Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle Paperwhite 5 właśnie do mnie dotarł – oto moje pierwsze wrażenia!

Wczoraj dotarł do mnie Kindle Paperwhite 5, czyli nowy czytnik Amazonu z większym ekranem i regulacją barwy. Oto kilka pierwszych uwag.

Fajnie po ponad dwóch latach trzymać w ręku nowy czytnik Kindle. Amazon z modelem Paperwhite 5 nie wprowadza technologicznych nowości – raczej dołącza do peletonu, bo takie rzeczy jak regulację barwy czy USB-C miały już modele innych producentów. Jednak w przypadku Kindle zwykle wszystko działa razem bardzo dobrze. To jednak sprawdzę po szczegółowym teście.

Czytnik jest wysyłany od 27 października (patrz artykuł) i dostępny zarówno w polskim, jak i niemieckim Amazonie.

Na razie mam dla Was garść wstępnych spostrzeżeń. Zacznę tradycyjnie od pierwszych chwil z czytnikiem.

W artykule znajdują się linki partnerskie do Amazonu. Jeśli dokonacie przy ich pomocy zakupu, otrzymuję niewielką prowizję. Dziękuję.

Przesyłka

Czytnik zamówiłem już miesiąc temu w przedsprzedaży na niemieckim Amazonie. W polskim był wtedy niedostępny. Dzisiaj ze względu na kurs euro i przeliczanie VAT, bardziej opłaci nam się zakup w polskim Amazonie. Dokładne ceny i wyliczenia znajdziecie w artykule na temat premiery.

Urządzenie wysłane zostało w dniu premiery, 27 października. Dostałem wtedy numer przesyłki kuriera Poczty Polskiej, bo z tym dostawcą Amazon ostatnio bardzo współpracuje. Tak wyglądała droga przesyłki.

Tak naprawdę nie wiem, czy przesyłka poszła z magazynu w Polsce, czy po prostu w Komornikach trafiła w ręce poczty. Natomiast z etykiety na kopercie dowiedziałem się, że ewentualne zwroty mają iść na adres Amazonu w Sosnowcu.

Kurier mnie jednak nie odwiedził (i nie zadzwonił), a czytnik znalazłem… w skrzynce.

Koperta jest płaska i mieści się bez problemu.

Pudełko i rozpakowanie

Kindle Paperwhite 5 przychodzi do nas w niebieskim podłużnym pudełku, podobnym do tych, jakie znamy z Paperwhite 4 albo Kindle 10.

Na tylnej krawędzi pudełka, pośród informacji w różnych językach mamy też szczegóły po polsku.

Wewnątrz pudełka znajdziemy czytnik w folii, a poniżej kabel USB-C – USB-A i kilka papierów.

Po polsku jest również kilkustronicowa ulotka z różnymi ostrzeżeniami. Podejrzewam, że to wszystko jest wymagane prawnie.

Instrukcji żadnej nie ma – na jednej z kartek czytamy: „Więcej informacji na temat Kindle Paperwhite znajdziesz w Podręczniku Użytkownika Kindle, który jest dostępny w ustawieniach urządzenia”.

Tyle że przecież na Kindle Paperwhite 5 nie znajdziemy podręcznika po polsku… Sytuacja jest tu trochę podobna jak w przypadku języka szwedzkiego: od roku działa szwedzki Amazon, informacje po szwedzku są na pudełku, ale tego języka na czytniku nie ustawimy.

Pierwsze uruchomienie Kindle Paperwhite 5

Włączam czytnik, no i po krótkim oczekiwaniu jest wybór języka.

Wybrałem angielski i w kolejnym kroku pytanie o rodzaj (UK lub US) – z polskiej perspektywy lepszy jest brytyjski, bo zapewnia 24-godzinny format godziny.

To wyglądało podobnie jak przy poprzednich modelach.

Ale już sam proces rejestracji czytnika został gruntownie zmieniony, co widzimy na następnym ekranie.

Otóż mamy tutaj dwie metody na zarejestrowanie czytnika:

  • albo bezpośrednio na czytniku (Set up on this Kindle)
  • albo przez połączenie się z aplikacją Kindle na telefonie (Set up with your Phone).

W przypadku aplikacji chodzi pewnie o skanowanie kodu QR z czytnika lub wykorzystanie Bluetooth (jeśli ktoś z Was spróbował tej drogi, poproszę o wyjaśnienie w komentarzach).

Ja wybrałem ścieżkę „ręczną”, tutaj najpierw łączymy się z domową siecią WIFI (działać będzie też udostępnienie z telefonu), następnie podajemy dane logowania do Amazonu.

Chwilę później czytnik mnie już wita.

I już za chwilę przenoszę się do ekranu głównego.

Jeśli pamiętacie pierwsze chwile z Paperwhite 4 – tam najpierw przechodziliśmy przez krótki kurs obsługi. Tutaj go nie ma, natomiast na ekranie głównym mamy skrót do krótkiego samouczka: „Learn all about your Kindle”.

Uprzedzając pytania: jak robi się zrzut ekranowy na Kindle? Dotykamy jednocześnie lewego dolnego i prawego górnego rogu ekranu. Plik w formacie .PNG zostanie zapisany w głównym folderze czytnika.

Tu więcej o zrzutach ekranowych na różnych czytnikach

Nowy czytnik – stary wygląd (na razie)

Kindle Paperwhite 5 przyszedł do mnie z oprogramowaniem w wersji 5.14, które jest niższe niż dostępna w Paperwhite 3 i 4 wersja 5.14.1.

Przede wszystkim nie ma na razie zmian w interfejsie czytnika, które pojawiły się w sierpniu wraz z wersją 5.13.7.

Czyli na liście książek nadal mamy osiem pozycji, a na górze stare dobre przyciski HOME i BACK.

Z tego co widziałem w relacjach kupujących ze Stanów, niektórzy już dostali wersję 5.14.1 i mają nowy wygląd. Na stronie Amazonu z aktualizacjami nowe oprogramowanie dla „Paperwhite 11 generacji” wisiało przez kilka godzin, ale potem zniknęło. Przypuszczam, że pojawiły się jakieś problemy.

Sądzę, że gdy będę pracował nad testem, pojawi się już docelowa wersja, tak abym mógł omówić czytnik z nowym interfejsem.

Inna sprawa, że jeśli komuś nowy wygląd nie odpowiada, to może mieć pokusę, by zostać przy wersji 5.14. Choć to oznacza pewnie pozostawanie w trybie samolotowym, aby czytnik nie zaktualizował się sam.

Pierwsze uwagi na temat Paperwhite 5

Ekran czytnika jest zauważalnie większy od tego w Paperwhite 4, jednocześnie niemal taki sam jak w Oasis.

Od lewej: PW4, PW5 i Oasis 3.

Gdy otworzymy książkę – mieści się też więcej tekstu niż na Paperwhite 4.

Na zdjęciu powyżej ustawiłem na PW5 taką samą barwę oświetlenia. Niebieska dominanta nie jest tak zauważalna, bo pokój, w którym robiłem wieczorem zdjęcie jest dobrze oświetlony.

A teraz zgasiłem część świateł w pokoju (tak aby oświetlenie czytnika miało znaczenie) i podkręciłem barwę do połowy skali.

Jak widać, PW5 pozostaje neutralnie-ciepły, a PW4 robi się nieprzyjemnie zimny. Dlatego, jak już nieraz pisałem – regulacja barwy ma znaczenie gdy czytamy w ciemniejszym pomieszczeniu.

Co jeszcze?

  • Sam ekran jest dla mnie na pierwszy rzut oka porównywalny do Oasis i nieco lepszy niż w PW4. Przede wszystkim – lepszy kontrast. Jeszcze się temu przyjrzę podczas testu.
  • Oświetlenie jest regularne, a regulacja barwy daje wieczorem przyjemny ciepły kolor. Jako użytkownik Oasis 3 mam tutaj w zasadzie to samo doświadczenie.
  • Zmieniła się odrobinę faktura ekranu – jest mniej śliski niż w PW4 i Oasis, troszkę bardziej chropowaty, choć nie tak bardzo było w PW3.
  • Szybkość zmiany stron jest zauważalnie szybsza niż w przypadku PW4 i nieco szybsza niż w Oasis (zauważymy to na tym filmie). Samo menu reaguje wyraźnie szybciej – choć tutaj na starszych czytnikach mam już nowsze oprogramowanie i to może mieć znaczenie. Oczywiście Amazon nie ujawnia jaki procesor włożyli do środka, ile nowy Paperwhite ma pamięci RAM itd.
  • Trzymanie czytnika z tak wąskimi ramkami wymaga trochę uwagi, aby nie dotknąć przypadkowo ekranu, choć prawdę mówiąc przez pierwszy dzień mi się to nie zdarzyło. Za chwilę zamówię okładkę i pewnie będzie używany w okładce, która daje pewniejszy chwyt.
  • Tył czytnika podobnie jak przy Paperwhite 4 jest matowy, co zabezpiecza przed wypadnięciem z rąk, ale jednocześnie oznacza dość mocne „palcowanie” czytnika.
  • Paperwhite 5 jest pierwszym czytnikiem Kindle ze złączem USB-C. Na razie sprawdziłem, że komputer z kablem wziętym od PocketBooka InkPad X bez problemu go rozpoznaje i ładuje.
  • Czytnik ma 8 GB pamięci wewnętrznej, a na nasze pliki pozostaje około 6 GB – podobnie jak w Paperwhite IV.
  • Jeśli ktoś ma tak dużo książek w chmurze jak ja (kilka tysięcy), pierwsza synchronizacja trwa około pół godziny. Ale ściągać mogę je na bieżąco. Bez problemu synchronizują się aktualne pozycje w książce i podkreślenia.

Podsumowanie

Pierwsze wrażenie, gdy do ręki wziąłem Kindle Paperwhite 5 było – o, jaki duży ten ekran. Wprawdzie oczywiście 6,8″ to mniej niż 7″ w Oasis, z którego korzystam na co dzień, ale to wrażenie jest potęgowane przez wąskie ramki. I po kilkunastu minutach czytania pomyślałem, że PW5 będzie istotnym konkurentem dla Oasis. Jeśli ktoś nie potrzebuje klawiszy, oszczędność w przypadku kupna Paperwhite jest zauważalna.

Na początku listopada powinienem opublikować dokładniejszy test Paperwhite 5. Ponieważ w sprzedaży nadal można dostać Paperwhite 4 – postaram się również porównać te dwa czytniki.

Jeśli macie jakieś pytania lub sugestie, co mógłbym sprawdzić podczas testu, piszcie w komentarzach.

A jeśli sami zamówiliście Paperwhite 5 i już do Was dotarł, dajcie znać, jakie są Wasze wstępne spostrzeżenia.

PS. Na większości zrzutów jest niedawno wydana książka Nadchodzi III wojna światowa Piotra Zychowicza i Jacka Bartosiaka. Trochę political-fiction, trochę wykładów na temat geopolityki.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

130 odpowiedzi na „Kindle Paperwhite 5 właśnie do mnie dotarł – oto moje pierwsze wrażenia!

  1. Jaahquubel pisze:

    Dawno nie miałem (nie)przyjemności korzystać z usług Poczty Polskiej, ale zdaje mi się, że przesyłki z zagranicy rejestrowane są właśnie w Komornikach.

    1
  2. Paweł pisze:

    Bardzo dziękuję za recenzję. Mam pytanie z innej beczki (i trochę wróżeniem z fusów). Czy Twoim zdaniem można oasis 4 spodziewać się w roku 2022? Jak oceniasz procentowo szansę na taki scenariusz?

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Myślę, że na 70% :) Amazon będzie chciał zaprezentować jakiś czytnik premium, a obecny Oasis 3 to już się nie bardzo poza klawiszami różni od PW5. Strzelam, że Oasis 4 miałby ekran 7,8″. Ale oczywiście to są wszystko wyłącznie spekulacje.

      2
      • bq pisze:

        strzelam ze bedzie mial kolor

        2
        • om pisze:

          Wątpię – użycie ekranu Kaleido Plus oznacza rezygnację z 'ciepłej’ barwy podświetlenia nie wspominając już o tym, że sam ekran jest zauważalnie ciemniejszy; priorytetem może być za to tak modne 'notowanie’ – niech przykładem będzie konkurencyjny Kobo Sage na którego Amazon nie ma aktualnie odpowiedzi.

          0
          • Athame pisze:

            Jeśli chodzi o kolorowy ekran, Kaleido Plus to jedna z najsłabszych opcji i nie sądzę, by Amazon w ogóle rozważał użycie takich ekranów.

            2
            • om pisze:

              Nisza. Świetna sprawa w książkach dla dzieci, dla 'normalnych’ czytelników – czy nawet w przypadku mangi, zbędny bajer, który na dłuższą metę nikomu nie jest potrzebny.

              2
        • Athame pisze:

          Wg mnie kolor, jeśli się pojawi, to zapoczątkuje nową linię i nie będzie to już żaden PW czy Oasis.

          5
      • Bookworm pisze:

        Jestem użytkownikiem PW4, ale chętnie kupiłabym Kindla z większym ekranem. Zastanawiam się czy nie poczekać na Oasis 4. Chiciaż cena może być zaporowa. :(

        Bardzo brakuje mi w czytniku możliwości zarządzania plikami z poziomu komputera, tzn. tworzenia foledrów, które byłyby widoczne w Kindlu. No chyba, że ja o czymś nie wiem. :)

        14
        • Jureq pisze:

          Nie wiesz tego, że na Kindlu nie mamy folderów. Mamy za to Kolekcje. Na stronie

          https://www.amazon.com/hz/mycd/digital-console/contentlist/collection/modDateDsc?pageNumber=1

          możemy tworzyć/usuwać kolekcje, a po wybraniu View: Docs i Books dodawać nowe książki. Potem już z czytnika trzeba taką kolekcję wybrać jako widoczną na danym urządzeniu.

          5
          • Beatriks pisze:

            Nie wszyscy są fanami sprzedawania informacji o sobie…
            Jeden z najgorzej zorganizowanych czytników. Amazon chce tutaj naśladować jabłuszko i wszystko po swojemu. A że przeciwko ergonomii – a co tam, ja wiem lepiej.

            4
            • czajnik pisze:

              A mi się podoba ekosystem Amazonu i ich soft. Co kto lubi!

              Na rynku jest wiele innych czytników, nikt nie każe kupować Kindla :)

              5
              • asymon pisze:

                Mnie osobiście do stanu „podoba mi się ekosystem Amazonu i ich soft” jeszcze sporo brakuje. Na przykład przez jakiś czas dodawanie książek do kolekcji na stronie Content and Devices było super szybkie i wygodne.

                No ale niedawno to też „poprawiono” ;-)

                3
              • tad pisze:

                Ekosystem – fragment przyrody (np. jezioro, las) stanowiący funkcjonalną całość, w której zachodzi wymiana między jej częścią żywą a nieożywioną.
                Używajmy słów zgodnie z ich znaczeniem :)

                2
              • czajnik pisze:

                W IT (i coraz częściej nie tylko) używa się powszechnie słowa ekosystem na określenie zespołu usług i urządzeń jednej firmy. Jest to jak najbardziej poprawne. W systemie Windows masz okna i nikt nie próbuje pouczać ludzi, że okna to się wstawia w ścianę a nie ogląda na monitorze.

                2
              • Robert Drózd pisze:

                Z wikisłownika:
                https://en.wiktionary.org/wiki/ecosystem

                „A set of interconnected products and services”

                – po prostu w angielskim doszło kolejne znaczenie, które powoli przechodzi do polskiego. I przez analogię do ekosystemów „żywych” wydaje mi się trafne.

                0
              • tad pisze:

                „eko-” – «pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy ze środowiskiem naturalnym, jego ochroną i zdrowym stylem życia».
                Co ma wspólnego z powyższym „ekosystem Amazonu”? To, że Amerykanie, a za nimi inne nacje, zaśmiecają swój język bezsensownymi, li tylko handlowymi określeniami, nie znaczy, że my musimy to robić.

                0
              • czajnik pisze:

                Tad, każdy język ewoluuje i nie zmienisz tego pisząc oburzone komentarze :) A przy okazji przyznam się, że zupełnie nie rozumiem w jaki sposób słowo ekosystem w tym kontekście jest „li tylko handlowe”. To nie ma nic wspólnego z handlem, co najwyżej słowo „ekosystem” poszerzyło swoje znaczenie tak samo jak „zamek” może być w drzwiach, spodniach i może być budowlą a kiedyś był tylko warownym grodem. Tak tutaj – ekosystem ma kolejne znaczenie ¯\_(ツ)_/¯

                A poza tym: „LI TYLKO”, kaman…. :))))))

                0
          • Bookworm pisze:

            Jureq,

            Bardzo dziękuję za odpowiedź.
            1. Oczywiście Kolekcje, a nie Foldery; ach to komputerowe nazewnictwo :)

            2. Dziękuję za link – nie znałam. Podpięłam się do Amazonu – rzeczywiście widzi Kolekcje utworzone w Kindlu, a Kindle widzi Kolekcje przygotowane na Amazonie, ale:
            – Amazon nie widzi tego do jest w Kolekcjach;
            – Amazon nie widzi żadnych moich plików – zapewne dlatego, że kupowane książki ściągam do Folderu w komputerze i po kablu wgrywam do czytnika.
            Ale kiedy próbowałam do Kolekcji widocznych na Amazonie dodać kilka książek kupionych u nich , też nie były widoczne.

            3. Drążę temat ponieważ nie jest problemem tworzyć Kolekcje w Kindlu jeżeli ktoś ma kilkadziesiąt książek. Jeżeli więcej, a nawet dużo więcej, to nie jest już bardzo wygodne. 😊
            Pozdrawiam,

            1
            • Jureq pisze:

              Amazon rzeczywiście nie widzi tego co było wgrane po kablu, widzi tylko wysłane mailem – pojawiają się jako docs (nie books). I to jest jeden z powodów do unikania wysyłki kablem tam gdzie jest to możliwe.

              Jeśli chodzi u kupione w Amazonie i wysłane po kablu, to mogę odpowiedzieć standardowo „u mnie działa”. Oczywiście po włączeniu na czytniku WiFi i synchronizacji samoczynnej lub dla przyśpieszenia wymuszonej przyciskiem Sync (gdzieś w menu czytnika). Działa w obie strony – dodane do kolekcji na stronie trafia do niej na czytniku i na odwrót. Jedyne co trzeba było dodatkowo zrobić, to wskazać na czytniku, które kolekcje mają być na nim widoczne.

              1
              • Jureq pisze:

                Oczywiście miało być: „Jeśli chodzi u kupione w Amazonie i wysłane mailem….”

                0
              • Bookworm pisze:

                Jureq,
                Bardzo dziękuję za wszystkie wskazówki. Zrobiłam zgodnie z wytycznymi i rzeczywiście działa. :) Nauczyłam się sporo. :)

                Co prawda przeniosłam do kolekcji 16 książek, a w czytniku widzę tylko 8 i uwagę na dole ekranu: „Kolejne osiem pozycji w Chmurze”. :) Ale nie przejmujemy się tym. :)

                Raz jeszcze dziękuję za poświęcony czas.

                0
  3. Jagum pisze:

    Masz może w domu jakieś słuchawki na USB C i możesz sprawdzić, czy współpracują z czytnikiem przy odtwarzaniu audiobooków?

    1
  4. Jędrzej pisze:

    Pisałem komentarz na twitterze też, ale może tutaj też spróbuję. Otrzymałem PW5 z Niemiec wczoraj, ale odsyłam, bo front jest źle spasowany. Ale nie o tym chciałem pisać. Pytanie mam czy też masz problem z wyświetlaniem okładek w PW5? Zrobiłem synchronizację i książkę, która wyświetla okładkę w PW4 nie wyświetla jej w PW5. Może to kwestia oprogramowania? Bardzo lubię tą funkcję i zastanawiam się czy to przypadłość tego konkretnego (wadliwego niestety) egzemplarza.

    5
    • Jędrzej pisze:

      właśnie zobaczyłem na twitterze Twoją odpowiedź. Dziękuję – wszystko jasne. Jeśli kogoś to interesuje – to kwestia oprogramowania.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      A ja dopiero na Twitterze odpisałem. :)

      Wyświetlanie okładek działa poprawnie na starszych Kindle od wersji 5.13.7 (tej z nowym interfejsem), a w PW4 jest 5.14 (niby nowsza, ale ze starym). Podejrzewam że jak wejdzie 5.14.1 to okładki zaczną działać.

      0
      • Joanna pisze:

        A mi nie działa poprawnie wyświetlanie okładek mimo że mam najnowsza aktualizacje na pw4.
        Nie wiem czemu i wkurza :(

        0
      • Asia pisze:

        A na moim pw4 nie dziala wyświetlanie okładek mimo że ma najnowsza aktualizacje.
        Bardzo mnie to irytuje

        1
        • Athame pisze:

          Nie działa w widoku biblioteki, czy na wygaszaczu? I jak dostarczasz książki na czytnik – po kablu czy przez chmurę Amazona?

          0
          • Asia pisze:

            Jak zsynchronizowalam pw4 z Amazonem to po pierwsze nie wgrał mi wszystkich książek u nich kupionych.
            Inne, które wgrywałam po kablu, pojawiły się a jeszcze inne nie.

            Ja mam chyba wersję z reklamami i jakoś nie mam siły załatwić tego.
            Ale! Wcześniej miałam pw2 i nie było w ogóle takiej opcji jak okładka na wygaszaczu.

            Teraz też nie mam okładek na wygaszaczu.
            Ale na liście też nie ma wiele książek okładek. Szczególnie te które kupiłam w polskich sklepach z e-bookami, choć wysyłałam je przez potwierdzonego w Amazonie maila.

            0
            • Athame pisze:

              Skoro wysłane przez e-mail, to okładek w bibliotece nie zobaczysz. Amazon o to zadbał. Chyba, że to będą pliki w starym formacie MOBI 6/7. Przy plikach KF8, jak chcę mieć okładki (a chcę), to muszę wgrać specjalną modyfikację i jeszcze generator tych okładek jako osobą aplikację.

              Z resztą – opisałem to na EBookTech (strona podlinkowana w moim nicku).

              0
  5. Darth Artorius pisze:

    Robercie – kiedy masz już w rękach PW5.
    – czy zrezygnujesz z dotychczasowego czytnika (chyba Oasis) i przejdziesz na PW5 na stałe ?
    – jak oceniasz PW5 pod kątem użytkowania w komunikacji miejskiej ? Zmieści się w kieszeni kurtki czy już na pewno potrzeba torby, plecaka itp. ?
    – PW5 jest mniejszy niż PB InkPad 3 i InkBook Focus ? Chodzi mi bardziej o wrażenia, nie cyferki.

    6
  6. Joanna pisze:

    Bardzo dziękuję za komentar. Poważnie rozważam zakup 5.

    3
  7. Totengott pisze:

    Pytanie z innej beczki – jest jakaś możliwość, żeby książki wysyłane na Kindle przez aplikację Legimi były wyjustowane?
    Te, które przesyłam w ten sposób są wyrównane do lewej strony, a z prawej jest wolna amerykanka, co nie powiem, nieco mnie drażni… Opcja wyjustowania już na czytniku nie jest niestety w przypadku tych konkretnych przesłanych plików aktywna.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      No niestety tutaj nie ma żadnego pola manewru. Aplikacja Legimi przesyła te książki chyba w „starym” formacie MOBI, tak więc nie ma ani justowania, ani podziału wyrazów (w tych wydawnictwach, które je stosują).

      3
  8. Ayumioska pisze:

    Czy warto zmienić Kindle Paperwhite 4 na Paperwhite 5 głównie dla tego większego ekranu? Myślę, że dużo lepiej się czyta. Właśnie. Jak wrażenia z czytania jeśli chodzi o większy ekran? Wygodniej czy właśnie nie?

    2
    • Piotrek pisze:

      Miałem PW1 (dałem szwagierce, dalej działa), teraz używam PW3 (zostanie w rodzinie), PW5 kupię właśnie dla większego ekranu, bo czytam w poprzek i brakuje mi nieco szerszego ekranu przy wielkości czcionki jaka mi odpowiada, lepsze oświetlenie, barwa ciepła i tryb czarny też bardzo mi pasuje. Kiedy jakaś promka?

      2
  9. Ania pisze:

    Ja odebrałam swojego PW5 wczoraj na poczcie i faktycznie pierwsze wrażenie, co do ekranu- jaki on duży. Mam Oasis 3, w którym ekran jest minimalnie większy, ale mimo to w dalszym ciągu wrażenie jest takie, że to ten w PW5 jest większy.

    Jestem bardzo zadowolona, że czytnik ma bardzo dobry kontrast i ostrość, jest to bardzo zauważalne w odniesieniu do PW4 i odzwierciedla właściwie jakość wyświetlacza Oasis 3. Przy czym regulacja barwy w PW5 podoba mi się jeszcze bardziej niż w Oasis3, bo mniej idzie w takie różowe tony. No i ta faktura ekranu. Bardzo lubiłam te bardziej chropowate i tu dostajemy tego namiastkę. PW5 jest mega szybki i tu jest spora różnica w odniesieniu do PW4.

    Miałam dotychczas 3 czytniki Kindle w domu (PW3 PW4 i Oasis3) ale teraz zostawiam sobie tylko PW5. Niestety dotarł do mnie egzemplarz, w którym jest martwy piksel więc jeszcze czeka mnie wymiana, ale ogólnie czytnik jest super. Jednak dla tych, którzy chcieliby zmieścić go w kieszeni marynarki, czy spodni to może być ciężko.

    A i ciekawostka pani na poczcie powiedziała, że przesyłka była wysłana z Sosnowca.

    8
    • a pisze:

      W jaki sposób wytropiłaś ten martwy piksel? Przypadkiem, czy może są jakieś testowe książki z np. jedną stroną zupełnie czarną, gdzie byłoby to ładnie widać? O ile coś takiego istnieje w ogóle.

      0
  10. Ania pisze:

    Jeśli cena nie grałaby roli, to którą okładkę najlepiej wybrać z tych trzech oficjalnych, a która najgorsza? Fajnie żeby się nie brudziła za bardzo ani nie wypaczyła z czasem.

    Do tej pory miałam tylko chińskie podróby, które mi porysowały ramkę i do tego właśnie są wypaczone, więc teraz będę wolała coś porządniejszego.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ja zamówiłem tą najtańszą materiałową, bo wodoodporna, ale trzeba mieć świadomość że ona się łatwiej brudzi. Muszę znaleźć w końcu sposób na wyczyszczenie.

      0
      • Ania pisze:

        Chyba też ją koniec końców wezmę, bo mi się pozostałe i tak na plus za bardzo nie wyróżniają.
        Btw korkowa też jest niby wodoodporna, przynajmniej na polskim amazonie tak piszą. I może to jakieś głupie, ale nie czaję dlaczego skórzana nie jest wodoodporna.

        1
      • Someone pisze:

        Ale skórzana to chyba sama w sobie jest wodoodporna? Choć czytałem w opiniach na amazonie, że te skórzane do PW5 są gorszej jakości niż te do PW4, które były grubsze, solidniejsze. Szkoda, że dostępne obecnie okładki do PW5 z innych firm nie są (jeszcze?) wysyłane do Polski.

        1
        • czajnik pisze:

          Skórzana nie jest wodoodporna, tylko materiałowe i korkowe. Tak jest w opisie produktów na stronach Amazonu.

          0
        • asymon pisze:

          Szkoda, że dostępne obecnie okładki do PW5 z innych firm nie są (jeszcze?) wysyłane do Polski.

          Jeśli są na amazon.de, zawsze można zamówić przez mailboxde.com

          0
        • Piotr pisze:

          Ja kupiłem okładkę Moko (https://www.amazon.pl/gp/product/B09J1DSZQ1/ref=ppx_yo_dt_b_asin_title_o00_s00?ie=UTF8&psc=1) – poleconą mi przez amazona po zakupie PW5. Taką śmieszną nie książkową – tj. otwieraną na bok, ale na dół / tył, służącą jako podstawkę. Dziś przyszła, jeszcze nie zdążyłem obejrzeć dokładnie. PW5 zresztą też. A co do odporności skóry na wodę – mogłoby się wydawać że odporna, ale jednak to nie jest „czysta” skóra zapewne, tylko skóra na czymś – z jakąś podszewką, czy wypełnieniem, żeby była „miękka”. I tak jak używałem paska od zegarka skórzanego tego typu nie przejmując się wodą – tak jednak musiałem go raz na pół roku min. wymieniać. Stąd też jednak teraz stawiam na silikon (w kwestii paska). I raczej właśnie nie-wodoodporność skórzanej mnie nie zaskakuje.

          0
  11. Edemen pisze:

    Denerwuje mnie w Kindlach to, że nie ma stałej interlinii, na przykład w jednej książce jest to 22 linie, w innej 25 lini oraz 24 linie(ta wydaje się poprawna, ponieważ najpierw rzeczoną książkę przerobiłem na RTF a potem na AZW3, co spowodowało usunięcie CSS odpowiedzialnego za interlinie). Ustawienia PW5 to Bookerly, wielkość czcionki 2, interlinia największa.
    Można coś z tym zrobić w Calibre bez uciekania się do brutalnego przerabiania na RTF?
    Książki przesyłam za pomocą Calibre po kablu, czasem też trzeba zrestartować czytnik żeby menu Page in book stało się aktywne, to też jakiś błąd czy coś źle robię?

    1
  12. Koszyczek pisze:

    Sprawdziłem, niestety aplikacja Empik Go na Kindle nie widzi i nie obsługuje na razie PW5 :( Mam nadzieję, że jak najszybciej dodadzą do obslugii najnowszego Kindla

    0
  13. Kasia pisze:

    Czy obudowa PW5 sprawia wrażenie mniej „plastikowej” i mniej się „palcuje” przez to, że jest mniej śliska niż w PW4 i Oasis, a bardziej chropowata?

    0
  14. Robert Gorajski pisze:

    Cześć.

    Czytnik dotarł w piątek – też znalazłem go w skrzynce na listy. Trochę nie podoba mi się to, ponieważ mieszkam na wsi i do mojej skrzynki może podejść każdy, a sama skrzynka „pancerna” nie jest.

    Jeżeli chodzi o konfigurację przez Apkę na telefonie, przebiegła bardzo szybko i sprawnie – po uruchomieniu Kindla, wybraniu konfiguracji w apce w telefonie pojawił mi się komunikat – znaleziono Kindle – a dalej to tylko klikanie „następne” i wybór WIFI do której chcemy podłączyć czytnik. W telefonie mam na stałe włączone WIFI i BT szkoda, że byłem tak „podjarany”, że nie zwróciłem uwagi / sprawdziłem jak telefon go wykrył.

    Moje spostrzeżenia:

    1/ Jest jasny – przy mojej standardowej 10-tce oświetlenia, świeci bardzo mocno
    2/ Ocieplenie kolorów – super w moim Oasis 2gen brakuje mi tego
    3/ Jest na 100% szybszy od poprzednika, wydaje mi się, że w niczym nie ustępuje Oasis 2gen
    4/ Po przeczytaniu kilku rozdziałów obecnie czytanej książki – jedynie co przychodzi mi do głowy, to co Amazon wymyśli w Oasis następnej generacji i kiedy. W tej chwili PW5 robi bardzo mocną konkurencję dla Oasisa, i jeżeli ktoś nie zna Oasisa od strony trzymania w ręku i fizycznych przycisków. To zakup tego ostatniego mija się z celem.

    To moje 10 groszy w temacie PW5.

    6
  15. Kacper pisze:

    Cześć,
    Co sądzicie, opierając się na doświadczeniu, przewidujecie, że cena w najbliższym czasie wzrośnie, czy mozna się spodziewać jakichś wyprzedaży na black friday? Obecnie na Niemieckim Amazonie czytnik z reklamami jest za 600zł, a to taniej niż w pl, tylko czy reklamy w dalszym ciągu można wyłaczyć? Interesuje mnie równiez bardzo czy poprawiło się coś w kwestii wyświetlania pdf? :)

    0
  16. Kacper pisze:

    Cześć,

    sądzicie, że cena wzrośnie, czy można się spodziewać jakichś obniżek bliżej świąt i black friday?
    Jak nowy kindle radzi sobie z formatowaniem tekstu w plikach pdf?

    0
    • rudy102 pisze:

      W plikach PDF tekst jest już sformatowany, więc Kindle sobie nijak nie radzi z formatowaniem tekstu w PDF-ach tylko je wyświetla.

      0
      • asymon pisze:

        Może chodzio reflow zwany po polskiemu rozplywem. Oto Kindle nie radzi sobie z tym co ogóle, nie ma takiego trybu.

        Tyle że dla mnie osobiście „rozpłynięty pdf” po prostu nie wygląd dobrze, co zrobisz?

        0
  17. om pisze:

    goodereader wrzucił na yt porównanie nowej libry z pw5 – polecam niezdecydowanym, kobo już do mnie leci; pewnie za jakiś czas pojawi się kindle 7,8′ – 8 z możliwością robienia notek jak sage czy onyx nova air ;p

    3
    • Kaha pisze:

      Też widziałam porównanie i libra 2 kusi:) skąd warto zamówić?

      1
      • om pisze:

        W Polsce? Jeden z użytkowników wspomniał o tym, że morele mają na stanie, Amazon.fr również – przyznam, że dostępność po naszej stronie bajorka marna ;p

        0
      • asymon pisze:

        Może chodzio reflow zwany po polskiemu rozplywem. Oto Kindle nie radzi sobie z tym co ogóle, nie ma takiego trybu.

        Tyle że dla mnie osobiście „rozpłynięty pdf” po prostu nie wygląd dobrze, co zrobisz?

        0
      • wrc pisze:

        Przydało by się porównanie wszystkich modeli Kobo bo na ich stronie jest ich kilka i odniesienie się do konkurencji. Takiego zestawienia osobiście mi brakuje.

        1
        • asymon pisze:

          Ale dostępność czytników tej marki w Polsce to jakiś żart. Nie ma sieci dystrybucji, serwisu, nie wiadomo jak z gwarancją…

          Ostatni raz jak rozważałem zakup, to huistoria była taka, że znajomy miał wujka w Kanadzie i ten wujek przylatywał do Polski na święta i jakbym chciał to musiałbym się decydować z tak z miesiąc wcześniej i dobrze wytłumaczyć co i jak… spasowałem.

          Morele mają jakieś pojedyncze sztuki? Fajnie, ale jak się po roku zepsuje? Chciałbym 8-calową Formę? To tylko duński sklep ma… Sam sobie kupiłem Xiaomi w chińskim sklepie, ale dałem 400 zł i wiedziałem czym ryzykuję (paradoksalnie czytnik się zepsuł po niecałym roku, ale sklep Banggood poniósł koszty naprawy w Polsce).

          Fakt, 8-calowy ekran Formy kusi, ale nie dam 1,5 tysiąca na sprzęt z wirtualną gwarancją kupowany w Danii. 7-calowa Libra jest dostępna w morele.net, nawet na amazon.pl ale co ma takiego, czego nie ma Oasis? Polską klawiaturę i interfejs? Nie sądzę.

          0
  18. Bartosz pisze:

    ’Jeśli ktoś ma tak dużo książek w chmurze jak ja (kilka tysięcy), pierwsza synchronizacja trwa około pół godziny.’
    I te wszystkie książki przegrały ci się na Kindle? Daj proszę znać czy (po zindeksowaniu) czytanie, przeglądanie listy książek, wyszukiwanie pełnotekstowe działa sprawnie.

    Zastanawiam się na ile warto wymieniać Paperwhite4 na 5. W sumie w moim 4 nic mi nie brakuje. Podoba mi się że jest mały i przenośny, da się nosić w kieszeni kurtki i łatwo czytać np.w tramwaju. Z drugiej strony zauważalnie większy ekran (przy tylko odrobinę większych rozmiarach fizycznych) i regulacja temperatury barwy kusi.

    Pamiętam jak zmieniłem kindle keyboard na paperwhite 4 (zmuszony przez zepsuty ekran). W keyboard niby nic mi nie przeszkadzało, ale w paperwhite podświetlenie, większa rozdzielczość robią gigantyczną różnicę.

    3
    • Robert Drózd pisze:

      Napisałem nieprecyzyjnie, bo pisząc o synchronizacji nie miałem na myśli ściągania książek, a samej listy książek. Wszystkie są dostępne w zakładce All. Oczywiście musiałbym je ściągnąć, aby zostały zaindeksowane.

      0
    • a pisze:

      Czy nosisz w kieszeni kurtki bez okładki?

      1
  19. darek pisze:

    Chciałbym wiedzieć jaki jest czas „pracy” PW5, bo PW4 wypadał chyba gorzej niż PW3?

    0
    • om pisze:

      W przypadku nowych czytników nie ma co sugerować się 'czasem’ :

      „A single charge lasts up to ten (10) weeks, based on a half hour of reading per day with wireless off and the light setting at 13. ”

      10 tygodni / 30min czytania dziennie / podświetlenie na 13 – u każdego będzie inaczej, szczególnie, że Amazon nawet oficjalnie nie podaje pojemności baterii ;p

      4
      • zipper pisze:

        Nie zmienia to faktu, że jednak Amazon podaje dłuższy czas pracy baterii w przypadku PW5 niż PW4, więc albo dali lepsza baterie, albo nowy procesor jest bardziej energooszczędny

        2
  20. Tomek pisze:

    Jestem teraz przed zakupem czytnika (pierwsz raz po kilku latach!) i przydałoby mi się porównanie z Pocketbook touch HD 3. Oprócz PW5 tylko jego biorę go pod uwagę.

    1
  21. Jacek H pisze:

    Poproszę o uwzględnienie w ramach testu wytrzymałości baterii. Czy np. po tygodniu intensywnego użytkowania będzie wyraźny spadek naładowania?

    1
  22. Gregrex pisze:

    Hmm, po tych opisach aż nabrałem chęci na wymianę mimo że dopiero co kupiłem PW4, Wydanie dodatkowych ok 200zł nie jest dla mnie problemem a zdjęcia dot. regulacji barwy dają do myślenia… Poczekam tylko na jakiś BF/CM/PD.

    0
  23. wreter4 pisze:

    znów piszesz nieprecyzyjnie. Co oznacza usb C?
    Czy mógłbys napisac jaki kabel jest w zestawie jaka ładowarka itd.
    czy jest to kabel hybrydowy usbc -> usbA czy też normalny usbC -> usbC

    27
    • czajnik pisze:

      Wyraziłeś się wyjątkowo nieprecyzyjnie. Nie ma kabli „usbc -> usbA czy też „usbC -> usbC” są za to kable USB typu C – USB typu C oraz USB typu C – USB typu A.

      Przyjemnie Ci czytać tak negatywnie naładowany komentarz?

      W zestawie z Paperwhite 5 jest kabel USB C – USB A.

      9
      • drrye5ry pisze:

        bredzisz i nic z twojich wywodow nie wynika
        ładowarki apple mają usbc z dwóch stron wiec wazne czym ładowac ksiażkę
        ale są patafiany które zawsze muszą robić dym

        17
        • asymon pisze:

          „ładowarki apple mają usbc z dwóch stron”

          Możesz podesłać zdjęcie jak to wygląda? Bo nijak nie umiem sobie tego wyobrazić.

          1
          • czajnik pisze:

            @asymon, chodzi mu o ładowarki do macbooków a nie iphonów. Tam rzeczywiście masz USB C z obu stron.

            No ale znowu – trzeba się domyślić co autor miał na myśli.

            7
        • czajnik pisze:

          Nie bredzę tylko pokazałem Ci, że napisałeś chamski komentarz. Kiedy ja Tobie taki napisałem to od razu włączył Ci się agresor.

          A patafianem nazywaj sobie swoich kolegów spod budki z piwem :)

          7
          • Karaluch pisze:

            Chyba sam napisałeś chamski komentarz i to 2 razy
            przygania kocioł garnkowi a sam smoli. Tamten przynajmniej pisał merytorycznie ty same inwektywy

            15
            • czajnik pisze:

              Stary, piszesz z trzeciego konta. Łatwo poznać bo wylewasz potok myśli zamiast budować zdania i bardzo wybiórczo stosujesz znaki przestankowe.

              Miej odwagę pisać pod jednym nickiem..

              7
    • Robert Drózd pisze:

      Kable dołączane do wszystkich znanych mi czytników służą do podłączenia do komputera, a tam wciąż króluje USB-A, tak więc co jest na drugim końcu kabla wydaje się oczywiste. Ale jeśli nie jest, to faktycznie powinienem pewnie określać to konkretniej.

      A ładowarka do Kindle (ani większości czytników) nie jest dodawana.

      5
  24. Alfa pisze:

    Czy można uruchomić czytnik od razu w trybie samolotowym, aby uniknąć rejestracji? Odesłałem Kobe właśnie dlatego, że wymagał podania emaila do uruchomienia. Moje obecne Oasis III i PW4 nie wymagały takich danych i dlatego używam ich bez żadnych aktualizacji w trybie samolotowym.

    3
  25. Tomek pisze:

    Ja zamówiłem 1listopada Paperwhite 5 na polskim Amzaonie, a paczka została wczoraj wysłana z Niemiec do paczkomatu w moim mieście. Czy każdy czytnik zamawiany w Polsce jest wysyłany z Niemiec? Pytam z ciekawości, bo to ciekawe, że wychodzi taniej z polski niż z Niemiec, a wysyłka i tak przyjeżdża z zagranicy.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Amazon ma jedną sieć dystrybucji w Europie, zdarzało mi się tak, że kilka płyt zamówionych w DE było rozbitych na kilka zamówień, z których jedno przyszło z DE, jedno z PL, jedno z UK, jedno z IT. :D

      Koszty wysyłki nie mają więc jakiegoś związku z krajem wysyłki.

      0
  26. Marcin pisze:

    Możesz zobaczyć jak z wyświetlaniem obrazów i pdf ?(czy jest Kindle Paperwhite Manga-Friendly)
    Czytnik jest większy, więc mógłby się nieźle sprawdzić w przypadku mang, czy książek technicznych, w których ważnym elementem są obrazy. Lepszy procesor może też mieć jakoś wpływ na ładowanie itd. PW4 jest znacznie tańszy, ale myślę że to może przeważyć na korzyść PW5.

    0
  27. LwiaNerka pisze:

    hmm legimi na razie nie działa. Po podłączeniu pojawia się komunikat „twoje urządzenie nie jest obsługiwane”

    1
  28. Robert Drożdż pisze:

    Drogi imienniku (że już o podobieństwie nazwisk nie wspomnę ;) )

    Pozwolę sobie podpytać o rekomendację. Od jakiegoś czasu badam kwestię czytników. Chciałbym kupić rzecz, z której będę korzystał przede wszystkim następująco:

    – książki kupowane pojedynczo w księgarniach (nie czytam aż tyle, by wykupywać abonamenty w polskich serwisach), w tym książki w formacie .pdf,

    – nieco pozostałych .pdfów – zawód mam taki, że potrzebuję często wziąć urządzenie z dokumentami, np. takimi jak ten: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970890555/U/D19970555Lj.pdf

    – najchętniej również tworzone przeze mnie pliki .docx (pracuję na tekście, żadne rocket science).

    Ekran 6 cali to zdecydowanie za mało, cena jest rzeczą raczej drugorzędną – chciałbym po prostu dobrze zainwestować pieniądze, nie musi być oszczędnie, ale może też nie od razu 3000 zł. Próg około 1500 zł brzmi racjonalnie. Zastanawiam się nad: Paperwhite 5, inkBookiem Focus i może Kindle Oasis 3.

    Czy da się coś poradzić?

    Łączę pozdrowienia

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli chodzi o PDF, to w pierwszej kolejności polecam ten artykuł: https://swiatczytnikow.pl/czytam-duzo-pdf-ow-czy-powinienem-kupic-czytnik-a-jesli-tak-to-jaki/

      Generalnie – im większy ekran tym lepiej. Sprawdziłem ten KPK na Paperwhite 5 i Oasis – czcionka jest mała, ale czytać się da, choć nie będzie to bardzo komfortowe.

      Tak więc o ile PW5 z ekranem 6,8″ traktowałbym jako w miarę budżetową alternatywę, na Twoim miejscu zastanawiałbym się nad czytnikiem 7,8″ – czyli albo wspomniany Focus, albo InkPad 3 – szczególnie PocketBook ma bardzo dobrą obsługę PDF (np. różne sposoby obcinania marginesów), co w tych DzU się na pewno przyda, a ostatnio doszły jeszcze poprawki w czytaniu PDF: https://swiatczytnikow.pl/oprogramowanie-6-5-dla-pocketbook-inkpad-3-sprawdzam-nowy-tryb-czytania-pdf/

      Natomiast do tego zastosowania nie ma sensu kupowanie czegoś większego niż 8″ albo czytnika z kolorowym ekranem.

      0
      • Robert Drożdż pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. A jeszcze pytanie: jak Focus i InkPad3 wypadają pod kątem jakości wykonania i szybkości działania? Podpytuję jak to w praktyce wypada, bo niestety ciężko znaleźć te urządzenia, żeby samemu pomacać. Udało mi się jedynie w jednym ze sklepów złapać InkBooka Calypso, ale wziąwszy go do ręki miałem wrażenie, że za chwilę się rozleci. Szczególnie spasowanie bocznych przycisków było co najmniej fatalne.

        I ostatnie – czy w powyższym kontekście („czytalność” .pdfów, jakość wykonania, szybkość działania) warto się też zainteresować Onyx Booxami?

        0
  29. Isaak pisze:

    Mam i ja :) to mój drugi kindle, poprzedni kindle touch był prawie nieużywany bo cały czas używam Kobo Aura HD :) jednak co bym nie oszukiwał siebie to Kobo ma tragiczne podświetlanie i szara czeń, dlatego teraz z przyjemnością wracam do Amazonu i mam po co mam nadzieje ze wytrzyma tyle co staruszek kindle touch

    2
  30. Jarek Ar pisze:

    Czołem Panie Robercie! Jestem pod ogromnym wrażeniem zawartości prowadzonej przez Pana strony (kooopalnia wiedzy!) i z radością pozwoliłem sobie skorzystać z linku afiliacyjnego w dniu premiery nowego Paperwhite. :)

    Czy w posiadanym przez Pana / Państwa czytniku również występuje widoczny ghosting? Dotychczas korzystałem z Paperwhite 4, gdzie z tym zjawiskiem nie spotkałem się ogóle (i to bez włączonej opcji czyszczenia ekranu przy zmianie stron), tu zaś powidoki są bardzo wyraźne, widoczne nawet na fotografiach wykonanych telefonem.

    Przeszkadza mi to…

    Dziękuję,
    Jarek

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Dziękuję za miłe słowa i korzystanie z afiliacji :)

      Tak, ghosting na PW5 jest większy niż na PW4. Dla mnie to też dowód, że zastosowano jakiś inny rodzaj e-papieru. Podczas testu przyjrzę się temu dokładniej.

      3
      • Piotr pisze:

        A fuj… To mnie martwi

        0
      • Jarek Ar pisze:

        Dziękuję za odpowiedź, najwyraźniej muszę po prostu to pokochać…

        Czekam z niecierpliwością na Pańską recenzję. Do zobaczenia na łamach. :)

        0
      • Jarek Ar pisze:

        Pozwolę sobie rozszerzyć poprzedni komentarz.

        Niestety, ghosting to nie jedyna rzecz jakie mi (jak na razie) przeszkadzają. Powidoki są wyraźne, odświeżanie z przebłyskiem pomaga, ale nie mogę się do tego przyzwyczaić, szczególnie, że nie miałem potrzeby dotychczas z tego korzystać.

        Drugą rzeczą, która daje mi się we znaki, jest orientacja pozioma. Byłoby super gdyby w poziomie Kindle obracał ekran w prawo, tak aby użytkownik mógł trzymać go prawą ręką za spód (tak też jest w androidowych pełnoekranowych aplikacjach o orientacji horyzontalnej); niestety Amazon obraca ekran w lewo, przez co trzymanie go prawą dłonią nie wchodzi w grę.

        Tradycyjne umieszczenie przycisku włączania na dole, gdzie znajduje się on pod jednym z palców podtrzymujących czytnik w trakcie czytania też nie jest zbyt fortunnym rozwiązaniem…

        W ogóle, tak trochę uogólniając: mam wrażenie, że Amazon dał ciała, mówiąc wprost. Problemy z (powszechnie entuzjastycznie chwalonym) czytnikiem Paperwhite 11 generacji to jedno, ale popatrzcie: nawet skórzane (?!) etui kosztujące kupę pieniędzy otrzymuje bardzo niskie oceny za jakość wykonania oraz użyte materiały, które – zdaniem Klientów – nijak się mają do oficjalnych opisów.

        Jakoś mi to nie pasuje do tradycyjnej jakości i troski o Klienta utożsamianej z produktami tej firmy, ale może po prostu świat zmierza ku gorszemu.

        Owocnych lektur życzę.
        Jarek Ar.

        2
        • Tomek pisze:

          Ja żadnego ghostingu u siebie nie dostrzegam. Porównywałem dzisiaj Paperwhite’a piątkę z czwórką i na czwórce ghosting jest słabo widoczny a na piątce obraz żyleta bez ghostingu. Tak, że pewnie poszczególne egzemplarze mają ten problem. Jeśli tak jest, to bardzo źle świadczy o producencie i kontroli jakości. Mnie również martwił ten przycisk na dole czytnika, bo w poprzedniku często palcem go wciskałem, ale w piątce ani razu nie wcisnąłem go przypadkowo więc mi nie przeszkadza. Jak dla mnie nowy Paperwhite jest najlepszym czytnikiem Amazonu jaki miałem i mam nadzieję, że będzie mi długo służyć. Pozdrawiam

          1
          • Robert Gorajski pisze:

            Potwierdzam, po przeczytaniu powyżej informacji o ghostingu, przeczytałem kawałek książki i po każdej stronie, zbliżałem bardzo blisko czytnik do oczu oraz patrzyłem z daleka – w żadnym wypadku nie mogę potwierdzić, że powidoki pojawiają się.

            0
  31. Jacek40 pisze:

    Cześć, zastanawiam się nad Oasis3 vs PW5. Nigdy wcześniej nie miałem żadnego Kindla. Powiedzmy, że liczy się głownie zakres funkcji/możliwości, różnica w cenie mniej.
    Poza standardowym czytaniem książek, chciałbym na urządzeniu czytać artykuły naukowe w pdf, zaznaczać ważne fragmenty, móc do nich łatwo wracać, wyszukiwać po nadanych hasłach/tagach; robić cytowania.
    Czy po takim krótkim opisie można wskazać zdecydowanie lepszy wybór z wspomnianych dwóch PW5 i O3??
    Będę bardzo wdzięczny z podpowiedź. Pozdrawiam, Jacek.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli to są takie artykuły w układzie dwukolumnowym, to według mnie ekrany 6,8-7″ (wielkości Oasis 3 i PW5 są zbliżone) będą za małe. Celowałbym w 8-10″.

      No i nie wiem co masz na myśli pisząc „wyszukiwać po nadanych hasłach/tagach” – można oczywiście w Kindle dodawać notatki, ale przeszukiwać je można tylko w ramach jednej książki, chyba że korzystamy z pliku eksportu czyli My Clippings.txt, tak jak pisałem tu: https://swiatczytnikow.pl/moje-12-tysiecy-podkreslen-na-kindle-czy-ma-to-sens-i-jak-z-nich-korzystam/ (można tak przeglądać podkreślenia i notatki).

      Inna sprawa, że inne czytniki np. PocketBook też nie dają jakichś zaawansowanych możliwości pracy z tekstem.

      1
    • Athame pisze:

      Jeśli chodzi o zakres funkcji/możliwości to w Oasis 3 i Paperwhite 5 są takie same.

      PDF-y naukowe są różne. Zakładam, że chodzi i o normalne pliki z warstwą tekstową. Dwie kolumny to nie problem – tryb bloczkowy (zwany też kolumnowym) sprawdza się dość dobrze. Gorzej z „potarganą” strukturą, bez żadnych logicznych przepływów.

      Czytniki dobre są do linearnego czytania strona po stronie. Przy nawigacji skokowej kompletnie się nie sprawdzają i tu nie ma znaczenia wielkość ekranu e-ink – opóźnienia są po prostu zbyt duże. Możesz łatwo zaznaczać fragmenty i do nich wracać. Wyszukiwanie po tagach nie wygląda już tak dobrze. Masz tu system zakładek i na tym kończy się praktyczne użytkowanie. Możesz oznaczyć fragment i dodać do niego notatkę.

      Nie do końca rozumiem, co masz na myśli w kwestii robienia cytowań – czytnik to czytnik i samo cytowanie robisz na innym, docelowym urządzeniu. To nie są notatniki, w których możesz dodać treść. Dodawanie komentarzy jest skrajnie niepraktyczne (i nieprzenośne poza ekosystem Kindle’a).

      2
      • Jacek40 pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedzi i podpowiedzi.
        W kwestii robienia cytowań bardziej „gdybałem” i zapuszczałem sondę. Bo jak napisałem, nigdy wcześniej nie używałem Kindla i jakiegokolwiek innego czytnika, nie wiem co oferują w szczegółowych rozwiązaniach, itd. Np. pod windą 10, na laptopie, używam aplikacji Mendeley…ale z czytnikiem to pewnie zupełnie inna bajka jest i muszę sobie sprawę pracy na nim jeszcze przemyśleć.

        0
  32. Joanna pisze:

    A co z przerzucaniem książek z folderu na kompie bezpośrednio po kablu do czytnika? Jest taka opcja? Słyszałam że USB C tutaj nie ma pinów do transmisji danych co byłoby bez sensu totalnie…

    0
  33. Robert Gorajski pisze:

    Potwierdzam, po przeczytaniu powyżej informacji o ghostingu, przeczytałem kawałek książki i po każdej stronie, zbliżałem bardzo blisko czytnik do oczu oraz patrzyłem z daleka – w żadnym wypadku nie mogę potwierdzić, że powidoki pojawiają się.

    0
  34. Hejmaaa pisze:

    Cześć,

    Czy bardzo meczy się wzrok podczas nocnego czytania na modelach bez regulacji temperatury?
    Przyznam ze nowy model jak na moją kobiecą rękę wydaje się dość duży i nieporęczny, a chciałabym poczytać czasem w aucie czy w łóżku. Myślałam nad kindle 10.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.