Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocja przedświąteczna: został już tylko Kindle 8.

Lenovo Yoga Book C930 – tablet z… dodatkowym ekranem e-papierowym

Bardzo ciekawą konstrukcję zaprezentowała dziś firma Lenovo. Yoga Book C930 to tablet, który może posłużyć jako czytnik e-booków. 

Z pozoru Yoga Book to kolejny „konwertowalny” tablet, którego można przekształcić po rozłożeniu w laptop. I rzeczywiście – mamy ekran LCD i… drugi ekran z e-papieru!

Oba ekrany mają rozmiar 10,8″, przy czym ekran LCD to rozdzielczość 2560 x 1600, a e-papier: 1920 x 1080.

Ekran z e-papieru niestety nie będzie zastępował ekranu LCD. Z tego co rozumiem, może on służyć do trzech rzeczy:

  • Wyświetlania plików PDF.
  • Notatek i rysunków przy użyciu załączonego rysika.
  • Pisania na klawiaturze wyświetlanej na ekranie.

W tym momencie nie wiadomo, czy ekran e-ink będzie obsługiwał inne formaty – no i czy da się na nim odpalić np. aplikację Kindle. Nic też nie wiadomo o jego oświetleniu, ale użycie ekranu jako klawiatury wskazuje na to, że jakieś będzie.

Bateria ma wystarczać na 10 godzin pracy w zwykłym trybie lub 13 godzin przy korzystaniu z e-papieru.

Specyfikację uzupełniają procesor i5 lub m3, pamięć 4 GB, dysk SSD o pojemności 256 GB. Wszystko działa pod kontrolą systemu Windows 10. Nie przygotowano chyba wersji z Androidem (jak w przypadku pierwszego Yoga Book z 2016).

Działanie tabletu dobrze pokazuje film.

Cena? Lenovo Yoga Book C930 ma kosztować w Stanach 999 dolarów – co na naszym rynku, po doliczeniu VAT da pewnie cenę około 4500 zł. Będzie to chyba najdroższe dostępne urządzenie z ekranem e-papierowym.

Jeśli jednak specyfikacja będzie na tyle mocna, aby pozwolić na wygodną mobilną pracę, no i ekran e-papierowy będzie działał prawidłowo – myślę, że sporo osób może się do tego zakupu zachęcić.

Bardzo jestem ciekaw, co sądzicie o takim urządzeniu. Telefony takie jak Yotaphone raczej się nie przyjęły. Jednak w sytuacji, gdy nadal nie ma kolorowego e-papieru, takie hybrydy jak przedstawiona przez Lenovo są chyba jedynym rozwiązaniem, aby ułatwić czytanie z tabletów/laptopów.

Źródła: Techradar, PC World, Trusted Reviews, CNET.

Przepraszam za pomyłkę w pierwszej wersji wpisu, w której podałem, że ekran znajduje się po drugiej stronie klawiatury; podczas gdy klawiatura jest wyświetlana po prostu na e-inku.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

33 odpowiedzi na „Lenovo Yoga Book C930 – tablet z… dodatkowym ekranem e-papierowym

  1. Piotr pisze:

    Yotaphone to był świetny koncept i używam go do dziś, głównie eink, i głównie do nawigacji i czytania książek. Niestety Yotaphone 3 to zupełnie nieudany jak na razie koncept. Głównie z powodu software.

    1
    • Lukasz S pisze:

      Fajnie, ze ktos sie zainteresowal e-inkiem w tabletach. Osobiscie to wolalbym miec standardowa klawiature, niz e-inkowa.

      Wolalbym raczej dwustronny tablet (e.g. powiekszona wersja Yota 3). I dolaczana do tego klawiature (z bateria).

      Posiadam Yota 3. I jakos sie da zyc mimo ograniczen softwarowych. Chociaz wolalbym latwiejsze przejscie w „mirror-mode”. No i przywrocenie Google Play nie jest latwe (moze po aktualizacji bedzie z tym lepiej – ale czeka ona juz pare miesiecy – nie chce mi sie tego robic).

      Wiec tablet z podwojnym screenem LCD/e-ink bardziej by mi przypadl do gustu. Ale moze w koncu ktos na to wpadnie ;-)

      1
  2. MMK pisze:

    Panie Robercie, mam pytanie odnośnie bezpieczeństwa plików na czytnikach.
    Czy wśród czytników z e-papierem i podświetleniem jest jakiś, który zabezpieczałby moje dane, które na nim przechowuję? W przypadku utraty czytnika jest ryzyko, że legalnie kupione książki z watermarkiem lub co gorsza dokumenty firmowe trafią do sieci…

    Mam starego Kindle 3 Keyboard i chciałbym zamienić na coś z podświetleniem i nie wiem czy coś się ruszyło w tej sprawie, czy dalej jak w lesie?

    Pozdrawiam

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Można ustawić hasło PIN na czytnik (Device Passcode), tak że nie będzie można odczytać jego zawartości również po podłączeniu do komputera:

      https://swiatczytnikow.pl/kindle-w-rodzinie-synchronizacja-ustawienia-rodzicielskie-zabezpieczenia-czytnika/ – punkt 5. Z tego co pamiętam, tę funkcję miał też Keyboard.

      2
    • Zniesmaczony pisze:

      Pytanie nie do mnie, ale tez mam na imie Robert, wiec odpowiem. Mam teraz Oasis 7 cali. Wczesniej uzywalem Paperwhite 3. Te hasla dostepu, to smiech. Kazdy srednio ogarniety informatyk wyciagnie e-booki z watermarkiem bez problemu. Lepiej nie gubic takiego sprzetu, jesli masz na nim dokumenty firmowe.

      A watemark to zlo, dokuczajace chyba bardziej niz klasyczny DRM. Ewentualne konsekwencje poniesie tylko legalny nabywca e-booka, a zlodziej o nic nie musi sie martwic. Ale to inny temat.

      1
      • Doman pisze:

        Bardzo kategoryczna opinia, więc pozwolę się z nią nie zgodzić. Może to przypadek i po prostu mam szczęście, ale ani ja ani nikt z moich znajomych, ani znajomych znajomych o których bym słyszał jeszcze nigdy nie miał żadnych problemów czy nieprzyjemności związanych z watermarkiem. A o problemach z DRM to samych własnych perypetii mógłbym opowiedzieć sporo.

        1
      • A.Mason pisze:

        W czym niby miałby dokuczać watermark? Chyba tylko w tym, że strach pożyczyć książkę znajomym :)

        Mam też poważne wątpliwości, czy wrzucanie przez złodzieja w sieć książek znalezionych na ukradzionym czytniku to taki wielki problem. Szczerze mówiąc ja bym się nawet ucieszył, bo znalezienie takiej książki w sieci znacząco zwiększałoby szanse na dorwanie złodzieja.

        Zaś co do dokumentów firmowych na czytnikach, ich zgubienie jest takim samym problemem jak w przypadku laptopa. Jeśli dysk lub plik nie jest zaszyfrowany i zabezpieczony mocnym hasłem, to bieda.

        0
        • Doman pisze:

          1. Tak żeby być w 100% rzetelnym to np. czytałem (chyba nawet na ŚCz), że pewien rodzaj watermarku może się w pewnej aplikacji ujawniać przy włączeniu trybu nocnego psując estetykę i komfort czytania. Nie jest to więc zupełnie niemożliwe, ale też na pewno bardzo rzadkie.

          2. Różnica między laptopem jest jednak taka, że na laptopie średniozaawansowany użytkownik może sobie takie szyfrowanie uruchomić korzystając z gotowych rozwiązań, natomiast na czytniku będzie to wymagać bardzo zaawansowanego feng-shui jeżeli w ogóle okaże się wykonalne. (I dare You, Athame)

          0
  3. A.Mason pisze:

    Moim zdaniem takie rozwiązanie jest dobre np. do szkoły, pod warunkiem, że laptop nie jest traktowany jako maszyna do pisania. Choć wiem, że ludzie potrafią na klawiaturze ekranowej pisać bardzo szybko, ja nie jestem w stanie się do niej przyzwyczaić.

    Dla mnie wadą tego rozwiązania jest coś, co jest jednocześnie jego zaletą – 2 w 1. Jeżeli potrzebujemy laptopa, wszystko jest okej. Natomiast jeśli potrzebujemy czytnika/notesu – musimy taszczyć ze sobą duże urządzenie.

    Wydaje mi się, że gdybym ja miał kupować sprzęt, wolałbym wziąć normalny laptop, a do niego osobno urządzenie pokroju Remarkable (nie wiem jak ono działa w praktyce, widziałem tylko reklamy przedsprzedażowe, natomiast w teorii – dla mnie takie rozwiązanie to ideał). Przy takim rozdzieleniu sprzętów, jeśli potrzebujemy laptopa, to dodatkowa kieszeń na czytnik nie jest wielkim problemem, natomiast jeśli potrzebujemy czytnika, nie taszczymy niepotrzebnej maszyny.

    1
  4. Gregrex pisze:

    Brakuje funkcji pralki albo chociaż odkurzacza z żelazkiem = nie kupuję.
    Akurat tutaj łączenie nic nie wnosi poza tym że jak się zestarzeje tablet to będziemy mieli e-czytnik z balastem. Produkt karkołomny.

    4
  5. W. pisze:

    Ale przecież klawiatura jest tam wyświetlana na dotykowym ekranie E Ink.

    2
  6. Anglik pisze:

    No właśnie.

    W felietonie czytamy:
    Z pozoru Yoga Book to kolejny „konwertowalny” tablet, którego można przekształcić po rozłożeniu w laptop. I rzeczywiście – mamy ekran i rozkładaną klawiaturę. Jeśli jednak klawiaturę odwrócimy… zobaczymy ekran z e-papieru!

    Jak wynika z artykułu w PC World, tablet czy też laptop składa się z dwóch ekranów: górnego LCD i dolnego e-ink, na którym opcjonalna klawiatura jest po prostu WYŚWIETLANA:

    „When not in use as a display, the lower e-ink screen doubles as a keyboard, and Lenovo has made improvements here as well. While the screen still projects a backlit „keyboard” onto the matte surface of the e-ink display, Lenovo has added slight isometric gradients to simulate the appearance of three-dimensional keys. Even better, the keys slightly animate, vibrate, and sound when tapped, giving visual, tactile, and aural feedback that they were depressed. Even the virtual trackpad can be toggled on and off for additional space. You’ll still have the same basic impression of typing on glass, but Lenovo seems to have done everything possible to fool your fingers into thinking they’re typing on a more traditional keyboard”.

    1
  7. Tomtomek pisze:

    >Czyli wyszlo, ze podjoles temat o 
    >ktorym nie masz zadnego pojecia.
    >Znowu.

    A ty „podjoles” się napisania komentarza po Polsku, ale organizm nie dał rady …

    7
    • Anglik pisze:

      No nie, no, „po Polsku”?
      Przyganiał kocioł garnkowi ;-)

      6
    • Zniesmaczony pisze:

      Literowke wylapales, ale o tym zeby pisac poprawnie po polsku (nie zadne „po Polsku”!) zapomniales. I jeszcze ta spacja przed wielokropkiem – popisales sie…

      5
    • A.Mason pisze:

      I jeszcze to „ty” :-D

      4
      • Szymon pisze:

        A co z „ty” jest nie tak?

        0
        • A.Mason pisze:

          W poradni językowej PWN wyszukaj hasło „wielkie litery w korespondencji”.

          5
          • Dziad z lasu pisze:

            Sam też tam zajrzyj, bo najwyraźniej jesteś z tych (z „Tych”), do których nie dotarło, że owe wielkie litery stosuje się w konkretnych, specyficznych warunkach, a nie zawsze. Pisanie wielką literą zaimków osobowych w każdej sytuacji to błąd (niektórzy doprowadzają tę manię do kompletnego absurdu, pisząc „Mnie”, „Nas”, itp.).

            1
            • A.Mason pisze:

              Okej, nie zejdę do Twojego poziomu dyskusji, tylko poproszę o wskazanie mi wykładni, gdzie pisze się o tych Twoich „specyficznych warunkach”.
              Ja sobie zadałem odrobinę trudu i proszę, oto link:
              https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/wielkie-litery-w-korespondencji;8337.html

              Zasadą, której uczyli mnie jeszcze w szkołach jest, że zwracając się bezpośrednio DO KOGOŚ w korespondencji ZAWSZE piszemy z wielkiej litery, czyli Ty, Wy, Tobie, Wam.
              To nie tylko podstawowa zasada pisania listów, ale podstawa dobrego wychowania. Oczywiście każdą zasadę można złamać, pod warunkiem, że się to robi świadomie, na przykład chcąc pokazać wyraźnie brak szacunku dla osoby, do której piszemy.

              Pisanie „Mnie” i „Nas”, to zupełnie inna sprawa. Moim zdaniem to oznaka nieznajomości zasad pisowni, megalomanii lub bezkrytycznego przyjmowania zasad z języków obcych.

              5
              • Szymon pisze:

                No proszę, byłem przekonany, że dotyczy to tylko prywatnej korespondencji. Dzięki za linka.

                1
              • Wojtek pisze:

                Słusznie. Nie schodź do poziomu dziada z lasu. Nie pierwszy raz wytyka kategorycznie błędy, które błędami nie są. Średnio na jedną jego celną uwagę przypada trzy bzdurne i jedynie wprowadzające zamęt.

                Słownik PWN-u nie jest dla niego żadnym wyznacznikiem – patrz choćby na odmianę słowa „Amazon” (nawet Robert się nabrał na jego pseudologiczny wywód i teraz wszędzie pisze z błędem).

                3
  8. Tomm pisze:

    Zmarnowany potencjal, czekam na polaczenia Kindle na ktorym czytam 100% tresci z tabletem na ktorym da sie cos zrobic, nawet moze byc ograniczony systemem operacyjnym typu Windows S albo Linux

    0
  9. Tobiasz pisze:

    bardzo ciekawy sprzęt. Od dłuższego czasu poluje na sprzęt 2 w 1 ale nadal nie mogę się zdecydować. Myślałem nad surface-em ale ten prezentuje się równie dobrze.

    0
  10. Olgierd pisze:

    Troszku trudno nazwac go czytnikiem e-bookow gdy jedyny akceptowalny standardem jest PDF. Miejmy nadzieje, ze wersja jaka trafi do sklepow bedzie miala obsluge wszystkich znanych lub wiekszosc popularnych standardow ksiazek elek.

    0
  11. Robert Roberto pisze:

    Miałem przez kilka lat Yotaphone 2 i inne czytniki z eink. Niestety ekran eink nie nadaje się zupełnie do jakiejkolwiek poważnej pracy. Czytanie co prawda jest o.k. Jednak przy użyciu trybu czytania i filtru błękitnego światła na ekranie OLED lub podobnym, komfort czytania jest zupełnie ten sam, nie tracąc wygód reaktywności tego typu ekranu. Zwłaszcza że dziś większość ludzi używa eink podświetlany właśnie diodami…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.