Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Amazon pod koniec 2022 ograniczy możliwość zwracania e-booków z Kindle Store

Wskutek nalegań autorów Amazon zmieni pod koniec tego roku zasady zwracania e-booków zakupionych w Kindle Store. 

Dotąd każdą książkę mogliśmy zwrócić w ciągu 7 dni od zakupu. Wystarczy wejść na nasze konto, wybrać tytuł, a następnie „Return for refund”. Książka znika z naszego konta, my dostajemy pieniądze z powrotem.

Opisywałem to szerzej już 10-11 lat temu:

E-booki w Kindle Store kupujemy jednym kliknięciem, dlatego istotne jest to, że możemy je zwrócić automatycznie, bez konieczności tłumaczenia się, choć powód trzeba wybrać z listy. Może chodzić o zakup przypadkowy, ale również np. błędne formatowanie książki, albo znalezienie lepszej ceny.

Tak liberalne zasady zwrotu e-booków od dawna były krytykowane przez autorów i wydawców. Przecież przez siedem dni można spokojnie książkę przeczytać. Dlatego dla niektórych sklep Kindle stał się niemalże bezpłatną wypożyczalnią. Czytają, zwracają, kupują kolejną książkę. Filmy na TikToku omawiające tę „sztuczkę” mają miliony wyświetleń.

Nie da się tak kombinować bez końca – podobno przy czwartym lub piątym zwrocie w krótkim okresie uruchamiają się mechanizmy „antyfraudowe” w Amazonie. Nie zmienia to faktu, że wydawcy i autorzy tracą. Zdarzało się nawet, że autorzy niezależni wydający przez Kindle Direct Publishing logowali się do panelu, aby zobaczyć, że ich kwota wynagrodzenia jest… ujemna, właśnie przez zwroty.

W serwisie change.org pojawiła się petycja, z postulatem, aby Amazon nie umożliwiał zwrotu książek przeczytanych. Podpisało ją już prawie 80 tysięcy osób.

Ku swojemu zaskoczeniu odkryłem, że o protestach przeciw takiej polityce napisałem już w 2013. Wtedy jednak argumenty autorów Amazon prawdopodobnie zignorował. Dziś – najpewniej problemy z nadużyciami są większe niż 9 lat temu, dlatego autorzy doczekali się reakcji.

21 września 2022 przedstawiciele dwóch organizacji autorskich, Society of Authors oraz Authors Guild poinformowali, że Amazon potwierdził zmiany w polityce zwrotów.

Nowa polityka ma wejść pod koniec roku. Nadal książkę będzie można zwrócić automatycznie, ale tylko jeśli przeczytano maksymalnie 10% treści. Czyli w zasadzie niewiele więcej niż darmowy fragment. Jeśli będziemy chcieli zwrócić e-booka, w którym „posunęliśmy się” dalej, konieczny będzie kontakt z obsługą klienta. To w dalszym ciągu zabezpieczy przed przypadkowym kupnem książki, albo e-bookami skandalicznie sformatowanymi, będzie jednak zniechęcało kombinatorów.

Dodać trzeba jeszcze, że nawet w skali amerykańskiej (przyjaznej klientom) polityka zwrotów Amazonu była niespotykana. Kobo oraz iBooks wymagają zawsze kontaktu z obsługą klienta, z kolei Barnes&Noble i Smashwords w ogóle nie umożliwiają zwrotów e-booków.

W Polsce podobnie – efektem prawa konsumenckiego wprowadzonego pod koniec 2014 jest to, że chcąc ściągnąć e-booka musimy zrezygnować z prawa do zwrotu w ciągu 14 dni. Oczywiście jeśli dokonaliśmy zakupu przez pomyłkę, księgarnie zwykle idą na rękę.

A wracając do Amazonu, ciekawi mnie czy i jak często korzystaliście z tego prawa do zwrotu? Mieliście z tym kiedykolwiek jakieś problemy?

Czy kiedykolwiek zwracałeś/aś e-booka zakupionego w Kindle Store?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Źródła: Publishing Perspectives, Authors Guild, NPR.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

17 odpowiedzi na „Amazon pod koniec 2022 ograniczy możliwość zwracania e-booków z Kindle Store

  1. Al pisze:

    To 10% treści też będzie zdradliwe: ktoś kupi np. cały cykl Diuna, Koło Czasu, saga o Enderze itp., przeczyta pierwsze części, resztę zwraca. Zresztą już było tak, że cała pierwsza Diuna była jako sample z towaru jakim był cały cykl.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      W ogóle pytanie, czy to będzie liczone jako dojście do 10% książki, czy też przeczytanie 10% zawartości – bo co jeśli książkę kupiłem i chcę szybko „przekartkować”, albo sprawdzić co jest w kolejnych rozdziałach. No, ale zakładam, że w takich przypadkach support raczej pójdzie klientowi na rękę.

      0
    • Darek- pisze:

      To jest zdradliwe w obie strony, bo czasem wiele % na początku książki to kilka różnych wprowadzeń i dedykacji, a zero treści.

      1
    • Hera Kles pisze:

      A co z tymi, ktorzy nie daja sie szpiegowac i maja czytniki wiecznie offline? Jak Amazon wtedy policzy owe 10%?

      1
  2. Magdalaena pisze:

    Kilka lat temu przez pomyłkę kupiłam jakiegoś niezbyt taniego ebooka, już chciałam machnąć ręką, ale przypomniałam sobie o procedurze zwrotu. Kliknęłam i po paru dniach pieniądze wróciły. Książki chyba nawet nie otworzyłam.
    Straciłam tylko kilka złotych na różnicach kursowych, bo płaciłam kartą złotówkową.

    1
  3. asymon pisze:

    Ja mam zawsze przygody ze zwracaniem, choć ostatnio może mniej, od kiedy w appce Kindle nie można nic kupić, ma to więc . Czasem mi dotyk w telefonie szwankuje i serio niektóre rzeczy się „same robią” :-(

    Ostatnia sytuacja… Tytułem wstępu, korzystam w internecie z karty podpiętej do konta, na którym mam niewiele pieniędzy, jak chcę coś kupić, to przelewam z lekką nadwyżką, bo kurs jest zawsze gorszy niż podaje G. Otóż niedawno coś jednak kupiłem przypadkiem, akurat w przeglądarce. I, jako że na koncie nie było wystarczającej ilości pieniędzy, płatność nie zeszła i zamówienie Zadzwoniłem więc na infolinię wytłumaczyłem o co chodzi, podałem numer zamówienia (prawidłowy). Jakąś chwilę później dostaję maila, że będzie zwrot za zamówienie, ale nie to nieopłacone, a poprzednie, Termination Shock Neala Stephensona, ustrzelone w końcu za $3,14. A nieopłacone zamówienie dalej wisi i straszy pogrubioną czcionką. Noszkur… Piszę drugi raz, inny pan na infolinii odpisuje, że niestety nic on nie może zrobić, przywrócić nie może, mogę sobie normalnie kupić. Tyle że promocja się skończyła…. Lubię bardzo książki Stephensona, ale wolę dać 3 dolary, nie 16.

    Kiedyś w takiej sytuacji (bo to nie pierwszy raz) dostałem voucher na kwotę pokrywającą różnicę między ceną standardową, a ceną promocyjną. Ale tym razem pan nie dał się przekonać. I dlatego, kochane dzieci, zawsze róbcie backupy.

    A świadomie książki (nieczytane) zwróciłem chyba tylko raz. Kupiłem trylogię „Wayward Pines” Blake’a Croucha, bo w promocji, wiadomo, a poza tym miało być fajnie, coś jak „Miasteczko Twin Peaks” Lyncha. Tyle że nie było, zaczynało się dobrze, ale po głównym twiście stwierdziłem że nie warto, ale że doczytam, może końcówka będzie lepsza. Nie była. Bez żalu zwróciłem pozostałe dwa tomy trylogii.

    6
  4. Ania pisze:

    Nawet nie wiedziałam o możliwości zwrotu, a pewnie zrezygnowałbym z „The Annotated Lolita”, bo to fatalnie wykonany ebook.

    0
  5. Fred pisze:

    Offtop: Ma ktoś pomysł czemu książka wysłana za pomocą Calibre do chmury amazona ma pustego autora (Unknown)? Tagi w Calibre uzupełnione poprawnie, w zeszłym msc wysyłałem inne tomy tej samej serii, otagowane identycznie i wszystko było ok. Na czytniku wygląda to tak jakby po stronie amazona nie zostały odczytane metadane pliku (nazwa książki jest identyczna jak nazwa pliku). Próbowałem słać EPUB jak i MOBI, miał ktoś kiedyś podobną sytuację?

    0
  6. Szymon pisze:

    Ciekawe jak będzie to zabezpieczone przed przeczytaniem całości offline. Na pierwszy rzut oka wydaje się do dosyć karkołomne, bo wymagałoby wymuszenia synchronizacji na wszystkich urządzeniach przed zwrotem.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie będzie. Jest tak jak mówisz – książka kupiona jest dostępna na każdym urządzeniu do czasu jego synchronizacji. Więc myk: „zwrot + czytanie offline” będzie działał. Inaczej jest z wypożyczeniami, gdzie książka ma „termin ważności” (o czym wiedzą np. użytkownicy Legimi).

      0
  7. Sceptyk pisze:

    Kupowanie ebooka to czasami kupowanie kota w worku, zwłaszcza kiedy opis książki trochę rozmija się z jej rzeczywistą zawartością. Szkoda tego ruchu Amazonu, gdyż kilka razy kupiłem drogą książkę z bardzo rozczarowującą treścią. Ale też raz czy dwa kupiłem ebooka, którego wcześniej zwróciłem.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.