Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Daylight Computer – kolejny tablet, tym razem z ekranem „LivePaper”, który ma być lepszy niż E-Ink…

Daylight Computer: DC1 to kolejne urządzenie, które obiecuje uwolnienie od „zwykłych” komputerów czy tabletów i możliwość pracy w każdych warunkach.

Firma Daylight Computer zaprezentowała parę dni temu DC1. Za 729 dolarów zamówić można w przedsprzedaży tablet z Androidem, który ma mieć parę unikalnych cech.

Ekran nazwany przez producenta „LivePaper”, to nie jest papier elektroniczny, ale czarno-biały wyświetlacz IGZO LCD, który ma mieć znacznie lepszą czytelność na słońcu niż tradycyjne LCD. Ekran ma podświetlenie, ale co ciekawe, wyłącznie w kolorze ciepłym, dlatego ma bursztynowo-pomarańczowy kolor. „Żegnaj, niebieskie światło” – głosi slogan na stronie producenta. Według relacji prezesa na Hacker News prace nad tym ekranem nim trwały 2,5 roku.

Ekran ma rozmiary 10,5 cala, z rozdzielczością 1600 x 1200 (190 ppi), według relacji Android Authority firma testować miała 220-240 ppi i nie widzieli różnicy. Obsługiwany jest rysik WACOM, cały tablet waży 550 g.

Najważniejszą innowacją ma być szybkość odświeżania, która tak się odróżnia od zwykłego e-papieru na filmie promocyjnym.

Odświeżanie jest błyskawiczne (nawet 60 do 120 fps), nie ma też znanego z e-papieru ghostingu.

Popatrzmy na kolejny film promocyjny.

Producent przekonuje nas, że zaletą DC ma być możliwość skupienia się na tworzeniu – pisaniu i rysowaniu. Koncentracja i mniejsze zmęczenie – to chyba dwie główne cechy sprzedażowe.

Ale nawet na filmie na słońcu ekran nie wygląda rewelacyjnie. Zresztą na stronie projektu też mamy porównanie z iPadem.

W porównaniu z tabletem firmy Apple ekran Daylight Computer wygląda lepiej, ale… na słońcu wydaje się jeszcze ciemniejszy niż kolorowe czytniki z ekranem Kaleido 3, które ostatnio mam okazję testować, nie mówiąc już o tradycyjnym ekranie E Ink Carta.

A porównania z czytnikiem nie mamy… Widać wyraźnie, że to ma być konkurencja dla komputerów i tabletów, a nie dla czytników.

Jak ekran wygląda w ciemności? To krótki film nagrany przez dziennikarzy z Android Authority.

 

Branża technologiczna zwraca uwagę na specyfikację. Jak napisał znajomy: „729$ czyli prawie 3k zł, a procesor jak w telefonach za 800 zł albo mniej”. No tak – procesor to Mediatek Helio G99 – osiem rdzeni. Tyle że – dla porównania – Onyx Boox Note Air 3 korzysta z Snapdragona 680, który nie jest chyba wybitnie lepszy.

Ale na to się patrzy inaczej, gdy mówimy o notatniku z Androidem, a inna gdy promujemy urządzenie jako „komputer”.

Tablet ma własny system SolOS, oparty o Androida 13.

Na razie trwa przedsprzedaż, więc nikt jeszcze tego urządzenia dłużej nie testował. Za to szef jego firmy ma takie oto wystąpienie. W skrócie – firma i jej tablet ma dbać o zdrowie użytkowników przez to, że będą z tabletu korzystali na zewnątrz, a nie w dusznych biurach.

No i tym momencie opublikowałem wszystkie trzy filmy z konta producenta. Łącznie mamy dwie minuty prezentacji urządzenia i dziesięć minut przemówienia prezesa.

Nie wiem czy to przypadek, ale jakoś tak po 12 godzinach film się zrobił prywatny.

Podsumowanie

Informacja o Daylight Computer obiegła szybko technologiczny internet i parę osób pytało mnie, co sądzę.

Najważniejsze jest chyba to, że kolejni producenci próbują „gonić króliczka” – znaleźć wyświetlacz, który będzie wyglądał jak e-papier, wciąż działał dobrze w dowolnych warunkach oświetleniowych, a jednocześnie nie będzie miał wad e-papieru, czyli na przykład wolnego odświeżania czy ghostingu.

Na razie jednak wiele takich rozwiązań ma więcej wad niż zalet. Daylight Computer ma ekran czarno-biały, więc nie skorzystamy ze wszystkich możliwości jakie dają ekrany kolorowe, a jednocześnie chyba będzie ustępować czarno-białym urządzeniom z e-papierem.

A czy na czarno-białym ekranie naprawdę potrzebuję odświeżania 60 ffs?

Widzimy jednocześnie, że na tym rynku robi się ciasno. Są 10-calowe czytniki z możliwością notowania (Kindle Scribe, Kobo Elipsa), są e-notatniki takie jak reMarkable, są wreszcie tablety z e-papierem (cała gama urządzeń Onyx Boox czy nadchodzący PocketBook InkPad Eo).

W tym momencie Daylight Computer to bardziej koncept marketingowy niż coś, co może zmienić rynek, ale kto wie, może się mylę. Poczekajmy na relacje prawdziwych użytkowników, być może będą równie entuzjastyczni co prezes.

Źródła: Daylight Computer, The Verge, Android Authority, Hacker News

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

15 odpowiedzi na „Daylight Computer – kolejny tablet, tym razem z ekranem „LivePaper”, który ma być lepszy niż E-Ink…

  1. Anonimek pisze:

    Wygląda jak klasyczny start-up. Wydadzą bubla, zgarną hajs i szybciutko zawiną biznes.

    16
    • MWM pisze:

      Przecież stare telefony z czarno-białym ekranem tak samo „dobrze” sobie radziły w słońcu. To bardziej wygląda jak próba sprzedaży starej zapomnianej technologi jako przełomowej. A pamięta ktoś Nokie 7650 i jej podobne? Może nie były to idealne ekrany ale kolorowe i w pełnym słońcu dające się oglądać. https://www.youtube.com/shorts/2WlKixN64DA

      0
      • marmez pisze:

        Dokładnie tego modelu Nokii nie pamiętam, sam miałem E61 też był refleksyjny, ale pamiętam, że jednak używanie w słońcu było męczące, choć faktycznie lepsze niż dzisiejszych.
        Pamiętam to mniej więcej jak widać na tych zdjęciach http://www.allaboutsymbian.com/features/item/sun_sun_sun_and_i_cant_see_a_thing_on_my_phone.php

        Robiły się tęcze od słońca na ekranie, niby było costam widać, ale kontrast leciał nanoysk i kolory wariowały.

        Jedynie czarnobiałe ekrany LCD o niskiej rozdzielczości z telefonów wspominam jako dobrze radzące sobie w słońcu.

        0
      • Aleksander pisze:

        Tak było. Miałem 6500 i było jak piszesz. I jeszcze był tryb wyświetlania bez podświetlenia. Zegarek w wygaszeniu na tym był, w słońcu było widać, która godzina.

        1
  2. ml pisze:

    Przede wszystkim brakuje głównej dla wielu zalety e-Ink. To nie jest ekran bistabilny – po zaniku zasilania nie wyświetla zawartości, nie jest też jasne ile energii minimalnie potrzebuje żeby utrzymać zawartość ekranu.

    3
    • Robert Drózd pisze:

      Według producenta bateria (8000 mAh) ma trzymać 60 godzin z wyłączonym podświetleniem, 30 z włączonym. No ale to pewnie i tak mocno zależy od tego co się będzie robić.

      0
  3. Agnen pisze:

    A jaką częstotliwość będzie miał ten wynalazek i jak będzie walić po oczach? Wydaje mi się, że producenci oraz autor artykułu nie rozumieją czym jest e-papier.

    0
  4. Marmez pisze:

    Dziwi mnie, że wcześniej nie czytaliśmy o samym ekranie prezentowanym na jakiś targach. Ogólnie podoba mi się ruch w interesie ekranów refleksyjnych. Może dożyję, gdy będą pełne kolory w pełnym słońcu i choćby z 10fpsow 😁

    Ale tutaj to faktycznie nie wygląda na przyszłościowy projekt 😥

    0
  5. Pikuś pisze:

    To co w końcu kupić na studia do notowania…. zeszyt?

    3
    • Athame pisze:

      Owszem. Najlepsza opcja.

      9
    • ewqtgewqrtg pisze:

      poszukaj zmyślne pióro. są dwie wersje
      coś co się wpina w notatnik i potem kopiujesz to do komputera
      albo drogi papier i specjalne pióro.

      obie opcje sa neikompatybilne z niczym i za parę lat będzie problem z odczytaniem ale….. jako pomysł na notatki fajny.

      1
  6. dwadawd pisze:

    Czy ktoś z komentatorów ma może Onyx Boox Poke 5 i jest w stanie zrobić zdjęcie / opisać swoje doświadczenie z androidowymi aplikacjami – Gazety Wyborczej, Tygodnika Polityka, i przeglądarki Firefox (z odpalonym new york times, new yorkerem itd). Zastanawiam się czy będzie dało się wygodnie z tego korzystać przy założeniu że urządzenie będzie nie tylko do książek ale też do gazetek.

    0
    • Marmez pisze:

      @dwadawd ja mam Poke 5, choć ostatnio praktycznie nie używam, wrócę do niego pewno na wakacjach, bo na dworze wolę epapier od telefonu 🙂

      Mam sklerozę, to jeśli do wieczora czwartku nie zrobię zdjęć, to napisz na marmezz@gmail.com . Dziś na pewno nie będę mieć czasu.

      Wyborczą czytałem i nie to co tablet, ale da się, czytałem Projekt Pulsar przez WWW i wkurzało mnie, że mają szereg tło i trzeba było poprawiać kontrast. Mocno przeszkadza, że ta aplikację, czy strony nie są dostosowane do eink, i trzeba mieć troszkę cierpliwości.

      Przeglądarka wygodniejsza jest ta sugerowana która jest na urządzeniu, bo ma wiele funkcji dla eink, np. białe tło, przewijanie o stronę skokowe, zamiast płynnego, klikanie zamiast przeciągania. Używałem też Pocket i podobne problemy.

      Ogólnie jak się człowiek przyzwyczai to da się z tego korzystać, ale wolałbym żeby APU było szybsze i więcej ramu miał ten czytnik, to tez lepiej by te funkcję działały. Tutaj niestety trochę czuć, że jest wolno. O ile zwykle czytanie ebooków bez problemu chodzi, to web I aplikacje androidowe już tak średnio.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie mam Poke 5, ale parę razy tu pisałem o doświadczeniach z apkami gazet na czytnikach z Androidem:
      https://swiatczytnikow.pl/aplikacja-gazety-wyborczej-na-czytnikach-onyx-boox-oraz-inkbook-krotki-test/
      https://swiatczytnikow.pl/test-czytnika-onyx-boox-page-mocne-siedem-cali-z-bocznymi-klawiszami-i-androidem/#Aplikacje_Androida

      Generalnie:
      – GW działa całkiem nieźle, nawet na słabszym czytniku inkbook z ekranem 6″ (10″ jest już trochę za duże), problemem jest sama aplikacja, w której są reklamy choć przecież płacimy za prenumeratę. Na Onyxie można synchronizować folder Dropboxa na który będą wpadały nowe numery w formacie EPUB z Publio.
      – Polityka działa fantastycznie
      – apkę NYT testowałem na kolorowym Note Air 3 C, działała bardzo dobrze, sądzę że na Poke nie powinno być najmniejszego problemu

      0
  7. reyh5rejue5ty7jui6t pisze:

    stary pomysł z pixelQ
    kiedys laptop.org miał takie w swoich laptopach i ….. przestał produkować.

    szkoda, że to zamknięty android. HaikuOS mógłby rozwinąc skrzydła. A ja bym używał nawet SerenityOS bo oszczędza zasoby jak mało który system.
    Pomysł komputera z ekranem jest dobry, ale to ekran bez systemu. Android w tej formie nie bedzie miał wsparcia już miesiąc po premierze
    szybko stanie się elektrośmieciem lub nie będzie mozna go podłączac do sieci

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.