Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Wszystko co wiemy o nowym Kindle Voyage – czy uda się dogonić papier?

vonage-kawa

Amazon ogłosił wczoraj dwa nowe czytniki i w tym artykule zajmę się Kindle Voyage – nowym modelem „premium”, który ma kilka rozwiązań nieobecnych gdzie indziej.

Voyage nie możemy na razie zamówić do Polski, a i w samych Stanach jego wysyłka będzie się opóźniać (podawana data to już po 24 listopada) – ale warto zobaczyć czy jest na co czekać. :-)

W artykule przedstawię wszystkie nowe cechy urządzenia z moim komentarzem i oczekiwaniami.

Chciałbym też w pewnym stopniu odpowiedzieć tym, którzy wciąż się wahają, czy czekać na Voyage czy już zamawiać Kindle Paperwhite

Aktualizacja: od października 2015 czytniki do Polski wysyła bezpośrednio niemiecki Amazon – i dostępna jest też międzynarodowa wersja Voyage. Dlatego wszystkie linki podmieniłem na amazon.de.

Jak to widzi Amazon

Na początek grafika przedstawiająca nowości, na które chce zwrócić naszą uwagę Amazon.

new-on-kindle-voyage

A więc kolejno:

  • Najcieńszy Kindle w historii
  • Ekran wysokiej rozdzielczości
  • Wymyślona na nowo zmiana stron
  • Światło adaptujące się do otoczenia
  • Przeprojektowany wygląd

Nowy wygląd

Voyage jest najcieńszym Kindle w historii – tak mówi Amazon. Rzeczywiście, 7,6 milometra robi wrażenie. To już naprawdę cieniej niż ołówek. Najcieńszy, ale nie najlżejszy – bo 181 gramów, to wciąż więcej niż miał Kindle Classic (169 g). Niewiele ale jednak.

Wygląd zewnętrzny to kilka różnic w porównaniu np. do Kindle Paperwhite.

Mamy bowiem po raz pierwszy w czytnikach Amazonu jednolity przedni panel. Ekran nie jest wewnątrz ramki, ale zespolony razem z nią. Podobne rozwiązanie zastosowano w Kobo Aura, a niedługo będę je testował w PocketBooku InkPad.

Ekran jest wykonany ze szkła eliminującego odblaski i wypełnionego mikroporami, aby rozpraszać światło zewnętrzne, a jednocześnie dać poczucie dotykania papieru.

To ostatnie bardzo mnie ciekawi ze względu choćby na ewolucję jaką przeszedł Paperwhite i na którą zwracałem uwagę w teście PW2. Otóż druga generacja Paperwhite ma bardziej chropowany ekran niż pierwsza, która miała bardzo śliski. Ta chropowatość bardzo mi się podoba i poprawia precyzję dotyku. Jeśli w przypadku Voyage poszli dalej w tę stronę, bardzo mi się to spodoba.

Tak wygląda Kindle Voyage od środka:

 

zawrtosc-kindle-voyage

Na panelu widzimy po lewej i prawej stronie cztery przyciski, których Amazon przyciskami nazywać nie chce – mówi o nich PagePress – linia służy do przejścia w przód, kropka do przejścia w tył. W górnym lewym rogu ramki znajduje się czujnik światła, w dolnym prawym rogu magnes służący (jak w Paperwhite i nowym Touch) do aktywowania i usypiania czytnika przez okładkę.

Tył czytnika wykonany został ze stopu magnezu (podobnie jak np. w wielu ultrabookach) i wyprofilowany w taki oto sposób, zbliżony trochę do tabletów Kindle Fire.

Jak widać, z tyłu znajduje się też przycisk wyłączania, rozwiązanie bardzo rzadko spotykane w czytnikach – podobne było np. w Nooku.

To będzie problem z tradycyjnymi okładkami (np. zapinanymi na rogach), które obejmowały cały tył urządzenia. Na pewno jednak powstaną okładki dedykowane (jedna: Origami już jest – o niej dalej).

Nowy ekran

Najważniejszym powodem do przesiadki na nowego Voyage może być ekran.

1440×1080 przy sześciu calach daje 300 ppi – takiej rozdzielczości żaden czytnik jeszcze nie miał. Przypomnijmy, że Kobo Aura HD, czy Onyx Lynx, którego niedawno testowałem mają po 265 ppi – mając tyle samo pikseli ale przy większym ekranie.

Z moich doświadczeń z Lynxem mogę powiedzieć, że dzięki takiej rozdzielczości nie mamy przede wszystkim problemu z wyświetlaniem fontów niedostosowanych do e-papieru. To, co nawet na Paperwhite II czy Onyx After Glow (212 ppi) wydaje się zbyt cienkie – tutaj jest już OK.  Trzeba jednak powiedzieć, że przesiadając się z Paperwhite na Lynxa nie ma jakiegoś „efektu wow”, nie mam wrażenia, że obcuję z jakimś wyjątkowo lepszym ekranem.

Jak więc będzie z Voyage? 300 ppi robi wrażenie z tego powodu, że to już typowa rozdzielczość druku offsetowego, tak więc bardzo duża możliwość, że do wyglądu papieru zbliżymy się jeszcze bardziej.

Trzy lata temu publikowałem zdjęcia porównujące pod mikroskopem wygląd tekstu na Kindle Keyboard oraz różnych rodzajów druku. Pisałem wtedy:

Tak więc do osiągnięcia drukarskich standardów potrzeba jeszcze dwukrotnego zwiększenia rozdzielczości.

To właśnie nastąpiło. Druga kwestia o której pisałem trzy lata temu to mniejszy kontrast e-inku, to już poprawiono przez wprowadzenie światełka.

Na razie żadnych porównań Voyage z Paperwhite nie było poza stwierdzeniami podnieconych dziennikarzy, że nowy Voyage jest szokująco dobry. Na zdjęciu obok siebie widzimy Kindle Touch 2014, Paperwhite i Voyage.

Różnice między ekranem Paperwhite i Voyage są z tej perspektywy praktycznie niewidoczne. Widać za to, że Voyage jest niewiele, ale wyraźnie mniejszy.

Automatyczny poziom światła

Jak dotąd ikonka żaróweczki da nam dostęp do 24 poziomów oświetlenia ekranu.

Co będzie nowego – to możliwość włączenia automatycznej regulacji światła na podstawie warunków oświetleniowych.

Jestem tutaj trochę sceptyczny, bo np. na iPadzie nigdy taki poziom nie mógł utrafić w moje gusta. Ale co ciekawe, z instrukcji wynika, że jeśli przy włączonym „automacie” mimo wszystko zmienimy poziom światła – wtedy Kindle zapamięta go dla danych warunków i będzie używał w przyszłości. To mi się podoba.

Warto zwrócić uwagę na sposób działania światła w nocy. Jeśli ustawimy automatyczny poziom i zgasimy światło w pokoju – to poziom czytnika dostosuje się, ale potem będzie… zmniejszał się z czasem, aby skorzystać z tego, że nasz wzrok adaptuje się do ciemności.

Można będzie to włączyć lub wyłączyć w ustawieniach, cytuję instrukcję:

Nightlight: Enable this setting to gradually reduce the screen brightness over time as your eyes adjust while reading or using your Kindle in the dark. To use this feature, Auto Brightness must also be turned on. Tap the screen light button on the toolbar to access the Auto Brightness setting.

PagePress – Nowy sposób zmiany stron

pagepress

W Kindle Voyage wrócą klawisze zmiany stron, których żałowało wielu dawnych użytkowników Keyboarda. Wrócą, ale… nie jako klawisze.

PagePress to gumowe (?) ponoć karbonowe wypustki po obu stronach ekranu, które wystarczy lekko wcisnąć, a zmieni się strona, jednocześnie dostaniemy informację zwrotną w postaci leciutkiej wibracji. W przeciwieństwie do zwykłych klawiszy nie mają one części ruchomych.

Tak o tym mówi instrukcja:

PagePress: To page forward or back in a book, squeeze either side of the screen. Use the line to page forward, and the dot to page back. You can keep your right or left thumb resting on the pressure-sensitive controls.

Jak wynika z instrukcji obsługi, w ustawieniach będziemy mogli tę funkcję wyłączyć, ew. dostosować jej czułość oraz sposób informacji zwrotnej:

PagePress: Enable the page turn controls on either side of the screen, and manage feedback provided and pressure sensitivity.

Warto zauważyć, że nie są to raczej zwykłe zagumowane klawisze znane z takich czytników jak Pocketbook (Mini, Aqua) czy Nook Simple Touch – swoją drogą nie mam o nich najlepszej opinii, bo ich użycie wymaga pewnej siły.

Założenie było zdaje się takie: sprawić, abyśmy czytając książkę nie musieli w zasadzie ruszać ręką, bo zmiana nacisku palca to niemal żaden ruch.

Pamiętam, że gdy używałem jeszcze Keyboarda, zdarzało się, że tak właśnie czytałem, trzymałem po prostu kciuk na klawiszu i tylko delikatnie go wciskałem. To nie zawsze się sprawdzało na Classicu czy Onyksie After Glow, bowiem przyciski w obu są tak delikatne, że nieraz zmieniałem strony przypadkowo, albo kilka pod rząd. Ciekawe, jak to zostało rozwiązane w Voyage.

Inne szczegóły

Pamięć – 4 GB i około 3,3 GB na pliki użytkownika – można powiedzieć, no wreszcie. Wszystkie sprzedawane tej jesieni czytniki Kindle mają z powrotem 4 GB, co spokojnie wystarczy na tysiąc książek.

Bateria – tutaj pewne zaskoczenie, bo według Amazonu bateria ma trzymać „tylko” 6 tygodni – a nie 8 jak w przypadku Paperwhite. Wygląda na to, że albo to nowy ekran (lub sensor światła) jest bardziej zasobożerny, albo walcząc o niższą wagę zaoszczędzono na baterii. Jasne, to są wartości dość wirtualne, oparte na 30 minutach czytania dziennie z wyłączoną siecią – w praktyce pewnie będzie mniej. Pisałem o tym temacie szerzej w FAQ na temat baterii.

„Stare” oprogramowanie

word-wise

Napisałem w cudzysłowie „stare” – bo według instrukcji i wszelkich innych informacji interfejs Voyage będzie taki sam jak w Paperwhite i Touch 2014.

Jeśli ktoś używał Paperwhite, to będzie mógł się czuć w domu. Powtórzę więc to co pisałem w omówieniu nowego Kindle Touch – będą te same funkcje, które były w Paperwhite – jeśli ktoś ma potrzebę, odsyłam do moich obszernych testów Paperwhite.

Porównałem ze sobą instrukcje do dwóch nowych czytników – i są one niemal identyczne.

Będzie kilka nowych funkcji (i to we wszystkich Kindle, sądzę że też w Paperwhite), takich jak WordWise (na zdjęciu powyżej) – czyli inna forma prezentacji definicji słownikowych. Opiszę je w osobnym artykule.

Pierwsze wrażenia

Jak wygląda i działa Kindle Voyage możemy zobaczyć na filmie The Verge:

Opowiadają tutaj o funkcji Nightlight.

Na filmie z CNET zobaczymy jak wygląda zmiana stron.

Tylko ta cena…

Kindle Voyage w Stanach będzie kosztował następująco:

  • Wersja WIFI: $199 z reklamami i $219 bez reklam
  • Wersja 3G: $269 z reklamami i $289 bez reklam

W bliskich nam geograficznie Niemczech Voyage kosztować będzie:

  • Wersja WIFI: 189 EUR
  • Wersja 3G: 249 EUR

A oto ceny z Amazon UK:

  • Wersja WIFI: 169 GBP
  • Wersja 3G: 229 GBP

Nie tylko mnie Amazon zaszokował cenami. Amazon wypuścił Voyage, weźmie jak za zboże (dosłownie zabierze rękę i nogę) – tak złośliwie skomentował nową cenę Nate Hoffelder z bloga The Digital Reader.

Dwieście dolarów i więcej to są ceny, których nie widzieliśmy od roku 2010 czyli od czasów Kindle 2 oraz Kindle DX. Inny czytnik premium czyli Kobo Aura H2O kosztuje tylko $180. Nieco droższy jest już Onyx Lynx (do kupienia na stronie oficjalnej za 179 euro czyli ok. 750 zł). A przecież oba te czytniki mają przy równie wysokiej rozdzielczości również większy ekran, a Kobo jest jeszcze wodoodporny.

Najwyraźniej Amazon zakłada, że są klienci, którzy za niesamowitą jakość tekstu, którą daje nowy ekran są w stanie zapłacić więcej. Liczy się też to, że cena Voyage jest „anchor price”, kwotą przy której Paperwhite robi wrażenie całkiem taniego czytnika.

Kindle Voyage nie możemy na razie zamówić do Polski – w Stanach będzie dostępny po 20 października – choć już na stronie produktu widzę informację, że z powodu dużego zainteresowania czytniki zamówione teraz będą wysyłane po 24 listopada. W Niemczech i Wielkiej Brytanii data premiery 4 listopada. Pewnie wtedy też pojawi się wersja międzynarodowa, choć ze względu na konieczność obsłużenia rynku amerykańskiego możemy jeszcze sobie na nią poczekać.

Ile będzie kosztował Voyage z wysyłką do Polski? Zrobiłem symulację biorąc pod uwagę standardowe wartości VAT (23%) i cło (3,7%), które jest naliczane przy urządzeniach o tej wartości.

Wychodzi $306 za wersję WIFI oraz kompletnie zaporowe $382 za wersję 3G. Trzeba więc się liczyć z wydatkiem rzędu 900 złotych. To o 300 złotych drożej niż Paperwhite.

(Kindle Voyage możemy już zamówić do Polski z amazon.de z darmową wysyłką – a co do cen, zobacz artykuł o kosztach)

Okładka Origami

Do Kindle Voyage będzie można dokupić dwie dedykowane okładki w tradycyjnych dla Amazonu sporych cenach:

Okładki będą otwierane od góry, a po złożeniu dolnej części i zapięciu wbudowanym magnesem służyć mogą za stojak dla czytnika.

origami-ustawienie

Okładka będzie oczywiście też wybudzała czytnik przy jej otwarciu i usypiała przy zamknięciu.

Podsumowanie

Amazon poszedł w inną stronę niż pozostali producenci – tam gdzie Onyx i Kobo mają modele 6,8 cala – a PocketBook nawet 8 cali – tutaj zostajemy przy starych sześciu calach, za to z niesamowitą rozdzielczością ekranu.

Cena Kindle Voyage sprawia, że na pewno nie stanie się on czytnikiem masowym. Będzie dla tych, którzy są w stanie zapłacić więcej, ale dostać jakość nieustępującą już wcale drukowi. Kto zaś urokowi Voyage się skusić nie da – ma ułatwiony i sprawdzony wybór – Kindle Paperwhite w wersji z 4 GB pamięci dostępny jest na bieżąco.

Ja na pewno Voyage zamówię, gdy tylko będzie dostępny, ale na razie daleki jestem od namawiania do tego innych. Czy ta rozdzielczość (oraz inne funkcje) uzasadni taką cenę? Zobaczymy. Nie mogę się doczekać testów.

PS. Wczoraj omówiłem też dokładnie nowego Kindle Touch.

Źródła zdjęć: Gizmodo, CNET, The Verge, Amazon.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

120 odpowiedzi na „Wszystko co wiemy o nowym Kindle Voyage – czy uda się dogonić papier?

  1. costi pisze:

    Szkło na froncie? Co za bezsens, czas szykować się na folie ochronne i widok nowego Kindla z „pajęczynką” po kontakcie z glebą…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Podobno wzmocnione przed upadkiem. Generalnie szkło w Kindle było zawsze w ekranie, dziwne, że te plastikowe ekrany się nie przyjęły i żaden duży producent tego nie wprowadził.

      0
      • mruk pisze:

        No właśnie, opis tego Voyage’a brzmi zachęcająco, z wyjątkiem tej jednej kwestii: ekranu, ktory nie jest schowany w ramce. Pewnie chodziło o to, żeby mieć bardziej realistyczne poczucie kartki papieru. Rozumiem to, tylko że kartka papieru się nie porysuje, jak sie ją położy na chropowatej powierzchni. Ech, ten Amazon. Zawsze coś dziwnego muszą wymyślić przy tych czytnikach. Pewnie szef się uparł, że ma być jak kartka papieru i koniec.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Jak ekran jest dobry, to się nie porysuje. Podobne rozwiązanie ma Kobo Aura – na Mobile Read jest cały wątek o zarysowaniach – http://www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=245484 choć większość ludzi pisze, że niczego takiego nie mają.

          0
          • mruk pisze:

            Na pewno dużo będzie zależeć od ekranu, ale nawet najlepszy ekran się zarysuje, jeśli np. spadnie z niewielkiej wysokości na chropowatą powierzchnię. Jest jeszcze jeden powód takiego rozwiązania, przy Voyage’u okładka, zwlaszacza oryginalna, będzie musem. Dodatkowy zysk i to całkiem niemały, biorąc pod uwagę koszt produkcji takiej okładki.

            0
  2. Maks pisze:

    WordWise wygląda zachęcająco :)

    0
  3. Ciemny pisze:

    za malo zmian i za duża cena żeby o nim myśleć;)

    0
  4. wyzimir pisze:

    Chciałbym tylko zaznaczyć, że tekst w książkach jest zazwyczaj drukowany w rozdzielczości ok. 2500 ppi.
    300 dpi to zwyczajowa rozdzielczość dla kolorowych obrazów przeznaczonych do druku (ponieważ na wydruk każdego piksela kolorowego zdjęcia potrzeba kilku punktów w druku złożonych z barw podstawowych farb drukarskich).

    0
    • FortArt pisze:

      Chyba o jedno zero za dużo :)

      0
    • WX pisze:

      To samo chciałem napisać ;)

      Druk COLDSET na papierze gazetowym 45 g/m^2 używa 1200 DPI. Na lepszym papierze, z HEATSETem można swobodnie 2400 DPI.

      Przy czym to DPI to jest ilość kropek w rastrze offsetowym. Pojedynczy PIKSEL obrazu jest na papierze odwzorowywany za pomocą kilku kropek offestowych.

      Nie wiem czemu ludzie tak chętnie używają DPI a mają na myśli PPI (piksele-na-cal), które ma to samo znaczenie zarówno w druku jak i na wyświetlaczach ;)

      0
  5. Andrzej pisze:

    O takim czytniku marzyłem. Taki classic z podświetleniem lepszą rozdziałką i bajerami. Adaptacja do otoczenia też mega.

    Cena troche zaporowa, ale cóż trzeba zacząć zbierać.

    0
  6. dedus pisze:

    Robert, czy mógłbyś potwierdzić że nowy Voyage nie ma reflow w obsłudze pdf. Czekałem na premierę Kindle przed zakupem drugiego czytnika, ale cena i brak reflow przekonuje mnie coraz bardziej do Onyx Lynx.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Na 99.9% nie ma – tam ma być to samo oprogramowanie co w Paperwhite, oczywiście z paroma dodatkowymi funkcjami.

      0
    • stondrek pisze:

      Ja to liczę na to, że taka rozdzielczość i lepszy procesor załatwi temat „reflow” pdf. Po prostu nie będzie takiej potrzeby. Dokument wyświetli się ostro i wyraźnie. Ciekawe jak będzie…

      0
      • Geralt pisze:

        Jesli ktos bedzie patrzyl przez lupe to moze pomoze;). Dla mnie ilosc dpi nie pomoze w czytaniu pdf bez reflow na 6calowym ekranie. Ewentualnie jak ktos sie uprze to szybko wysiada mu oczy.

        0
  7. KBL pisze:

    W cudzysłowie, nie „w cudzysłowiu” :)

    0
  8. Ciao pisze:

    Extra.
    Już nie mogę się doczekać kiedy będzie m0żna kupić nowy czytnik.

    0
  9. Simplex pisze:

    Ja pracuję w niemieckiej firmie, co 2-3 tygodnie ktoś kursuje, przećwiczyłem już zamawianie Paperwhite z amazon.de do niemieckiej siedziby firmy. Cena w euro też jest zachęcająca, w porównaniu z ceną w dolarach + koszt wysyłki + vat + cło (pomaga, że dostawę mam darmową :) ) – tak więc zamówiłem, w/g amazona wysyłka 5 listopadam, w co niezbyt wierzę, skoro nawet w USA przesunęli na 24 listopada.
    Miałem keyboard, potem paperwhite, już zdążyłem przeboleć brak przycisków, a tu amazon z nimi wraca :)

    P.S. „Amazon wypuścił Voyage, zabierze rękę i nogę” – to jest dosłowne tłumaczenie idiomu oznaczającego że coś jest bardzo drogie. Bardziej na miejscu byłoby chyba tłumaczenie idiomu obcego na idiom rodzimy, czyli coś w stylu: „Amazon wypuścił Voyage, liczy jak za zboże”, lub coś podobnego (np. „rozbój w biały dzień” ;) ).Na tej samej zasadzie „good afternoon” nie jest tłumaczone jako „dobre popołudnie”, a „what time it is” jako „jaki jest czas”. Ale to tylko taka uwaga od tłumacza – zboczenie zawodowe nie pozwoliło mi nie zwrócić na to uwagi. Dziękuję za uwagę :)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Wiedziałem, że to jest idiom, ale spodobał mi się sam w sobie, choć oczywiście masz rację, że powinno się to przetłumaczyć jako inny idiom. :)

      0
  10. Iseul pisze:

    Robercie, wiem, ze pytanie troche niszowe, ale mimo wszystko spytam.
    Myslisz, ze lepsza rozdzielczosc poprawi znaczaco widocznosc znakow chinskich?
    Przynajmniej na podstawie tych czytnikow, ktore masz AuraHD, Lynx?
    Chcialabym kupic nowy czytnik i nie wiem, czy brac PW2 czy czekac…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie czytam po chińsku, więc nie mogę tego ocenić. Lynx ma trochę słabszy kontrast niż Paperwhite, więc bezpośrednie porównanie byłoby trudne.

      0
      • Iseul pisze:

        Nie, no nie oczekuje, ze czytasz po chinsku:D Wydawalo mi sie, moze naiwnie, ze da sie otworzyc chocby slownik (albo jakas mange na przyklad, w sumie ten sam problem chyba) i stwierdzic, czy znaki, zwlaszcza te bardziej zlozone, sa lepiej widoczne. Ale jak rozumiem, chyba trudno prognozowac, bo jest wiecej parametrow niz sama rozdzielczosc, ktore na to wplywaja.

        0
  11. Art pisze:

    Ciekawe jak to będzie ze zmianą stron, czyli z, jak reklamują: efortless↓ pressure↑ ;)

    0
  12. Robert pisze:

    Cena naprawdę zaporowa za Voyage !!! Szkoda.

    0
    • Simplex pisze:

      Nie sądzę by była ona zaporowa dla mieszkańców Zachodu, o czym świadczy choćby opóźnienie terminu wysyłki. Z punktu widzenia Polaków to inna historia.

      0
  13. Ewa pisze:

    Ciekawi mnie czy beda jakies obnizki, promocje itp np na Paperwhite w zwiazku z wprowadzeniem Voyage? Na Voyage nie skusze sie ale mam zamiar zamowic Paperwhite i nie wiem czy jesli poczekam ciut moze nie bedzie jakiejs promocji , kt potem bede okrutnie zalowac….jak to bylo gdy Amazon wprowadzal nowe modele? Cos sie dzialo z cenami starych?

    0
  14. Paweł pisze:

    Jak to tył z magnezu? Będzie się spalał jaskrawym światłem?

    0
    • maciekht pisze:

      Chodzi o magnesium alloy, stop magnezu z aluminium i innymi metalami. To standardowo stosowany stop do wykonywania konstrukcji urządzeń, np aparatów cyfrowych. Jest stosowany raczej w droższych modelach więc dlatego podkreślają że tu też został użyty. Oczywiście napisanie tylko że z magnezu od razu przywołuje widok pięknie płonącego urządzenia :-)

      0
  15. tzigi pisze:

    I tak oto Amazon idzie w (zupełnie zresztą przewidywalnym) kierunku „obsługa niewielkiej liczby formatów, ale dopieszczony do niemożliwości hardware”. Cóż, dla każdego coś dobrego. Ja wolę możliwość wrzucenia prawie dowolnego pliku na czytnik i wielkiej kontroli nad nim. A różnicy rozdzielczości nie zauważam – dlatego też np. nie doceniam rzekomego skoku jakości w filmach 4K (Bogiem a prawdą nie widzę nawet różnicy między HD Ready a Full HD)… Ale różnicę chociażby między obecnością pdf reflow i jej brakiem widzę :)

    Ale cieszę się, że fani niewidzenia pikseli dostaną idealne urządzenie.

    0
    • rudy102 pisze:

      Różnica w rozdzielczości pewnie jest widoczna w przypadku tych dziwnych cienkich czcionek, które z uporem maniaka przyzwyczajone do kontroli nad wyglądem książki wydawnictwa wrzucają do plików i które później muszę wyłączać.

      0
    • mart pisze:

      Urocze jest sprowadzenie urządzenia do (rzekomo) niewidocznej różnicy ostrości, nie mając go nawet w ręku :)

      0
      • tzigi pisze:

        W ogóle przeczytałeś mój komentarz? Wiem, że dla fanów używania czytnika tylko do wchłaniania beletrystyki/poradników Kindle ma dużo innych zalet niż tylko niewidoczna dla mnie różnica ostrości – ale w opisie samego Kindle Voyage nie widzę żadnych więcej zalet, które by go wyróżniały spośród wszystkich czytników Amazonu. A w dodatku nie widzę (zresztą nie spodziewałam się zobaczyć) rozwoju oprogramowania w stronę, która by uczyniła ten czytnik jakkolwiek interesującym dla mnie – wygodna obsługa pdf-ów, otwieranie djvu, możliwość pisania własnych tekstów. I o tym był mój komentarz – że Amazon idzie w stronę jak najprzyjemniejszego w obsłudze (i – dla osób widzących różnice w ostrości – lekturze) terminala ich księgarni. A ja potrzebuję po prostu komputera z einkiem, więc Kindle coraz bardziej mi nie odpowiada.

        0
        • Athame pisze:

          Jest to jedyny czytnik Kindle z oświetleniem i przełączanie stron przez czujniki w ramce. Oczywiście mogłyby być przyciski takie jak w Keyboard lub Classic, ale obecne rozwiązanie jest jeszcze lepsze, bo „wrażliwość” można regulować programowo. W Keyboard klawisze chodziły toporniej niż w Classic, w którym trzymanie palca na przycisku groziło przypadkowym przełączeniem strony.
          Obsługa PDF obecnie (KT, PW) w Kindle jest wygodna: tryb kolumnowy, w PW szybkość pozwalająca na płynne nawigowanie po stronie nawet w trybie powiększenia. Reflow psuje pliki, więc Amazon nie będzie się pod tym podpisywał, ale zawsze można zrobić JB i mieć wszystkie te udogodnienia (reflow, djvu, epub i inne). Komputer to mam w pracowni i drugi (laptop) w torbie. Czytnik ma być terminalem do konsumpcji tekstów pisanych, które z racji niedostatecznie rozwiniętej technologii występują jedynie w odcieniach szarości.
          Jakoś tak się złożyło że na ~500 książek które przewinęły się po moim Kindle połowa to były PDF-y, około 150 to domena publiczna (po polsku) i około 15 pozycji z Amazon. Reszta to polskie MOBI. Nie bardzo widzę tu przedłużenie ich księgarni, za to dostrzegam dopracowane urządzenie które zapewnia mi stabilną obsługę MOBI/PRC, przewidywalne czytanie PDF-ów (z góry wiem jakiego pliku nawet nie próbować, a jaki będzie bardzo dobry) i możliwość „ulepszenia” softu jeśli tego chcę, po czym nie tracę gwarancji, jak też nie ponoszę żadnych innych kar, mimo że producent oficjalnie nie popiera JB.

          0
    • Azatem pisze:

      Tzigi?! Jaki czytnik jest lepszy? Pytanie jest serio…

      0
  16. Wojciech pisze:

    Będzie kusił, oj będzie.

    0
  17. W. pisze:

    No przepraszam, ale myślałem, że rozdzielczość z gęstością pikseli to będą mylić w „Fakcie”, ale nie tutaj.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      W Polsce jest tyle portali technologicznych, gdzie na pewno piszą fachowcy, potrafiący odróżnić tak elementarne rzeczy, więc całe szczęście nie musisz się ograniczać do Świata Czytników.

      0
  18. Pew pisze:

    Gdyby tylko legimi otworzyło się na kindle…

    0
  19. Janusz pisze:

    Popraw literówki (np. Vonage itp.).

    0
  20. PS pisze:

    To co dla jednych jest wadą dla innych może być zaletą. Ja w przeciwieństwie do Roberta bardzo sobie cenię przyciski w moim Nook’u Simple Touch. Uważam, że to genialne rozwiązanie zwłaszcza jak się czyta w komunikacji miejskiej trzymając się jedną ręką poręczy. Do ich obsługi trzeba się jednak przyzwyczaić, ale jak ktoś załapie to jest to naprawdę wygodne.

    0
  21. PS pisze:

    Miałem, a czemu pytasz?

    0
    • asymon pisze:

      Może to kwestia przyzwyczajenia do przycisków kindle keyboard, ale poużywałem trochę nooka i te boczne przyciski były dużym argumentem na „nie”, zresztą jedynym.

      Nie to że siły dużo trzeba było używać, ale zwykle nie trafiałem za pierwszym razem i po którejś stronie z rzędu zaczęło mnie to denerwować. Może po jakimś czasie da się faktycznie nauczyć, gdzie trzeba te długie przyciski wciskać, ale nie miałem do tego cierpliwości i drugim czytnikiem w domu został Pocketbook, z klawiszami pod ekranem, całkiem wygodnymi.

      Najlepszy przykład na to, że czytnik trzeba pomacać samemu, a nie sugerować się opiniami innych użytkowników czy wręcz marketingowców.

      0
  22. Lizergamid pisze:

    Również i dla mnie cena za wysoka, za taką sumę wolałbym zgarnąć porządny 10-calowy tablet. Zresztą wciąż nie czuję potrzeby zmiany mojego Classica, cały czas sprawdza się świetnie i daje tyle samo radości co na początku. Jak będę myślał o zakupie (pewnie za jakieś dwa lata dopiero), to kwota 500-600 zł będzie stanowiła dla mnie punkt odniesienia.

    0
  23. rafal pisze:

    @Robert jako laik zapytam do czego 3g w czytniku? Pewnie głupie pytanie.

    0
  24. Przemysław pisze:

    Teraz przydałoby się by obniżyli cenę Paperwhite i brałbym bez zastanowienia bo Voyage jednak z tą ceną mnie nie przekonuje. Ale chyba nic z tego bo wtedy byłaby znikoma różnica w cenach między nowym Touchem a Paperwhite i nikt by tego pierwszego nie kupował.

    0
  25. Amadeuszx pisze:

    Lubię czytać w ustawieniu „landscape”, czyli gdybym chciał tak robić na Voyag’u to musiałbym ściskać go z góry/dołu, lub używać znanego z PW miziania po ekranie?

    0
  26. Ewa pisze:

    To ja ponowie pytanie, ale je rozszerze;) czy tak patrząc na historie Kindla, czy Amazon robil jakies promocje na inne swoje modele wprowadzajac jakis nowy model na rynek? Czy cokolwiek dzieje sie z ceną Kidlusiów :) w okolicach Bozego Narodzenia czy cena jak mur stoi caly czas? Chce kupic Paperwhite ale nic mnie nie goni, a na samodzielną historyczną analizę rynku Kindle nie mam szans;) dzięki

    0
  27. Aga pisze:

    Przyszlam sie pozalic :( Umarł moj Kindelek po niecalym roku i chyba nie bede mogla go wymienic. Zawiesza sie na ekranie z drzewkiem i nie wyswietla sie nawet pasek ładowania. Moj narzeczony go dostal w pracy jako nagroda i mi go oddał. Pisalam do amazon.com, to mi odpowiedzieli, ze czytnik jest zarejestrowany na amazon.co.uk, a z amazon.co.uk napisali ze nie moga wyslac czytnika do Polski. Teraz pewnie nikt w firmie mojego Tomka nie bedzie mial dowodo zakupu ani nie bedzie wiedzial kto i gdzie je kupowal…. tak mi jest smutno…. :(

    0
    • zipper pisze:

      nie masz żadnego znajomego ani rodziny w UK do której by można wysłać i oni by ci odesłali?

      0
    • Paweł pisze:

      Nie da się przerejestrować?
      A może jak trafisz na wyrozumiałego konsultanta to da radę go przekonać ;).

      0
      • Paweł pisze:

        Próbowałaś wszystkich opcji twardego resetu?

        0
        • Aga pisze:

          Pytalam – akurat mozliwosci przerejestrowywania nie maja, co jest bardzo dziwne dla mnie. Przeciez mozna sie przeprowadzic chyba z UK gdzie indziej i odwrotnie razem ze swoim czytnikiem. Z kolei co za bsensens zeby bylo trzeba takie kombinacje robic :)

          0
      • Aga pisze:

        Jeden, konsultant kazalm mi resetować oprzez trzymanie przycisku 20 sek, drugi 30 sek, a trzeci 40 sek :) najpierw zielona lampka mignie trzy razy, potem zolta trzy razy, potem ekran sie wygasza, mignie kilka razy czarny/bialy i z powrotem wlacza sie drzewko i na tym koniec. Dalej powinno byc ladowanie. Robilam to min 10 razy. Ale cyztnika tez nie widac po podlaczeniu przez USB. Próbuje zalatwic sprawe przez swojego kolege, kóry mieszka obecnie w Anglii. Podalam jego adres na swoim koncie i musialam polaczyc ten adres ze swoja karta kredytowa. Amazon pobral mi 1 zl z konta – w sumie to ciekawe bo normalnei takie cos nie przechodzi – zawsze billing adres musial byc zgodny, ale widocznie ten konsultant cos tam poprzestawial. Dostalam juz informacje, ze na moim koncie wisi zamowienie do realizacji, 24.09 jest planowana data dostawy. Ale swojego tez musze odeslac jemu i on musi dostarczyc do jakiegos punktu collect+. Dostalam na maile etykiety, którymi nalezy to przesylke okleic. Trzymajcie kciuki. Bo jak gdzies mi zginie po drodze, to mi pobiora kase z karty…. :)

        0
        • Joanna pisze:

          Wiem, że pytanie może być dziwne :) ale czy próbowałaś ładować Kindle na innych komputerach? PC-ty z Windows mają to do siebie że jak się nie wyłącza dostępu do urządzenia przed odłączeniem, zaczynają głupieć i później przestają ja w ogóle widzieć. Takie rzeczy miałam z dyskami zewnętrznymi i odtwarzaczem mp3. Windows po prostu po jakimś czasie głupieje jak się dużo rzeczy podłącza i odłącza i przestaje je wykrywać.

          0
        • Joanna pisze:

          Ach i idzie do ciebie z USA czy Angli? Bo jak z USA to proszę się nie denerwować czas dostawy 5 miesięcy też jest realny, kiedyś coś do mnie szło od marca do lipca, już krzyżyk położyłam, ale dotarło z pieczątka jakiejś karaibskiej wyspy. Gdzie Polska, gdzie Karaiby. Proszę się uzbroić w cierpliwość i życzę udanego rozwiązania :) .

          0
          • Robert Drózd pisze:

            „Coś” czyli Kindle czy co innego? Przesyłka Kindle ze Stanów zwykle zajmuje kilka dni, co opisywałem na blogu wielokrotnie np.
            http://swiatczytnikow.pl/przesylka-kindle-jak-dlugo-trzeba-czekac/

            Oczywiście mogą być opóźnienia w samej wysyłce, co zdarza się przy nowych modelach na które jest duży popyt.

            0
          • Jagum pisze:

            Chwila, jakie 5 miesięcy? Przecież czytniki są wysyłane przez kuriera i dochodzą w kilka dni…

            0
            • Aga pisze:

              To, ze czytnik nie jest widziany przez USB to jeden problem. Czytnik sie nie wlacza (tzn wlaczal, ale zaweiszal na drzewku) nawet po naladowaniu z ładowarki sieciowej. Sprawe zalatwialam w sobote wieczorem, a moj kolega z Anglii w pon mial juz czytnik u siebie. Ja wczoraj wieczorem wyslalam wadliwy z Wrockaw prorytetem! i dzis o 17 dopiero z rozdzielni we Wroclawiu wyjechał :P
              Mam nadzieje, ze zdazy do nich dojechac zanim pobiora mi kase ;)

              0
    • marek pisze:

      Amazon.co.uk już dwa razy wysyłał mi na wymianę czytnik do Polski.

      0
      • Aga pisze:

        Marek ciekawe jak i kiedy to zrobiles. mi wieloktronie odpisal gosc, ze nie ma takiej opcji i mam sie zglosic do sklepu, w ktorym go kupilam. 07:34 PM BST Chiranjeevi(Amazon): But, unfortunately we do not have an option to send the replacemet to Poland.
        07:35 PM BST Chiranjeevi(Amazon): We can send to an UK address only.
        I’m sorry, I’m unable to replace the device to this address due to juridiction restrictions.
        Please contact the store
        and claim the warranty.
        I wish I can do that, but I do not have an option of doing that.
        You can directly contact them as they operate independently.
        I’m sorry; I’m unable to help you further.

        I tyle z tego bylo :P

        0
  28. Anna pisze:

    Wydaje sie ze jesli macie PW nowego na gwarancji to mozecie zgloscic jakas usterke na chat amazon i wysla wam wtedy PW z powiekszona iloscia pamieci na karcie.

    0
  29. Andrzej pisze:

    Ważna informacja od Amazon: „I’m sorry; currently the feature to access polish language is not available on the new Kindle Voyage.”

    0
  30. Akiko pisze:

    „Cena Kindle Voyage sprawia, że na pewno nie stanie się to czytnik masowy”

    Cena Kindle Voyage sprawia, że na pewno nie stanie się on czytnikiem masowym. (albo: dla mas)

    0
  31. yoda pisze:

    Przymierzam się do zakupu czytnika i mam pytanie dotyczące plików epub. Proszę wybaczyć że piszę pod tym artykułem, ale jest szeroko komentowany, więc jest szansa na trafną odpowiedź. : -) Czy można tak ustawić czytnik , że tekst w pliku epub będzie się przesuwać w górę i w dół(jak w tablecie), zamiast przełączania stron? Czy do takiej funkcjonalności potrzebny jest czytnik na Androidzie np. Onyx boox T68? Bardzo proszę o informację.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie pamiętam, żeby któryś czytnik miał taką funkcjonalność. Strony się zmienia skokowo. Co do T68 muszę sprawdzić, ale któraś z aplikacji może to mieć.

      Z przewijaniem będzie problem wynikający z natury wyświetlaczy e-ink, czyli zauważalny ghosting (http://swiatczytnikow.pl/dlaczego-kindle-miga-przy-zmianie-stron-i-co-to-jest-ghosting/) – nawet na czytnikach z najlepszymi ekranami Carta jest on zauważalny np. przy przewijaniu zawartości stron internetowych.

      0
      • stondrek pisze:

        W sumie w przeglądarce strony www przesuwają się proporcjonalnie do przesunięcia palca… (przynajmniej w Kindle Touch), więc nie jest to aż tak niezwykłe dla Kindli. Więc to raczej nie tylko chodzi o ograniczenia technologii.
        Po prostu Amazon uważa, że tak będzie dla nas lepiej (bardziej user friendly). :)

        0
        • Athame pisze:

          Prowadzisz w ślepą uliczkę. Ghosting jest jedną z największych wad e-ink’u. W parze z bardzo wolnym odświeżaniem (wyświetlanej „klatki”) nie nadaje się do odtwarzania filmów, czy nawet prostych animacji. Istnieją co prawda rozwiązania typu „no refresh”, ale po nich traci się np. kontrast. Oczywiście nie jest problemem wyliczenie na jaką „długość” ktoś przeciągnął palcem i wyświetlenie takiego fragmentu strony który byłby wyświetlany w podobnej sytuacji na ekranie LCD, tyle że po drodze nie ma płynnego przewinięcia, a jedynie przeskok od razu „do ostatniej klatki”. Można też po drodze wyświetlać jakieś klatki pośrednie, ale zazwyczaj są one w nieakceptowalnej jakości (wyrazistość, kontrast, skala szarości) co wymaga pracy układu obliczającego(procesor) i dodatkowo drenują baterię „na pierdoły” (elementy których i tak nikt nie przeczyta, przy tej szybkości przewijania).

          0
    • queven pisze:

      w T68 w alreader i moon reader działa coś takiego.

      0
      • yoda pisze:

        Dzięki za dobre wieści. Nie musi to chodzić tak płynnie jak na tablecie, poprostu żeby nadążało za spokojnym ruchem palca.

        0
  32. czytelnik pisze:

    kindle DX nadal żyje! co prawda informacja o wysyłce to:” „Expected to ship in 3 to 5 months” – ale wciąż można zamawiać!

    0
  33. Dares pisze:

    Ciekawe kiedy wejdą czytniki kindla z koloowymi barwami ekranu

    0
    • mikeyoski pisze:

      Nieprędko. Nie ma po prostu jeszcze takiej technologii, która w sposób zadowalający mogła zagościć na e-papierze. To co jest teraz to po prostu nędza i tyle

      0
  34. tomsawyer pisze:

    Nowy Kindle chyba idealnie trafił w potrzeby klientów. Najbliższa data dostawy (USA) przy dzisiejszym zamówieniu to 7 grudnia. Cena nie jest może atrakcyjna, ale Amazon umożliwia zakup jednego czytnika w systemie ratalnym. Na początek 20% ceny urządzenia (plus opłata za wysyłkę i cło), a reszta w 4 miesięcznych ratach. Bez żadnych ukrytych opłat.
    Jeżeli dodamy do tego możliwość przystąpienia do programu ‚Kindle Unlimited’ za $9.99 miesięcznie, to czego chcieć więcej. Oczywiście te atrakcje tylko dla klientów z USA.

    0
  35. Kaszub pisze:

    Szkoda że 6 cali, liczyłem że amazon pokusi się jednak na choćby jedną 8-calówkę. :(
    Niby planowe są czytniki onyxbook i86 oraz pocketbook 840, ale ciągle jakieś opóźnienia, przekładanie premiery i się nie można doczekać porządnego czytnika 8 cali z podświetleniem.

    0
  36. Mnhhh pisze:

    Szkoda, ze nie ma wodoodporności ip88 i pyloodpornosci.
    Szkoda, ze nie ma paneli słonecznych. Juz dziś mozna robic to na dowolnej pow. czemu tego nie wprowadzają? Zawsze to 2 dni było by do przodu.
    Ja bym chciał tez by wreszcie był dodatkowo akumulator w formie paluszka. Naładujesz wszędzie lub kupisz w kiosku.

    Rozdzielczość wow. Ale chciałbym 7 cali. Nawet wyciągnięte. W końcu gazety tez miały szpalty. No i mogli by dodac giętkość. Bez przesady, ale czytnik powinien wytrzymać jak ktos na nim usiądzie na kanapie i ma wagę amerykanina.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Brak odporności też mnie dziwi, tym bardziej żę to „Voyage” – co do paneli, no żądamy jednak za wiele, to swoje kosztuje. A paluszek jest przecież grubszy 2x od takiego czytnika ;)

      0
    • amigo pisze:

      No takie okienko solarne jak w kalkulatorach, wystarczy żeby w ciągu dnia dostarczyło prądu na zmianę stron, to zwłaszcza w czytnikach bez podświetlenia dużo mogło by dać. Chyba nie jest to już jakaś strasznie droga technologia, cały kalkulator za paręnaście złotych można kupić. Choć pewnie dla chętnego na zakup tak wyposażonego czytnika by oznaczało +70% do ceny :-).

      0
    • NimnuL pisze:

      Też obstawiam, że szczelność i 7” kosztem węższej ramki miałoby większy sens. Szczególnie w tej cenie.

      0
  37. kolo pisze:

    dla mnie wystarczy w zupełności PW2 , nawet PDF idą lepiej przy dodanej w ostatnim update możliwości poszerzenia marginesów.
    „Voyage” za około 1000pln w życiu nie jest warty swojej ceny

    0
  38. Janko pisze:

    Ciekawe czy PW2 będzie mógl korzystać z wersji softu voyaga – wtedy np. automatyczne podświetlanie, czy korekta uwzględniająca adaptację oczu po pewnym czasie czytania w nocy, byłyby teoretycznie dostępne?

    PS. Zastanawia mnie dlaczego reflow pdf, a w istocie jego domniemany brak w voyage (w paperwhite 2 podobno jest) , jest taki ważny dla grona osób? Pytam poważnie, bo używam kindle (keybord) od lat i zawsze wysyłam na urządzenie pdf-y podając w temacie „convert”. Problem braku reflow jest dla mnie ogromny ale w ipadach i smarfonach…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Automatyczne podświetlenie wymaga przede wszystkim czujnika światła, którego Paperwhite nie ma. Oprogramowanie w trzech obecnych czytnikach Kindle – Touch, PW, Voyage będzie w zasadzie identyczne, nie licząc oczywiście funkcji dodatkowych Voyage.

      Co do reflow – wygodniej jest wgrać plik na czytnik i nie czekać na konwersję online, ale jeśli ktoś czyta książki z księgarni, to i tak ma formaty czytnikowe, a wiele książek które są tylko w PDF nie nadaje się do jakiekolwiek konwersij.

      0
  39. Mariusz pisze:

    A jak się ma sprawa z zasięgiem 3G? Czy będzie znów ograniczony tylko do Wikipedii i strony Amazonu czy może będzie miał przeglądarkę obsługującą inne strony? Wiadomo coś na ten temat?

    0
  40. Athame pisze:

    3G tak samo jako w PW. Dla „grzecznych” tylko Wikipedia i Amazon, dla „mniej grzecznych” cały Internet.

    0
  41. NimnuL pisze:

    W sumie to mogli dać temu na imię „Paperwhite 3”, przyznam, czytając specyfikację tego sądziłem, że będzie już na Mobiusie, a nie Carta.
    Ogólnie zapowiada się ciekawie, ale 800zł za czytnik na pewno nie zapłacę. Póki co Classic się sprawdza, jak się PW2 zleci w okolice 300 (może jakaś promocjo-wyprzedaż się trafi?) to wówczas chwycę zastępstwo.

    0
  42. Jordus10 pisze:

    Amazon daje jakieś karbonowe przyciski, żeby mieć uzasadnienie do podwyższenia ceny. Nie mają już pomysłów?

    0
  43. Fiko pisze:

    Nie wiem mili Państwo czy ktoś z Was zwrócił uwagę na to, że Redcoon ma mieć w swojej ofercie Kindle Voyage już od 16 października… Jestem ciekaw tylko jak chcą to zrobić…
    Na ten moment dostawa z Amazona przewidziana jest na listopad, a tu taka niespodziewajka ;)

    0
  44. Rafal pisze:

    Nie wiem czy kogoś to interesuje, ale poniżej porównanie PW2 i Voyage:

    http://goodereader.com/blog/electronic-readers/amazon-kindle-paperwhite-2-vs-kindle-voyage

    0
    • NimnuL pisze:

      OK, czyli z tego co widzę zysk jest tylko na rozdzielczości (chciałbym się przekonać na własne oczy czy widoczny) oraz rozmiarze fizycznym (kilku bajerów nie liczę). Ekran sam z siebie (bez podświetlenia) wydaje się być nawet minimalnie ciemniejszy niż PW2.

      0
  45. Agnes pisze:

    wiadomo co z wysyłką? przesunęli na 12 grudnia :(
    Robercie a może instrukcja jak zamawiać z niemieckiego amazona z pomocą wirtualnego biura, które nam prześle do PL?

    0
  46. Dominik pisze:

    Mógłby ktoś przybliżyć sytuację? Widzę, że wielu ludzi już dostało swojego Voyage’a, bo jest pełno recenzji i , a jednocześnie czytam, że Amazon przesuwa datę (premiery, wysyłki??). To była już premiera, czy nie?

    Próbował ktoś policzyć, gdzie najbardziej opłaca się zamówić? Jeszcze nie liczyłem dokładnie kosztów transportu, ale jeżeli niemiecki Amazon ma rzeczywiście tanią przesyłkę, to chyba będzie najtańszy.

    Generalnie sytuacja wygląda tragicznie, jeżeli się nie mylę. Amazon przesuwał już kilkakrotnie premierę, co znaczy, że może przesuwać ją dalej do stycznia 2015. Popsuł mi się wczoraj czytnik i może zdecydowałbym się na Voyage’ra, ale nie dość, że już na pewno musiałbym czekać ponad miesiąc na premierę, to może trzeba będzie czekać jeszcze dłużej!

    0
  47. Roman pisze:

    Kupiłem Voyage na Allegro. Przesiadłem się na niego z Classica z powodu światełka i tego, że chciałem fizyczne przyciski na czytniku, tak jak jest w Classicu.

    Moja opinia jest taka, że jeżeli, ktoś nie czyta książek w pdf-ach to różnicy między Voyage, a PWII nie zobaczy. Przyciski w moim odczuciu są dużo mniej komfortowe niż w classicu, na moje szczęście zmiana stron dotykowo nie okazała się aż tak niewygodna jak myślałem także na chwilę obecną przycików właściwie nie używam. co do ekranu to różnicy pomiędzy Classikiem,a Voyage nie zauważyłem – może pod mikroskopem, albo przy bardziej wyuzdanych czcionkach – ja czytam na ustawiniach standardowych i tutaj kompletnie nie widzę zmiany.

    Jedyna poważna różnica to pdf-y. Jedyne dwa jakie czytałem to była tragedia na Classicu. Obcinało mi dół strony lub prawą część tekstu. Dopiero po zmianie orientacji ekranu dało się czytać (5-6 wierszy na stronie…). Na Voyage strony są w całości, więc czyta się to tak jak mobi.

    Przycisk wyłączania jest też na plus – o wiele bardziej „pod ręką”, niż w Classicu. W 95% używam okładki, ale tutaj poprawa ergonomii jest duża.

    Podsumowując – dla tych co nie chą przepłacać PWII jak najbardziej się sprawdzi – Voyage dla gadżeciarzy, albo jako prezent pod choinkę :-)

    0
  48. Sakeee pisze:

    A ja nadal czekam na wersje międzynarodową. Ktoś coś słyszał ?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.