Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Dostałeś prośbę o potwierdzenie wysyłki na Kindle? Musisz najpewniej zmienić adres swojego czytnika

W ciągu ostatnich kilku dni mogliście dostać następującą wiadomość mailową z Amazonu.

Hi ,

We received a request to send the following document to your Kindle account:
[tu nazwa pliku]

Click below within 48 hours to verify this request.

Amazon informuje nas, że dostał zlecenie wysyłki pliku na nasze konto Kindle i prosi nas o jego potwierdzenie. Mamy na to 48 godzin.

Po kliknięciu przechodzimy na stronę z potwierdzeniem.

Załatwione? Niestety nie.

O co chodzi?

Wiadomość, którą dostaliśmy to klasyczny przykład weryfikacji dwuskładnikowej. Korzysta z niej wiele serwisów, które podejrzewają, że ktoś może używać konta bez naszej zgody.

Google czy Facebook wysyłają wtedy powiadomienie na telefon, podobnie dostałem już kilka razy SMS z Amazonu, gdy logowałem się z nowej lokalizacji.

Nie inaczej jest tym razem. W wiadomości z prośbą o potwierdzenie czytamy.

Why did I receive this email?

Kindle takes your account security seriously. To help ensure you only receive documents from sources you trust, Kindle has added an extra layer of protection to your account. Learn more.

Amazon pomaga się upewnić, że otrzymujemy dokumenty ze źródeł, którym ufamy. Domyśleć się zatem należy, że dokument, albo sposób wysyłki im się nie podoba.

No dobrze, ale co im się tu nie podoba?

Amazon odsyła do swojej strony pomocy, na której doszła sekcja o weryfikacji dwuskładnikowej:

Two-factor authentication is a security step that helps ensure you only receive documents from sources you trust.

When you send a document to your Send-to-Kindle email address, you may receive an email asking you to verify your request within 48 hours. To avoid two-factor authentication when sending documents in the future, edit your Send-to-Kindle email address to ensure it is sufficiently secure.

Mamy wreszcie odpowiedź, ale dość dziwną. Wynika z niej, że Amazonowi nie podoba się adres mailowy czytnika i powinniśmy go zmienić. Dlaczego?

Być może nasz adres jest na liście „wycieków” z któregoś serwisu.

W Polsce taki wyciek zaliczyła parę miesięcy temu Polityka Cyfrowa. Wszyscy subskrybenci otrzymali zamiast nowego numeru plik z jakimś tysiącem adresów. Nie chciałem o tym pisać głośno, bo Polityka o tym poinformowała, przeprosiła, zgłosiła zapewne odpowiednim organom. Być może dowiedział się o tym również Amazon i mój adres umieścił na „czarnej” liście.

Takie wiadomości dostałem parę razy (i nie tylko ja) w związku z automatyczną wysyłką z Publio. To dawało powody do przypuszczeń, że może to akurat Publio czymś podpadło.

Kontynuowałem jednak eksperymenty:

  • Wysłałem sobie pliki na ten sam czytnik ze swojego adresu na Gmailu i… tak samo.
  • Wysłałem z konta w Nexto na ten sam czytnik (księgarnia ma własny adres nadawcy, nie używa naszego jak Publio) i… doszło.
  • Wysłałem z konta na Woblinku (nasz własny adres nadawcy, ale czytnik, na który lecą pliki jest inny) – prośba o potwierdzenie.

Wynikałoby z tego, że Amazonowi nie podoba się nie tylko adres mailowy czytnika, ale w pewnych sytuacjach również adres nadawcy. Ale sprawdzajmy dalej.

Jak wyłączyć weryfikację?

Tu zaczynają się problemy.

Nie wystarczy, że kliknąłem w weryfikację. Klikam za każdym razem, a potem ponownie wysyłam pliki. I odpowiedź taka sama. Zweryfikuj wysyłkę.

Tu jeszcze raz zaglądam do maila:

Prefer to skip the verification step next time?

Edit your Send to Kindle email address (tu adres naszego czytnika w domenie @kindle.com) by visiting your Preferences in Manage Your Content and Devices. After editing, be sure to notify your approved senders to ensure uninterrupted delivery of your documents and newsletters.

Zatem jedynym rozwiązaniem problemu według Amazonu jest zmiana naszego adresu czytnika Kindle. I jednocześnie powiadomienie osób, które nam wysyłają pliki o tym, że się zmienił.

Na stronie czytamy jeszcze:

The following will help keep your Send-to-Kindle email address secure:

  • Ensure your Send-to-Kindle email address is different than any other email addresses you use.
  • Use a combination of uppercase letters, lowercase letters, and numbers.
  • Avoid including any personally identifiable information.

A zatem nasz adres mailowy czytnika powinien:

  • być inny niż adresy mailowe, których używamy (a które podaliśmy w Amazonie lub których używamy do wysyłki)
  • zawierać kombinacje liter małych i wielkich (nie sądziłem że to ma jakiekolwiek znaczenie) oraz liczb
  • nie zawierać naszych danych osobowych

I tu chyba mamy wreszcie odpowiedź. 

Być może moje adresy czytników Kindle (które faktycznie zawierają moje nazwisko) wzbudziły zainteresowanie algorytmów Amazonu.

To by tłumaczyło, dlaczego Nexto, które wysyła ze swojego adresu (a nie z zawierającego moje nazwisko) problemów z wysyłką nie ma.

Co zatem zrobić?

Jeśli nie chcemy klikać za każdym razem w weryfikację, trzeba zrobić to, co nakazuje Amazon, mianowicie zmienić adresy czytników na takie, które wyglądają inaczej niż nasze adresy mailowe i nie zawierają naszych danych.

Przypominam, że zrobimy to na stronie zarządzania kontem Kindle w sekcji Preferences -Personal Document Settings.

Dokładnie opisałem to w artykule o wysyłce bezprzewodowej.

Jak to zadziałało u mnie? Zmieniłem adres swojego głównego czytnika na dość abstrakcyjny, podałem go też w Publio i Woblinku. Wysłałem parę plików – doszły wszystkie. Zatem w tym momencie działa.

Pamiętajmy też zmienić konfigurację programu Calibre, jeśli to z niego wysyłamy e-booki. Musimy w nim podać nowy adres.

Podsumowanie

Wstrzymanie wysyłki mailowej na nasze czytniki jest sporą i bardzo niemiłą niespodzianką.

Mechanizm potwierdzania dwuskładnikowego stosuje PocketBook w swojej usłudze Send-To-PocketBook – przy pierwszej wysyłce na dany czytnik dostajemy prośbę o potwierdzenie. Ale tylko przy pierwszej. Tutaj jest inaczej. Dopóki nie zmienimy adresu, Amazon będzie nas męczył mailami.

Zastanawiać się można, co ich skłoniło do tego ruchu.

Z lektury strony pomocy wynika, że być może chodzi o „zwykłe” spełnianie zaleceń RODO (GDPR) i skłonienie nas, aby adres mailowy Kindle nie zawierał danych osobowych.

Być może Amazon zaczyna w ten sposób walczyć z mechanizmami automatycznej wysyłki prowadzonej m.in. przez księgarnie. To mi się bardzo nie podoba, ale… skoro jest prostsze wyjaśnienie, to się go trzymajmy.

Niemniej jeśli takie wiadomości dostaliśmy – wyjścia nie ma, trzeba zmienić adres czytnika. Dajcie znać, czy to zadziała w Waszym przypadku.

I jeszcze dwie ankiety – chciałbym zbadać, jak szeroki to problem.

Dostałem/am maila z prośbą o potwierdzenie

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zmieniłem/am adres mailowy Kindle i...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Z odpowiedzią w drugiej ankiecie wstrzymajcie się oczywiście do momentu, gdy coś wyślecie, lub księgarnie Wam wyślą.

PS. Za chwilę artykuł o wysyłce bezprzewodowej zaktualizuję o nowe zasady ustalania adresów mailowych.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

41 odpowiedzi na „Dostałeś prośbę o potwierdzenie wysyłki na Kindle? Musisz najpewniej zmienić adres swojego czytnika

  1. anysz pisze:

    Mi akurat nie pomogła zmiana adresu czytnika. (Może za mało zmieniłem.) Nadal kazało niestety weryfikować pliki.
    Pomogła natomiast zmiana adresu z którego mogą przychodzić do dokumenty. Oczywiście trzeba było też uaktualnić tę listę w ustawieniach na koncie w Amazonie i miejsca z których wysyłałem dokumenty.
    Wygląda trochę na to jakby niektóre adresy zostały „zbanowane” na pomijanie takiej weryfikacji mimo bycia na liście approved. Pytałem o to na czacie Amazona, ale wygląda na to, że nic na ten temat nie wiedzą …

    1
    • Robert Drózd pisze:

      A jak wyglądało to po pierwszej zmianie? Tzn. adres nadawcy był podobny do adresu Kindle?

      1
      • anysz pisze:

        Próbowałem zmienić adres czytnika z „xxx@kindle.com” na „xxx2@kindle.com” i to nie pomogło.

        Natomiast pomogło zmiana akceptowanego nadawcy z „xxx@mymail.com” na „@mymail.com” (chociaż wydaje mi się, że zmiana na „xxx+alias@mymail.com” też byłaby wystarczająca) i zmiana adresu z którego są rzeczy wysyłane z „xxx@mymail.com” na „xxx+alias@mymail.com”.

        0
  2. Olo pisze:

    Mój adres czytnika to imię i nazwisko@kindle.com a wysyłam z kindle@publio.pl
    Zero problemów:)

    0
  3. Anna pisze:

    Dzięki, rozwiązałeś mój problem zanim go zauważyłam. :)

    3
  4. strych pisze:

    A ja mam dodatkowy inny problem. W tym samym czasie, gdy pojawiła się prośba o weryfikację, mój PW3 przestał czytać pliki pdf przesyłane mailem z poleceniem convert (pozostałe książki wyświetla bez problemu). Także przesłane wcześniej. Dodatkowo przy tych plikach urządzenie wiesza się. Czytnik zaleca wykasować te książki z pamięci czytnika i ponownie ściągnąć z chmury. Ale to nie pomaga.
    Restart czytnika nic nie daje. Systemu ostatnio nie aktualizowałem.
    A co ciekawe, moje dwa Oasis zsynchronizowane z kontem, wyświetlają te same pliki bez problemu.
    Pomocy!!

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dotyczy to wszystkich plików PDF wysłanych w ten sposób?

      Zacząłbym od aktualizacji, bo to może jednak ten rzadki moment, gdy ona naprawia jakiś błąd. Choć równie prawdopodobne, że na jakiś właśnie trafiłeś.

      0
      • strych pisze:

        Czy wszystkich pdf-ów tego nie wiem. Wszystkich które wypróbowałem (czyli kilku😁).
        A z aktualizacją rzeczywiście warto spróbować.

        0
  5. przybysz pisze:

    Wystarczy zmienić adres który jest akceptowany przez konto Amazona. Spamerzy potrafią wysyłać wiadomości, które wyglądają jakby ktoś włamał się na moją skrzynkę pocztową i stąd ten wymóg podania adresu w innej domenie najlepiej i z inną nazwą.
    To prevent spam, your device will only receive files from the following e-mail addresses you have authorized.
    To approve the sender’s e-mail address:
    1. Visit Manage Your Content and Devices page.
    2. Sign-in to Amazon account.
    3. Go to „Personal Document Settings” under „Manage Your Content and Devices”.
    4. Under „Approved Personal Document E-mail List” click „Add a new approved e-mail address”.
    5. Enter the e-mail address to approve and select „Add Address.”

    1
  6. grocal pisze:

    Kompletnie nie rozumiem tego: „To by tłumaczyło, dlaczego Nexto, które wysyła ze swojego adresu (a nie z zawierającego moje nazwisko) problemów z wysyłką nie ma.”. Jak ktokolwiek może wysyłać maile z TWOJEGO adresu? O ile mnie pamięć nie myli chyba w każdym sklepie wysyłającym publikacje na nasz kindlowy adres email pojawia się informacja o adresie email z którego mają przychodzić publikacje i tenże adres email musimy umieścić na kindlowej liście adresów z których przyjmujemy wiadomości. Naprawdę jakieś serwisy wysyłają publikacje na adres xyz@kindle.com z adresu xyz@kindle.com?

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Chodzi o to, że mogę jako nadawcę podać mój własny mail – czyli np. jan.kowalski@poczta.pl – a jako maila kindle miec jan.kowalski@kindle.com.

      0
    • Doman pisze:

      „Jak ktokolwiek może wysyłać maile z TWOJEGO adresu?”
      To proste. Standard wysyłania maili powstawał w czasach gdy do sieci wpiętych było kilkadziesiąt uniwersytetów i placówek badawczych i projektanci protokołu nie pomyśleli, że ktoś może wykorzystać pocztę elektroniczną do podszywania się i jakichś niecnych celów, więc nie przewidzieli weryfikacji.

      Oczywiście obecnie większość dostawców poczty ma wprowadzone na serwerach dodatkowe zabezpieczenia, wykrywające czy nadawca jest rzeczywiście nadawcą, a przynajmniej czy wiadomość przyszła serwera zgodnego z treścią po małpie, ale wciąż pamiętam dzikie lata dwutysięczne w których nierzadko dostawałem spam „sam od siebie”.

      2
      • asymon pisze:

        tak mi się przypomniało:

        https://www.wikihow.com/Send-Email-Using-Telnet

        Oczywiście większość serwerów pocztowych obecnie na to nie pozwala, a jeśli pozwala, to cóż…

        0
        • PawelG pisze:

          Nie pozwala? Nieprawda.
          Powiem więcej, musi pozwalać, bo tak działa standard i taki jest protokół. Jedyna różnica „w obecnych czasach” to fakt, że trzeba trochę poszyfrować, więc czystym telnetem nie pójdzie, ale to tylko drobne utrudnienie. Sam protokół w swojej konstrukcji jest prosty.

          @Doman:
          Te „wprowadzone zabezpieczenia na współczesnych serwerach” tak naprawdę wiele nie zmieniają, bo nie ma nigdzie gwarancji, że ktoś nie dostanie maila, którego zgodnie z nagłówkami ty wysłałeś. Owszem, od siebie samego raczej nie dostaniesz, to są zestawy standardowych reguł w tej sprawie, ale generalnie nie ma pewnego sposobu na zabezpieczenie się, żeby mail nie przyszedł od nieprawdziwego nadawcy. SPF, DKIM czy inne mechanizmy mają ograniczone zastosowanie i czasem stwarzają więcej problemów niż ich rozwiązują :D

          Trochę off-topic zrobił, ale może czasem warto nieść „kaganek oświaty”… o ile ktoś to przeczyta… ;)

          1
          • Doman pisze:

            No gwarancji, że ktoś, gdzieś nie dostanie maila niby ode mnie nie ma i jak piszesz nie da się tego zrobić bez zrywania wstecznej kompatybilności z protokołem. Ale jeżeli ja nie mam skrzynki na jakimś egzotycznym serwerze krzaku i odbiorca też nie, to jednak SPF „robi robotę”.

            0
            • Entitles pisze:

              Nie, SPF niekoniecznie wystarczy.
              Bo jedna rzecz to nagłówek „Envelope From”, a druga rzecz to ładny adres który nam pokazuje program do maili. SPF weryfikuje ten pierwszy. Ten drugi to już tylko treść, można tam wpisać cokolwiek. Owszem, niektóre serwery sprawdzają, czy adres „Envelope From” jest zgodny z tym w „ładnym” nagłówku, ale nie jest to do końca skuteczne i może powodować problemy – dlatego nie jest to taka częsta praktyka.

              1
  7. pawełgaweł pisze:

    Z tą polityką to może być coś na rzeczy. Ponieważ znajoma ma prenumeratę cyfrową i dostała e-maila z weryfikacją przy wysyłce plików. Ja nie mam prenumeraty i nie dostałem.

    0
    • darek pisze:

      Mam ten problem z weryfikacją. Nie zmieniłem jeszcze adresu czytnika. Uważam, że to jakaś „kombinacja” ze strony Amazonu bo weryfikacja dotyczy wszystkich wysyłanych dokumentów innych niż z Amazonu. W przypadku zakupu książki bezpośrednio w Amazonie pojawiła się natychmiast i bez żadnej weryfikacji. Myślę, że chodzi tu o utrudnienie zakupów gdzie indziej niż w Amazonie.

      0
  8. PawełG pisze:

    Uwaga techniczna na boku co do małych/dużych liter w adresach mailowych.
    To częste nieporozumienie.
    Nazwa domeny (to co jest za „@”) nie ma znaczenia wielkie/małe litery. Domena abcd.com.pl to będzie to samo co AbCd.Com.pl
    Ale już jeżeli chodzi o część związaną z użytkownikiem w adresie mailowym (czyli przed „@” – ładna nazwa „część lokalna adresu”) to nie jest tak łatwo. Co do zasady wielkość literek ma znaczenie i tylko od administratora serwera lokalnego zależy czy to rozróżnia czy nie (może, ale nie musi). Przyjęło się, że nie jest rozróżniane i raczej pisze się adresy z małych liter, ale jak widać amazon skorzystał z możliwości i rozróżnia.

    2
  9. Skylla pisze:

    Trochę OT, ale firmy nie powinny z własnej inicjatywy wysyłać maili zawierających link do zalogowania. Powinna to być tylko prośba o normalne zalogowanie się na swoje konto i dopiero tam powinny być linki do dalszych kroków. Wiadomo, że linki w fałszywych mailach to prawdziwa zmora, a mało który użytkownik potrafi zawsze odróżnić prawdziwego nadawcę od fałszywego.

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Z tego co widziałem, to nie był link do logowania, tylko do potwierdzenia jakiejś akcji, to jednak jest różnica. Po jego kliknięciu nie zostaję zalogowany do Amazonu.

      0
      • Michał pisze:

        Ale link może prowadzić do spreparowanej strony, nawet identycznej z oryginalną. Z tego powodu banki nigdy nie wysyłają linków w wiadomościach.

        0
        • Doman pisze:

          Tym nigdy, to bym tak nie szafował. Ot choćby 14 września dostałem w mailu z banku taki fragment:
          „Zmian jest więcej, przeczytaj o nich na naszej stronie. Może jakiś szczegół okaże się dla Ciebie ważny.”
          Przy czym „przeczytaj o nich na naszej stronie” było aktywnym linkiem do strony banku.

          0
  10. strych pisze:

    Zaktualizowałem oprogramowanie i nic. Nie otwiera pdf-ów przesłanych mailem z poleceniem convert. To nader uciążliwe. Często wysyłam pliki pdf z komórki,
    Jeśli nikt nie ma pomysłu co robić, to zostaje mi tyko konsultant Amazona, czyli fiasko.

    0
    • Zumar pisze:

      Spróbuj tego:
      Wejdź na swoje konto w Amazonie, wybierz „Your Content and Devices”, następnie „Preferents” i „Personal Document Settings „. Tam gdzie jest „Send-to-Kindle E-Mail Settings ” jest Twój kindlowy adres email do wysyłania na chmurę.
      Dokonałem edycji tego adresu i zmiany na inny, i wszystkie kłopoty jakie miałem – JAK RĘKĄ ODJĄŁ.
      Na czytniku ten adres ten sam się zaktualizuje, ale trzeba pamiętać, by samemu go zaktualizować w księgarniach, w których kupujesz książki.

      0
  11. Sceptyk pisze:

    Ja z nieco inną kwestią. Ebook dostępny na Amazonie, ale do odczytania tylko na PC lub iphonie. Czy jest możliwość konwersji do Kindle?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A co to za e-book? Podasz tytuł lub link? Generalnie jeśli sam Amazon twierdzi, że książka jest do przeczytania tylko w aplikacjach, to raczej na Kindle się tego nie da przenieść i jest ku temu powód.

      0
      • Sceptyk pisze:

        Przyjrzałem się treści. Zawiera wyłącznie linki do innych witryn WWW. Więc może tu jest pies pogrzebany.

        0
        • asymon pisze:

          Z różnych powodów niektóre książki nie są dostępne na czytnikach, np. podejrzewam że według autora jakość wyświetlania jest niesatysfakcjonująca na ekranie e-ink, albo chce zachować układ stron papierowej książki, podobnie jak w pdf. Kupiłem kiedyś np. Thing Explainer (nowe wydanie jest już dostępne na czytniki).

          Czy twoja książka nie ma w nazwie lub opisie tekstu „Print Replica”?

          0
  12. Doman pisze:

    1. Chciałem w niedzielę wysłać dokument na kindla (bilet na pociąg) i dostałem maila o weryfikacji
    2. Po kliknięciu w przycisk dokument doszedł na kindla w ciągu kilkunastu sekund, nic nie musiałem ponownie wysyłać. Nie musiałem tez zmieniać maila, choć może nie doczytałem wszystkiego co tam było napisane – trochę mi się spieszyło :)
    3. Nie jestem abonentem polityki cyfrowej i nigdy nie byłem
    4. Adres z którego wysyłałem o stare konto na wp.pl, które jest na kilku publicznych listach wyciekowych, pierwszy raz nota bene, z Adobe w 2013, ostatni raz z Morele w zeszłym roku.
    5. Właśnie sprawdziłem, że kolejne dokumenty już nie dochodzą. Brak pośby o potwierdzenie, nic, jak w czarną dziurę.

    0
    • Doman pisze:

      6. Adres mailowy zawiera mojego nicka, który raczej dana osobową nie jest, ale jednak daje pewne wskazówki co do nazwiska bądź imienia.

      0
  13. Hubert pisze:

    Nie zmieniałem e-mail’a czytnika, ale po wejściu na konto z zaufanymi adresami okazało się, że zniknął z niego adres należący do publio. Dodałem znowu i jutro zobaczymy, czy Wyborcza przyjdzie.

    0
  14. kindle77 pisze:

    Ja miałem ten problem od kilku dni. Zmieniam więc ades email czytnika i jutro zobaczymy, czy to wystarczy ;-)

    1
  15. Darth Artorius pisze:

    U mnie również prośba o weryfikacje. Jak mu tam, ten Jeff Bezos napisał że nie lubi mojego adresu na gmailu.

    0
  16. ZuzGar pisze:

    Po raz kolejny jest Pan niezastąpiony, bardzo dziękuję za ten artykuł. Chyba faktycznie trop dotyczący wycieku danych z cyfrowej polityki może być słuszny- mój login kindlowy nie zawierał danych osobowych, był zupełnie abstrakcyjny plus cyfra, a problem zaistniał. Co więcej, po zmianie nowy login zawiera kombinację pierwszej litery imienia i nazwiska i wszystko śmiga jak należy.

    0
  17. slm pisze:

    Najlepsze jest to, że Amazon sam mi zaproponował maila do przypisania do Kindle i ja go nie zmieniałem :) Wysyłałem książki wyłącznie z maila, który mam również podpięty do konta w Amazon i teraz się okazuje, że mail nadawcy i odbiorcy nie mogą być podobne :/
    No cóż zmieniałem adres przypisany do urządzenia na kindle_ + kilka losowych znaków spełniających wymagania i wysłana książka została pobrana bez konieczności weryfikacji.

    0
  18. Mietek pisze:

    Od tygodnia próbuję doprowadzić mojego Kindla do porządku i nic.
    Zmieniałem adres kindla ( send to kidle-e mail – i nic)
    Zmieniałem adres nadawcy (Approved e-mail list) także nic .
    Czy ktoś może „po ludzku” krok po kroku napisać co i gdzie należy zrobić – ja juz robiłem wszystko!

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ale chodzi o to, że cały czas dostajesz komunikaty takie jak w artykule?
      Czy że pliki w ogóle nie przechodzą?

      Jeśli to drugie, sprawdź czy na koncie z którego wysyłasz masz odpowiedź z Amazonu, że np. plik nie przeszedł, albo są z nim problemy.

      0
  19. darek pisze:

    Mam ten problem z weryfikacją. Nie zmieniłem jeszcze adresu czytnika. Uważam, że to jakaś „kombinacja” ze strony Amazonu bo weryfikacja dotyczy wszystkich wysyłanych dokumentów innych niż z Amazonu. W przypadku zakupu książki bezpośrednio w Amazonie pojawiła się natychmiast i bez żadnej weryfikacji. Myślę, że chodzi tu o utrudnienie zakupów gdzie indziej niż w Amazonie.

    0
  20. darek pisze:

    C.d. Nadal nie zmieniłem adresu. Klikam cierpliwie w weryfikację i nic się nie dzieje. Pomaga dopiero restart Kindl-a, po restarcie pliki pojawiają się błyskawicznie

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.