Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Legimi wprowadza… książki papierowe, z bonusami dla stałych klientów

Legimi jest kolejną księgarnią e-bookową, która wprowadza książki papierowe.

Nie są pierwsi – pisałem już kiedyś o poszerzeniu oferty Nexto, a także Woblinka.

Dla czytelników e-booków najważniejsze są chyba bonusy, które dostaną dotychczasowi klienci Legimi.

Pierwszy to objęcie książek papierowych rabatami z Klubu Mola Książkowego. To są punkty, które zbieramy jako klienci Legimi – m.in. wpadają za zamówienia oraz każdą płatność abonamentu. W ten sposób miesięcznie możemy zyskać do 50 punktów i 5 zł zniżki. Sprawdziłem że mam już tych punktów ponad tysiąc, więc uzbierałem 100 zł rabatu.

Do tej pory mogliśmy dzięki tym punktom zyskać do 50% zniżki na e-booki zakupione poza abonamentem, o czym pisałem kiedyś omawiając programy lojalnościowe księgarń. Teraz rabaty obejmują również książki papierowe – i tu też mamy do 50% zniżki. Może być to więc całkiem atrakcyjna oferta.

Drugi z bonusów to darmowa wysyłka dla subskrybentów przy zamówieniu powyżej 50 zł.

E-booki i papier w praktyce

Opisując Woblinka i Nexto, narzekałem na słabą integrację obu wersji książek – zwykle to są po prostu dwa odrębne produkty, które trzeba osobno znaleźć. Jak to wygląda w przypadku Legimi?

Oto Horyzont Jakuba Małeckiego.

Jestem zalogowany, więc domyślną opcją jest dodanie e-booka na moje konto w ramach abonamentu.

Jeśli chcę kupić e-booka lub audiobooka poza abonamentem (tak, aby mieć go na własność) – zapłacę po 17,14 zł – wliczony tu został rabat z Klubu Mola Książkowego.

Tak samo jeśli chcę kupić książkę papierową – widzę cenę z rabatem.

Niestety w wielu przypadkach nie udało się chyba połączyć wersji papierowej i elektronicznej – na przykład „Ostatnie życzenie” Sapkowskiego mamy osobno jako e-book i osobno jako papier. Jest tam trochę chaosu informacyjnego. Z tego też powodu Legimi chwilowo zniknęło z naszej porównywarki, ale powinno niedługo wrócić.

Podsumowanie

Dlaczego Legimi zdecydowało się na taki krok? Ktoś mógłby to potraktować jako przejaw desperacji – na e-bookach nie zarabiają, więc próbują na papierze. To raczej nie jest prawda, bo według przesłanych ostatnio informacji, w roku 2019 mieli 16,83 mln przychodów i 1,97 mln zysku operacyjnego (EBITDA), a także 881 tys. zysku netto. Mimo różnych obaw z ubiegłego roku, wciąż trzymają się na kursie.

Wprowadzając sprzedaż papieru Legimi raczej nie podbije rynku księgarń papierowych, gdyż panuje tam ogromna konkurencja. Ale ewidentnie chce wykorzystać swoją potężną bazę klientów.

W informacji prasowej, jaką niedawno wysłali chwalą się liczbą 51 tysięcy abonentów. I nie jest zaskoczeniem, że ludzie czytający e-booki sięgają też po książki papierowe.

Część subskrybentów (szczególnie pakietów z limitem stron) traktuje też abonament jako okazję do poznawania książek, które gdy im się spodobają, chcą mieć na stałe. Czemu więc im tego nie zaoferować? Inna sprawa, że Legimi może również zaproponować autorów w formie elektronicznej niedostępnych, np. Musierowicz, czy Kunderę, albo książki np. Znaku, który e-booków w Legimi nie publikuje.

Z logistycznego punktu widzenia prowadzenie takiej księgarni z książkami papierowymi jest dość proste, bo większość obsługi załatwia zewnętrzny partner. W przypadku Nexto zamówione książki przesyła nam po prostu Azymut, czyli jeden z największych dystrybutorów papieru, tego samego partnera wybrało Legimi.

Dlatego też uruchomienie sprzedaży książek drukowanych nie wydaje się ani bardzo kosztowne, ani ryzykowne. I dlatego sądzę, że się to Legimi opłaci.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

10 odpowiedzi na „Legimi wprowadza… książki papierowe, z bonusami dla stałych klientów

  1. bq pisze:

    Choc jestem z Legimi od lat i nigdy nie narzekalem na ich uslugi, nie zrobie takiego sk.synstwa mojemu niezaleznemu ksiegarzowi (Pan Janek z Rybnika – kazdy wie o kogo chodzi – najlepsza ksiegarnia w miescie) , kupuje u niego drukowane ksiazki i biore do UK choc tam tez sa polskie ksiegarnie online. Kto kupuje w mpiku – nie winie….

    2
  2. Katemeika pisze:

    Skoro Legimi ma w ofercie papierowe książki Znaku to chyba jednak ze Znakiem współpracuje :)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Źle to ująłem. Chodzi o to, że nie mają ich e-booków w abonamencie. A żeby sprzedawać papier, nie muszą współpracować – wystarczy że książki są u dystrybutora.

      2
  3. M. pisze:

    Dobry ruch, wreszcie będę miał na co wydać tę górę punktów. Przy okazji, mając abonament, w miarę łatwo można mieć darmową dostawę.

    0
  4. PM pisze:

    A czy Legimi wróci do porównywarki?

    0
  5. oktaryna pisze:

    Osobiście nie jest to mi do niczego potrzebne. Książki papierowe które chcę kupić można policzyć na palcach jednej ręki. A przy ilości e-booków które mam do przeczytania ta chęć jest jeszcze mniejsza. O wiele bardziej ucieszyłabym się z powrotu wydawców tj. Agora czy WAB. Rozumiem że są to oddzielne sprawy ale mam nadzieję że Legimi nad tym pracuje uatrakcyjniając swoją ofertę dla wydawców.

    6
    • MateuszLegimi pisze:

      Pisaliśmy o tym trochę na naszym FB.

      Działa mechanizm naczyń połączony. WAB jest częścią grupy Empik, więc udostępnia swoje ebooki w Empiku. GW Znak ma własną księgarnię i tylko w niej udostępnia swoje ebooki. Agora ma Publio i wycofała się z modelu subskrypcyjnego, ale w każdym momencie może wrócić.

      Warto pisać do samych wydawców, aby wiedzieli jaki jest głos czytelników w sprawie książek dostępnych w abonamencie.

      Wprowadzenie książek papierowych absolutnie nie wyklucza kolejnych wydawców w abonamencie. Głównym punktem Legimi zostaje abonament, w którym książki papierowe są miłym dodatkiem.

      A liczymy, że skłoni to nieprzekonanych wydawców do ebooków. Do subskrypcji. Będzie to dla niektórych dodatkowy argument.

      2
      • asymon pisze:

        Panie Mateuszu, ale jednak książki Agory można kupić w sklepie Virtualo, a W.A.B. są dostępne w Publio. Rozumiem że może chodzić o konkurencję abonamentową, czyli empik Premium.

        Znak to faktycznie inna sprawa, tak sobie wymyślili, ale oktaryna nie pyta o Znak :-)

        0

Pozostaw odpowiedź M. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.