Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Witamy w konsumenckim niebie, czyli moje przygody z Amazonem (a raczej Amazonami)

Kolejny gościnny artykuł, w którym Mikołaj opowie o swoich przygodach z obsługą techniczną Amazona… :-)

Kupuję towary w dwóch sklepach Amazonu:  amerykańskim i brytyjskim.

I… uwielbiam ich pomoc techniczną.

Zaczęło się od sklepu amazon.co.uk, w którym (po reklamie bodajże na gazeta.pl) skorzystałem z darmowej wysyłki do Polski. Sklep człowieka oczarowuje cenami – płyty muzyczne u nich i u nas to dwa różne światy cenowe – kto by się w Polsce spodziewał większości płyt na rynku w cenie do 20-25zł? To samo poczułem kupując książki mojego ulubionego autora (Terry’ego Pratchetta), które były zdecydowanie tańsze niż w Empiku i były dostępne wszystkie.

Ten sam numer z płytami muzycznymi (który zresztą ostatnio ktoś nawet propagował) – płyty muzyczne w 90% przypadków w UK są tańsze niż w polskich sklepach i na Allegro. Najtańsze oferty na Allegro to płyty z UK i z Ukrainy z dopisanym na tyle okładki „Do sprzedaży wyłącznie na Ukrainie”. Mam kilka takich, muzycznie się nie różnią.

Potem przyszedł czas na amazon.com. Moja przygoda z Kindle zaczęła się dość niedawno, bo pod koniec wakacji 2011 (za namową człowieka, który sobie takowego Kindle sprawił i bardzo polecał na podstawie porównania ze słabszymi czytnikami dostępnymi w Polsce). Jako że Kindle w momencie zakupu wychodziło mi dość drogo to kupiłem WiFi+3G z drugiej ręki. Mając dużo szczęścia trafiłem na egzemplarz w bardzo dobrym stanie z połową gwarancji.

Niesamowicie przyjemne urządzenie, rejestracja używanego modelu nie stanowi dla Amazonu żadnego poblemu – klient to klient. Prenumeraty gazet wpadają na urządzenie tak często, że aż zapominam, że nie dokończyłem poprzedniego numeru i dokańczam na bieżąco dwa naraz.

Po moim Kindle trafił się kolejny, tym razem dla mojej dziewczyny. Niestety, ekran został w nim uszkodzony przeze mnie dość szybko (zanim zdążyłem dać go jako prezent) i trzeba było zwrócić go na gwarancję.

O, tak ładnie załatwiłem Kindle.

O, tak ładnie załatwiłem Kindle. © zacharow.info

Oczywiście, strach przed chatem Amazonu („A co to będzie jak nie uznają gwarancji?”) został dość szybko przez ichnią obsługę zażegnany = potłuczony egzemplarz zostawiono do mojej dyspozycji z dodaniem „Prosimy oddać do punktu recyklingu” – jest ich w Łodzi tyle i tak w nie wierzę, że na razie wciąż leży u mnie… Reklamację złożyłem w czwartek, Kindle przyszło we wtorek, wszystko ładnie pięknie, DHL się popisał, pełen tracking i te sprawy.

Tylko, że Amazon przysłał mi Kindle z reklamami… I znowu panika, co z tym całym Amazonem począć? Oczywiście wchodzę na chat negocjować „co dalej”. Miły człowiek na chacie (imię hinduskie) poinformował mnie, że oczywiście mogą mi ten egzemplarz wymienić na prawidłowy i przepraszają, wszystko na ich koszt itd., itp. Jedynym problemem było to, że Kindle następnego dnia miało stać się prezentem urodzinowym i w takim czasie to nikt by go nie wymienił. Za to udało się wynegocjować darmową okładkę oryginalną z wysyłką z US za darmo jako rekompensata różnicy w cenie urządzeń. Bardzo miły bonus ze strony Amazonu, okładka była u mnie po 3-4 dniach roboczych. Więc: polecam serdecznie pomoc Amazonu i ich system pt. „Klient jest najważniejszy”…

… ale z małą dozą samokontroli. Po ukazaniu się „Kindle Keyboard Firmware Update 3.3”, który pozwalał na pobieranie Personal Documents z poziomu Kindle uznałem, że należy wykonać upgrade obu urządzeń. Wiedząc, że wcześniej zwykłe modele i KSO miały inne wersje firmware dopytałem na chacie dokładnie (będąc upartym w kwestii KSO i tego, czy można robić update) czy wszystkie Kindle można podnieść do wersji oprogramowania 3.3 (KSO miał wtedy 3.2.1) i otrzymałem odpowiedź pozytywną, która… okazała się odpowiedzią błędną. Kindle po restarcie strasznie zwolniło, po kolejnym już nie ruszyło. Zostało za to ponownie wymienione na KSO na gwarancji, ale tym razem Amazon poprosił o odesłanie uszkodzonego egzemplarza (wystarczy, że go sobie przeflashują na oryginalne oprogramowanie i będzie sprzedany jako „refurbished”).

W tym momencie Poczta Polska przegrała z Amazonem. Ilość pytań na poczcie i konieczność wypełnienia deklaracji celnej mnie pokonały i kolejny raz zgłosiłem się do Amazona poprzez chat „Co z tym fantem zrobić?”. Dostałem specjalny link, pod którym Amazon przygotował dla mnie druki do firmy UPS – należało jedynie spakować Kindle w pudełko, zanieść do nich i sprawa potoczyła się dalej automatycznie (polecam wydrukować jedną kartkę nadania więcej – wtedy dostaniemy potwierdzenie nadania przesyłki). Problem pojawia się gdy jesteśmy z małego miasteczka i UPS nie ma u nas siedziby…

Generalnie jestem z Amazon wielce zadowolony. Wszelkie reklamacje rozpatrywane są prawie, że natychmiastowo, ew. bonusy w postaci giftcard przysyłane są w ciągu 2-3 godzin od zakończenia rozmowy z pracownikiem. Jedyne co musimy posiadać zanim odezwiemy się do pracownika Amazonu to podstawowa znajomość języka angielskiego, bo bez niej ciężko będzie cokolwiek ugrać, a tym bardziej wynegocjować jakiś bonus (jak w moim przypadku darmowa okładka).

A teraz wracamy do początku naszej historii, czyli UK. Ostatnio znów skusiłem się na zakup muzyki z dodatkami w postaci dziadka do orzechów (możecie się śmiać, ale było wtedy 5x taniej niż w Polsce – dzisiaj już tylko około 2x – VacuVin Nut Cracker-with Tray).

Przyszło wszystko oprócz jednej części dziadka do orzechów. Oczywiście reklamacja (nie ma chatu, więc mailowa). W 30min miałem wydrukowane wszystkie kwity do odesłania i wymiany, a zanim zdążyłem wyjść z poczty już miałem 2 telefony z Wielkiej Brytanii z zapytaniem czy udało się zrealizować odesłanie i z przeprosinami, że nastąpiły komplikacje i że przysłanie nowego egzemplarza zajmie 2-3 tygodnie. W końcu trwało 5 dni. Oczywiście najwięcej czasu zajęła Poczta Polska, bo Pani z okienka musiała zadzwonić wpierw do centrali, potem do Wrocławia, a na końcu do Yusen Logistics Polska (firmy, która obsługuje reklamacje Amazonu.de/uk/fr w Polsce) w celu potwierdzenia czy nie jestem oszustem i czy Pani nie będzie musiała sama zapłacić za wysłanie paczki z opisem „Oplata przerzucona na adresata Umowa z CP OR Wrocław z dnia XX.XX.XXXX”.

Jakoś tak w głębi duszy czuję, że Amazonowi w Polsce byłoby łatwiej bez Poczty Polskiej…

Podsumowując całą sprawę: gorąco polecam Amazon jako Sprzedawcę i zachęcam do korzystania z ich pomocy – 99% przypadków rozwiązują od ręki i po naszej myśli.

Czytaj dalej:

Informacje o Mikołaj Zacharow

Fotograf ślubny i nie tylko, na co dzień laborant w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi na kierunku Fotografia. mikolaj@zacharow.info Od 2008 współpracowałem z różnymi redakcjami gazet, od 2009 naprzemiennie z trzema ogólnopolskimi agencjami fotograficznymi (efektem były publikacje prasowe i internetowe).

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mój Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

82 odpowiedzi na „Witamy w konsumenckim niebie, czyli moje przygody z Amazonem (a raczej Amazonami)

  1. simonnam pisze:

    Hmm… nie wiem, czy ja po prostu mam jakiegoś pecha, ale wszystkie płyty, które by mnie interesowały, w Amazonie UK kosztują około 9£, drożej, bądź porównywalnie do naszych sklepów.

    0
    • simonnam pisze:

      Oczywiście chodziło mi, że wychodzi to drożej, bądź porównywalnie. Nie wiem dlaczego, ale nie dopisałem „czyli” ;)

      0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      Porównywalnie i nie. Jeśli masz blisko do sklepu to tak, jeśli musisz zamówić płytę, bo mieszkasz w Pcimiu Dolnym (od razu kojarzy mi się „Moja ciotka pochodzi z Pcimia!”) i nie masz jak dojechać do Empiku/Mediamarkt/itd to okazuje się, że darmowa wysyłka przy 125zł jest dużym plusem (przykładowo empik wysyła za darmo od 200zł).
      Dodajmy do tego jakość reklamacji i obsługi to wychodzi, że za spokój warto te kilka złotych dopłacić…

      0
      • simonnam pisze:

        Oczywiście, zgadzam się z Tobą, ale mi głównie chodziło o fragment, w którym piszesz, że większość płyt kosztuje 20-25 PLN.

        0
    • anks pisze:

      Dokładnie – moje preferowane płyty też kosztują więcej niż 25zł sztuka…

      0
      • Mikołaj Zacharow pisze:

        Zasada jest taka, że dogodzić każdemu się nie da. Wyżej odpisałem jaki jest plus Amazona jeśli chodzi o płyty w cenie zbliżonej do ceny w Polsce.

        0
  2. mulat pisze:

    Miałeś strasznego pecha z tymi „problemami” :) Nie spotkałem się w polskich sklepach z taką obsługą albo na allegoro. Ciekawe czy po wejściu do PL (o ile?) amazon utrzyma taką jakość obsługi?

    0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      Pecha jak pecha, ale na plus, że udało się wszystko pozytywnie rozwiązać.

      Myślę, że utrzymają poziom, bo biura chyba nie będą w PL tylko w Niemczech (takie plotki ktoś rozpuszczał). Zresztą nie pozwolą sobie na osłabienie marki, a Polska, wbrew pozorom, jest dużym rynkiem zbytu – dlatego wzięto nas do UE.
      Kilka firm w Polsce spotkałem z sensownym supportem, ale raczej są to wyjątki patrząc po Amazonie.

      0
      • mulat pisze:

        Hinduski support po polsku? To może być ciekawe :)

        PS. oczywiście żarcik :) zapewne kilku naszych krajanów dostanie dobrą pracę w amazonie :)

        0
        • Mikołaj Zacharow pisze:

          W Europie szybciej ściągną Polaków, bo my przodujemy teraz w obsłudze typu callcenter – w końcu w Polsce to my jesteśmy tanią siłą roboczą…
          Z UK dzwoniła do mnie angielka, ale jakaś taka mieszana – nie był to typowy angielski akcent, ale też nie było u niej słychać głosu obcokrajowca. Co jak co, ale z Arabem albo Grekiem nie chciałbym rozmawiać po angielsku – miałem już taką nikła przyjemność i szło to topornie z ich akcentami.

          0
          • inkognit pisze:

            uwierz że z Walijczykiem, Szkotem z Glasgow albo z Irlandczykiem z Belfastu to też „NIBY” rozmawiasz po angielsku … ;-) Na wyspach każde większe miasto ma własny akcent i czasem jest to koszmarne … – całe szczęście że do telefonów biorą ludzi którzy potrafią mówić po angielsku – patrz Polacy, Czesi …

            0
      • art pisze:

        Moim zdaniem problemem nie będzie to, kto stoi po drugiej stronie słuchawki – Hindus, Polak, Anglik czy Niemiec. Problemem będzie kto tymi osobami zarządza i kto decyduje jak wygląda polityka reklamacji w danej firmie. Jeśli będą to polscy managerowie to kiepsko to widzę. Dopasują się do polskich warunków. Każda decyzja pracownika w call center będzie musiała mieć zgodę przełożonego. Każda karta prezentowa, każda zniżka, każdorazowe wysłanie nowego kindla czy dziadka do orzechów.

        0
        • Mikołaj Zacharow pisze:

          DELL wchodząc do Łodzi szkolił część pracowników w Irlandii żeby mieć podszkoloną kadrę na start.
          Myślę, że Amazon postąpi podobnie – albo ściągną część kadry z UK, albo część podszkolą tam wcześniej żeby wiedzieli jak wykonywać swoje zadania zgodnie z polityką firmy. Duże korporacje mają całe segregatory/książki pełne wytycznych jak się zachowywać w każdej dosłownie sytuacji, więc powinno być ok.

          0
  3. Atria pisze:

    Jeśli nie wejdą w kontrakt w Pocztą Polską, będzie dobrze.
    Jeśli Amazon w Polsce ma wysyłać Pocztą Polską, to ja wolę zamawiać z U.K i żeby szło DHL:)

    0
    • mulat pisze:

      Myślę, że DHL będzie obsługiwał u nas paczki. Liczę ewentualnie na Inpost, oni powiększą zasięg jeżeli zostanie uwolniony rynek przesyłek o małej masie bo w kocu zacznie się to opłacać.

      0
      • Mikołaj Zacharow pisze:

        Dużo bardziej właśnie można myśleć o InPost, który obsługuje coraz większą część rynku i ma paczkomaty.

        0
  4. Konlin pisze:

    A o co Cię pytali na poczcie i po co deklaracja celna? Ja też odsyłałem Kindla na gwarancji i po rozeznaniu wyglądało to tak – paczka pocztą (priorytet + ekspress, nie dochodziłem o co tu chodzi bo wydawało mi się że priorytet to już szybciej niż normalnie) to ok. 90 zł, sprawdziłem kilku kurierów i kwoty to ok. 200 – 250 zł. Poszedłem na pocztę, pani coś tam pomarudziła na opakowanie (wysyłałem w oryginalnym kartonie Amazona, nie oklejonym niczym tylko zmieniłem list przewozowy) i po krótkiej rozmowie o tym co jest w środku przepakowałem to do 2 kopert bąbelkowych i nadałem jako list za 20 parę zł. Amazon po ok. 10 dniach potwierdził że dostał i napisał że jeśli będę się kwalifikował do zwrotu kosztów przesyłki to niedługo dostanę kolejnego maila. Nie dostałem ale i tak nie narzekam. Opcję z kurierem UPS musiałem przeoczyć.

    0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      Opcja z kurierem UPS to „opcja ukryta”. W UK jest standardem drukowanie naklejek zwrotnych, w US trzeba o to dopytać.

      Przesyłki do US należy wysyłać z trackingiem, czyli najlepiej Pocztexem (140zł), bo ten tracking PP do paczek to o kant tyłka można potłuc. O tym mógłbym osobny rozdział napisać w jakiejś długiej książce…

      Na poczcie Panie prosiły o wypełnienie deklaracji, bo „paczka może wrócić, one nie wiedzą, one nie chcą ryzykować” i podobne stwierdzenia. I wszystkie jednogłośnie razem z kierowniczką. Na poczcie wysyłam listy i paczki i wolę nie myśleć o reklamacjach, bo kilka już robiłem i kosztowały więcej nerwów niż to wszystko warte. Tak, o tym też mógłbym napisać książkę…

      0
  5. Kajetan pisze:

    Chyba trafiłeś na mało kumatego konsultanta gdy zwracałeś się z problemem Kindle Special Offers. Mi przy wymianie też przysłali KSO i można bez problemu usunąć reklamy => poproś obsługę o usunięcie subskrypcji reklam i zresetuj do ustawień fabrycznych, u mnie zadziałało.

    0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      Jeśli mówisz o Kindle Classic (Kindle 4) to tak, oczywiście można usunąć subskrypcję.
      W Kindle Keyboard nie można (pracownik coś kombinował u mnie, zresetowałem, reklamy zniknęły na 5min i znów wróciły).
      I bardziej opłacało mi się dostać oryginalną okładkę z wysyłką z US za free niż walczyć dalej ze special offers.

      0
      • Robert pisze:

        W Kindle Keyboard (zwanym wcześniej Kindle 3rd Gen) można również usunąć SO. Przerabiałem temat 2x. Raz po ich usunieciu i powrocie odesłałem urządzenie do Amazona i następne przyszło też z reklamami. Jednak tym razem „saport kindlowy” widać wyciągnął wnioski i powtórne usunięcie SO powiodło się (oby) bezterminowo :-)
        Poza tym poznałem bardzo kompetentną konsultantkę (ma na imię Jessica i jest z Północnej Irlandii) które mniej więcej przez 2 tygodnie, co 2-3 dni dzwoniła do mnie i pytała czy SO nie wróciły. Widać Amazon szukał u siebie jakiegoś bug-a i upewniał się czy znalazł…

        0
        • Mikołaj Zacharow pisze:

          No to ja mam SO i okładkę gratis – jakoś przeboleję ten problem :)

          Ale tak, support czasem mówi sprzeczne rzeczy – jak wszędzie.
          Jednak generalnie na plus.

          0
          • Kajetan pisze:

            Spróbuj na czacie złapać, w końcu ktoś kompetenty się znajdzie. Reklamy to kwestia software’u i to po stronie Amazona (masz w ustawieniach konta subskrypcje wlaczona na urzadzeniu xyz), dla wprawnego konsultanta to jest pare klikniec, a ty resetujesz urzadzenie i nie pobiera reklam. Teoretycznie gdybys nie wlaczyl WiFi to bys reklam nie mial bo nie sa wgrane sprzetowo.

            0
            • Mikołaj Zacharow pisze:

              Wykonali dla mnie dużo (2 wymiany urządzeń) i dostałem okładkę, więc nie będę ich męczył, a te reklamy w K3 nie są takie mocno przeszkadzające.

              I tak in plus cała ta sytuacja.

              0
  6. MorTimer pisze:

    Na wstępie chciałbym powiedzieć, iż mieszkam w UK i z tej perspektywy doświadczam Amazona. Miałem już kilkukrotnie do czynienia z ich supportem… co mnie uderzyło to sprawność i szybkość z jaką to wszystko działa. Gdy uszkodziłem swojego Kindla, dostałem kolejnego następnego dnia po telefonie z Amazonu (Amazon sam dzwoni w przeciągu kilkunastu sekund po wypełnieniu formularza na stronie) a dwa dni później pojawił się kurier by odebrać mój uszkodzony egzemplarz.
    Doświadczeń z Amazonem w żaden sposób nie da się porównać z polskimi sklepami ponieważ w tychże to trzeba walczyć, prosić i grozić byle tylko odpowiedź dostać a załatwienie czegokolwiek trwa tygodniami.
    Dobrym przykładem jest sama płatność, którą Amazon pobiera dopiero gdy towar zostaje wysłany a robiąc pre-order czegokolwiek w polskim sklepie trzeba płacić od razu i w razie problemów z tym towarem niemożliwością w moim przypadku okazuje się odzyskanie pieniędzy (zagraniczna karta kredytowa).

    0
  7. OoKie0eiju pisze:

    A jak rozbijesz nowe, śliczne autko, to też będziesz reklamował w salonie?

    0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      Reklamowałem zgodnie z Polityką firmy Amazon, która uwzględnia wymianę także przy uszkodzeniu fizycznym. Poczytaj dokładnie komentarze do postów na tej stronie, nie jestem jedyną osobą, której w ten sposób wymieniono Kindle.
      Jeśli salon zaoferuje mi gwarancję na rozbicie samochodu (co i tak mam wykupione w postaci OC+AC+Assistance) to oczywiście, że będę reklamował.
      W Polsce także w niektórych sklepach (Avans i RTV Euro AGD) można (a na pewno było tak z rok temu jeszcze) wykupić gwarancję rozrszerzoną na uszkodzenia mechaniczne, włącznie z upuszczeniem i utopieniem/zalaniem urządzenia. Jedyna różnica to to, że Amazon daje taka gwarancję gratis.
      Obrażasz się na to, że skorzystałem z oferty zaproponowanej mi przez Amazon?

      0
  8. vsdfvsd pisze:

    coz amazon bedzie idealem jesli
    wyda kindle touch z przyciskami bocznymi i trybem lanscape
    zrobi update softu k3 zeby co 6 stron migalo
    bedzie mozna zamawiac wszedzie SO

    ktos napisze info ze zniszczone SO zostalo mu naprawione wymienione pomimo tego ze przebywa na innym kontynencie – wszak to ludzie z usa maja kase na podroze i zabieraja wszedzie zabawki

    0
  9. lewap pisze:

    Ja mam zupełnie odmienne doświadczenia w związku z kontaktami z obsługą klienta Amazon. Mój problem polega na tym, że w Polsce nie jest dostępna aplikacja Kindle na telefony z Windows Phone 7. Kontaktowałem się 3 razy poprzez maila i raz za pomocą chatu z pracownikami Amazonu (chociaż na podstawie ich wiedzy o usługach Amazon podejrzewam, że to są pracownicy jakiejś hinduskiej firmy świadczącej usługi dla Amazonu) i za każdym razem nie uzyskałem odpowiedzi dlaczego taka aplikacja jest dostępna w innych krajach a w Polsce nie. Wspomnę, że takich problemów nie ma w przypadku Androida i iOS. Co więcej ludzie, z którymi rozmawiałem wykazali się kompletnym brakiem wiedzy o usługach Amazonu. Twierdzili, że takiej aplikacji w ogóle nie ma dla WP7 a po tym jak podesłałem linka do strony Amazonu z informacja o niej zupełnie zmieniali swoje stanowisko. To jest naprawdę frustrujące, że na maila z zapytaniem otrzymuję standardową marketingową informację o Kindle i usługach z nim związanym a nie prostą i rzeczową odpowiedź na pytanie.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No właśnie, problem w tym, że obsługa klienta nie przyda się do niczego w momencie, gdy wchodzimy na przykład na zakres usług czy politykę firmy.

      A więc – próba załatwienia czegoś – będzie udana. Próba dowiedzenia się czegoś, albo wyjaśnienia czemu coś działa tak a nie inaczej – nie bardzo.

      0
      • vsdfvsd pisze:

        czyli podsumowaujac

        amazon wykorzystuje za pare centow ludnosc indii ktora poznala angielki w celu przedstawiania leniwym amerykanom i leniwym europejczykom jak cos zalatwic co jest mozliwe standardowo do zalatwienia ale nikomu nie chce sie doczytac na stronie jak to zrobic bo nalezy do leniwej czesci swiata

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Ten Twój trolling jest tak uroczy, że aż go zostawię. :)

          0
          • vsdfvsd pisze:

            ale to prawda

            np chce sie dowiedziec ile bedzie mnie kosztowal kindle touch bez reklam do polscki i nie wiem, z lenistwa

            juz 100 lat temu kiedy nie bylo netu ludzie przewidzieli ze 1na5 klientow ktory ma sie logowac zeby cos sprawdzic woli nie kupic albo poszukac innej mozliwosci niz wpisywac swoje dane lub przyzwyczajac sie do nowej strony sklepowej.

            www amazona jest fajne w wielu miejsach ale wiele rzeczy jest poukrywanych, ja do dzis nie wiem jak mam obliczyc ostateczna kwote do zaplaty? 139$+23%vat+20%ups?

            W zyciu tez bym sie nie spodziewal ze tak szanowana firma da kindle z zablokowanym trybem landscape :(
            Czlowiek sie dowiaduje z forow i filmow youtube albo przy otwieraniu zakupu.

            mam nadzieje ze moj trolling nie szkodzi :) a raczej dodaje jakas tresc wazna

            0
            • Rafał Kotyrba pisze:

              Żeby poznać ostateczną kwotę do zapłaty musisz przejść koszyk prawie do końca. Tylko żeby to zrobić musisz przypisać kartę do konta.

              0
              • vsdfvsd pisze:

                to nie brzmi jak przyjazny sklep ale jak zabieg marnego PR-owca ktory chwyta sie kazdej mozliwosci by przywiazac klienta

                0
              • Rafał Kotyrba pisze:

                @vsdfvsd

                Większość klientów i tak ma przypisane karty do konta, więc nie ma dla nich problemu. W pozostałych aspektach Amazon jest bardzo przyjazny.

                0
      • Rafał Kotyrba pisze:

        No właśnie – Kindle został wymieniony bez problemu. Ale jak próbowałem się dowiedzieć czy mogę z poziomu przeglądarki usunąć kilka Personal Documents na raz to dowiedziałem się, że „tak, możesz usunąć wszystkie naraz, ale niestety musisz usuwać każdy po kolei” :)

        0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      Miałem kilka minut wolnego i postanowilem do nich też napisać, bo zaciekawił mnie ten problem.

      Oto zapis z chatu:
      „You are now connected to Lalith Kumar from Amazon.com.
      Me:Hi. Is Kindle app for Windows Phone 7 available in Poland? I have problems downloading it.
      Lalith Kumar:Hello, my name is Lalith. I’ll be happy to help you today.
      Mikolaj, I’m sorry to hear about this. Can you please hold for a minute or two while I research this for you?
      Me:Ok, no problem.
      Lalith Kumar:Thanks for being on hold Mikolaj. In this case I suggest you uninstalling the application and try Installing it again.
      Me:There is a problem because on Windows Marketplace this application is not available for Polish market.
      Lalith Kumar:Please give me a minute Mikolaj.
      Me:Ok.
      Lalith Kumar:Thanks for being on hold Mikolaj. I see that a member of our Apps team will need to help you with this; Unfortunately, they don’t have chat support. I’ve sent what we chatted about today to them and you can expect an e-mail response within the next 1-2 business days.
      I hope this helps Mikolaj.
      Me:Ok, thank you and have a nice day.”

      Jak mi technik coś mądrego odpisze to wkleję tutaj.

      0
      • lewap pisze:

        Twój kontakt z nimi tylko utwierdza mnie, że Amazon może i jest firmą z najlepszą obsługą klienta ale tylko w USA. Również mi podczas chata zaproponowano kontakt z kimś odpowiedzialnym za Kindle app. Osoba, z którą rozmawiałem rzekomo przełączyła mnie na chata z innym pracownikiem ale oczywiście nikt się nie odezwał. Nie twierdzę, że to jest regułą i że Amazon nie dba o klientów. Uważam, że jest wręcz przeciwnie ale nawet najlepszym zdarzają się wpadki.

        0
        • mactajg pisze:

          Zapewne jak w przypadku wielu firm tak i Amazon korzysta z outsourcingu, czyli zlecania np. usług innym podmiotom w ich imeniu. Tak działają wszystkie callcenter. Amazon po prostu daje jakąś instrukcję plus wymagania jakie powinny być spełnione w przypadku obsługi, a resztą zajmuje się firma callcenter. Pewnie Amazon co jakiś czas sprawdza jak się sprawuje ich bok i robi upgrade’y instrukcji, ale jak zostaną wyszkoleni pracownicy to już nie ich broszka. Na kogo się trafi, na tego się trafi. Sam kiedyś dawno temu pracowałem na infolinii Canal+ i wiem jak jest. Nie wszyscy są lotni we wszystkich aspektach (np. wiele osób praktycznie nie orientowała się z punktu widzenia technicznego i wszystko robiło krok po kroku wg skryptu), a nie było tak, że można był sobie posiedzieć na linii pod konkretny dział. No i w przypadku pracy w polskim callcenter rotacja personalna jest dość spora.

          0
      • vsdfvsd pisze:

        Kumar? z Harold and Kumar ;P ?

        0
    • Robert pisze:

      no cóż, technicznymi orłami rzeczywiście nie są… mnie konsultant przekonywał, ze w Kindle 3rd Gen nie ma mikrofonu kiedy zapytałem kiedy zaoferują jakąś aplikację, które ten mikrofon mogłaby wykorzystywać…

      0
  10. Pager pisze:

    Hej!
    Mam problem ze swoim Kindle. Mianowicie cała prawa strona obudowy trzeszczy, nie mam wątpliwości, ze bede go reklamował, narazie odwlekam to w czasie.

    Jestem uczniem gimnazjum. Mój problem polega na tym, ze nie mam karty kredytowej, Kindle kupił dla mnie admin z forum. Musieliście kożystac z karty kredytowej przy reklamacjach?

    A moze ktoś z Was by mi to zareklamował?

    0
    • Rafał Kotyrba pisze:

      Jeśli Kindle jest przypisany do Twojego konta na Amazonie to nie ma problemu. Jeśli nie – zarejestruj go kilka dni przed zgłoszeniem reklamacji. Karta kredytowa jest niepotrzebna – jakby chcieli to napisz, że nie masz.

      A co do karty – może być też debetowa, tylko taka z możliwością płatności przez Internet.

      0
      • mactajg pisze:

        Tak do końca to nie wiem czy, aby nie jest potrzebna. Jak ja składałem reklamację to pani z amazonowego boku sprawdziła (swoją drogą jestem ciekaw jak) ważność mojej karty. Chwilę to zajęło, dopiero jak się okazało, że karta jest ok, przeszła do realizowania wysyłki nowego Kindle’a do mnie.
        @Pager: z wysyłką przez kogoś innego może być ten problem, że twój Kindle musiałby zostać przerejestrowany na konto tej osoby i dopiero wtedy można coś załatwiać.

        0
        • Rafał Kotyrba pisze:

          Mi nie sprawdzała – chyba, że zrobiła to cichaczem. Zazwyczaj nie pobierają żadnej kasy z karty, więc jak powiesz, że nie masz karty to nie powinno być problemu.

          0
          • Mikołaj Zacharow pisze:

            Jest różnie – albo wymieniają na podstawie giftcard (wrzucają Ci na konto giftcard i sami zużywają na wysyłkę nowego egzemplarza, albo pobierają pieniądze z karty i dostajesz po 2-3 dniach zwrot na kartę. Jako ciekawostka przy wymianie poprosiłem o pobranie z drugiej karty, a zwrot przychodzi na kartę, z której kupiło się oryginalny egzemplarz. W taki oto sposób Amazon zabrał mi z jednej karty, a oddał na drugą ;)

            Czyli obie wersje są możliwe, zależy znów z kim się rozmawia.

            0
  11. graku pisze:

    Witam,
    otóż stanąłem przed niesamowitym dylematem odnośnie kupna. Kupna kindle fire czy kindle touch?
    Prosiłbym o radę. Cena nie ma dla mnie znaczenia. Czasami potrzebuję coś zanotować. Strasznie dużo czytam, jednocześnie dbając o wzrok (dobre oświetlenie, nie czytam książek na komputerze). Studiuję. Dużo różnych plików, w tym PDF z kolorowymi wykresami. Ważny jest też dla mnie czas działania baterii. Dwa dni musi działać (nie non-stop, ale po 4 godziny dziennie). Czasami lubię obejrzeć w podróży dobry film, a wyciągać za każdym razem 17 calowego laptopa nie ma sensu. Kindle fire – wydaje się super sprawą. Z drugiej sprawy właśnie ze względu na oczy wybrałbym KT. Warto? Wiadomo jak tam z obsługą plików PDF (jest reflow?)? Czy w KT jest jakiś organizer/kalendarz?

    0
    • Rafał Kotyrba pisze:

      Bateria – KT jest najlepszy;
      Filmy – Fire;
      Książki z wykresami – Kindle DX, ale będze czarno białe, bo do koloru to tylko Fire;
      Beletrystyka – KT lub Kindle Keyboard (dobrze się robi notatki). Żaden Kindle nie ma reflowu PDF (nie jestem pewien jak jest w Fire).

      Niestety nie da się wszystkiego naraz, więc moim zdaniem najlepszy jest dla ciebie Kindle DX, jeśli dużo czytasz. Jeśli te PDFy z wykresami nie są Twoją główną lekturą to KT lub Kindle Keyboard.

      0
      • graku pisze:

        PS. Jeszcze bym zapomniał. Sporo serfowania w internecie (głównie poczta internetowa, wyszukiwanie materiałów). W kindle fire jest android, także wydaje mi się, że obsługa PDFów w tym tablecie jest o niebo lepsza. Jak z robieniem notatek w Kindle Touch? Ekran szybko reaguje na dotyk czy moje pisanie będzie bardziej przypominać panią z urzędu przed nowym diabelskim urządzeniem jakim jest komputer i wprowadzać litery pojedyńczo jednym palcem? Coraz bardziej chyba jednak skłaniam się ku kindle fire. Z drugiej strony – wzrok. I tak już mam za dużo ‚świecących’ urządzeń.

        0
        • graku pisze:

          Wiadomo. Tablet będę trzymał z pewnej odległości, na kolanach np. Oczy bardzo będą od tego boleć?:D

          0
        • Rafał Kotyrba pisze:

          Co do reakcji na dotyk w KT to oceń sam – http://www.youtube.com/watch?v=RVWtVt0skgw (od 12:33). Przy dotykowym ekranie zawsze jest jakieś opóźnienie, więc pisze się lepiej na fizycznej klawiaturze. Moim zdaniem brak zmęczenia oczu to główny argument za KT. Podobno Internet działa tam szybciej niż w K3, więc do przeglądania poczty powinno się nadać (np. gmail ma dobrą wersję mobilną). Ale jak chcesz dużo używać Sieci to jednak Fire. Musisz się zdecydować: szybki Internet + zepsuty wzrok :) vs. wolny Internet + brak zmęczenia oczu i niesamowity komfort czytania.

          Ps. Wiesz, że Fire nie jest oficjalnie dostępny w Polsce?

          0
          • Kajetan pisze:

            „Żaden Kindle nie ma reflowu PDF (nie jestem pewien jak jest w Fire).”
            W sumie to już każdy ma, wystarczy wgrać alternatyne oprogramowanie Doukana :)

            0
            • Mikołaj Zacharow pisze:

              Problem z alternatywnym softem pojawia się gdy odsyłamy Kindle na gwarancję.
              Jak się nie uda wrzucić z powrotem oryginalnego, a Amazon się połapie to może być problem.

              0
              • Kajetan pisze:

                Doukan nie instaluje się jako zastępczy system, tylko dodatkowy. Odinstalowanie polega na wyrzuceniu folderu z Kindla.
                Można przeskakiwać z Doukana na Amazon software z poziomu oprogramowania (odpala Ci się ekran startowy i wybierasz Doukan/Amazonsoft, w Doukanie można wybrać przejdz na Amazonsoft, z Amazonsoft na Doukan restart).

                Ja odsyłałem Kindla z usuniętym oprogramowaniem i nie było problemu.
                Szczególnie, że otworzyli swoje oprogramowanie dając oczko programistom dodatków.

                0
            • Rafał Kotyrba pisze:

              Problem w tym, że Amazon może pewnie wykryć, że używasz nieoficjalnego softu, np. jak łączysz się przez Wi-Fi. Więc niekoniecznie jest to zalecane w czasie trwania gwarancji.

              0
    • vsdfvsd pisze:

      imho i to jeszcze raz imho potrzebujesz
      kindle 4 classic – do prostych pdfow, niestety kindle touch nie ma trybu lanscape wiec powazne pdfy beda na nim lekko wkurzac
      10″ ipada lub innego 10″ tft tabletu to ogladania filmow

      7″ sprzet to taka marionetka, za mala na komfort filmu a komiks, pdf, gazeta pomijajac bol ocz bedzie wymagac ciaglego zoomowania, sprawdz wstepne testy na youtube to sam zobaczysz

      0
  12. Sławek pisze:

    Ekran w Kindle Fire reaguje bardzo szybko, nawet jednym palcem w miarę wygodnie się pisze.

    W razie jakichkolwiek pytań, możecie śmiało walić na maila. Ściągnąłem ze Stanów Kindle Fire do obejrzenia, więc mogę pomóc.

    0
  13. W. pisze:

    Już nie przesadzajmy z tym konsumenckim niebem. Jak coś się mieści w ustalonych procedurach, to zostanie załatwione. Jeśli problem jest niszowy i wymagałby odrobiny wykwalifikowanej pracy, to w gruncie rzeczy zostanie zignorowany po kilkumiesięcznym zwodzeniu. Przykład problemu: polskie znaki w całym wydaniu Polityki (ogólniej w periodykach) na Kindle 2. Po tych doświadczeniach powiedzenie „pisz na Berdyczów” chciałoby się zmienić na „pisz na Bangalore”. ;-)

    0
    • KecajN pisze:

      Mógłbym dodać tutaj kilka swoich historii kontaktów ze wsparciem technicznym Amazonu :-( Żeby Was nie zanudzać wspomnę tylko, że najpierw odbywa się wielodniowy ping-pong, żeby pierwsza linia wsparcia zrozumiała, o co chodzi (od dobrych kilku lat pracuję w amerykańskich korporacjach, więc nie są to problemy językowe ;-). Kiedy problem już zostaje wyjaśniony okazuje się, że nie ma i nie będzie rozwiązania (o te polskie literki też się odbiłem)… Najbardziej zadziwia mnie wymuszanie dostawy Polityki przez 3G. Wersja dostarczana tą drogą jest uboga w grafikę, więc korzystam z niej wyłącznie będąc „w terenie”. Dzięki temu gromadzi mi się cała kolejka niedoręczonych numerów, które przy pierwszym podłączeniu do 3G natychmiast ściągają mi się na Kindle, wykasowując pełne wersje wgrane przez USB. Dla Amazona jest to problem nie do rozwiązania…

      0
      • Mikołaj Zacharow pisze:

        W każdej firmie problemy niszowe są niestety zwykle pomijane.

        Ja taki pingpong swego czasu urządzałem z Allegro. W pierwszy 3-04 mailach można było wklejać cytaty z Pana Tadeusza, po tym „próbnym okresie” do maili siadała inna osoba, zwykle już bardziej kompetentna i wszystko dało się załatwić.

        Inny problem miałem z Nokią 6300i – bardzo przyjemny model, takie 6300 z WiFi i grafitową obudową. Jednak problem okazał się takki, że ten model miał uszkodzoną w oprogramowaniu obsługę poleceń ekranowych (*#xxx#), które były mi akurat potrzebne. Na forum Nokii kilka osób poruszyło problem, dzwoniłem do nich w tej sprawie i dowiedziałem się, że o problemie wiedzą, ale nie mają planu żeby go rozwiązać… 3 Nokie później przeszedłem na Samsunga, bo okazało się, że ma i lepszy soft, i lepsze wykonanie (ostatnia była u mnie E52 z dwoma wymianami obudowy w rok)..

        Niestety, duże korporacje lubią mainstream i tyle.

        0
  14. Pager pisze:

    Przed wysyłką do amazonu mam usunac polonizacje, jailbreak , tts itp?

    0
    • Rafał Kotyrba pisze:

      Tak, przywróć do ustawień domyślnych. Inaczej nie uznają reklamacji.

      0
      • Pager pisze:

        Obsłuaga Amazona jest cudowna!
        Własnie skończyłem rozmowe z Szirlej ;)
        Moge zatrzymać całkiem dobry i sprawny Kindle, wyslą mi nowego jutro prawdopodobnie :)

        Jetem bardzo zadowolony :)

        I mam pytanie, czy bede musiał placić jakiś podatek przy odbiorze?
        Szirlej napisala, ze pokryją zakup GiftCard’em ;)

        0
  15. Starseeker pisze:

    Hmm nie bardzo rozumiem skad te narzekania na support Amazona.
    Ja kontaktowalem sie z nimi 3 razy na czacie za kazdym razem uzyskujac szybka i satysfakcjonujaca odpowiedz. Kiedy potrzebowalem rady natury technicznej natychmiast przelaczona mnie na czacie do innej osoby. Sek w tym zeby dobrze skategoryzowac swoj problem. A nie w w dziale obslugi sprzedazy czy zamowien pytac o problemy techniczne. Choc tak jak mowie raz popelnilem ten blad i zostalem przekierowany. Nawet nie musialem otwierac nowego okna czata. W kazdym razie zycze szczescia w przyszlosci.

    0
  16. mactajg pisze:

    Robercie, taki OT: czy będzie możliwość, że będziesz w przyszłości testował jakieś inne czytniki niż Kindle i je porównywał z produktami Amazonu? Rozumiem, że jesteś ściśle związany z Kindle’ami, ale skoro rynek u nas się rozwija i jesteś znaną osobą, to może któryś z dystrybutorów mógłby udostępnić czytniki do testów. Oczywiście jeżeli miałbyś na to ochotę i czas. Mnie bardzo intryguje Onyx M90, wiem że go opisywałeś, ale przydałby się jakieś dłuższe testy i opinie po dłuższym z nim obcowaniu. Jak np. działa soft na tle softu Amazonu, itp. itd. Pytam dlatego, że taki M90 ma bardzo atrakcyjną cenę (w porównaniu z DX sprowadzanym), a z opisów możliwości oprogramowania są znacznie lepsze, zwłaszcza ten tablet Wacom.

    0
  17. Starseeker pisze:

    Jesli chodzi o inne czytniki, to jesli nbie zalezy Ci na tym zeby byl wiekszy cos ala DX to Kindle jest najlepszy. Testowalem osobiscie na targach ksiazki w Krakowie przez okolo 2 godziny wiekszosc czytnikow tam dostepnych. Jesli zalezy Ci na wielkosci to proponuje poczekac chwile na czytnik Hanvona ktory byl na targach nie wiadomo jednak kiedy bedzie w sprzedazy. Do stoiska ktore je wystawialo (bodaj naczytnik.pl) trafil dwa dni przed targami wiec reprezentant firmy nie byl w stanie za wiele powiedziec na jego temat.

    0
  18. Starseeker pisze:

    Mialem dzisiaj w rece Nooka Simple Touch. Bardzo spodobal mi sie sposob wyswietlania zawartosci i stad zrodzilo sie moje pytanie. Czy jest jakis sposob aby na Kindle 3 ksiazki byly wyswietlane w formie miniaturek okladek z tytulami?

    0
  19. 8i8Nn7J4 pisze:

    Własnie sprawdziłem komplet plyt mocarta kosztuje ponad 800zl w Polsce ok. 600zł

    Wiele utworów ktore szukalem są porownywalne. Czasem faktycznie zdarzają się perełki, ale lepiej jest kupic karte do iTunes i kupic po kawalku plyty. Tez wygoda i odsluchiwanie.

    Co do kindle, to mialem nadzieje, ze wstawia nowszy (szybszy) procek do klawiaturowego, ale na razie cisza. Nadal nie ma gier i innych programów. jest szal na tablety a kindelek powoli odplywa w zapomnienie. O mirasolu nawet nikt sie nie zająknie (a ponoc problemem byla tylko mala moc przerobowa).

    Ja bym chcial porządny procek 1GHz i wreszcie zginany ekran. Bez przesady, ale po to wymyslono zginany ekran by go zapakowac w sztywne pudełko?!!!

    0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      Komplet Mozarta kosztuje 78.10 funtów. W większości przypadków masz więcej niż jednego dostawcę w Amazonie. W przypadku SuperSaver delivery (gwarantowane i obsługiwane przez Amazon) faktycznie jest drożej.

      iTunes to alternatywa – nikt nie każe kupować w Amazonie – chociaż ja wolę płyty fizycznie posiadać niż w MP3. I nie lubię Apple.

      Jak dla mnie Kindle vs tablet = wielka wygrana Kindle. Nie chce gier. Chce czytać książki i magazyny. Do gier jest PC, MacBook, Xbox, PS3, PSP, DS, 3DS, iPad, iPhone, smartfony z Androidem i wiele innych urządzeń. Gry na wolnoodświeżającym się 16 kolorowym ekranie mnie nie bawią. Nie wszystko musi być do wszystkiego.

      W Kindle w ekranach Pearl wewnątrz jest szyba. Chciałbym zobaczyć jak ją zwijasz w rulon.

      Jak na razie Polymer Vision, firma, która wymyśliła zginany ekran eInk zbankrutowała już raz, a teraz próbuje od nowa z małymi prototypami. Tylko co da Ci zginany ekran? W końcu urządzenie to ma automatycznie przerzucane strony – po co fizycznie mieć ich kilka? Kindle i większośc readerów dziś jest tak mała, że nie widzę sensu ich zwijania/składania.

      Co do Mirasol: http://www.spidersweb.pl/2011/11/kolorowy-epapier-wszyscy-tego-potrzebujemy-kyobo-ereader.html

      Czy jeszcze masz jakieś problemy bez podstaw do czepiania się Kindle? :)

      0
  20. faure pisze:

    Ja kompletnie nie miałem problemów z Pocztą Polską przy odsyłaniu wadliwego kindle’a. Przesyłka tansza niz w UPS i na tym samym poziomie – dosłownie była w USA nazajutrz, czy drugi dzien po wysłaniu. Mile mnie to zdziwiło. Przyznam, że te narzekania z których wynika, ze coś co jest polskie jest gorsze, już mnie męczą.

    0
  21. p00f pisze:

    Mi na razie amazon US podpada. Trzeci dzień od zamówienia, a status „Shipping Soon”. Konsultant zapewnił mnie, że wszystko w porządku, ale jak czytam że ludzie dostali swoją przesyłkę dzień po to czuję się zawiedziony.

    0
  22. ania pisze:

    Witam,
    czy ktoś orientuje się w takim temacie : czy kindle DX posiada wi-fi? Wiem że posiada 3G, jednak na stronie amazon, w tabelce porównawczej mniejsze kindle posiadają WI-FI – te większe nie. o co tu chodzi ?
    Tabelka znajduje się tutaj:
    http://www.amazon.com/Kindle-DX-Wireless-Reader-3G-Global/dp/B002GYWHSQ/ref=sr_1_11?ie=UTF8&qid=1330209877&sr=8-11
    pozdrawiam.

    0
  23. MiErY pisze:

    Witam,
    Osobiście miałem pecha i nie trafiłem do konsumenckiego nieba. Na Kindle czekałem 6 dni. Mimo, że na stronie Amazon była informacja o dostępności urządzenia, na czacie helpdesku dowiedziałem się, że Kindle Touch jest niedostępne.
    No to przyszło mi czekać, aż w końcu dostałem urządzenie. Napisałem maila do Amazon z krótką opinią na ten temat, licząc może na jakiś gratis z ich strony i ku mojemu zaskoczeniu otrzymałem zwrot opłaty za przesyłkę. ;D

    Pozdrawiam.

    0
    • Mikołaj Zacharow pisze:

      6 dni roboczych czy 6dni np. wt-pn? I 6 dni od chwili kliknięcia zamówienia czy od momentu wysyłki?

      Nie wiem, jak dla mnie zgłaszanie się po zwrot za przesyłkę, bo szło 6 dni z Ameryki to już przegięcie. Wyślij tam coś samemu i licz na to, że dotrze w 6 dni.

      0
  24. pirat pisze:

    Witam.
    Mam kindle 3 keyboard wi-fi bez reklam, gwarancja jeszcze 3 miesiące.
    Spadł mi z ok 1m i ma popękany ekran ok 2/3 frozen (podobnie jak zdjęcie na górze).
    Zgłosiłem na czacie, że go przygniotłem przypadkiem i zaproponowali naprawę za 65$.
    Taniej mi wyjdzie zamówić nowy ekran i sam wymienić ok 50$.
    Jest jakaś szansa, że mi go wymienią jak będę dalej próbował z innym konsultantem?

    0
  25. cooki pisze:

    Najlepsza obsługa klienta z jaką się spotkałem !

    Dzisiaj przyszedł do mnie nowy kindle paperwhite, ale niestety posiada on na ekranie coś jakby martwy piksel, lub rysę od wewnątrz.
    Postanowiłem go zareklamować. Na początku obawiałem się że obarczą mnie winą i nie będą chcieli go wymienić, ale zapomniałem że to nie Polska, tylko Ameryka i przestrzega się zasady: „klient nasz pan”.
    Po krótkiej rozmowie na czacie z obsługą klienta, został do mnie wysłany zupełnie nowy egzemplarz (ma dojść we wtorek). Swój mam odesłać z powrotem, amazon oczywiście pokrywa koszt przesyłki.

    Już nie moge się doczekać ponownej zabawy w śledzenie paczki :)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.