Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test czytników e-booków w magazynie CD-Action

Dostałem od Czytelnika donos, że w majowym numerze CD-Action pojawił się wielki test czytników e-booków. Wyskoczyłem więc do pobliskiego spożywczaka, zaopatrując się też w puszkę Kasztelana celem ewentualnego znieczulenia. Wyszło jednak całkiem nieźle.

Wobec testów w pismach komputerowych jestem dość sceptyczny. Chodzi o to, że format testu czyli porównanie funkcji, nadanie im wag, wreszcie przyznanie punktów zaciemnia najważniejszą rzecz, czyli osobiste doświadczenie z urządzeniem. W przypadku czytników wszystko sprowadza się do tego – czy mamy radość z czytania, czy nie.

Redaktor CD-Action, podpisujący się jako Smuggler w sposób ewidentny doświadczenie z czytnikami ma. Artykuł wprowadzający do testu jest jedną wielką apoteozą e-papieru.

Podkreślam – jeśli już czytać e-booki to TYLKO na urządzeniach z technologią e-papieru. Tablety czy ekrany monitorów też dają radę, ale są (w przypadku książek, bo czasopisma i komiksy to już nieco inna bajka) tylko namiastką czytnika.

Jedyne z czym się nie zgodziłem to wyróżnienie ghostingu, jako jednej z największych wad papieru elektronicznego. Owszem, jest to wada – ale przypominam sobie o niej zwykle gdy jakiś czytnik testuję i muszę… poszukać wad. :-) Większą wadą dla zwykłego człowieka jest wciąż niższy kontrast niż w książkach papierowych i uzależnienie od zewnętrznego oświetlenia.

Na następnych dwóch stronach sam test. Podam krótko jego wyniki:

  1. Kindle Paperwhite (ocena: 9) – „Nie byłem do tego [oświetlenia] przekonany – w ciemności dużo zdrowiej dla oczu jest czytać przy lampce. Okazuje się jednak, że to świetny pomysł… podczas lektury w dzień (szczególnie pochmurny) czy w miejscach, gdzie światła nie ma za wiele (np. w tramwaju o poranku). Patent ten doskonale poprawia bowiem kontrast obrazu, dając wrażenie obcowania z papierem kredowym”.
  2. Kindle Classic (ocena: 8+) – „To najlepszy wybór dla tych, którzy chcą po prostu pochłaniać książki i mają w poważaniu rozmaite wodotryski”.
  3. Pocketbook Basic 613 (ocena: 7) – „Jako posiadacz Kindle Classic zazdroszczę użytkownikom Pocketbooka swobodnego zakładania katalogów i podkatalogów oraz opcji rozszerzenia pamięci o 32GB kartą micro SD”.
  4. Onyx Boox A62s (ocena: 7) – „Liczba dostępnych opcji formatowania tekstu budzi uznanie. Cieszy możliwość robienia odręcznych notatek i rysunków przy pomocy dołączonego rysika”.
  5. Kindle Touch (ocena: 6+) – „Ekran jest aż nazbyt czuły i czasem reaguje nawet na samo zbliżenie palca, o co podczas trzymania czytnika w dłoniach przecież nietrudno”.
  6. Sony PRS-300 (ocena: 4) – „Jest mocno przestarzały i formalnie niedostępny w Polsce (…) nawet taki czytnik z e-papierem jest dużo lepszym wyborem niż udające e-readery tablety LCD”.
  7. Prestigio Nobile PER3474B (ocena: 2)  – „krótka piłka, to nie jest czytnik e-booków, tylko obsługiwany przyciskami 7-calowy tablet z kolorowym wyświetlaczem (…) Krótko mówiąc – nie dajcie się nabrać na marketingowe sztuczki”.

Uwagi i wychwycone błędy:

  • Autor twierdzi że w wersji Paperwhite 3G w Polsce nie działa darmowy dostęp do Wikipedii. Oczywiście działa zarówno Wikipedia polska i angielska, o czym pisałem przy omówieniu modelu 3G.
  • Niepotrzebnie wg mnie w teście znalazł się Kindle Touch, bo przecież ten model jest już wycofany ze sprzedaży.
  • Trochę szkoda też że przyjrzano się tylko podstawowemu czytnikowi Onyxa, są przecież także i62 espresso z ekranem Pearl albo i62HD Angel Glow z oświetleniem.
  • A62S nie ma WIFI, choć na polski rynek trafiło 100 sztuk, które potajemnie to łącze mają, m.in. mój egzemplarz (o czym tutaj pisałem).
  • Wzięcie do testu czytnika starożytnego Sony PRS-300 jest dla mnie zupełnym nieporozumieniem i argument, że nawet taki używany z Allegro będzie lepszy niż LCD mnie nie przekonuje. Przecież na rynku jest jeszcze parę innych marek – warto by np. wziąć jakiś czytnik budżetowy z ekranem nie pochodzącym z firmy E-ink, jak np. Oyo, Trekstora czy Vedię.

Na kolejnych dwóch stronach mamy m.in. test e-księgarni. I tutaj są rzeczy dziwne:

  1. Virtualo
  2. Nexto
  3. eKiosk
  4. Wolne Lektury
  5. CDP

A gdzie inni liderzy polskiego rynku, jak Woblink i Publio? Co na trzecim miejscu robi e-kiosk, skoro sam autor twierdzi że „czytanie zakupionych w tym serwisie tytułów wymaga niestety użycia specjalnego programu”. Po to na poprzednich 4 stronach przekonywał do e-papieru, żeby teraz zachwalać aplikację na komputery i tablety?

Przy wszystkich tych moich zastrzeżeniach, test w CD-Action daje sporo wiedzy na temat czytników i nie miesza w głowie jak wiele innych.

Inna sprawa, że nie widzę za bardzo sensu wydawania 15,99 zł na pismo skierowane do maniaków gier, wyłącznie dla tego jednego testu. Ale jeśli interesuje nas tematyka (a razem z pismem znajdziemy też kilka darmowych tytułów – Alone in the Dark, Shank i Gra o Tron: Genesis), to można się numerem zainteresować.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

65 odpowiedzi na „Test czytników e-booków w magazynie CD-Action

  1. Blue pisze:

    A wkleję też tutaj, bo tam za dużo komentów, a podzielić się chcę.

    Dostałem paperwhite z reklamami i kurde jestem trochę niepocieszony. W Classicu jak kliknę guzik „power” to wraca do życia wyłączając reklamę, tutaj przez ten motyw z magnesem nie dość, że trzeba kliknąć guzik, to jeszcze przeciągnąć po ekranie… niby nic ale wkurza. No i tak jak się spodziewałem obsługa prawą ręką jako jedyną jest praktycznie niemożliwa – ciężko dostać do obszaru odpowiedzialnego za „back” prawym kciukiem, chyba że ktoś ma wyjątkowo wielkie łapy. Nierównomierne podświetlenie widać od początku obcowania, na ciemnych i jasnych partiach obrazu niezależnie od stopnia podświetlenia, do tego wyraźnie świecą boki+oczywiście LEDy dają niebieski zafarb.
    Fakt rzeczy z klawiatury ekranowej wpisuje się dużo wygodniej. Sprawdzanie definicji wyrazów niby wygodniejsze, bo paluch przytrzymujemy, ale wcale nie dużo szybsze niż joy niestety. Po prostu dość długo trzeba poczekać, jak tylko słowo nie znajduje się gdzieś mega w środku tekstu to w podobnym albo krótszym czasie namierzymy je przyciskiem wielokierunkowym. Także jak dla mnie w tym momencie jedynie podświetlenie(tj, że w ogóle jest, nie jakie jest) na plus względem classica, reszta na minus raczej. Zobaczymy jak po paru dniach obcowania.

    0
    • Krzysiek pisze:

      Zamiast stukać palcem w lewą część ekranu możesz cofać strony przesunięciem palca po ekranie, jak na tablecie/iPhonie. Wtedy nie ma problemu z obsługą tylko prawym kciukiem.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      No, jeśli dostałeś z reklamami, to miej pretensje do darczyńcy, że poskąpił na wersji czytnika bez reklam. Swoją drogą, ostatnio paru osobom zdarzyło się, że konsultanci wyłączyli im te reklamy (normalnie kosztuje to 20 czy 30 dolarów). Może warto spróbować.

      0
      • Igor pisze:

        Poważnie można się zgłosić o usunięcie reklam? Ciekawe, chyba spróbuję, chociaż bardzo mi nie przeszkadzają :)

        0
      • Łukasz pisze:

        Również potwierdzam, po dzisiejszym czacie też mi wyłączyli SO :) Dzięki za info!

        0
        • Piotr Pachowicz pisze:

          Minuta na chacie i Soecial Offers zdjęte. Od razu konsultantka zaproponowała mi zdjęcie ich bezpłatnie. Dzięki za informacje, które tutaj znalazłem.

          0
          • Syringe pisze:

            Woczoraj usuneli mi reklamy z KT, a dziś z K5. @ minuty rozmowy.

            0
            • LPG pisze:

              ale po co usuwacie sobie SO? Ja tam lubię, że mi się „wygaszacz” sam zmienia :-)

              0
              • Piotr Pachowicz pisze:

                Quodlibet. Ja wolę zwykłe obrazki wygaszacza i nieco więcej miejsca na ekranie głównym.

                0
              • lexie pisze:

                Ja również mogę potwierdzić – napisałam maila w którym poinformowałam ich że otrzymałam Kindle Classic 5 S.O. w prezencie i że w związku z tym że nie mogę korzystać z S.O. chciałabym je usunąć i czy jest taka możliwość. Odpisali mi chyba po 5 minutach że mam zaktualizować kraj w ustawieniach swojego Kindle i że wtedy usuną S.O. Zrobiłam co kazali i po chwili dostałam maila że w związku z tym że jestem ich „lojalnym klientem” (a oprócz Kindle nigdy nic nie kupiłam na amazonie ;)) zrobią „jednorazowy wyjątek” i usuną mi S.O. bez pobierania opłaty ;)

                0
    • TomaszW pisze:

      Jeśli trzymasz kindla prawą ręką przerzucić stronę na poprzednią możesz gestem (przesunięcie palca w prawo).

      0
    • Blue pisze:

      Fakt, zorientowałem się po czasie, że ten gest też działa. Robert dzięki za radę, ale nie bardzo wiem na jakiej podstawie mieliby mi to wyłączyć.

      0
      • Agnieszka pisze:

        Ja powiedziałam, że mieszkam w Polsce i z reklam na moim czytniku pożytku nie będzie, bo większosć i tak odnosi się do tego co można kupić w USA. Konsultant stwierdził, że w sumie racja i wyłączył za darmo. Tylko, że teraz po upgradingu oprogramowania cały czas świeci się „turn on weireless to receive special offers” ale reklamy i tak nie przylatuja nawet po włączeniu internetu

        0
        • Blue pisze:

          A wyświetlają się normalnie wygaszacze zamiast reklam i nie trzeba dodatkowo robić „slide” do odblokowania?

          0
          • nevt pisze:

            Zdaje mi się, że nadal trzeba zrobić slide. Czy może się mylę? Czy jest w ogóle sposób, by od razu po otwarciu okładki zobaczyć czytaną książkę (oczywiście o ile zamykaliśmy uprzednio okładkę „na książce” a nie w menu).

            0
          • Agnieszka pisze:

            Wyświetlają się normalne wygaszcze

            0
            • nevt pisze:

              U mnie po rozmowie z konsultantem pojawiło się okienko o wyłączeniu ale nadal mam reklamy książek. Próbowałem restartować itd. i nadal to jest.
              Chciałem mieć tak, żeby po otwarciu okładki od razu pojawił się tekst książki (tak jak pokazuje filmik, gdy Robert testuje oryginalną okładkę). Czy wy tak macie?

              0
              • nevt pisze:

                Oj a teraz faktycznie wygaszacz wraz z napisem:
                „Please ensure your Kindle is registered and connect wirelessly to receive the latest Special Offers.
                Tap for details” i niżej
                Swipte to unlock Kindle.
                Czyli nie ma uruchamiania od razu książki :-(

                0
              • Blue pisze:

                Ehh, no taki komunikat to mi się też nie bardzo uśmiecha :P. Szkoda że się pośpieszyłem i mi te SO też wyłączyli. Czyli wyłączenie SO nie daje niestety pełnej funkcjonalności Kindla zakupionego bez SO.

                0
              • Blue pisze:

                http://justblog.co/tag/kindle-paperwhite-turn-off-special-offers/

                Facet zapłacił normlanie 20$ za ściągnięcie SO i z tego co widzę ma normalną pełną funkcjonalność i przeciągać paluchem nie musi.

                W takim razie możliwe że ta płatna zmiana, to nie jest to samo co nam zaserwowali.

                Ja dopiero sprawdzę jak wrócę do domu co się z moim stanie, bo nie mam tu dostępu do wifi.

                0
              • nevt pisze:

                Chyba, że moja okładka (nie ta oryginalna Amazonowa) to uniemożliwia (ale ma magnesy i normalnie wygasza/wybudza cyztnik (jest firmy ForeFront kupiona ze strony Amazona). Własnie fajnie gdyby ktoś z oryginalną to potwierdził bądź zaprzeczył.

                0
              • Blue pisze:

                Oryginalność nie ma znaczenia, popatrz do tego wyżej przytoczonego linka. Facet przykłada magnes taki jak się daje na lodówkę i wszystko działa po zlikwodowaniu reklam za 20$.

                0
              • nevt pisze:

                Jednak działa!!! :-)
                Potrzebny był reset urządzenia.
                UWAGA – nie restart tylko reset więc wymazało wszystkie książki itd. oraz wyrejestrowało Kindla i konieczna była ponowna rejestracja (co zajmuje tylko chwilę). Ale teraz wszystko działa idelanie!

                0
              • Blue pisze:

                To git, nie mogę się doczekać sprawdzenia tego po powrocie do domu :).

                0
              • Blue pisze:

                Działa jak powinno :). Żadnych reklam, żadnych informacji o nieściągniętych special offersach i brak potrzeby miziania po ekranie celem odblokowania urządzenia. Dzięki Robert, dzięki Amazon! :)

                0
    • kz pisze:

      Jeśli chodzi o oświetlenie- barwę, ròwnomierność, to z czasem ekscytowanie się tym przechodzi i zostaje sama przyjemność czytania książek. Jedyna rzecz, która czasem wciąż mnie irytuje to czarna obudowa, która łapie odciski palców, ale to dotyczy niestety także najnowszego classica.

      0
      • Blue pisze:

        No nie wiem, na razie wyraźnie gorzej czyta mi się dół ekranu przy słabym oświetleniu, może to kwestia psychiki. Inna sprawa, że w porównaniu do zabawy z chińską lampką to i tak jest niebo, a ziemia. Na pewno też pomaga lepszy kontrast niż po prostu przy kombinowaniu z włączaniem dodatkowych lamp w pokoju na classicu.

        0
  2. Czytacz pisze:

    Nabyłem owy numer Cd Aciton z uwagi na tematykę gier. Jakie było moje zaskoczenie z uwagi n a przeprowadzony test czytników. Martwi mnie to że nie został ujęty równie dobry Pocketbook 622 – który posiadam i który jest zdecydowanie lepszy niż Pocketbook Basic 613 – także ciekawie jak wyglądała by ocena końcowa.

    0
  3. martyna pisze:

    Po raz kolejny ktoś twierdzi, że strony w Touchu przewracają się od samego zbliżenia do nich np. palca, a ja po raz kolejny stwierdzam, że ja tak nie potrafię. Ale skoro to wada, to chyba pozostaje się cieszyć :)

    0
    • Dr Bobaz pisze:

      Wada? Dla mnie wręcz przeciwnie :D. To chyba kwestia przyzwyczajenia, ale ja naprawdę cenię sobie możliwość przejścia na następną stronę właściwie czymkolwiek i to nie dotykając ekranu ;).

      0
      • Jagum pisze:

        Ja tez uwazam to za zalete Touch’a – czesto wystarczy przyblizyć palec do ekranu. Tym gestem wzbudzalem tez pewne zaskoczenie wśród znajomych – nigdy niespotkali siez taka technika…

        I nigdy nie udalo mi sie przewrócić strony przez przypadek…

        0
        • martyna pisze:

          A ja muszę dotykać, nie umiem chyba dobrze zbliżać palca. Czasem przewrócę stronę włosami, ale żeby mi dwie przeskoczyły naraz, to nie. Generalnie jestem fanką dotyku ;)

          0
          • offcam pisze:

            Ja też tak nie umiem… ale też nie mogę narzekać, ze coś w moim Touch przełącza się „samo”. Często też zdarza mi się zetrzeć kropelki wody z ekranu i nawet wówczas strona pozostaje nadal ta sama… jestem wielką fanką mojego czytnika i uważam, że czytanie z niego jest naprawdę bardzo wygodne i bezproblemowe. A może to jest tak, ze to od konkretnego egzemplarza zależy, jak czuły jest ekran?

            0
          • Lizergamid pisze:

            Nie Ty jedna ;)

            0
      • Stonek pisze:

        „czymkolwiek”… :)
        Pamiętam przypadek, że kiedyś meszka (taki malutki fruwak) siadający na moim KT przerzucił mi stronę. :-D
        Inna sprawa… że czasem (sporadycznie) wyraźne pacnięcie palcem stron nie przerzuca… trzeba pacnąć konkretniej po raz drugi.

        0
    • Wiatrak pisze:

      Jak tak mam z moim KT. I jest to wada, wierz mi. Zdarza sie nawet że w wyniku nieprecyzyjnego dotyku przeskakują dwie kartki.

      0
  4. krl.krl pisze:

    No cóż, dla mnie również największą wadą jest ghosting, strasznie mnie potrafi rozproszać.

    0
  5. Piotrek pisze:

    Faktycznie niezrozumiały jest fakt pominięcia dwóch najbardziej (jak dla mnie) przyjaznych księgarń (no,Woblink musi wprowadzić jeszcze tylko wysyłkę na Kindle) a zarazem księgarń które chyba wyciągnęły ode mnie najwięcej pieniędzy…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Wyjaśnienie autora, którego dorwałem na forum dla graczy:

      Woblik i Publio.. Heh, tak. Nic nie mowie, bo nie mam wytlumaczenia. Zacmienie, skleroza, cokolwiek… Szczegolnie brak Publio mnie zadziwia, bo sam tam czesto kupuje, a nie pamietalem o nim.

      :)

      0
  6. Marta pisze:

    Kindle Touch nie jest wycofany ze sprzedaży. Bez problemu można go jeszcze kupić na stronie Amazona i to po okazyjnej cenie ;-)

    0
  7. wujo444 pisze:

    Kindle Touch (ocena: 6+) – „Ekran jest aż nazbyt czuły i czasem reaguje nawet na samo zbliżenie palca, o co podczas trzymania czytnika w dłoniach przecież nietrudno”.

    to akurat pokazuje, że redaktor nie zdaje sobie sprawy ze sposobu działania technologii „dotykowej” zastosowanej w czytniku.
    Owszem, zdarzyło mi się parę razy przesunąć stronę dalej, ale jest to tak znikomy promil wypadków, że nie warto o tym wspominać.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie nie, wspomina wcześniej że dotyk jest na podczerwień.
      Mi też się zdarzało zmienić stronę muśnięciem, ale przypadkowe zmiany – bardzo rzadko.

      0
  8. mierek pisze:

    Pewnie jak większość e-czytaczy dłuższy czas przed zakupem urządzenia rozeznawałem ofertę czytników. Wielki „szacun” dla Roberta za ten serwis, który stanowi chyba najlepsze polskojęzyczne źródło wiedzy w tym temacie. Zachęcony pozytywnymi opiniami bliski byłem zamówienia klasycznego Kindla. Lubię jednak organoleptycznie zapoznać się ze sprzętem przed zakupem i dlatego zwlekałem. Znalazłem nawet w Tesco jedną sztukę. Niestety uszkodzoną. Kilka dni później, będąc z żoną na zakupach, dyskretnie oddaliłem się spod przymierzalni do sklepu komputerowego. Na półce mieli 3 modele czytników. Sprzedawca entuzjastycznie wypowiadał się o Pocketbooku 622 Touch, którego jest posiadaczem. Szybko zaznajomił mnie z tym czytnikiem. Urządzenie tak mi się spodobało, że pod przymierzalnię wróciłem z czytnikiem w ręku. Żona nawet nie zauważyła. Przyznam szczerze, że pomimo ponad 20 lat pracy jako handlowiec i masy szkoleń z technik sprzedaży, kupiłem „na emocjach”. Nie żałuję. W ciągu 2 miesięcy przeczytałem ponad 20 książek i nie znajduję wad tego urządzenia. No może poza obecnością szachów i sudoku – żona w końcu zaciekawiła się nowym sprzętem i nie dość, że zabiera do czytania, to jeszcze namiętnie gra. Potem czytnik przejmuje dzieciak, a ja mogę poczytać dopiero późnym wieczorem. Szkoda, że Pocketbook jest pomijany w testach Świata Czytników. Może warto poprosić dystrybutora o udostępnienie jednej sztuki do testów? Moim zdaniem urządzenie jest warte zainteresowania. Osobiście przymierzam się do kolejnego czytnika. Wszystko wskazuje, że znów nie będzie to Kindle. Zainteresował mnie Kobo Mini do czytania w terenie. Pozdrawiam wszystkich e-czytaczy

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie pamiętam czy 622, ale 613 miał jeszcze grę w węża. :-) Tyle że dzięki bezwładności ekranu epapierowego trochę ciężko wygrać… Jeśli chodzi o obecność Pocketbooka na świecie czytników, kiedyś zwracałem się z pytaniem do polskiego dystrybutora. Bez odpowiedzi.

      0
      • organic pisze:

        A szkoda, bo sam stałem się posiadaczem 622 Touch i jestem naprawdę zadowolony. Mnogość formatów, responsywność, a do tego ostatnio udało mi się poprzez przeglądarkę www (która tu akurat przeciętna jest) zalogować na dropbox więc mogę pobierać zakupione książki albo np. artykuły, które wtyczką Readability konwertuje do ePub i wrzucam na dropa z kompa ;)

        0
  9. G pisze:

    „Inna sprawa, że nie widzę za bardzo sensu wydawania 15,99 zł na pismo skierowane do maniaków gier”

    Można było znaleźć bardziej szczęśliwe określenie np. miłośników gier.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No można było, chociaż ja to tak odbieram – że aby czytać regularnie CD Action (ja będąc graczem „okazjonalnym” kupuję średnio jeden, dwa numery na rok), to trzeba być maniakiem, bo przecież kto znajdzie tyle czasu, żeby chociażby przejść wszystkie darmowe tytuły, które tam dodają… Samym pismem rozczarowałem się, gdy przy okazji premiery Wiedźmina 2 umieścili recenzję, w której poza screenami było bardzo mało treści.

      0
      • Blue pisze:

        A to trzeba przechodzić te gry? ;) kupowałem czasopismo w latach kiedy informacje w necie jeszcze nie były tak łatwo dostępne jak teraz. Nie ogrywałem praktycznie tych dołączanych tytułów. Już o kończeniu ich nie mówiąc.

        0
        • Lizergamid pisze:

          Dokładnie, gry to tylko dodatek i nie każdemu muszą pasować, ale fakt, że ładnie nakręcają sprzedaż. Zwłaszcza jak dadzą za te 16 zł czasopismo i dobre gry warte ok. 100 zł, a bywały już takie przypadki. To już i tak nie te czasy, gdy nakład sięgał 200 tys., teraz większość opisów/recenzji/testów/felietonów można znaleźć w sieci za darmo, niekiedy lepszej jakości.

          0
  10. Sebastian pisze:

    „Inna sprawa, że nie widzę za bardzo sensu wydawania 15,99 zł na pismo skierowane do maniaków gier, wyłącznie dla tego jednego testu. ”
    No zwłaszcza po takim obszernym spoilerze z wynikami i wnioskami :)

    A poważnie to nie sądzę żeby ktoś ze stałych czytelników tego bloga znalazł tam nowe informacje. Tekst jest skierowany do innego odbiorcy, takiego który prawdopodobnie mało czyta. Rzetelny i dobrze zrobiony test czytników w CDA to może być na prawdę skuteczna reklama i czytników i ebooków.

    0
  11. Doman pisze:

    Smuggler to dinozaur pism o grach, pamiętam ten nick z czasów gdy jeszcze czytałem czasopisma o grach, tj. jeszcze z lat 90 :)

    0
  12. Virtualo pisze:

    Cieszy nas pierwsze miejsce w tym zestawieniu. Cały czas się rozwijamy i staramy się ulepszać naszą platformę, więc takie wyróżnienia tym bardziej cieszą.
    Co do samego zestawienia, rzeczywiście parę pozycji jest dla nas niezrozumiałych, zarówno jeśli chodzi o czytniki, jak i o księgarnie. Nie mniej jeśli ktoś planuje zakup czytnika, to ten test może mu pomóc :)

    0
  13. Anonimus pisze:

    Smuggler to Mac Abra

    0
  14. dfs pisze:

    „Czytnik budżetowy”? Budżetowy, tzn. jaki, dla księgowych?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.