Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocja jesienna: Kindle Paperwhite IV o 30 EUR taniej, Kindle 10 o 20 EUR taniej!

Likebook Muses (i Mars) – czy to pierwsze dostatecznie wydajne czytniki z Androidem?

Chińska firma Boyue ogłosiła niedawno swój nowy ośmiocalowy czytnik Likebook Muses. Warto mu się przyjrzeć, choć nie jest sprzedawany w Polsce.

Boyue od lat produkowała czytniki z Androidem. Klonami produktów Boyue były m.in. znane u nas inkBOOK Onyx i Obsidian.

Jakiś czas temu postanowili pójść wyżej – i stworzyć swoją markę. A efekty są całkiem interesujące.

LikeBook Muses to czytnik z ekranem 7,8″ o następujących parametrach:

  • Rozdzielczość 1872 x 1404 (300 ppi) – identycznie jak w PocketBook InkPad 3 albo inkBOOK Explore.
  • Oświetlenie (bez regulacji barwy).
  • Podwójna warstwa dotykowa – obsługa palcem oraz rysikiem Wacom.
  • Ośmiordzeniowy (!) procesor 1,5 GHz
  • 2 GB RAM
  • 32 GB wbudowanej pamięci (brak gniazda karty SD)
  • Łącza: WIFI + Bluetooth
  • Android 6.0.1
  • Wbudowany Google Play

Starszy LikeBook Mars miał trochę słabszą specyfikację: 16 GB pamięci oraz obsługa jedynie dotykowa.

Niedawno premierę miał też większy brat Muses – Likebook Mimas – ekran 10,3″, ale rozdzielczość taka sama (1872 x 1404), co oznacza mniejszą gęstość pikseli: 227 ppi.

Najważniejszy wydaje mi się tutaj ośmiordzeniowy procesor. Odpowiednia wydajność czytnika to warunek konieczny do wygodnego korzystania z aplikacji. Jeśli aplikacja androidowa ma się odpalać tyle czasu co system Windows na starym pececie, korzystanie z niej nie ma za bardzo sensu.

Jeśli mamy jakiś czytnik nazwać „tabletem z e-inkiem”, to Likebook wydaje się – przynajmniej na papierze – najbardziej do tego predestynowany.

Likebook na filmach

Marsa możemy zobaczyć w akcji na paru filmach:

W ostatnim przypadku zwracam uwagę, że Goodereader sprzedaje ten czytnik, co może wpłynąć na „entuzjazm” recenzji.

A tu porównanie Muses i Marsa:

Jak widać, czytnik sprawuje się nieźle w typowych zastosowaniach – otwieranie książek, notatki itd. Nie znalazłem obszernego testu androidowych aplikacji.

Jak kupić czytniki Likebook?

W Polsce nie ma oficjalnego dystrybutora. Nawet na Allegro nie widziałem żadnych ofert, co pokazuje, jak mało znane są te czytniki.

Najprostszy zakup jest chyba w niemieckim Amazonie:

  • Likebook Muses (ok. 280 EUR) – był link i znikł, jak wróci to go dodam
  • Likebook Mars (ok. 225 EUR)

Przy czym uwaga: to są zwykle oferty zewnętrznych sprzedawców, jedynie realizowane przez Amazon. W takim przypadku sam Amazon nie jest sprzedawcą, w przypadku ewentualnej reklamacji prawdopodobnie odeślą do firmy w której dokonaliśmy zakupu.

Producent na Twitterze poleca niemiecki sklep eReader Store. Tam Muses z ochronną okładką kosztuje 299 EUR, do czego trzeba doliczyć 19 EUR za wysyłkę.  Jest też Mimas, który kosztuje niebagatelne 469 EUR. To już ponad 2 tysiące zł.

Co sądzicie?

Wiem z komentarzy, że parę osób ma te czytniki (głównie Marsa, bo Muses to nowość). Jak się Wam z nich korzysta i czy jesteście zadowoleni z zakupu?

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

13 odpowiedzi na „Likebook Muses (i Mars) – czy to pierwsze dostatecznie wydajne czytniki z Androidem?

  1. Mariusz pisze:

    Kupiłem Likebook Mars praktycznie w dniu premiery u skośnookich braci i jest to w tej chwili najczęściej używany przez mnie czytnik, a raczej nie czytnik, lecz tablet z ekranem e-ink. Po włączeniu trzeba uruchomić odpowiedną aplikację, więc nie ma tego wrażenia, że otwieramy czytnik/książkę i od razu czytamy. A niewyłączanie grozi jednak szybkim zużyciem zapasów prądu w baterii.
    Jak już nieraz tu pisałem, płynnie działa Legimi, Publio, Kindle i inne aplikacje androidowe. Mamy dostęp do aplikacji z Google Play. Android 6.0, 8 rdzeni i dużo RAM dają radę.
    Legimi działa w ogóle cudnie, np bardzo szybko się synchronizują i ściągają książki na półkę. Choć nieco brak fizycznych klawiszy.
    Domyślna aplikacja do czytania nie jest zła, ale ma denerwujący zwyczaj dodawania spacji przed znakami przestankowymi, więc korzystam z Coolreadera lub Moon+ Readera.

    Robert, pożyczyć Ci swój egzemplarz na testy? Mogę kilka dni się pomęczyć z innymi czytnikami…

    6
    • P@rsival pisze:

      Pożycz, pożycz – przydałby się obiektywny test, albowiem sam nawet chciałem go zakupić w BLACK FRIDAY (cenowo wychodzil ok. 800 zł, wysylka z Hiszpanii – mozliwy jeszcze byl cashback 3% wiec wychodzil jeszcze taniej), ale ostatecznie zakupiłem Inkpada 3 nie chcac byc betatesterem i majac wsparcie gwarancyjne i pogwarancyjne producenta.
      Inkpad mi odpowiada, choc brakuje mi w nim Bluetooth oraz mozliwosci zainstalowania paru aplikacji „tabletowych” np. pogody, czy „Pocket”.

      1
      • P@rsival pisze:

        Dopisze tylko, ze cenowo INKPAD 3 to hit, bo w tej chwili mozna go nabyc w cenie 869,99 zł np. w empik (brazowy).

        1
    • Mariusz pisze:

      Dodam jeszcze że Mars (a może i następcy) to jedyny czytnik na którym działają ebooki i audiobooki z Legimi (przynajmniej działały jak testowałem kilka miesięcy temu, bo na codzień nie słucham)

      0
    • Ralf1410 pisze:

      A czy testowałeś Koreadera? Sprawdzałem aplikacje Coolreader, Librera i Moon+Reader, ale ostatecznie Koreader wygrał. Wydaję mi się najbardziej dostosowany pod e-ink. Moon+Reader jak dla mnie był mniej wygodny gdy chciałem coś ustawić w menu.

      1
    • j4c0b pisze:

      a jakimś linkiem do skosnookich braci byś poratował?
      bo pewnie artatech dopiero knuje własną obudowę:)

      1
    • j4c0b pisze:

      legimi einkowe czy na androida

      0
    • Ralf1410 pisze:

      Legimi na Androida, einkowe działa tylko na certyfikowanych czytnikach. Co do zakupu poszukaj na Aliexpress, jest Likebook Mars z wysyłką z Hiszpanii.

      1
  2. Raf pisze:

    Da się na którymś Kindle robić takie fajne notatki?

    0
  3. aleks pisze:

    Fajny sprzet do … szkoły – takie urzeczywistnienie wizji Waldemara Pawlaka o uczniach noszacych tablet do szkoly zamiast kilogramow ksiazek i zeszytow.
    Wystarczylby pokrowiec, pudelko na II sniadanie i mamy ucznia wyposazonego w dobry sprzet.

    2
  4. Greg pisze:

    W kwestii odrecznych notatek – czy mozna uzywac do tego Evernote, zeby wszystko sie ladnie synchronizowalo?

    0
  5. Rixiu pisze:

    Tak jak Greg jestem zainteresowany jak wygląda sprawa robienia notatek takim sprzętem synchronizacji , dzielenia się notatkami czy komentowania np do chmury. Jakby to było ogarnięte to byłby ideał ;-)

    0
  6. Serg pisze:

    Czy na tym sprzęcie da się czytać i słuchać audiobooka jednocześnie?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.