersję metalicznie szarą – jest świetna, wygląda bardzo elegancko. Kolor jest taki grafitowy delikatnie skręcający w stronę śliwki. Chyba nie będzie mocno odbijać słońca.
    Z innych rzeczy:
    – Po podłączeniu do Windowsa trzeba było ręcznie „uaktualnić” sterownik, bo system zamiast pamięci masowej domyślnie wybrał sterownik Android Interface, który nie pozwalał na przesłanie plików.
    – Czytnik nie chciał się połączyć z siecią bez internetu.
    + Ekren oczywiście bez zarzutu i regulacja światła bardzo przyjemna (jakkolwiek bardzo wyraźnie widać miejsca podświetlenia).
    – Szkoda, że nie ma płynnej regulacji grubości czcionki.
    – I niestety Caecilia, która działa w Wordzie nie ładuje się na PB632, podczas gdy Bookerly tak.

    No i oczywiście czytnik pewnie posiada wszystkie pozostałe funkcje opisane w specyfikacjach, ale jeszcze nie zdążyłem ich przetestować, jakkolwiek odtwarza muzykę przez www.
    https://photos.app.goo.gl/ZSyLupNxbN4CCnpHA

    0
  11. maamrot pisze:

    witam
    zakupiłam pocketbook touch lux 4 skuszona oferta Legimi.
    Bardzo bym chciała mieć czcionke bookerly, gdzie mogę znaleźć jak ją wgrać na tl4?

    0
  12. Jeż_szorstkowłosy pisze:

    Proszę o drobną poradę, bo już mam mały mętlik w głowie a niemal prawie zamówiłem na gorąco PW 4.

    Chciałbym rozpocząć przygodę z czytnikami. Zacząłem zagłębiać się w te recenzje, opisy i porównania i wytypowałem sobie 3 modele Kindle PW 3, PW 4 lub PocketBook Touch Lux 4. Budżet około 500/600zł.

    PW 3 „z reklamami” znalazłem w swojej okolicy używanego pół roku za ~420zł (kupiony w polskim sklepie sieciowym).
    PW 4 wiadomo, że trochę drożej, ale teoretycznie mogę chwilę poczekać na jakąś obniżkę na Amazonie (liczę, że coś się na dniach trafi). Przeprowadziłem nawet rozmowę na czacie, zgodnie z instrukcją z tej strony – przy mojej zerowej znajomości niemieckiego, ale nawet udało się „dogadać” :). Miły Pan podał mi nawet stronę, gdzie można weryfikować archiwalne ceny produktów z Amazon.

    Kusi mnie ten Touch Lux 4 ceną i możliwościami, szczególnie pod kątem czytania pdfów, co mi się dość często zdarza (jakieś materiały techniczne, wzory, tabele itd.).

    W testach PW4 na YT zauważyłem (chyba, że to tylko moje odczucie), że widoczna jest gorsza jakoś wyświetlania (nie wiem, czy chodzi o kontrast, czy jasność tła) w stosunku do PW3 – potwierdzają to również niektóre komentarze.

    Wodoodporność PW 4 też jednak przemawia, bo wakacje spędzam często na żaglach lub/i nad wodą, więc to dodatkowy atut.

    Jakieś sugestie doświadczonych użytkowników czytników mile widziane.
    Pozdrawiam,

    0
    • tb pisze:

      Ja też chętnie zobaczę opinię kogoś, kto ma PW4. Natomiast odradzam „niemal prawie zamówiłem na gorąco”. Proponuję przemyśleć sprawę jeszcze kilka razy. Ja dołożyłem i kupiłem PB Touch HD 3 i jest świetny. Co prawda jeszcze go nie topiłem… a instrukcja każe go suszyć po wyłowieniu z wody…
      Również pierwsze podejścia do pdf-ów wypadły bardzo pomyślnie (w granicach możliwości 6 cali).

      2
  13. Jeż_szorstkowłosy pisze:

    Dopiero doczytalem, że piszesz o HD 3.

    Znalazłem gdzieś opinię, że wariuje przy przechodzeniu miedzy stronami i potrafi przeskoczyć na koniec książki. Zdarzyło Ci się coś podobnego?

    Masz moźe porównanie wyświetlania tego Twojego czytnika z którymś z Paperwhite Kindle’a?

    0
    • tb pisze:

      Hmm, co do przechodzenia między stronami, to chyba nie przypominam sobie, żebym coś takiego zauważył, a na pewno nie przy normalnym przełączaniu.
      Co do bezpośredniego porównania wyświetlania z PW to nie mam, ale powiem Ci, że kiedy się ją posiada, to regulacja temperatury podświetlenia wydaje się całkowitą naturalnością :-P (bo, że rozdzielczość jest „najwyższa w obydwu, to jasne). Nie wiem natomiast jak wygląda porównanie kontrastu samego wyświetlacza, ale nawet jeśli są w tej kwestii różnice to na pewno nie na tyle duże, żeby rezygnować z pozostałych funkcji na rzecz Kindle’a.
      Np. przy wyborze czytnika zastanawiałem się, że gładki front jest fajny, estetyczny. Teraz jednak doceniam, że PB ma (wąską, nie zajmującą wiele miejsca) ramkę, za którą można trzymać czytnik i dopiero za nią sobie wychylasz palec, żeby przełączyć stronę.

      0
      • tb pisze:

        Ciekawa rzecz, że TTS Ivona, który jest w PocketBooku przeszedł teraz do Amazon Polly.

        0
        • Jeż_szorstkowłosy pisze:

          Tylko, czy to nie oznacza, że zostanie poza zasięgiem „nieamazonowych” czytników?

          Poczytalem o tym HD3 i póki co, jestem pozytywnie nastawiony. Tyle, że przekracza zaplanowany budżet.
          Prawie jak przy kupnie samochodu :).

          0
  14. Pingu pisze:

    Ile trzyma Wam bateria w tym PB Lux 4? Ktoś ma już jakieś doświadczenia? Kupiłem czytnik w niedzielę 30 grudnia. Dziś jest sobota czyli mija tydzień. Właśnie zobaczyłem że mam 13%. Przy czym od około dwóch dni czytam bez podświetlenia. Do komputera ani razu nie był podłączany. Książki pobrałem poprzez Wi-Fi. Była też kilka razy robiona synchronizacja z Legimi po Wi-Fi. Prawdę powiedziawszy myślałem że bateria będzie trzymała dłużej. Fakt że nie pamiętam ile było procent po wyjęciu z pudełka. Zobaczę po pierwszym pełnym ładowaniu, ale będę wdzięczny za informacje od Was.

    0
  15. Pingu pisze:

    Kolejny problem. Mam okres próbny w Legimi. Do końca tego okresu mam 10 dni. Tak mam wyświetlane w aplikacji na smartfonie. Gdy wchodzę w apke na PB, to widzę jeden dzień mniej czyli 9. Jeżeli chodzi o statystyki czytania to jest teraz kilka minut po północy niedziela. A ja w statystykach na PB w Legimi mam że czytałem tego dnia 42 minuty, tak naprawdę te 42 minuty to czytałem w sobotę. Więc dlaczego tak przesuwa? Może też przez to tak odejmuje ten jeden dzień z okresu próbnego. Ale to jest jakiś bug. Kolejny problem to synchronizacja postępu czytania książki, potrafi się to chrzanić. Czytałem na smartfonie potem na PB. Po wykonaniu synchronizacji cofnęło mi postęp do momentu skończenia na smartfonie. Napisałem o tym do Legimi, niestety nie otrzymałem odpowiedzi :(

    0
  16. kerszi pisze:

    Słabo z tym czytnikiem „PocketBook Touch Lux4”. Touch Lux 3 epub-y mi ładnie justował, od lewej do prawej. A 4ka raz ładnie formatuje, raz od prawej do lewej, raz do lewej. Mówię o tych samych epub-ach… Wielkość czcionki trzeba za każdym razem zmieniać, bo raz 9pkt jest małe, raz większe. Ładnie za to pdf wyświetla.

    0
  17. Kat pisze:

    Cześć
    Chciałabym zapytac czy synchronizacja czasu i daty działa poprawnie?
    Zakupilam taki czytnik, bardzo mi sie podoba, ale zegarek sie nie chce synchronozować, a jedna minuta trwa w nim ze 3 minuty. A za kazdym razem po jego wyłączeniu i włączeniu czas i data sie resetuja. Czy ktos jeszcze ma z tym problem?
    Pozdrowienia :)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie zauważam problemów, data i godzina są wciąż aktualne. Rozumiem, że masz połączenie z WIFI?

      0
      • Kat pisze:

        Tak.
        Jak mialam polaczone z WiFi to po wlaczeniu jest rok 2008 po jakims czasie sie synchronizuje i pokazuje dobra godzine po czym zamieta i kiedy normalnie mija 5 nmin to u niego jedna minuta .
        I po wylaczeniu i wlaczeniu znowu 2008 rok :/
        i tak wkolko
        A jak wylacze Wifi to sie freezuje godzina

        nie da sie tego tez ustawic recznie, bo przestawia sie tyklko na sekundke a potem wraca znowu do domysknej daty i godziny

        0
        • Robert Drózd pisze:

          To jest rzeczywiście coś dziwnego. Spróbuj zaktualizować oprogramowanie, jeśli jest to możliwe. A jeśli nie pomoże – kontakt z obsługą klienta.

          0
  18. Nea pisze:

    Mam ten czytnik od dziś. To prezent od męża, który po tylu latach mojego czytania na tablecie i telefonie, dłużej już nie zdzierżył i zarządził moją przesiadkę na coś przystosowanego do książek. Choć sam ma Kindla, dla mnie wybrał coś mniej topornego pod względem rozmiaru, jak i sztywności zmiany opcji. Moje pierwsze wrażenia – super. Leciutki, malutki, do tego piękna, kwiatowa okładka. Z miejsca zmieniłam przypisany program do czytania na CoolReader, którego od lat używam na tablecie i telefonie. Zainstalowałam ukochane czcionki, ustawiłam formatowanie dotyku na takie, którego używam od lat i jestem cała w skowronkach. Teraz tylko muszę jeszcze należycie podziękować mężowi za to, że zmusił mnie w końcu do używania czytadła.

    0
  19. Df pisze:

    Troszkę odkopie post
    Do Legimi jaki czytnik obecnie najbardziej byście polecili zaznaczając że musi mieć przyciski do zmiany stron bez tego u mnie osobiście z automatu odpada. Myślę obecnie nad 3 Pocketbook Aqua2, Pocketbook Touch Lux 4 i InkBoox Prime.
    Generalnie na czym mi mocno zależy to
    -wiadomo E-ink XD
    -podświetlenie w miarę sensowne
    -przyciski zmiany (moim wcześniejszym jest Cybook Odysey Frontlight HD i nie wyobrażam sobie mieć czytnik bez przycisków fizycznych)
    -w miarę dobry słownik ang-pl
    -sensowne działanie z legimi (dlatego kindle [i np. Cybooki] odpadają bo nie ma pełnego dostępu).
    -niewielkie wymiary najlepiej 6 cali (Cybook Odysey mi się fajnie mieści np do kieszeni płaszczy)
    Z tych 3 co wymieniłem kusi mnie najbardziej InkBoox bo ma po boku przyciski a nie na dole jak PB ale z chęcią wysłuchałbym opinię innychy osób.

    0
  20. zuza pisze:

    Czy książki w formacie pdf bez problemu poddają się zmianie czcionki, jej rozmiaru itd? Ponieważ w swoim poprzednim czytniku (co prawda innej firmy – Inkbook) miałam z tym problem i najlepiej śmigały mi tam tylko epuby.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zarówno PocketBook jak i InkBook mają tryb reflow (rozpływ) który przekształca PDF do postaci liniowej i pozwala zmieniać wielkość tekstu. Ale w zależności od pliku tekst się może mniej czy bardziej rozjeżdżać.

      0
  21. Bożena pisze:

    Od paru dni mam czytnik Pocktebook Touch Lux4 i pare razy już mi się zawiesił. Po parunastu minutach znowu powracał do żywych. Dzis klapa od ponad godziny nie moge nic zrobic. Nie reaguje na nic, ani przejść na nastepna stronę ani wygasić. Caly czas jest wyswietlona ostatnia strona którą czytałam .

    0
  22. Darek pisze:

    Cześć,
    mam pytanko, może niezbyt mądre, ale…
    Jestem zdecydowany na zakup pocketbooka touch lux 4, ale w empiku, gdzie chcę go kupić, mają ciekawy zestaw z etui. Sam czytnik jest w kolorze szmaragdowym (zielonym :)).
    Czy ta dolna obwódka, inna niż czarna, nie sprawia, ze wzrok „odrywa” się od czytania? Czy podczas czytania nie pojawiają się żadne odbicia światła zewnętrznego utrudniające czytanie?
    Pozdrawiam, Darek

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jak widać, testowałem właśnie taki – faktycznie obwódka odróżnia się kolorem, ale nie zauważyłem żeby mnie to rozpraszało. Może liczy się też to, że trzymałem palce na klawiszach pod ekranem więc sama obwódka nie była tak widoczna. Co do odbić – jest częściowo matowa. To już bardziej w słońcu przeszkadzają czytniki w wersji białej, gdzie matowa ramka się mocno świeci.

      0
      • Darek pisze:

        Zauważyłem, że testował Pan właśnie ten kolor i dlatego pozwoliłem Sobie napisać :)
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Tak więc decyzja zapadła. Mam nadzieję, że będę zadowolony.

        Pozdrawiam i dziękuję,
        Darek

        0
  23. Wichura-45 pisze:

    Dzień Dobry!
    Nie wiem, czy piszę pod właściwy adres.
    Od połowy lutego tego roku jestem właścicielem PocketBooka Touch Lux 4. Do tej pory udawało mi się go tak ogarniać, że czytanie nie sprawiało mi większych trudności. Zakupione książki w formacie „epub” ściągam na komputer i następnie kopiuję bezpośrednio do folderu „Legimi”. W trakcie przeglądania biblioteki na urządzeniu pojawiały mi się tytuły książek i informacją o  procentowym zaawansowaniu czytanej pozycji. O kilku dni w wykazie bibliotecznym pojawiły mi się „Podręczniki użytkownika w różnych językach”. Jest ich około 15, co bardzo utrudnia wyszukiwanie właściwej pozycji. Próbowałem usunąć te pliki z folderu „Legimi”, ale ich tam nie ma. Przeszukiwałem inne foldery, ale bez rezultatu. Podejrzewam, że znajdują się w jakimś folderze systemowym, ale nie mogę go znaleźć. Cz\y mógłbym uzyskać informację, jak się ich pozbyć z poziomu urządzenia lub po połączeniu z komputerem?
    Serdecznie pozdrawiam

    0
    • Robert Drózd pisze:

      W przypadku mojego czytnika wszystkie instrukcje są w głównym folderze czytnika i mają nazwy User_Manual_Touch_Lux_4_NL.pdf itd. Powinno się je dać bez problemu usunąć po podłączeniu czytnika do komputera. Możliwe, że się pojawiły przy aktualizacji oprogramowania.

      0
      • Wichura-45 pisze:

        Znalazłem pliki pomocy do Touch Lux 4 i je szczęśliwie usnąłem.
        Dziękuję bardzo za pomoc

        1
  24. Anakin pisze:

    Mam pytanie. Czy jeśli ten czytnik jest na android to da się w nim zainstalować ze sklepu google play apkę eReader Prestigio którą użytkuję na tablecie do czytania ebooków? W postach wyżej czytałem że ktoś instalował apki które mu odpowiadały zamiast cool reader.
    No i czy strony można dotykowo przewijać jak na tablecie?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Pocketbooki nie działają na Androidzie. Czytnik jest oczywiście dotykowy, więc strony można w ten sposób przewijać.

      0
  25. Anakin pisze:

    A jak wygląda stabilność na tę chwilę wersji Lux 4?
    Rozważałem kindle PW3 ale czytanie plikow epub ma dla mnie też znaczenie oraz slot na dodatkową pamięć..

    0
  26. asymon pisze:

    Nie wiem dlaczego upierasz się przy epub, sklepy zwykle mają oba formaty, konwersja jest prosta, a pliki mobi na tym samym czytniku w tym samym programie zwykle działają płynniej (mierzone metodą „na oko” w FBReaderze).

    Epub jest po prostu paczka plików HTML spakowanych zip-em i czytnik zauważalnie przywiesza się przy ładowaniu nowego rozdziału który siedzi w nowym pliku html. Podobnie może być z przypisami, jeśli są zebrane w osobnym pliku.

    Mobi/azw3 jest jakąś wersją bazy danych pdb, która działa szybciej, przeskok do dowolnego miejsca w książce teoretycznie zajmuje tyle samo czasu.
    https://wiki.mobileread.com/wiki/KF8

    0
  27. Anakin pisze:

    Za kundla bez reklam trzeba więcej zapłacić, dwa mam ok kilku GB ebooków ktore wrzucę na PB Lux4 plus dodatkowa pamięć. Na cloudowych rozwiązaniah w żadnym z czytników mi nie zależy. Pytanie dlaczego Ty wolisz PW 3?

    0
  28. Anakin pisze:

    Mam jeszcze kilka innych pytań, które nie były opisane a są istotne. Jeśli pozwolicie to one:
    1. Czy ebooki można pokatalogować w foldery, np. Historia, Góry, pofoldery do każdego itp?
    2. Czy wchodząc do folderu wówczas można sobie wybrać daną książkę do czytania?
    3. W jaki sposób widoczna jest kolekcja ebooków, jeśli jest ich wiele?
    4. Czy na stronie na której zakończyło się czytać on wraca po otwarciu do niej ponownie?
    5. Czytam różne opinie że nie działa płynnie, przechodzenie pomiędzy stronami.
    6. Czy przy słonecznej pogodzie da się go użytkować?

    Obecnie używam funkcjonalności e Reader Prestigio na 10 calowym tablecie i jestem bardzo z funkcjonalności zadowolony i nie wiem jak będzie przy przejsciu na 6 calowy czytnik. Co mi brakuje w nim to w słoneczny dzień tablet wymięka i bateria za szybko schodzi.
    Na PB Lux 4 tylko nastawiam się na funkcje czytnika z wgranymi ebookami z łatwym i szybkim dostępem do kolekcji. Pytanie czy to się sprawdzi? Pierwotnie rozważałem K PW3… dzieki za cierpliwość….

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Kolejno:
      1. E-booki można przeglądać wg folderów jakie utworzyłeś na czytniku korzystając z komputera. Można też tworzyć osobne kolekcje, tak jak na Kindle.
      2. Nie do końca rozumiem – wchodzisz do folderu i masz listę książek, wybierasz którą chcesz.
      3. Wiele kolekcji czy wiele e-booków w kolekcji? Lista książek w kolekcji/folderze może być widoczna, jako okładki albo tytuły. Chyba są trzy tryby, akurat nie mam PB pod ręką.
      4. To tak działa na każdym czytniku.
      5. Powyżej w sekcji „Czytanie EPUB” masz film – moim zdaniem wszystko jest OK. Te opinie na pewno dotyczyły Touch Lux 4?
      6. Czytniki z e-papierem najlepiej wyglądają przy mocnym słońcu, właśnie tym się różni ekran e-papierowy od LCD na tabletach.

      Co do Twojej ostatniej uwagi – funkcje kolekcji ma i PB i Kindle, z tym że na PB możesz przeglądać książki wg folderów, które sobie utworzyłeś, dla niektórych to istotna przewaga. Z drugiej strony w przypadku Kindle masz chmurę, tzn. jeśli wgrasz tam bezprzewodowo e-booka, to odczytasz go i na czytniku i na aplikacji tabletowej itd.

      0
  29. Anakin pisze:

    Dziękuję Robercie za wyczerpujące odpowiedzi, wszystko wg. moich oczekiwań😊. Wniosek jeden, jestem zdecydowany na PB między innymi, że ma możliwość katalogowania w folderach. Pozostaje go tylko zamówić i zacząć czytać☺. Dzięki za pomoc.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Zapisz się na newsletter (wysyłany średnio raz w miesiącu)

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.