Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Black Friday: Kindle 10 i Kindle Oasis do 48 EUR taniej!

Czytnik inkBOOK Calypso już do mnie dotarł – oto pierwsze wrażenia!

W ostatnim dniu przedsprzedaży czytnika inkBOOK Calypso podzielę się pierwszymi uwagami na jego temat.

O premierze nowego inkBOOKa pisałem dwa tygodnie temu. Wtedy też dokładnie omówiłem jego specyfikację.

Czytnik otrzymałem wczoraj. Pełny test opublikuję później, ale ponieważ wiem, że czekacie na jakieś szczegóły, opiszę teraz swoje pierwsze wrażenia.

[Aktualizacja: pełny test już jest. Zapraszam do lektury]

Artykuł został przygotowany przeze mnie we współpracy z firmą Arta Tech, której dziękuję za udostępnienie czytnika do testów. Opinie zawarte w artykule są wyłącznie moje.

Pudełko i wygląd

Czytnik otrzymujemy w oryginalnym, wykonanym ekologicznie pudełku z fantazyjnym motywem, nawiązującym do wakacji, relaksu i morza. W końcu Calypso to największa głębia na Morzu Śródziemnym. W rękach robi wrażenie tradycyjnej książki.

Wewnątrz znajdziemy poza samym czytnikiem kabel USB oraz skróconą instrukcję w języku polskim. Pełna instrukcja będzie na czytniku jako plik EPUB.

Z czytnikiem dostałem kod do Legimi, a także etui Yoga, mocowane magnetyczne i wybudzające automatycznie czytnik. W przedsprzedaży etui jest dodawane do czytnika gratis.

Otrzymałem wersję w kolorze czerwonym. Czerwone są całe „plecki” oraz bok czytnika, front – jak widzieliśmy wyżej jest w całości czarny. Czerwień ma takie „satynowe” wykończenie i wygląda bardzo dobrze.

Przypominam, że czytnik kupić można w pięciu kolorach: czerwony, niebieski, czarny, szary, różowy. A właściwie można było, bo różowy jest już chwilowo wyprzedany. Jeśli chcemy go kupić już teraz, ma być też w sieci RTV EURO AGD.

Podobnie jak w dotychczasowych „lepszych” czytnikach inkBOOK mamy jednolitą przednią powierzchnię czytnika.

Sam czytnik ma – podobnie jak jego poprzednicy, w tym inkBOOK Prime sześć przycisków:

  • jeden z tyłu obudowy – do włączania (rozwiązanie po raz pierwszy było w Kindle Voyage)
  • jeden poniżej ekranu – pełni funkcję Androidowego przycisku „Wstecz” – cofamy się aż do ekranu startowego
  • po dwa z lewej i prawej strony – służą do zmiany stron.

Sam czytnik jest bardzo cienki oraz lekki – waży zaledwie 155 g. To swoją drogą już taki trend – wiele nowych urządzeń sześciocalowych waży już nie 200-220 g, a 150-170 g.

Działanie

Kilka uwag na temat działania:

  • Ekran główny wita nas przeprojektowanym interfejsem. Mamy trzy ostatnio czytane i dodane książki.
  • Priorytety producenta widać w funkcjach dostępnych na dole: Biblioteka, Aplikacje, Empik Go oraz Legimi. Odbiorcą czytnika są ludzie czytający w abonamencie, dlatego dwie główne aplikacje są wyciągnięte na ekran główny. [Aha, jeśli nie korzystamy z abonamentów, w ustawieniach możemy wybrać inne aplikacje.]
  • Aplikacje na czytniku są podobne jak np. na Lumosie czy Prime HD. Mamy Freebooks, która pozwala ściągać darmowe e-booki z Wolnych Lektur. Mamy Publio czyli dostęp do półki z prasą.
  • Mamy wreszcie InkBOOK Apps czyli katalog aplikacji, które możemy zainstalować na czytniku – wśród nich Kindle, Moon+ Reader, Sudoku, Pocket, Nexto. Nowością w Calypso jest Tłumacz Google, o czym za chwilę.
  • Możemy zainstalować też program APKPure, która pozwala ściągać inne aplikacje – tutaj oczywiście nie ma pewności, że się zainstalują.

Wspomniałem, że interfejs został gruntownie przeprojektowany i uproszczony. Widać to choćby w ustawieniach – na wierzch wyciągnięto najważniejsze rzeczy: WIFI, oszczędzanie baterii i personalizacja. W dodatkowych ustawieniach możemy np. sprawdzić nasz adres usługi Send-To-InkBook, opisywałem ją rok temu – dostajemy możliwość mailowej wysyłki plików na czytnik, podobnie jak to ma miejsce w usługach Kindle i PocketBooka.

Jeśli chodzi o ekran:

  • Oświetlenie wydaje się bardzo równomierne, regulacja barwy też działa OK, ale to oczywiście jeszcze potestuję dokładniej i porównam ze starszymi modelami.
  • Tekst jest bardzo czytelny. Rozdzielczość czytnika to 212 ppi i jak już nieraz pisałem (np. przy recenzji Kindle Paperwhite III), gdy przesiadamy się na ten czytnik z 300 ppi, zauważamy różnicę i ja też zauważyłem. Jednak w praktyce to jest wystarczające. Na pewno rozdzielczości brakowało w Lumosie (pisałem o tym podczas testu), gdzie mieliśmy tylko 166 ppi.

Popatrzmy na pierwszą z brzegu książkę.

W ustawieniach tekstu możemy wybrać jedną z czterech czcionek + font wbudowany, jest też możliwość wgrania własnych fontów. Po ustawieniu danego fontu, jest on zapamiętywany we wszystkich czytanych plikach w tym formacie.

Jest możliwość ustawienia marginesów (również na bardzo wąskie) oraz interlinii. Widzę niestety ten sam problem, który raportowałem przy testach poprzednich inkBOOKów – czasami zbyt mało wielkości tekstu do wyboru. I mamy albo trochę za mały, albo dużo za duży.

W aplikacji czytania zwraca uwagę czas do końca książki, funkcja podobna do znanej z Kindle „Time To Read”.

Po otwarciu e-booka czas jest szacowany na podstawie długości książki, następnie obliczany na podstawie naszej szybkości czytania.

Nieco więcej słów poświęcę funkcji Tłumacza Google, bo Calypso jest pierwszym znanym mi czytnikiem sześciocalowym, gdzie tłumaczenie przy pomocy Google po prostu działa. Np. Kindle ma wbudowanego Binga, ale tam nie znajdziemy możliwości tłumaczenia na polski.

Zaznaczamy tekst – tutaj w książce anglojęzycznej o Pythonie.

Z kilku dostępnych opcji wybieramy ikonkę Tłumacza Google. No i po chwili mamy okienko z tłumaczeniem.

Jeśli będzie trzeba, mogę przewinąć tłumaczenie, albo otworzyć w oryginalnej aplikacji.

Działa to zaskakująco szybko, w PocketBooku i Kindle czekam zwykle tyle samo na otworzenie się słownika. Samego słownika w inkBOOKu jednak nie ma, tak więc Google będzie jego zamiennikiem.

Ważne jest to, że z Tłumacza można korzystać offline – w aplikacji da się pobrać paczki dla wybranych języków. Oczywiście samo tłumaczenie jest dokładniejsze przy połączeniu z internetem, jeśli chcemy sprawdzić pojedyncze słowa, nie będzie różnicy.

Na końcu wspomnę tylko o Legimi – zalogowałem się, pobrałem książki z półki – działa podobnie jak na poprzednich czytnikach. Na Calypso znajduje się pełna aplikacja, tak więc mamy dostęp do katalogu i w każdej chwili możemy ściągnąć nowości. Nie ma konieczności podłączania czytnika do komputera, albo wybierania książek w innej aplikacji.

Drugiej aplikacji abonamentowej czyli Empik Go jeszcze nie testowałem, muszę założyć dopiero tam konto, swoje wrażenia opiszę jednak podczas testu.

Podsumowanie

Nowy inkBOOK Calypso zaskoczył mnie na początku, bo przez dopracowane opakowanie, jednolity front i eleganckie „plecki”, wygląda jak z segmentu premium, a to jednak ma być urządzenie budżetowe.

Od pewnego czasu firma Arta Tech stawia sobie na cel upraszczanie interfejsu swoich czytników i mamy tutaj kolejny etap. Nadal pozostaje możliwość uruchamiania wielu androidowych aplikacji. Bardzo ładnie wypadł Tłumacz Google, to dobry przykład integracji aplikacji zewnętrznej, która ułatwia lekturę.

Przez pierwsze kilka godzin korzystania z czytnika nie natrafiłem na problemy ze stabilnością, ale oczywiście wielu rzeczy jeszcze nie sprawdzałem. Podczas testu przyjrzę się najważniejszym codziennym czynnościom związanym z czytnikiem (wgrywanie książek, nawigacja, ustawienia tekstu, korzystanie z tłumaczeń), ale również potestuję różne dodatkowe funkcje.

Przypominam, że kupując czytnik w przedsprzedaży na stronie producenta (za 499 zł) otrzymujemy etui Yoga Night Black (ze stojakiem), a także mamy okazję wziąć udział w konkursie – do wygrania roczny abonament Legimi. Przedsprzedaż trwa jeszcze tylko 7 sierpnia.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

91 odpowiedzi na „Czytnik inkBOOK Calypso już do mnie dotarł – oto pierwsze wrażenia!

  1. Cyber Killer pisze:

    Cieszą te pierwsze wrażenia. Ciekawe kiedy paczka mi przyjedzie :-).

    5
    • Cyber Killer pisze:

      Okrutny to żart że wysyłki zrobili w piątek. Kurier odebrał paczkę o 16:45, i do mnie przyjedzie dopiero w poniedziałek, mimo że to tylko w obrębie tego samego miasta :-(. Mijam siedzibę Arta-Tech po drodze do pracy, ze 20 minut jazdy do mnie to jest.

      2
      • MonciaDe pisze:

        Straszne rzeczy. To i tak dobrze, że w poniedziałek, a nie po kilku dniach. Pamiętajmy, że każda paczka musi przejść przez sortownie.

        2
        • Cyber Killer pisze:

          Specjalnie dramatyzuję, chociaż jak czekam już 2 tygodnie (zamówiłem zaraz po publikacji tego tekstu), to akurat weekend, kiedy mógłbym się nowym gadżetem nacieszyć, wydaje się sporą stratą.

          0
          • Cyber Killer pisze:

            Przyszło :-). Jeszcze nie uruchamiałem (bo praca) ale całość robi wrażenie dobrego wykonania, nic nie trzeszczy, dobrze leży w ręku. A kolorowy tył mieni się w słońcu/świetle, założenie okładki sporo piękna odbiera temu sprzętowi.

            2
            • A. pisze:

              Jak będziesz mieć chwilę po pracy to daj znać jak się spisuje. Jak spisuje się bateria,czy guziki dobrze reagują. Ogółem pierwsze wrażenie :). Ja dalej się głowię czy brać Calipso czy Touch lux 5 (w domu jeden od półtora tygodnia jest i fajnie chodzi)

              0
              • Cyber Killer pisze:

                Wrażenia są dobre. Czytnik jest dość responsywny, chociaż nie odbiega od czytnikowej normy. Przyciski po bokach działają ok, ale chyba tylko w głównej aplikacji do czytania (może tu na blogu w pełnej recenzji będzie dokładniejsze info). O baterii nie mogę nic powiedzieć, te parę chwil to za mało żeby zauważyć jakiekolwiek zużycie.

                0
  2. asymon pisze:

    Tłumacz Google zamiast porządnego słownika? No spoko… Rozumiem że to rozwiązanie tańsze dla Arta-Tech.

    Choć jeśli nastawiają się na abonamenty, to słownik i tak będzie niezbyt przydatny.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli miałby być to podstawowy słownik, tak jak w PocketBooku (i jaki chyba był kiedyś w onyxach/inkbookach) to ja wolę Google. Choć tu oczywiście jest ryzyko, że coś przestanie działać za parę lat.

      Co do abonamentów, ważna może być informacja, że z aplikacji Legimi nie da się odpalić słownika, ale tam nie czytamy chyba za często książek obcojęzycznych.

      3
      • asymon pisze:

        W sumie mają sporo książek z domeny publicznej po angielsku i niemiecku. Teoretycznie można je pobrać skądinąd i czytać poza L. Rozumiem że wtedy Translator już działa.

        1
  3. Pat pisze:

    Czy te cztery kafle dolne na ekranie głównym można edytować, czy są osadzone na stałe bo „współprace”?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Biblioteka i Aplikacje nie mogą być zmienione (bo utracilibyśmy dostęp do funkcji czytnika), ale Legimi oraz Empik można podmienić na inne aplikacje. Jeśli ktoś więc chce, może tam mieć Kindle i Publio.

      0
  4. Bolek_and_Lolek pisze:

    Fajny progres robią, cieszy tym bardziej bo to rodzimy producent, ale oczywiście mimo roku 2020 dali micro usb a nie usb-c?

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Bo to funkcja premium jest ;) USB-C miał ośmiocalowy Explore tylko. Mi to nie przeszkadza, bo jednak większość urządzeń mam wciąż na micro.

      1
    • Cyber Killer pisze:

      Druty idą takie same, jedynie końcówka inna. Nie wiem co to za różnica poza tym że C jest uciążliwe w taki sposób, że przez lata człowiek nakupował miliony różnych kabelków i ma ich w domu aż za wiele, a ten koniecznie jest inny i znowu trzeba kupować (przynajmniej przejściówki).

      4
      • Bolek_and_Lolek pisze:

        Wtyczkę usb-c bardzo łatwo się wkłada bo jest symetryczna i nie ma wypustek. Ja za każdym razem z micro usb mam uczucie ze wyłamię to gniazdo przez te ostre widełki. Wolę już wszystko migrować na usb-c i generalnie takie podejście wśród ludzi jak czytam dominuje
        Jak w tym segmencie do 600 zl jakiś producent wypuści czytnik z usb-c jestem przekonany że sprzedaż jemu poleci w górę a pozostałym z micro usb będzie dramatycznie spadać. Tylko musi ktoś wreszcie podjąć tę mądrą decyzję

        1
        • Magdalaena pisze:

          ja też wolę USB-C. I przez trzy lata zdążylam się obkupić w kabelki z tym zakończeniem. Polecam aliexpres, gdzie jest tanio, a jakość taka jak wszędzie. Ja korzystam z marki UGreen i jestem zadowolona.

          1
        • Cyber Killer pisze:

          Jeśli już tak obiektywnie patrzeć to moje ulubione było mini-usb-b (czasem nazywane trapezowym). Było nieznacznie większe od micro usb, a dużo bardziej wytrzymałe i bardzo łatwo było widać w którą stronę należy podłączyć, a w razie gdyby ktoś próbował odwrotnie to raczej przez przypadek tego nie zrobi, bo wiele siły trzeba by włożyć.

          2
  5. Adrian pisze:

    Jaka wersja Androida?

    3
    • Cyber Killer pisze:

      Pudełko mówi że Android 4.4.2, stary ale też nie ma co liczyć na jakieś szalone ilości 3rd party appek działających na tym sprzęcie, ma tylko 0,5 GB ramu.

      0
  6. raaistlin pisze:

    Jak wygląda kwestia płynności? Poprzednie czytniki tej firmy nie grzeszyły pod tym względem i były po prostu wolne. No i czy przyciski fizyczne poprawnie zmieniają strony? Pamiętam, że to raz lapalo, a raz nie i więcej było irytacji niż pożytku z nich.

    6
    • Cyber Killer pisze:

      Przy czytaniu jest całkiem w porządku, nie brakuje mi prędkości. Przy innych sprawach jest różnie, ale to głównie winne jest opóźnienie ekranu. Przyciski poprawnie zmieniają strony w książkach, można je używać w paru innych appkach, np na stronkach internetowych, ale tam ucinają około 1 linię tekstu przy przechodzeniu w dół/górę. Sądzę że jakiś update na to się nada.

      0
  7. Rozyk pisze:

    Na Empik premium jest teraz promocja 50% przy zakupie rocznego abonamentu.
    Daje to chyba 2 tysiące ebooków do czytania w ramach abonamentu Empik Go.

    1
  8. bq pisze:

    Mam Inkbooka z pierwszej promocji Legimi (onyx chyba sie nazywal). Wlasnie sprawdzilem to juz jest ponad 5 lat. Nie jest to Kindle (mam PW3 – wczesniej niewolniczo co model zmienialem na wyzszy) ale calkowicie mi wystarcza. Calypso z cena bardzo zachecajaco sie do mnie usmiecha… ale poczekam, Chcialbym, zeby arta tech (albo jakikolwiek inny producent) dogadali sie z glownymi polskimi platformami i dali czytnik, z dobrze dzialajacymi aplikacjami dla najwazniejszych (publio, Woblink nexto, legimi) wszystko w jednym. Wtedy i moglby kosztowac 1000 zl, kupilbym w ciemno.

    0
  9. Anna pisze:

    A mnie od pewnego czasu ciekawi, czy na którymś z czytników z Androidem działa aplikacja Scribd ? :)

    1
    • Isza pisze:

      Skoro Inkbook ma Androida, to być może będzie się dało załadować Scribd jako apk, tylko nie wiem jak będzie działał na starszej wersji.

      Ja w zeszłym roku kupiłam Onyx Boox Poke Pro i używam na nim z powodzeniem zarówno Scribd, jak i Legimi :) Poke Pro chyba już nie jest dostępny, bo firma Onyx ostatnio wprowadziła nowszą wersję Poke 2, ale ogólnie myślę, że na ich czytnikach Scribd powinien działać ok. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to że przy ściąganiu książek na Legimi czy Scribd, internet zżera bardzo dużo baterii, ale po ściągnięciu książek jest w porządku.

      1
    • Cyber Killer pisze:

      Na Calypso spróbowałem wrzucić przez ApkPure, ale nie pozwolił zainstalować.

      0
  10. Magdalaena pisze:

    „Przypominam, że czytnik kupić można w pięciu kolorach: czerwony, niebieski, czarny, szary, różowy. A właściwie można było, bo różowy jest już chwilowo wyprzedany.”

    No proszę, a wydawało się, że to mało popularny kolor. Dobrze, ze zamówiłam wcześniej.

    2
    • Mateusz pisze:

      Czy ja wiem czy taki mało popularny kolor… :) Ostatnio zamówiłem sobie pewne słuchawki dokanałowe i z czterech kolorów (biały, zielony, szary i różowy) producent podał, że większość facetów zamówiła różowy; w tym ja.

      1
  11. Tomek pisze:

    Czy jest jakiś elektroniczny czytnik, który posiada wąskie ramki? Tak żeby bez trudu 6 cali mieściło się w kieszeni niczym smartfon.

    0
  12. fenbekus pisze:

    Bardzo chciałbym się dowiedzieć jak wypada kontrola temperatury oświetlenia na tle innych czytników, takich jak np. inkbook prime hd czy topowe pocketbooki. To jedna z najbardziej interesujących mnie funkcji, a póki co jedyna alternatywa z androidem czyli właśnie prime hd trochę na tym polu zawodziła.

    4
    • Cyber Killer pisze:

      Jest suwak, od takiej lekko zimnej barwy do dość mocno żółto-brązowych tonów. Pewnie w pełnym teście będzie to omówione.

      0
  13. Marcin pisze:

    Ciekawe czy inne inkbooki też dostaną odświeżone oprogramowanie. W calipso widać, że zostało uproszczone jeszcze bardziej i wygląda trochę inaczej. Ciekawe jak z szybkością działania i baterią w porównaniu do prime hd

    3
  14. drago pisze:

    po doświadczeniu z realizacją gwarancji nigdy więcej art tech

    4
    • Jacek pisze:

      No tak. U mnie padło gniazdo usb c po trzech miesiącach urzytkowania. Explore,bo o nim mowa nie opuszczał nigdy mieszkania (mam kilka czytników) a ładowany był stosunkowo często lecz zawsze kablem dołączonym do zestawu. Reklamując usłyszałem że ekran pękł z mojej winy. Po zwróceniu uwagi że nie o ekran lecz o udb c chodzi usłyszałem że skoro tak to USB też sam popsułem. Naprawa kosztowała mnie 125 pln choć bliski byłem wyrzuceniu wszystkiego do kosza. Już tu kiedyś pisałem że urządzenie kupiłem z poczucia lokalnego patriotyzmu. Wydawało mi się że warto wspierać taką inicjatywę. Otóż nie warto. Pomijając już płatną gwarancję uważam że czytnik ma po prostu słabe bebechy i soft. Podczas gdy ekran oświetlenie i obudowa są na 5, to reszta jest kompletnie bez wartości. Ciągłe zawieszenia, klawisze nie reagują na strony albo wybierają je wybiórczo itd itd. Ktoś kto nie ma porównania może będzie myślał ze tak działają czytniki. Ale czytniki działają inaczej. Zdecydowanie. Nigdy więcej u nich nie kupię

      8
  15. Tomasz pisze:

    Zamówiłem i zapłaciłem w piątek przez ich stronę .eu z wysyłką do Irlandii. Do dziś paczka nie wyszła…Zadzwoniłem i okazało się, że DPD obraziło się i nie odebrało od nich przesyłek w poniedziałek, a swojego Calypso powinienem mieć już jutro ;) Oświadczyłem, że raczej w to wątpię, przesyłki do Ire idą około tygodnia ;) Okazało się też, że do wersji EU nie ma gratisowego pokrowca i wyboru darmowej subskrypcji. Poprosiłem o anulowanie zamówienia i zwrot środków….
    Kupię Calypso na Allegro i poproszę rodzinę o wysyłkę. Ale chyba jeszcze poczekam na więcej testów i opinii o nim.

    0
  16. pysiorek pisze:

    Robercie. Mam pytanie odnośnie Kindle Oasis 3. Czy można w nim zablokować ekran dotykowy i używać do przerzucania stron tylko przycisków?

    0
  17. strych pisze:

    Przy okazji Oasis 3 – na Amazonie jest dostępna wersja 32GB złota używana (a więc z wysyłką do Polski) za 198€.

    0
  18. Anna pisze:

    Czy na tym czytniku można czytać tekst w poziomie??

    0
  19. A. pisze:

    Kiedy możemy spodziewać się pełnej recenzji :)?

    3
    • Robert Drózd pisze:

      Miałem nadzieję, że wyrobię się do weekendu, ale sądzę, że raczej początek przyszłego tygodnia. W Calypso nie działa metoda robienia screenshotów, którą stosowałem przy kilku poprzedcnich testach i pozostaje mi robienie zdjęć.

      0
  20. Magda pisze:

    Mam pytanie odnośnie czytnika.
    Jak wrzucić książki z aplikacji Legimi do biblioteki?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      W katalogu wchodzimy w książkę, klikamy „Pobierz” i trafia już na naszą półkę w Legimi.

      0
      • Magda pisze:

        Źle sformułowałam pytanie. W Pocketbook’u była opcja szybkiej synchronizacji. Klikałam „ pobierz „ przy książce i ta automatycznie trafiała do Biblioteki w czytniku. Pokazywała się wtedy na ekranie głównym. „ ostatnio dodane „ „ aktualnie czytane” . Tutaj Inkbook tej funkcji nie ma. Książki w abonamencie można czytać tylko w Legimi. Słabo. Rzeczywiście aplikacja Legimi powolna i długo się otwiera

        0
        • Cyber Killer pisze:

          Ja nie widzę w tym problemu. Mam wyraźne oddzielenie między moimi kupionymi lub darmowymi książkami, a tymi które są tymczasowe. To jest dobre, bo wiem że muszę teraz czytać te z abonamentu, bo mam limit czasu 60 dni, po którym już nie będę ich miał.

          0
  21. Magdalaena pisze:

    Mój różanoplecy ;-) czytnik doszedł we wtorek. Owszem ładny i lekki, ale zastanawiam, się czy czytniki nie są projektowane do męskiej dłoni, bo ja cały czas mam problem z wygodnym czytaniem jedną ręką.

    Legimi działa, Kindle for PC działa, EmpikGo działa. Ale DZIAŁAJĄ STRASZNIE WOLNO. Nawet zmiana stron wewnątrz książki trwa za długo.
    Na próbę otworzyłam Kindle Classic z 2013 i wydaje się, że czytanie idzie bardziej płynnie.

    Czy tylko ja tak mam? Czy naprawdę mam do wyboru dobry czytnik (Kindle) albo czytanie w abonamencie (wszystkie inne)?

    0
    • Cyber Killer pisze:

      Zmiana stron w Legimi u mnie działa ok, zauważalnie wolniej jest przy zmianie rozdziału. Za to w książkach normalnie „na dysku” z użyciem natywnej appki, strony zmieniają się bardzo szybko, nawet klikając raz po raz. Więc winę bym zrzucał na niedopracowanie zewnętrznych appek.

      1
      • asymon pisze:

        Zmiana rozdziału to zwykle wczytanie do pamięci nowego pliku HTML.

        Plik epub zawiera w sobie zzipowany tekst w postaci html-a, plus obrazki i metadane. Zwykle treść książki jest podzielona na pliki-rozdziały, ale jak plik jest źle przygotowany, to cały tekst jest w jednym pliku i czytnik może się na tym wyłożyć. Można to chyba poprawić w Calibre, nie mam pod ręką.

        Ale nie wiem jak rozwiązane jest to w appce Legimi, może każdy rozdzial-plik jest pobierany przez sieć, albo rozszyfrowywany. ZTCP szyfrują te pliki jakimś AES-em o dość długim kluczu. Tak też jest w appce Woblinka.

        0
        • Cyber Killer pisze:

          Prawdopodobnie tak właśnie jest jak piszesz, że epub jest rozszywany na kawałki i każdy plik jest szyfrowany osobno. Na pewno całość jest pobierana od razu, bo można czytać offline, ale ta sekunda przy zmianie rozdziału pewnikiem znaczy odszyfrowanie kolejnego pliczku.

          Koniec końców to jest drobiazg moim zdaniem.

          0
    • Cyber Killer pisze:

      Mam jedno konkretne zastrzeżenie do działania Legimi. Czytam „Imię Róży”, tam co 1-2 strony jest przypis, bo jest wiele fragmentów po łacinie. Odnośniki do przypisów w tekście w 99% przypadków nie reagują na „kliknięcie”, gdyż przechwytuje je przełączenie strony lub pokazanie menu. Musiałem dodać sobie ręcznie zakładkę na końcu książki i przy każdym przypisie ręcznie tam przeskakuję (chociaż powrót działa poprawnie).

      Bardzo to uciążliwe, chyba że ja coś robię źle i jest jakaś skuteczna metoda na używanie odnośników w appce Legimi?

      2
      • Marcin pisze:

        podpinam pytanie, w normalnym ebooku także nie działają odnośniki, jest to mega denerwujące i też zastanawiam się czy nie oddac. Zna ktoś na to receptę?

        1
    • Asia pisze:

      Mam identyczny problem z Legimi! W porównaniu z pocketbookiem muli się niemiłosiernie! Do tego dodajmy jeszcze to, że książki z Legimi nie pokazują się na ekranie głównym + nie można kontrolować jasności ekranu w momencie czytania książki w tejże aplikacji + to delikatne, bardzo denerwujące opóźnienie przy zmianie strony. No i jeszcze to, że jeżeli czytnik wyłączy się na aplikacji Legimi to kiedy go znowu włączamy znowu jesteśmy na ekranie głównym i trzeba znowu czekać, aż załaduje najpierw apkę, a potem książkę. Pocketbook zrobił to lepiej. Czytnik właśnie idzie do zwrotu, szkoda, bo ma świetny rozmiar :( Wygląda na to, że aplikacje dali tam tylko, żeby się pochwalić, że „działają”. Nie polecam.

      3
      • A. pisze:

        Czyli zdecydowanie lepiej postawic na paperbook touch lux 5?

        2
        • Asia pisze:

          Ja mam pocketbook touch lux 3 i naprawdę dobrze działa, jednak jak dla mnie trochę za duży ;( ale jeżeli chodzi o działanie Legimi to bije inkbooka na głowę, co do nowszych modeli nie mam pojęcia.

          0
      • Magdalaena pisze:

        A jak to jest ze zwrotem? korzystasz z opcji konsumenckiego odstąpienia od umowy czy tego zwrotu, o którym pisali na stronie?

        1
        • Marcin pisze:

          Ja kupiłem Calypso w RTV euro AGD w sklepie internetowym i skorzystam z 2 tyg. możliwości rezygnacji z zakupu. A na razie wstrzymam się i czekam na recenzję czytnika a także na odpowiedź ze strony producenta, bo może nie potrafię go właściwie ustawić

          1
          • Kasia pisze:

            Ja zakupiłam na stronie inkbook i też myślę o zwrocie ale nie wiem jak to i nich wygląda. Ktoś już u nich zwracał?

            0
            • Cyber Killer pisze:

              Myślę że trochę przesadzacie, zachowujecie się jakbyście nie mieli ebooków w plikach. Legimi jest dodatkową appką od zewnętrznej firmy, producent czytnika raczej nie ma wpływu na to jak się ta appka zachowuje. Wbudowana appka do czytania książek (tzn podstawowa funkcja czytnika – czytanie ebooków z lokalnej pamięci) działa bardzo elegancko.

              A appka Legimi pewnie doczeka się jakichś aktualizacji w przyszłości.

              0
              • asymon pisze:

                Ale ebooki bez abonamentu Legimi można też czytać na Kindlu…

                0
              • Magdalaena pisze:

                Cyber Killer: „Myślę że trochę przesadzacie, zachowujecie się jakbyście nie mieli ebooków w plikach. ”

                Prawie nie mam. Tzn. nie kupuję nowych książek po polsku w ebookach tylko czytam je w ramach abonamentu albo słucham audiobooki.

                asymon „Ale ebooki bez abonamentu Legimi można też czytać na Kindlu…”

                Ale nie wszystkie i tylko kilka miesięcznie. Kupiłam Calypso właśnie dlatego, bo chciałam mieć dobry czytnik do Legimi i EmpikGo.

                0
              • szmaly pisze:

                Ja np. w zasadzie swoich ebooków nie mam.
                Czytam praktycznie tylko książki z Legimi, sporadycznie coś kupię jak mocno mnie zainteresuje, a w Legimi nie ma.
                Mam dwa czytniki Kindle PW3 oraz PB TL4. Z PB TL4 (czytnik żony) korzystam w zasadzie tylko jak nie ma w Legimi na Kindle interesującej mnie pozycji, albo formatowanie na Kindle książki z Legimi jest mocno skopane (w TL4 nie zauważyłem jakichś większych problemów z fomatowaniem książek). I widzę różnice w płynności działania czytników na korzyść PW3. Więc jak Calypso jest zauważalnie wolniejsze od PB, które jest nieznacznie wolniejsze od Kindle to hmmm… ogólnie słabo.

                Więc jak ktoś kupi czytnik typowo do Legimi, to tłumaczenie, że to zewnętrzna apka, ale zwykle książki (z poza abo) idą dobrze niewiele daje.

                3
              • Kasia pisze:

                Ja czytam tylko na Legimi i tylko dlatego kupiłam ten czytnik.

                1
              • Kasia pisze:

                Ja czytam tylko na Legimi i tylko dlatego kupiłam ten czytnik.

                0
              • Cyber Killer pisze:

                Dziwnie tak…

                Ja mam tylko 1 czytnik (w sumie 2, ale ten stary jest w rozpadającym się stanie), i kilkaset nakupionych ebooków. Legimi to poboczny dodatek, bo wolę mieć rzeczy na stałe niż tymczasowo.

                Tak czy owak, problem trzeba zanieść do Legimi, a nie do Arta Tech. Producent czytnika nie jest w stanie nic poradzić na działanie zewnętrznego oprogramowania.

                0
              • szmaly pisze:

                Cyber Killer pisze:
                18 sierpnia 2020 o 21:43

                Dziwnie tak…

                Ja mam tylko 1 czytnik (w sumie 2, ale ten stary jest w rozpadającym się stanie), i kilkaset nakupionych ebooków.

                Nie takie dziwne… czysta matematyka. Licząc tylko po 9,99 pln kilkaset ebooków to jest kilka tys. pln… A wiadomo, że nie wszystko da się tak tanio kupić.
                Abo w legimi można mieć za 20 pln lub z biblioteki za darmo. Jak ktoś czyta głównie beletrystykę to czego chcieć więcej. W życiu tylko kilka książek przeczytałem więcej niż raz.

                1
      • Kamila pisze:

        Jakiego masz Pocketbooka? Godny polecenia?

        0
      • Kamila pisze:

        Jakiego masz Pocketbooka? Godny polecenia?

        0
  22. Asia pisze:

    Mam identyczny problem z Legimi! W porównaniu z pocketbookiem muli się niemiłosiernie! Do tego dodajmy jeszcze to, że książki z Legimi nie pokazują się na ekranie głównym + nie można kontrolować jasności ekranu w momencie czytania książki w tejże aplikacji + to delikatne, bardzo denerwujące opóźnienie przy zmianie strony. No i jeszcze to, że jeżeli czytnik wyłączy się na aplikacji Legimi to kiedy go znowu włączamy znowu jesteśmy na ekranie głównym i trzeba znowu czekać, aż załaduje najpierw apkę, a potem książkę. Pocketbook zrobił to lepiej. Czytnik właśnie idzie do zwrotu, szkoda, bo ma świetny rozmiar :( Wygląda na to, że aplikacje dali tam tylko, żeby się pochwalić, że „działają”. Nie polecam.

    0
  23. Kasia pisze:

    Ok, więc proste pytanie : który kupić? Prime HD czy Calypso?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli możesz Prime HD i nie jest znacznie droższy to ten, bo masz tam ekran 300 ppi. Poza tym oba czytniki jakoś mocno się nie różnią (Calypso ma tylko nowsze oprogramowanie).

      0
      • Kasia pisze:

        Pytanie czy za chwile nie bedzie to model schodzacy… przesiadam sie z kindla 4tej generacji – wiec przejscie na rozdzielczosc calypso i tak bedzie dla mnie szokiem, nie slucham audiobookow i nie potrzebuje bluetootha. Wiec chyba nie jest mi potrzebny prime hd. No chyba ze ma cos co serio za nim przemawia…

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Jeśli przesiadasz się z Kindle 4 to faktycznie każdy czytnik z oświetleniem (i regulacją barwy, ha) będzie robił wielkie wrażenie. Wobec tego możesz wziąć Calypso. Co do oprogramowania podejrzewam że to z Prime HD nie będzie rozwijane (doświadczenie pokazuje, że starsze modele nie mają zbyt wiele aktualizacji), ale tu nie ma wielkiej rewolucji. W sumie może poza jednym – GTranslate na Calypso jest bardzo przydatny i lepszy od darmowych słowników, jakie bywały wcześniej [z tym że nawet nie pamiętam czy na Prime HD był słownik, bo tego modelu akurat nie testowałem].

          0
  24. Cyber Killer pisze:

    Jako kontrę na niezadowolonych z Legimi, napiszę moją opinię:

    Jestem z czytnika bardzo zadowolony. Książki otwierane z wbudowanej pamięci ładują się ekspresowo, zmiana stron jest niemal natychmiastowa. Nie dbam o abonamenty, bo mam kilkaset ebooków kupionych w przeróżnych bundlach i innych promocjach.

    Zgłosiłem producentowi kilka uwag co można usprawnić i przyjęli je z chęcią. Liczę na to że w kolejnych aktualizacjach do firmware, czytnik będzie spełniał moje potrzeby czytelnicze coraz lepiej.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.