Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Komu dasz swój 1 procent w roku 2020? Wspomóż projekty Wikimedia, albo Wolne Lektury!

Dzisiaj wpis nietypowy, ale z tematyką naszego bloga związany. Chodzi bowiem o dostęp do wiedzy, z której jako użytkownicy czytników korzystamy.

Chcę zachęcić Was do rozważenia dwóch organizacji, którym można dać 1% podatku.

Zacznę od wstępu teoretycznego. 1% w swoim założeniu ma pomagać tam, gdzie zawodzi państwo. Tam gdzie oczekiwalibyśmy jako jego obywatele jakiegoś publicznego dobra, a jednak państwo nie chce, nie może, albo nie umie go nam zapewnić.

Dostęp do bezpłatnej edukacji został zapisany w konstytucji. Jak z tym jest, każdy wie. Mamy dziś jednak media cyfrowe, które wspomagają nie tylko mało wydolny system szkolnictwa, ale także pozwalają uczyć się samodzielnie.

Dwie organizacje, o których wspominam, zajmują się właśnie tym, aby wiedza była jak najbardziej wolna, dostępna i możliwa do wykorzystania w każdy sposób.

Pierwszy raz zachęcałem do ich wsparcia już w roku 2012, teraz odświeżam ten wpis z aktualnymi informacjami.

Propozycja #1: Wikimedia Polska

Stowarzyszenie Wikimedia Polska opiekuje się polskimi projektami z serii „Wikimedia”. To przede wszystkim Wikipedia – encyklopedia, bez której nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia. Ale także Wikiźródła – miejsce, gdzie wolontariusze z benedyktyńską dokładnością obrabiają całe teksty. O samych Wikiźródłach pisałem tutaj wielokrotnie i zachęcałem Was do udziału.

Warto zaznaczyć, że Stowarzyszenie nie jest właścicielem tych serwisów (nie zbiera np. środków na serwery) – to wszystko jest w gestii amerykańskiej fundacji Wikimedia – ta organizuje swoją własną zbiórkę.

Stowarzyszenie nie zajmuje się też bezpośrednio rozwijaniem tych projektów – to wszystko robią wolontariusze. Innymi słowy – nikt za pisanie haseł na Wikipedii czy sprawdzanie skanów w Wikiźródłach wynagrodzenia nie dostaje.

Właśnie wolontariuszy widzicie na zdjęciu otwierającym ten artykuł – zrobiłem je na konferencji Wikimedia Polska we Wrocławiu w ubiegłym roku (więcej zdjęć).

Stowarzyszenie ma na celu wspieranie projektów Wikimedia, czyli m.in. ułatwienie życie redaktorom i wspomożenie ich tam, gdzie chcą działać. Oto, co na przykład robią:

  • Wikigranty to możliwość sfinansowania np. książki na podstawie której ktoś pisze hasła, albo np. biletów wstępu na wystawę, na której robimy zdjęcia.
  • Ogólnopolską konferencję (otwartą dla każdego) oraz bardziej roboczy Zlot Zimowy, a także mniejsze spotkania. W roku 2019 w Warszawie miał miejsce np. Źródłosłów – czyli spotkanie twórców Wikisłownika i Wikiźródeł. W planach na jesień 2020 jest większe spotkanie „wikiźródłowców” z krajów europejskich.
  • Projekt GLAM Wiki czyli współpraca z różnymi instytucjami kultury, które udostępniają swoje zbiory np. w repozytorium Wikimedia Commons – wszystko na wolnej licencji.
  • Konkursy, takie jak Wiki Lubi Zabytki – dzięki którymi zwiększa się liczba ilustracji dla większości polskich zabytków.

Co cenię sobie w Stowarzyszeniu, to jego bardzo głęboka transparentność. Oznacza to np. pełną kontrolę nad wydatkami – dużymi – jak zatrudnianiem osoby zajmującej się projektami edukacyjnymi, ale i małymi. Np. niedawno ze środków stowarzyszenia zakupiono czytnik PocketBook Touch Lux 4 (patrz uchwała), który służy do testowania plików EPUB eksportowanych z Wikiźródeł.

Tu czas na mój disclaimer: Od ponad dziesięciu lat należę do tego stowarzyszenia, jestem też redaktorem i administratorem polskiej Wikipedii, choć od paru lat z braku czasu jestem mało aktywny. Moje bezpośrednie korzyści z bycia w Stowarzyszeniu sprowadzają się do uczestniczenia w niektórych konferencjach, które są przez stowarzyszenie organizowane i współfinansowane.

Więcej o działaniach stowarzyszenia znajdziecie na stronie opp.wikimedia.pl.

Numer KRS Stowarzyszenia to: 244732.

Propozycja #2: Fundacja Nowoczesna Polska

Fundacja Nowoczesna Polska zajmuje się wydawaniem serwisu Wolne Lektury, który zapewne doskonale znacie. Środki przeznaczają m.in. na digitalizowanie zbiorów i opracowywanie wersji, m.in. na czytniki, albo audiobooków.

W tym roku wsparcie Fundacji jest szczególnie istotne, gdyż jak pisałem niedawno, nie dostali finansowania z Ministerstwa Kultury i grozi im wygaszenie działalności.

Numer KRS Fundacji to: 70056.

[Aktualizacja z 19 marca: Minister Kultury rozpatrzył odwołanie i Fundacja otrzyma na ten rok środki, choć tylko połowę wnioskowanej kwoty, co jednak wraz z darowiznami powinno pozwolić na przetrwanie serwisu]

1% podatku czy Twojego czasu?

W przypadku projektów Wikimedia jeszcze ważniejsze niż pozyskiwanie środków jest… pozyskiwanie redaktorów, czyli osób, które chcą poświęcić swój wolny czas, aby pracować nad Wikipedią czy Wikiźródłami.

Dlatego jeśli nawet wspierasz inną organizację, możesz i tak pomóc.

W przypadku Wikipedii: zobacz stronę Pierwsze kroki.

Co może być zaskoczeniem dla wielu osób – ale niemal każdy artykuł w Wikipedii można edytować. Zacznij od poprawiania literówek, gdy nabierzesz wprawy, możesz uzupełniać hasła, z czasem napisać coś swojego. Przez pierwsze kilkaset edycji jesteśmy „na cenzurowanym”, co oznacza że naszą edycję musi przejrzeć i zatwierdzić doświadczony użytkownik.

Jest powszechna opinia, że z biegiem lat edytowanie Wikipedii staje się coraz trudniejsze. Istnieje bowiem sporo zasad, o których trzeba pamiętać, np. konieczność podawania przypisów. Dlatego nie warto zaczynać od pisania nowego artykułu, aby nie zderzyć się ze ścianą. Zobacz też mój artykuł sprzed 10 lat: 5 rad, o których warto pamiętać przed startem na Wikipedii – wciąż aktualny.

Na szczęście od paru lat działa wreszcie edytor wizualny, co pozwala zmieniać hasła bez znajomości tzw. wikikodu, który potrafił przyprawić o ból głowy nawet osoby doświadczone w HTML. Wikipedia to też społeczność – bardzo barwna, niekiedy kłótliwa, na ogół jednak pomocna, o ile zauważą u nowicjusza dobrą wolę. Warto spróbować.

W przypadku Wikiźródeł: zobacz stronę Pierwsze kroki, a także poradnik przygotowany przez Wierę Lee, który opublikowałem parę lat temu.

No, tutaj praca jest znacznie prostsza niż na Wikipedii, można też łączyć przyjemne z pożytecznym. Oto czytasz jakąś fajną książkę z klasyki i jednocześnie… sprawdzasz poprawność jej skanu w narzędziu Proofread.

I jeszcze parę uwag praktycznych

Jak przekazać jakiejś organizacji 1% podatku? Jeśli wypełniasz PIT, czy to w papierze, czy online – na końcu formularza jest miejsce na podanie numeru KRS.

Dla osób, które rozlicza pracodawca, albo ZUS:

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki, Ogłoszenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

11 odpowiedzi na „Komu dasz swój 1 procent w roku 2020? Wspomóż projekty Wikimedia, albo Wolne Lektury!

  1. Franek pisze:

    Czy coś wiadomo o problemach że stroną nexto.pl?

    0
  2. Vorph pisze:

    Nie żeby to był jakiś duży problem, ale od jakiegoś czasu książki WAM wyświetlają się z dużo wyższym rabatem niż mają w rzeczywistości:

    ebooki.swiatczytnikow.pl: Wł@dza w sieci – Łukasz Walewski od 26.93 zł 39%
    wydawnictwowam.pl: 26,93 zł 29,92 zł taniej 10%

    0
  3. zdz pisze:

    Każdy z tych serwisów mógłby pozwolić na reklamy na swoich stronach i zarobić dużo więcej niż z 1%, który można przekazać tym którzy nie mają takiej opcji.

    0
    • Maria pisze:

      Pozwolenie na reklamy to pierwszy krok do utraty obiektywizmu. Dwa przykłady:
      1. Polskie portale motoryzacyjne – ogólna zasada jest taka nie krytykujemy reklamodawców. Tam gdzie reklamuje się VW problem dieselgate nie istniał lub był bagatelizowany. Tam gdzie obecnie reklamuje się Toyota elektryki to zło a hybrydy to najlepsze rozwiązanie i tak dalej.
      2. Strona Optyczne.pl – niezależna strona z obiektywnymi testami, która jednak prowadzi taką politykę że jak producent wykupi wiele reklam to testy jego sprzętu będą ukazywać się szybciej. Testy nadal są obiektywne ale gdy dwóch producentów pokazuje nowe obiektywy i test jednego ukazuje się po kilku tygodniach a drugiego po roku albo wcale to wielu skusi się na ten przetestowany a nie będzie ryzykować nieznanego.

      W przypadku wiki zagrożenie jest takie że jakiś reklamodawca nagle grozi: „zmieńcie wpis o mnie bo jak nie to wycofam kasę”, albo co gorsza sama wiki zaczęłaby się autocenzurować by nie zrażać potencjalnych reklamodawców. Dobrze pokazuje to przykład FB i Twittera. Wiele kont na których ktoś napisał niepochlebną prawdę o jakiejś firmie lub instytucji jest blokowanych bo prawda jest niewygodna i mogłaby kogoś urazić.

      9
      • zdz pisze:

        Każdy z serwisów sam odpowiada za siebie. Niezależnie czy ma reklamy czy ich nie ma to może być obiektywny jak i nie być.
        Przykład z Wiki o tyle mnie nie przekonuje, że Wiki cały czas szuka sponsorów. A sponsorują dużymi kwotami głównie wielkie koncerny. I rozumiem, że pieniądze od takich koncernów dane po prostu „na rozwój serwisu” to są bardzo dobre pieniądze a jakby pozwolić na reklamę to już by było złe?

        0
    • Robert Drózd pisze:

      Część argumentów podała już Maria, ja jeszcze dodam to, że jako czytelnicy chcemy jednak miejsc wolnych od reklam. Chciałbyś przebijać się przez reklamy szukając wiedzy w Wikipedii, albo np. trafiać tam na wpisy sponsorowane? Bo porządny dział reklamy by pewnie takie wymyślił.

      Chciałbyś czytając książkę z Wolnych Lektur co rozdział mieć reklamę? To jest technicznie do zrobienia, ale psuje doświadczenie użytkownika. Dlatego nie dziwię się, że podmioty które je prowadzą pragną jak najdłużej uniknąć takiej sytuacji.

      2
      • zdz pisze:

        To jaka jest forma reklamy zależy głównie od tego jaki typ reklamy dopuści właściciel strony. Np. na swiatczytnikow.pl są reklamy i nikt chyba nie ma z nimi problemu a Ty masz z tego jakiś dochód (oby jak największy). Tak samo np. Google ma proste tekstowe reklamy. A co innego reklamy zasłaniające treść czy pełne multimediów – takie oczywiście mogą zrażać korzystających.

        0
    • asymon pisze:

      Myślę że prościej byłoby, gdyby nasze państwo, w osobie ministra finansów, coś dorzuciło, z naszych w końcu podatków. Tak było przez lata, ale teraz pieniędzy na Wolne Lektury nie ma, podobnie jak na wiele innych inicjatyw kulturalnych. Taka sytuacja.

      3
      • ee3 pisze:

        odwal sie od moich pieniedzy i nie szastaj nimi. Panstwo powinno mniej zabierac, a jak chcesz to wydawaj ale SWOJE

        2
  4. asdf pisze:

    Wikimedia to lewica. Jeden procent lepiej spalić w piecu, będzie większy pożytek.

    1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.