Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test tabletu Kindle Fire HD7 – jak mi się go używa w Polsce i do czego się przydaje

kindle-fire-hd7

Oto pierwszy na Świecie Czytników test… tabletu! Kindle Fire HD7 kupiłem parę miesięcy temu i teraz podzielę się doświadczeniami z jego używania.

W zeszłym roku Amazon ogłosił czwartą już generację tabletów Fire, które okazały się tańsze nawet od niektórych czytników. Chciałem się przekonać, czy podobnie jak z Kindle firma ma do zaoferowania coś unikatowego, co sprawia, że ludzie sięgają właśnie po ich urządzenia.

Tablet zamówiłem z niemieckiego Amazonu, korzystając z tej samej metody co przy zamawianiu Kindle Voyage, czyli omawianego tu serwisu Mailboxde.

Dlaczego na Świecie Czytników testuję tablet?

Na początku parę słów wyjaśnienia. To nie jest tak, że zmieniam nazwę bloga na „Świat Amazonu”. Nadal skupiam się tu na czytaniu.

Po pierwsze – bo nikt o tym nie napisał. Gdy dwa lata temu Amazon ruszył z wersją międzynarodową Fire, sądziłem, że większość portali technologicznych podejmie temat i za chwilę zaroi się od testów. Przecież na polski rynek tabletów trafia jedna z najważniejszych marek świata! Otóż nie. Jedyne wrażenia z Fire HD poprzedniej generacji pojawiły się na konkurencyjnym blogu eCzytniki24. Nawet portale wyspecjalizowane w tego typu urządzeniach, takie jak Tabletmaniak czy Tabletowo, które owszem, newsy o nowych modelach Fire publikują regularnie – testu żadnego nie przeprowadziły.

Powód jasny – tutaj producent nikomu nie prześle sprzętu, ani nie wykupi kampanii, a na przychody z afiliacji autorzy najwyraźniej nie liczą.

Po drugie – bo ciekaw byłem ekosystemu Amazonu. Zadawałem sobie pytania, czy korzystanie z tabletu różni się tak mocno od korzystania z czytnika? Jak różne ograniczenia, które wprowadził Amazon wpływają na komfort? Jak korzysta się ze sklepu Amazon Appstore?

Po trzecie – bo część rozwiązań z tabletów trafić może w końcu na czytniki, warto więc zobaczyć, jak to rozwiązują. A może wreszcie Amazon pokaże tablet z pasywnym ekranem, choćby Liquavista – i wtedy linia Fire pojawi się w centrum naszego zainteresowania?

Po czwarte – bo dostaję pytania o tablety – jeśli ktoś nie zna podstawowych zalet e-papieru, pyta mnie – „kupić Kindle Paperwhite, a może jednak Fire”, bo jest kolorowo i można filmy oglądać. To pytanie można ująć bardziej ogólnie – czy fakt, że producentem Fire jest Amazon sprawia, że czyta się na nim lepiej niż na innych tabletach i czy ktokolwiek może rozważać Fire jako zamiennik dla czytnika?

Moje dotychczasowe doświadczenia z tabletami nie są wielkie. Na co dzień używam iPada Air pierwszej generacji. Znam też 7-calowe tablety Samsunga i LG.

Trochę technikaliów

Zacznę od uwagi nt. nazwy – właściwie to tablet nazywa się Fire HD7 – od pewnego czasu nie ma już członu „Kindle”.

Fire HD7 to już czwarta generacja tabletów Fire. Jest to budżetowe urządzenie z ekranem 7 cali, a w ubiegłym roku wprowadzono też jego mniejszego brata HD6 z ekranem 6 cali.

Ekran Fire HD7 ma rozdzielczość 1280×800 (216ppi) czyli gęstość piskeli porównywalną do Paperwhite.  Są też modele premium Fire HDX z ekranem o wysokiej rozdzielczości.

Oto krótkie porównanie małych tabletów Fire:

Model Fire HD 6 Fire HD 7 Fire HDX
Zdjęcie firehd6-mini firehd7-mini firehdx-mini
Ekran 6″ 1280×800  (252 ppi) 7″ 1280×800 (216 ppi) 7″ 1920×1200 (323 ppi)
Rozmiary 169 x 103 x 10,7 mm 191 x 128 x 10,6 mm 186 x 128 x 9,0 mm
Waga 290 g 337 g 303 g
Procesor 1,5 Ghz Quad core 2,2 Ghz Quad core
Pamięć 8 GB 8-16 GB 16-32 GB
Dźwięk Głośnik mono + wyjście słuchawkowe Głośniki stereo (Dolby surround) + wyjście słuchawkowe
Cena w amazon.de od 99 EUR od 119 EUR od 159 EUR

HDX ma też wersję z modemem 3G, a w sprzedaży jest też model Fire HDX 8.9 z ekranem 8,9 cala.

Fire HD7 można kupić w wersji z 8 i 16 GB pamięci – ja wziąłem ten większy, co daje pewien komfort, tym bardziej że Fire nie obsługuje dodatkowych kart pamięci. Po paru miesiącach instalowania wszystkiego jak leci, z około 12 GB dostępnych dla użytkownika mam zajęte 5,5 GB – przy mniejszej wersji byłoby już krucho.

Jeśli chodzi o złącza – poza microUSB mamy jeszcze wyjście słuchawkowe, mikrofon, z przycisków jest zasilanie oraz regulacja głośności. Jest kamera przednia i tylna, oraz głośniki umiejscowione wzdłuż dłuższej krawędzi.

W przeciwieństwie do tabletów ze Stanów, gdzie ładowarka jest opcjonalna – zamawiając z Niemiec dostajemy ją w cenie – tak, to ta której kupno osobno zdecydowanie odradzam.

Pierwsze wrażenia

Fire nie jest szczytem wzornictwa przemysłowego, tablet wydaje się dość toporny i ciężkawy, jednocześnie solidny. Trzyma się go wygodnie, bez obawy że nam się wyślizgnie.

Tablety Fire działają pod kontrolą systemu FireOS, opartego o Androidzie. Ich obsługa różni się dość mocno od innych urządzeń z Androidem. Nie mamy choćby pulpitów, gdzie organizujemy nasze ikony czy widżety. Można powiedzieć, że cały czas jesteśmy w aplikacji Amazonu, z której dopiero odpalamy inne aplikacje i treści.

Na ekranie głównym w formie karuzeli widzimy wszystkie ostatnio uruchamiane aplikacje, książki, czasopisma itd.

ekran-glowny1

Przykładowo – tutaj widzimy numer czasopisma „W drodze”, jedną z kupionych ostatnio książek, skrót do aplikacji Maps.Me, a fragmentarycznie Instapaper i Gazetę Wyborczą znajdujące się w chmurze (i dlatego bez okładek).

Byłem wobec tego bardzo sceptyczny, ale okazuje się, że to jest całkiem wygodne, w sytuacji gdy korzystamy z paru aplikacji czy gier, albo czytamy parę książek.

Na górze widzimy menu dające nam dostęp do różnych sekcji tabletu: sklep, aplikacje, gry, książki (z Kindle Store), muzyka, video, audiobooki (z Audible), przeglądarka internetowa, zdjęcia, dokumenty (nasze pliki z chmury).

Po przesunięciu w górę widzimy listę aplikacji zainstalowanych na czytniku, przy czym ich kolejność możemy zmieniać, możemy też organizować je w foldery.

ekran-glowny2-aplikacje

Na dole tabletu (lub po prawej po przekręceniu) znajduje się standardowe androidowe menu narzędziowe – przyciski Wstecz, Home i wyszukiwanie. To menu jednak znika po wejściu do aplikacji, co może trochę dezorientować początkującego. Aktywujemy je przez przeciągnięcie od dolnej (lub prawej) krawędzi.

Przy pierwszym wejściu do różnych aplikacji tablet pokazuje nam, jak z nich korzystać.

fire-podpowiedzi

Moje urządzenie to wersja z reklamami, które widzę na ekranie wygaszacza i aby aktywować czytnik muszę przesunąć od prawej do lewej. Od początku pokazują się reklamy z amerykańskiego Amazonu, dotyczące książek, aplikacji – ale również innych produktów.

fire-reklama fire-reklama2

Poza tym na ekranie głównym reklam nie ma, w menu jest sekcja „Offers” z dodatkowymi ofertami. Generalnie reklamy mi kompletnie nie przeszkadzają i w przypadku gdybyśmy kupowali Fire w niemieckim Amazonie, warto wziąć tę wersję jako tańszą.

W przeciwieństwie do czytników Kindle, tablet Fire ma polską klawiaturę – możemy ją bez problemu włączyć w ustawieniach.

polski-klawiatura

Podobnie jak w innych Kindle, nie ma polskiego menu.

Fire kupiłem z dedykowaną okładką, która wybudza tablet przy otwarciu i przez ukośny stojak umożliwia jego postawienie, zarówno pionowo, jak i poziomo.

 

fire-okladka-niebieska2 fire-okladka-niebieska

Dodam, że zarówno tablet jak i okładkę można kupić w jednym z sześciu kolorów – jest to jakieś urozmaicenie wobec królującej szarzyzny. Ja wybrałem granatowy.

Czytanie na Fire

Aplikacja do czytania jest wbudowana w nawigację całego czytnika. Książki z Amazonu czytamy w sekcji „Books” – książki własne w sekcji „Docs”.

Strona „Docs” początkowo jest pusta – ale tablet podpowiada nam, jak wgrać na niego własne książki.

docs-instrukcja docs-dodaj

Jak widać, możemy wysłać je mailowo na adres czytnika, możemy wgrać po kablu, a także ściągnąć z chmury.

Przy wgrywaniu po kablu – jedna różnica w porównaniu do czytników Kindle – tablet nie jest widoczny w Windows jako dysk, tylko jako „Urządzenie multimedialne”, niektóre programy mogą go nie widzieć, np. popularny Total Commander. W przypadku MacOS Amazon radzi doinstalować program Android File Transfer, w przypadku Linuxa sterowniki MTP.

Mamy dostęp do naszych kolekcji, którymi możemy zarządzać, podobnie jak to opisałem na przykładzie iPada.

kolekcje

Książki mają wygodną nawigację, podobnie jak w aplikacji dla iOS czy Androida – np. dostęp do spisu treści z lewej kolumny.

czytanie-spis-tresci

Możemy wybrać różne rodzaje tła, marginesy i kilka fontów. Jest oczywiście Bookerly.

czytanie-czcionka

Co mnie zdziwiło, wybór fontów nie jest dostępny dla wszystkich książek własnych – czasami mamy tylko domyślny i to chyba też Bookerly.

Wygodnie jest chodzić po książce, dodawać zaznaczenia i tak dalej. Sprawdzanie w Wikipedii czy funkcja X-Ray dla książek z Amazonu wygląda tak samo jak w czytnikach z aktualizacją 5.6.5.

czytanie-wikipedia czytanie-theon

Dla polskich książek działa też sprawdzanie w polskiej Wikipedii.

czytanie-wikipedia2

W dolnym lewym rogu widzimy funkcję Time To Read działającą identycznie jak w czytnikach – czas do końca rozdziału i książki.

Bardzo wygodnie nawiguje się po czasopismach – tu przykład „W drodze”

czytanie-w-drodze

Aczkolwiek kiedy patrzę teraz na ten zrzut ekranowy to odnoszę wrażenie, że to wszystko było projektowane pod 9, a nie 7 cali…

Aktualizacja: jak zauważył w komentarzu poniżej sim: na Fire da się czytać sporo amerykańskich magazynów niedostępnych na Kindle, np. Popular Science ($5 za rok) albo Outdoor Photographer ($10,50 za rok)

 

Polska Ivona

Podczas czytania mamy propozycję ściągnięcia syntezatora mowy – i uwaga: dla książek po polsku ściągnie się polska Ivona. Wystarczy kliknąć „Download Voice for Polish”.

czytanie-text-to-speech-polish

A gdy już głos jest ściągnięty – wybieramy „Play to listen”. Czytanie można przyspieszyć albo zwolnić.

czytanie-text-to-speech

Tak IVONA przeczytała mi fragment „Króla Maciusia na wyspie bezludnej” z Wolnych Lektur.

Syntezator działa nie gorzej niż np. na czytnikach Onyxa, niestety do wyboru jest tylko jeden głos – i jest to chyba Ewa znana z polskich dworców kolejowych. Cóż poradzę, że głos tej lektorki kojarzy mi się teraz głównie z komunikatem „Za opóźnienia uprzejmie państwa przepraszamy”. :-)

Różnice w porównaniu z czytnikiem

Sporym ograniczeniem Fire (podobnie jak aplikacji Kindle for Android) jest brak obsługi słowników wgrywanych po kablu. Nawet jeśli wgraliśmy sobie słowniki – np. Bumato, to w opcjach zmiany słownika zobaczymy tylko wbudowane.

czytanie-slowniki

Korzystając z Fire możemy też zarządzać plikami w chmurze – przede wszystkim usuwać je – co na Kindle jest niemożliwe – na czytniku usuniemy tylko plik z urządzenia, w chmurze zostanie.

chmura-kasowanie1 chmura-kasowanie2

To jest spore ułatwienie i chciałbym mieć je na czytnikach.

Jak się czyta na Fire?

W pomieszczeniu ekran Fire wygląda całkiem sympatycznie. Tu w zestawieniu z Paperwhite 3 – przy czym Fire ma poziom oświetlenia na 1/3, Paperwhite do połowy.

kindle-fire-paperwhite-bialy

Fire ma inne proporcje ekranu, dlatego mimo siedmiu cali, ekran przy układzie pionowym jest nieco węższy niż w czytniku, ale chyba nie ma to wielkiego znaczenia.

Jeśli wybierzemy jako kolor tła sepię – wygląda to prawie jak czytnik, choć nie da się nie zauważyć odbijania wszystkiego przez lustrzaną powierzchnię ekranu i ramki.

kindle-fire-paperwhite-sepia

Ale wystarczy wyjść na słońce – ekran staje się kompletnie nieużywalny, podczas gdy czytnika – niemal się nie zmienia.

kindle-fire-paperwhite-w-sloncu

Mimo ustawienia maksymalnego poziomu podświetlenia – nic nie widać, za to widoczne stają się wszelkie odciski palców. Przy okazji wychodzi na jaw spore ograniczenie modelu Fire HD – brak opcji automatycznego dostosowania jasności, trzeba to robić ręcznie.

Tak więc – cudów nie ma, czytanie na Fire wygląda tak jak na każdym tablecie.

Aplikacje i gry

apps-lista

Aplikacje to na tyle szeroki temat, że zastanawiałem się, czy nie podzielić tego testu na dwie części. Skupmy się jednak na rzeczach najważniejszych.

Aplikacje na Fire znajdują się na ekranie głównym, a także w sekcji „Apps” – i podobnie jak przy książkach mamy dwie zakładki: Cloud i Device, nie wszystkie bowiem musimy trzymać na tablecie, część może pozostawać na naszym koncie.

Gry mają swoją osobną sekcję, gdzie zobaczymy choćby nasze osiągnięcia.

fire-gry

Aplikacje pobieramy z sklepu Amazon Appstore powiązanym z naszym kontem w Amazonie.

Pisałem już kiedyś, że tym sklepem warto się zainteresować nawet jeśli nie mamy Fire, bo sporo aplikacji znajdziemy tam taniej niż w Google – są też regularne promocje, w których aplikacja jest za darmo. Sklep zainstalujemy na każdym telefonie, korzystałem z niego również na czytnikach z Androidem, które testowałem, np. ostatnio inkBOOK.

appsstore-glowna

Niedawno np. skończyła się promocja weekendowa, gdzie za darmo można było pobrać takie gry jak Goat Simulator, albo Bridge Constructor.

appsstore-free

Jeśli więc ktoś lubi szukać różnych nowych gier, warto tych promocji pilnować, a informuje o nich np. blog Antyapps.

Warto wiedzieć: linkuję do wersji amerykańskiej Amazon Appstore – mój tablet od początku jest powiązany z kontem amerykańskim, jeśli Wasz będzie kupiony w amazon.de i linkuje do sklepu niemieckiego – nasze konto Kindle można przenieść na amazon.com.

Na Fire nie można ściągać aplikacji z Google Play, dlatego nie znajdziemy tu takich tytułów jak Gmail, YouTube albo Chrome. Część z nich ma swoje nieoficjalne odpowiedniki – np. z zamiennika YT korzysta się bardzo dobrze.

Poza tym, w Appstore znajdziemy wiele aplikacji, do których użytkownik Androida jest przyzwyczajony – np. Evernote, Feedly, Flipboard, Facebook itd. Są też aplikacje do czytania jak Moon+ Reader (i tu też wersję Pro dorwałem kiedyś w promocji).

Jako nowy użytkownik Fire dostałem półroczną prenumeratę Washington Post. Codziennie pobierane są nowe numery, można je szybko przeglądać i „zoomować” do poszczególnych artykułów.

czytanie-washington-lista

Ponownie jednak odnoszę wrażenie, że lepiej by to wszystko wyglądało na 10 calach. W ogóle nie jestem przekonany do 7 cali, bo to takie ni to pies ni wydra – za dużo się nie zmieści, a jednocześnie poręczne nie jest. :-)

Video

W Polsce niedostępna jest usługa Amazon Instant Video, którą otrzymują w Stanach czy w Niemczech subskrybenci Amazon Prime. Ale filmy możemy oglądać oczywiście z innych źródeł, takich jak aplikacje YouTube albo Ted.

Przy oglądaniu filmów z YT zaskoczyła mnie jakość dźwięku Fire – znacznie lepiej niż na iPadzie, więcej niskich tonów. No i reklamowane Dolby Surround okazuje się zauważalne – sprawia, że gdy trzymam tablet w dłoniach wydobywa się z niego dźwięk znacznie potężniejszy niż by się tego można było spodziewać. Warto dodać, że głośniki są umieszczone wzdłuż długiej krawędzi, co pozwala na wygodniejsze oglądanie filmów.

Swoje pliki wideo też możemy wgrywać – gdy przejdziemy do zakładki Video i wybierzmy „My videos”, jesteśmy kierowani, co należy zrobić.

videos1 videos2

W przypadku zdjęć i filmów, tym razem nie wgramy plików po kablu (jak przy książkach), trzeba skorzystać z Cloud Drive, na którym jako użytkownicy Fire dostajemy darmowe 5 GB miejsca, nie musimy wykupować więc abonamentu.

Jeszcze słowo o wyświetlaczu – wychodzi tu mój brak doświadczenia w takich testach, bo one chyba zwykle od tego się zaczynają. :) Technologia IPS daje tyle, że nie widzę tutaj różnicy w stosunku do znacznie droższego iPada Air. Kontrast i widoczność pod kątem wzorowa. Oczywiście sama rozdzielczość jest mniejsza – ale 216 ppi sprawia, że piksele nie są wyraźnie zauważalne.

Wydajność i bateria

Nie robiłem żadnych benchmarków, ale wydajność czterordzeniowego układu jest dla mnie zadowalająca. Tablet potrafi się przyciąć przy przewijaniu dłuższych stron czy dokumentów, ale nie zauważyłem żadnego spowolnienia np. grach czy odtwarzaniu filmów. Fire jest też stabilny – nie przypominam sobie sytuacji, w której musiałem go restartować. W porównaniu do niektórych urządzeń z Androidem to zdecydowana zaleta.

Jest jednak spora wada – bateria na Fire trzyma po prostu słabo. Niezależnie czy tabletu używamy czy nie, w uśpieniu po paru dniach się wyczerpie. Teoretycznie akumulator ma wytrzymać 8 godzin używania, 9 godzin czytania, ale nigdy nie miałem okazji tego sprawdzić, przez to że zużycie następuje również w uśpieniu.

Może pomóc trochę wyłączenie WIFI, ale Fire robi i tak znacznie gorsze wrażenie niż iPad, który nieużywany spokojnie przetrwa parę tygodni. Nie mam niestety dużego doświadczenia z urządzeń z Androidem, aby ocenić, czy to jest typowe. Można oczywiście tablet wyłączać, ale uruchomienie trwa około 30 sekund, więc nie jest natychmiastowe.

Podsumowanie

Zgodnie z przypuszczeniami, Fire nie zastąpi nam czytnika i słusznie Amazon reklamuje te dwa urządzenia jako komplementarne. Czytać się oczywiście da, tak jak na na innych tabletach, jest to równie (nie)wygodne jak w przypadku iPada czy Samsunga.

Żadna amazonowa magia nie sprawiła tutaj, że błyszczący ekran wyglądać będzie lepiej na słońcu.

Fire HD7 w wersji 8 GB z reklamami kosztuje 119 EUR, czyli dokładnie tyle co Paperwhite 3. Za kwotę około 500 złotych dostaniemy już inne tablety, konkurencja w tym segmencie jest spora.

Dla kogo jest akurat to urządzenie? Założenie Amazonu było dla mnie jasne – Fire HD ma być rozrywkowym tabletem rodzinnym, którego można wszędzie ze sobą zabrać i mieć dostęp do wszystkich zakupionych (lub wgranych do chmury) treści. Sposób obsługi może sprawić, że jest nieco łatwiejszy dla przeciętnych ludzi bez doświadczenia z Androidem.

Nie sądzę jednak, aby tablety Fire zrobiły taką furorę w Polsce jak czytniki Kindle – ciężko mi podać jedną przyczynę, dla której ktoś miałby kupować akurat te modele, choć to na pewno solidne urządzenia.

Ja obecnie używam najczęściej tabletu Amazonu do… grania. W darmowych promocjach Appstore da się ściągnąć sporo tytułów i jest sporo okazji do zabawy. Czasami obejrzę jakiś film, czasami sprawdzę coś w internecie, jeśli akurat Fire leży pod ręką. Zupełnie na nim nie czytam.

PS. Jeśli też kupiliście tablety Fire, napiszcie w komentarzach, jakie są Wasze wrażenia.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

31 odpowiedzi na „Test tabletu Kindle Fire HD7 – jak mi się go używa w Polsce i do czego się przydaje

  1. sim pisze:

    Fire ma jeszcze jedną zaletę – bardzo dużo czasopism dostępnych w prenumeracie w Amazon jest dostępne tylko na Fire (albo aplikację na smartfonie) i nie można ich zamówić nawet na Kindle. Co ważne, są dostępne bez rejestracji przy użyciu adresu z USA. A ceny bywają przystępne – np. Popular Science za 5$ na rok. Komfort czytania nawet na moim 6-calowym Fire nie jest najgorszy, bo oprócz pełnostronicowego przeglądania można sobie otworzyć tekstową wersję z obrazkami prawie jak na Kindle. Nieźle też działają bardziej multimedialne czasopisma jak np. Esquire – uruchamiają się filmy i animacje itp.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dzięki, o tym nie pomyślałem. Widzę że sporo ma takie ceny np. Outdoor Photographer za $10 za rok. Można je czytać też na Kindle dla iOS i Androida.

      1
    • greenfrog pisze:

      I zapewne dźwięk w nim masz stereo, a nie jak pisze Robert w tabeli porównawczej, że mono, bo „Mono speaker” nie jest tożsame z dźwiękiem mono np. w gnieździe słuchawkowym. W zestawieniu porównawczym w pozycji dźwięk jest błąd, bo 6-calowy Fire też ma dźwięk tak jak pozostałe Dolby Audio a nie surround. http://www.amazon.com/Fire-HD-Display-Wi-Fi-GB/dp/B00KC6I06S

      0
  2. asymon pisze:

    Pytanie nie o Fire, a o aplikację IVONA (mam wrażenie, że kiedyś o to pytałem) – czy da się używać jej jako TTS w aplikacji Kindle na „zwykłym” androidzie? Nie widzę nigdzie opcji, a zaonstalowane i skonfigurowane jest chyba dobrze, w innych aplikacjach np. Pocketbook, czyta mi Maja lub Kendra, do wyboru. A w Kindle nie.

    Mam też taką teorię, że 24 sierpnia IVONA wyjdzie z bety i przestanie być bezpłatna, przynajmniej w Google Store.

    0
  3. 23r5 pisze:

    Jedno pytanie:
    Da się na tym postawić normalnego linuxa, np. fedore?
    czy da się podlaczyć normalna klawiaturę do programowania?
    potrzebuję po prostu pisac w drodze. Czasem jestem na wyjeździe i musze miec gita z konsoli, perla z repo, gcc i porzadną klawiaturę z PgUp-Down.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Pojęcia nie mam. Na forum Mobileread nikt chyba tematu nie poruszał, a oni hakują wszystko. Chyba prościej poszukać rozwiązań dla popularniejszych tabletów, kolega był całkiem zadowolony z Ubuntu na Samsungu Galaxy Tab.

      0
      • qweqw pisze:

        Nie piszą by na Galaxy Tab działało ubuntu czy inny normalny linux.
        ciekawe czy jakiś tablet od Amazona by dało się używać.
        Może ktoś wie?

        0
    • Athame pisze:

      Postawić linuksa obok Androida (innego linuksa) na Fire nie jest łatwo. To już czwarta generacja, więc rozwiązania (bootloader) z poprzednich wersji nie mają przełożenia. Zawsze jednak możesz wziąć dowolną dystrybucję ARM (debian, gentoo, arch i pewnie kilka innych) i instalować w środowisku opartym na chroot. Jest jakaś apka zarządzająca takimi instalacjami, która pozwala wyklikać (wymacać palcem) odpowiednie opcje – nie korzystam z Androida, więc nie pamiętam dokładnej nazwy, ale można ją bez problemu wyszukać. Pozwala to odpalić niemal wszystko z linuksa. Klawiatura po BT zadziała bez kombinacji, taka po USB wymaga już z hack’ów (które najpewniej nie istnieją). Git, perl i gcc to nie są narzędzia do wygodnej pracy na tablecie, a sam tablet nie jest najlepszym monitorem dla linuksa – można skorzystać okazjonalnie, parę razy w roku, ale na wygodne stałe używanie tabletu w ten sposób nie licz.

      0
  4. kartusa pisze:

    „Powód jasny – tutaj producent nikomu nie prześle sprzętu, ani nie wykupi kampanii, a na przychody z afiliacji autorzy najwyraźniej nie liczą” – mały prztyczek, ale idealnie w punkt :-)

    1
    • Simplex pisze:

      Biorąc pod uwagę zalew tanich tabletów na androidzie, to zainteresowanie tabletem od Amazona w Polsce jest znikome – i zapewne w głównej mierze z tego wynika brak recenzji (oraz z tego o czym napisał Robert :) )
      Dla mnie ten tablet nie ma sensu, po co mi jakiś okrojony android bez google play, skoro mogę przebierać w tabletach z normalnym androidem i dostępem do google play.

      0
  5. PiotrS pisze:

    2 lata temu kupiłem ze względu na Kindle Free Time, czyli bezpieczne konta dla dzieci z kontrolą treści i czasu (gry, książki). Bardzo dobrze mi się to sprawdza. Gdyby nie to, to kupiłbym iPada.

    0
  6. raaistlin pisze:

    Mam Kindle Fire 7 HDX, równiez dorwałem w promo na niemieckim amazonie. Cała zabawa wraz z przesyłką do Polski wyniosła mnie 420 złotych. A tablet śmiga bez najmniejszego zacięcia, jestem z niego bardzo zadowolony. I ta rozdzielczość ekranu ;) Jak komuś nie przeszkadza brak Google Play i dość specyficzny interfejs, to będzie to bardzo dobry wybór.

    0
  7. sim pisze:

    Jeszcze w nawiązaniu do funkcji czytania przez syntetyzator mowy. Taki mam patent na Fire – może komuś się przyda. Gdy uruchomimy czytanie i ustawimy głośność na minimum, strony będą się zmieniały automatycznie ale dźwięku lektora nie będzie słychać. Szybkość zmian stron możemy regulować. Jak ktoś nie lubi zmieniać stron dotykowo i czyta w miarę stałym tempie, albo nie chce zmieniać stron nosem w zimie, albo zajmuje się mokrą robotą :) to może taki pomysł zastosować.

    2
  8. Simplex pisze:

    „tablet nie jest widoczny w Windows jako dysk, tylko jako „Urządzenie multimedialne”, niektóre programy mogą go nie widzieć, np. popularny Total Commander. ”

    W wersji Total Commandera której używam (najnowsza) widać urządzenia MPT (np tablet Google Nexus 10), ale w sekcji „Computer” (nie jest przypisywana litera dysku). Możliwe, że to działa dzięki jakiemuś pluginowi, który zainstalowałem dawno temu i o nim zapomniałem, ale działa.

    0
  9. bq pisze:

    Uzywalem hd poprzedniej generacji a teraz hdx , fire tv i fire phone.
    Mieszkam w UK korzystam z amazon prime caly ten zestaw jest komplementarny i ma sens.
    Poczatkowo (hd) irytowly mnie ograniczenia braku uslug google, zmienilem wiec na nexusa (1st gen). Jednak google po upgradzie do lolipopa? zabil ten tablet – maszyna tak zwolnila, ze nie mozna bylo na niej pracowac. powrocilem do amazona i hdx mi sie spodobal. Aplikacji bylo juz wiecej, sideload dawal mi google play music. po roku wyrzucilem sideloadowane appki i bez google da sie zyc.
    lubie mayday – jest w tabletach hdx – poczatkowo myslalem, ze to taka pomoc dla seniorow, ale kilka razy zdarzylo mi sie z niej korzystac – klikasz i w ciagu kilku sekund laczysz sie z konsultantem, ktory pomaga ci w obsludze sprzetu (szczegolnie fire phone jest poczatkowo dziwny w obsludze). Taka usluga powinna byc w kazdym tablecie/telefonie klasy premium – placimy za nie w cholere kasy, apple/samsung spi na pieniadzach – czemu tego nie uruchomia?
    Dzwiek jest rewelacyjny, wolalbym ajednak aby glosniki byly ustawione w strone uzytkownika.
    IVONA – z tego co wiem ma glosow, po polsku – trzeba je tylko dograc w settings. Nie wiedzialam, ze jest polska klawiatura i strasznie mnie to irytowalo.

    Kiedy amazon wejdzie? Wkrotce. albo zrobia polska sekcje w amazon.de do sprzedazy technologii (echo, kindle,fire). Jesli wchodzi Netflix, to prime tez bedzie.

    1
  10. Jakec pisze:

    Warto dodać, że Amazon często robi promocje na aplikacje dostępne w ich sklepie i to nie małe promocje. Za darmo można dostać apki, za które normalnie zapłaciłoby się nawet grubo ponad 100$. I tak na wszelki wypadek (jakby ktoś nie wiedział) dodam, że można je również na „zwykłym” Androidzie ściągać i instalować. Oczywiście w przypadku Fire jest to o wiele wygodniejsze.

    0
  11. Kamil pisze:

    Przypadek czy nie, ale akurat dzisiaj amazon zrobil promocje na HD6 i obnizyl cene z 99$ na 69$. A przynajmniej taka oferta zaatakowala mnie na stronie glownej Amazona :)

    0
  12. v pisze:

    Kindle Fire HDX 8.9 3G 64 gb – zakupiony na amazon.de dzięki Twojej informacji ;-)
    Sprawuje się bez zarzutu, szybki (4 x 2,3 Ghz, 2 gb ramu) – nic nie „muli”, doskonały ekran (nie wyobrażam sobie żeby większa rozdzielczość coś miała mi dać ;-).; dobry zasięg LTE (kompatybilny z polskimi sieciami); dobry dźwięk … ale obudowa „palcuje się” okrutnie ;-) – używam wyłącznie w etui od Fintie – co z kolei o 50% zwiększa wagę i grubość ;-(
    Na baterię nie narzekam – ale ja jednak za każdym razem wyłączam – w uśpieniu pozostawiam rzadko.
    Nie brakuje mi aplikacji – jeśli potrzeba coś z google-play bez problemu (z poziomu tabletu) można to zainstalować.
    Może faktycznie przy większej ilości aplikacji robi się trochę bałagan , albo utrudniony dostęp – tu zapewne wirtualne pulpity sprawdzają się lepiej.

    0
  13. krzyszp pisze:

    Dostarczenie (wysyłka) na Dropboxa może już być usługą ;)

    0
  14. al pisze:

    witam

    posiadam KINDLE FIRE HD 7 , sciagnelam słownik bamuto plus winzipa do rozpakowanie i przy czytanie książek angielskich np. jakbym chciała tłumaczenie nie działa , dodam ze robiłam to bezpośrednio przez kindle nie przez kabel , prosiłabym bardzo o pokazanie krok po kroku jak to zrobić by zainstalować słownik polsko angielski dziekuje … pozdrawiam

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Niestety tablet Fire w przeciwieństwie do czytników nie obsługuje innych słowników niż te Amazonowe, o czym piszę w artykule.

      0
  15. alicj pisze:

    w jaki sposób ściągacie aplikacje na kindle fire? mój został zakupiony w stanach i przy próbie pobrania aplikacji wyskakuje pop up z informacja o koniecznosci dodania adresu, ktory mam dodany na koncie w amazon.

    0
  16. David pisze:

    Trochę polskiego info na temat Free time i Undergorund. Świeżutki Polski video test Fire https://youtu.be/gugPRoyRvYI

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.