Porównaj ceny i formaty 250 000 e-booków z 27 serwisów.

Test Kindle Paperwhite – część II: codzienne czytanie

Przed Wami druga część największego testu Kindle Paperwhite w polskim internecie. W pierwszej części pisałem o funkcji oświetlenia. Dzisiaj skupię się na tym co będziecie robili z czytnikiem przez 90% czasu czyli na… czytaniu. :-)

Opowiem o zmianie stron, nawigacji po książkach, ustawieniach tekstu, funkcji X-Ray, podkreślaniu i słowniku.

Na początku jedna uwaga – sporo z tego, co znajdziecie w tej części nie powinno być zaskoczeniem dla dotychczasowych użytkowników czytników – szczególnie Kindle Touch, gdyż obsługa Paperwhite jest bardzo podobna do Touch.

Jeśli są więc powtórzenia względem np. recenzji sprzed roku – są one przeznaczone dla osób, które dotąd czytnika nie miały.

Główne menu

Zacznijmy od menu na samej górze, które widoczne jest niemal zawsze, chyba że akurat czytamy. Symbole zrozumiałe, ale na wszelki wypadek je wyjaśnię.

  • Domek – powrót do ekranu głównego czyli listy wszystkich książek.
  • Znaczek „<” – to przycisk wstecz, dzięki któremu przejdziemy zawsze do poprzedniego widoku, np. możemy się cofnąć do poprzedniego rozdziału gdy wybraliśmy inny w spisie treści, albo cofnąć się do poprzedniego miejsca po kliknięciu jakiegoś linku.
  • Żarówka – ustawia poziom oświetlenia.
  • Koszyk – przenosi nas do Kindle Store.
  • Lupa – aktywuje pole wyszukiwania: w książce, czytniku, Kindle Store, słowniku oraz Wikipedii.
  • Trzy kreski po prawej – aktywuje menu.

Lista książek i poruszanie się po niej

Domyślny widok po wejściu na ekran główny to sześć okładek.

Przypomnę, że jeśli na pierwszej stronie widzimy rekomendacje z Kindle Store, można je wyłączyć zgodnie z artykułem o konfiguracji Paperwhite.

Okładki są widoczne przede wszystkim w książkach z Kindle Store. Jeśli chcemy widzieć okładki w naszych własnych e-bookach, to nie mam jeszcze na to gotowego sposobu, ale zazwyczaj takie książki zobaczymy gdy prześlemy je kablem z programu Calibre.

Jeśli mamy więcej książek – wybieramy Menu » List View i widzimy zwykłą listę, na ekranie mieści się więcej tytułów, no i jest więcej informacji.

Mamy cztery sposoby sortowania listy książek:

  • (domyślnie) Recent – od ostatnio czytanych i dodanych – jeśli mamy tutaj kłopoty, to sprawdźmy czy Kindle ma ustawiony poprawnie czas (Menu » Settings » Device Options » Device Time)
  • Title – wg tytułu
  • Author – wg nazwiska autora
  • Collections – najpierw lista kolekcji, a potem książki niedodane do kolekcji oraz czasopisma, których do kolekcji dodać się nie da.

Listę książek można też zawęzić klikając w „My Items”

  • All Items – wszystko
  • Books – tylko książki, ale pamiętajmy że Amazon przez to rozumie pozycje z Kindle Store
  • Periodicals – tylko czasopisma, ale też wyłącznie z Kindle Store.
  • Docs – tylko dokumenty „personal”, w praktyce wszystkie wysłane mailem i po kablu.

Aby szybko przejść do konkretnej strony lub książki, dotykamy dolnego prawego rogu.

W zależności od tego co wybierzemy (numer strony czy tytuł), poniżej aktywuje się klawiatura numeryczna, albo tekstowa. Jest to bardzo wygodne i pozwala szybko poruszać się po dużej liście książek.

Czytanie e-booków

Najpierw słowo o czynności, której bym nie zauważył bez kontaktu z innymi markami czytników czyli otwieraniu e-booków. Tu Kindle zawsze działał w oczywisty sposób – klikamy w książkę i się otwiera bez żadnego opóźnienia. Nie ma o czym pisać, bo to jasne jak słońce.

W ciągu ostatniego roku korzystałem jednak z czytników Onyxa, Pocketbooka czy Trekstora – i tam wyglądało to inaczej! Animacja „oczekiwania” na załadowanie książki była na porządku dziennym. Jedynie Nook – czyli bezpośredni konkurent Kindle na rynku amerykańskim radzi sobie równie dobrze.

Tym, którzy nie posiadają czytnika trzeba też wyjaśnić, że po włączeniu Kindle (czy też otwarciu okładki) widzimy tę stronę książki, na której skończyliśmy poprzednio czytanie. To akurat standardowe zachowanie w większości czytników, choć zdarzają się wyjątki.

Czytamy, a więc zmieniamy strony. Samo załadowanie kolejnej strony następuje natychmiast – nie ma sensu mierzyć czy to 0,1 czy 0,3 sekundy – ale dotykamy ekranu i po prostu widzimy kolejną stronę.

Zmieniać strony możemy na dwa sposoby.

(1) Dotknięcie po lewej i po prawej – zmienia na poprzednią stronę (po lewej) i na następną (po prawej).

Jak widać na obrazku, dotknięcie w pobliżu lewej krawędzi przenosi nas na poprzednią stronę, a dotknięcie na całym pozostałym obszarze – na następną stronę. Jest to logiczne, bo książki czytamy do przodu. :-)

(2) Przesunięcie w lewo i w prawo - czyli gest znany z tabletów – także zmienia strony.

Na obrazku widzimy także dotknięcie ekranu na górze – wywołuje ono menu i pasek narzędziowy, którego zawartość będzie różna dla różnych treści.

W książce wygląda to tak:

Poza omawianym już głównym menu mamy do dyspozycji:

  • Aa – ustawienia tekstu
  • Go To – ustawienia nawigacji
  • X-Ray – indeks książki (o nim później)
  • Share – możliwość podzielenia się na Facebooku/Twitterze, dostępna głównie dla książek z Kindle Store.

Jest możliwe korzystanie z Paperwhite, którego trzymamy jedną ręką:

  • prawa ręka – dotknięcie ekranu kciukiem przesuwa na następną stronę. Z kolei przejście w tył wymaga przesunięcia kciuka od 1 cm na prawo od krawędzi, aż do samej krawędzi.
  • lewa ręka – żeby przesunąć stronę, musimy kciukiem sięgnąć trochę dalej, do 30% szerokości ekranu, albo po prostu maznąć do siebie. To też da się zrobić jednym palcem.

W przypadku gdy mamy testowaną na blogu oryginalną okładkę, wygodniej jest jednak trzymać prawą ręką, chyba że tą lewą mamy dużą. :-)

Ekran możemy oczywiście przekręcić i czytać w poziomie – służy do tego opcja Menu » Landscape Mode – poświęcę jej więcej miejsca przy omawianiu PDF.

Responsywność ekranu i gesty

Sam ekran reaguje poprawnie – nie zauważyłem ani nadmiernej wrażliwości, ani braku reakcji.  Jest tu pewna różnica w stosunku do Touch, który był momentami nadreaktywny – nawet najlżejsze dotknięcie potrafiło zmienić stronę. Ale tam była inna technologia – czujnik podczerwieni nad ekranem, tu zaś jest standardowa warstwa dotykowa.

Sam ekran wydaje się też bardziej chropowaty niż w poprzednich modelach – pewnie to zasługa tej warstwy dotykowej.

Wadą Paperwhite jest to, że podobnie jak w telefonach i tabletach – nie da się go obsługiwać np. w rękawiczkach. Działają rysiki z miękkimi końcówkami, np. AmazonBasics Multi-Tip Stylus, którego używam czasami do telefonu. Inna sprawa, że nie widzę kompletnie potrzeby kupowania takich akcesoriów – no chyba że chcemy czytać na mrozie, co w przypadku e-inka zalecane nie jest.

Pozostałe gesty:

  • dotknięcie w górnym prawym rogu – zapisuje zakładkę w tym miejscu.
  • dotknięcie jednocześnie lewego dolnego i górnego prawego rogu - zapisuje zrzut ekranowy. Jest to znacznie wygodniejsze niż na Touch, gdzie trzeba się było nieźle nagimastykować – choć podobnie jak w Touch nie da się zrobić zrzutów przy każdej funkcji ekranowej.
  • „pinch to zoom” – dwoma palcami można powiększyć czcionkę w pliku tekstowym oraz cały dokument w pliku PDF.

Ustawienia tekstu

Aby zmienić ustawienia tekstu w e-bookach MOBI aktywujemy menu i dotykamy przycisku „Aa”.

Mamy zatem:

  • 8 wielkości tekstu
  • 6 (lub 7) krojów czcionek
  • po 3 ustawienia interlinii i marginesów

Wbrew pozorom nie jest łatwo stworzyć krój czcionki, który będzie ładnie wyglądał na ekranie e-papierowym. Test Onyx Boox i62espresso pokazał, że spośród wielu krojów, tylko kilka się nadaje. Kindle Paperwhite ma ekran HD, co według producenta pozwoliło na dołożenie 3 dodatkowych fontów, a więc jest ich teraz 6.

Krótki przegląd fontów.

Futura i Baskerville – dwa nowe i zdecydowanie najładniejsze kroje.

Caecilia (domyślny krój wszystkich Kindle) oraz Cacilia Condensed, również obecna w starszych wersjach Kindle.

Teraz bardziej standardowe Helvetica oraz Palatino:

 

Tak naprawdę, krojów może być siedem, bo wydawca tworząc książkę w formacie KF8 (o rozszerzeniu AZW3; to takie nowocześniejsze MOBI) może osadzić tam taki font, jaki mu pasuje – i po wejściu do ustawień zobaczymy go jako „publisher font”.

W przypadku książki Verne’a opublikowanej przez Nexto jest to bliżej nieznana mi czcionka szeryfowa.

Istnieje też metoda na wrzucenie do Paperwhite (oraz Touch) własnych czcionek.

W porównaniu do poprzednich wersji Kindle zauważyłem, że zostało zmienione ustawienia wielkości czcionki. Na Keyboard praktycznie zawsze korzystałem z ustawienia 3, bo 2 było za małe, a 4 za duże. Tutaj pierwsze pięć rozmiarów jest bardziej zbliżone – co pozwala bardziej komfortowo ustawić rozmiary. Z kolei dwa największe rozmiary są przeznaczone dla osób, które mają np. problemy ze wzrokiem.

Jak można zauważyć, czytnik domyślnie justuje tekst – a przy większej czcionce wygląda to dość słabo – duże odstępy między wyrazami. Justowania w samym czytniku nie da się wyłączyć, można to zrobić na etapie konwersji w Calibre – wymuszamy wtedy bardziej czytelne wyrównanie do lewej.

Nawigacja po książce

Opcje nawigacji dostępne są po odpaleniu „Go to”.

Do dyspozycji mamy przejście na początek, do konkretnej lokalizacji, albo do miejsca w spisie treści.

Przejście do konkretnej strony i lokacji ogranicza się do podania numeru.

Jeśli chodzi o korzystanie ze spisu treści, to w Paperwhite (oraz Touch od wersji 5.1.) jest ono nieco inne niż w poprzednich modelach.

Kiedyś funkcja „Go to > Table of contents” po prostu przenosiła do strony w książce, na której znajdował się spis treści.

Teraz cały spis wyświetlany jest w oknie i można go przewinąć – widzimy też w którym miejscu książki znajdujemy się w danym momencie. Z reguły jest to wygodniejsze, choć na taką zmianę narzekali ludzi korzystający z książek o dużym spisie treści.

Spis treści może mieć – wreszcie - dwa poziomy, tego nie było wcześniej w książkach w formacie MOBI. Jeśli sami konwertujemy sobie książkę, np. przy pomocy Calibre – wystarczy że przypiszemy dwa poziomy spisu treści np. do nagłówków H1 i H2…

Jeśli książka ma numery stron (co dotyczy e-booków z Amazonu, ale takie numery można przygotować sobie samemu gdy wysyłamy książkę po kablu z Calibre) – widzimy w spisie treści także numery.

Dużą wadą Paperwhite w porównaniu do poprzednich czytników Amazonu jest usunięcie skrótu do przechodzenia między rozdziałami. W Touch wystarczyło maznąć palcem góra/dół  - w Paperwhite działa to już wyłącznie w przypadku czasopism.

Pamiętajmy jednak, że dzięki nowemu spisowi treści przejście do sąsiednich rozdziałów wymaga po prostu odpalenia spisu treści, gdzie już widzimy mamy aktualny rozdział.

Nie mogę też nie wspomnieć o tym, czego mi brakuje. Szkoda że nie można kliknąć we wskaźnik procentowy w prawym dolnym rogu, aby aktywować łatwiej możliwość przejścia do określonego miejsca w książce. Podobny mechanizm działa na ekranie głównym jeśli chodzi o strony listy książek.

Time To Read

To funkcja, którą zauważymy od razu – w lewym dolnym rogu ekranu widzimy jedną z trzech liczb:

  • czas jaki nam został do ukończenia książki
  • czas do ukończenia bieżącego rozdziału
  • lokalizację

Dotknięcie liczby zmienia rodzaj wyświetlanej wartości – a wchodząc do Menu » Reading Progress możemy wybrać jaka liczba jest wyświetlana domyślnie.

Po przeczytaniu paru książek mogę powiedzieć, że estymacja czasu do ukończenia jest dość prawidłowa. Na początku przez kilka ekranów Kindle dostosowuje się do tempa czytania, wiec podawane liczby mogą być dość zmienne – ale po jakimś czasie dostajemy już stałą prognozę, np. 30 minut, albo dwie i pół godziny. Oczywiście, jeśli szybko książkę przeglądamy, to nie pozostanie bez wpływu na podawane wartości.

X-Ray

Nad X-Ray nie będę się za bardzo rozwodził, bo to jest funkcja ograniczona wyłącznie do książek z Kindle Store.

W skrócie – można sobie X-Ray wyobrazić jako interaktywny indeks książki. Widzimy, gdzie w książce występują określone nazwy i możemy zobaczyć ich definicje z Wikipedii.

Również ograniczona do książek z Kindle Store jest funkcja „About an author” dostępna z Menu.

Słownik

Jeśli przytrzymamy palec na słowie około 1-2 sekund, wyświetla nam się w dymku podpowiedź ze słownika.

To, z jakiego słownika skorzysta Kindle zależne jest od języka, jaki został ustawiony w metadanych książki. Opisywałem to dokładniej w osobnym artykule.

Wybierany jest aktualnie ustawiony słownik dla danego języka (Menu » Settings » Device Options » Language and Dictionaries), a jeśli słowo nie zostanie znalezione w bieżącym słowniku – pokazywana jest definicja z kolejnego.

Domyślnie na Kindle znajdziemy dwa słowniki angielsko-angielskie Oxforda (brytyjski oraz amerykański). Jeśli kupimy dodatkowy słownik (ja używam Webstera) – albo jeśli na Kindle wrzucimy swój słownik np. angielsko-polski Bumato – pojawi się na tej liście i możemy go wybrać jako domyślny.

Z naszego konta (zakładka Cloud na ekranie startowym) możemy też ściągnąć słowniki do innych języków:

  • Duden Deutsches Universalwörterbuch – niemiecki
  • Dicionário Priberam da Língua Portuguesa  – portugalski w wersji brazylijskiej
  • el Diccionario de la lengua española – hiszpański
  • Dictionnaire français de définitions – francuski
  • lo Zingarelli Vocabolario della Lingua Italiana – włoski

Były one już dostępne w poprzedniej generacji (Classic/Touch), o czym pisałem dokładniej. Nowością w Paperwhite są słowniki… chińskie i japońskie (dwie wersje – jednojęzyczny, oraz angielsko-chiński/japoński). Wyraźny ukłon w kierunku dwóch nowych rynków.

Notatki i podkreślenia

Dodawanie podkreśleń nie powinno sprawić dużych trudności nikomu kto korzystał z ekranów dotykowych. W Paperwhite nie poprawiono tego, na co narzekałem przy Touch – aby podkreślić fragment, trzeba zaznaczyć początek, potem przeciągnąć płynnie palcem do końca podkreślenia – i nie mamy, jak np. na iPadzie znaczków pozwalających dopasować początek i koniec podkreślenia.

Do każdego miejsca (lub podkreślenia) dodać możemy notatkę przy pomocy klawiatury ekranowej.

Na klawiaturze pisze się bardzo dobrze, w zasadzie tak samo jak na tablecie i rzadko tylko zdarzają się pomyłki. Jeśli porównam to z mozolnym wprowadzaniem adresów na Onyksie i62… Aż dziwne, że oba czytniki mają ten sam procesor.

Listę podkreśleń, notatek i zakładek (dodawanych jako się rzekło przez dotknięcie górnego prawego rogu) zobaczymy przechodząc do Menu – View Notes & Marks.

W przypadku książek z Kindle Store zobaczymy też listę „popular highlights”, czyli 10 fragmentów, które najczęściej podkreślają ludzie na świecie.

Podobnie jak na poprzednich modelach Kindle – wszystkie notatki, podkreślenia i zakładki mają swoją kopię w pliku tekstowym MyClippings.txt, który znajdziemy w katalogu „documents”.

Tu przykładowo podkreślenia z omawianych już u nas „Rozmów o rynku książki”.

 

Taki plik możemy skopiować na komputer i obrabiać dalej, np. przerzucając wszystkie notatki do zgrabnej tabelki. Mieliśmy już na blogu dwa artykuły na ten temat: pierwszy i drugi.

Słowo na temat przenoszenia notatek do własnych książek z innych czytników Kindle. Otóż: jeśli do Paperwhite skopiujemy naszą książkę z dowolnego starszego czytnika razem ze wszystkimi dodatkowymi plikami (notatki przechowuje tutaj plik „mbp”) – Paperwhite rozpozna te notatki, przekonwertuje do swojego formatu i będą one widoczne na czytniku.

Niestety – nie działa to już w drugą stronę. Paperwhite i Touch od wersji 5.3 mają nowy format podkreśleń/notatek, którego nie rozpoznają ani starsze czytniki Kindle, ani Kindle for PC. Jedyny sposób, aby synchronizować notatki i podkreślenia między różnymi czytnikami Kindle to w tym momencie – wysłać książki mailem na czytnik, wtedy synchronizacja następuje automatycznie.

Ghosting

Standardową cechą ekranów z e-papierem jest tzw. ghosting, czyli pozostawanie drobinek atramentu z poprzednich stron. Pisałem o tym dokładnie w osobnym artykule.

Na Paperwhite nie zauważyłem sporego problemu z ghostingiem. Ekran jest odświeżany w pełni co 6 stron, ale nawet na 4-5 stronie ghosting nie przeszkadza. Na tym przykładzie musiałem trochę podkręcić kontrast, żeby w ogóle było coś widać.

Przebicia zauważamy tylko przy mocniejszym oświetleniu oraz na powierzchniach bez tekstu. Pogarszają one także trochę wygląd czcionek szeryfowych (głównie Palatino). Ale w praktyce nie zwracam na to uwagi.

Parę słów podsumowania

Gdy rok temu recenzowałem Kindle Touch, największym wyzwaniem było dla mnie przejście na ekran dotykowy. Teraz mogę powiedzieć, że korzystanie z Paperwhite jest po prostu naturalne. Wcale nie czuję dyskomfortu przesiadając się z Keyboarda, choć wciąż żałuję, że nie mam do dyspozycji dodatkowych klawiszy.

Kindle Paperwhite to jednak czytnik kompletny, w ten sposób, że bez specjalnych problemów pozwala się zagłębić w lekturze. Reakcja urządzenia jest taka jak trzeba, nie natrafiam na sytuację, w których coś mnie wkurza czy rozprasza. O ile Touch nie wygrał u mnie z Keyboardem, to w przypadku Paperwhite – korzystam z niego coraz częściej i nowe książki z księgarni wysyłam już na niego.

W trzeciej części testu skupię się na czytaniu PDF, czasopism, chmurze, internecie i paru innych funkcjach tego czytnika.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

149 odpowiedzi na „Test Kindle Paperwhite – część II: codzienne czytanie

  1. mareksy pisze:

    Futura to ładny font, ale nie sprawdza się w interfejsie. Kompletnie.

  2. Jarek pisze:

    Cóż:). To niezwykły zbieg okoliczności, bo właśnie – mając keyboarda – zamawiam Paperwhite’a dla żony. Dostawa od 14 do 16 marca:). Sporo czasu. Nieprawdopodobne jest to, że potrafił Pan przesiąść się w sposób naturalny z keyboarda na paperwhite’a (wciskanie klawiszy kontra muskanie palcami). Wydaje się to dość nieprawdopodobne, ale niedługo sam spróbuję:). Pozdrawiam i czekam na artykuł kolejny, a w nim kwestia PDF:). Czy uda się chociażby powiększać (zoomować) zdjęcia w książkach:).

    • Jagum pisze:

      Co do zoomowania zdjeć w ksiazkach, to wystarczy 2x kliknać na zdjecie lub przytrzymać palec na zdjeciu – wtedy tez mozemy je podkreślić, dodać natatke lub podzielić sie na Facebooku.

    • Mariusz pisze:

      Ja zamówiłem 5 lutego – dostawa 22-27.02. I jeszcze nie został wysłany. Tak że opóźnienia mają spore. Pozostało więc tylko czekać i być cierpliwym.

      • Greg pisze:

        Zamówiłem 4 lutego – dostawa 21-26.02., ale jeszcze nie wysłali.

        • lerris pisze:

          Dokładnie tak samo u mnie. Zamówiłem także okładkę i ją już wysłali osobno, a zaznaczyłem opcję grupowania przesyłek. W cenie jednak różnicy nie widzę, także niech im będzie… Ale fakt, faktem czeka się dość długo.

          • Slavoo pisze:

            A ja poszedłem na zakupy do Tesco i przy okazji kupiłem Paperwhite’a. Cena w UK to 109 funtów.

            Pozytywnie mnie zaskoczył tym bardziej, że to pierwszy Kindle w rodzinie. Polecam.

  3. A propos usunięcia skrótu służącego przechodzeniu między rozdziałami – kiedy kupiłem Kindle rok temu to przeskakiwanie między rozdziałami zaskakiwało mnie. Nie rozumiałem, co się dzieje, dlaczego nagle znalazłem się w zupełnie innym miejscu książki, a nie na następnej stronie. Z góry uprzedzę komentarze – oczywiście był to efekt tego, że nie przeczytałem instrukcji obsługi :) Być może jednak Amazonowi wyszło w badaniach, że spora grupa czytelników była zaskoczona taką funkcją.

    • Robert Drózd pisze:

      Podejrzewam że właśnie o to chodziło – tym bardziej że w przypadku Touch Amazon niespecjalnie zadbał o wyjaśnienie tej funkcji, tego nie było np. w samouczku, a w instrukcji była schowana. :)

      Na Keyboard/Classic przejścia między rozdziałami realizowały inne klawisze, więc nie sposób się było pomylić.

    • Przemek pisze:

      Obecnie używam Kindle Touch i nie wyobrażam sobie żeby nie było możliwości przenoszenia się między rozdziałami – jest to dla mnie powód dla którego na razie na pewno nie kupię Paperwhite’a. Prenumeruję kilka czasopism i możliwość szybkiego przeskoczenia nieinteresującego artykułu jednym gestem znakomicie poprawia komfort czytania.

  4. kpalka pisze:

    Ja po zakupie PW uznałem, że brakuje mi w nim słownika języka polskiego. Co ciekawe maiłem nawet problem ze znalezieniem takiego w sieci, zastanawia mnie czy ktoś się w ogóle za to zabrał. Więc musiałem trochę pogłówkować, znalazłem skrypt tab2opf i skonwertowałem kilka słowników PWN (języka polskiego, wyrazów obcych, bliskoznacznych i związków frazeologicznych) które były sprzedawane na płytach. Do konwersji bazy słownikowej można posłużyć się skryptem pwn2dict (szacun dla autora za przeanalizowanie formatu bazy słownikowej PWNu) – ale później był problem ze złączeniem tego w jeden słownik. Poszedłem trochę na skróty (cat *.txt > combined.txt; sort combined.txt > sorted.txt) i połączyłem powtarzające się definicje z kilku słowników w jedną w Vimie :%s/^\(.*\)\t\(.*\)\n\1\t/\1\t\2\\/ (składnia jak w sed) jeszcze niektóre hasła miały kilka znaczeń, więc przed posortowaniem: :%s/\([^\t]*\)\(\~[^\t]*\)\t/\1\t\\2\\/ żeby zamienić hasło ~1[tab]definicja na hasło[tab]~1. Jednak w efekcie złączone hasła nie zawsze miały odpowiednią kolejność (chciałem, żeby np sjp był przed sf).
    http://imageshack.us/photo/my-images/51/screenshot20130208t0451.png/
    Myślałem, żeby się pomęczyć i napisać bardziej wyrafinowane wyrażenie regularne, ale wtedy przypomniałem sobie, że po internecie krąży wersja słownika, która jest po prostu dobra (takie połączenie sjp, swo, sf) którą udostępnił kiedyś twórca słownika na telefony z Javą (Xlatora, moja.akcja.pl). Istnieje program, żeby przekonwertować słownik w formacie Xlatora (xv2) do czystego tekstu, ale ja pobrałem wersję tego słownika w formacie stardicta (i tak ktoś utworzył ją z Xlatora ;)) i za pomocą programu stardict-editor (można pobrać np. z repo Ubuntu) i przekonwertowałem bazę to formatu hasło[tab]definicja. Przy okazji uznałem, że mogę potrzebować nie tylko definicji ze słownika, ale i haseł które można znaleźć np. w encyklopedii, więc skorzystałem również ze stardictowej wersji encyklopedii PWN z 1999 i połączyłem ze słownikiem ;)
    http://imageshack.us/photo/my-images/35/screenshot20130208t1405.png/

    Pozostała jeszcze kwestia odmiany wyrazów, skorzystałem z bazy z http://www.sjp.pl/slownik/odmiany/, skonwertowałem do utf-8 (iconv -f WINDOWS-1250 odm.txt > odmiany.tab)i zmodyfikowałem skrypt tab2opf, żeby dodał odmiany do bazy (info o formacie opf: http://www.mobipocket.com/dev/article.asp?basefolder=prcgen&file=indexing.htm#deux.2). Python ma świetną strukturę danych do tworzenia słowników, która zresztą nazywa się dictionary ;) diff:
    krzysiek@UBUNTU-LAP:~/Pulpit/pwn/sl-ency$ diff /usr/bin/tab2opf.py tab2opf.py
    190c190
    UTFINDEX = False
    211a212,226
    > odm = {}
    > odmianay = open(„odmiany.tab”)
    > for line in odmianay:
    > try:
    > line = re.search(‚(?P[^,]*?), (?P.*)’, line)
    > podstawa = line.group(‚hea’)
    > odmiany = line.group(‚def’)
    > odmiana = ”
    > for slowo in odmiany.split(‚, ‚):
    > odmiana += „\n” % (slowo)
    > odmiana += ”
    > odm[podstawa.lower()] = odmiana
    > except:
    > pass
    >
    227c242
    < to.write("""

    > to.write(u”””
    244a260,261
    > if not dt.lower() in odm:
    > odm[dt.lower()] = ”
    248c265
    < %s

    > %s %s
    253c270
    „”” % (dt, odm[dt.lower()], dtstrip, dd))

    Tak więc teraz mam w Kindlu słownik i encyklopedię. Trochę szkoda, że nie można skorzystać z nich przy wyszukiwaniu podczas czytania książki – szuka w słowniku angielskim, jeśli szukamy czegoś co jest w książce wystarczy to dotknąć i przytrzymać, ale jeśli chcemy mieć informację np. o jakiejś osobie trzeba otworzyć słownik i wpisać na początku nazwisko i później imię. No to trochę screenów :), patrzcie i zazdrośćcie :P. Albo zróbcie sobie własny słownik ;D

    Wybór słownika :):
    http://i46.tinypic.com/2jcwxau.png

    Wyszukiwanie (nie trzeba się przejmować brakiem polskich znaków na wirtualnej klawiaturze Kindla – i tak radzi sobie z wyszukiwaniem definicji :))
    http://i50.tinypic.com/iw7vip.png
    http://i49.tinypic.com/34ywy7d.png

    Słownik w akcji:
    http://i46.tinypic.com/29q050k.png

    i encyklopedia:
    http://img818.imageshack.us/img818/1024/screenshot20130215t1108.png
    http://img515.imageshack.us/img515/2946/screenshot20130215t1109.png

    Nie przeszkadza to, że wyraz nie jest w podstawowej formie, dodana baza odmian działa prawidłowo:
    http://i48.tinypic.com/2lm2lpt.png

    PS. gotowy słownik z encyklopedią w formacie mobi zajmuje ~78MB, ale nie ma problemów z wydajnością :). Jakby ktoś chciał przekonwertować bazy to pewnie i tak musi trochę poszperać w internecie, ale wspomnę jeszcze, że plik w formacie opf do mobi konwertuje się za pomocą programu kindlegen, który jest dostępny na stronie Amazonu również w wersji na Linuxa. Tak więc miłej zabawy z czytnikiem i słownikami :D.

    PPS. Mimo, że baza ze sjp.pl jest świetna, to zdarza się (na szczęście bardzo rzadko), że nie ma w niej niektórych słów, np. mimo że tutaj nie znalazło:
    http://img51.imageshack.us/img51/6950/screenshot20121003t1133.png
    to definicja jest w słowniku:
    http://img560.imageshack.us/img560/733/screenshot20121003t1135.png

    • Robert Drózd pisze:

      Ładnie. :) To się w zasadzie na osobny artykuł nadaje. :)

    • Morf pisze:

      Gdzieś udostępniłeś ten słownik i encyklopedię?

    • kpalka pisze:

      Jak będę miał czas to dzisiaj, jak nie to jutro odpalę Windowsa i spróbuje na nim przekonwertować słowniki i opisać wszystko krok po kroku. Już pojawiają się pytania o udostępnienie pliku mobi ze słownikiem – raczej się nie przełamie i tego nie zrobię, mogę co najwyżej opisać jak się to robi. Inni już trochę nadstawili karku i udostępnili bazy PWN, aby użytkownicy systemów innych niż Windows mogli z nich korzystać. Sam PWN raczej nie przygotuje słownika na Kindle, chociaż może kiedyś… :)

      • Bartek pisze:

        Gdybyś jednak zmienił zdanie co do udostępnienia to myślę, że sporo osób by skorzystało :)

        • Dam pisze:

          Dokładnie, bardzo, ale to bardzo by się przydało, to może podziel się z kimś w ramach dozwolnego użytku, kto się przełamie. Ja naprawdę nie miał bym problemu z zapłaceniem za taki słownik, tylko nikt niczego takiego nie chce wypuścić.

    • Attrax pisze:

      Nic z tego nie zrozumiałem :(. Obawiam się że większośc z odwiedzxających tę stronę również…

      • kpalka pisze:

        Jest szansa, że ktoś kto używa Linuksa i z chęcią udostępnia pliki na chomiku to przeczytał, wtedy bez męczenia się z konwersją prędzej czy później będzie można to pobrać. Nie wiem, czy jest sens prosić PWN, żeby się zastanowił nad wydaniem słownika w sklepie Amazonu, co rozwiązało by problem niejasnych praw autorskich i tego czy można konwertować zakupione słowniki. W bazą odmian ze sjp.pl nie ma problemu – jest darmowa. Jak mówiłem, odwiedźcie stronę z recenzją za jakiś czas, a powinienem dodać komentarz o konwersji pod Windowsem, zrozumiały dla większości. Podam informację jak wyłuskać słowniki z płyt CD dołączonych do sprzedawanych słowników i encyklopedii (w przypadku tych ostatnich nie zawsze działa) lub zakładając, że już posiada się oryginalną kopię :) jak skonwertować bazy programu Stardict (uniwersalny, multiplatformowy program do obsługi słowników, powstały kolony tego programu na telefony i na nich też bez problemu można korzystać ze słowników), którym już teraz możecie się zainteresować – ja używam Goldendicta – klona Stradicta. Powiem też jak połączyć bazy słownikowe, np. słownik języka polskiego i encyklopedię i skonwertować do formatu Kindla :)

        • kpalka pisze:

          ok, opis nie pojawi się w komentarzach, prawdopodobnie zostanie niedługo na blogu umieszczony artykuł o konwersji

        • Marek pisze:

          Super, czekamy! Też mi brakuje tych słowników w trakcie czytania – wszakże nie tylko książki obcojęzyczne się czyta, a nie każde słowo w języku polskim się zna. Zwłaszcza te z dawnej polszczyzny potrafią sprawić problemy ;)

          Już kilkukrotnie pytałem w komentarzach na tej stronie czy są takie słowniki, dobrze że ktoś wiedział jak się za to zabrać.

    • Yu pisze:

      własnie od pewnego czasu zamierzam zrobić coś podobnego na kobo… może ktoś zna darmową, najlepiej legalną wersje słownika eng – pol?

  5. gaskabalbinka pisze:

    Czy w Touch i Paperwhite jest możliwość zablokowania chwilowo klawiatury żeby trzymać ekran bez przewracania stron?

    • Robert Drózd pisze:

      Nie ma takiej możliwości.

      • gaskabalbinka pisze:

        Czyli jak zepsuję swojego classica to kupię kolejnego. ;]

        • Robert Drózd pisze:

          A w Classicu masz możliwość zablokowania klawiszy przed przypadkowym wciśnięciem podczas czytania? Bo chyba żaden Kindle jej nie ma, Onyx zresztą też… Można oczywiście wyłączyć (uśpić) czytnik, ale to co innego.

          • gaskabalbinka pisze:

            Nie mam ale lubię trzymać czytnik w taki sposób, że kciuk znajduje się na ekranie co dyskwalifikuje wszelkie ekrany dotykowe. Uśpienie nic nie daje, bo wyłącza książkę. :)

    • Za przycisk blokady w Touch może po prostu posłużyć wyłącznik :) Działa szybko i skutecznie :)

  6. w2s pisze:

    Też myślę na Paperwhitem… Wszystko ładnie&pięknie, ale oglądam screeny i te odstępy międzywyrazowe mnie po prostu przerażają. Czy zamiast takiego justowania bez łamania można np. przełączyć na wyrównanie do lewej?

  7. Krzysiek pisze:

    Jak zwykle ciekawa recenzja :).
    Mam pytanko co to za książka ze screenu o Judas Priest :)?

  8. *kiri* pisze:

    Ghosting niestety jest bardzo widoczny i przeszkadzający! Od razu po zakupie musiałem przełączyć opcje na odświeżanie co stronę.

    • Krzysiek pisze:

      Chyba przesadzasz, jak dla mnie ghosting jest porównywalny z „ghostingiem” ze zwykłej książki (wszak delikatny kontur litery z następnej strony też przebija przez papier)

  9. Zeratul pisze:

    A jak wygląda w Paperwhite kwestia nawigacji po tabelkach w dokumencie?
    W moim starym Keyboardzie można było się przez nie przeklikać (z większym lub mniejszym szczęściem) korzystając z „czterokierunkowego” przycisku nawigacji – co przydawało się czasem, zwłaszcza dla oficjalnych manuali z MSu (pdf) przepuszczonych przez amazonową konwersję (dającą w sumie całkiem niezłe wyniki – dużo lepsze niż podstawowe eksperymenty z Callibre, które potrafiło odwracać obrazki do góry nogami ;) )

    • Robert Drózd pisze:

      PW opanował chyba wreszcie dzielenie tabelek na strony – przynajmniej tak mi się wydawało przy czytaniu książek programistycznych z Helionu. Ale jeszcze to sprawdzę przed III częścią.

  10. wujo444 pisze:

    a tak się wetnę z pokrewnym pytaniem – czy inni użytkownicy Toucha na sofcie 6.3.2 tez odczuli spowolnioną zmianę stron, a nawet 2-3 sek zwiechy?

  11. Virtualo pisze:

    Uff dobrnęliśmy do końca i gratulujemy niezwykle precyzyjnej recenzji! Czujemy się przekonani i chyba w końcu też się z PW zaprzyjaźnimy :)

  12. ethi pisze:

    paperwhite umożliwia czytanie ze wskaźnikiem (czy to palcem czy czymś typu wyłączonego długopisu), czy trzeba zainwestować w classic’a?

    • Roddy pisze:

      Jeżeli to ekran pojemnościowy, to podobnie jak smartfony / tablety reaguje na „mięso”.
      Czyli na kartonik, patyczek, długi paznokieć, rysik standardowy nie zareaguje. Reaguje na palec i rysik do ekranu pojemnościowego. Uczyłem dziecko czytać na czytniku z podobnym przetwornikiem, to wiem.

  13. Stonek pisze:

    Czy można coś praktycznego zrobić z zakładkami?
    Klikając w prawy górny róg zaginamy kartkę książki i odpowiedni wpis ląduje w pliku tekstowym.
    Czy jedyna funkcjonalność takich zakładek to możliwość dalszej obróbki zawartości tego pliku na komputerze, czy też można wykorzystywać takie zakładki do łatwego przechodzenia między nimi? Idealnie by było, gdyby takie zakładki działały jak żółte karteczki poprzylepiane w różnych miejscach książek z krótką informacją słowną czego dotyczy taka zakładka (taki jakby równoległy, niezależny spis treści).

    Da się coś takiego zrobić w PW, bądź Kindle Touch?

    • Robert Drózd pisze:

      Zakładki tak jak podkreślenia możesz przeglądać przechodząc do „Menu – View Notes & Marks” – no i oczywiście stamtąd da się przejść do zakładki czy miejsca podkreślenia. Niestety żadna wersja Kindle nie dorobiła się skrótów do przeskakiwania między zakładkami – zawsze trzeba przejść do listy.

  14. Spr pisze:

    Pytam odnośnie zakładki: klikamy w prawy górny róg i robimy zakładkę, tak? Na drugi dzień zaczynam czytać i jak otworzyć na tej stronie co skończyłem? A może trudniej – jeden dzień czytam ja a drugi dzień ktoś inny – jak każdy z nas ma nawigować po swoich zakładkach?

    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli otworzysz książkę to zawsze otwiera się na tym miejscu, co skończyłeś, więc nie trzeba ustawiać zakładki w tym celu.

      Nawigacja po zakładkach – „Menu – View Notes & Marks”.
      Choć w przypadku gdy dwie osoby czytają, może warto zrobić dwie kopie książki :)

      • Spr pisze:

        A, czyli jedną książkę czyta jedna osoba i jest ok, dzięki.
        Będzie tyle zakładek ile książek czytanych tak?
        Zakładka gestem w prawym górnym rogu a z menu jest także ?

        • pioterg666 pisze:

          Nie. Chodzi o to, żeby na 1 czytnik wgrać 2 razy tą samą książkę. Jedna osoba czyta jedną, druga drugą – każda „kopia” książki zapamięta swój własny progres. W ogóle nie trzeba się wtedy bawić zakładkami. Ciekawy za to jestem, jak jest z legalnością takiego rozwiązania :)

          • mareksy pisze:

            W polskim prawie to jest pytanie, kim jest dla udostępniającego ta druga osoba, której się coś udostępnia, oraz jaki typ umowy udostępniający zawarł ze sprzedawcą, dopiero wtedy można coś powiedzieć.
            Wszystko jest kwestią interpretacji, która może być skrajnie różna, vide: http://www.creamteam.pl/blog/index.php/2013/reklama-straszakiem-na-dzieci/
            Co akurat nie dziwi, każdy sobie rzepkę skrobie, skoro może. Dlatego czasem się okazuje, że zakupiony e-book nie jest książką, a programem… lub usługą!

            Na marginesie, umowy z Amazonem nie podlegają polskiemu prawu, tak stoi w regulaminie.
            W razie wątpliwości zawsze doradzam kontakt ze sprzedawcą lub prawnikiem, fora to nie jest miejsce na takie pytania i odpowiedzi ;)

  15. qx pisze:

    Ktoś wie może czy da się wybrać kierunek obrotu dla trybu „Landscape”?

    • Robertos pisze:

      Gdieś w recenzji na youtube widziałem, że nie da się (tzn. jest tylko jeden kierunek obrotu). W Classicu można w każdą stronę.

    • Andrzej Kwieciński pisze:

      Chyba nie. Ale wydaje mi się, że obrót w trybie landscape jest tak pomyślany, by po obrocie dolna krawędź czytnika (szersza niż inne krawędzie) znalazła się z lewej strony, co umożliwia wygodny chwyt lewą ręką, a obsługę czytnika prawą ręką.

  16. mikeyoski pisze:

    Ale te marginesy są okropnie duże. Przyzwyczaiłem się do zminimalizowanych wręcz w Classicu (oczywiście dzięki stosownemu artykułowi za co dziękuję Robertowi). Pewnie maniacy pracują już nad modyfikacją w jakimś pliku, zeby było to możliwe i w PW.

    • Robert Drózd pisze:

      Na Touch i PW było to możliwe tylko po jailbreaku (a konkretnie z rozszerzeniem JBPatch), ale metoda przestała działać od oprogramowania 5.3.

      • Rafał pisze:

        Potwierdzam, że jest to dalej możliwe nawet z ostatnim FW 5.3.3 na Paperwhite. Wiem, bo sam to zrobiłem ostatnio… ;-)
        Jedynie sam jailbreak nie może być zaaplikowany na ostatnim FW, dlatego trzeba go przeinstalować do np. 5.3.1.
        A na samym końcu JBPatch załatwia sprawę marginesów… ;-)
        (tak, po zakupie PW też chciałem koniecznie mieć te minimalne marginesy jak np. w Classicu).
        http://www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=175512

        Pozdrawiam,
        Rafał

    • Robertos pisze:

      Cały czas zastanawiam się co kupić, czy Classic czy Paperwhite. Narazie czytając różne recenzje i opinie okazuje się, że jeśli czytamy w dobrych warunkach oświetleniowych czyli nie potrzebujemy oświetlenia , to Classic wygrywa, bo:
      - ma lepszy kontrast (wyraźniejsze czcionki), szczególnie gdy jest bardzo jasno
      - nie odbija światła (http://www.youtube.com/watch?v=LZG7Qe4tpdo – ok 15 minuty widać jak na PW odbija się światło)
      - można ustawić wyrównanie tekstu do lewej zamiast justowania
      - można zmniejszyć marginesy

      szczególnie martwi mnie pierwszy punkt, czyli ta mniej wyraźna czcionka bez podświetlenia w jasnym pomieszczeniu, gdy chciałbym wtedy by kindle bez światła wyglądał jak zwykła książka

      • Robert Drózd pisze:

        Co do czcionek – tak, są grubsze na Keyboard/Classic, ale nie jest to ogromna różnica. Grubość na Touch/PW jest wystarczająca i wygrywa spokojnie ze wszelkimi Onyxami itd. Zresztą Classic do wersji 4.1 i Keyboard do wersji 3.4 miały dokładnie takie same czcionki jak Touch i nikt na to nie narzekał.

        Odbijanie – no nie, tutaj oba ekrany zachowują się tak samo, jak poświecisz bezpośrednio lampką w ekran epapierowy to będzie to widać, ale tylko pod niewielkim kątem i w żadnym przypadku ekran nie zachowuje się jak lustro.

        Inna sprawa, że jeśli nie potrzebujesz światełka, to faktycznie warto rozważyć Classic.

      • kz pisze:

        Jak już się zdecydujesz to potem tylko 2-3 dni przyzwyczajenia i nie będziesz zwracał uwagi, bo książki będziesz czytał a nie oglądał czytnik z każdej strony :)
        To tylko pytanie czy potrzebujesz światła – ja przyzwyczaiłem się na tyle, że jak mam w ręku classica córki bez światła to wydaje mi się za ciemny, kontrast nie ma znaczenia.

      • mixxx pisze:

        Ja zdecydowałam się na PW, bo Classic męża denerwował mnie od pierwszej chwili właśnie szarością „papieru” i słabym kontrastem. On nawet w jasnym pomieszczeniu/pod punktową lampą nie wygląda jak zwykła książka (no chyba że taka artystyczna, na papierze pakowym ;) W słabym oświetleniu (typu np. poczekalnia u lekarza) czytanie na Classicu męczy mnie okrutnie. Ja nie mogłam się do tego przyzwyczaić, ale co kto lubi.

  17. Karamba pisze:

    Czy mógłbym prosić o link gdzie można pobrać te czcionki o których mowa w artykule Futura i Baskerville, Helvetica oraz Palatino

  18. sennajaklawina pisze:

    Bardzo dziękuję za II część testu. Kindle paperwhite dotarł do mnie 12 lutego ( zamówiony w amazonie 8.02). Jestem zachwycona, czekam na kolejne artykuły . Pozdrawiam

  19. Wie ktoś czemu jak chcę dodać na kindle sieć społecznościową, żeby sprawdzić jak działa udostępnianie fragmentów tekstu itp. to każe mi wpierw skonfigurować 1 click payment? Udostępnianie jest płatne czy jak?

  20. szad pisze:

    Czy da się ustawić aby PW wyswietlal okładki książek na wygaszaczu?

  21. ichi pisze:

    Takie pytanko. Czy defragmentacja pamięci Kindla ma sens?

  22. Jacek pisze:

    Bardzo szczegółowy opis, na pewno przyda się nowym użytkownikom czytnika, który bardzo polecam :-) A propos widoczności okładek, to moje spostrzeżenia wynikające z prób i błędów są następujące:

    Wrzucenie przez kabel plików azw3 na czytnik sprawi, że okładki są widoczne. Niestety nie wiedzieć czemu nie da się wysłać takich plików mailem – mechanizm send-to-kindle odrzuca takie pliki. Prawdopodobnie Amazon zastrzega sobie prawo do wyłączności na ten format.. Niestety również nie widać okładek, gdy wyśle się na czytnik pliki skonwertowane przez calibre z opcją „new and old mobi”. Okładki są widoczne, jeśli wyślemy mailem plik mobi przekonwertowany calibre do „old mobi”. Ma to niestety taki skutek, że znika „publisher font” :(

  23. md pisze:

    Powiem Wam, że czas oczekiwania na Kindle Paperwhite to teraz masakra… :(
    Zamawiałem4 lutego, shipping estimate od początku: February 19, 2013 – February 20, 2013… Mija właśnie 20 lutego (w Stanach też zaraz pewnie minie;) i podejrzewam, że nie dotrzymają terminu wysyłki…

    • naless pisze:

      Daj znać jak wyślą, bo ja też czekam, a zamawiałem dopiero 11 lutego…

      • md pisze:

        hej,
        zmienił się status na Shipping Soon .. uff. Dam znać jak dalej, ale teraz jestem już dobrej myśli.

        • zuzanna pisze:

          Ja zamawiałam 2 lutego (shipping estimate February 21, 2013 – February 26, 2013). Wczoraj zamówienie zmieniło status na Shipping Soon, a dziś już mogę śledzić jak sobie leci do mnie. Bądź dobrej myśli pewno jutro i Twój PW wyślą!!!

        • md pisze:

          shipped. Czyli jest duża szansa, że jednak i u Ciebie będzie wysłane dokładnie w terminie.

  24. loli446 pisze:

    Mam pytanie!
    Chciałbym zamówić owy czytnik lecz nigdy nie zamawiałem niczego z poza granicy. Czy może mi ktoś powiedzieć co zrobić gdy czytnik sie zepsuje? bardzo prosze o odpowiedz! pozdrawiam amina i wszystkich moli ksiazkowych :)

    • kz pisze:

      Chyba za słabo poszukałaś na Świecie Czytników :)
      Rejestrujesz czytnik na swoim koncie w Amazonie, w razie kłopotów zgłaszasz problem telefonicznie bądź przez czat, każą (zazwyczaj) odesłać uszkodzony czytnik i od razu wysyłają nowy. Za przesyłkę nie płacisz (albo od razu masz naklejki dla kuriera, albo zwracają kasę).

  25. KarlW pisze:

    Panie i Panowie, a przede wszystkim Robercie,

    Czas na ostateczną odpowiedź na pytanie: PW czy classic?
    Czy warto wydać 200 zł więcej za podświetlenie i dotykowy ekran, czy nie?
    Proszę o prostą odpowiedź dla takich jak ja, którzy dopiero zamierzają kupić czytnik.

    • Blue pisze:

      Nie ma prostych odpowiedzi, bo nikt za Ciebie nie wybierze.

      IMHO. Jak będziesz potrzebował podświetlenia, bo chcesz czytać w słabszych warunkach, to dopłać, jak nie potrzebujesz zostań przy classicu. Byłem już przyzwyczajony do dotykowców, ale nawet namierzenie wyrazu przyciskiem wielokierunkowym w classicu jest bardzo szybkie i pewne. Myślałem, że będzie gorzej. Przyciski do przerzucania stron są akurat moim zdaniem wygodniejsze od macania ekranu i żałuję że nie ma wersji podświetlanej classica.

      Zamówiłem PW, bo czasem chciałbym poczytać jak dziecko mi zasypia i go pilnuję, a nie chce mi się kombinować z lampkami.

    • Robert Drózd pisze:

      http://swiatczytnikow.pl/przewodnik-ktora-wersje-kindle-wybrac/
      :)

      Tak jak napisał Blue – najważniejsza różnica w PW to światełko, jeśli jest Ci potrzebne – bierz Paperwhite.

      Jeśli chodzi o ekran dotykowy to po prostu inny sposób obsługi. Można polubić i jeden i drugi, ale nie wiem czy to cecha decydująca o wyborze.

    • Jacek pisze:

      IMHO prosta odpowiedź jest: bierz Paperwhite. Za Classic-iem przemawia jedynie ewentualny brak funduszy. Paperwhite jest pod każdym względem przynajmniej tak samo dobry, plus główny argument – podświetlenie oraz kilka mniejszych plusów:
      - wyższa rozdzielczość ekranu (a więc potencjalnie ale również wg mnie zauważalnie ładniejsze czcionki),
      - obsługa nowego formatu KF8,
      - wygodniejsza obsługa z ekranem dotykowym (nikt mnie nie przekona, że wygodniej klikać guzikiem na classic-u niż wpisać tekst z klawiatury ekranowej),
      - widok okładek

      Przed zakupem miałem możliwość przyjrzenia się z bliska Classic-owi. Nie mam mu nic do zarzucenia poza faktem, że jest po prostu technologicznie generację do tyłu. Podświetlenie nie tylko daje możliwość czytania bez dodatkowego źródła światła ale sprawia, że ekran nie jest szaro-bury jak w Classic-u tylko biały (stąd wzięła się nazwa ;)) i przez to wygląda po prostu lepiej i jest bardziej czytelny nawet w dzień.

      No i jeszcze dodatkowy argument – to, że obecnie czytasz wyłącznie przy świetle nie oznacza, że w przyszłości nie pojawią się sytuacje, gdzie podświetlenie by się przydało. Paperwhite jest po prostu bardziej wszechstronny.

      • Blue pisze:

        „- wygodniejsza obsługa z ekranem dotykowym (nikt mnie nie przekona, że wygodniej klikać guzikiem na classic-u niż wpisać tekst z klawiatury ekranowej),”

        No niby obsługa klawy tak, ale ja na razie klawiatury użyłem tylko na początku, do połączenia z wifi i rejestracji na amazonie.

        Normalnie jak czytam na classicu to paluch cały czas jest na przyciskach i tylko zginam lekko kciuk, żeby przerzucić stronę. Nie trzeba przemieszczać palca, nie trzeba zasłaniać ekranu etc. Ofc to jest drobnostka i ciężko opierać swój wybór na takiej rzeczy ;). Używam smarfona od dawna i działa to dość fajnie, ale fizyczne przyciski też mają swoje plusy.

  26. asymon pisze:

    Mam, jak zwykle nie na temat, pytanie dotyczące okładki TuffLuv Embrace dla Kindle Classic:
    http://www.amazon.co.uk/dp/B0062JZM5G/
    http://www.amazon.co.uk/dp/B005UD2S6G/

    W rozwijanych opcjach jedna jest przeznaczona dla Kindle Paperwhite, druga dla Classic. Czy to nie jest przypadkiem ta sama okładka? Chodzi o to, że ta dla Classic nie występuje w kolorze czarnym, a chcę czarną. Wymiary powinny być prawie lub takie same, plus gumki dają jakieś pole do manewru.

    Więc o co chodzi? Magnes wyłączający podświetlenie?

  27. Aki pisze:

    A ja sie wlasnie dzisiaj przeprosilam z Keyboardem. Myslalam uparcie i skrycie czy kupic Paperwhite ale jak zobaczylam te interlinie powyzej to przewazylo. Juz nie mowie o odstepach miedzy wyrazami. Mam K3 3G i to 3G bardzo sie przydalo juz kilka razy, jak wszystko inne wysiadlo mozna bylo chociaz pogode albo maila na wakacjach sprawdzic. Dzis w Calibre zmodyfikowalam swoje kolekcje, pozmienialam nazwy i powyrzucalam niepotrzebne pliki. Fajnie nie musiec tego robic po jednym pliku. Kindle dostal nowa skorke z decalgirl i wlasnie sie laduje. Czcionka (Charis SIL2, swietny kontrast) marginesy, interlinie i justowanie tez ustawione. TTS nie uzywam ale za to wiecej miejsca na dysku. Swiatelko mam, kandle ;) no i jak leze w lozku na dowolnie wybranym boku to te przyciski z obu stron sa bardzo wygodne. Mam nadzieje ze moj K3 jeszcze troche mi posluzy (uzywam na zmiane z Opusem ktory ma foldery) Naczytalam sie o najrozmaitszych czytnikach ale jakby babka nie wrozyla zawsze wracam do tych dwoch (nawet zwrocilam Cybook Odyssey HD Frontlight). I jeszcze jedno ;) ja nie klikam zeby dojsc do ksiazki w kolekcji, wystarczy nacisnac i przytrzymac przycisk i jedzie bardzo szybko, to samo przy szukaniu slowa do tlumaczenia. To tylko moje 3 grosze po tym jak porozmawialam ze soba powaznie na temat kupowania kolejnego czytnika i niepotrzebnego wydawania pieniedzy.
    Szczerze zycze wszystkim nabywcom PW udanego zakupu, ja te generacje jednak sobie przeczekam.

  28. -marfta- pisze:

    Dostalam od amazon.co.uk kod rabatowy dla przyjaciela -10% na czytniki i tablety Kindle (nie wiem czy dziala na amazon.com). Kod jest jednorazowy wazny do 28 lutego. Jesli ktos pragnie go dostac prosze pisac na marfta@wp.pl.

  29. zuzanna pisze:

    Od dziś jestem szczęśliwą posiadaczką KP- sprzęt działa super! Mam pytanko: Czy podłączenie kindla do komputera przez USB (np. by wgrać książki z Calibre) , gdy bateria nie jest jeszcze rozładowana nie ma wpływu na jej żywotność. Czy bateria wtedy jest doładowywana?

  30. Sebastian pisze:

    Czy ktos ma juz doswiadczenia z zywotnoscia baterii? Musze przyznac, ze mam juz jaki czas Kindle PW (jako 3 w rodzinie, dotychczas 2xKeyboard) i max co wytrzymal to tydzien. Jak nieco wiecej czytam to i mniej… Swiatelka uzywam ale na najnizszych ustawieniach (do 5 max) i nie przez caly czas. A niby ma wytrzymywac kilka tygodni, stary Keyboard wytrzymuje ok miesiaca bez ladowania.

    • Piotrek pisze:

      Ja korzystając z czytnika ok 45-60 minut dziennie, zmieniając przy tym podświetlenie, dotychczas ładowałem go raz. Urządzenie posiadam od 1. lutego – ładowałem po 19 dniach. Może spróbuj zresetować czytnik – w ostatnich dniach zauważyłem, że mój nie wygaszał się całkowicie po zamknięciu okładki (korzystam z oryginalnej). Gdyby nie to, pewnie do dziś obyłoby się bez ładowania. Szczęśliwie reset pomógł i aktualnie czytnik się wygasza. Pytanie, jak długo czytasz w ciągu dnia?

      • Sebastian pisze:

        Juz probowalem resetowac i bez zmian. Gdy czytam „niewiele” :) czyli srednio ok 1 h dziennie to bateria wytrzymuje ok tygodnia, jesli wiecej to i ponizej tygodnia. Tez mam oryginalna okladke ale nie mialem problemow z wygaszaniem. Bede wiec pisal do serwisu Amazon…

    • qx pisze:

      Jeśli używasz okładki zobacz czy się wygasza u mnie raz coś się zwiesiło i nie gasił światełka po zamknięciu okładu. Po restarcie wróciło do normy i jak na razie więcej się nie przytrafiło.

  31. 8h pisze:

    To jakas chora sytuacja, z nie mozna ustawic rodziny fontów,listy itp.
    Wiadomo, ze czesto tytuły rozdzialów sa składane innym fontem, tresc innym a przypisy innym. Nikogo to nie dziwi. dziwne, ze tu musze wybrac wszystko hurtem. Bez sensu.
    Mogli by to zmienic.

    Dla mnie napisz jakis wiekszy art. o twitterze.

  32. mateusz pisze:

    zastanawiam się między Kindle PW a Kobo Glo’ który z tych dwóch moglibyście mi polecic? ten drugi jest tańszy o 10 funtów i zastanawiam się czy warto dołożyć do kindle?

    • Andrzej Kwieciński pisze:

      Przy różnicy 10 funtów to nawet się nie zastanawiaj nad Kobo. Bierz Kindla, będziesz zachwycony.

      • Skrzat kuchenny pisze:

        A ja bym się zastanowił, ale nie z powodu tych 10 funtów.

        Kobo ma slot na karty, wygaszaczem jest okładka ostatnio czytanej książki, co można uznać za lepszy pomysł od Kindlowego.

        Ma 11 zainstalowanych własnych czcionek, w 24 rozmiarach każda.
        Dalej, ma możliwość ustawiania odstępu miedzy liniami tekstu, wielkości liter oraz marginesów za pomocą ekranowego suwaka, można tekst wyrównać do lewego marginesu, wyśrodkować oraz włączyć justowanie oryginalne.
        Ma możliwość prostej nawigacji miedzy rozdziałami (i stronami), bez konieczności przechodzenia do spisu treści, za pomocą suwaka lub pojedynczych dotknięć.
        W trakcie czytania pokazuje nr strony na dole ekranu i na prawej krawędzi – np. PG 89 Of 419. Można to wyłączyć.

        Widok listy „okładkowej” jest standardowy – jednakowej wielkości okładki – lub od największej do najmniejszej – od lewej strony ekranu do prawej.
        Największa okładka to okładka książki np. ostatnio czytanej, ale możliwe jest sortowanie tytułami i wg. autorów.
        Lista „zwykła” zawiera miniaturę okładki, tytuł, autora, %przeczytania i format książki.
        Trzeci sposób wyświetlania listy książek – to wyświetlanie po jednej książce – duży widok okładki, tytuł, autor, % przeczytania, format i oczywiście rodzaj sortowania.

        No i podstawowa różnica – formatem głównym jest epub.

        No i nie wszystko opisałem :)

        • Robert Drózd pisze:

          Akurat użycie karty na Kobo może być konieczne, bo zdaje się (nie wiem czy we wszystkich modelach), miejsce na własne pliki w pamięci jest jeszcze mniejsze niż na Kindle.

          Zadający pytanie mieszka w UK, więc też jest kwestia na ile zamierza korzystać z księgarni w obu systemach.

          • Skrzat kuchenny pisze:

            Kobo ma 2 Giga wewnętrznej pamięci, dla użytkownika, na książki jest 1.434.600 k, (około 1,5 Giga), czyli chyba mniej więcej tyle samo :)

          • mateusz pisze:

            Z ksiegarni Kindla nie wiem czy bym/ bede korzystal.Moze prenumerata wyborczej badz polityki bo tanio. Podoba mi sie rowniez egazeciarz a na Kobo on tak nie zadziala. Bylem juz za kindle i ten jeden post troche zamieszal mi w glowie.

  33. Attrax pisze:

    A ja z innej beczki. Niecierpliwie czekam na III część recenzji, szczególnie fragment poświęcony Cloud. Na moim PW działa to dziwnie. No niby jest słówko Cloud po dotknięciu którego przenoszę się na serwer Amazonu z moimi książkami. Ale są tam tylko książki Amazonowe i słowniki. Opcja Documents (czyli podobno na moje pliki) jest wyszarzona. W ostatnim tygodniu testowałem sobie tę funkcję i nieważne, czy wysyłałem książkę z mojego maila, czy prosto z księgarni (innej niż Amazon), to w Cloud się nie pojawiają. Oczywiście po włączeniu Wi-Fi ładują się gracko na PW, ale z poziomu czytnika nie można ich odnaleźć w chmurze. Co ciekawe, gdy sprawdzam moje „chmurne” książki z poziomu komputera korzystając z zakładki „Manage my Kindle” to one tam są!!! Nijak nie rozumiem jak to się dzieje… Robercie – może coś trzeba jakoś inaczej ustawić?

    • Robert Drózd pisze:

      Ale jeśli plik wyślesz na Paperwhite, to trafia on od razu do zakładki „Device”.

      W zakładce „Cloud” znajdują się wszystkie pliki z chmury, których nie ma na urządzeniu. Spróbuj skasować któryś plik z czytnika, a powinien od razu pojawić się w Cloud (ew. kliknij „menu – sync and check for items”).

  34. Panzer pisze:

    Ja się ostatnio zastanawiałem nad Paperwhite, ale ten wątek mnie skutecznie powstrzymał. Tez tak macie?
    http://www.amazon.com/forum/kindle/ref=cm_cd_pg_newest?_encoding=UTF8&cdForum=Fx1D7SY3BVSESG&cdPage=1&cdSort=oldest&cdThread=Tx3HTKWDOODCVJ7

    • Robert Drózd pisze:

      Jak PW wszedł do sprzedaży, sporo też było wątków na temat jakości ekranu. Ale to nie dziwi, jak sprzedaż idzie w grube setki tysięcy, nie są w stanie zapewnić 100% pewności – za to procedura gwarancyjna jest prosta i ostatecznie kupujący są zadowoleni. Swoją drogą, PW jest w Polsce od miesiąca, a i wcześniej kupowało go sporo ludzi i jakoś nie widzę zgłoszeń problemów. Najwięcej chyba było w czasach Kindle Keyboard na psujący się ekran.

  35. Schodek pisze:

    Niestety zawsze znajdzie się osoba lub grupa osób której sprzęt po prostu zawodzi. To samo jest w przypadku telefonów, telewizorów itp. Mnie osobiście nigdy się to nie zdarzyło więc poleganie na pojedynczych przypadkach byłoby raczej nie wskazane – zwłaszcza że Amazon uszkodzony lub zepsuty sprzęt „wymienia”. Nie ma co siać negatywnej propagandy skoro sądząc po wypowiedziach wielu osób na tym blogu – urządzenia Kindle po prostu działają tak jak należy. Mój Kindle już czeka na odlot z Philadelphi :) Życzę wszystkim aby nic się nie psuło :)

  36. oki pisze:

    Pytanie: Jak usuwamy książki z z Paperwhite?

    • kpalka pisze:

      Dotykasz i dłużej przytrzymujesz okładkę/nazwę (zależy od trybu wyświetlania) książki/słownika/artykułu i w menu kontekstowym będzie opcja delete.

  37. oki pisze:

    Dzięki :)

  38. Miłosz pisze:

    Czekam na czytnik dla tradycjonalistów, próbowałem, uwierzcie ale dotykanie ekranu palcami nie mieści się w moim systemie wartości:-) Montaż światełka w Kindle klasycznym byłby spełnieniem moich marzeń.

  39. Beata pisze:

    Dzięki Panu poznałam bliżej czytniki Kindle. Od jakiegoś czasu marzę o PW, ale muszę zacząć odkładać :) Bardzo dobrze się czyta co Pan pisze. Dziękuję i pozdrawiam.

  40. mateusz pisze:

    Pozwolę sobie spytać się jeszcze raz. Jeśli nie bardzo mam zamiar korzystać z księgarni Kindle, chociaż prenumerowanie Polityki bądź Wyborczej jest kuszące w tej cenie w UK – to czy w tym przypadku warto brać Kindle czy tańszy o 10 funtów Kobo Glo? Interesuje mnie również egazeciarz – i tu Kindle też ma przewagę. Więc chyba te 10 funtów to nie warto oszczędzić?

    • Sebastian pisze:

      W mojej opinii nawet jesli nie zamierzasz za bardzo korzystac z ksiegarni Kindle to i tak zostaje usluga „chmury”. Generalnie wszystko co wyslesz sobie na Kindla mailem (nie wiem jak jest z Kobo, ale to kolejna genialna opcja Kindle), zostaje w chmurze i mozesz zawsze gdy potrzebujesz z tago skorzystac, bez koniecznosci trzymania wszystkiego bezposrednio w pamieci urzadzenia. Dla mnie to jest duza dogodnosc. Oczywiscie prenumerata GW i Polityki przez Amazon to tez bardzo wygodna (i chyba najtansza) opcja.
      Takze ja polecam Kindle.

  41. Antek235 pisze:

    A ja się zastanawiam nad zakupem PW. Obecnie mam Kindla 4 (bez dotyku) i jestem z niego zadowolony. W zasadzie chodzi mi głównie o podświetlanie bo głównie czytam w nocy a nie mieszkam sam. Na swoim K4 czytam średnio 3 książki bez ładowania. Jaki czas na baterii wytrzymuje PW z włączonym podświetlaniem powiedzmy tak aby się w nocy dało czytać ?
    Może sie jakiś posiadacz PW wypowie.

    • qx pisze:

      Już mam pierwsze ładowanie za sobą. Niecały miesiąc używania przeczytałem 3 książki (mniej więcej 10-12h czytania + trochę zabawy na początku jako że to była nowiść) , a użycie podświetlania bym określił mniej więcej 20% minimalne, 30% lekkie doświetlanie w granicach 4-5 i 50% w okolicach 8-9

  42. Marcin pisze:

    Tak z ciekawości – grupa posiadaczy Kindle PW wśród czytników bloga powinna być już znacząca – jak z jakością Waszych czytników? Czy ktoś już reklamował PW? Jeśli tak, to ile razy?

    Pytam, ponieważ dziś właśnie UPS dowiózł mi PW i niestety mam dwa jasno świecące punkty, czyli coś w stylu martwych pikseli z LCD. O ile wiem, to problemu z reklamacją tego w Amazonie nie ma, natomiast ciekawi mnie, jaką mam szansę na uzyskanie niefelernego egzemplarza. Innych powszechnych dla PW bolączek, to jest przebarwień i nierównomiernego podświetlenia w moim egzemparzu nie zauważyłem. Przy niskim poziomie podświetlenia te dwa punkty są niewidoczne, ale od 10 w górę są niestety zauważalne. W Customer Discussions -> Kindle Forum na Amazonie są horror stories jak niektórzy po 7 razy wymieniali PW zanim dostali bez usterek. Teraz (po paru miesiącach sprzedaży) mam nadzieję, że kontrola jakości im się poprawiła, ale cholera ich wie…

    Tak czy inaczej jeszcze kwestię PZC muszę wyjaśnić, bo wbrew załączonemu świstkowi nie dostałem go na maila. :/

    • Kupiłem jeden, używany i ekran miał ok, tylko nie mogłem go zarejestrować. Odesłałem, kupiłem nówkę i jest ok, ekran super i zarejestrowałem i jest ok, więc 2/2 ekran w porządku.

    • Bukary pisze:

      Ja już dwa razy reklamowałem. Czekam teraz na trzeci czytnik. Pierwszy ma silne różowe przebarwienia, a drugi – zielone (oraz bardzo widoczne podświetlenie u dołu ekranu). Do trzech razy sztuka. Podejrzewam jednak, że egzemplarz, który teraz otrzymam, będzie jeszcze gorszy.

  43. marwan pisze:

    Witam
    Jak moge wrocic plynnie do „zalozonej” strony, przez stworzenie tzw zakladki?
    czy przez skrot my clippings ( to jest chyba nie aktywne)

  44. Bukary pisze:

    Witam wszystkich miłośników Kindle’a!

    Od kilku godzin jestem szczęśliwym (mam nadzieję) posiadaczem pierwszego czytnika – Paperwhite. Wszystkie zamieszczone na tej stronie artykuły okazały się niezwykle przydatne, kiedy zapoznawałem się z nowym urządzeniem. Świat Czytników zyskał więc kolejnego (i od tej pory wiernego) czytelnika. Mam jednak 2 pytania:

    1) Czy Amazon planuje udostępnienie menu urządzenia w języku polskim? A może już jest dostępne?
    2) Czy istnieje jakiś prosty sposób na podmianę standardowej klawiatury na taką, która zawiera polskie znaki?

  45. Wiki pisze:

    Kindle PW ma mala dziurkę pomiedzy poweroff/on oraz usb. Co to? i do czego?

  46. Magda pisze:

    A ja już zgłupiałam czy wybrać Touch czy Paperwhite. Są w takiej samej cenie. Czytam, czytam i sama nie wiem. Rady tu bardzo przydatne, ale nadal ciężko mi powziąć decyzję, co będzie lepsze skoro cena taka sama.

  47. pag62 pisze:

    Cześć,
    Od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem nowego Kindle’a Paperwhite. mam jedno pytanie: czy można powiększać czcionkę w plikach typu PDF ? Na razie mi sie to nie udało. Spróbowałem przekonwertować plik na MOBI poprzez Calibre, ale (nie wiem dlaczego) w przekonwertowanym pliku pojawiły się dodatkowe puste wiersze co kilka linii.

    Dzięki za ewentualna pomoc….

  48. Darek pisze:

    Dzisiaj dotarło moje Kindle zamówione 4 marca [jest 8]. Co ciekawe, dwa dni spędziło w W-wie … a podobno śnieżyce są w USA i tam paraliżują transport.
    To mój pierwszy czytnik i w pierwszej chwili nie byłem zachwycony. Być może brak kobiecej intuicji był przeszkodą. Ponieważ moja intuicja zawiodła, przeczytałem porady i instrukcję obsługi. Dzięki temu nie musiałem zmieniać płci:)
    Po pierwszych porażkach przyszły momenty zachwytu. Czytanie znów jest przyjemnością.
    Wielki ukłon dla autora serwisu.

  49. Bartek pisze:

    Czy do PW jest już polskie menu tak jak do keyboarda? Kupiłem czytnik dla mamy, która nie zna angielskiego i przydałoby się tłumaczenie.

  50. Beata pisze:

    Mam pytanie o jedyny guzik na dole paperwhite. Jeśli przyciśniemy krótko to uruchamia się wygaszacz ekranu, jeśli długo urządzenie się wyłącza. Co jest lepsze dla baterii i dla urządzenia? wyłączać czy „usypiać” krótkim przyciśnięciem. Mam nadzieję jasno pytam ?
    jeśli włączony jest wygaszacz jak pracuje wtedy urządzenie, znaczy jak długo? – pokrowca jeszcze nie mam.
    Dzięki

  51. Beata Dulin pisze:

    Już wiem, opcje potem „view notes & marks” tam widzimy nasze zakładki. Teraz pytanie: klikam w zakładkę jestem na nie a jak wrócić do miejsca gdzie skończyłam czytać ?

  52. burz pisze:

    Mam klasika i odrobinę brakuje mi podświetlanego ekranu – na tyle, że gotów jestem dopłacić 200 zł. Problem jednak w formatowaniu tekstu w PW, o czym można przeczytać na forach.
    Spytam osoby kompetentne:), czy w PW:
    - można ustawić wyrównanie tekstu do lewej,
    - można zmniejszyć marginesy,
    - można ustawiać odstępy między wierszami (ciaśniej)?
    Klasik to ma, jeśli da radę w PW, to kupuję:)

  53. Su pisze:

    Mam PW1 i PW2. I wolę PW1.
    Po pierwsze po czytaniu PW2 ok. 15 minut i bolą mnie oczy. Nie wiem dlaczego. PW1 mogę czytać godzinami i nic. Zauważyłam, że światło w PW 2 mnie razi. Po drugie dobija mnie pomysł z kolekcjami na PW2. Na PW 1 wszystko jasne: na czytniku mam te książki które czytam, w chmurze pozostałe. Po modyfikacjach Amazona na PW2 mam bałagan – i w chmurze i na czytniku te same książki. No i ten świetny komunikat, wyskakujący za każdym razem, jak dodaję do kolekcji książkę wrzuconą przez USB! Dodatkowo wyświetlacz PW2 ma specyficzną „strukturę” – zwłaszcza przy większym oświetleniu widać malutkie czarne kropki. Koszmar.

    • Robert Drózd pisze:

      Ja mam PW2 i PW1 i dokładnie odwrotne spostrzeżenie – im dłużej czytam tym bardziej jest to dla mnie naturalne. Dlatego kwestia podstawowa, czy nie trafił Ci się jakiś felerny egzemplarz np. z wyciekami światła…

      Co do kolekcji w chmurze – zgoda, funkcję wprowadzono w nieprzemyślany sposób.

  54. Inju pisze:

    W elektronicznej wersji Kindle na PeCecie na dole jest poziomy pasek z suwakiem, pozwalającym szybko przejść do wybranej strony. Czy w wersji sprzętowej tez jest taka funkcja, bo jakoś nie mogę znaleźć?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania.

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.