Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Słownik języka polskiego dla PocketBooka – już do pobrania!

W ubiegłym tygodniu omawiałem nową wersję Słownika języka polskiego dla czytników Kindle, przygotowaną przez Sana Zamoyskiego. Teraz gotowa jest już wersja dla PocketBooka.

Mamy właściwie trzy nowe wersje:

  1. Omawiany tu słownik ściągniemy, podobnie jak te dla Kindle ze strony zabałaganionemiejsce.pl.
  2. Podobny słownik chwilę wcześniej stworzył Łukasz Madaliński i można go pobrać z jego strony.
  3. Na podstawie plików Sana kolega Tokariew stworzył słownik w formacie StarDict, który możemy wykorzystać jeśli mamy aplikację KOReader.

Przypomnę, że słownik wykorzystuje definicje z serwisu SJP.pl, Wikisłownika oraz Wikipedii, a opublikowany został na licencji Creative Commons. Możemy go więc swobodnie używać i kopiować.

Jak działa słownik języka polskiego na PocketBooka?

Ze słownika korzystamy czytając książki po polsku, w których znajdziemy słowa, których znaczenia możemy nie być pewni. Choćby taki „kibuc”.

No dobra, czym są kibuce raczej wiemy jeśli czytamy książkę o Izraelu. Ale czy na pewno wiemy, czym jest „rubaszka”?

Słownik zawiera bazę odmian, tak więc jak widać – nie powinien mieć problemów ze znalezieniem definicji dla słowa odmienianego.

Można czasami sprawdzać nazwy własne, co ma o tyle istotne znaczenie, że w przeciwieństwie do Kindle na czytnikach PocketBook nie mamy opcji szybkiego sprawdzenia znaczenia w Wikipedii.

Najpierw pustynia Negew.

A teraz partia Likud.

Książka na zrzutach ekranowych to Izrael oswojony.

A co, jeśli chcielibyśmy przeszukiwać sam słownik? Wchodzimy w Aplikacje – Słownik i tam pojawi się aktualnie wybrany słownik oraz możliwość jego przeszukiwania.

Działa to zatem nieco podobnie jak na Kindle, z tym że tutaj słownik nie jest odrębną książką, którą otwieramy, jest do tego aplikacja.

Jak zainstalować i włączyć słownik na PocketBooku?

Słownik to plik z rozszerzeniem .dic (np. „SJP-PocketBook-202302252133.dic”), który to plik musimy przegrać na czytnik do folderu „/system/dictionaries”.

Może to być folder ukryty, tak więc, jeśli go nie widzisz po podłączeniu PocketBooka do komputera, musisz włączyć w systemie wyświetlanie plików ukrytych.

W przeciwieństwie do wersji dla Kindle, tutaj słownika nie da się wgrać bezprzewodowo.

Po tym jak wgramy nowy słownik, będzie on od razu dostępny. Otwieramy okienko słownika i klikamy w ikonkę książki z literką A, o tą:

Pojawi się okienko z wyborem słownika.

Słownika języka polskiego nie znajdziemy jednak pod etykietą „Polish”, a pod „Inny”. Być może to kwestia metadanych.

Podsumowanie

Wszystko zaczęło się w komentarzach do poprzedniego wpisu o słownikach dla Kindle. Padło pytanie o taki słownik dla PocketBooka. Ja mogłem podać tylko link do słownika, stworzonego na podstawie SJP w 2016 przez kolegę Athame. Ale brakowało nowej wersji.

No, ale najpierw odezwał się Łukasz, potem kolega Tokariew, potem zareagował na to autor Zabałaganionego miejsca, no i po wymianie doświadczeń mamy nowy gotowy słownik dla PocketBooka. W międzyczasie powstał też projekt na GitHubie. Tam można zgłaszać uwagi i dyskutować ew. problemy ze słownikiem.

Bardzo mnie cieszy taka współpraca, szczególnie że jej efekty są dostępne dla wszystkich.

PS. Autorzy dwóch pierwszych słowników (San Zamoyski i Łukasz Madaliński) mają na swoich stronach linki do „postawienia kawy”, jeśli korzystacie z ich pracy, warto się odwdzięczyć za ich wysiłek. 

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki, Rynek czytników i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

8 odpowiedzi na „Słownik języka polskiego dla PocketBooka – już do pobrania!

  1. Mormont91 pisze:

    Jestem pod wrażeniem, przetestowałem pobieżnie najnowszą wersję z zabałaganionego miejsca. Póki co zauważyłem jeden błąd w „trunku” (od słowa „trunek” w sensie napój). Odnosi się do słowa „trunk” jako kanału komunikacyjnego od VLAN-ów.
    Poza tym było dobrze:⁠-⁠)

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Miałem podobnie, dla słowa „diaspory” dostałem definicję dla „diaspor” (jakiś minerał), a nie „diaspora”. No, ale słownik nie jest w stanie zgadnąć o którą formę podstawową dla napotkanego słowa chodzi… Być może mógłby pokazać dwie, ale chyba nie ma do tego mechanizmu. Dlatego trudno mi to uznać za błąd.

      1
      • Mormont91 pisze:

        Ale oczywiście, że takie nazwijmy to „wyjątki potwierdzające regułę” nie są błędem, gdy wynikają z próby obejścia pewnych ograniczeń/mechanizmów. Dlatego jestem pod wrażeniem pracy jaką wykonano i jak to sprawnie działa

        1
  2. tokariew pisze:

    Robercie, jednak bym nie przesadzał, że niezależnie przygotowany, bo jednak bazuje na pliku od Sana ;)
    Ja tylko sprawdziłem na co mi najwygodniej było przekonwertować, by potem pyglossary zrozumiało.

    1
  3. KubaWinter pisze:

    Czy ktoś z Szanownych może polecić dobry słownik języka niemieckiego na PocketBooka? Może być DE-DE, DE-EN, DE-PL. Ten oficjalny bardzo średnio sobie radzi.

    1
  4. Łukasz pisze:

    Miałem słownik z zabałaganionego miejsca wgrany na pocketbooku touch lux 4 i radził sobie ze znajdywaniem słów odmienionych, wgrałem ten sam słownik na pocketbook era i słownik przestał sobie radzić z odmienionymi słowami. Jest jakiś sposób na włączenie opcji szerszego wyszukiwania słów, nie tylko w mianowniku?

    4
  5. kasia pisze:

    rozwiazanie problemu niedostepnego folderu system w pocketbook – wpisz w explorerze manualnie lokację np. D:\system wtedy folder i podfoldery będą widoczne :)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.