Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Black Friday: InkBOOK Calypso za 499 zł razem z etui

Tydzień Black Friday to nie tylko Amazon – bardzo dobrą ofertę mamy na czytnik inkBOOK Calypso.

Tylko do 30 listopada w cenie czytnika (499 zł) otrzymamy także etui Yoga, które normalnie kosztuje 79 zł. Powtórzona została zatem ta sama promocja, która była przy okazji przedsprzedaży Calypso. Dodatkowo dostaniemy kody dostępu do Legimi na 60 dni lub Empik Go na 30 dni.

Przypominam, że o czytniku pisałem tutaj kilka razy:

Polecałem go osobom, które chcą mieć czytnik z wieloma funkcjami, przyzwoitym ekranem i regulacją barwy światła (tę opcję w przypadku Kindle znajdziemy dopiero w najdroższym Oasis).

Jak widzę na stronie produktu, do wyboru w tym momencie są trzy kolory czytnika – niebieski, czarny i czerwony. Etui jest w kolorze czarnym.

Ja testowałem czerwony i wyglądał bardzo dobrze.

Przypomnę, że kolorowe są wyłącznie „plecki” oraz boczna krawędź czytnika – front pozostaje czarny.

Co do etui Yoga – czytnik jest mocowany magnetycznie, można też plecki „rozłożyć” i wtedy etui pełni funkcję stojaka.

Aha, bo zaraz się pewnie pojawią pytania – inkBOOK czy Kindle – pamiętajmy, że porównujemy jabłka i pomarańcze. :-) Najważniejszą sprawą jest to, że platformy czytników różnią się między sobą. Na przykład Calypso da nam obsługę Androida i aplikacji abonamentowych, Kindle wygodną chmurę i wysyłkę mailową z księgarń. Na Kindle mamy niezłe słowniki i aplikację Vocabulary Builder, na Calypso obsługę Google Translate i tak dalej.

Jeśli nie jesteśmy pewni, poczytajmy testy różnych modeli i zastanówmy się, który czytnik pasuje do tego, jak chcemy go używać.

PS. Do sprzedaży na stronie producenta wrócił inkBOOK Prime HD w cenie 549 zł (tu bez darmowego etui). Główna różnica to ekran o wyższej rozdzielczości.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

14 odpowiedzi na „Black Friday: InkBOOK Calypso za 499 zł razem z etui

  1. rudy102 pisze:

    inkbook czy kindle to źle postawione pytanie. Prawidłowe to pocketbook czy kindle a inkbooka będącego połączeniem chińskiej tandety i polskiego januszostwa omijać szerokim łukiem.

    5
    • Robert Drózd pisze:

      Bzdura. Nie miałem żadnych uwag co do wykonania Calypso, zresztą pewnie powstaje w tych samych fabrykach co Kindle i PB. Jak masz konkretne uwagi to pisz, a nie wrzucaj takich inwektyw.

      9
      • rudy102 pisze:

        A mnie nie interesuje Calypso bo miałem pierwszy ich model i żadnego innego kijem nie tknę. Błędy w oprogramowaniu które producent ma gdzieś bo woli wypuścić nowy model zamiast je poprawić (chociaż wcześniej zapewnił że poprawi xD) , brak jakiejkolwiek sensownej aplikacji do czytania, kontrola jakości to żart (np. znaczna część egzemplarzy miała problemy z migającym podświetleniem). Oczywiście blogerzy i inni recenzenci dostawali egzemplarze starannie wyselekcjonowane i migającego światełka nie mieli ale wystarczy poczytać forum eksiazki (o ile jeszcze istnieje, jak nie to pewnie jest w internet archive). Są tam też informacje o postępowaniu przy gwarancji – np. odmowy naprawy bo rzekomo klient używał złej ładowarki. xD

        10
        • Olga pisze:

          Ja mam zupełnie inne doświadczenia. Kiedyś miałam inkbook obsydiana byłam bardzo zadowolona, przeszłam na niego z kindla głównie ze względu na dostęp do legimi. Na pocketbook widziałam jak działa legimi i mnie nie przekonało dlatego osttanio wybór padł na inkbook calypso i jestem bardzo zadowolona. Nic mi nie miga, bateria jest tez ok, czytam dużo o różnych porach. Najczęściej nei wyłączam czytnika tylko usypiam i aplikacje uruchamiają się naprawdę szybko, jak uśpię na danej stronie i nie wyłączę czytnika to właściwie automatycznie mi się na niej otwiera jak nacisnę włącznik. Miałam tez kontakt z obsługa klienta i byli bardzo pomocni.

          1
  2. Przemo pisze:

    Dla mnie kluczowa jest jedna sprawa. Kindle budzi się gotowy do czytania zaraz po wciśnięciu przycisku lub po otwarciu okładki, a energii starczy na kilka tygodni. W Onyxie było do wyboru:
    – mieć czytnik gotowy do czytania i ładować co 3 dni lub,
    – czekać na uruchomienie 2-3 minuty i ładować go rzadziej.
    Całą resztę szło wytrzymać (poza oczywiście beznadziejnym, jak się w końcu okazało, podejściem firmy do klienta).
    A jak jest z gospodarowaniem energią w nowych czytnikach InkBooka?

    5
    • Robert Drózd pisze:

      To się generalnie nie zmieniło (w PB jest podobnie) – w ustawieniach oszczędzania baterii wybierasz po jakim czasie czytnik się usypia i wyłącza. Calypso, co przed chwilą sprawdziłem, uruchamia się w około 35 sekund od wciśnięcia tylnego przycisku.

      0
    • asymon pisze:

      Jeszcze przed zarazą byłem kiedyś świadkiem, jak pani w autobusie odpalała Legimi na inkbooku, chyba Prime, jakiś czarny. Wsiadła, włączyła czytnik, chwilę się uruchamiał, autobus przejechał jeden przystanek. Włączyła Legimi, coś się uruchamiało na zielono, coś mieliło, światła, drugi przystanek. Zrestartowała appkę, znowu coś się uruchamiało, aż uruchomiło, trzeci przystanek, czyta.

      Wisienką na torcie byłoby, gdyby autobus przyjechał na jej przystanek i musiała wysiadać, ale nie, dalej już czytała bez przeszkód, ale i tak dusiłem się ze śmiechu nad swoim kindlem. Też niewiele przeczytałem przez te trzy przystanki.

      5
  3. M. pisze:

    Mnie interesuje, jedna sprawa otóż ten dodatkowy abonament do legimi czy empiku, od kiedy jest on liczony od moment zakupu czy „aktywacji” i jaki ma termin „ważności” bo planuję kupić Calypso siostrzenicy na 18-te urodziny, które są w połowie grudnia. I tak się zastanawiam czy już kupić czy bliżej urodzin.

    0
  4. Rozyk pisze:

    Ja ostatnio czytam tylko na Calypso. Z oryginalną okładką polecam w tej cenie.
    Jedyne co mnie wkurza, to przerzucanie strony po dotknięciu ramki (czasami). Zbyt czuły jest trochę.

    0
  5. bq pisze:

    Mam 5 letni inkbook onyx – ten pierwszy z Legimi. Nie wiem skad ten hejt. Tak odpala sie wolno, ale potem z nim nie mam zadnych problemow. Pocketbooka touch lux 3 chyba musialem kilka razy restartowac do ustawien fabrycznych, w miejscach, gdzie nie mialem sieci i to dopiero byl bol d… Siedze w autobusie z czytnikiem i czytam na telefonie… Jak dlugo mi bedzie sluzyl tak dlugo bede go mial, fakt, ze sciagam ksiazki z Legimi jakbym kupowal w czytniku na kindlestore jest dla mnie najwazniejszy.
    Pozwolilem jednak sobie – bez przekonania zmienic kindle PW3 na Oasis – no i roznica w wielkosci ekranu robi robote… Czyli jak zwykle inkbook i kindle u mnie ida w parze.

    0
  6. sorfal pisze:

    Coraz bardziej zastanawiam się nad zakupem czytnika pod Legimi (kody biblioteczne), bo chyba nie ma co liczyć na to, że kody ruszą na Kindlu. Myślałem nad InkBook Calypso, ale teraz widzę, że na stronie producenta jest też Prime HD niby jakoś tam odświeżony (Edition 2021). Kosztuje 50 zł więcej. Wydaje się, że to „tylko” 50zł, skoro mamy do czynienia z lepszym ekranem. W czymś jest lepszy czytnik Calypso od Prime HD, skoro różnica w cenie w sumie tak niewielka? W końcu PocketBook HD3 kosztuje ok. 650 zł, a więc 100 zł więcej niż Prime HD, a ekrany mają niby takie same.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.