Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocja jesienna: Kindle Paperwhite IV o 30 EUR taniej, Kindle 10 o 20 EUR taniej!

PocketBook InkPad 3 Pro – nowa wersja największego czytnika PB

PocketBook ogłosił dzisiaj premierę czytnika InkPad 3 Pro, który dostał parę nowych funkcji.

Zwróćmy uwagę na nazwę – to nie jest InkPad 4 – a jedynie wersja „pro” znanego od 1,5 roku modelu InkPad 3.

To jest zatem jedynie lifting „trójki”, ale dość znaczący.

Aktualizacja z 30 lipca: czytnik jest już w sprzedaży.

Aktualizacja z 9 sierpnia: niestety jak wynika z informacji, którą otrzymałem teraz z PocketBooka, nowy InkPad nie obsługuje na razie Legimi. Firma obiecuje aktualizację, ale nie mam informacji o terminie – prawdopodobnie dość szybko.

Co nowego w InkPad 3 Pro?

Według informacji prasowej, w samym czytniku dochodzą trzy nowe rzeczy:

  • Wodoodporność w klasie IPX8 – według deklaracji producenta, czytnik będzie odporny na zanurzenie w wodzie do głębokości 2 metry, na 60 minut.
  • Wbudowana pamięć na pliki 16 GB zamiast 8 GB. Jednak coś za coś – czytnik nie będzie miał już gniazda na kartę micro SD. Łatwiej w ten sposób uzyskać wodoodporność.
  • Łącze Bluetooth – będzie można słuchać muzyki i audiobooków na dwa sposoby: przez adapter słuchawkowy (był też w InkPad 3), a także przez BT – do tej pory tę funkcję miał wyłącznie Touch HD 3.

Będzie też rzecz nietypowa, mianowicie dodatkowe etui razem z czytnikiem.

Będzie to wsuwane etui w formie kieszeni. Ciekawą funkcją jest automatyczne wybudzanie po wyjęciu i usypianie po schowaniu do etui. Do tej pory takie rzeczy widziałem przy „zamykanych” okładkach.

Dołączanie etui do czytnika to jest bardzo dobry pomysł, bo przecież mamy do czynienia z produktem „premium”, którego nie ma sensu narażać na ew. uszkodzenia.

Pytanie tylko, czy czytelnicy nie będą woleli tradycyjnego etui „wciskanego” i otwieranego jako okładka. Jeśli tak – będzie pasować dotychczasowe etui z InkPada 3 – czytnik ma takie same wymiary. Może więc warto, aby klienci mogli sobie sami wybrać, z jaką okładką chcą czytnik?

Co w InkPad 3 Pro pozostało bez zmian

Bez zmian są pozostałe parametry urządzenia:

  • Ekran eInk Carta o wielkości 7,8″, rozdzielczości 1404 x 1872 pikseli i gęstości 300 ppi.
  • Oświetlenie z regulacją barwy światła, promowana przez PocketBooka technologia SMARTLight zapewnia regulację natężenia i barwy w zależności od pory dnia.
  • Dwurdzeniowy procesor i 1 GB pamięci RAM.
  • Akumulator o pojemności 1900 mAh (chyba bez zmian) – na działanie w InkPad 3 nie narzekałem
  • Rozmiary: 195 x 136,5 x 8 mm oraz waga 225 g

Notka prasowa wspomina o obsłudze Legimi – to sprawa oczywista. Podobno Legimi będzie działać od początku – nie będziemy więc na jego wdrożenie czekali.

Na Świecie Czytników przeprowadziłem szczegółowy test PocketBook InkPad 3:

To wciąż chyba najlepszy ośmiocalowy czytnik na polskim rynku.

Większość uwag z testu powinna pasować również do wersji Pro, dlatego chyba nie będę osobno tej wersji testował.

Podsumowanie

Parę miesięcy temu przygotowałem porównanie czytników PocketBook, a także poradnik zakupowy.

Zwracałem wtedy uwagę, że choć InkPad 3 jest najwyższym modelem, to mniejszy – testowany w tym roku PocketBook Touch HD 3 ma najwięcej funkcji, między innymi Bluetooth i wodoodporność. Teraz można powiedzieć, że InkPad 3 Pro dogania HD 3.

[Aktualizacja z 30 lipca] Czytnik jest już dostępny na czytio.pl, czyli u oficjalnego dystrybutora. Cena to 1149 zł. 

Przypominam, że to nie jest nowa generacja i podoba mi się uczciwość producenta pod tym względem. Będziemy mieli do wyboru nową wersję, albo starszą. Wciąż bardzo dobry InkPad 3 – kosztuje on obecnie 879 zł, czyli zauważalnie taniej, w zestawie z etui 940 zł. Pozostanie nam decyzja, czy warto dopłacić za nowe funkcje i etui, czy jednak nabyć starszą wersję.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

42 odpowiedzi na „PocketBook InkPad 3 Pro – nowa wersja największego czytnika PB

  1. Tomasz pisze:

    „Będzie też rzecz nietypowa, mianowicie dodatkowe etui razem z czytnikiem. Będzie to wsuwane etui w formie kieszeni. Ciekawą funkcją jest automatyczne wybudzanie po wyjęciu i usypianie po schowaniu do etui. Do tej pory takie rzeczy widziałem przy „zamykanych” okładkach.”
    Takie etui z funkcją usypiania / budzenia miały już dawno temu telefony Blackberry ;-)
    Tak więc technologicznie, to żadna nowość…

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Nie, no technologicznie to ani nowość, ani jakieś wyzwanie. :) Chodziło mi bardziej o to, że takiej okładki dla czytnika nie widziałem – bo wszystkie wybudzane, włączając to okładki do Kindle czy PocketBooka były na zamknięcie.

      1
      • Włodek pisze:

        Od 2011 roku używam Pocketbooka 902 Pro 9,7 cala. Wiem, wiem – to zabytek – ale wiernie mi służy i jakoś nie pasują mi te obecne o mniejszych przekątnych. Od samego początku posiadał dobrej jakości tzw. wsuwkę, którą uważam za wygodniejszą od okładki.

        0
    • Robert Drózd pisze:

      No, tam to się trochę inaczej odbywa i mimo tego, że e-booki dla bibliotek są znacznie droższe, nie bardzo się to wydawcom opłaca. W polskim modelu Legimi jest to raczej opłacalne dla wydawców, choć mniej dla bibliotek, bo za miesięczne kody dla czytelników kupiliby na stałe cały regał nowych papierowych książek.

      2
      • szmaly pisze:

        Ja się cały czas łudzę, że biblioteki negocjowały jakoś ceny, które były w cenniku…
        Cały czas mnie zastanawia dlaczego dla bibliotek ceby są wyższe niż dla klientów indywidualnych.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Tego niestety nie wiem. Ale przedstawiciele bibliotek których słyszałem na jakiejś konferencji narzekali, że drogo.

          0
          • krzyszp pisze:

            Hmmm, a gdyby jakaś ekipa deweloperów napisała np. na Androida aplikację „klienta biblioteki”, działającą podobnie jak Legimi, ale jako aplikację kliencką dla bibliotek, które by kupowały „normalne” epub’y?

            Czy nasze prawo nie było by przeciwko temu?
            Nie pytam o licencję, gdyż w tym przypadku ustawy stoją wyżej od licencji.

            1
            • Robert Drózd pisze:

              Napisać się da, tyle że biblioteki łąmałyby licencję, bo epuby księgarnie sprzedają do prywatnego użytku (ew. dozwolonego użytku – można pożyczyć znajomemu), ale bez licencji na wypożyczanie.

              0
            • Jola pisze:

              Jest taka biblioteka/sieć bibliotek, gdzie ebooki w popularnych formatach można po prostu sobie ściągnąć z ich serwera. Nie demaskuję gdzie, bo mi się to podoba. Oczywiście podpisuje się deklarację, że skasuje się książkę po przeczytaniu, ale nie ma fizycznych środków przymusu typu DRM:-)
              Każdy ebook da się wypożyczyć maksymalnie 12 razy w ciągu roku – bo jego wypożyczenie blokuje taką możliwość innym na sztywne 30 dni. I nie można ich zbyt dużo wypożyczyć, bo sobie też się zmniejsza limit wypożyczanych książek na 30 dni.

              1
              • Robert Drózd pisze:

                Ale to biblioteki publiczne? W Polsce?

                1
              • Jola pisze:

                Jak najbardziej. Stolica. Usługa uruchomiona chyba w tym roku, działa. I oby działała dalej…
                I w świetle prawa UE jest to legalne, chyba:-)

                0
              • Wiktor pisze:

                Też z chęcią dowiedziałbym się o co chodzi, bo nie udało mi się znaleźć nic w internecie na ten temat, a sądzę że byłoby głośno gdyby coś takiego istniało i działało w sposób legalny.

                0
  2. Przemek pisze:

    Czytnik już jest dostępny.
    Wchodzimy w Inkpad 3 i wybieramy wariant pro :) Dostawa 7 dni.

    0
  3. Adam pisze:

    Ciekawe, czy usunęli też wszystkie błędy softu, jakie (pomimo kilku aktualizacji) wciąż pokutują Inkpad3. Korzystam z niego codziennie od ponad dwóch lat, ekran pięknie wyświetla i już nie bardzo wyobrażam sobie czytanie (szczególnie fotki) na 6-cio calowcu. Ale oprogramowanie od chwili debiutu to dramat, co prawda poprawiany, ale bardzo powoli.
    Nie rozpisując się – zmiana stron poprzez dotyk to wciąż loteria czy pójdzie gładko, czy chwilowo się „podwiesi”, synchronizacja czasu po włączeniu czytnika to wciąż wyzwanie dla programistów PB :)
    I to trochę, mówić kolokwialnie „wkurza” przy urządzeniu w zamyśle standardu premium.
    Ciekawe czy inni użytkownicy mają też podobne doświadczenia?

    1
    • Lesiak pisze:

      Potwierdzam niestety zwiechy przy przełączaniu stron.
      Na zegar nie patrzę, zawsze mam na ręku wskazówkowca.

      2
    • totasenior pisze:

      Z Węgier:
      Co do sterowania dotykiem: Ostatni soft już umożliwia kalibrację ekranu. Działa całkiem dobrze.
      Ja osobiście godzinę temu zamówiełem IP3 Pro u Pocketbook-ereaders.de oferują darmową dostawę do Węgier w dwa dni.
      totasenior (Tóta Tamás)

      2
    • KecajN pisze:

      Stabilność w najnowszym firmware wyraźnie się poprawiła, przynajmniej w zakresie, w jakim ja go używam. Dla mnie największą bolączką jest fatalna obsługa grafiki w ePUB, przez co muszę wspomagać się KOreader’em, który też idealny nie jest. Pani z supportu obiecała, że „po wakacjach” to poprawią i dodadzą obsługę ePUB3. Pożyjemy, zobaczymy…

      0
  4. Sceptyk pisze:

    No i mam zagwozdkę, Oasis 3 czy Inkpad 3 Pro😉

    4
    • piotr pisze:

      Każdy sobie wybiera co lubi według własnych kryteriów. Ale, jeśli amazon nie oferuje w pełni funkcjonalnego środowiska tak jak na zachodzie, magazynu pełnego publikacji w języku polskim do kupienia albo wypożyczenia, urządzenia z obsługą/menu również w języku polskim; to za kindlem przemawia tylko argument – bo ładny.

      1
      • Cyfranek pisze:

        Można się obrażać na Amazon, ale wybacz, nie kupuje się Kindelków wyłącznie ze względu na ładny wygląd. Na przykład Kindle 7 miał urok płyty chodnikowej. Podpowiedź: ludzie naprawdę czytają na nich książki i są z nich zadowoleni.

        7
        • piotr pisze:

          Wykazuję jedynie brak środowiska amazona dla kindla w polsce, jak i polonizacji czytników.
          Nie analizuję tego czy ludzie są zadowoleni ani też z czego.

          2
      • Walter19 pisze:

        Tylko „bo ładny”? no raczej nie…. działa dużo szybciej i sprawniej niż pocketbooki których używałem (Touch Lux 3 / Touch HD / Touch HD3 – choć ten ostatni działa już całkiem ok). Działanie słownika w Kindlu to bajka w porównaniu z pocektbookiem. Czcionki w pocketbooku, jak dla mnie, są marne (wiem mogę wgrać bookerly z kindla). Pocketbook mi się niejednokrotnie wieszał, kindle nie. Pocketbook ma aplikacje Legimi, ale bodajże w HD 1 kończyło się na kilkukrotnym przywracaniu ustawień fabrycznych, bo nie ściągały się nowo wybrane książki. Kindle startuje w 2-3 sekundy, pocketbook kilkanaście (te starsze dużo dłużej – wiem, da się przeżyć, ale jak w jakiś okolicznościach „podczytuje”, w sensie często przerywam na chwilę czytanie w czasie którym dochodzi do wyłączenia, to start kilkunastu sekund za każdym razem robi się uciążliwy). Dla jasności, nie mówię że kindle nie ma wad, ale stwierdzenie że za kindlem przemawia tylko jeden argument „bo ładny” to spore naciąganie…

        14
      • Jordus100 pisze:

        A co jak wolę czytać po angielsku?

        0
        • Tom pisze:

          A co to ma do rzeczy? Dyskutujemy o wrażeniach, dopracowaniu oprogramowaniu, w tym wielojęzycznej obsługi i pracy na urządzeniu. Nic nie przeszkadza, żeby czytnik z menu w języku polskim, możliwością robienia notatek po polsku i polską klawiaturą wyświetlał prawidłowo teksty w języku angielskim, które czytasz.

          1
          • Jordus100 pisze:

            Chodzi o to, że wtedy obsługa polskiego znaczy dla mnie tyle co obsługa arabskiego czy chińskiego i jest żadnym argumentem w wyborze czytnika. Ale przytoczyłem hipotetyczną sytuację, bo czasami coś po polsku poczytam, zwłaszcza lektury do szkoły.

            0
  5. maciek pisze:

    Na pewno zaletą jest TTS którego nie wiedzieć czemu nie ma w kindle

    0
    • tom pisze:

      He, ja między innymi ze względu na TTS kupiłem Touch HD 3, ale bardzo rzadko go używam. Słownik, rzeczywiście nie jest rewelacyjny, ale jest i działa. Natomiast nie pogardziłbym synchronizacją czytania na innych urządzeniach, np. smartfonie, czy może także PC (ja korzystam z Dropboksa). No i przydałby się eksport zakreśleń (popodkreślałem fajne cytaty).
      W praktyce temperatury barwy po ustawieniu nie ruszam, bo nie mam potrzeby (mając przy tym świadomość, że użytkownicy Kindle też są przy jednej ale chłodnej :-P).
      Niemniej, PB Touch HD 3 to wypas (swoją drogą abstrahując od marki czytnika zastanawiam się dlaczego go tak późno kupiłem :-P, tak dobrze się na e-inku czyta; chociaż z drugiej strony wcześniej nie było Touch HD3).
      Ktoś tu pisze o dużym czytniku, zastanawiałem się nad InkPadem 3, wybrałem mniejszy i nie zamieniłbym się, bo do czytania epubów nie jest kwestią, a mieści się w kieszeni, co mi bardzo pasuje, bo mogę czytać gdziekolwiek (oczywiście gdy ktoś będzie czytał pdf-y większy ekran więcej pokaże; zastrzegam przy tym, że w Touch HD3 rozdzielczość jest na tyle duża, że tylko dobrych oczu potrzeba). Dodam jeszcze, że obawiałem się, iż szara wersja będzie jasna i brzydko błyszcząca, ale jest bardzo dobra, elegancka i nie rozprasza (osobiście nie lubię tych nowoczesnych odcieni, m. in. niektóre nowe samochody na ulicy mają takie brzydkie nijakie kolory, np. BMW policyjne – jak widzę brzydkie BMW to zaczynam się przyglądać, czy to nie policja). Wadą jest wolne przerzucanie stron w dużych dokumentach, np. doc-ach (uwaga Kindle sam z siebie nie ma doc-ów :-P), szczególnie jak chcesz się po nich poruszać, przypuszczam, że w tej kwestii nie jest w Kindlu jakoś dużo lepiej.
      Wyszło jak reklama, ale już dawno miałem ochotę podsumować moje półroczne wrażenia. Może Panie Robercie warto byłoby też mój komentarz umieścić gdzieś pod prezentacją HD3?

      0
    • asymon pisze:

      Chyba we wszystkich nowych Kindle działa opcja voice view. O ile mogę sprawdzić, to tylko dla książek anglojęzycznych, ale nie muszą być to książki kupowane w Amazonie.

      Jakościowo jest znacznie lepiej niż tts z pocketbooka, ale porównanie mam tylko że starym Touch Lux 1. Jeśli dobrze kojarzę, to w Amazonie jest ivona, ale nie wiem czy i jak pobrać inne głosy czy języki.

      0
      • Tom pisze:

        Ja tam lubię głosy Ivona. Google’owy TTS nie czyta jakoś super lepiej niż głosy BrightVoice Ivony. Jedynie szkoda, że Maja jest zsyntetyzowana w starszej technologii a Agnieszka na jak dla mnie taki zbyt szeleszczący głos.

        0
  6. Michał pisze:

    Dobrze to opisałeś, teraz jest to dla mnie jasne. Czasami trudno się połapać w tych wszystkich modelach i wersjach. Chyba się zdecyduje na PocketBook InkPad 3, ale w normalnej wersji, nie PRO.

    0
  7. Dominik Knap pisze:

    Witam, jak w końcu wygląda sprawa Legimi na Inkpad 3 Pro? Na czytio piszą, że współpracuje, a na oficjalnej stronie Pocketbooka nie ma o tym żadnej wzmianki (przy normalnej wersji Inkpad 3 jest adnotacja o współpracy z Legimi)

    0
    • Cyfranek pisze:

      Pro nie współpracuje z Legimi póki co.

      0
    • Piotr pisze:

      Witam, Ja niestety się nabrałem na informację od czytio i po uruchomieniu czytnika okazało się, że Legimi brak. Kontaktowałem się z supportem Pocketbooka i według informacji jakie wczoraj uzyskałem:
      „Aplikacja Legimi będzie dostępna dla urządzenia InkPad 3 Pro wraz z najbliższą aktualizacją oprogramowania, która jest zaplanowana na koniec bieżącego roku.”
      więc trzeba trochę poczekać.

      0
  8. ZaRys pisze:

    InkPad 3 to czytnik bardzo awaryjny, mój po niecałym roku bez żadnego powodu – padł ekran. Oczywiście reklamacja nieuznana mimo interwencji rzecznika praw konsumenta. Urządzenie za prawie 1100 zł. /tyle kosztowało rok temu/ na złom. Znam kilkanaście podobnych przypadków, gwarancja tego producenta jest żadna.
    Jeżeli w nowej wersji Pro nie popracowali nad usztywnieniem i wzmocnieniem obudowy to odradzam zakup, bo nie jest to zakup na lata i trzeba mieć tego świadomość.

    0
    • Bociek pisze:

      Jeżeli padł po niecałym roku, to możesz dochodzić swoich praw na podstawie ustawy o prawach konsumenta. Przez rok od zakupu jest domniemanie, że wada towaru istniała już w chwili zakupu i to na sprzedawcy spoczywa ciężar dowodu, że tak nie było. Przy tej wartości towaru opłata od pozwu wynosi 100zł. Jak sam nie umiesz, to przejdź się raz jeszcze do miejskiego rzecznika praw konsumenta i tam Ci napiszą pozew. Wyślesz poleconym, poczekasz parę miesięcy w zależności od sądu i odzyskasz pieniądze wraz z poniesioną opłatą od pozwu.

      1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.