Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test Kindle Paperwhite – część III: wyszukiwanie, PDF, Internet, czasopisma, kontrola rodzicielska

Przed Wami trzecia część największego testu Kindle Paperwhite w polskim internecie. Tym razem skupię się na pozostałych, a nie omówionych do tej pory funkcjach.

Przypominam, że pierwszej części pisałem o oświetleniu, zaś w drugiej o codziennym czytaniu e-booków. Teraz przyjrzę się wyszukiwaniu, obsłudze PDF, czasopism, a także sieci, Kindle Store i ustawieniom rodzicielskim.

Wyszukiwanie książek i w książkach

Na ekranie głównym widzimy ikonkę wyszukiwania, a po jej aktywowaniu możemy przeszukiwać zawartość całego urządzenia oraz chmury Kindle.

W przypadku książek znajdujących się na czytniku widoczna będzie liczba wystąpień danego słowa w e-booku. Książki z chmury przeszukiwane są wyłącznie pod kątem tytułu – tu wpisałem „PHP” i znalazło mi kilka tytułów z eBookpoint, które są w chmurze.

(Uważni czytelnicy zauważą, że jeden z tytułów powtarza się – ano był na chmurze, ale wrzuciłem go też na czytnik po kablu).

Jeśli tytułu dotkniemy, zaczyna się natychmiast ściągać na czytnik.

Warto podkreślić, że Kindle jest jednym z niewielu czytników, który indeksuje wszystkie e-booki. Inne marki pozwalają zwykle na przeszukiwanie wyłącznie bieżącej książki.

Indeksowanie treści może trwać dość długo i zżerać baterię – dlatego jeśli wrzucimy na czytnik sporo książek – warto podłączyć go do ładowania i zostawić np. na noc.

Wyniki wyszukiwania wewnątrz konkretnej książki to po prostu przeglądanie fragmentów z zaznaczonym danym słowem.

Niestety nie ma ograniczone są możliwości znajdowania słów z polskimi znakami. Klawiatura Kindle pozwala na wprowadzanie liter „ś”, „ó” i „ć” – trzeba przytrzymać dłużej odpowiednią literę (s, o, c) i pojawią się warianty do wyboru.

Czytanie PDF

Ja sam do czytania PDF używam starego Kindle DX i uważam że dopiero 10″ pozwala na komfort w tym zakresie. Dlatego myśl o korzystaniu z czytnika 6″ dla PDF jest mi zupełnie obca. Jeśli zależy mi na jakimś e-booku, to korzystam z dość skutecznej metody konwersji.

No, ale niby PDF-y czytać się da. Testowo wgrałem dwa pliki: Polski Rok 1968 (e-book z IPN) oraz tegoroczny list Warrena Buffeta do udziałowców.

  

Wybór jest dość złośliwy – bo obie te książki mają format zbliżony do A4 i w pełni naturalnie wyglądać będą na… ekranach zbliżonych do A4. Niestety, w przypadku właśnie takich plików PDF tekst na ekranie 6″ będzie za mały i w zasadzie niewiele z tym zrobimy.

Przede wszystkim funkcje powiększania dokumentu są kompletnie nieprzydatne. Owszem, plik PDF zoomujemy przez gest dwóch palców (ściągnięcie, rozciągnięcie), ale powiększenie nie jest płynne – a skokowe (100-150-200-300%), przez co ustawienie komfortowej wielkości strony będzie niemożliwe i zmusi do niewygodnego przesuwania ekranu.

Bardziej sensowny sposób na czytanie PDF to skorzystanie z trybu landscape, czyli przekręcenie urządzenia, wybranie z menu „Landscape mode” i cieszenie się PDF-em który będzie poszerzony do całej szerokości. Wtedy dotknięcie ekranu, które normalnie zmieniałoby stronę, przesuwa po prostu widoczny obszar PDF, tak że jedna strona zajmuje zwykle 3 ekrany. Pierwszy:

Drugi:

Trzeci:

Szkoda jednak, że zawartość PDF nie wypełni całego ekranu i że czytnik pozostawia marginesy. Niemniej w ten sposób czytać się już da – i tu docenimy szczególnie większą rozdzielczość Paperwhite.

Oczywiście istnieją pliki PDF (np. kupowane w Złotych Myślach), które są przystosowane do mniejszych ekranów i nawet bez przekręcania działają ładnie. Tu odeślę do artykułu o Szkole Turystyki Górskiej, która jest tego doskonałym przykładem. Odpowiadając sobie na pytanie, „czy warto kupić Kindle do czytania PDF” – musimy więc zdecydować, jakie PDF-y czytamy – i najlepiej przetestować je na pożyczonym egzemplarzu.

Żaden model Kindle nie posiada funkcji „reflow”, która pozwala traktować PDF jak zwykły plik tekstowy, czyli powiększać w nim sam tekst. Nie jest to funkcja idealna, co pokazała choćby recenzja czytnika Onyx Boox, ale momentami bywa przydatna.

Zamiast „reflow”, Kindle ma możliwość konwersji online – wysyłam plik PDF na adres mailowy czytnika z tematem „Convert” i na czytnik trafia już skonwertowany plik MOBI. Efekty działania tej funkcji są rozmaite – zwykle wychodzi dość przyzwoicie, m.in. wycinane są numery stron i stopka. Bardzo rzadko są problemy z polskimi literami.

Jak wypadły dwie testowane książki:

    

Tekst jest OK – ale wszystkie tabelki czy bogatsze formatowanie się rozsypują – to akurat naturalna cecha konwersji z PDF i tryb reflow nie zadziała lepiej.

Paperwhite ma, podobnie jak Touch, bardziej zaawansowaną przeglądarkę plików PDF niż starsze wersje Kindle (Keyboard, Classic). Działa m.in. spis treści i linki wewnętrzne w plikach PDF. Funkcje takie jak ustawienia kontrastu wywołujemy z menu.

Czytanie czasopism

Czasopisma w formacie MOBI są specyficzną dla Kindle formą e-booka, która zakłada podział na sekcje i poszczególne artykuły. Czasopisma w formacie Kindle ściągniemy z Kindle Store, pobierzemy z eGazeciarza/Calibre, sprzedawane też są w Nexto. Na blogu mieliśmy kiedyś kompletną listę polskich czasopism na czytniki.

Istnieją dwa tryby przeglądania zawartości pisma. Albo jako sekcje i tytuły:

Albo przegląd sekcji, z których każdą możemy dodatkowo rozwinąć (tu kliknąłem w Historię).

 

Wygląd artykułu nie różni się od starszych wersji Kindle.

Między kolejnymi artykułami korzystając z gestu góra-dół. W przeciwieństwie do e-booków MOBI oraz PDF, w czasopismach nie działa tryb landscape.

Sieć i „airplane mode”

Kindle może połączyć się z internetem na dwa sposoby:

  • Sieć WIFI
  • Sieć 3G/EDGE/GPRS – tylko w przypadku Kindle Paperwhite 3G mamy darmowy dostęp do Kindle Store i Wikipedii na prawie całym świecie. W środku siedzi karta Vodafone, a za dostęp płaci Amazon.

3G włączane jest wyłącznie w momencie, gdy nie ma dostępnego WIFI, tak więc te sieci nigdy nie działają jednocześnie.

Połączenie z siecią następuje błyskawicznie, podobnie jak w tabletach czy smartfonach. Równie szybko działa skanowanie okolicznych sieci, które wywołujemy z Menu-Settings.

W Kindle Paperwhite wprowadzono zmianę, znaną też użytkownikom Kindle Classic w wersji 4.1. Mianowicie – z menu zniknęła opcja „Wireless On / Wireless Off” umożliwiająca włączenie sieci.

Teraz domyślnie Kindle ma sieć włączoną „zawsze”, czyli w momencie gdy jest wybudzony. Jeśli potrzebujemy sieć wyłączyć – przechodzimy do Menu – Settings i wybieramy „Airplane Mode” – a na górnym pasku widzimy wtedy ikonkę samolotu.

Kindle Store

Dla Amazonu najważniejsze jest to, że Kindle służy jako… mobilna końcówka ich sklepu z e-bookami. Sam sklep jest jednak zorganizowany w dość prosty sposób.

Z ubogiej strony głównej możemy przejść do listy kategorii:

  

Najlepiej po prostu skorzystać z wyszukiwania. Znalezioną książkę można kupić, albo wysłać na czytnik darmowy fragment.

  

Korzystanie z chmury

Na ekranie startowym czytnika widzimy dwie zakładki – Device czyli zawartość urządzenia oraz Cloud czyli zawartość chmury.

O chmurach Amazonu był odrębny artykuł, przypomnę podstawowe fakty:

  • Do chmury trafiają wszystkie e-booki zakupione w Kindle Store oraz wszystkie wysłane mailem na dowolny nasz czytnik. Te ostatnie nie będą niestety miały okładek i będą oznaczone jako „personal”.
  • Pliki wysłane do chmury mają synchronizowane miejsce przerwania czytania, notatki, zakładki i podkreślenia. Możemy więc zacząć czytać na fizycznym czytniku Kindle, a kontynuować np. na tablecie.
  • Pojemność na nasze własne pliki to 5 GB, na kupione w Kindle Store jest nieograniczona.
  • Plikami możemy zarządzać przez zakładkę „Personal Documents” na koncie Kindle. Szczególnie polecam sposoby na hurtowe usuwanie plików, które nam zaśmiecają konto.

Stale włączona sieć ma więc swoje uzasadnienie. Twórcy Paperwhite chcieli zrobić tak, aby książki znajdujące się w chmurze były tak samo dostępne jak te na urządzeniu. I faktycznie to działa – przy dobrym łączu pobranie i otwarcie książki z chmury zajmuje kilkanaście sekund… Usunięcie pliku z urządzenia nie oznacza usunięcia go z chmury i nadal go możemy pobrać.

Przeglądarka internetowa

Paperwhite ma przeglądarkę internetową opartą na silniku Webkit, tym samym, z którego korzysta np. domyślna przeglądarka iPada czyli Safari. Uruchamiamy ją przez Menu – Experimental Browser.

W przeglądarce działa JavaScript, działa większość współczesnych stron, o ile nie wymagają Flasha.

Inna sprawa, że strony takie jak Onet będą ładowały się dość długo – te wszystkie reklamy ważą swoje…

Najlepiej wypadają jednak wersje mobilne, przykładowo m.jakdojade.pl:

   

Albo Wikipedia.

Funkcja przydatna przy długich tekstach to „Article mode” – przekształca ona treść strony do postaci zwartego tekstu.

 

Powiększanie i przewijanie strony działa (jak na e-papier) dość płynnie, choć momentami towarzyszy temu straszliwy ghosting.

W przeglądarce Paperwhite wyeliminowano irytujący błąd starszych wersji Kindle, gdzie linki otwierające strony w nowym oknie po prostu nie działały. Teraz otwierają się normalnie.

Z nazwy „eksperymentalna”, przeglądarka jest najmniej stabilną funkcją Kindle. Parę razy wyrzuciła mnie do ekranu głównego, a raz zdarzyło się zawieszenie czytnika. Wtedy trzeba dokonać manualnego restartu – przytrzymujemy przycisk uruchamiania przez około 15 sekund. W przypadku stron lżejszych i mobilnych takich problemów nie zauważyłem.

W wersji Paperwhite 3G, jeśli korzystamy z połączenia komórkowego, przeglądarka daje wyłącznie dostęp do Wikipedii, przy czym działają dowolne wersje – zarówno polska, jak i angielska. Zobacz też: komu opłaci się zakup Paperwhite 3G, gdzie szerzej omawiam tę wersję.

Kontrola rodzicielska

Funkcja „Parental Controls” obecna jest wraz z aktualizacjami we wszystkich modelach Kindle.  Tak wygląda w Paperwhite.

  

Funkcja umożliwia ustawienie hasła dla każdej z trzech internetowych funkcji:

  • dostęp do przeglądarki (aby dziecko nie łaziło po różnych dziwnych stronach);
  • dostęp do Kindle Store (aby niczego nie kupić przypadkowo);
  • dostęp do zakładki Cloud (np. dajemy dziecku Kindle wyczyszczonego z „dorosłych” tytułów, a chmurę blokujemy, żeby nie mogło ściągnąć tego co mamy w archiwum).

Włączenie jakiejkolwiek blokady uniemożliwia też wyrejestrowanie czytnika oraz reset do ustawień fabrycznych.

Bateria i jej wytrzymałość

Paperwhite mam od ponad 2 miesięcy, ale trudno mi ocenić wytrzymałość baterii. Tylko raz udało się z baterią „zejść do zera”, gdy musiałem doładować czytnik. Poza tym był dość często podłączany do komputera.

Moim zdaniem opowieści Amazonu o dwóch miesiącach na baterii (nawet jeśli to oznacza pół godziny czytania dziennie) trzeba włożyć między bajki. Realna wytrzymałość baterii to kilka tygodni, co oczywiście w żaden sposób nie ogranicza komfortu użytkowania.

Nie potrafię ocenić, jak oświetlenie wpływa na baterię, natomiast włączona sieć nie wpływa prawie wcale. Gdy czytnik jest uśpiony, sieć jest „zawieszona” – dopiero gdy go obudzimy, zaczynają się np. ściągać nowe numery czasopism, albo e-booki wysłane mailowo. Pozwala to przypuszczać, ze Kindle dość oszczędnie wykorzystuje stałe połączenie z internetem.

Zamiast podsumowania

Miało się tutaj znaleźć zestawienie wad i zalet Kindle Paperwhite – ale poszerzyło się na tyle, że zrobię z niego osobny artykuł. :-)

Generalna uwaga jest taka – przygotowanie tej trzeciej części zajęło mi ponad miesiąc, bo… nie bardzo było o czym pisać…  Paperwhite nie zaskoczył mnie prawie niczym, czego bym nie znał ze starszych modeli Kindle. Wiem jednak, że artykuł ten będą czytali także przyszli użytkownicy Kindle, dlatego starałem się te wszystkie funkcje omówić.

Za to finałowa część testu pojawi dość szybko, bo jeszcze w tym tygodniu.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

82 odpowiedzi na „Test Kindle Paperwhite – część III: wyszukiwanie, PDF, Internet, czasopisma, kontrola rodzicielska

  1. gajoos pisze:

    Co do baterii w Paperwhite, przeprowadziłem dwa testy. W jednym z włączonym cały czas wifi (ściślej wyłączonym airplane mode) czytnik wytrzymał ok 4 dni dość intensywnego czytania.
    W drugim, z prawie cały czas wyłączonym wifi (włączyłem je w sumie na jakieś 15 minut) Paperwhite wytrzymał równo 2 tygodnie (być może dałoby się wycisnąć jeszcze 1-2 dni, ale wolałem nie ryzykować że czytnik mi padnie w autobusie). W tym czasie czytałem średnio ok 2h dziennie, cały czas na podświetleniu ok 10.
    Jednym słowem te 2 miesiące to chyba przy założeniu że czytnik leży wyłączony.

    0
    • aikane pisze:

      Dwa miesiące jest przy założeniu 0,5 godziny dziennie. Czyli dokładnie tyle ile wyszło Tobie (dwa tygodnie po 2 godziny).

      0
      • Ioosth pisze:

        Wydaje mi się, że chyba mam walnięty czytnik. jak czytam ile Wam wytrzymuje na baterii to się łapię za głowę. Zrobiłem ostatnio test. Wyjąłem czytnik z okładki (żeby nie było problemów z magnesami itp). naładowałem do pełna, przełączyłem podświetlenie na 1 oraz ustawiłem airplane mode. Następnie zostawiłem go w takim stanie i praktcznie nic z nim nie robiłem. Zaglądałem jedynie co jakiś czas, aby sprawdzić aktualny stan baterii. Po dwóch dniach czytnikowi ubyło około 30% baterii!!!
        Powiedzcie mi proszę o co chodzi… czy to jest ok, że czytnik się tak szybko rozładowuje gdy nie jest używany? Mam też kindle keyboard i tam z ładowaniem nigdy nie miałem problemu. Robiłem to średnio raz na parę tygodni przy codziennym czytaniu w drodze do i z pracy. Poradźcie proszę!

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Jeśli nie trzyma dłużej niż tydzień, to kwalifikuje się na wymianę. Rozumiem że nie wgrywałeś żadnych książek, które by się mogły indeksować? Sprawdza się to wpisując jakąś nieistniejącą frazę w wyszukiwarce i poza informacją o braku wyników jest np. „Items Not Yet Indexed (5)”

          0
          • Ioosth pisze:

            Książek mam sporo, ale wszystkie są już dawno zindeksowane. Czyli reklamacja… ech…

            0
            • Ioosth pisze:

              Jestem po rozmowie z Amazonem. Stwierdzają, że faktycznie jest coś nie tak, ale jak na razie nie zaproponowali wymiany na nowy. Gość, z którym rozmawiałem stwierdził, że musi to eskalować „zespołu technicznego” i poprosił mnie o zgodę na przekazanie logów urządzenia. Oczywiście dałem mu taką zgodę. Dalej stwierdził, że skontaktuje się ze mną w sobotę jak tylko otrzyma odpowiedź. Muszę przyznać, że to dosyć dziwne. Zwłaszcza, że praktycznie cały czas mam wyłączone wifi. Jak oni pobrali sobie te logi?

              0
              • mezzo pisze:

                Ja miałam podobny problem. Poza tym podświetlenie wciąż się świeciło, również w fazie uśpienia. Rozmawiałam z Amazonem i wymienili od ręki.

                0
              • Panmik pisze:

                Daj znać jak dostaniesz odpowiedź. Ja ledwo dochodzę do tygodnia (włączone WIFI, kilka godzin czytania dziennie) i nie wiem czy to standard czy jednak coś nie tak z baterią.

                0
              • Ioosth pisze:

                No więc się odezwali. Niestety nic ciekawego nie powiedzieli poza tym, że mam przysłać logi z Kindla.
                Wysłałem logi i teraz czekam.

                0
              • Ioosth pisze:

                No i fajnie. Okazało się, że nie można odsyłać maili do ich supportu (pomimo tego, że mi tak kazali zrobić). Dostałem zwrotkę, że mail nie przyjmuje przychodzącej poczty. Udałem się zatem na stronę Amazona aby się dowiedzieć od konsultanta jak mam w takim razie wysłać te logi. Niestety trafiłem na jakąś miłą, ale chyba lekko przygłupią (przepraszam za to, ale zły jestem) konsultantkę. Nie szło się z kobietą dogadać gdyż nie docierało do niej, że z poziomu strony nie mogę wysłać maila odnośnie problemów z baterią gdyż ta opcja jest zablokowana. Kilka razy musiałem jej to tłumaczyć aż się poddała i koniec końców zainteresowała się jaki faktycznie mam problem z samym kindlem. Po krótkiej sprzeczce na temat tego, że już w zeszłym tygodniu się produkowałem na ten temat, sprawdziła co wtedy pisałem i stwierdziła, że kwalifikuje się to do wymiany. Potem poszło już szybko, potwierdzenie adresu, update danych karty (bo mi wygasła) i 18/04 mam mieć nowy czytnik w domu. Ech…

                0
              • Panmik pisze:

                A skąd wziąłeś te logi?

                0
              • Ioosth pisze:

                W wyszukiwarce na ekranie startowym wpisujesz „;dm” (bez cudzysłowów) i wciskasz szukaj. Pliki pojawią się w twoim katalogu z książkami.

                0
              • Panmik pisze:

                Dzięki za info. Działa. Tylko nic z tych logów nie rozumiem :-) myślałem, że będę mógł sprawdzić np. ile czasu dziennie używałem czytnika itd.

                0
              • Ioosth pisze:

                Chyba się da to wyliczyć. W logu all_system_logs wyszukujesz wszystkie zapisy podobne do tego:
                130411:133714 powerd[1085]: I def:suspenddelta:sec=4001, cap=-1, mAh=-13, volt=-6, bp=-6:Suspend delta
                Zakładając, że jest to informacja podawana zaraz po przebudzeniu czytnika dostajesz takie dane jak: data i godzina wybudzenia oraz ile czasu czytnik był uśpiony
                Poprzez proste obliczenia dasz radę wyczytać ile czasu czytnik był aktywny.
                To tyle co na szybko udało mi się wywnioskować patrząc na te logi. Możliwe, że się mylę gdyż nie sprawdzałem w praktyce tych obliczeń.

                0
        • nevt pisze:

          Może wyrzuciłeś ostatnio dużo książek i je indeksuje?

          0
        • Jami pisze:

          też początkowo mi się wydawało, że mam zepsutą baterię, bo czytnik trzymał tydzień z airplane mode i 0,5 czytania dziennie. Zrobiłam tak: wyładowałam baterię na max, naładowałam do pełna, później zresetowałam czytnik do ustawień początkowych i znowu wyładowałam baterię i naładowałam do pełna. Od tamtego czasu trzyma minimum 4 tygodnie, więc podziałało.

          0
  2. Doman pisze:

    „największego testu Kindle Paperwhite w polskim internecie”

    Co za skromność :D

    0
  3. Zeratul pisze:

    a miało być coś o obsłudze tabelek w mobi po konwersji z pdf (i innych dziwnie sformatowanych)… :(

    0
  4. Groob pisze:

    Z moich doświadczeń – włączenie WiFi dramatycznie skraca czas baterii w Paperwhite. Ponieważ czytam po 3-4 h dziennie, zwykle mam włączony Airplane Mode. Wtedy rzeczywiście czytnik daje radę przez kilkanaście dni.

    Co do wyszukiwania – strasznie irytuje mnie, że wyszukiwarka uwzględnia tylko całe słowa, w dodatku w książkach po polsku wyszukiwanie jest „case sensitive” (co ciekawe, po angielsku nie ma tego problemu). Nie działa nawet wyszukiwanie z gwiazdką. Chyba, że to ja coś pokićkałem?

    0
    • ~ktoś pisze:

      Mam pytanie dość śmieszne pewnie dla osób które posiadają czytnik, jednak wolę się upewnić.
      Czy wyszukiwanie jakiegoś słowa musi odbywać się odnośnie całej zawartości Kindle czy można wyszukiwać tylko w ramach jednego pliku (książki w mobi lub pliku PDF)? Szczególnie zależy mi na informacji odnośnie plików pdf.
      Czy w przypadku polskich znaków w tekście i nie możności ich wpisania (np. w słowie żaba) czytnik znajdzie słowo (poprawnie zapisane w tekście) jeśli podamy mu bez polskich znaków (czyli: zaba)?

      0
      • Robert Drózd pisze:

        W pojedynczej książce oczywiście też można przeszukiwać – w artykule jest screen jak wyglądają wyniki właśnie w konkretnej książce.

        Wyniki w PDF wyglądają trochę inaczej – po prostu kolejne wystąpienia są podkreślone i przenosimy się między nimi „previous/next” – trochę jak w Adobe Reader.

        Czytnik nie znajdzie słów z polskimi literami jeśli podamy bez polskich znaków.

        0
  5. Jagum pisze:

    Co do chmury: na pewno mamy tam 5 GB? Mam oklouo 100 ksiazek na koncie, lecz pasek zapelnienia wcale sie nie przesuwa – pokazuje mi, ze wciaz mam wolne 5 GB…

    A polskie wyrazy mozna wyszukiwać, lecz z ograniczeniem – klawiatura Kindle’a posiada przeciez takie litery jak „ć”, „ś”, „ó”…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Faktycznie – wpisałem „śnieg” i znalazło. :) Dzięki za poprawkę, uzupełniam artykuł.

      Co do chmury, no ja w „Personal Document Settings” na koncie Amazonu widzę „Space Used: 1.1 of 5 GB (22%)”. Jeśli masz książki kupione w Kindle Store to one się nie wliczają do limitu.

      0
  6. Timek pisze:

    A czy wersja Polityki z Nexto jest tak samo „upośledzona” jak wersja z Polityka.pl? Czy wychodzi jako dobrze sformatowane czasopismo?
    Wersja z Polityka.pl w .mobi ma 2-2,5mb na wydanie, nie ma sekcji, gestów itp… Przeglądanie jest, co najmniej, niewygodne… Po każdym artykule skok do spisu treści by wybrać kolejny interesujący – no chyba, że chcemy czytać jak ebooka od deski, do deski… :)

    0
    • SQ pisze:

      Dołączam się do pytania :) Mam kilka numerów Polityki i nie mam podziału artykułów na sekcje, chyba, że jest to ukryta funkcja której nie widzę.
      Poza tym czy w PW jest może funkcja szybkiego przejścia do następnego rozdziału, bez korzystania ze spisu treści? Przydałaby się w tym przypadku.

      0
  7. wujo444 pisze:

    A ja się wrąbałem w blokadę rodzicielską – i zapomniałem hasła. Jak się tego pozbyć? Wyrejestrowałem czytnik przez Amazon, ale nadal przycisk Reset Device jest szary (nieaktywny). Kindle Touch na 5.3.2.1

    0
  8. Stonek pisze:

    …a ja mam problem z synchronizacją czasu…
    Mam do swojego konta podczepione 3 czytniki (Touch kupiony w Polsce i 2 x PW kupiony w Stanach). Przy synchronizacji czytniki ustawiają czas… i Touch ustawia czas poprawnie, a PW dziwnie… i to w dodatku (chyba) każdy inaczej.
    Czy ktoś wie jakie ustawienia są odpowiedzialne za prawidłową synchronizację czasu? Co i gdzie powinienem pozmieniać, aby wszystkie czytniki synchronizowały mi polski czas?

    …szukałem w ustawieniach na urządzeniach i w ustawieniach na amazon.com, ale… nic nie znalazłem. Wszystkie ustawienia dla wszystkich trzech czytników wydają się być identyczne… :(

    Z góry dziękuję za pomoc. :)

    0
  9. BK pisze:

    Po krótkim czasie z czytnikiem nasuwa mi się proste pytanie:
    – czy możliwe jest (jeśli tak to w jaki sposób) usunięcie książki z poziomu czytnika – bez podpięcia do komputera?

    0
    • Stonek pisze:

      Jeżeli masz czytnik dotykowy, to na ikonce książki przytrzymujesz dłużej palec. Pojawia Ci się menu kontekstowe dotyczące tej książki. Z tego menu wybierasz „Remove from device”. :)

      0
    • yavien pisze:

      A jeśli masz model niedotykowy, to po podświetleniu książki na liście, naciśnij na kontrolerze „prawo” – u mnie (Keyboard i Classic) wyświetla się lista zawierająca, między innymi, „Remove from Device”

      0
  10. Neuron pisze:

    Jestem trochę zawiedziony, bo nie mogę łatwo znaleźć artykułu, w którym omawiałeś dokładnie funkcję Cloud na Paperwhite. Myślałem, że tekst ten był częścią recenzji… Mam nadzieję, że kiedy skończysz ostatnią część testu dasz wszystko w jednym pliku… Fajnie by było…;P

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A jakich informacji byś jeszcze potrzebował? Może faktycznie taki zbiorczy artykuł o chmurze, wysyłce mailowej i send to kindle by się przydał.

      0
  11. Rafcz pisze:

    Czy istnieje możliwość dokładnego sprawdzenia stanu baterii w PW? Tak aby pokazywało informacje ile % zostało?

    0
  12. k pisze:

    czasopisma w PDF-ie spokojnie można czytać jeśłi są dobrze sformatowane a ich waga to pomiedzy 10-20mb, zazwyczaj tekst jest w 3 kolumnach więc 2 razy „putnąć” i przybliża super, i trzyma do lewej krawędzi wtedy można przewijać albo pojedynczo przechodzić dalej.
    ze strony na stronę nie potrafi przechodzić.
    (chyba polityka ma 2 kolumnowe dłuższe teksty więc tu już tak dobrze nie wychodzi ale jest znośnie)
    Nie jest to tak komfortowe jak czytanie na 10calach ale można…

    0
  13. Marcin pisze:

    Czy są tu jakieś osoby, które miały K3 z okładką z lampką i przesiadły się na PW i są zadowolone?
    Zastanawiam się nad zakupem i nie wiem czy jestem w stanie po paru latach z K3 przesiąść się na dotyk…

    0
    • oki44 pisze:

      Tak, posiadam oba czytniki. K3 z oryginalną okładką oddałem rodzinie, bo PW jest zdecydowanie wygodniejszy, podświetlenie jest bardzo przydatne a dotyk całkiem wygodny. PW z oryginalną okładką jest zdecydowanie mniejszy i ładniejszy od K3 z oryginalna okładką. Świetnie też działa okładkowe wybudzanie czytnika.
      Wady? Drobna acz denerwująca; czarna obudowa wyłapuje odciski paluchów, w K3 to się nie działo, albo po prostu – nie było tego widać.

      0
      • Marcin pisze:

        Najbardziej mnie zniechęca brak przeskakiwania przez rozdziały. Często gdy czytam cofam sobie książkę do początku rozdziału by np. przypomnieć sobie jego tytuł.. Takie mam różne z tym związane przyzwyczajenia. Ilości stron pewno też PW nie pokazuje a jedynie lokacje? Ciężki wybór…

        0
  14. siejas pisze:

    „reflow” zapewni nam alternatywne oprogramowanie – doukan. w najnowszej wersji jest bardzo dużo ułatwień dla pdfów, co doceni każdy muszący przekopywać się przez teksty akademickie i żurnalowe :)

    1
  15. mfdoom pisze:

    Witam

    W nowym numerze Cd-Action jest test czytników ebooków i  wygrywa Kindle Paparwhite a na drugim miejscu Kindle Classic, polecam sprawdzić ten teścik.

    0
  16. Tomasz pisze:

    A ja zapytam z trochę innej beczki – czy w PW da się jakoś powiększyć ilustracje w książkach? Próbowałem „klikać” ale tylko zmieniała się strona.

    0
  17. Filon pisze:

    Co do okładek wysłanych książek w spisie to ja wszystkie przesyłam progsem „send to kindle” i wszystkie okładki mi się wyświetlają, więc problem ich braku chyba dotyczy wysyłania na mail.

    0
  18. Blue pisze:

    Dostałem paperwhite z reklamami i kurde jestem trochę niepocieszony. W Classicu jak kliknę guzik „power” to wraca do życia wyłączając reklamę, tutaj przez ten motyw z magnesem nie dość, że trzeba kliknąć guzik, to jeszcze przeciągnąć po ekranie… niby nic ale wkurza. No i tak jak się spodziewałem obsługa prawą ręką jako jedyną jest praktycznie niemożliwa – ciężko dostać do obszaru odpowiedzialnego za „back” prawym kciukiem, chyba że ktoś ma wyjątkowo wielkie łapy. Nierównomierne podświetlenie widać od początku obcowania, na ciemnych i jasnych partiach obrazu niezależnie od stopnia podświetlenia, do tego wyraźnie świecą boki+oczywiście LEDy dają niebieski zafarb.
    Fakt rzeczy z klawiatury ekranowej wpisuje się dużo wygodniej. Sprawdzanie definicji wyrazów niby wygodniejsze, bo paluch przytrzymujemy, ale wcale nie dużo szybsze niż joy niestety. Po prostu dość długo trzeba poczekać, jak tylko słowo nie znajduje się gdzieś mega w środku tekstu to w podobnym albo krótszym czasie namierzymy je przyciskiem wielokierunkowym. Także jak dla mnie w tym momencie jedynie podświetlenie(tj, że w ogóle jest, nie jakie jest) na plus względem classica, reszta na minus raczej. Zobaczymy jak po paru dniach obcowania.

    0
  19. oli pisze:

    Witam
    Przeczytałem „cały test” i rozważam zakup Kindle paperwhite, i bardzo zachęcają do zakupu ( cała strona :) Choć mi się nie spieszy i czekam obecnie na spadek ceny dolara w banku.. bo jakoś im się TEŻ nie spieszy :(. Oraz po obejrzeniu i przeczytaniu kilku recenzji, zestawienie tabletu w moim przypadku ipada i czytnika kindla będzie idealnym rozwiązaniem. Kindle do czytania książek i artykułów, które nie wymagają jakiś tam ilustracji, tablet do „samego czytania” się nie nadaje – gdzie jest tylko tekst. A Tablet właśnie 9.7 to czytania – przeglądania PDF’ów ( szkoda,że nie ma jeszcze większych aby były w pełni formacie A4). Wiele dobrej jakości pdf’ów ma po 100-150 mega wielkości. Tam gdzie znajduje się wiele tabelek, schematów, zdjęć, itd. Przede wszystkim szybkość w działaniu.
    Chciało by się aby u nas więcej magazynów było wydawane w takiej formie jak Cyfrowa Polityka- na czytniki, aplikacja na tablet ładnie wydana i PDF do wyboru i można przeskakiwać.
    A teraz zastanawiam się, co może pokazać na jesieni 2013 Amazon przy kolejnej rewizji Kindle.
    [Wiem, że eink nie jest tani, ta technologia. ale proste tablety są dwa razy tańsze. Poza tym cena obecnego spadnie, może do 89$… obniżają ( w stanach) fire a tego nie mogą… ale to już inna kwestia].
    Mnie zastanawia właśnie ta waga Kindle Paperwhite z oryginalną okładką nie jest taki lekki już a porównując z ipadem mini. Ciekawe czy obniżą jego wagę. Kilka urządzeń, które się teraz nosi ze sobą razem ważą. No i do samolotu podręczny, też ma limit.. a tu tablet, notebook.. do tego ładowarki i inne gadżety :).
    A na koniec mam małe pytanko: szukałem i nie mogłem znaleźć: Wiem jak wysłać artykuł na Kindla, itp. Ale jak wysłać dany wpis z bloga lub innej strony Włącznie z komentarzami?? Czy zostaje tylko skopiowanie całej treści i ręczna zabawa? Często one wnoszą ważną cześć do treści a może być ich kilkadziesiąt.

    0
    • pkkk pisze:

      Jeśli chcesz wysyłać na kindla artykuł razem z komentarzami to dodatek Send To Kindle ma opcję „send selected text”.
      Zaznaczasz na stronie tekst artykułu razem z komentarzami i wysyłasz.
      Ja z tego korzystam (chociażby do czytania wpisów na tej stronie) i świetnie się sprawdza.

      0
  20. Warto dopisac, ze pezegladarka umozliwia powiekszanie strony nie tylko przez rozciaganie palcami jak w iPhonie. Jesli strona jest podzielonana kolumny (tak jak tutaj) to trzeba dwa razy kliknac na kolumne i powiekszenie dopasuje sie tak, aby wybrana kolu.na byla na calej szerokosci ekranu. Pisze ten komentarz na moim nowym Kindlu :)

    0
  21. winia80 pisze:

    1. Czy ktoś może choć w paru zdaniach porównać Pocketbook 622 Touch i Kindle Paper (ewentualnie Kindle Classic)? Nie chodzi mi tu o porównywanie funkcji bo to można przeczytać w opisach urządzeń ale o doświadczenia jeśli chodzi o komfort czytania, kontrast, czcionki, interlinie, itp. Pocketbook jest chyba wygodniejszy w obsłudze, ilości funkcji, itd. ale najważniejszy jest komfort samego patrzenia się w ekran i czytania. Który warto kupić? Albo może ktoś nie ma porównania ale chociaż używał samego Pocketbooka i może coś napisać?
    2. W komentarzach styczniowych mnóstwo ludzi pisało, że kupili wadliwy czytnik PW (świecące kropki, różowe lub tęczowe poświaty, nierównomiernie świecące diody…). Czy teraz, w maju, sytuacja już się poprawiła? Jest większa szansa na otrzymanie czytnika bez tych usterek?

    0
  22. Tomek pisze:

    Witam i mam pytanie do poniższego fragmentu:
    „W przeglądarce Paperwhite wyeliminowano irytujący błąd starszych wersji Kindle, gdzie linki otwierające strony w nowym oknie po prostu nie działały. Teraz otwierają się normalnie.”
    W moim Paperwhite korzystając z przeglądarki otwiera się pierwsza strona a dalej kolejne linki nie działają w ogóle, lub dopiero za n-tym razem (np. szóstym). Myślałem, że to typowe dla „experimental browser” , ale teraz mam wątpliwości. Wersja oprogramowania 5.3.5. Czy powinienem to zareklamować? Proszę o odpowiedź.

    0
  23. Bartosz pisze:

    Przepraszam za ewentualny off-top, ale wczoraj wieczorkiem mój przefantastyczny kundel PW po prostu nie świecił. Mam niski poziom baterii, bo chcę świadomie wykorzystać ją do zera żeby sprawdzić ile wytrzymuje, ale do rzeczy.
    Otwieram okładeczkę i nic … ciemno, a w sypialni światło już zgaszone. No to po omacki zamykam i otwieram jeszcze raz … bez zmian. Myślę sobie, może się już rozładował, trudno kiedyś musiał. Odpalam kinkiecik, a mój kundel w najlepsze „otwarty” na ostatniej czytanej stronie, z tym że po prostu nie świeci. Kiedy wszedłem w zakładkę regulacji jasności, jasność powróciła i była „regulowalna”.
    Moje zdziwienie i pytanie zarazem bierze się z faktu, że jak wcześniej wyczytałem PW zawsze świeci. Minimalnie, ale świeci i nie da się tego całkowicie wyłączyć, co osobiście mi nie przeszkadza. Skąd zatem taki numer ? Może ktoś ma pomysł ?

    0
  24. Jojek pisze:

    Przed kupieniem swojego PW Wifi zaciekawiła mnie Twoja opinia o wytrzymałości baterii. Postanowiłem sprawdzić ile wytrzyma mój kindle na jednym ładowaniu.
    Kupiłem go 5 lipca(tego dnia został maksymalnie naładowany) i dziś się rozładował, czyli 18 lipca. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to bardzo krótko, ale przyjrzyjmy się:
    Używałem Wifi tylko rano, jak gazety miały przyjść (po 6:00) oraz gdy chciałem przeczytać coś w internecie (rzadko, max 5 razy w tym okresie, po 10 min). Oświetlenie miałem 85% czasu wyłączone na 0, chyba, że czytałem czasem godzinę przed snem to miałem maksymalnie na 3. Nigdy nie włączałem na więcej na stałe.
    Amazon podaje: 30min przez 8 tygodni~60 dni = 30 godzin działania.
    U mnie było: 6godzin(średnio) przez 13 dni = 78 godzin działania.
    Mi się podoba ten wynik. ;D

    0
    • Jojek pisze:

      A i zapomniałem dodać, że max 4 razy, na kilka minut podłączałem do komputera, żeby dodać nowe książki. Chyba każdy tak używa czytnika… ;P

      0
  25. Sebastian pisze:

    Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie warto myśleć o Kindlu Paperwhite jeśli ma służyć głównie do czytania PDF-ów – brakuje mu pamięci RAM, co objawia się wyłączeniem aplikacji ze stosownym komunikatem po szybkim przewróceniu kilku kartek. Problem występuje ze wszystkimi książkami jakie kupiłem w Helionie i wszystkimi próbkami, które od nich ściągnąłem i przetestowałem. Być może da się tę wadę wyeliminować poprawką w oprogramowaniu.

    A tak generalnie, da się czytać. Gęstszy wyświetlacz robi swoje i nawet bardzo drobny druk, który nie nadaje się do dłuższego czytania ze względu na komfort, jest czytelny. Warto jednak zwracać uwagę na oryginalne wymiary dokumentu.

    Po uwagach odnośnie pojemności trochę bałem się czy rzeczywiście trochę więcej niż 1GB starczy. I jak dla mnie nie jest źle. Wszystkie książki jakie do tej pory kupiłem (trochę ponad 100 pozycji) zmieściły się zajmując około połowy dostępnej przestrzeni. W dodatku niemała część z nich na pewno będzie usunięta po przeczytaniu, a w razie potrzeby przywrócenie z komputera to dosłownie chwila.

    0
    • Jojek pisze:

      Trochę przesada z tymi pdf. Nie wiem jak wygląda rozmiar Helionu, ale każdy pdf można jeszcze raz skompresować, obrazy pobrać z pliku i zmniejszyć roździelczość czy chociażby podzielić pdf na kilka mniejszych, co nie zmienia jego użyteczności oraz wykadrować tekst/usunąć nie potrzebny margines w celu zwiększenia tekstu.
      Zrobiłem tak z jednym pdf i nie mogę narzekać. PW najgorzej znosi zmienianie widoku z pionowego na poziomy przy dużych plikach pdf, dlatego warto otworzyć coś mniejszego, zmienić i dopiero używać pdf.

      0
      • Sebastian pisze:

        Teoretycznie tak. Wszystkie formaty można wziąć i zoptymalizować pod konkretny czytnik ale to kolejny krok, o którym trzeba pamiętać. Ale to tak jakby zwykła książka wymagała odpowiedniego oświetlenia albo jeszcze innych dziwnych warunków aby móc cokolwiek przeczytać.

        A błąd zgłoszę, może naprawią.

        0
  26. Piotr A pisze:

    Jako nowy użytkownik Kindle mam pytanie dotyczące kontrastu. Do tej pory czytałem kilka książek i z żadną nie było problemu, ale ostatnio kupiłem biografię Iggy Popa i … litery są jakby mniej czarne, bardziej szare, czyli kontrast gorszy. Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim? Strasznie to irytujące bo spada komfort czytania :(

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Wejdź w ustawienia czcionek i zobacz, czy nie jest zaznaczone „publisher font” – w takim przypadku w książce jest osadzona czcionka, a ona nie musi być dostosowana do ekranów czytników. Jeśli tak – po prostu odznacz tę opcję i wybierz którąś z wbudowanych czcionek Kindle.

      0
      • Piotr A pisze:

        Robert,
        dzięki za odpowiedź. W opcjach nie ma publisher font, więc zakładam, że jest to standardowy plik. Ale jestem przekonany o tym, że tekst jest bardziej „szary” niż inne książki ;) Z ciekawości – chcesz go zobaczyć? Mogę Ci podesłać na maila (jest to oryginalna książka zakupiona w publio więc jej udostępnienie do technicznej analizy chyba nie jest wykroczeniem :)?

        0
        • Jojek pisze:

          Moim zdaniem czcionka w wersji „kolorowej” jest po prostu jakiegoś koloru i Kindle próbuje ten kolor naśladować gamą szarości. Jak redaguje książki to dodaje rozdziały używając standardowego „Heading”. W programie tekst jest niebieski, a na czytniku szary.

          0
          • Piotr A pisze:

            Ale to jak to jest… przygotowują książkę w formacie mobi i robią jakąś konwersję kolorów? :) To praktycznie uniemożliwia przeczytanie tej książki, a na pewno w dużym stopniu odbiera radość z jej czytania. Napisałem pytanie do publio o co chodzi… zobaczymy co odpowiedzą.

            0
          • Robert Drózd pisze:

            Potwierdzam – Piotr przesłał mi plik i okazuje się, że faktycznie czcionka nie jest czarna, ale… ciemnoszara. Po konwersji w Calibre i usunięciu koloru (Wygląd i zachowanie – Filtruj informacje o stylach – Kolor) tekst jest już czarny.

            0
  27. Michał pisze:

    Cześć,
    Jako że problem dotyczy PDF i Paperwhite’a, pomyślałem, że najlepiej będzie się podpiąć pod ten temat.
    Czytnik działa bez zarzutu, ale trafiłem na jeden problematyczny plik, który jest dość kiepsko zeskanowanym do bitmap pdf-em. Na Kindle 4 wygląda jeszcze całkiem czytelnie, ale po wrzuceniu na Paperwhite’a robi się zauważalnie gorzej. Skany są „poszarpane” i jakby niedokładnie przeskalowane, co mocno utrudnia czytanie.
    Dodatkowo na Kindle4 mogę w tym dokumencie regulować kontrast (i ew. poprawiać czytelność), a na Paperwhite ruszanie suwakiem nic nie zmienia.
    Zdjęcia z telefonu, ale myślę, że widać, o co chodzi.
    Kindle 4: http://i.imgur.com/Fy96SzD.jpg
    Paperwhite: http://i.imgur.com/hUdSUdp.jpg (polecam spojrzeć szczególnie na mniejszą czcionkę z przypisu)

    Ktoś się spotkał z podobnym problemem? Da się tu coś wskórać?

    0
    • Sebastian pisze:

      Wrzucałeś może to przez Calibre? Może przed wrzuceniem „zoptymalizowało” dokument.

      0
      • Michał pisze:

        No właśnie nie… Przez standardową appkę „Send to Kindle”, czyli chyba nic z tym pdfem nie powinna robić?

        0
    • Jojek pisze:

      To wygląda tak jakbyś miał dwa różne pliki. Na 4to tak jakbyś miał zeskanowany dokument w skali szarości – lepiej się czyta, a na paperwhite jakbyś miał zeskanowany w czerni i bieli – widzi tylko te dwa kolory i nic więcej. Ja bym pobrał jakiś program do obsługi pdf, każdą stronę przekonwertował do jpeg czy png i znów z tych obrazów zrobił pdf własnej roboty. Powinno pomóc. ; )
      Inny problem jak program do pdf będzie też widzieć czarno biały dokument ; P

      0
      • Michał pisze:

        Hmm, no właśnie obejrzałem pdfa zgranego żywcem z K4 (z resztą ten plik sam, który wrzucałem potem na PW) pod dużym powiększeniem i o dziwo wychodzi na to, że źródłowy PDF jest właśnie monochromatyczny (z mocną pikselozą) i z grubsza PW oddaje go wierniej, a czwórka hmm… „zmiękcza”, z czego bierze się wrażenie odcieni szarości.
        Dziwna sprawa, bo koniec końców mniej wierne odwzorowanie PDF przez czwórkę kończy się lepszą czytelnością:)

        0
        • Sebastian pisze:

          Przez chwilę też brałem to pod uwagę ale to raczej niemożliwe, PW nie może oddawać wierniej pikselozy, w wielu literach brakuje informacji, które są niezbędne do poprawnego odtworzenia akcentów w poszczególnych znakach. Chyba, że to kwestia tego, że dokument jest w wyższej rozdzielczości a PW ma wyłączone filtrowanie (widać gdzieniegdzie litery e, z których zostało zrobiło się c – przy braku filtrowania takie błędy są możliwe).

          0
  28. Rafał pisze:

    Witam!!!

    Posiadam dużo książek naukowych które są zeskanowanymi stronami książki, całość jest w formacie pdf. Jak takie pozycje wyglądaja na kindlu?? Rozumiem że takich zeskanowanych zdjęć oczywiście nie można w żaden sposób przekonwertować??

    I drugie pytanie kolorowe gazety dostępne na chomikach itp. w formacie pdf. jak takie cuda prezentują się na kinflu?? Dzięki za odpowiedź.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli książka jest złożona z jednej kolumny to spokojnie da się czytać po przekręceniu.

      Kolorowe gazety – zapomnij. Nawet na czytniku 10″ wygląda to kiepsko.

      0
      • Rafał pisze:

        Dziękuję bardzo za odpiweidz, a jesli książka jest w kolumnach to rozumiem, że bedzie kiepsko się to czytać??

        wiem że to nie jest odpowiednie miejsce na takie pytanie ale od kilku dni jest świetna oferta w wiadomym serwisie aukcyjnym na czytnik Odyssey Frontlight HD, 50% taniej, co Pan o tym myśli?? Toż to 50% taniej, a opinie co do tego czytnika są bardzo dobre. Co Pan myśli o tym sprzęcie??

        0
  29. Bartel pisze:

    Bardzo dziękuję za tekst i pracę dzięki której pomógł mi Pan się zdecydować.

    Cała reklama Amazonu i przeszkoleni sprzedawcy sklepowi (od konkurencji) nie odpowiedzieli mi na połowę pytań, a tu proszę! Są nawet odpowiedzi na pytania, których bym nie wymyślił!
    Dziękuję raz jeszcze!

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.