Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Wieści z Amazonu: aplikacja mobilna po polsku, znów plotki o polskim sklepie i nowy tablet Fire HD10

W jednym wpisie zbiorę dzisiaj trzy sprawy, które dotyczą Amazonu i pośrednio mogą dotyczyć nas.

Aplikacja mobilna po polsku

Po pierwsze – dziś ogłoszony został start aplikacji mobilnej Amazonu w języku polskim.

Amazon od dawna ma aplikację dla Androida oraz iOS, która umożliwia przeglądanie oferty sklepu bezpośrednio z tabletu/telefonu, a także kupowanie i podgląd naszych zamówień. Po jej uruchomieniu wybieramy sklep, z którego korzystamy – no i w sklepie niemieckim będzie można wybrać teraz język polski.

Można powiedzieć, że to kontynuacja działań rozpoczętych rok temu – gdy ruszyła polska wersja językowa amazon.de. Przypominam, że w niemieckim sklepie jest polski interfejs, przetłumaczone zostały opisy części produktów, mamy też darmową przesyłkę do Polski od 39 EUR.

Znów Amazon.pl?

Po drugie – znów pojawiły się plotki na temat polskiego sklepu, który miałby ruszyć w październiku, a potencjalna migracja polskich sprzedawców budzi zgrozę w Allegro. Plotkę rozpowszechnia serwis INNPoland, na podstawie sobie tylko znanych informacji.

Osobiście mam spore wątpliwości, podobnie jak Andrzej Lemański z mensis.pl:

Rozwijanie polskiej wersji językowej to bardzo wyraźny sygnał jakiego zdaje się nie potrafi odczytać w Polsce prawidłowo nikt. Skoro Niemcy coraz dokładniej opracowują polską wersję swojej strony, to robią to w celu obsługiwania polskich klientów, a nie w celu zamknięcia jej za chwilę, aby otworzyć kolejny sklep pod domeną amazon.pl.

Amazon posiada wszelkie środki i możliwości, aby wejść do Polski w ciągu kilku tygodni. Nie robi tego z prostej przyczyny – najwyraźniej nie kalkuluje mu się to wystarczająco dobrze. Dlatego właśnie rozwija niemiecką wersję strony – ta przyciąga i tak najlepszych klientów z Polski tzn świadomych marki Amazon, a więc zazwyczaj zostawiających najwięcej pieniędzy.

Nie byłbym może tak radykalny we wnioskach – Amazon rozwija też angielską wersję amazon.de – mimo tego, że ma też sklep brytyjski. Po prostu liczba Polaków w Niemczech jest na tyle duża, że nawet jeśli mieliby to rozwijać dla tej grupy, to im się opłaci. A im więcej mają przetłumaczone, tym łatwiej potem jest ruszyć z amazon.pl.

Czy to jednak nastąpi już w tym roku?

We wczorajszej notce prasowej Amazona nt. wspomnianej aplikacji czytamy:

Od 2014 roku, kiedy to Amazon rozpoczął działania w Polsce, nasza obecność w kraju wzrasta z każdym miesiącem – i to zarówno w obszarze rozwoju infrastruktury logistycznej, jak i usług dla klientów – powiedziała Marzena Więckowska, rzecznik prasowy Amazon – Chcemy, aby produkty oferowane na naszych stronach były dostępne dla Polaków, którzy coraz chętniej nie tylko kupują, ale także sprzedają poprzez Amazon. Obecnie współpracuje z nami już 7 200 tutejszych przedsiębiorców. Dzięki tej kooperacji docierają oni do setek milionów klientów na całym świecie! […]

Amazon w okresie ostatnich trzech lat zainwestował w Polsce ponad 3 miliardy PLN (700 mln EUR) otwierając Centrum Rozwoju Technologii w Gdańsku, biuro Amazon Web Services w Warszawie oraz trzy centra logistyki e-commerce – dwa we Wrocławiu oraz jedno w Poznaniu. Dwa kolejne centra – w Kołbaskowie koło Szczecina i w Sosnowcu – rozpoczną pracę jesienią br. Do prowadzenia kolejnych inwestycji w kraju firmę zachęcił wzrost zapotrzebowania na usługi Amazon wśród klientów z Polski i Europy. Rozwojowi infrastruktury, towarzyszy sukcesywne poszerzanie usług dla klientów oraz współpracy z lokalnymi producentami, którzy sprzedają swoje produkty na stronach firmy.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej obecności Amazon w Polsce i planujemy dalszy rozwój inwestycji oraz usług dla klientów w kraju – dodaje Marzena Więckowska.

No i tyle. Nie ma tu najmniejszej zapowiedzi polskiego sklepu, choć „dalszy rozwój” każdy może rozumieć jak chce. Już pięć centrów logistycznych daje do myślenia, wprawdzie nie powstał prorokowany dwa lata temu centralny magazyn koło Łodzi, ale te pięć centrów zamówienia z Polski spokojnie obsłuży.

No ale wtedy – dwa lata temu  – eksperci przewidywali start polskiego sklepu w 2016. Weterani niniejszego bloga pamiętają o podobnej plotce z 2011. Czemu więc musi teraz? Polski rynek jest na tyle trudny, że jeśli nie muszą, to nie będą się spieszyć. Dzięki polskiej wersji strony zyskają na razie wiedzę na temat zainteresowań polskich klientów, zachęcą też coraz więcej sprzedawców.

 

Tablet Fire HD10

Po trzecie – Amazon zaprezentował dziś nowy tablet Fire HD10, z rozdzielczością FullHD, większą ilością pamięci (2 GB RAM, do 32 GB na pliki) i możliwością podpięcia karty SD do 256 GB. Funkcja Alexa ma pozwolić na wydawanie mu głosowych poleceń.

Tabletu nie można zamówić do Polski, również z Amazon.de i również w wersji bez reklam – dlatego nie ma co poświęcać mu tutaj czasu, istotne jest co innego.

Tydzień temu wróżyłem z fusów na temat nowych Kindle – i trzecią poszlaką było to, że Amazon szykuje jakąś dużą premierę tabletową na jesień. No i to jest ta premiera. Tablet się w sklepie pojawił, informacja prasowa została wysłana i tyle. Czytnika dalej nie ma.

Oczywiście jest też możliwość, że np. jutro zobaczymy nowy czytnik i kolejną informację prasową – ale z wielkiej jesiennej łączonej premiery na razie nici.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle, Rynek czytników i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

66 odpowiedzi na „Wieści z Amazonu: aplikacja mobilna po polsku, znów plotki o polskim sklepie i nowy tablet Fire HD10

  1. anoni pisze:

    Nie 256 mb a gb panie redaktorze :)

    3
  2. Kapitalista pisze:

    A co ma niby zmienić wejście Amazonu do Polski? Ebooki sprzedawane przez Amazon będą tłumaczone czy jak?
    Bo niby po co nam „polski Amazon”, skoro z „zagranicznych” też można kupować bez przeszkód?

    5
    • mjm pisze:

      Wejście Amazonu do Polski pozwoli liczyć na:
      – kindle’a po polsku (menu + słownik),
      – polskie ebooki w Amazonie, czyli również łatwe i przyjemne kupowanie bezpośrednio na czytniku.

      1
    • szeroki pisze:

      Też nie jestem w stanie zrozumieć, czemu wszyscy się tak ekscytują wejściem, bądź nie Amazona do Polski. W zasadzie Amazon w Polsce już jest, z wyjątkiem sklepu :-)
      Wejście sklepu co miałoby zmienić?
      – Książki po polsku kupuję bez problemu w polskich księgarniach, jest ich dużo, więc jest namiastka konkurencji, rynek się rozwija, są wprowadzane ciekawe usługi. W wielu można od razu książkę wysłać na Kindle.
      – Książki po angielsku kupuję w amerykańskim Amazonie, bez najmniejszego problemu.
      – Czytniki kupuję w rozsądnej cenie w Amazon.de, do tego z bezpłatną dostawą.
      Co w związku z tym zmieni sklep Amazona w Polsce?

      4
      • Robert Drózd pisze:

        Zgadza się. Dla nas może mieć znaczenie to, że po polsku byłby Kindle, no i sklep z polskimi e-bookami, który mógłby sporo namieszać – podobnie jak promocja e-czytania przez dużego gracza. O ile oczywiście Amazon chciałby tę działkę promować, bo jednak to jest nisza w porównaniu z całym e-komersem.

        1
      • Kamisiek pisze:

        Ja się obawiam, że po otwarciu polskiego sklepu nie będziemy mogli już kupować ebooków w amerykańskim.

        0
    • Droomek pisze:

      Amazon nie tylko książki i czytniki. To także artykuły spożywcze, zabawki, kosmetyki, ubrania, elektronika a także wiele innych rzeczy.
      Pole do popisu jest duże a Polska to duży dynamicznie rozwijający się rynek, i co najważniejsze, coraz bogatszy. A pod względem liczby ludności jesteśmy piątym państwem w Europie. Wcale nie dziwię się zainteresowaniem takich gigantów jak Amazon. Dodatkowo wybudowane w Polsce centra logistyczne… kto wie.

      0
      • mikeyoski pisze:

        Dokładnie. Na Amazonie można kupić mnóstwo różnych rzeczy – sam kupuję tam najczęściej gry planszowe w promocjach. Sęk w tym, że sporo towarów obecnych w Amazon.de nie można wysłać do Polski. Czasem to trochę przykre, ale rozumiem czemu tak jest. Amazon.pl przynajmniej tę kwestię by rozwiązał

        0
  3. Kundel PL pisze:

    To może teraz spolszczą firmware Kindla ?

    2
  4. Rafał pisze:

    Chodziło chyba o kartę SD 256 GB (zamiast MB). Na jakim OS-ie pracuje ten tablet?

    1
  5. Eczytanie pisze:

    Może i obejdzie się bez czytnika w tym roku. Jakieś przecieki by się pojawiły, a tu na razie nie licząc wieści sprzed paru miesięcy o wodoodpornym Kindle nic nie ma.

    0
  6. bq pisze:

    Juz w lipcu slyszalem od jednego z kooperantow amazonu, ze w tym roku wchodza bo podpiisywali duze kontrakty na (…) . Wiec Legimi „za kilka tygodni” bedzie przez amazon. Polski drobny handel do 2 lat padnie, galerie do 5 lat (niektore).

    3
  7. Przemek pisze:

    Chciałem napisać o kampanii amazona „sprzedawajna” (oficjalne konto na twitter), ale po wyświetleniu w historii ta kampania trwa od 2016 roku… Coś słabo idzie ta sprzedaż… Po co amazon ma robić polską stronę, jak nie ma chętnych?

    0
  8. Damian pisze:

    Znajoma, wiedząc że interesuje się Amazonem i jego produktami, przekazała mi info ze stoiska Amazon na Forum Ekonomicznym w Krynicy że niedługo powstanie ich polska witryna.
    Uznałem wtedy że przesłyszała się.

    Dodatkowo dowiedziałem się że można ich odwiedzić. Dotychczas sądziłem że jest to zarezerwowane dla dziennikarzy itp.
    http://www.amazonfctours.com

    0
  9. Wojciech pisze:

    To raczej naciągane bedzie. Ale skoro Legimi chce coś wdrożyć na Kindle to może właśnie Amazon podpisał z nimi umowę? Może wynikiem tej umowy będzie dostęp do polskich książek na kundelku? To raczej temat z kategorii sci-fi ale kto wie? :)

    0
  10. Józwa z nogą pisze:

    Wszystkim pytającym o to, co zmieniłoby wejście Amazona do Polski, odpowiadam – poziom obsługi klienta!

    2
  11. wgw pisze:

    Czy nikt Amazonowi nie powiedział, że Polacy nie lubią niemców?
    Zrobienie sklepu dla Polaków w Amazonie rosyjskim też by nie było zbyt szczęśliwe.

    Po drugie dobrze by było by na początek pojawiły sie po prostu sprzety Amazona, a wiec filmy, tablety fire i kindle (nadal nie mamy polskiej wersji) o książkach nie wspominając.

    Po trzecie coś co jest ważniejsze niż sklep. Hotline i karty podarunkowe w zł.

    0
  12. Artur pisze:

    Niech zrobią kindla po polsku, nawet z fanowskim tłumaczeniem za darmo by nie było problemu jakby dali taką możliwość.

    0
  13. Tomek201060 pisze:

    Jak dla mnie sklep może być w Niemczech ale niech nie traktują nas, Polaków jak klientów drugiego sortu. Szybciej jest się dogadać z supportem w Amazon.com niż z niemieckim wsparciem. Równie dobrze sprzedaż może prowadzić amerykański sklep a zlecać dostawy z jednostek logistycznych ulokowanych w Polsce. Co za różnica? Mnie na portalu w j. polskim mało zależy. Ci, co mają problemy mogą korzystać np. z translatorów. Ale jak wydaję kasę to oczekuję, że będę obsłużony na wysokim poziomie. Mojego pierwszego PW2 dostałem z USA
    w niecały tydzień. Realizacja zamówień złożonych w niemieckim Amazonie trwa ostatnio prawie 2 tygodnie pomimo informacji, że towar mają w magazynie (płyty CD). Ostatnio, 15.09. zamówiłem Voyage a termin dostawy planowany na 28.09-02.10. to jakaś kpina by towar był dostarczany po dwóch tygodniach.

    1
  14. Dziad z lasu pisze:

    No niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego, do ciężkiej choroby, Amazona?!
    AMAZONU!
    Ten wyraz NIE JEST nazwiskiem (jak np. tytoniu, ale: Tytonia)!!!
    Chyba że mamy za chwilę olać polski i pisać: „Sięgnełem po telefona, co by se oglądnąć końcufke peletona”.
    Fuj!
    A na dodatek mamy dopełniaczową schizofrenię:
    „sprawy, które dotyczą Amazona”
    „aplikacji mobilnej Amazonu”

    Jeszcze raz
    AMAZONU!
    Albo, od biedy: firmy Amazon.

    3
    • Athame pisze:

      No cóż, Robert po prostu w miejsce dopełniacza wstawił biernik.

      1
    • Robert Drózd pisze:

      Kajam się i poprawiam.

      0
    • Doman pisze:

      Akurat dopełniacz rzeczowników męskich jest mocno problematyczny i sami językoznawcy gubią się w ogólnych zasadach.
      Więc choć od czasu do czasu jesteśmy świadkami zwiastunu nadejścia Amazonu to w oczekiwaniu na jego wejście milionu lat może być za mało i dla tego też nie mam ani granu wiary w rychłe spełnienie się proroctwa. Ale może jestem gatunkiem wymierającym i wkrótce dołączę do tarpanu. Liczę, że nim to nastąpi zdążę jeszcze zagrać partyjkę panu.

      2
    • szeroki pisze:

      To nie jest takie oczywiste.
      Sam przyznaję, że napisałem „Amazona”.
      Może warto zajrzeć do tej porady językowej: http://lpj.pl/porada13.htm,
      która pomimo podania reguł nie rozstrzyga według mnie jednoznacznie.
      Bo niby powinno być „u”, wedle zasady „nieżywotne pochodzenia obcego”,
      ale może być też „a” bo „nazwy marek fabrycznych”.

      1
      • Robert Drózd pisze:

        To jest chyba ta sama kwestia, co odmiana: „tego bloga” czy „tego blogu” – puryści forsują to drugie, a mi przez klawiaturę nie przejdzie.

        1
        • Athame pisze:

          Nie wiem jakich znasz purystów, ale akurat w przypadku dopełniacza słowa „blog”, poprawny jest zarówno jeden, jak i drugi zapis. Podobnie jest przy rzeczowniku „smartfon”. Natomiast jeśli chodzi o „Amazon” to sprawa jest jasna.

          0
          • mjm pisze:

            Dlaczego w przypadku Amazona jest jasna?

            1
            • Athame pisze:

              Wycofuję się – sprawa jest ciemna.

              0
              • mjm pisze:

                Dla mnie sprawa jest jednak jasna – właściwa jest forma „Amazona” podawana przez Słownik ortograficzny PWN oraz używana przez wszystkie media. Mam do nich więcej zaufania niż do jakiegoś aztekium oraz Dziada z lasu.

                2
              • Athame pisze:

                Poprosiłem kolegę, by zapytał o to w poradni PWN (przy okazji załatwiania innej sprawy). Czy możemy przyjąć, że uzyskana odpowiedź będzie dla nas obligatoryjna? Oczywiście jeśli taka nastąpi, to będzie upubliczniona na stronach PWN-u wraz z nazwiskiem odpowiadającego.

                PS. Dałem Ci „łapę w górę” przy każdym sensownym komentarzu w tym wątku, bo skłoniłeś mnie do rozważenia tej kwestii.

                0
              • Athame pisze:

                Podsumowanie: dr Adam Wolański, słownik PWN, pracownicy polskiego oddziału Amazona(!), uzus językowy – „Amazona”. Dziad z lasu – „Amazonu”.

                Udało mu się oszukać: Vroo (autor tego bloga), asymona (aktywny w komentarzach), Cyfranka (autor innego bloga) i kilka innych osób.

                Każdy jednak ma prawo wybrać co chce, szczególnie jeśli „decydujący głos” ma uzus językowy – odpowiednio intensywne powtarzanie błędnego zapisu sprawi, że stanie się pseudopoprawny.

                0
    • szeroki pisze:

      Ciągnąc temat; ponieważ nie ma jednoznacznej reguły odmiany tego słowa, można posłużyć się kryterium częstotliwościowym, a tu druzgocącą przewagę, przynajmniej w oficjalnych publikacjach ma forma „Amazona”. W szczególności przeróżne szacowne redakcje stosują tą formę z upodobaniem w swoich tytułach. Formy „Amazonu” tam nie znalazłem. Co więcej sami pracownicy zatrudnieni w Polsce przez Amazon, w swoich materiałach, odmieniają „Amazona” a nie „Amazonu” :-)
      Dla sprawiedliwości dodam, ze forma „Amazonu” wydaje się bardziej popularna w kręgach nieco bardziej technicznych :-)
      Kilka tytułów:
      Polski biznes Amazona. Wysyła towary na cały świat – Gazeta Wyborcza
      Dlaczego powinniśmy się obawiać Amazona? – Business Insider Polska
      22 lata Amazona. Jak kiedyś wyglądał? – Business Insider Polska
      Nowy Głos Amazona – Inicjatywa Pracownicza
      Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba
      Największy zakup w historii Amazona. Gigant e-commerce przejmuje …
      Zmęczeni pracownicy już odchodzą z Amazona. Jeden z nich – NaTemat
      „Magazyn Amazona jak obóz pracy”. Firma pod ostrzałem po …
      Jeff Bezos, właściciel Amazona, został najbogatszym człowiekiem na …
      Pracownicy Amazona w Polsce dostaną podwyżki. Będą uzależnione …
      „Forbes”: szef Amazona Jeff Bezos najbogatszym … – Polsat News
      Jeff Bezos zdradza sekret dominacji Amazona – Harvard Business …
      „Forbes”: szef Amazona Jeff Bezos najbogatszym człowiekiem … – Rp.pl
      Pracownicy Amazona chcą podwyżek – Bankier.pl
      Jeff Bezos, szef Amazona – wzrost majątku w 2016 r. – Forbes
      Szef Amazona Jeff Bezos najbogatszym człowiekiem świata | Dziennik …
      Oscary 2017: nagrody dla Netflixa i Amazona – Wydarzenia – Newsweek
      Obiekt Amazona rośnie w oczach – Urząd Gminy Kołbaskowo
      Zdjęcie nr 4 w galerii – Wypadek busa z pracownikami Amazona …
      Magiczny przycisk zakupowy Amazona. Dlaczego działa? | PayU Polska
      Akcje Amazona czynią Bezosa chwilowo najbogatszym człowiekiem …
      Yad Vashem apeluje do Amazona w sprawie literatury negującej …
      Negowanie Holokaustu. Yad Vashem apeluje do Amazona – TVN24

      2
      • asymon pisze:

        Akurat argument „bo tak się pisze w internecie” jest słaby, krew mnie wciąż zalewa, jak widzę „Nowe telefony od Apple”…

        Żeby ożywić dyskusję, dorzucę taki żarcik krążący w internecie, otóż odmiana słowa „penis” też sprawia pewne trudności, bo wiecie, rzeczowniki żywotne a nieżywotne. Śmieszne.

        Polecam rozmowę z prof. Bralczykiem, także o tym:
        http://ulalupinska.pl/prof-bralczyk-na-blog-forum-gdansk/

        1
      • Athame pisze:

        Już wiadomo czego nie warto czytać i na jakie strony lepiej nie wchodzić.

        0
      • Wojtek pisze:

        kryterium częstotliwościowe – nie rozśmieszaj mnie…

        „Jedz g* – miliony much nie mogą się mylić”.

        2
        • szeroki pisze:

          Jak by się na to nie zżymać, to jest to de facto jedyne kryterium, które się liczy :-)
          Mnie się też nie podoba wiele form w języku polskim, a są, bo większość ludzi tak mówiła i zostały usankcjonowane.
          W szczególności w sytuacjach, kiedy reguły nie wypowiadają się jednoznacznie.
          Co do meritum; „Amazonu” czy „Amazona”… jest mi wszystko jedno, żadna z tych form mnie nie razi, ani też szczególnie nie przekonuje.

          0
        • Holden Caulfield pisze:

          W języku angielskim „kryterium częstotliwościowe” to jedyne co się liczy dla uznania co jest poprawne a co nie. Tam nie mają Bralczyków.

          1
          • Wojtek pisze:

            To jakiś żart? Czyli jeśli mają 100% częściowych analfabetów, to staje się to normą i już analfabetyzmu nie ma?

            0
            • jaguarek pisze:

              Taki kraj Panie i co im zrobisz?

              3
            • Student pisze:

              Jeśli 100% społeczeństwa odmienia ten sam wyraz w ten sam sposób to znaczy że to jest norma językowa a niezależnie od tego co jeden czy drugi teoretyk będzie nauczał.

              Nie wiem jak prof. Bralczyk ale prof. Miodek już naście lat temu przyznał że oni (profesorowie języka) nie tworzą reguł a tylko je systematyzują. Język żyje i jeśli praktyka rozmija się z teorią to należy zmienić teorią, nie praktykę.

              1
              • mjm pisze:

                Mam wrażenie, że wielu dyskutującym obce jest pojęcie uzusu.

                3
              • Athame pisze:

                To jakieś barbarzyńskie zasady. W cywilizowanych społeczeństwach istnieje coś takiego jak reguły lingwistyczne, których (po opracowaniu przez osoby kompetentne) nie można sobie dowolnie zmieniać.

                0
              • mjm pisze:

                Bo najważniejszą funkcją języka jest komunikacja, czyli zapewnienie zrozumienia, a nie spełnianie ambicji profesorskich gron.

                3
              • Athame pisze:

                Po co w takim razie powstają wytyczne gramatyki języka, słowniki ortograficzne, normy składu itd. Może od razu cofniecie się (ja nie zamierzam) do najgłupszych marksistowskich pomysłów.

                0
              • Bociek pisze:

                @Athame: To jest dwa minus dobry pomysł!*

                *George Orwell, Rok 1984.

                0
              • mjm pisze:

                @Athame
                A dlaczego ty sam się nie stosujesz do słowników? To na tym blogu twierdziłeś, że słownikowe zasady stosowania apostrofów są błędne.
                Z twoich wypowiedzi w tym wątku wynika, że osoby cywilizowane stosują formę „Amazonu”. Dlaczego zatem na swoim blogu korzystasz tylko i wyłącznie z formy „Amazona”?
                W ostatnich dniach skomentowałeś jeden ze słowników, że ma braki, gdyż nie zawiera słowa „dawg”. Jeśli masz na myśli zniekształconą formę słowa „dog”, to dlaczego oczekujesz, że słownik będzie zawierał błędne formy?

                1
              • Athame pisze:

                Skorygowałem pomyłki na blogu. Rozumiem, że forma „Amazona” jest intuicyjna, ale teraz już wiem, że błędna, więc dziękuję za zwrócenie uwagi.

                „Dawg” to nie to samo co „dog”, a tak ogólnie to tylko jedno słówko z szerszej listy, bynajmniej nie takiej gdzie są tylko słowa ze slangu, ale też medyczne lub prawnicze, a te wg opisu omawianego słownika powinny być uwzględnione. Poza tym użyłem zwrotu „troszkę”, co sugeruje że nie mam o to jakiś większych pretensji.

                0
              • mjm pisze:

                Ale skąd wiesz, że forma „Amazona” jest błędna? Dlaczego Amazon ma się odmieniać jak telefon, a nie jak smartfon, czy iPad?

                1
              • Athame pisze:

                Ależ „smartfonu” to poprawna forma dopełniacza. Funkcjonuje równolegle z formą „smartfona”.

                Oczywiście nie biorę tego „z głowy”, a ze słowników.

                0
              • mjm pisze:

                Z którego konkretnie słownika?
                https://sjp.pwn.pl/so/Amazon;4968391.html
                Amazon (sklep internetowy) -na, -nie
                https://sjp.pl/Amazon
                odmiana: Amazona, Amazonem, Amazonie, Amazonowi

                3
              • Athame pisze:

                Mącisz mi wodę. Zaczynam wątpić w swoje racje.

                Odmianę „Amazonu” wziąłem ze słownika w pythonie, który czerpie z… nie sprawdziłem czego.

                Z pierwszej strony wyników Google, wersję z „u” potwierdza http://aztekium.pl/przypadki.py. W pozostałych brakuje hasła Amazon.

                Mamy więc klasyczne „każdy zapisuje jak chce”.

                0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.