Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Ostatnia „europejska” przeszkoda za nami: będzie niższy VAT na e-booki!

Wreszcie coś się ruszyło w sprawie stawki VAT na e-booki. 

Jak donosi Reuters, ministrowie finansów państw UE zebrani w Luksemburgu zgodzili się dziś na obniżenie stawek VAT na publikacje elektroniczne. Państwa unijne będą mogły zastosować do nich stawki zredukowane (czyli np. 5% w Polsce) lub wręcz zerowe – takie jakie stosowane są w przypadku książek papierowych.

Unijny komisarz ds. ekonomicznych i finansowych Pierre Moscovici, tak zareagował na Twitterze:

W skrócie – e-book to książka, e-dziennik to dziennik.

Ta decyzja bardzo cieszy, bo od niemal roku nic się w tej sprawie nie działo. W roku 2017 niższy VAT przeszedł w Parlamencie Europejskim, jednak sprawa utkwiła w radzie UE, m.in. z powodu sprzeciwu Czechów.

Jednomyślna zgoda wszystkich ministrów usuwa zatem ostatnią „unijną” barierę. Teraz czekamy na polskiego ustawodawcę.

Projekt ustawy obniżającej VAT był już w Sejmie i przy pierwszym czytaniu został poparty przez wszystkie siły polityczne. Debata – co może dziwić znających politykę z telewizyjnych przepychanek – była całkiem merytoryczna.

Również Ministerstwo Finansów popierało w 2017 tę zmianę. Niestety – czekaliśmy na zgodę Unii. Teraz może wszystko ruszyć i kto wie – może niższy VAT zobaczymy już w przyszłym roku.

Aktualizacja: jest już komentarz Ministerstwa Finansów:

I wypowiedź minister Teresy Czerwińskiej:

To pozytywnie wpłynie na rozwój rynku książki, publikacji, w tym badawczo-naukowych, zwiększy legalny zasób książek cyfrowych i będzie zapobiegało rozwojowi piractwa internetowego. Ministerstwo Finansów chce jak najszybciej przedstawić propozycję zmian, która będzie zakładać obniżenie stawek VAT na publikacje elektroniczne. Liczę, że to bardzo potrzebne i korzystne rozwiązanie wejdzie w życie jak najszybciej, już na początku 2019 roku.

Zatem czekamy.

Źródło zdjęcia: freeimages.com, autor: Daren Shaw

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

30 odpowiedzi na „Ostatnia „europejska” przeszkoda za nami: będzie niższy VAT na e-booki!

  1. Marquzi pisze:

    Znając polskie realia wątpię, żeby obniżanie stawki VAT na e-booki znacząco wpłynęło na ich cenę. Znajdzie się inna przyczyna dlaczego muszą być takie drogie. Niestety nie ma u nas rynku konsumentów tylko jest pośredników i nie tyczy się to tylko książek.

    7
    • Robert Drózd pisze:

      Sądzę, że „okładkowe” ceny e-booków zostaną obniżone. Ale kto z czytelników tego bloga kupuje e-booki w cenach okładkowych?

      15
      • Bla pisze:

        To prawda. Efekt może być taki, że ceny półkowe spadną, ale zmniejszą się też procentowe promocje. I tak będzie to korzystne, bo czasem akurat nie możemy lub nie chcemy czekać aż pojawi się promocja na konkretną pozycję.

        4
        • zabimaru pisze:

          Procentowe promocje już się zmniejszyły w porównaniu do sytuacji sprzed paru lat. Teraz non stop tylko 30-50%, rzadko kiedy cos więcej, a jak więćej, to przeważnie na chłam. :)

          9
    • zipper pisze:

      Jak dla mnie e-booki nie są dzisiaj w jakiś sposób drogie. Ale jeżeli niższy VAT będzie oznaczał większe przychody wydawcy, to też dobrze. Będzie się bardziej opłacać wydawać ebooki, czyli będzie więcej tytułów na rynku.

      8
      • lenka pisze:

        Niższy VAT, przy takiej samej cenie książki, nie przełoży się bezpośrednio na zwiększenie zysków u wydawców, to tak nie działa.

        2
        • Doman pisze:

          Widzisz, teoretycznie, według założeń VAT płaci konsument, sprzedawca tylko „odprowadza”, ale w praktyce może to wyjść inaczej. Bo nawet teraz w wielu dyskusjach na temat cen książek padają argumenty: powinny być tańsze, bo nie ma druku, magazynowania, itd. Tylko, że my jesteśmy tylko jednym z elementów układanki. Autor też chce od ebooka większy procent (daj wydawco więcej, bo przecież nie płacisz za druk, magaynowanie itp.) i z tego co widziałem w wywiadach to już pewna norma branżowa. I przypuszczam (bo tu nie mam danych nawet anegdotycznych), że tak samo może mówić księgarnia cyfrowa, firma od watermarka itd. I w efekcie ta oszczędność rozchodzi się na tyle rąk, że na koniec dla czytelnika nie zostaje wiele.
          Podobnie może być z VAT-em i chętnych na te kilkanaście procent różnicy też będzie wielu, a ceny zmienią się nieznacznie.

          0
  2. Cyber Killer pisze:

    Oby się udało, oby się udało, oby się udało… Co prawda pewnie żadnych obniżek cen sklepowych nie zobaczymy, ale pewnie przełoży się to na zatrzymanie wzrostu cen ebooków.

    0
    • Monty pisze:

      Jest na to prosty sposób – nie kupować!

      Daliśmy sobie wmówić że jak nie będziemy piracić, a uczciwie kupować więcej dóbr elektronicznych (gier, książek, filmów, muzyki) to zrobi się większy rynek więc będą nam sprzedawać przy niższej marży i finalnie ceny spadną.

      Zaczęliśmy kupować i co? Ceny nie spadły. eBooki, filmy BR, czy gry komputerowe są droższe niż na zachodzie i znacznie droższe niż w krajach gdzie piractwo jest większe. Wyszło na to że tam gdzie więcej piratów wielkie korporacje doszły do wniosku że lepiej zarobić trochę niż nic i sprzedają te same dobra znacznie taniej niż u nas. Są pewne wyjątki. Są firmy które trzymają ceny zaporowe i ignorują piractwo, ale większość się ugięła.

      Sami jesteśmy sobie winni bo na to pozwalamy godząc się na ceny wyższe niż na zachodzie. Osobiście nie mam problemu z płaceniem za dobra elektroniczne ale nie godzę się na bycie dyskryminowanym ze względu na miejsce zamieszkania. Jeśli jakaś wytwórnia chce mi sprzedać film drożej niż Amerykanom to go nie kupuję (co nie znaczy nie oglądam). Jak jakaś firma chce mi sprzedać grę drożej niż Amerykanom to jej nie kupuję (co nie znaczy nie gram) i tak dalej.

      Ktoś powie że to nieuczciwe i formalnie będzie miał rację, ale czy uczciwym jest sprzedawać to samo w różnych cenach w zależności od miejsca zamieszkania kupującego?

      10
      • Robert Drózd pisze:

        „eBooki, filmy BR, czy gry komputerowe są droższe niż na zachodzie”

        Nie, e-booki nie są droższe niż na zachodzie, są znacznie tańsze. Proponuję porównać np. ceny w Amazonie.

        16
        • asia pisze:

          Ebooki w Polsce sa supertanie! Aktualnie mieszkam w Hiszpanii i normalnie ceny ebokow to kilkanascie-dwadziescia euro, przy zarobkach Hiszpanow zblizonych do polskich plac… Wczesniej mieszkalam w Belgii i wcale nie bylo taniej (chociaz zarobki lepsze).

          5
        • Monty pisze:

          Ok, macie rację. Przesadziłem z uogólnieniem.

          W przypadku książek rzeczywiście znacznie częściej u nas jest taniej.

          3
        • Daniel pisze:

          A ja bym tu polemizowal jednak. Ebooki po polsku zakupuje wykorzystujac strone upo…eb…..pl, a angielskie wylacznie na play.google.com, gdzie mam konto na USA i ceny w $$. I nie moge potwierdzic powyzszej obserwacji. Nabylem mnostwo dobrej fantastyki (i opaslej) za $1.99 lub $2.99.

          Z drugiej strony… Czy ebooki wydane w Polsce (te przetlumaczone np. z jezyka angielskiego) maja prawo byc tansze?

          0
      • Rudzielec pisze:

        Nowość (e-book) u nas 20-30zł
        Nowość (e-book) Amazon.com 17 $
        Różnica jest duża i to na naszą korzyść*

        Poza tym dlaczego cena np. na film miałaby być taka sama na rynek US i PL? Po pierwsze mamy zapewne różne stawki VAT, po drugie taki film trzeba choćby przetłumaczyć, zrobić napisy czy dubbing co też zwiększa koszty. Dochodzą też pewnie cła i inne daniny (nie znam się). Jeśli różnice mieszczą się w granicach rozsądku to ja nie widzę problemu.

        Bardziej boli mnie brak wydań elektronicznych. Papieru nie kupuję, ale też nie piracę takich pozycji. Kupuję na Amazonie (drożej niż polski papier), albo nie czytam wcale.

        * takie (mniej więcej) były ceny „Outsidera” Kinga w dniu premiery, w wielu przypadkach wygląda to podobnie.

        2
        • mm pisze:

          Po pierwsze w US nie ma VAT. Za to przy zakupach w fizycznym sklepie jest podatek od sprzedaży: lokalny, stanowy i federalny. W sumie często wychodzi to ok. 8%. Po drugie sklepy w US podają ceny „netto” a podatek naliczają przy kasie więc bez sensu jest porównywać europejską cenę brutto z ceną podaną przez amerykański sklep.

          0
          • Rudzielec pisze:

            Czyli mają lepiej niż nasze 23% ;)
            W sumie cenę za Kinga też podałam „polską”, kupując z USA pewnie było ze 2 czy 3 $ taniej, co nie zmienia faktu, że jest to ciągle cena znacząco wyższa niż za wydanie polskie.

            0
  3. Radek pisze:

    Obawiam się, że cena książki dla klienta się nie zmieni gdyż sprzedawcy odpowiednio skorygują cenę netto do góry.

    3
  4. asymon pisze:

    Nie mogę teraz sprawdzić, czy tam jest coś o odsprzedawaniu ebooków, podobnie jak książek?

    1
    • 1304 pisze:

      Najpewniej nie zmieni się klasyfikacja, czyli e-book nadal będzie traktowany jako usługa dostępu do treści i plik nie będzie traktowany jako produkt. Będzie jedynie możliwość stosowania tej samej stawki co papier. Tak podejrzewam.

      3
  5. Wojtek pisze:

    Z całym szacunkiem – dopóki nie zobaczę odczuwalnie niższych cen e-booków w księgarniach, cały ten „akademicki bełkot” ma dla mnie taką samą wartość, jak noname’owe nowelki fantasy krążące po sieci.

    3
    • asymon pisze:

      Co znaczy „odczuwalnie niższe ceny”? Zdecydowaną większość ebooków w tym roku kupiłem za 10-15zł – tak, robię sobie tabelki ;-)

      Zdecydowanie najdrożej wyszła „Świadomość” Dennetta z Copernicus Center Press, oni faktycznie mają ceny z kosmosu, nawet z rabatem 50%, i antologia „Inne światy” kupiona na premierę za 22,46 zł w Nexto Premium. Uważam, że nieźle w porównaniu z ceną okładkową (49 zł), czy rzeczywistą (39 zł) w dniu premiery.

      Tylko te dwie kosztowały więcej niż 20 zł, nie bardzo wiem, ile ebook miałby kosztować, żeby wydawca wyszedł na swoje.

      4
    • zipperblog pisze:

      te 2-3 złote na książce by cię tak zbawiły? Bo mnie nie.
      Ale wydawcę może i tak.

      Taką mamy specyfikę rynku, że ceny okładkowe są tylko zabiegiem marketingowym i nic tego nie zmieni. Jedynie ustawa o stałej cenie książki, a tego raczej nie chcemy, prawda?

      3
  6. Krzysiek pisze:

    Myślę, że ceny poniżej 9,90 i tak nie spadną.

    0
  7. grku pisze:

    PiS próbuje wyrwać każdy grosz, bo trzeba załatać rozdawniczą lukę w kasie i mieliby oddać kilkanaście milionów zł VATu (w ubiegłym roku rynek ebooków był szacowany na ok 85mln zł)? Niee… co to, to nie.

    2
  8. Marek pisze:

    obniżanie stawki VAT działa zawsze w taki sam sposób – cena brutto nie ulega zmianie, tylko zmieniają się proporcje netto i VAT, pozostawiając wyższą marżę (w tym przypadku wydawcy). Oczywiście sam pomysł ujednolicenia stawek dla książek papierowych i elektronicznych jest jak najbardziej słuszny, nie należy jednak spodziewać się spadku cen tych ostatnich.

    3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.