Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Jak zgrać sobie kopię naszych ręcznych notatek z Kindle Scribe?

Jak pobrać na komputer wszystkie nasze ręczne notatki z Kindle Scribe? Jest na to ukryty sposób.

Czytniki Kindle Scribe dotarły do pierwszych użytkowników już miesiąc temu. Ja na początku grudnia przedstawiłem swoje pierwsze wrażenia. Niedawno też pisałem o dość chłodnym przyjęciu czytnika przez recenzentów, szczególnie tych zainteresowanych funkcją notowania.

No bo jeśli chodzi o notowanie, mowa często o wykorzystaniu czytnika jako narzędzia, ciężko więc się godzić z kompromisami.

Jedną z rzeczy, na której zależy wielu osobom jest pewność, że tych notatek nie utracimy. Nawet jeśli korzystamy z nich na co dzień na Scribe, dobrze jest mieć własną kopię.

Każdą notatkę można wysłać na e-mail (nasz własny lub podany przez nas), dostaniemy link do pobrania pliku PDF w wysokiej rozdzielczości.

Co jednak, jeśli chcielibyśmy pobrać kilka plików jednocześnie, albo zrobić to gdy nie mamy dostępu do internetu, albo nie chcemy czekać na wiadomość?

Jest na to sposób, wprawdzie trochę schowany, ale działa.

Dostęp do plików notatek

Podłączamy Kindle Scribe do komputera i wchodzimy do folderu .notebooks w głównym folderze urządzenia. Na Macu i Linuksie folder może być niewidoczny przy standardowych ustawieniach, pod Windows powinien być widoczny.

Folder zawiera u mnie sporo podfolderów – każdy odpowiada książce w której robiłem notatki lub notatce ręcznej.

Informacje o samych notatkach znajdują się w plikach „nbk” będącymi de facto bazami danych w formacie SQL Lite, jest to oczywiście do wyciągnięcia, ale nie od razu.

Dlatego udamy się do katalogu thumbnails, gdzie znajdują się miniaturki stron z notatkami.

Miniaturki to niedokładne określenie, bo są to w zasadzie zrzuty ekranu z ostatnią wersją notatek, o rozdzielczości 1860 x 2480.

Tak wygląda fragment notatki w powiększeniu 100%.

Jest to na tyle duża dokładność, że pliki spokojnie można wykorzystać dalej, np. wydrukować je, albo wyciąć fragment.

Pewnym problemem praktycznym jest to, że nazwy plików zawierają po prostu wewnętrzny identyfikator notatki i nic dla nas nie znaczą, np. „0c2ced69-80c1-16c1-1c72-b8756a21012a.png”. Jeśli będziemy mieli wiele notatek, trudno może być znaleźć tę właściwą. Można jednak posortować je po dacie utworzenia pliku – wtedy będą ułożone chronologicznie, tak samo jak notatki.

Warto zaznaczyć, że w ten sposób mamy dostęp wyłącznie do notatek ręcznych (z zakładki „Notebooks”), a nie do notatek na plikach PDF – te możemy pobierać wyłącznie przez wysłanie maila z adnotowanym plikiem.

I przy okazji pytanie do posiadaczy Scribe – korzystacie z funkcji ręcznego notowania? Jak widać po zrzucie ekranu ja raczej rzadko, ale nie w tym celu czytnik kupiłem. Czekam wciąż na zapowiadane przez Amazon zmiany oprogramowania, ale nie wiadomo, kiedy to nastąpi.

PS. Przypominam, że kopia naszych podkreśleń i notatek przy pomocy klawiatury ekranowej nadal jest zapisywana w pliku „My Clippings.txt” – tu się nic nie zmieniło od wielu lat. Swoje wykorzystanie tego pliku omawiałem w artykule Moje 12 tysięcy podkreśleń na Kindle

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

6 odpowiedzi na „Jak zgrać sobie kopię naszych ręcznych notatek z Kindle Scribe?

  1. Kindle fan pisze:

    Do notowania w zupełności wystarcza mi ReMarkable 2. Ostatnia aktualizacja oprogramowania do wersji 3.0 jak dla mnie pokazała jakie funkcje to urządzenie powinno mieć od samego początku. Amazon ze swoim Scribe, jeśli chodzi o notowanie, musi się jeszcze wiele nauczyć.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      W sumie doświadczenia z RM są pouczające – notatnik jest w sprzedaży od 2017 (druga generacja od 2020), dopiero teraz piszesz, że aktualizacja ma wszystkie funkcje które są potrzebne. Ciekawe ile czasu zajmie to Amazonowi i czy w ogóle. :)

      1
  2. bq pisze:

    Korzystam z notatek, nie jakos przesadnie (ale rzadko cokolwiek notowalem na papierze bo bazgram jak kura pazurem). Ale jednak pisze wiecej dzieki temu. – Zwykle sa to rzeczy w pracy – wszystkie To Do’sy. (Swoja droga dzieki temu mam Kindla na biurku w pracy i w styczniu kiedy pracy w pracy brak – taki biznes. nadrabiam czytanie). Spatrzylem sobie ten interaktywny organizer i zastanawiam sie czy go sobie nie kupic.
    Bardziej korzystam z podkreslen w ksiazkach i wlepek, bo sie je po prostu latwo robi. Nigdy z tego nie korzystalem w oasis. Teraz kazda ksiazka ma wazniejsze cytaty podkreslone i/lub skomentowane.
    Nie rozumiem skad ten miedzynarodowy bol d… wlascicieli wszystkich remarkable. Amazon niczego nie musi sie nauczyc. Chce to robi co chce. Nie bedzie sie scribe sprzedawal to go wycofaja. Na razie musi byc hitem skoro na amerykanskim go zabraklo.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Pytanie ile procent kupiło go żeby używać jako notatnik, ile żeby mieć po prostu duży ekran do książek Kindle – przypuszczam że większość jednak to drugie. :)

      2
      • bq pisze:

        No wlasnie. Jak poczytasz komentarze pod produktem to nie wiem czy drugim czestym nie jest – od 2 lat uzywam remarkable i wlasnie zamowilem/am kindle scribe do czytania. Ja sam nigdy nie mialem ochoty na Remarkable (ze wzgledu na moje bazgroly – obawiam sie ze to by nie rozpoznalo mojego charakteru pisma bo przypomina arabskie – musze sie naprawde starac i wooooolno pisac zeby to wygladalo na litery). Poza tym czytac bez podswietlenia? serio w 2023 roku?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Nie używałem nigdy długo RM (miałem tylko w ręku przez chwilę), ale tu wierzę np. Bernardowi, którzy przerzucił się na Onyxa, bo te są po prostu bardziej uniwersalne. Ale jeśli ktoś potrzebuje pure-notatnika, no to pewnie RM się sprawdza szczególnie jeśli poprawiają soft.

          0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.