Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk i Petera Handke! Co przeczytamy w wersji elektronicznej?

W tym roku podwójną Literacką Nagrodę Nobla otrzymali Olga Tokarczuk i Peter Handke. Autorka z Polski i autor z Austrii.

Przypomnijmy, że przyznano teraz dwie nagrody – Tokarczuk dostała tę „zaległą” za 2018.

To wielka chwila dla polskiej literatury. Tokarczuk była w tym roku wysoko w szacunkach bukmacherów, a wcześniejsza nagroda Bookera ugruntowała jej pozycję międzynarodową. Ale w przypadku Nobla nigdy nie ma pewności.

Na pewno teraz wiele osób się rzuci do czytania laureatów, sprawdźmy więc, co jest w wersji elektronicznej. :-)

Niektórzy będą sarkać, że dopiero nagroda Nobla wzbudza zainteresowanie autorem, a oni przecież przeczytali gdy laureatka nie była modna. Dla mnie nie jest żaden powód do wstydu. W końcu to nagrody pokazują nam, na co warto zwrócić uwagę. A nie każdy jest w stanie przeczytać wszystko.

Olga Tokarczuk

Tutaj sytuacja jest prosta, bo praktycznie wszystkie książki Olgi Tokarczuk dostępne są w wersji elektronicznej.

Najbardziej znane są chyba nagrodzone NIKE „Księgi Jakubowe” – wspominałem swego czasu o rekordzie sprzedaży.

Ale na początek warto chyba też sięgnąć po opowiadania. Np. w „Opowiadaniach bizarnych” Tokarczuk – podobnie jak poprzedni noblista, Kazuo Ishiguro – odwiedza bardzo różne rejony gatunkowe, łącznie z fantastyką.

Linki prowadzą do porównywarki, ale poczekałbym z kupnem, bo pewnie księgarnie za chwilę odpalą promocje. :-) Ceny w porównywarce mogą nie być więc aktualne.

Promocje na Tokarczuk

Nobel dla Tokarczuk w Publio i promocja do 30 października.

Nobel dla Tokarczuk w Virtualo i rabaty rzędu 20-23%.

Nobel dla Tokarczuk w Ebookpoint i promocja -25% do 16 października. Jest też możliwość kupna całego zestawu 12 książek za 221 zł (link prowadzi do koszyka).

Nobel dla Tokarczuk w Woblinku.

Nobel dla Tokarczuk w Nexto. Tu pamiętajmy o bonusie -40% dla posiadaczy Premium, bo… innej promocji nie ma.

Taka sytuacja to ciężkie chwile dla wielu sklepów, a w czwartek stronę Wydawnictwa Literackiego zatkało kompletnie. :-)

Peter Handke

Tu również sytuacja jest prosta, bo wprawdzie Handke był przekładany na polski, wydawał go m.in. Czytelnik – ale żadna książka nie jest dostępna w wersji elektronicznej.

Sądzę że teraz nasi wydawcy szybciutko zatroszczą się o licencje i e-booki Handkego szybko zobaczymy.

Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o twórczości obojga tych autorów i co polecacie.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

96 odpowiedzi na „Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk i Petera Handke! Co przeczytamy w wersji elektronicznej?

  1. Maria pisze:

    „Księgi jakubowe” to obowiązek, jak „Tysiąc lat samotności”, „Imię róży”, „Grona gniewu” i „Cmentarz zaginionych książek”.

    Każdy kto mówi o sobie że lubi książki powinien te pozycje przeczytać. Nie oczekuję, że każdemu przypadną do gustu „Ulisses” (i inne zawierające strumień świadomości), albo ciężkie dzieła jak „W poszukiwaniu straconego czasu”. Jednak uważam że tych kilka które wymieniłem jest na tyle przestępnych a jednocześnie wartościowych, że powinien je przeczytać każdy.

    5
    • udalov pisze:

      Gdyby ktoś nie mógł dotrzeć do „Tysiąca lat samotności” , to wystarczy, jak przeczyta „Sto lat samotności” :-)

      51
      • asymon pisze:

        Akurat moim skromnym zdaniem „Prawiek i inne czasy” jest trochę podobny do „Stu lat samotności”, a znacznie lepszy.

        W sensie nie, że nie czytać Marqueza, ale przeczytać obie książki i samemu się przekonać :-)

        5
        • Beata pisze:

          Zgadzam się. Czytałam Prawiek jakieś 15 lat temu i od razu mi się skojarzył ze „Sto lat samotności” – i dlatego zakochałam się w prozie Tokarczuk.

          2
    • loki pisze:

      4 tytuły polecone i 2 błędy w nich, niezły wynik :) Do tego kompletnie nie potrafie dojść wg jakiego klucza dobierane.

      6
      • Robert Drózd pisze:

        Oj, a Ty z pamięci podasz każdy tytuł? Nie bądźmy złośliwi.

        20
      • Maria pisze:

        Przepraszam za błędy, piszę w euforii po informacji o noblu.

        A klucz to książka:
        – którą można czytać bez specjalnego przygotowania
        – która jest przyjemna w warstwie językowej a jednocześnie nie jest to czytanie dla samego czytania.

        O co chodzi w drugim zdaniu chyba wiadomo – są książki które czyta się łatwo i przyjemnie ale z których nic nie wynika. Ot czytanie dla samej przyjemności czytania.

        W pierwszym zdaniu chodzi mi o to, że jest wiele książek wartościowych które jednak nie są dla każdego. Kilka przykładów:
        – „Archipelag Gułag” – Książka ważna jednak poszatkowana momentami pozbawiona narracji a sprowadzająca się tylko do podawania suchych danych przez co wielu odrzuca.
        – „Ulisses” – Strumień świadomości nie jest dla każdego. Ponoć to najczęściej niekończona książka.
        – Powieści Faulknera – Narracja jest prowadzona bardzo długimi zdaniami z wieloma wtrąceniami i retrospekcjami, co wymaga silnej umiejętności skupienia. Do tego przydaje się znajomość Starego Testamentu do którego autor nawiązuje w wielu swoich książkach.
        – „Rozmowa w ‚Katedrze'” – Piękna i wielopłaszczyznowa powieść jednak bez znajomości historii wykraczającej poza szkołę średnią momentami niezrozumiała.

        15
  2. KecajN pisze:

    Wstyd przyznać ale czytałem tylko ” Prowadź swój pług…”, doskonała książka.

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Ja tylko „Dom dzienny, dom nocny” i któryś zbiór opowiadań, chyba „Szafę” – wszystko z 15 lat temu. No to teraz trzeba pójść w ślady ministra i doczytać. :)

      7
      • Katemeika pisze:

        A minister ogłosił, że doczyta? ;)

        1
        • Robert Drózd pisze:

          A Prezes już w 2016 mówił, że:

          Pewnie państwa zaskoczę, ale teraz czytam „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk.

          10
          • pj pisze:

            To ciekawe, bo tak mi się jakoś przypomina, że Prezes Wszystkich Prezesów w swoim wiekopomnym dziele literackim zaliczył panią Olę do skundlonego establiszmentu i kupionej elity. Ale na pewno się mylę i On – jak zwykle – miał coś zupełnie innego na myśli.

            2
            • Sholay pisze:

              A może po prostu oddziela politykę i ideologię od pasji czytelniczej?
              Zapewniam, że czytuje – jak wielu z nas – książki, które ideologicznie mu nie pasują. Wiem, bo z przyjemnością niejeden z nim wywiad przeczytałem.

              &

              1
        • krzyszp pisze:

          Tak, ponoć ma nadrobić, nawet ministerstwo ogłosiło przetarg na dostarczenie streszczenia ;)

          4
  3. Katemeika pisze:

    Ja pozostaję fanem „Prawieku”.
    Przy „Księgach Jakubowych” nie wymiękłem jak MPG, ale zachwycony nie byłem.

    3
  4. Cyber Killer pisze:

    Na Publio część książek jest tylko jako audiobooki, np Prowadź swój pług…

    0
  5. Na razie czytałam tylko „Prawiek…”. Bardzo mi ta książka podobała, więc chętnie sięgnę po kolejne

    0
  6. ThimGrim pisze:

    Warto jednak dodać, że takie Księgi Jakubowe w wersji EPUB/mobi nie mają zdjęć. Rzuciła się na mnie madka, że już już mam jej kupować elektronika, nic nie sprawdziłem, i teraz nie ma zdjęć. Odgraża się, że i tak kupi sobie wersję fizyczną. Ale dwie dychy zostały w mojej kieszeni. Taka oszczędność!

    0
    • asymon pisze:

      „Zdjęć” czyli chodzi o grafiki w książce? „U mnie działa”, tzn. moje ebooki mają, edytor Calibre pokazuje 83 pliki, w tym okładka.

      Kupowałem w woblinku, w październiku 2014 i jak sprawdzałem z papierem, to było to samo, oczywiście biorąc poprawkę na wyświetlanie grafik na 6-calowym ekranie. Plik epub ma 11,7 MB, mobi 27,1 MB.

      5
      • ThimGrim pisze:

        A fakt. Coś źle zrozumiałem mamę. Ilustracje są, a ja tworzę fake newsy.

        3
      • Athame pisze:

        Jeśli ePub ma 11,7 MB, a MOBI 27,1 MB to przynajmniej ten drugi jet źle zrobiony.

        I do tego pewnie nie ma dzielenia wyrazów w MOBI, więc nadal w księgarniach są kiepsko przygotowane e-booki (u mnie wymagające poprawy przed czytaniem). Chyba, że jednak jest – wtedy byłbym pozytywnie zaskoczony.

        0
        • Grzegorz pisze:

          A da się zrobić mobi dla Kindle o podobnym rozmiarze jak epub?

          Próbowałem z paroma książkami z Humble Bundle i ebookpoint o ogromnym rozmiarze (40-100MB) i wszystko czego próbowałem zawiodło, a mobi był nadal ok. dwa razy większy od epub-a (zakladam, że dlatego, że zawierał starą i nową wersję).

          Próbowałem kindlegen i Colibre wg ustawień z artykułu nt. zmniejszania rozmiaru plików.

          Da się uzyskać mobi o rozmiarze podobnym do epuba który przejdzie przez wysłanie mail-em na Kindle?

          0
          • Robert Drózd pisze:

            W zasadzie tak. Jak konwertuję w Calibre np. książki fotograficzne Ebookpoint to np. EPUB ma 28 MB, MOBI hybrydowe 31 MB. Czyli ok. 10% różnicy.

            0
            • Grzegorz pisze:

              Nadal ok. 11MB za dużo aby wysłać mailem — czy mylę się i istnieje inny sposób na wysyłanie książek na konto — Send to Kindle też odpadał na dużych książkach.
              Próby wysyłanie epuba poniżej 20MB z rozszerzeniem jpg też się nie powiodły.

              Mój cel to mieć kopię książki w Amazonie z kopią podkreśleń i zakładek — co bym miał do nich łatwy dostęp z aplikacji Kindle na telefonie.

              Dwie książki na których poległem to:
              1. Design for Hackers z HB — epub 33.8MB, prc (79.5MB). Powinno się dać, bo polskie tłumaczenie z ebookpoint ma 13.7MB (mobi i epub).
              2. Czas na ultra z ebookpoint (epub 34MB, mobi 59MB).

              0
              • Robert Drózd pisze:

                Amazon przyjmuje bezprzewodowo książki do 50 MB. W Calibre korzystam z serwisu gmx.com i nie mam problemu z wysyłaniem do tego limitu. Jeśli Twój dostawca poczty nie pozwala na wysyłkę większych plików, najlepiej skorzystać po prostu z Send To Kindle.

                0
            • krzyszp pisze:

              I teraz cały wątek „Kndlowców” mających świetny czytnik… Bez obsługi standardu :)

              1
          • Athame pisze:

            Ehh… Jak MOBI jest dwa razy większy niż ePub, to jest źle zrobiony. W zależności od zawartości, wersja MOBI powinna być w przedziale ± 15% większa/mniejsza niż wersja ePub. I piszę tu cały czas o wersji akceptowalnej przez chmurę Amazona.

            0
            • asymon pisze:

              Jak potraktowałem ten 26-megabajtowy plik skryptem mobiunpack.py, w środku moim oczom ukazał się plik kindlegensrc.zip, będący plikiem epub z zawartością książki, o rozmiarze >11 MB

              :-D

              2
          • kolargol pisze:

            Złe rozszerzenie. Ma byc png nie jpeg. sprobuj mi to działa.

            1
        • Chris pisze:

          @Athame, ja miałbym prośbę. Może we współpracy z Robertem mógłbyś przygotować artykuł? Dla mniej wtajemniczonych osób jak we własnym zakresie poprawnie przygotować/poprawić książkę do czytania w formacie mobi. Chodzi mi o zestaw standardowych prostych czynności do wykonania przed czytaniem, dzielenie wyrazów, justowanie tekstu, wyrównanie tytułów rozdziałów do lewej, usuwanie wiszących spójników. Takie do wykonania przed rozpoczęciem czytania, aby człowiek się nie musiał denerwować podczas czytania, gdy zwraca uwagę na jakość przygotowanego tekstu :). Myślę, że wielu „estetów” czytelniczych będzie bardzo wdzięczna :).

          Chodzi mi oczywiście o poprawy z pominięciem Calibre…

          3
          • Athame pisze:

            Ekhm…

            Mogę coś przygotować niezależnie, a Robert swoją wersję. Tylko dopisz jednoznacznie o co Ci chodzi?

            Czy poprawki w sigilu gotowego pliku ePub, czy budowanie pliku od zera. A może tylko opis narzędzi do ucywilizowania plików z księgarń?

            1
            • Chris pisze:

              Chodzi mi o sytuacje z jaką większość z nas kupujących się spotyka. Mianowicie kupujemy książke w formatach epub/mobi.
              Checmy przygotować własną wersje mobi na bazie pliku epub. Ja widziałbym to w kilku krokach:
              1. Włączenie dzielenia wyrazów.
              2. Usuwanie wiszących spójników.
              3. Justowanie tesktu, nagłówki rozdziałów wyrównane do lewej bądź wyśrodkowane.
              4. Poprawa spisu treści, jeżeli jest niepoprawny.
              5. Przygotowanie pliku mobi do wysyłki do chmury amazon, aby nie został odrzucony.

              Dla tych kroków najlepiej będzie podać, że to i to robimy w takim narzędziu i w taki sposób. Korzystamy przy tym ze skrytpów lub aplikacji (pomijając zupełnie Calibre).

              Oczywiście jeżeli coś pominąłem i uważasz, ze warto dodać jakiś krok dla ulepszenia wyglądu pliku mobi to proszę dodaj :). Bazując na swoim doświadczeniu z plikami jakie przygotwałeś do tej pory.

              1
        • ThimGrim pisze:

          Tak, plik mobi miał jakieś 25 mb. I jest problem z lewym marginesem – tekst jest dosunięty do prawej, a może wycentrowanye… nie pamiętam. W każdym razie na pewno po lewej stronie zionie pustka

          0
      • mimbla pisze:

        W moim grafiki są, ale również taka informacja od wydawcy: „Ze względu na specyfikę wydań elektronicznych, ebook nie zawiera niektórych elementów typograficznych zawartych w książce. Składniki te stanowią integralną część papierowego wydania dzieła, jednakże nie wpływają na jego warstwę merytoryczną.”

        0
  7. czytacz pisze:

    Petera Handke dostępne w wersji pdf są – Publiczność zwymyślana i Pełnia nieszczęścia.

    0
  8. Haruziej pisze:

    Dlaczego ten nobel byl zalegly? Jest jakies wyjasnienie?

    0
  9. kuba pisze:

    Jak ten Nobel jest za 2018, to rozumiem, że nagroda będzie z odsetkami? ;)

    11
  10. wujo444 pisze:

    Jako zagorzały fan ebooków muszę przyznać że… papierowe „Księgi Jakubowe” są piękne i chociaż cholernie nieporęczne (cegła waży kilogram) to jest to coś wartego postawienia na półce. A sama ksiązka tez mi się bardzo podobała ;) Pierwszy mój kontakt to był „Prawiek i inne czasy” przeszło 10 lat temu, wtedy byłem zupełnie zafascynowany klimatem, teraz przeczytałem samemu trochę Marqueza ;) Bardzo się ciszę, że doceniono panią Tokarczuk, bo myślę że bardzo umiejętnie operowała między artystycznoczno-filizoficznymi ciągotami (może za wyjątkiem „Bieguni”) a przyziemna narracją.

    3
  11. Marek pisze:

    Ja napiszę troszkę off-topic, ale jak ktoś lubi „Księgi Jakubowe” albo Marqueza, to powinien przeczytać książkę „Galicyanie” Nowaka.

    4
  12. raaphal pisze:

    Pozwolę sobie na delikatny off-topic. Przeglądałem historię cen ebooków laureatki i w czerwcu 2019 nastąpił gwałtowny wzrost cen. Inne przypadkowo przeglądane ebooki innych autorów miały podobnie. Czy w czerwcu stało się coś co spowodowało wzrost cen?

    0
    • zipper pisze:

      Susze i gradobicia.

      9
    • Robert Drózd pisze:

      Wydawnictwo Literackie trochę przykręciło chyba promocje.

      0
      • asymon pisze:

        Chyba nie, cały czas robią nawet 50-60% na wybrane tytuły. Myślę że ktoś się połapał, że statystyczny klient kupujący ebooki patrzy na obniżkę i chętniej kupi książkę kosztująca normalnie 40 zł i przecenioną o 60% niż taką która kosztuje w promocji połowę „okładkowych” 30zł.

        Albo to przygotowania do wprowadzenia niższego VATu na ebooki, podwyżka parę miesięcy wcześniej spowoduje że ceny „spadną” po wprowadzeniu 5% podatku, a tak naprawdę wrócą do początkowych.

        Ale to nie jest żadna poważna opinia czy coś, też to zauważyłem dzięki wykresom w konkurencyjnej porównywarce cen, Woblink/Znak podniósł ceny większości tytułów.

        3
  13. Ekspert Laik pisze:

    Czy ktos rzetelnie zweryfikowal prawde historyczna w ksiazkach tej pani? Bo jezeli to jest taka sama prawda jak w filmach to … a pytam, bo wlasnie czytalem mieszane opinie Ksiag Jakubowych na lubimy czytac i historycy sie jednak czepiali.

    1
    • Katemeika pisze:

      Nieśmiało przypominam, że »ta pani« uprawia fiction, a nie non-fiction.

      30
      • Ekspert Laik pisze:

        To dlaczego wsrod pozytywnych opinii na lubimy czytac ludzie czesto pisza, ze Ksiegi Jakubowe o doskonala lekcja historii?

        1
        • zipper pisze:

          Bo być może nie wiedzą? Poza tym, fabuła może być zmyślona, ale dobrze osadzona w realiach historycznych?

          Naprawdę w głowie się to nie mieści?

          7
          • Ekspert Laik pisze:

            Tak, nie miesci sie w glowie, jak ludzie moga byc tak naiwni, ze w ksiazkach czy filmach doszukuja sie JAKIEJKOLWIEK prawdy.

            Szczesliwi ludzie nie tworza sztuki, sztuka to domena ludzi zaburzonych, a ich postrzeganie swiata jest dalekie od obiektywnej prawdy.

            1
            • zipper pisze:

              a mnie zastanawia, czy szczęśliwi ludzie są też tak zacietrzewieni i to jeszcze z powodu czegoś takiego, jak książki lub wypowiedzi jakiegokolwiek autora literatury.

              13
            • Doman pisze:

              Zbyszko z Bogdańca jest postacią fikcyjną. W powieści Sienkiewicza bierze udział w bitwie pod Grunwaldem po stronie Jagiełły. Ergo – Jagieło i Bitwa pod Grunwaldem są fikcyjne. A Aleksander Ford dodatkowo utrwala i rozpowszechnia owo kłamstwo grunwaldzkie.

              5
          • Ekspert Laik pisze:

            A zupelnie inna sprawa jest to, ze pani Tokarczuk publicznie wypowiada sie o sprawach historycznych, chociaz historykiem nie jest. Vide jej wypowiedzi o Polakach gnebiacych narod Zydowski przez stulecia.

            1
    • krzyszp pisze:

      „Czy ktos rzetelnie zweryfikowal prawde historyczna w ksiazkach tej pani?”

      A to już zależy, z której strony politycznej jesteś… Bo wiesz, teraz historię lubią władze dostosowywać do potrzeb ;)

      5
    • Athame pisze:

      Prawdy jest tu tyle, co w baśniach z mchu i paproci, albo nawet mniej…

      1
  14. pani Eliza pisze:

    Woblonkody, wiecie co robić:
    vwekiirm 08.01.2020
    kwiihixb 24.10.2019
    clyjkuwh 23.10.2019
    moesxsjc 23.10.2019
    kyhpdfrv 17.10.2019
    qozcsujg 17.10.2019
    kpdwkvhm 17.10.2019

    1
  15. Basia pisze:

    Moja nauczycielka polskiego w liceum miała nosa, kazała nam „Prawiek…” czytać jako lekturę ;-) Z twórczością Olgi Tokarczuk zapoznałam się więc w dość młodym wieku. Wstyd przyznać, ale od tamtej pory nie przeczytałam nic innego z jej książek – „Księgi Jakubowe” czekają na kindlu, aż się do nich zabiorę. „Prowadź swój pług…” natomiast nie czytałam, ale widziałam oparty na tej książce bardzo dobry film „Pokot”. Świetnie, że wszystko Tokarczuk jest dostępne w formie elektronicznej, muszę się zapoznać z resztą.

    6
  16. rudy102 pisze:

    W Virtualo jest jakiś błąd i Podróż ludzi księgi jest 2x w różnej cenie.
    https://virtualo.pl/ebook/podroz-ludzi-ksiegi-i239246/

    0
  17. Zosia pisze:

    Z moich poszukiwan wynika, ze tylko trzy ksiazki pani Tokarczuk zostaly przetlumaczone na angielski. Czy to naprawde wystarcza, zeby zdobyc nagrode przyznawana przez miedzynarodowe grono literackie? Czy moze znajomosc jezyka polskiego poza granicami kraju jest wieksza niz mi sie wydaje?

    0
    • asymon pisze:

      Za to „Księgi Jakubowe” przetłumaczono na szwedzki, nawet jakąś nagrodę dostały parę lat temu. Ktoś pomyślał ;-)

      1
      • Zosia pisze:

        Zapewne ten ktos mial serce po lewej stronie.

        Ciekawa tez jestem w ilu jezykach istniala strona biograficzna pani Olgi na Wikipedii przed 10 pazdziernika. Przejrzalam historie edycji wielu wersji i wiekszosc zostala zalozona w ostatnich dniach.

        Podobnie z tlumaczeniami na angielski: wyszly one 10 lat po polskim wydaniu. To wszystko zmusza do reflekcji, czy rzeczywiscie tutaj nalezal sie nobel, czyli miedzynarodowe uhonorowanie, skoro inni wspolkandydaci mieli o wiele potezniejszy i bardziej miedzynarodowy dorobek. Chetnie tez poczytalabym o jakosciowym porownaniu z wczesniejszymi polskimi noblistami.

        Tak, jestem inzynierem.

        P.S. Na oficjalnej stronie noblowksiej pisza, ze nobel z literatury jerst przyznawany za dorobek, a nie za jedna konkretna powiesc. Wiec nawet szwedzka wersja tutaj nie ratuje sytuacji.

        1
        • TxF pisze:

          Wytłumaczenie jest tylko jedno: nagrody przyznaje  Królewska Szwedzka Akademia Nauk, a nie Zosia.
          Różnica perspektywy…

          10
          • Zocha pisze:

            A jakos tak merytoryczniej mozna? Czy tez kontynuujemy pana argumentacje bez logiki?

            Zeby ulatwic dalsza dyskusje z panem rzucam pytanie na twarz: prawdopodobnie (bo tyle znalazlam) tylko 3 z 18 (jesli dobrze pamietam), ksiazek autorki zostaly przetlumaczone na angielski, czyli najpopularniejszy jezyk swiata (ale nie najpowszechniejszy). Czy to wynik dobry, czy mierny wg pana? A moze przyzwoity?

            0
            • zipper pisze:

              to jest według ciebie zarzut do autorki, czy do kogo? Czego to w ogóle ma dowodzić?

              8
              • Zosiunia pisze:

                Jezeli myslisz, ze w konkursie noblowskim nie ma polityki, to ja startuje na miss swiata i zaczynam walke z glodem w Afryce!

                3
            • asymon pisze:

              Tu jest lista jej książek, z wyszczególnionymi tłumaczeniami. W notce biograficznej na stronie WL napisano, że „Jej książki tłumaczono na wiele języków, m.in. angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, włoski, szwedzki, duński, bułgarski, serbski, chorwacki, rosyjski, czeski, ukraiński, turecki, a także chiński, japoński i hindi.”

              Przepraszam, ale nie wiem jak miałoby wyglądać „jakościowe porównanie” z wcześniejszymi polskimi noblistami :-)

              8
              • asymon pisze:

                Przepiszę tylko listę zagranicznych wydań „Prawieku”:

                – ang.: Primeval and other times. [Przeł.] A. Lloyd-Jones. Prague 2010, –
                – białorus: Pravek dy ìnš’yâ časy. [Przeł.] M. Šoda. Mìnsk 2010,
                – bułg.: Pravek i drugi vremena. [Przeł.] G. Kr”stev. Sofiâ 2008,
                – chiń.: Taigu he qitade shijian. [Przeł.:] Yi Lijun, Yuan Hanrong yi. Taibei 2003, wyd. nast. pt. Taiji he qitade shijian. Changsha 2006,
                – chorw.: Pravijek i ostala vremena. [Przeł.] P. Mioč. Zagreb 2001,
                – czes.: Pravěk a jiné časy. [Przeł.] P. Vidlák. Brno 1999,
                – duń.: Arilds tid og andre tider. [Przeł.] R.K. Klukowska. København 1998,
                – estoń.: Algus ja teised ajad. [Przekł.] H. Lindepuu. Tartu 2012,
                – fiń.: Alku ja muut ajat. [Przeł.] T. Kärkkäinen. Helsinki 2007,
                – franc.: Dieu, le temps, les hommes, et les anges. [Przeł.] Ch. Glogowski. Paris 1998,
                – grec.: To archégono kai álloi kairoí. [Przeł.] A.D. Iōannídou. Athī́na 2017,
                – hiszp.: Un lugar llamado Antaño. [Przeł.:] E. Rabasco Macías, B. Wyrzykowska. Barcelona 2001,
                – kataloński: Un lloc anomenat Antany. [Przeł.:] A. Rubió, J. Sławomirski. Barcelona 2001,
                – litew.: Praamžiai ir kiti laikai. [Przeł.] V. Jarutis. Vilnius 2000,
                – maced.: Pravek i drugite vremina. [Przeł.] L. Tanuševska. Skopje 2007,
                – niderl.: Oer en andere tijden. [Przeł.] K. Lesman. Breda 1998,
                – niem.: Ur und andere Zeiten. [Przeł.] E. Kinsky. Berlin 2000, wyd. nast.: wyd. 2-3 tamże 2000, [wyd. 4] Berlin 2002, München 2004,
                – ros.: Pravek i drugie vremena. [Przeł.] T. Izotovaă. Moskva 2004,
                – rum.: Străveacul şi alte vremi. [Przeł.] O. Zaicik. Iaşi 2002,
                – serb.: Pamtivek i druga doba. [Przeł.] M. Markić. Beograd 2013,
                – słoweń.: Pravek in drugi časi. [Przeł.] J. Šuler-Galos. Maribor 2005,
                – szwedz.: Gammeltida och andra tider. [Przeł.] L. Ilke. Tollarp 2006,
                – ukr.: Pravik ta inši časi. [Przeł.] V. Dmitruk. L’vìv 2004,
                – węgier.: Őskor és más idők. [Przeł.] G. Korner. Budapest 2011,
                – włos.: Dio, il tempo, gli uomini e gli angeli. [Przeł.] R. Belletti. Roma [1999], wyd. nast. pt. Nella quiete del tempo. Roma 2013.

                8
              • Zoscha pisze:

                Dzieki,

                Akurat podales stare dzielo, wiec tlumaczen jest chyba najwiecej. Ja sprawdzilam przy pomocy tej strony ile dziel autorki bylo przetlumaczone na angielski lub szwedzki, tak zeby komisja noblowska mogla sobie poczytac. Jest SZESC pozycji tlumaczonych na jeden z tych jezykow lub oba.

                Czy to jest juz skala i poziom noblisty? Niech kazdy sobie sam odpowie.

                0
              • rudy102 pisze:

                @Zocha po twoich wypowiedziach wnioskuję że te 6 to i tak o 6 więcej niż ty przeczytałaś.

                11
              • Zocha pisze:

                @rudy

                na jakich podstawach jest oparte tWOJE wnioskowanie? Fusy czy lany wosk?

                1
            • TxF pisze:

              Moja odpowiedź była do bólu merytoryczna, choć być może powinna być bardziej łopatologiczna.
              Noble to oczywiście także polityka, co do tego nie ma chyba wątpliwości. Natomiast próba uzasadniania „nie należenia się” nagrody jakimś ilościowym podejściem do przekładów (zresztą, jak widać, niestarannym) jest – też bez wątpienia – dowodem klasycznego bólu d…, że pozwolę sobie na kolokwializm.

              11
            • Pawel pisze:

              Wg informacji Instytutu Ksiazki (https://instytutksiazki.pl/aktualnosci,2,tlumacze-o-tworczosci-olgi-tokarczuk,4196.html):
              „W ramach Programu Translatorskiego ©Poland – prowadzonego od 2004 roku przez Instytut Książki – na przestrzeni ostatnich dwóch dekad wsparto 91 przekładów polskiej noblistki na 28 języków obcych, z czego aż 25 – na 19 języków – w ostatnich trzech latach.”

              4
        • zipper pisze:

          Ja myślałem, że nagrodę Nobla przyznaje się za jakość, a nie za marketing i dostęp do międzynarodowych rynków.

          Czyli co, Nobel dla JK Rowling?

          4
          • asymon pisze:

            Wiesz, ja osobiście (i pewnie nie tylko ja) stawiałem też na Wiesława Myśliwskiego. Tyle że jego książki są mniej znane, na angielski, francuski czy niemiecki przełożono jego 2-3 tytuły.

            W sensie, fajnie że jest taki autor w Polsce, że ładnie i mądrze pisze, ale skąd ci biedni Szwedzi z Komitetu Noblowskiego mają to wiedzieć jak oni nawet polskiego nie znają?

            Albo taki Jacek Dukaj, nie wiem czy już  na Nobla zasłużył ;-) ale myślę że gdyby znalazł się tłumacz, który podjąłby się przetłumaczenia „Innych pieśni” czy „Czarnych oceanów” ( ja nie mówię nawet o „Perfekcyjnej niedoskonałości”), to zyskałby trochę sławy, na którą niewątpliwie zasługuje, nie mówiąc o bardziej materialnych wyrazach uznania.

            8
            • Zbyszek pisze:

              W kazdym kraju jest mnostwo nieznanych i dobrych pisarzy. Niektorzy do konca zycia siedza cicho i tylko tworza, a inni wdaja sie w polityke, chodza na demonstracje, tworza sobie kontka na tweeterze do politycznego knajania i strzalaja zdjecia z politykami ̶P̶l̶a̶t̶f̶o̶r̶m̶y̶ opozycji. Tak sie obecnie zdobywa swiatowy rozglos i droga do Nobla blizsza.

              4
              • Bociek pisze:

                Dla niektórych dzień bez polityki jest dniem straconym. Nawet na blogu o czynnikach w komentarzach pod wpisem o literackiej nagrodzie Nobla dla polskiej pisarki.

                17
              • Zbyszek pisze:

                @bociek

                A widziales wypowiedzi noblistki z ostatnich 3 dni. To sobie sprawdz.

                Zero polityki, prawda?

                5
              • Maria pisze:

                Robercie proszę o usunięcie tego haniebnego posta i zablokowanie autora.
                Sugerowanie że ktoś dostał Nobla z powodów politycznych to zwykła podłość.

                Daleka jestem od narzucania jedynego punktu widzenia w stylu „Słowacki wielkim poetą był”. Ale co innego oceniać czyjeś dzieło lub dorobek a co innego szkalować dobre imię.

                1
              • Kolargol pisze:

                To taka sama zasada że demokracja jest wtedy gdy rządzi PO a jak kto inny to już nie. Mamy wolność wypowiedzi ale pod warunkiem że będziemy się rozczulać nad Tokarczuk. W innym wypadku blokujemy. Pan Robercik już tak robi, domyślam się na kogo głosuje.

                3
              • Athame pisze:

                Sprzeciw!

                To ewidentnie Nobel nadany z pobudek politycznych. Nie wiem jak zaślepionym trzeba być, by tego nie widzieć.

                2
        • Maria pisze:

          O kurczę!

          Serio? Przeklejanie takich argumentów z przekazów dnia tutaj?

          Mimo wszystko odpowiem. Wyobraź sobie że są pisarze którzy napisali tylko jedną książkę… Tak to wystarcza. Czasem taki pisarz ma lepszy dorobek literacki niż tysiące innych którzy napisali dziesiątki tysięcy dzieł.

          Ja przeczytałam sto lat samotności i to mi wystarczy by stwierdzić że Marquez na Nobla zasługuje. Nawet jeśli wszystkie inne jego książki okażą się gniotami to ta jedna
          wybitna to jest o jedną więcej niż napisała większość współczesnych mu pisarzy.

          Co do tego że tłumaczenia wyszły późno – Proza Tokarczuk nie jest łatwą do tłumaczenia.

          4
  18. rudy102 pisze:

    Ten spór o noblistkę jest zabawny. Dla jednej strony została nagle świętą której nie można za nic skrytykować a dla drugiej synonimem największego zła.

    16
  19. Monika pisze:

    Ja jednak wolę bardziej zwięzły styl, więc zmordowawszy dwie książki noblistki (zanim to było modne) mówię: pas. Żadni Szwedzi nie przekonają mnie, żebym wróciła pod ten wodospad słów.

    3

Pozostaw odpowiedź Publio.pl Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.