Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

ReMarkable 2 – wrażenia użytkownika po pół roku

Od dawna dostaję prośby o test „papierowego tabletu” reMarkable, urządzenia, które ma już drugą odsłonę i cieszy się pewną popularnością w kręgach biznesowych.

ReMarkable 2 ma ekran o wielkości 10,3″ (podobny jak testowany przeze mnie InkPad X, choć bez oświetlenia), obsługuje się go rysikiem, ma też możliwość rozpoznawania ręcznego pisma, również w języku polskim.

Nie kupiłem go dotąd i nie miałem zamiaru, bowiem reMarkable to nie jest czytnik, to jest notatnik z e-papierem, o czym zresztą wspominałem zapowiadając jego pierwszą wersję.

Taka funkcja urządzenia rodzi też pewne wyzwania przy testowaniu. Na czytniku wystarczy czasami poczytać pół godziny i przeklikać się przez kilka opcji, aby wiedzieć, czy nam będzie odpowiadał. Z notatnikiem jest już bardziej skomplikowana sprawa. Trzeba go poużywać w prawdziwych okolicznościach, aby ocenić czy sprawdzi się lepiej niż zwykły papier.

Na szczęście znam Bernarda Frugę, który od pół roku ma Remarkable 2 i ostatnio nakręcił szczegółowy film dotyczący swoich wrażeń.

Zapraszam do oglądania, a tymczasem moje streszczenie.

Rzeczy pozytywne:

  1. Naturalne poczucie pisania (niemal jak na kartce papieru)
  2. Rozpoznawanie pisma (również po polsku)
  3. Rysik
  4. Magnes trzymający rysik
  5. Bateria (trzyma tydzień)
  6. Synchronizacja tego co piszemy z chmurą reMarkable
  7. Dużo miejsca w chmurze: kilka GB – co wystarcza na notatki
  8. Ładne wykonanie (świetnie prezentuje się na spotkaniach)
  9. Funkcja LiveView – możliwość udostępnienia ekranu z reMarkable na laptopie
  10. Wtyczka do Chrome – możliwość przeniesienia strony na reMarkable w postaci PDF.

Rzeczy negatywne:

  1. Brak wyszukiwania słów w tekście. Czyli zrobimy notatki i nie jesteśmy w stanie znaleźć tego co zapisaliśmy.
  2. Utrudnione poprawianie zrobionych notatek (tekst się rozsypuje)
  3. Brak możliwości edycji wysyłanych maili z notatkami
  4. LiveView wciąż w wersji beta, mało przewidywalne
  5. Brak elastycznych ustawień w wygaszaczu ekranu
  6. Brak obsługi cyrylicy i języka rosyjskiego/ukraińskiego
  7. Rysik bardzo delikatny, po upadku może być nie do naprawienia. Również delikatna aluminiowa obudowa.
  8. Oprogramowanie nie różni się od tego, które było w reMarkable 1 i ma swoje wady.
  9. Zbyt wolna obsługa reklamacji (firma znajduje się w Norwegii, trzeba to z nimi załatwiać dość długo)
  10. Brak możliwości obejrzenia urządzenia w Polsce.

Zwracam uwagę, że są to często sprawy, o których nie myślimy przy czytnikach. Np. ten wygaszacz ekranu – nigdy nie myślałem o tym, że wadą moich czytników jest to że nie można ustawić elastycznego czasu wygaszania ekranu. Ale w urządzeniu, które służyć może do prezentacji, to jest już bardzo istotne.

Warto też zwrócić uwagę, że dla autora nie jest wadą brak oświetlenia – co przy każdym czytniku byłoby już dziś problematyczne. Ale z notatnika e-papierowego korzysta się tak jak z papierowego – w dobrym świetle.

Dokładniejsze omówienie czytnika znajdziemy w dłuższym filmie z ubiegłego roku.

Jeszcze parę zdjęć.

Dodajmy też, że reMarkable 2 obsługuje formaty PDF i EPUB, tak więc dałoby się go używać jako czytnika, ale nie mamy choćby tak oczywistej rzeczy jak przekręcanie ekranu przy lekturze PDF. To jest przede wszystkim e-papierowy notatnik, na co zwracali uwagę np. recenzenci z Wired: „This E Ink tablet excels at taking your handwritten notes, but it doesn’t do much else well” – czyli świetnie się sprawdza przy notatkach, ale niekoniecznie przy czymś innym.

Jeśli takie zastosowanie nas interesuje i chcemy za reMarkable zapłacić ok. 350-500 EUR (w zależności od konfiguracji) – może być to bardzo wartościowy zakup.

PS. Niedawno Bernard zabrał się za oglądanie „czytnikowego” konkurenta dla reMarkable czyli Onyx Boox Air, który wydaje się nieco bardziej uniwersalny. Niedługo na Świecie Czytników ukaże się jego gościnny artykuł.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

17 odpowiedzi na „ReMarkable 2 – wrażenia użytkownika po pół roku

  1. Rafał pisze:

    Przejrzałem kilka recenzji tego sprzętu. W większości recenzenci są zgodni – że to niesamowity hardware, którego software zostało lata świetlne z tyłu i ogranicza bardzo sam sprzęt. Gdyby rozwinąć oprogramowanie na którym działa, byłby to prawdziwy killer.

    5
    • Bernard Fruga pisze:

      No właśnie! Ja od paru lat śledzę poczynania ekipy reMarkable i jakoś nie mogę zrozumieć skąd u nich tak beztroski stosunek do inwestowania w software development. Ich sprzęt to swoiste dzieło sztuki. Po wyjęciu z pudełka masz kompletne, eleganckie urządzenie. Ekran super przygotowany, rysik porządny a etui z dobrej jakości skóry. To są atuty jakie zostawiają Boox daleko w tyle. Lecz jak spojrzeć na software to jedyne co dobrego można powiedzieć to jest stabilny jak Linux na którym stoi.

      0
      • Marian Koniuszko pisze:

        A jak wygląda kwestia eksportowania do OneNote, albo Evernote?
        To dla mnie kluczowa kwestia by odręczne notatki zamienić na pismo 'czytelne’, a potem wyeksportować np do OneNote.

        0
  2. bq pisze:

    Nie ma sposobu, zeby jakiekolwiek urzadzenie rozpoznalo moje pismo reczne. Wlasciwie to juz przestalem pisac, bo sam nie potrafie rozczytac. Poza numerami to po prostu jakas linia ciagla z drgnieciami w gore czy dol.

    7
    • R pisze:

      Myślę że nie było by trudne stworzenie algorytmu ML bazując na już istniejącym który radził by sobie w 99%.

      0
    • Marian Koniuszko pisze:

      spróbuj oprogramowania Nebo – też mi się wydawało, że moje pismo jest nierozpoznawalne, dopóki nie zainstalowałem Nebo na swoim Lenovo Yoga z rysikiem. Co tam się wyprawia to istne voodoo, a jestem dość obeznany z nowinkami technologicznymi i techniką OCR. Ach, i język polski jest obsługiwany.
      Nie, nie mam nic wspólnego z firmą, jestem tylko zachwyconym użytkownikiem :)

      1
  3. Silver pisze:

    Z zalet dodałbym jeszcze pracę na warstwach i możliwość bazgrania na PDFach, z wad brak podświetlenia (nie zawsze notuje się w dobrym świetle), brak obsługi TIFów i cenę.

    4
  4. Pawel pisze:

    Z konkurentów jest jeszcze nowy Kobo Elipsa, ma oświetlenie ekranu.

    0
    • Sylwia pisze:

      Z tym, że Kobo nie ma wsparcia WACOM, ma tylko własny rysik, który jest na baterie. Może to być plusem, bo najprawdopodobniej wagowo bardziej odpowiada długopisowi, ale jak chyba jednak wolę lekkie i niewymagające ładowania rysiki WACOMowe.

      1
  5. DarkRoz pisze:

    „Krzyżówką” czytnika z notatnikiem jest też Boox Note Air (cała rodzina Note). Ktoś opisywał starszy czytnik tego producenta nawet jako „maszynę do pisania” z e-papierem.
    Do czytania nadal wykorzystuje Kindla bo jest po prostu lżejszy ale 10 cali robi różnicę gdy pracuje się nad treścią dokumentu pdf/docx lub dodaje komentarze do książki (np. w trakcie uczenia)

    1
    • Bernard Fruga pisze:

      Dokładnie, tak! Boox Note Air jest bardzo ciekawą alternatywą dla reMarkable 2. Przez tydzień testowałem Air i wrzuciłem na kanał YT sporo ciekawostek. Zresztą wróbelki ćwierkają, że na Świat Czytników też trafi trochę wniosków na temat Boox Air.

      3
  6. supa pisze:

    Ja właśnie po długich rozważaniach i przejrzeniu dziesiątków filmików na YT zamówiłem Supernote A5 X. Początkowo rozważałem R2, ale właśnie jak wspomniał Robert część software’owa wydaje się być w praktyce nierozwijana.

    Ogólnie jeżeli ktoś szuka notatnika 10 calowego, to z tego co zauważyłem często przedstawiani są następujący konkurencji:
    – Remarkable 2 – świetny sprzęt, najlepsze rozwiązanie do sketchów/rysowania itp., software został daleko z tyłu, w szczególności 'część czytnikowa’, ale soft do obsługi notatek jest też bardzo podstawowy,
    – Supernote A5X – bardzo dobry software, w szczególności do notatek (organizacja itp.), bardzo dobry rysik, niezły soft do czytania (ale też brak podświetlenia), responsywny producent i szybki rozwój platformy software’owej,
    – Boox Note Air (lub 3) – taki sobie rysik, ale najbardziej rozbudowana i elastyczna platforma software’owa (Android – można cokolwiek zainstalować w teorii), podświetlenie.

    Jeżeli kogoś interesuje to mogę zamieścić link do kanału na YT, gdzie są bardzo fajne, wyczerpujące i chyba obiektywne recenzje tego typu sprzętu (Remarkable, Supernote, różne Booxy, widziałem ostatnio Kobo Elipsa).

    3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.