Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nowy podstawowy model Kindle 10 na rok 2019! Tym razem z oświetleniem!

Niespodziewanie, bez żadnych przecieków Amazon ogłosił dziś nowy podstawowy model Kindle!

Najważniejszą zmiana w nowym czytniku jest oświetlenie ekranu! Tak – po wielu latach również najtańszy czytnik Amazonu będzie miał światełko!

Czytnik można zamawiać już teraz, a będzie wysyłany po 10 kwietnia.

Artykuł jest w trakcie tworzenia, będę go uzupełniał w ciągu dnia.

Co warto wiedzieć o nowym Kindle 10

Nowy Kindle to pierwszy czytnik w linii produktowej Amazonu, w której ponadto są w tym momencie Paperwhite i Oasis.

Za oświetlenie odpowiadają 4 diody LED – tyle samo co w Paperwhite III, a mniej niż w Paperwhite IV (5) czy Voyage (6).

Wiele pozostałych parametrów jest bez zmian.

  • Ekran nadal ma rozdzielczość 800 x 600 (166 ppi), czyli znacznie mniej niż np. Paperwhite i Oasis, które mają 300 ppi.
  • Ekran jest nadal zagłębiony w ramce – nie wiem czy technologia dotyku pozostanie na podczerwień, czy podobnie jak w Paperwhite będziemy mieli ekran pojemnościowy.
  • Obsługa wyłącznie dotykowa.
  • Pamięć na pliki to wciąż 4 GB, pewnie dla użytkownika będzie około 3 GB.
  • Podobnie jak na Kindle 8 jest obsługa Audible  czyli audiobooków z Amazonu, pisałem kiedyś jak to działa.
  • Czytnik nie jest wodoodporny.

Wymiary i okładka

Rozmiary czytnika to 160 x 113 x 8,7 mm – są trochę inne wymiary niż Kindle 8, tak więc nie będzie pasować „wciskana” okładka z poprzednich modeli.

Jest już zresztą nowa oficjalna okładka.

Kupimy ją za 29,99 EUR i dostępna jest w czterech kolorach: czarny, niebieski, czerwony i szary.

Czytnik waży 174 gramów – nieco więcej niż Kindle 8 i niewiele mniej niż Paperwhite IV (182 g).

Oprogramowanie

Kindle 10 będzie miał to same oprogramowanie co pozostałe czytniki z tej rodziny – włączając w to Paperwhite czy Oasis.

Notka prasowa zapowiada też nowości – dostaną je też pozostałe czytniki Kindle, wypuszczone od roku 2013, czyli począwszy od Kindle Paperwhite II.

Książkę będzie można zaznaczyć jako przeczytaną, który to status będzie synchronizowany między naszymi urządzeniami. Będzie też można przefiltrować bibliotekę pod kątem książek przeczytanych i nieprzeczytanych.

Nie wiem niestety czy nowy status będzie obejmował również „dokumenty osobiste” czyli nasze książki, niezakupione w Amazonie, mam tu pewne obawy.

Zamówienie i cena

Nowy Kindle jest o 10 EUR droższy od swojego poprzednika. Są dostępne dwie wersje kolorystyczne: czarna i biała.

W niemieckim Amazonie mamy takie ceny:

Niestety, podobnie jak w przypadku Kindle 8 – wersja z reklamami nie jest wysyłana do Polski.

Tak wyglądają wyliczenia dla wersji bez reklam:

Po przeliczeniu na polski VAT zapłacimy 93,01 EUR czyli około 400 zł.

Nazwa: Kindle 10 czy Kindle 2019?

Amazon jak zwykle nowy model nazywa „All-new Kindle”. Powoduje to spore problemy w określaniu jakiś czas później, o jaki konkretnie czytnik chodzi.

Na stronach pobierania aktualizacji określają te czytniki również numerem generacji. Poprzedni podstawowy Kindle był „8-th generation”, tak więc nazywaliśmy go Kindle 8.

Nowy Kindle będzie zapewne określany „10-th generation” – tak jak Paperwhite IV. Widzimy to już w opisie okładki. Tak więc będziemy pewnie używali nazwy „Kindle 10”.

Można też po prostu odnieść się do roku, nazywając czytnik „Kindle 2019”.

Podsumowanie

Bardzo się cieszę, że podstawowy model Kindle dostaje oświetlenie. To był dotąd zwykle ważny argument za tym, żeby kupić Paperwhite, bo jednak oświetlenie „robiło różnicę”.

Teraz również w najtańszym czytniku z Amazonu mamy światełko, które powinno być porównywalne jakościowo do tego w Paperwhite II-III.

Kindle 8 jest nadal w sprzedaży (przeceniono go o 10 EUR), ale sądzę, że zostanie za jakiś czas wycofany. Wtedy Amazon nie będzie miał już czytników bez oświetlenia. I to jest moim zdaniem dobry ruch. Najtańszy czytnik zwykle trafiał do początkujących e-czytelników, a ci nieraz byli zniechęceni, bo dostawali ekran, który był czytelny tylko w pewnych warunkach. Tymczasem oświetlenie daje uniwersalność – po czytnik sięgniemy w każdej sytuacji.

Ale czy go kupować? W tym momencie do Polski wysyłany jest Kindle Paperwhite IV z reklamami za 119,99 EUR. To jedynie o 30 EUR więcej, a dostajemy większą pamięć, wodoodporność i przede wszystkim ekran 300 ppi. Moim zdaniem wciąż warto dopłacić. Nie mówiąc o tym, że co jakiś czas zdarzają się promocje na Paperwhite.

Ja pewnie Kindle 10 kupię i będę go testował. Napiszcie, czy się na niego zdecydujecie. :-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

110 odpowiedzi na „Nowy podstawowy model Kindle 10 na rok 2019! Tym razem z oświetleniem!

  1. Martin pisze:

    Jest dokładnie tak jak napisałeś, nie ma sensu kupować, ponieważ różnica w cenie jest niewielka

    2
  2. mulat pisze:

    Zastanowię się nad zakupem dla teściowej, teraz używa Keyboard z 2011 roku (musiałem wymienić baterię). Dobra propozycja dla początkujących lub mniej wymagających użytkowników. Ciekawe, czy będą dostępne za jakiś czas w opcji refrubished? Cena jest bardzo dobra chociaż patrząc na ostatnią promocję Paperwhite z reklamami wysyłany był za ~400zł.

    1
  3. Marcin pisze:

    Czy są może jakieś przecieki n/t nowego Oasis? Zastanawiam się nad kupnem i nie wiem czy nie poczekać na nowszą wersję.

    3
  4. Marek pisze:

    Super, ale w takim razie jaka jest różnica pomiędzy Paperwhite 3 a tym „podstawowym” modelem?

    3
  5. Piotr pisze:

    80 euro to zapłaciłem za swojego pw4 w promocji. Dobrze byłoby jakby dali tutaj 20 euro taniej w ramach rozpaczecia sprzedaży.

    1
  6. wujo444 pisze:

    Z jednej strony jakbym miał wybór dopłacić 10€ i dostać oświetlenie a nie dostać, to… jasne, macie mnie. Z drugiej, Classic zyskuje (albo traci, zależnie jak na to spojrzeć) na wadze i ciąży mu antyczny już wyświetlacz Pearl. Żeby to chociaż było 212p Carta jak w pierwszych Paperwhite’ach… Zmniejszanie się dystansu cenowego do PW4, a także wciąż obecnego w polskich sklepach internetowych PW3, to zła wiadomośc dla 10tki. Ląduje za blisko półki średniej by nie zastanowić się poważniej nad dopłatą do wielu znaczących usprawnień.

    Sumarycznie pewnie wyjdzie na 0 i Amazon ani nie sprzeda znacząco więcej 10 niż 8 , ani mniej.

    1
  7. Mickey. pisze:

    Dla mnie niesamowite jest, że PW2, którego kupiłem w Niemczech w listopadzie 2013, nadal dostaje pełne wsparcie. Cieszy bardzo. :)

    Tym sposobem (i moim dbaniem o kundla) może następny czytnik kupię dopiero za 2 lata. :)

    10
    • mk pisze:

      Mój PW1 nie ma wparcia ale nie przymierzam się do jego wymiany. Mam go już od 2012 lub 2013 nie pamiętam dokładnie.

      2
      • kondrart pisze:

        Mój Classic nie ma wspacia i go nie potrzebuję. Następny kupie jak będzie światełko, wodoodporność i ew. słownik pol-ros. Czyli za jakieś 2-3 lata. Potęp gna jak żółw z lekkim paraliżem.

        3
  8. xpil pisze:

    Szkoda, że ekran dotykowy. Jestem zwolennikiem minimalizmu i w zupełności wystarczają mi przyciski na obudowie. Sam używam jakiejś prehistorycznej wersji z 2012 roku, takiej właśnie z przyciskami na ramce i bardzo sobie chwalę. Reszta rodziny ma jakieś oasisy i inne voyagery (które się zresztą strasznie często psują), a mój działa jak Kałasznikow ;) Tylko podświetlenia faktycznie brakuje, na szczęście mam nocną lampkę.

    7
    • rudy102 pisze:

      Ta, najlepiej się na takim bezdotykowcu używa słownika albo robi notatki. Jak jest się masochistą.

      7
      • ihor pisze:

        Dlatego najlepszym wyborem był Voyage – połączenie fizycznych klawiszy i dotykowego ekranu.

        5
        • xpil pisze:

          Voyage mi się popsuł miesiąc po upływie okresu gwarancyjnego. Dobrze zaprojektowane, bo gdyby się popsuł wcześniej to musieliby mi go wymienić, a tak kupiłem sobie nowego bo tamtego trzeba było wyrzucić. Fajnie być takim Amazonem i projektować sprzęt, który się psuje w idealnym momencie ;)

          3
      • xpil pisze:

        „najlepiej się na takim bezdotykowcu używa słownika” – tu przyznaję Ci rację, na bezdotykowym słownika używa się bardzo wygodnie. Klawisze strzałek pozwalają błyskawicznie dotrzeć do zadanego słówka, zwłaszcza że opóźnienie powtarzania jest domyślnie ustawione na minimalne (około 150 ms jak na moje oko).

        „albo robi notatki” – tu już nie wiem, nie robię notatek do tekstu na Kindle. Używam Kindle do, uwaga, *czytania*. Jeżeli jakiś fragment mnie zainteresuje, zaznaczam go (znów, bardzo prosto, bo robienie zaznaczenia jest domyślną funkcją po wciśnięciu środkowego przycisku), potem przesuwam kursor strzałkami do końca podkreślanego tekstu i znów klikam guzik dwa razy. A na Voyage muszę kombinować swoimi grubymi paluchami, nie zawsze trafiam gdzie trzeba, nie wspominając o zaznaczeniu tekstu na przełomie stron.

        Jak mam kaprys, to te swoje zaznaczenia przeglądam sobie potem na dużym ekranie domowego peceta (chwała chmurze!) i robię z nich notatki na blog.

        Ale cieszę się, że Ci dotykowce odpowiadają. Dzięki różnorodności dla każdego coś się znajdzie.

        8
      • Wilk pisze:

        @Rudy, do notatek to się kupuje tablet, a nie czytnik…

        1
        • xpil pisze:

          Ewentualnie notatnik i ołówek. Tylko że w ten sposób prędzej czy później dojdziemy do glinianych tablic i rylców ;)

          1
          • Robert Drózd pisze:

            Nie chcę brzmieć jak adwokat diabła, ale generalnie jest już udowodnione, że ręczne notatki poprawiają zapamiętywanie. :)

            3
    • asymon pisze:

      Również jestem zwolennikiem minimalizmu i uważam że przyciski to absolutnie zbędny dodatek. Podobnie nocna lampka – niewygodnie jest targać ją wszędzie ze sobą ;-)

      21
      • xpil pisze:

        Dlatego też – mimo ciągotek minimalistycznych – skłaniam się ostatnio do czytników z podświetleniem. Nie można przesadzać z tym całym minimalizmem, inaczej człowiek dalej czytałby z glinianych tablic…

        8
  9. Jay pisze:

    > bo dostawali ekran, który był czytelny tylko w pewnych warunkach

    Wieczni malkontenci.
    Człowiek z kindle classic nie sto wieczorów spędził w miesiącu, a słysząc dupcenie fleka o tym, że „czytnik ebookoów podświetlenia nie ma, to czytał nie będę” skłania mnie by zadać sobie po raz kolejny zaj***ćie ważne pytanie. Dokąd zmierzamy? ;)

    6
    • mjm pisze:

      Nie wiem jak inni, ale ja często zmierzam do domu autobusem, w którym ilość światła jest niewystarczająca do czytania z e-papieru.
      :-)

      9
      • Jay pisze:

        Nie wiem co to za autobus. Ale ja z knedlem 4 przejeździłem sporo dziesiątek kilometrów komunikacją miejską i publiczną. Nawet w ikarusach było wystarczająco światła, aby przeczytać kilka rozdziałów ;)

        A teraz, gdy mam kolejnego kundla tym razem z podświetleniem, to mnie wkurza, bo się owego podświetlenia nie da całkowicie wyłączyć :(

        1
        • crosser pisze:

          Nie wszyscy mają dobry wzrok, szkoda by było przestać czytać tylko dlatego, że się pogorszył ;)

          4
        • lenka pisze:

          Ikarus to luksus w porównaniu do kursujących na trasie moje miasto-Kraków busów, w których za całe oświetlenie robią niebieskie listwy – 2 górne wiersze z tablicy okulistycznej może widać, a przy większym tłoku nawet tego nie.
          Bez światełka 2,5 godziny tam i nazad 3 x tygodniowo czytania w plecy.

          4
        • Doman pisze:

          Tak, pamiętam czasy jak czytałem ze swojego Classica w nienajlepiej oświetlonym autobusie nocnym czy pod jedyną latarnią na przystanku, ale to właśnie takie wspomnienia, które przekonywały mnie zawsze, że dobrze zrobiłem kupując Paperwhite II, którego używam do dziś. A już mistrzostwo świata było kiedyś w pociągu, który stanął sobie w polu i zgasił światło (nie pamiętam już, czy za dużo śniegu spadło, czy za mało drutów). No ale byłem przygotowany surwiwalowo (choć planowo ta podróż miała trwać tylko godzinę dwadzieścia) – wyciągam z plecaka lampke na klipsa, tylko po to, żeby się przekonać, że się przypadkowo włączyła zahaczając o inny przedmiot w plecaku i bateria jest praktycznie wyczerpana. No ale jak surwiwal to surwiwal, miałem zapasowe baterie, a nawet śrubokręcik potrzebny do ich wymiany (taki sobie złośliwy model lapmki kupiłem). niedługo po tym jak już uporałem się z bateriami w nieoptymalnych warunkach przestrzenno oświetleniowych obsłudze pociągu udało się przywrócić oświetlenie (na jakiś czas i dalej staliśmy w szczerym polu, ale to nie jest już ta opowieść) i wtedy uznałem, że chromolę i nie będę więcej tej lapmki ze sobą woził, a jak jeszcze raz trafi mi się taka sytuacja, to po prostu przerzucę się z czytaniem na smartfona.

          8
          • asymon pisze:

            Ogólnie z lampkami na klipsa jest problem, bo one w większości są na płaskie baterie typu LR2032. I przy częstym używaniu średnio się to kalkuluje, nie ma chyba akumulatorków w tym rozmiarze.

            …i dlatego często kończyło się z czołówką w pociągu.

            2
        • zipper pisze:

          nie trzeba mieć zbyt wielce rozwiniętej wyobraźni, żeby to sobie wyobrazić.

          jak jeździłem o 6:00 PKSem do roboty to nierzadko światła były pogaszone lub przygaszone, bo raz, przewoźnik oszczędzał, a dwa, większość ludzi w drodze do roboty woli spać, niż czytać.

          1
      • xpil pisze:

        Ja od roku dojeżdżam pociągiem i nigdy jeszcze nie było za ciemno na małe tete-a-tete z kindelkiem.

        0
  10. teodor pisze:

    Jako człowiek,który za młodu potrafił czytać pod kołdrą (rodzice gonili spać) przy latarce, a czasem, o zgrozo, świeczce (bo się bateryjka wyczerpała) doceniam światełko. Brak oświetlenia w podstawowym Kindlu, że się tak wyrażę, raził w oczy.

    22
  11. Korred pisze:

    Ja bym zaczął od przeszukania rynku i zdania sobie sprawy, że Kindle nie jest wart zakupu. Już samo to płacenie za usunięcie reklam. Co to ma być? Przerabianie każdej książki za azw a później pytanie czy będzie widać okładkę czy nie. A może by tak kupić kobo albo pocketbook?

    6
    • xpil pisze:

      To pewnie dlatego nie sprzedali jeszcze ani jednej sztuki. Powinni byli Cię zapytać o poradę marketingową zanim wypuścili to badziewie…

      35
    • Jay pisze:

      Kupionych legalnie książek nie trzeba „przerabiać” :)

      17
      • rudy102 pisze:

        Jak miałem Kindle to jakieś 99% kupionych legalnie ebooków nie miało dzielenia wyrazów i trzeba je było przerabiać. Część miała też inne wady, które trzeba było poprawiać w epubie i dopiero przerabiać na mobi.

        3
        • xpil pisze:

          Uuuu, czyli kupiłeś co najmniej 100 ebooków, na bogato! ;)

          0
          • rudy102 pisze:

            No kupiłem co najmniej 100 ebooków, co w tym dziwnego?

            1
            • xpil pisze:

              Absolutnie nic, szacun! Podbijasz statystyki polskiego czytelnictwa. Chwali się.

              0
              • mjm pisze:

                Napisał, że kupił, a nie że przeczytał ;-)

                4
              • asymon pisze:

                Ale przecież wydawcom zależy na sprzedaży, to czy kupione książki ktoś przeczyta, nie ma żadnego znaczenia.

                0
              • xpil pisze:

                asymon: jeżeli wydawcom zależałoby tylko na sprzedaży, to dlaczego najlepiej sprzedają się książki dobre? Bo ktoś je czyta i poleca i recenzuje i tak dalej. Ponadto jeżeli czytam dobrą serię (jak na przykład w tej chwili), szanse że kupię kolejny tom pod wpływem lektury poprzedniego są bardzo duże.

                0
              • mjm pisze:

                A na jakiej podstawie twierdzisz, że najlepiej sprzedają się książki dobre?

                2
              • xpil pisze:

                mjm: w sumie to nie wiem. Założyłem po prostu, że jeżeli ktoś ma do wyboru książkę lepszą i gorszą to kupi lepszą. Ale skąd ten ktoś ma wiedzieć która lepsza? I według jakich kryteriów? Tyle pytań, tak mało czasu…

                1
    • kondrart pisze:

      A co za różnica czy przerabiasz doc na epub czy djvu na azw, czy w końcu pdf na epub/mobi? I tak czasem coś trzeba przerobić. Kupić inny czytnik, żeby oglądać okładki? Komiksy oglądam na tablecie. Na czytniku… czytam.

      2
  12. Radek pisze:

    W ramach rozpoczęcia sprzedaży jest drożej, by było z czego schodzić.

    1
  13. Grenui pisze:

    Robercie, wiadomo może, czy ostatnia promocja na PW4 była pomyłką Amazona, czy był to zamierzony ruch?

    0
  14. bq pisze:

    A ja sie obawiam, ze cwaniacy na allegro beda go wciskali jako paperwhite.

    3
  15. Bociek pisze:

    A ja mam pytanie techniczne. Jaka jest przewaga ekranu pojemnościowego nad ekranem na podczerwień? Bo możliwość korzystania z ekranu na podczerwień w zwykłych rękawiczkach wydaje mi się przemawiać na korzyść teoretycznie gorszej technologii.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Nie odpowiem Ci dokładnie, bo musiałbym poszukać, ale zdaje się że ekrany na podczerwień mają problemy z multitouchem, inna sprawa, że ten na Kindle jest raczej mało używany.

      0
    • szeroki pisze:

      Z ekranem na podczerwień nie da się czytać w stajni.
      Jak mucha usiądzie to się strony zmieniają :-)

      12
  16. Łukasz pisze:

    Czy ma już USB-C jak telefony, tablety i laptopy? Strasznie irytuje, że trzeba w samochodzie samochodową ładowarkę, lub na wyjazd brać osobną ładowarkę tylko do Kindla.

    Skandalem jest, że Amazon, który przecież zarabia na sprzedaży aplikacji a nie elektroniki swoich czytników nie ma w podstawowym modelu 300 ppi i wodoodporności. Chińskie marki mają w tej cenie te funkcje oraz regulację barwy, a muszą przecież zarobić na swoim hardware a nie książkach jak Amazon.

    Paperwhite IV powinien już na stałe mieć cenę podstawowego Kindle, a podstawowy model powinien zostać wycofany.

    3
    • bq pisze:

      Masz racje. Powinni Cie jeszcze przeprosic za te niedogodnosci.

      17
    • Robert Drózd pisze:

      Możesz zawsze kupić czytnik chińskiej marki, powodzenia. :)

      15
      • wujo444 pisze:

        Z USB-C? powodzenia :)

        Ale zgadzam się, że pora zaktualizować ten standard i brak USB-C w PW4 razi, tutaj jeszcze bym patrzył przez palce. Fajnie jakby Oasis dostał w tym roku update on nowe złącze oraz ładowanie bezprzewodowe…

        0
        • Robert Drózd pisze:

          OK, ale co daje USB-C w czytniku, co nie będzie „zmianą dla zmiany”? Bo problem dopasowania odpowiedniej strony wtyczki przy podłączaniu jest jednak wydumany.

          3
          • xpil pisze:

            Nie do końca. Jeżeli mam 5 urządzeń na USB-C i nagle pojawia się szóste na Micro-USB to szlag człowieka trafia. Są większe problem w życiu, jasne. Ale jednak trochę to dokucza.

            3
            • Jay pisze:

              9 na 10 użytkowników ma 1 urządzenie na usb-C, a pozostałe na microusb. Jesteś tym dziesiątym.
              Amazon o nie apple.
              I niech tak pozostanie.

              29
            • crosser pisze:

              USB-C pewnie sie pojawi w nowej wersji czytnika premium. W koncu ci, ktorzy maja wiecej takich sprzetow, czyli niedawno (stosunkowo) wymieniali sprzet, na pewno sklonni sa zaplacic wiecej i kupia czytnik za 1k+ a ten tanszy to dla takich jak ja, ktorzy wciaz tkwia w swiecie micro-usb :)

              5
            • Piotr G pisze:

              Polecam taką malutką przejścióweczkę, ja noszę jedną w portfelu. Ogólnie pierwszego urządzenia z USB-C dorobiłem się miesiąc temu i są to słuchawki. Telefon, tablet i niezliczona ilość lampek rowerowych a nawet golarkę mam ładowane na micro USB. Więc nawet jak kupię nowy telefon, to przytłaczająca liczba urządzeń będzie miała micro USB.

              5
          • wujo444 pisze:

            Jak dla mnie przejście na USB-C jest naturalną ewolucją unifikacji jaką wprowadzone wraz z MicroUSB wśród małej elektroniki. Nowy standard jest wygodniejszy, szybszy, pozwala ładować szybciej a co za tym idzie, zasilać także większe urządzenia. Z C Kindle mógłby służyć za… awaryjnego powerbanka.

            Tzn. nie uważam tego za absolutnie kluczowe, niemniej rynek się przestawia i im szybciej większość produktów będzie zaopatrzonych w złącza typu C, tym szybsza i mniej problematyczne całość będzie dla konsumentów.

            2
          • Mich2 pisze:

            są fajne kabelki usb2, gdzie nie trzeba dopasowywac wtyczki, jest ścięta z dwóch stron :)

            0
          • Doman pisze:

            Mam od jakiegoś czasu telefon z USB-C i muszę przyznać, że to się jednak wygodniej podłącza, wtyczka sama wchodzi, w przeciwieństwie do USB-B, gdzie trzeba jednak podłubać, nawet jak ustawimy dobrą stroną. Pod względem technicznym zmniejsza to też fizyczne zużycie gniazda od podłączania i odłączania zmniejszając szanse na awarię. Jasne, w czytniku, który ładuje się rząd wielkości rzadziej niż smartfona to nie jest kluczowa funkcja. No ale jak już trzymam wszędzie dwa rodzaje kabelków (nie wiem czemu miałbym kupować dwa rodzaje ładowarek!) to będe się cieszył z każdego nowego sprzętu USB-C, właśnie przez tę wygodę podłączania.

            2
    • lolaoo pisze:

      „Strasznie irytuje” jak ludzie w tych czasach nie mają jeszcze ładowarki do której można podłączyć kilka urządzeń/kabli za jednym razem. ;)
      Wystarczy wtedy 1 ładowarka i do tego można z korzyścią dla siebie i czasu na wyjeździe podłączyć kilka urządzeń w tym samym czasie.
      Dziwne, że jeszcze czegoś takiego nie wymyślili. ;) :P
      Grunt to samemu sobie życie utrudniać.
      Pisałeś również w innym miejscu, że usb-c to szybsze ładowanie książek, mangi i audiobooków na czytnik. A ileż to razy DZIENNIE ładujesz zawartość na czytnik, że też ta powiedzmy 1 min ma znaczenie? :)

      0
    • teodor pisze:

      Gniazdko, takie czy siakie, nie byłoby potrzebne, gdyby umieścić na ramce ogniwa fotowoltaiczne. Miejsca jest dość. I prądu przy tak minimalnym zapotrzebowaniu czytnika też byłoby dość.

      2
  17. Łukasz pisze:

    USB-C prawdopodobnie także by miał nowszą wersję standardu niż USB 2.0 – wyższa prędkość transferu. Szybciej mangę i audiobooki by się na niego kopiowało. Nawet Legimi te 10 książek na miesiąc w sekundę by się skopiowały.

    bq sarkazm możesz sobie darować.

    Gdyby PW IV był w cenie zwykłego Kindle, to musieliby w „Oasis 3″ zaszaleć – bo zbyt mało by było różnic pomiędzy PW IV za 400 zł a Oasis 3 za 2000 zł.

    Chciałbym w Oasis 3 USB-C, wielkość ekranu A5 (6-7” to słaby pomysł czyta się w domu a większy ekran poprawia zrozumienie zwłaszcza do technicznych dokumentów i książek), ładowanie Qi, eSIM by po LTE audiobooki szybko pobierać, zmianę barwy podświetlenia, wsparcie dla stylusa na uczelni jak znalazł, 64bit CPU (więcej możliwości dla inżynierów od UI by coś co zaskoczy wymyślić).

    USB-C to także większa trwałość kabli – micro-USB jednostronne przeciera się tylko z jednej strony a USB-C z dwóch.

    Problem obracania wtyczki jest wydumany tylko dla osoby pełnosprawnej – starsi lub osoby z reumatyzmem mają z tym problem. Moja babcia prosi mnie o wetknięcie wtyczki do Oasis z iPadem (obustronnym) jest jej łatwiej chociaż Qi byłoby jeszcze lepsze.

    0
    • Adi pisze:

      Kindle nie jest robiony dla legimi, transfer plikow amazona odbywa się przez chmurę i tak jest polecany. Kindle nie jest robiony, żeby rodacy wgrywali pliki z Publio po kabelku, aby im ładnie okładka wyglądała.
      Plus ludzie mają tyle starych ładowarek, że naprawdę forsowanie nowego USB mija się z celem nawet z czysto ekologicznego punktu widzenia.

      4
    • Robert Drózd pisze:

      Fajnie że to napisałeś, bo to pokazuje, jak bardzo różnią się Twoje oczekiwania od casualowego czytelnika.

      Szybkie ładowanie? Po co, skoro czytnik ładujemy raz na parę tygodni? Wyjątek z Oasis 2, mam nadzieję, że w kolejnej wersji po prostu dadzą lepszą baterię.

      Wsparcie dla stylusa – niektóre czytniki to mają, ale tu musiałby Amazon się zdecydować, że idzie w stronę „tabletu z e-inkiem”. A na to pewnie nie widzą rynku.

      eSIM i połączenie po LTE – jak ma to działać? Że korzystasz ze swojeo łącza? Czy że korzystasz z karty Amazonowej i darmowego roamingu na całym świecie? Swoją drogą nie wiem jak to wygląda np. w Paperwhite IV z 4G, czy książki Audible ściągają się po łączu za które płaci Amazon. Ktoś ma i może sprawdzić?

      1
      • Piotr G pisze:

        Odkryłem w Oasis2, że bateria wytrzymuje ze 3x dłużej, jak się włączy tryb samolotowy. Nie wiem co jest z oprogramowaniem, bo wygląda na to, że O2 cały czas coś wysyła. W PW2 różnica w zużyciu baterii była wręcz niewidoczna.

        3
    • Doman pisze:

      Dodajmy jeszcze, że do szybszych transferów nie wystarczy sam port USB 3.0, musi to jeszcze udźwignąć pamięć wbudowana urządzenia. Podobnie szybkie ładowanie: musi być wspierane przez układ ładujący, musi to wytrzymać bateria i najlepiej dodatkowe zabezpieczenia przeciwwybuchowe. Wszystko się da, ale wszystko kosztuje, a tu mowa o najbardziej budżetowym modelu.

      1
  18. Karol pisze:

    Już tydzień temu jeden z anglojęzycznych blogerów wieszczył pojawienie się nowego kindla na podstawie wyprzedaży kindle 8 w Amazon USA.
    Pomylił się jednak w sprawie parametrów – światełka nikt się nie spodziewał.
    Szkoda że nie dali lepszego ekranu tak 221 ppi było by super… ale kto wtedy by kupował paperwhite 4 ?
    Wymienił bym mojego classica ale chyba raczej na paperwhite 4, choć poczekam aż pan Robert przetestuje tego nowego zawodnika ;-)
    Ciekawe jak będzie teraz z cenami kindli – być może nie będzie już takich dobrych promocji na paperwhite jak ta z 11 maraca.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, widziałem te przypuszczenia, ale to raczej była taka zgadywanka – skoro obniżyli, może będzie coś nowego.

      Co do ekranu – racja, nie byłoby różnicy z Paperwhite II, którego wciąż wiele osób używa i sobie chwali. W ogóle cena K10 wydaje mi się za wysoka. Chyba, że tak jak piszesz – przestaną robić dobre promocje z PW4. No, ale promocje robią dlatego, że na lokalnym rynku (w DE) Kindle ma konkurencję ze strony Tolino czy Kobo.

      0
  19. Darth Artorius pisze:

    Światełko już dawno powinni w Kindle 8 wprowadzić.

    Ma rację ktoś z Czytelników – Kindle nie jest dla Polaków. To czytnik dla Amerykanów, którzy w pełni wykorzystają ekosystem Amazonu. Nasze lokalne sprawy – język polski, Legimi, chęć użycia Dropboxa czy innej chmury, epub – to ich nie interesuje i nie dotyczy.

    1
    • asymon pisze:

      Coś tam interesuje, jedna czy dwie aktualizacje oprogramowania były tylko po to, by załatać „dziurę”, którą wykorzystywał program ExtractCoverThumbs do poprawiania okładek ebooków wysyłanych mailem.

      6
    • Maria pisze:

      Cóż to herezje. Prawie nie korzystam z Amazonu a  i tak Kindle jest dla mnie (Polaka) najwygodniejszy. Po co kabelki i Dropbox? Klikam plik wybieram ‚send to Kindle’ i Voila książka jest na czytniku niezależnie od tego gdzie on akurat jest. Pokaż mi inny czytnik który tak potrafi.

      To samo moim rodzicom. Dzwonią i proszą o książkę dwa kliki i już ją mają.

      Tak Amerykanie mają jeszcze wygodniej ale nawet w naszym przypadku Kindle ciągle jest najwygodniejszy.

      13
      • Su pisze:

        Chmura może i wygodna. Ale na przykład przy dużej ilości książek katalogowanie w Pocketbooku przez komputer to też bardzo wygodna sprawa.
        Poza tym jak dla mnie Pocketbook ma fajniejsze czcionki, chętniej i częściej na nim czytam. No i zmiana koloru podświetlenia to rewelacja.
        Kindla się nie pozbędę z jednego powodu – My Clippings.

        0
        • Karola pisze:

          Fajniejsze czcionki, naprawde? Wlasnie zwrocilam HD3, bo przy Kindlu jakosc tekstu jest tragiczna. Czcionki sa bardzo cienkie , malo czarne, nawet czcionka Bookerly wyglada fatalnie.

          1
  20. Piotr pisze:

    Jest pierwszy ruch Amazonu związany z nowym modelem. Kindle 2016 10€ w dół.

    0
    • karol pisze:

      To słabo jak na razie. W zeszłym tygodniu w USA mieli po 59$ a 49$ z reklamami.

      Może na wielkanoc w okolicach premiery tego nowego dadzą jakąś promocję.
      Żałuję że nie wziąłem paperwhita jak był ostatnio po 89 euro, nie wiadomo czy i kiedy teraz będzie taka cena.
      A co do tego nowego kindle 10 to zdecydowanie za drogi jest na starcie.

      0
  21. Darth Artorius pisze:

    Nie wiem czy Maria zauważyła ale u nas wygodniej Legimi obsługuje się na innych niż Kindle czytnikach. O formacie epub chyba słyszałaś ? A książki niekoniecznie chcę przechowywać w chmurze Amazonu. Wolę Dropbox. Na razie brak w menu Kindle języka polskiego. Mnie to nie wadzi ale Matuli muszę już pomagać.
    Skoro Amazon wie, że my Polacy czytamy na Kindle to czemu olewa nas w kwestii polskiego menu ? I dopisuje nas do oddziału w Germanii ? ;)

    5
  22. Ussi pisze:

    Myślę, że Kindle z podświetleniem oznacza koniec linii … Paperwhite! Zostanie usunięty segment środkowy – Paperwhite – albo jego cena wzrośnie sytuując się w połowie dystansu między pozostałymi modelami, i kto zechce czytnik premium, będzie musiał kupić najdroższy segment odpowiadający Oasis/Voyage, a kogo nie stać,zadowoli się podstawowym Kindlem ze słabszym ekranem i ograniczoną pamięcią.
    Prawdopodobnie Kindle bez podświetlenia były już nieatrakcyjne i niewielka różnica w cenie, a duża w komforcie użytkowania skłaniała do zakupów Paperwhite. Z kolei jego satysfakcjonujące parametry sprawiały, że tylko mniejszość klientów była chętna do kosztownego i udziwnionego segmentu premium.

    3
    • Robert Drózd pisze:

      Ewentualnie Paperwhite V dostanie regulację barwy i inne bajery i jednocześnie wyższą cenę.

      4
  23. Wilk pisze:

    A gdzie przyciski? Przecież nie każdy ma ochotę na palcowanie ekranu.

    1
    • xpil pisze:

      Napisałbym gdzie przyciski, ale nie chcę używać na bądź co bądź publicznym forum słowa „dupa”. Więc nie napiszę :]

      0
    • karol pisze:

      Przycisków nie będzie – to nic że wygodne.
      Księgowi stwierdzili że to zbyt awaryjne rozwiązanie, a rezygnacja z nich przyniosła zysk większy powiedzmy że 1$ na egzemplarzu ;-)
      korpo musi maksymalizować zysk!

      3
      • Wilk pisze:

        Jak awaryjne, jak stare Kindle działają sprawnie? Chyba raczje chodzi o to, że w dotykowcach przy czestym czyszczneiu popalcowanych ekranów prędzje czy później coś się za mocno nacisnie lub gdzies wilgoć przeniknie – a to już faktycznie księgowo ładniej wyjdzie.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Akurat jak patrzę na fora/fb, więcej pojawia się relacji o pękniętych ekranach w starszych Kindlach (głównie Classic) niż Paperwhite. Możliwe, że dodatkowa warstwa dotykowa/światłonośna jakoś ten ekran wzmacnia czy stabilizuje.

          1
  24. Kamil pisze:

    Mam cały czas Kindle 8, i ciągle zadaje sobie pytanie czy kupując go w grudniu 2017 to był dobry wybór? Cały czas ubolewam nad brakiem podświetlenia od momentu kiedy w promocjach były PW i teraz informacja o nowym K10.

    0
  25. Jaa pisze:

    Coś o podświetleniu czytników w stosunku do podświetlenia tabletów, smartfonów ——————————-> https://www.eczytelnik.com/jaka-jest-roznica-miedzy-zwyczajnym-podswietleniem-ekranu-a-oswietleniem-ekranu-czytnika/

    0
    • asymon pisze:

      „Zastosowano w nim rząd “światełek”, które naświetlają ekran od góry, trafiają w obraz i dopiero wtedy odbijają emitowane światło w naszą stronę.”

      W jaki sposób skłoniono fotony z warstwy światłonośnej do poruszania się tylko „w dół”, tzn. w stronę ekranu, nie oczu? Bo jak dla mnie warstwa świeci w obie strony, a właściwie w każdym kierunku. Nie twierdzę, że nie jest tak jak piszesz, ale w podlinkowanym wpisie nijak nie jest to wytłumaczone.

      0
      • Doman pisze:

        Materiały Amazonu mówią tylko o „nanoscale optical diffractive patterns”. Ile w tym marketingowego bełkotu nie wiem. Pod hasłem „Light guide” można znaleźć kilka patentów z opisami, ale nie byłem tak zdeterminowany by się przez to przedzierać.

        0
  26. TaMaX pisze:

    Warto, zwrocic rowniez uwage na to, ze ponownie zrezygnowali z bialego ‚oczojebnego’ loga na dolnej krewedzi ekranu (pw 3 mial takie samo szlifowane, w pw 4 dali biale). Dobra zmiana! :)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności


Zapisz się na newsletter (wysyłany średnio raz w miesiącu)


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.