Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Prime Day: Kindle Paperwhite za ok. 400 zł, a Kindle 10 za 260 zł + Oasis za ok. 750 zł!

„Dobre z lasu, czyli natura od kuchni” – kolejny darmowy e-book z Lasów Państwowych

Ze strony Lasów Państwowych pobierzemy bezpłatnego e-booka Dobre z lasu, czyli natura od kuchni. A nie jest to jedyna książka dostępna w tym serwisie.

Tak ją przedstawiają wydawcy.

Nie ma nic lepszego niż pożywienie pochodzące prosto z natury, towarzyszące nam od wieków. Pożywienie, którego źródłem był i jest las. W naszej publikacji znajdziecie aż 115 przepisów na przygotowanie niebanalnego obiadu, napoju czy deseru. Wszystkie przepisy zostały stworzone przez leśników, a kto jak kto, ale oni wiedzą najlepiej jak smaczny może być las.

W książce mamy dania z dziczyzny, grzybów, przetwory i nalewki. Poza przepisami również omówienie popularnych, a łatwych do znalezienia w lesie ziół.

E-booka pobierzemy w czterech formatach:

  • EPUB
  • EPUB uproszczony (dla starszych urządzeń mobilnych)
  • MOBI
  • PDF (dostępny tutaj)

Sprawdziłem EPUB (zwykły) i MOBI – na PocketBooku i Kindle spisują się bardzo dobrze.

Tradycyjnie tylko ponarzekam na brak podziału wyrazów w MOBI.

Oczywiście najładniej wygląda PDF, ale wersje czytnikowe nie mają się czego wstydzić.

E-book „Dobre z lasu” promować ma sklep Lasów Państwowych o tej samej nazwie , w którym można kupić choćby dziczyznę i zioła. Sklep stacjonarny znajduje się w Warszawie przy ul. Grójeckiej, byłem tam kiedyś i wybór mają całkiem duży, jeśli ktoś gustuje np. w gulaszu z dzika, ceny są niewygórowane, przynajmniej w porównaniu z tym, co proponują czasami restauracje.

Publikacji jest więcej

W serwisie Lasów Państwowych znajdziemy obszerny dział z publikacjami do poczytania. Jedną z nich omawiałem już w 2017, a od tego czasu doszły dziesiątki nowych.

Część jest tylko w PDF – np. niedawno wydana Sztuka fotografowania przyrody, albo szczegółowa mapa: Puszcza Białowieska. Spacer z historią. Mapa w skali 1:50 000.

Wydzielono jednak e-książki, czyli pozycje w wersjach na czytniki. Znajdziemy w nich np.:

Jak widać, jest tu sporo przydatnych informacji.

Od dłuższego czasu obserwuję internetową aktywność Lasów Państwowych, choćby na Facebooku, widać że angażują się mocno w różne formy edukacji i promocji swoich działań. Chciałoby się, aby wiele innych instytucji i urzędów poszło w ich ślady.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

32 odpowiedzi na „„Dobre z lasu, czyli natura od kuchni” – kolejny darmowy e-book z Lasów Państwowych

  1. Artur pisze:

    Przeklinalem, gdy szemrane typy dorabialy sie na „nietykalnej” puszczy, a tutaj moge tylko pochwalic.

    1
  2. kandelbery pisze:

    Żenada.

    W XXIw. nie istnieje żaden racjonalny powód do tego, by polować i jeść upolowaną zwierzynę. Niestety leśne dziadki z XXw. z LP kroczą drogą żenady promując tę swoją pseudomiłość do przyrody.

    Ciekawe, czy swoje psy i koty też zjadają z miłości.

    Promowanie takiej degrengolady uważam za niesmaczne, chociaż zgodne z duchem obecnej władzy.

    8
    • Katemeika pisze:

      Rozumiem że mięsa i nabiału nie jadasz. Nie masz też żadnego kota, ani tym bardziej psa.

      1
      • mjm pisze:

        Gdzie można kupić ser z polowań?

        0
      • Artur pisze:

        Nie wiem jak on, ale akurat ja nie czepiam sie wyzyskiwania zwierzat, bo wiem jak dobrzy i madrzy sa cywilizowani ludzie :)
        Mimo ze sam bez klopotu potrafie zyc bez miesa, to nie wyobrazam sobie tego jako powszechnosc.

        1
      • kandelbery pisze:

        „Rozumiem że mięsa i nabiału nie jadasz. Nie masz też żadnego kota, ani tym bardziej psa”

        Nie zmieniaj tematu.

        Napisałem wyraźnie: w XXIw. nie ma żadnego powodu, by pozyskiwać mięso podczas polowań w lesie.

        Jeśli stanie się wykonalna produkcja mięsa bez zwierząt, to nie będzie żadnego powodu, by hodować zwierzęta na mięso.

        2
        • Katemeika pisze:

          Nie, nie zmieniam tematu. Dziwię się tylko, że nie oburza Cię przemysłowa hodowla wieprzowiny, a oburza strzelenie dzika. To hipokryzja.

          0
          • kandelbery pisze:

            „Dziwię się tylko, że nie oburza Cię przemysłowa hodowla wieprzowiny, ”

            Lasy Państwowe prowadzą przemysłową hodowlę wieprzowiny?

            Serio?

            Widzę, że odleciałeś kompletnie.

            Przypomnę – mówimy o publikacji LP oraz sensowności polowań po to, by jeść upolowane zwierzęta.

            1
            • Katemeika pisze:

              Wkładasz mi w usta poglądy, których nie wyraziłem i wyciągasz z nich jakieś wnioski o rzekomym moim odlocie. Typowe w internetowych przepychankach. Jesteś jak ta żona ze starego dowcipu.
              Szkoda mi czasu na dyskusję z Tobą.
              Oto dowcip:
              ___
              żona: Kochanie, kto dzwonił?
              mąż: Koleżanka z pracy.
              żona: Koleżanka?
              mąż: Tak, koleżanka.
              żona: Czy ja ją znam?
              mąż: Nie.
              żona: Ładna?
              mąż: Niezbyt.
              żona: Czy ona chce się z tobą umówić?
              mąż: Nie bądź głupia.
              żona: Chciałbyś się z nią przespać?
              mąż: Daj mi spokój, ta kobieta jest adwokatem i ma 60 lat.
              żona: Ona musi cię pociągać.
              mąż: Chyba zwariowałaś!
              żona: Co, ja zwariowałam, no nie tego już za wiele! Mój mąż romansuje z sześćdziesięcioletnią babą i mówi, że to ja zwariowałam!
              ___
              PS. Tylko mnie nie przekonuj, że Lasy Państwowe nie mają żony ;)

              1
              • Łukasz pisze:

                „Żona siedzi z tyłu”, tak powiedział! :)

                0
              • kandelbery pisze:

                Napisałeś kilka długich postów, poruszyłeś kilka pobocznych wątków, a o sensowności prowadzenia polowań w XXIw. nie napisałeś niczego.

                Piszemy o Lasach Państwowych a ty ciągle zmieniasz temat na przemysłową hodowlę wieprzowiny. Nie wiem, co mają Lasy Państwowe do hodowli przemysłowej wieprzowiny. Tego też nie wyjaśniłeś.

                1
    • Bq pisze:

      Tez uwazam, ze dokarmianie i odstrzal jest bez sensu. Ale z ciekawoscia przeczytalbym przewodnik kucharski z roadkillami w roli glownej – tyle fajnego miesa sie marnuje.

      3
      • darek pisze:

        „Roadkillami”, ani to polski ani angielski. Pisz poprawne teksty w jednym lub drugim języku. Nie bądź śmieciarzem językowym.

        4
    • rudy102 pisze:

      Polowanie w porównaniu z przemysłową hodowlą i ubojem zwierząt wydaje mi się dużo lepsze i bardziej humanitarne.

      4
      • asymon pisze:

        Polowanie z nagonką nijak nie jest humanitarne, coś jak Niemcy likwidujący Powstanie Warszawskie w 1944. Jeśli przyrównać przemysłową hodowlę do obozu koncentracyjnego, to co wolisz?

        Dobra, już nic nie piszę.

        2
    • SynLesnika pisze:

      Komu Pan/Pani kibicuje, gdy lis goni kure?

      5
  3. tim pisze:

    Rozumiem, że jak ktoś je mięso jest ZAWSZE obrzydliwym typem, jak ktoś nie je mięsa to ma ewentualnie szanse być tym dobrym ????
    I oczywiście stolarz to wredny typ, bo korzysta z desek? A drwal to morderca drzew ? Chyba, że np.odprawi odpowiednią ceremonię przepraszającą nature ???
    Nie do końca rozumiem tą ideologię. Musiała powstać w wielkich miastach, gdzie naturę ogląda się w parkach i na ekranie TV.

    3
    • Artur Duleba pisze:

      „Rozumiem, że jak ktoś je mięso jest ZAWSZE obrzydliwym typem, jak ktoś nie je mięsa to ma ewentualnie szanse być tym dobrym ????”

      Czy ma szanse byc dobrym typem ktos, kto chowa Ciebie lub kogos kogo kochasz na mieso, a potem to mieso zjada lub przekazuje komus, ewentualnie poluje na Ciebie?

      Jesli jest znacznie inteligentniejszy od Ciebie i stworzyl swoja ideologie, dzieli ktorej wie, ze Ty jestes wlasnie po to na tym swiecie, zeby Cie zjesc i wykorzystac w innych celach reszte twoich czesci ciala, to zwieksza jego przywilej do bycia dobrym i etycznym?

      Jesli mieso mu smakuje, a reszta slabiej i zyje w czasach dobrobytu, a cala reszta ktora robi jest wzorcem do nasladowania, to czy ma jakakolwiek szanse na bycie kims dobrym?

      Ja tak nie uwazam i nie znam zadnych ludzi dobrych, nie tylko z tego powodu, rzecz jasna.
      Reszty nie skomentuje, bo to nie do mnie zarzuty, a ceremonie odprawia sie wlasnie m.in. po to, zeby predator mogl czuc sie dobrym czlowiekiem.

      Podsumowujac: jesli zjadane mieso pochodzi od zwierzecia (w tym od czlowieka), to nie mozemy nazywac sie dobrymi istotami, mimo ze ktokolwiek nam to bedzie etycznie uzasadnial. Ale tacy juz jestesmy: ludzie.

      3
    • kandelbery pisze:

      Stosujesz metodę na chochoła (https://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man ) – stawiasz sobie bzdurną tezę a potem bohatersko ją obalasz. Przypisujesz ją dyskutantom i twierdzisz, że nie mają racji.

      „Rozumiem, że jak ktoś je mięso jest ZAWSZE obrzydliwym typem, jak ktoś nie je mięsa to ma ewentualnie szanse być tym dobrym ????”

      Niczego takiego nie napisałem (nikt tutaj w wątku nie napisał).

      Faktem natomiast jest, że DZISIAJ nie ma ŻADNEGO RACJONALNEGO POWODU, by pozyskiwać pożywienie (mięso) podczas polowań.

      „I oczywiście stolarz to wredny typ, bo korzysta z desek? A drwal to morderca drzew ? Chyba, że np.odprawi odpowiednią ceremonię przepraszającą nature ???”

      I znowu to samo.
      Czym innym jest pozyskiwanie drewna, a czym innym jest rabunkowa eksploatacja lasów. Przykładowo: Puszcza Białowieska stanowi malutki promil lasów w Polsce i nie trzeba w niej pozyskiwać drewna i zamieniać ją w hodowlę desek. Tę można realizować w pozostałych 99.99% lasów w Polsce (9200 tys. km^2; PB to 1,5 tys. km^2 z czego 42% w Polsce https://pl.wikipedia.org/wiki/Puszcza_Bia%C5%82owieska).

      W związku z tym, że w tym roku twoi „stolarze” nie potrzebowali tak dużo drewna, to Lasy Państwowe wystąpiły z wnioskiem o zmianę przepisów, by drewno (które miałoby być spożytkowane na meble) spalić w piecach, bo ONI (LP) MUSZĄ ZAROBIĆ.

      Wydawało mi się, że Lasy Państwowe powinny przede wszystkim dbać o lasy a nie o to, by jak najwięcej z nich wycinać – nawet jeśli akurat na drewno nie ma popytu.

      2
      • tim pisze:

        Na razie nic nie obalam, tylko stwierdzam, że nie rozumiem tej bzdurnej ideologii.
        Nie chcesz jeść mięsa- nie jedz.Ludzie od tysięcy lat jedli mięso, inne zwierzęta jedzą mięso. I jak mam ochotę to będę jadł.I podtrzymuję tezę, że przyrodę to głównie oglądasz zza szyby i w parku. Miałeś kiedyś jakieś zwierzęta pod opieką ?
        Co do polowań, to jak to jest, że kiedy polowano na lisy, to było dużo zajęcy ?
        Co do lasów- to jak się ma ta Twoja teza o strasznych leśnikach, do przyrostu powierzchni lasów w Polsce przez ostatnie ćwierć wieku ?
        Na tym kończę tę wymianę zdań, to  nie jest właściwe forum. Tu chcę poczytać o książkach a nie o Twoim światopoglądzie. Chcesz obrażać ludzi, którzy mają inny pogląd na jedzenie mięsa, czy co? Jak chcesz być wegeterianinem- Twoja wola, ale uszanuj mój odmienny pogląd i nie obrażaj mnie pseudoetycznym bełkotem.

        2
    • Robert Drózd pisze:

      Mam prośbę o uszanowanie poglądów innych komentujących i niekontynuowanie tego wątku. To jest blog o e-bookach, a nie o sprawach światopoglądowych.

      2
      • Artur Duleba pisze:

        Ale gdy przeczytasz milion ebookow, to sprobuj odpowiedziec na moje pytania powyzej :)
        Czlowiek rozumny nie boi sie pytan. Sprobuj to zrobic bez ideologii i bez swiatopogladu, bo w moim komentarzu ich nie ma. Mam swiadomosc, ze zgodnie z nasza paskudna natura nie jestesmy tak wspaniali, zeby przestac produkowac czy zabijac innych, gdy inni nam smakuja. Mozesz tylko uzyc ideologii, zeby nie czuc sie zle. Niewielu z miliardow ludzi potrafi zrozumiec jacy jestesmy i przyjac to do wiadomosci, bo moze zadne wyksztalcenie i zadna ksiazka nie zmienia naszego mozgu wystarczajco mocno. Mozemy tylko kogos zaatakowac lub zablokowac, zeby dac rade czuc sie dobrze. Inna sprawa jest to, czy my chcemy dominowac. Jasne, ze chcemy, a to wymaga od nas polowan.

        Nie wazne co napiszesz, obiecuje juz nic w tym miejscu nie pisac, mimo ze temat jedzenia zwierzat, to temat tych ksiazek, wiec nie ma w tym nic poza Twoim wpisem. Pozdrawiam.

        2
        • kandelbery pisze:

          „Mam swiadomosc, ze zgodnie z nasza paskudna natura nie jestesmy tak wspaniali, zeby przestac produkowac czy zabijac innych, gdy inni nam smakuja. ”

          Akurat jeśli chodzi o polowania, to nie istnieją żadne racjonalne powody, aby polować w celu zaspokojenia naszych potrzeb żywieniowych.

          „ze temat jedzenia zwierzat, to temat tych ksiazek, ”

          Nie. To nie jest ogólny temat jedzenia zwierząt. Mowa jest tylko i wyłącznie o polowaniach, które w XXIw. nie mają już racji bytu i nie są niezbędne do tego, by zapewnić nam jedzenie.

          Chcesz sobie dyskutować o jedzeniu mięsa, to sobie dyskutuj. Mnie w tę dyskusję nie wciągaj.

          1
  4. Miszel pisze:

    „Wszystkie przepisy zostały stworzone przez leśników, a kto jak kto, ale oni wiedzą najlepiej jak smaczny może być las.”
    Hehehe.. Jedna z najlepszych antyreklam jakie widziałem. Przypomina mi inną: rentgenowskie zdjęcie dłoni i podpis ‚Enzymatyczny proszek E rozpuszcza wszystko!’ Ciekawe czy ktoś pamięta gdzie i kiedy to było?
    Zresztą historia zatacza koło….

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Pamiętając „Gniew” Miłoszewskiego, możnaby zrobić taką reklamę Kreta czy innych środków do czyszczenia odpływów. ;-)

      0
  5. kołtun pisze:

    od lat szukam i szkoda, ze nikt nie wyda na nowo … klucza
    dobrego klucza roślin. Szefer sie troche zdezaktualizował (nazwy sa już różne bo biolodzy maja bzika na punkcie zmieniania wszystkiego ze względu na widzimisie).
    Ale taka ksiazka och popatrz tu masz roslinke jest do kitu!
    jak juz wiesz jak sie nazywa to wiesz jak wyglada, trzeba odwrotnie, żółte kwiatki, nieduża, aha to może być to. Bardzo prosty test. Każdy z nas zna rumianek. Widział na mnóstwie pudełek. To znajdź rumianek w realu. Zapewniam, że nie znajdziesz. Klucz byłby o wiele potrzebniejszy niż wiekszośc z tych broszurek.

    1
    • Miszel pisze:

      Szafer. Władysław Szafer.
      Ale zamiast dźwigać na łąkę/do lasu dwa dość grube tomy, weź ze sobą smartfona z programem Flora Incognita. Sprawdza się naprawdę dobrze i ma kilka dość oczywistych plusów nad tradycyjnym papierowym kluczem.

      2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.