Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test czytnika Onyx AfterGlow i aplikacji Legimi – część I – pierwsze wrażenia

Kilka dni temu pisałem o starcie abonamentu Legimi m.in. na czytniki z Androidem. I oto przedwczoraj dotarł do mnie model Onyx C65 After Glow.

Przyznam, że bałem się trochę tego testu. Rok temu recenzowałem obszernie Onyxa i62 espresso, a w domu mam też pokrewnego Onyxa A62s. Do obu czytników miałem wiele uwag krytycznych, uważałem że firma wyposażyła je w taką liczbę funkcji, że nad nimi nie panuje.

I mogę odetchnąć. Jest lepiej. After Glow to czytnik prostszy, szybszy i bardziej stabilny, a dzięki Androidowi jeszcze potężniejszy. Nadal nie wszystko jest idealnie, jest parę rzeczy, do których jako użytkownikowi Kindle ciężko mi się przyzwyczaić, ale to jest do opanowania.

Dodam tylko dla porządku, że tańszy model Onyx C65 Storia, który można również kupić w Legimi jest dokładnie taki sam jak After Glow, za wyjątkiem oświetlenia.

Otwarcie czytnika

W pudełku mamy czytnik, kabel USB (czytnik ładujemy przez micro-USB, co nie było standardem w starszych Onyxa), krótką instrukcję po polsku i angielsku, a także kartę gwarancyjną.

Obudowa w kolorze srebrnym, mniej łapie palce niż popularny ostatnio czarny plastik (taki jest w Paperwhite oraz i62)

Czytnik uruchamia się 25 sekund. Można sobie zmienić w ustawieniach, że czytnik będzie się po pewnym czasie usypiał, co oznacza jednocześnie wygaszenie światełka – wybudzenie wtedy jest natychmiastowe.

Co znajdziemy na czytniku? Pozytywne zaskoczenie – spory katalog Wolnych Lektur, więc nawet jeśli jeszcze nic nie wrzuciliśmy, mamy co czytać na powitanie. Zaskoczenie negatywne to brak polskiej instrukcji – jest tylko angielska w PDF.

Cały dysk czytnika widoczny po podłączeniu do komputera to 2,5 GB, z czego sporą część zajmuje np. syntezator mowy Ivona (400 MB); przy większej biblioteczce trzeba będzie używać karty micro SD.

Aplikacje zainstalowane na czytniku to m.in. Google Drive, SkyDrive, przeglądarka internetowa, przeglądarka zdjęć, QuickDic. Inne będzie można zainstalować przez pliki APK.

Warto po kupnie czytnika od razu zaktualizować oprogramowanie. Mianowicie:

  • łączymy się z siecią WIFI: Ustawienia – Sieć
  • wybieramy Ustawienia – O urządzeniu – Aktualizacja systemu.

W celu ponownego połączenia się z siecią (np. gdy wyłączymy i włączymy czytnik), wystarczy dotknąć ikonki sieci w menu aktywowanym na górze ekranu. Połączenie jest niemal natychmiastowe, co ponownie wyróżnia się na plus w stosunku do poprzednich modeli.

Ekran i zmiana stron

After Glow ma ekran Pearl o rozdzielczości 1024×758, podobny jak w pierwszym Paperwhite czy Pocketbook Touch Lux.

Większa rozdzielczość pozytywnie wpływa na wygląd czcionek. Wprawdzie nie spotkałem się na Onyksie z czcionkami przygotowanymi specjalnie pod papier elektroniczny, ale istniejące wyglądają już dobrze – a to był jeden z moich największych zarzutów, gdy testowałem Onyxa i62 Espresso.

Dodatkowo każda z zainstalowanych aplikacji ma możliwość włączenia pogrubienia czcionek – co działa zarówno w plikach EPUB jak i PDF. Tak wyglądają ustawienia w domyślnej aplikacji Onyx Reader.

Nowy Onyx ma dwa przyciski zmiany stron – po lewej i po prawej. Działają bardzo lekko, bezgłośnie i można je wciskać w każdym miejscu. Wygodę mogę porównać do Kindle Classic. Wydaje mi się, że podobnie jak w tamtym modelu przy trzymaniu czytnika w ręku można wciskać przyciski przypadkowo, ale mi się to nie zdarzało.

After Glow jako jedyny znany mi czytnik ma dwa tryby odświeżania. Włączamy je ikonką w górnym menu.

  • Pierwszy tryb działa taka jak w innych czytnikach. Częściowe odświeżanie co stronę, całościowe co kilkanaście stron (choć to jest różnie w zależności od aplikacji). Ghosting niemal niezauważalny, głównie na ilustracjach. Strony zmieniają się z niezauważalnym opóźnieniem, nie widzę tutaj różnicy w stosunku do Kindle.
  • Tryb A2 działa jak „ekran na sterydach”. Nie ma częściowego ani pełnego odświeżania. Reakcja na zmiany stron jest natychmiastowa – czegoś takiego na czytnikach jeszcze nie widziałem, choć wiedziałem że da się ten tryb włączyć np. na Nooku po zrootowaniu. Kosztem włączenia A2 jest większy ghosting i brak wygładzania czcionek. Instrukcja zaleca go do czytania tekstu, bo ilustracje stają się rozmyte.

A tak A2 wygląda na prototypowym ekranie. Filmów dla After Glow jeszcze nie znalazłem.

Możliwości czytania, czyli od przybytku głowa boli.

Tradycją Onyxa jest to, że nie ma tam jednej aplikacji do czytania. Wynika to z filozofii twórców urządzenia, którzy uznają, że każdemu pasuje coś innego i nie trzeba wprowadzać na siłę ograniczeń, jak to robią producenci innych czytników. Opisywałem to podejście dokładniej w recenzji i62. Nie do końca się z nim zgadzam, bo wymaga ono więcej od użytkownika, ale je rozumiem.

Domyślną aplikacją jest Onyx Reader czyli aplikacja Adobe, czytająca EPUB i PDF, również z DRM, dosyć prosta – bo poza wielkością tekstu i marginesami niewiele tam ustawimy.

Ale jeśli na książce przytrzymamy dłużej palec, wyświetlą się inne możliwości…

Zainstalowane przez producenta zostały jeszcze dwie inne aplikacje: FB Reader oraz CoolReader.

Czwartą aplikacją do czytania jest Legimi. O niej za chwilę.

Ale pamiętajmy, że to Android. Możemy ściągnąć też inne. Na przykład AIReader – rosyjski program, który umożliwia dostosowanie tekstu w sposób wprost nieograniczony. W ustawieniach najlepiej włączyć tryb e-ink.

Aplikacja Amazon Kindle niestety działa bardzo słabo i nie nadaje się za bardzo do użytku – tytuł zachodzi na tekst, a raz otwarte menu wielkości czcionek nie daje się zamknąć.

Nie musimy ściągać wyłącznie aplikacji do czytania…

Kilka aplikacji przetestował już na forum.eksiazki.org naczelny ewangelizator Onyxa w Polsce czyli Airs.

Pierwszy rzut oka na Legimi

Na razie popatrzę na Legimi jako program do czytania, niezależnie od abonamentu. Uruchamiamy ją z menu Aplikacje na ekranie głównym Onyxa.

Sama aplikacja nie różni się wyglądem od wersji na Androida czy iOS. Na ekranie głównym widzimy ostatnio czytane książki, status naszej subskrypcji oraz tygodniowe statystyki.

Otwieramy książkę i po prostu czytamy. Górę mamy zajętą przez tytuł książki, dół przez numer strony numer strony i liczbę stron do końca bieżącego rozdziału.

  

Dotknięcie gdziekolwiek na ekranie aktywuje dodatkowe opcje – na górze link do spisu treści, wyszukiwanie, ustawienia tekstu, a na dole postęp w książce z tytułem bieżącego rozdziału (trochę podobnie działa to na Kobo oraz Kindle PW2).

Z fontów do wyboru mamy 8 krojów – domyślny dla książki i siedem pozostałych.

Pozostałe elementy jak interlinia czy domyślne wyrównanie tekstu znajdziemy w ustawieniach.

Czyta się bezproblemowo – zmieniać strony możemy zarówno przyciskami, jak i przesunięciem, albo dotknięciem ekranu. Jedynie co rozdział następuje krótka przerwa, bo aplikacja ładuje kolejny fragment.

Co dalej:

Onyx C65 After Glow pozytywnie mnie zaskoczył na tle poprzednich czytników Onyxa. Widać, że inżynierowie chińskiej firmy wykonali sporą pracę, a i szybszy procesor (1Ghz) też ma swoje znaczenie.

W następnych częściach testu dokładnie przyjrzę się aplikacji Legimi, a także przestestuję inne funkcje czytnika oraz możliwości jakie daje zainstalowany Android. Ocenię też wbudowane oświetlenie, szczególnie w porównaniu z Kindle.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

87 odpowiedzi na „Test czytnika Onyx AfterGlow i aplikacji Legimi – część I – pierwsze wrażenia

  1. Dam pisze:

    Ciekawi mnie jak długo wytrzymuje bateria na tym Androidzie, czytałem opinie, że w ekstrmelanych wypadakch była pusta po dwóch dniach użytkowania – słaba bateria (a raczej bateriożerny system) niwelowałby sporo plusów tego urządzenia.

    0
  2. airs pisze:

    To ja się ukłonię, skoro mnie wspomniałeś w artykule ;)
    I dopiszę, że zestaw czcionek domyślnych w czytniku jest odrobinę odmienny od tego na ekranie z aplikacji Legimi. A w razie potrzeby, można używać innych, dogranych osobiście. Wystarczy skopiować pliki .ttf do katalogu „Fonts” utworzonego w pamięci czytnika.

    A ten szybki tryb odświeżania (A2), widać też trochę na podobnym urządzeniu na filmiku:
    http://www.onyx-international.com.cn/en/news_ny.php?serial=894

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Akurat czcionki opiszę dokładniej przy części na temat czytnika.

      Ten film z A2 też znalazłem, ale nie chciałem linkować, bo ta strona ładuje się jakieś wieki. :)

      0
  3. Kuba pisze:

    Czekam z niecierpliwością na test legimi. Z braku stałego dostępu do internetu wybrałem Paperwhite i jestem z niego bardzo zadowolony.

    0
  4. Przemek pisze:

    Mam pomcnicze pytania, do testu:
    jak jest domyślnie z tym wyłączaniem/uśpieniem? w Kindle jest prosto, nie wiem czy się wyłącza, czy nie, ale po sekundzie jestem na ostanio czytanej stronie. Jak wygląda zużycie baterii? Jest różnica w trybie wyłączenie/uśpienie (nie wyobrażam sobie, żeby wyłączać i dopiero po 20 sekundach mieć dostęp do książki)
    czy jeżeli wybudzę czytnik, to otwiera mi na ostatnio czytanej stronie, czy też muszę za każdym razem uruchamiać dany program? np. Legimi i książka z „czytaj bez limitu” czy domyślnie jest tak jak w Kindle, że czytam, odkładam (nie myślę o jakichś uśpieniach czy wyłączaniu, bo Kindle sam to robi) a później jak wybudzam, to mam ostatnio czytaną stronę
    czy jest sortowanie książek według ostatnio otwieranych? Kolekcje też tak sortuje?
    przeraża mnie mnogość programów, czy domyślnie można ustawić, żeby np. Legimi było i reszty nie używać?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      czy jeżeli wybudzę czytnik, to otwiera mi na ostatnio czytanej stronie, czy też muszę za każdym razem uruchamiać dany program?

      Domyślnie po wybudzeniu wraca się na ekran główny, ale w ustawieniach można włączyć, żeby wracał do ostatnio otwartej książki. To chyba jednak nie dotyczy aplikacji Legimi. Jeszcze to przetestuję.

      czy jest sortowanie książek według ostatnio otwieranych?

      Są dwa widoki książek – biblioteka (wszystkie książki na czytniku i karcie) oraz zwykły widok folderów. Oba można sortować.

      Co do mnogości programów – no można po włączeniu czytnika otworzyć aplikację Legimi i z niej po prostu nie wychodzić. :-)

      0
      • airs pisze:

        Domyślnie po wybudzeniu wraca się na ekran główny,

        Robert, to co opisałeś dzieje się po wyłączeniu całkowitym. Po uśpieniu i wybudzeniu, wraca od razu (1/3 sekundy ;) ) tam gdzie był, czyli do czytanej strony/aplikacji.

        Dodatkowo, ma wbudowane w obudowie 2 magnesiki i czujnik i jeśli będą dostępne „specjalne” etui do niego, to po zamknięciu automatycznie się uśpi, a po otwarciu wybudzi.

        0
  5. vasdfvdas pisze:

    certyfikat jakosci … chinczycy to lubia czlowieka rozbawic ;)

    sprzet nawet ciekawy … ale nie za 600zl moze mooooze za 400zl ale nie przeciez to polska tu trzeba z chin sporadzic bajer wykonany za 30zl i sprzedac za 600.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zaraz, czy ty nie jesteś tym samym który krytykował, że na ŚCz piszę tylko o Kindle? ;-) Zostawię ten komentarz w celach dydaktycznych, że jedno jest pewne, nikomu się nie dogodzi. ;)

      0
      • svdsdfv pisze:

        ale mnie sie ten sprzet podoba, bardzo fajnie ze mozna sobie wybrac apke do odczytywania to daje duze mozliwosci dla pdfow

        bardzo fajnie ze opisujesz inne sprzety

        niestety jestem skrzywiony lekko ciezko widzac markowy sprzet za 600zl dac za typowego chinczyka 600zl nawet jesli jego opcje faktycznie przewyzszaja kindle lub kobo

        1
    • pece pisze:

      vasdfvdas: jasne, bo z kindlem, czy jakimkolwiek innym sprzętem jest inaczej… Myślisz, że np. Amazon czy Samsung to takie filantropijne firmy, które sprzedają produkty warte 300 USD, ale po cenie 139 USD, czyli poniżej kosztów produkcji?

      0
      • svdsdfv pisze:

        oczywiscie ze kindle to tez chinczyk i do tego jesli chodzi o rozwoj softu to jest lata swietle w plecy i nigdy nie bedzie do przodu bo to nie jest czytnik tylko plaforma sprzedazy contentu sklepu

        mnie rozbawil ten certyfikat :) a sprzet ma naprawde swoje plusy nizaprzeczalne, jak go gdzies zobacze w dobre promocji na zywo to nawet rozwaze kupno ponizej 400zl to bylby fajny zakup

        1
        • Dam pisze:

          No gwoli scisłości jeśli chodzi o rozwój softu to akurat Kindle jest lata świetlne do przodu, w tym przypadku trudno mówić o rozwoju softu skoro na pokładzie jest Android (a więc system nie robiony pod czytniki, a już napewno nie rozwijany przez Onyxa), a aplikacje są zewnętrzne – co ma swoje plus i minusy – ja miałem kiedyś fajną aplikację na telefonie do słuchania muzyki, aż pewnego dnia aktualizacja wywaliła mi większość funkcji (w tym ustawienia equalizera, które testowalem miesiąc), gdyż aplikacja stała się komercyjna – za przywrócenie funkcji musiałem dopłacić 30 zł.

          0
          • tzigi pisze:

            Dlatego na androidzie trzyma się włączoną opcję aktualizacji ręcznych i aktualizuje się dopiero kiedy przez pierwszy tydzień nikt w komentarzach nie napisze o takiej sytuacji. Mam na komórce z 10 aplikacji, których nie aktualizowałam od dwóch lat, żeby nie stracić funkcjonalności, kiedy aplikacje przekwalifikowały się na komercyjne.

            0
  6. Marcin Rogalski pisze:

    1. Jaką wersję ma zainstalowanego Cool Reader’a? Nowszą niż w Angel Glow?
    2. Jaka jest szybkość otwierania książek w stosunku do PW2?
    3. Czy są problemy z polskimi znakami jak to bywa na Angel Glow?

    1
    • pece pisze:

      Ad.1 Jeśli można instalować aplikacje we własnym zakresie, to najpewniej można też zaktualizować Cool Readera – pozostaje jedynie kwestia ewentualnej kompatybilności aplikacji z daną wersją rozwojową Androida.

      0
    • airs pisze:

      Od razu odpowiem: obie aplikacje FBReader i CoolReader, są w nowych wersjach. Ten drugi ma dostęp do opcji tak samo jak na tablecie (wersja 3.1.1-5).

      Nie ma problemu z polskimi czcionkami. Wszystkie kroje zawarte w systemie, mają polskie znaki.

      0
      • Robert Drózd pisze:

        … no chyba że jest kiepsko przygotowana książka – w paru przypadkach trafiłem na brak polskich fontów pod Cool Reader. FB Reader i program domyślny takich problemów nie miały.

        0
        • airs pisze:

          Mi też CoolReader sprawił na początku takiego psikusa, ale po przestawieniu w opcjach języka na polski (nie systemowy) i wybraniu polskich reguł dzielenia wyrazów – już było wszystko dobrze.
          Po prostu CoolReader domyślnie jest robiony pod wschodnie języki i ma problem z automatycznym rozpoznaniem naszych stron kodowych.

          0
  7. Sebastian pisze:

    Ciekawy Produkt na androidzie, nie mogę się doczekać II części, aby zobaczyć co z niego można wycisnąć. Od kilku dobrych miesięcy zastanawiam się nad zakupem czytnika, jednak nie mogę się zdecydować, gdyż nie czytam dużo. Głównie gazety i pojedyncze książki, do tego audiobooki. Ciągle zastanawiam się czy wybrać czytnik, który pozwoli odpocząć nieco oczom ( codziennie dużo czasu spędzam przy Laptopie w podróży) czy lepiej wybrać tablet, który to nie będzie tak przyjazny w oczom podczas czytania jednak pozwozi na więcej.
    Zastanawiam się czy na Onyx C65 After Glow jest szansa aby odpalić stronę www z informacjami jak np tvn, nowiny etc.
    To do czego chciałby, wykorzystać sprzęt to :
    Komfortowe Czytanie E-wydań tygodników takich jak Wprost, Newsweek etc.
    Czytanie podstawowych bieżących informacji,
    W wolnej chwili po pracy w hotelu, słuchanie ulubionych audiobooków ( W Onyx C65 After Glow jest to dość łatwe poprzez możliwość wrzucenia plików MP3 na Kartę micro. )

    Może jakaś podpowiedź co wybrać ?? Jakiś czytnik ( wiem, że czytniki to nie tablety liczę się z tym jednak zależy mi na w/w możliwościach) czy tablet, zastanawiałem się nad Tabletem Lenowo Yoga 10, który to ze względu na nietypową konstrukcję i rozłożenie masy umożliwia mniej męczące czytanie w pozycji pionowej, a poprzez zastosowanie baterii o dużej pojemności pozwala na przyzwoity czas pracy na baterii. Ostatecznie jednak zakup tabletu to wydatek dwa razy większy niż na czytnik i stąd to niezdecydowanie.
    Proszę zatem o jakieś sugestie.
    Pozdrawiam.

    0
    • total pisze:

      @sebastian
      Ja tez początkowo miałem prawie identyczne wymagania. Praetestowalem 3 czytniki, 4 tablety i stwierdzilem że nie ma najmniejszych szans aby pogodzić to wszystko w 
      jednej ” obudowie”. Finalnie mam ( nie podaję marek), typowy czytnik z podświetleniem- do dłuższego czytania książek i 9,7 calową retinę do konfortowego
      przeglądania-podkreślam przeglądania , pozostałych materiałów. I dopiero ten zestaw
      zaspokoił moje oczekiwania.

      0
      • Sebastian pisze:

        Ja zdecyduje się chyba na tablet. Nie zależy mi aż tak na książkach

        0
        • Stonek pisze:

          Zastanów się, czy tematu nie rozwiąże odpowiedź pytanie czy (ew. jak często) będziesz potrzebował urządzenia do czytaniu latem na otwartej przestrzeni (w słońcu)?
          oraz ewentualnie…
          Czy (jak często) zdarza Ci się sytuacja w której przez kilka dni nie możesz doładować urządzenia?

          0
        • eczytelnik pisze:

          Polecam iPada Mini (lub nowszego i mocniejszego z ekranem HD: Mini 2). Dla mnie jest to idealne wyważenie między wielkością ekranu, a jego wagą. A e-czytnik mam osobno :) (Kobo Touch).

          0
    • Dam pisze:

      Na czytniku, mimo że większość rzeczy da się wykonać, są na tyle niewygodne, że ostatecznie wymuszają zajęcie sie jedynie czytaniem. Ja również chciałem pogodzić wiele rzeczy więc mam zarówno tablet, jak i czytnik oraz smartfona. Ostatecznie jednak sytuacja wygląda tak, że korzystam ze smartfona do przeglądania internetu, poczty (5 calowy Samsung naprawdę dobrze sie w tym odnajduje), tam również trzymam kolekcję audiobooków (najwygodniej), na czytniku czytam tylko książki. Z wszelkich prenumerat wiadomości, gazet zrezygnowałem, gdyż mam tyle książek do czytania, że nie mam na to czasu. Jak się zachce świeżych newsów odpalam smartfona. Tabletu nie chce mi się już nosić, nie mam potrzeby – służy w domu jako podręczny nośnik informacji, program TV, książka kucharska, przegladam na nim internet gdy mam wyłączony komputer – w sumie obyłbym sie bez niego, gdybym wiedział gdy go kupowałem to co wiem teraz, to bym go nie kupił.

      Jak czytasz dużo książek, conajmniej 2-3 w miesiącu, także poza domem kup czytnik. Jeśli głownie zależy ci na e-wydaniach tygodników, a książki czytasz przy okazji kup tablet.

      0
  8. mefi17 pisze:

    Trochę nie na temat ale mam problem.
    Dzisiaj zepsuł mi się ekran w moim Classicu. Kindle kupił mi kolega w niemczech. Napisałem do amerykańskiego amazonu, a ci wysłali mnie do niemieckiego, ponieważ tam został zakupiony czytnik. Niemcy powiedzieli mi, że gwarancja już przepadła (11 listopada) i nie mogą mi pomóc w żaden sposób, a zniżki na zakup nowego dać mi nie mogą, bo ten u nich jest w promocji. Zastanawiam się więc nad wymianą ekranu, tylko nie wiem ile to może kosztować i gdzie to można zrobić. Mieszkam w okolicach Opola. Miał ktoś podobne problemy i mógłby się podzielić doświadczeniami?

    0
  9. Grewest pisze:

    mnie interesuje przeglądanie internetu na tym czytniku

    0
    • Dumeras pisze:

      Przy ekranie „na sterydach” może będzie to całkiem wygodne, zwłaszcza dla stron w wersjach mobilnych. Ciekawe…

      0
  10. Bobol pisze:

    Witam
    Bardzo proszę o sprawdzenie czy da się na tym czytniku zainstalować i użytkować program Zo Reader ( https://play.google.com/store/apps/details?id=com.zoreader&hl=pl ). Używam tego programu na tablecie i jestem bardzo zadowolony.

    0
    • krzyjez pisze:

      Dzięki za zwrócenie uwagi na ten program – bardzo ciekawy. Dedykowany specjalnie do intensywnego korzystania ze słowników. Wczytałem, uruchomiłem i działa na Onyksie. Jednak nie polecę Ci tego zestawu z kilku powodów. Po pierwsze nie działają w nim mechaniczne przyciski przewijania stron. Po drugie bardzo trudno go skonfigurować na Onyxie – to co na komórce zajęło mi 5 minut (łącznie z instalacją słowników) na czytniku zajęło ponad godzinę – główny problem to taki, że niektóre ekrany konfiguracyjne mają tak ustawione kolory, że na czarno-białym ekranie nic nie widać – radziłem sobie tak, że obczajałem wszystko na komórce i na czytniku próbowałem na ślepo trafić palcem w to samo miejsce. Po trzecie nie wiem czy da się go ustawić jako domyślną aplikację czytnika. Zwykłe ustawienie by zawsze otwierał się ZO Reader sprawia, że po kliknięciu książki otwiera się ZO Reader ale nie otwiera wskazanej wcześniej książki więc i tak musisz wejść w menu programu by otworzyć książkę. Męczące. Generalnie zakładając, że Twoje potrzeby to czytanie z intensywnym tłumaczeniem to albo komórka (tablet) albo Kindle PaperWhite 1 – dwójki nie polecam gdyż ma upośledzoną obsługę słowników – czyli tylko jeden. W jedynce jeśli masz kilka słowników to jest w stanie przeszukiwać kolejne aż do momentu znalezienia hasła.

      0
      • Bobol pisze:

        Dziękuje za zainteresowanie i test. Czyli jeśli się pomęczę i skonfiguruje program to później już samo otwieranie książek z programu i czytanie jest możliwe bez większych przeszkód? A czy po kliknięciu w słowo tłumaczenie pojawia się prawidłowo i jest widoczne czy też zamazane? Czy czytnik czyta słowo po kliknięciu w głośnik? Czy w ogóle ma głośnik zewnętrzny czy tylko wtyk na słuchawki?
        Byłbym wdzięczny za odpowiedź na jeszcze te pytania :)

        pozdrawiam

        0
  11. Michał pisze:

    Skąd pochodzi wierszyk pokazany na pierwszym zrzucie ekranowym?

    0
  12. Lindemann pisze:

    Strony www śmigają naprawdę przyjemnie.

    Przy przewijaniu strony www, ekran automatycznie przechodzi w tryb A2 i przechodzi w standardowy dopiero po zatrzymaniu przewijania.

    Witryny informacyjne, takie jak wp.pl, gazeta.pl działają bez większych problemów. Korzystanie ze stron internetowych to zupełnie inna bajka, w porównaniu ze starszymi czytnikami.

    0
  13. Tomasz pisze:

    Nareszcie jakaś sensowna alternatywa dla nicniemającego Kindla, dla mnie przyciski to podstawa, a możliwość zainstalowania własnego programu do czytania to już duża przewaga i coś czuję, że w tym kierunku pójdzie czytnikowa konkurencyjność.

    No bo ile można podniecać się szybką dostawą od Amazona lub jeszcze nowszym jaśniejszym Kindlem którego usprawnienia dla 90% użytkowników przy ślepej próbie będą nie do odróżnienia.

    1
    • martyna pisze:

      A mnie np. nie interesuje posiadanie kilku aplikacji, otwieranie różnych formatów różnymi programami. Chcę po prostu czytać… i nie wyobrażam sobie dać np. mojej 50-letniej mamie czytnik, przy którym musiałaby się jeszcze zastanawiać co czym otworzyć.

      0
      • pece pisze:

        Bez przesady. Czy potrafi obsłużyć telewizor, sms-a wysłać z telefonu, nastawić pralkę? Jeśli tak, to i z paroma opcjami w czytniku poradzi sobie po krótkim instruktażu. Nie dajmy się zredukować do bezmyślnych klikaczy. A 50 lat to nie jest jakaś granica wiekowa, po której człowiek stajee się niezdolny do samodzielnego myślenia. Moja mama jest w podobym wieku i po ewentualnym krótkim instruktażu z takimi sprawami nie ma większych problemów.

        A jeśli uważasz, że Twoja 50-letnia mama miałaby problemy z wyborem właściwej aplikacji do czytania, to będzie mieć też problemy z kupnem e-booka w e-księgarni lub załadowaniem ewentualnej knigi przez kabelek do Kindle’a

        1
        • martyna pisze:

          I owszem, ma z tym problem, a raczej może – i tak książki idą do niej mailem :) Andorida nie używa. I w związku z tym ma czytnik, który jest dl aniej najwygodniejszy

          Nie widzę powiązania z wygodą a „bezmyślnym klikaniem”, ale też kupując urządzenie kieruję się potrzebami odbiorcy i wygodą, nie stopniem skomplikowania, żeby przypadkiem nie przekroczyć granicy „klikacza” :)

          0
      • airs pisze:

        W tym czytniku nie trzeba nic wybierać ani się zastanawiać, domyślnie przypisane do formatów aplikacje są optymalne.
        Dodatkowy wybór (bonus dla zainteresowanych) jest dla tych, którym nie odpowiada zaproponowany wygląd tekstu i chcą sobie go zmienić, dostosować do własnych preferencji.

        1
      • Lindemann pisze:

        Jeśli pięcdziesięcioletnia starowinka poradzi sobie z obsługą telefonu na Androidzie to i z C65 Onyxowym się szybko oswoi. Wszak to i to jest Android ;)

        1
        • Gośka pisze:

          Pięćdziesięcioletnia kobieta to według Ciebie starowinka??

          0
          • Lindemann pisze:

            @Gośka

            To była ironia. W tej chwili urządzeń na Androidzie jest od groma. Dzięki temu użytkowanie urządzeń z tym systemem jest dość intuicyjne, dal wszystkich grup wiekowych ;)

            0
    • Tomek pisze:

      @Tomasz
      Bez obrazy ale twój komentarz automatycznie nastawia mnie negatywnie do Onyxa. Moim zdaniem tego typu czytniki to nie kierunek tylko alternatywa. Gdyby było tak jak piszesz to Apple już dawno by zbankrutowało.

      0
      • pece pisze:

        A czymże jest alternatywa, jeśli nie jednym z kierunków rozwoju? Osobiście także nie rozumiem tego, dlaczego większość producentów czytników traktuje użytkowników ich sprzętu jak niedorozwiniętego 3-latka nie pozostawiając praktycznie żadnych możliwości konfiguracyjnych. Podczas gdy aplikacje do czytania na androida pozwajalają na bardzo duże zmiany zarówno w formie prezentacji treści jak i nawigacji po niej.

        Planuję niedługo kupić czytnik e-booków. Z różnych względów biorę pod uwagę Kindle PW2, ale z niecierpliwością czekałem na jakieś recencje o nowym After Glow, głównie z powodu Androida na pokładzie. Świat i urządzenia powinny iść w kierunku oferowania większego wyboru, a nie pseudouniwersalności zakładającej, że każdy ma ten sam gust, te same przyzwyczajenia i taki sam numer buta. To produkt ma się dopasować do mnie, a nie ja do niego. Argument, jaki czasem w tym kontekście słyszę, że jeśli nie podoba mi się, to nie muszę kupować takiego ograniczonego konfiguracyjnie urządzenia jest bezsensowny. Oczywiście, że nie muszę. Ale równie dobrze można napisać, że ktoś kogo przerasta kilka opcji do wyboru, nie musi niczego zmieniać i może używać ustawień domyślnych.

        1
        • Robert Drózd pisze:

          Nie do końca – istotą takich urządzeń jest to, że trzeba troszkę czasu spędzić na konfiguracji, bo inaczej nie dostaniemy tego co jest dla nas optymalne. A niektórzy nie chcieliby w ogóle tym się zajmować – dla nich jest zresztą na Onyksie aplikacja Legimi, która sama w sobie jest już nieźle skonfigurowana.

          0
        • Tomek pisze:

          @pece
          Ja to rozumiem ale jak dla mnie to opcje o których piszesz są nieistotne dla statystycznego czytelnika. Mogę się mylić, ale pewnym potwierdzeniem może być wynik ankiet Roberta o czcionkach. To by się nawet zgadzało z moimi obserwacjami. Większość ludzi których znam ogranicza się jedynie do powiększenia literek. Sądzę, że taki jest właśnie statystyczny klient Amazon czy B&N i stąd taka filozofia „idealnego” czytnika. Nikt z dużych sam z siebie tego nie zmieni. Dla mnie kierunek rozwoju to pień, Onyx jest tak jakby gałęzią w tym samym drzewie. Z alternatywy w kierunek rozwoju zmieni się jak ktoś kiedyś ten pień zetnie.

          0
  14. koRnac pisze:

    jak sprawuje się aplikacja Google Books?

    0
  15. ZamałLiterek pisze:

    Już byłem zdecydowany, aby pod choinkę kupić sobie PW2, a tu pojawia się recenzja Onyxa i to dosyć pozytywna jak na pierwsze wrażenie. I mam teraz dylemat. Cena końcowa ostatecznie podobna a czas dostawy jednak na Amazonie pokazuje jako 14 dni…
    Czekam z niecierpliwością na drugą część recenzji.

    Szczególnie interesuje mnie oczywiście, czy AfterGlow dorównuje Kindlowy jeżeli chodzi o podświetlenie i jakość ekranu (wygodę czytania dla oczu, kontrast – choćby i subiektywnie;).
    Opcja przeglądania internetu również jest zachęcająca, tylko jak to się sprawdza?
    I czy jest możliwość wysyłania artykułów z przeglądarki na czytnik w tak prosty sposób jak w PW2?

    Ostatni element jaki mnie powstrzymuje przed natychmiastowym zamówieniem Onyxa jest mimo wszystko android…. Jak to się sprawdza? Czy muszę podobnie jak w telefonie pamiętać aby „zabijać” uruchomione procesy które gdzieś mi się tam włączają pożerając przy okazji baterie? Bo jeżeli tak to PW2 wygra (prostota jednak ma duże zalety – nawet jeżeli to jest kosztem pewnych braków w możliwościach dostosowania wszystkiego pod siebie) bo podstawą jest jednak czytanie.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Podświetlenie jest podobne do tego PW1, choć dla mnie mniej naturalne – PW2 ma już wyraźnie naturalniejsze. Będzie artykuł z porównaniem, ale to najwcześniej w przyszłym tygodniu.

      To są zupełnie dwa różne podejścia do czytnika, tak więc zastanawiam się czego oczekujesz od takiego urządzenia – tak jak piszesz – albo prostota, albo wielofunkcyjność. :) Tak, z procesami jest jak na każdym urządzeniu z Androidem, w tle coś tam zawsze będzie siedziało, więc nie ma sensu instalować tego, czego nie używamy.

      0
      • ZamałoLiterek pisze:

        Jeżeli chodzi o konfigurację to, nie przeraża mnie ona – jak z każdym nowym elektronicznym urządzeniem – miesiąc mogę się pobawić dostosować do tego co mi odpowiada, a potem na ogół zapominam co się kryje „pod spodem” i po prostu używam (o ile czegoś nie popsują w aktualizacjach).

        Przyznam, iż męczy mnie już czytanie ze „świecących się” ekranów i czytnik z e-papierem jest „koniecznością”. Nie czytam raczej dużo książek po angielsku, zatem sam ekosystem Amazona nie jest dla mnie specjalnym atutem (w każdym razie w tym momencie:) a polskie oferty są coraz lepsze – choćby samo Legimi. Mam zamiar czytać, przede wszystkim książki i artykuły z netu. Zatem moim podstawowym oczekiwaniem, jest czytanie bez męczenia wzroku i w wygodniejszej pozycji, niż przed komputerem. Choć przyznam, że do tej pory mój kontakt z e-czytnikami był tylko przelotny, zatem tak naprawdę nie wiem czego ostatecznie oczekiwać :-)

        0
        • ZamałoLiterek pisze:

          Dziękuję za wypowiedź, do dalszego testu Onyxa nie doczekam. PW2 zamówiony a to przez to, iż postanowili dowieść go do 19 grudnia :-)
          Zresztą ciekawa sprawa, jeżeli zmieniłem adres dostawy z pierwotnego (mała miejscowość w Małopolsce) na – akurat tego dnia bardziej mi odpowiadający Kraków, to termin przesyłki się zmieniał na 23 grudnia…

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Druga część AfterGlow jutro :) ale dzisiaj za to ostatnia część PW2. Trochę korek się zrobił z tymi recenzjami, ale tak to jest jak się wszystko chce zrobić naraz…

            0
            • ZamałoLiterek pisze:

              I tak nieźle jak na okres przedświąteczny.
              A za kilka dni zweryfikuję twoje testy Kindla, na własnej skórze (jak miło ze strony Amazonu – właśnie wysłali mejla z „chęcią poinformowania mnie”, że właśnie wysłali muj prezent ;-D

              0
  16. Dorota pisze:

    Ratunku! After Glow czy Angel Glow? Co kupić? Byłam już zdecydowana na Angel, a tu znalazłam After i jestem w kropce. Czy te czytniki bez problemów czytają mobi? Bo z tego względu zdecydowałam się na Onyxa, zastanawiałam się jeszcze nad Cybook Odyssey Frontlight HD (w bardzo interesującej cenie na Allegro!), ale on nie czyta mobi…. Co wybrać?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Wprawdzie odpowiem po miesiącu, ale może się przyda:

      AngelGlow to w zasadzie starsza wersja i62 (którą tutaj opisywałem) do której dołożono światełko. AfterGlow (C65) to zupełnie nowy model, szybszy i oparty na Androidzie.

      Wprawdzie nie testowałem długo AngelGlow (za to całkiem długo i62) – ale nie mam wątpliwości że AfterGlow to znacznie lepszy wybór.

      0
  17. Michał pisze:

    Wygląda super – poważna konkurencja dla Kindle. Wreszcie jest tańsza opcja z ekranem HD podświetleniem i kartą SD której mnie na Kindlu bardzo brakuje. Sądzę że się przesiądę chyba że Amazon wpadnie na jakiś ciekawy pomysł.

    0
  18. msz pisze:

    Dzisiaj zakupiłam ONYX boox After Glow. Instrukcja bardzo ogólna, poruszanie sie polega na intuicji. Obsługuje pliki mobi, pdf, epub , mp3 i inne . Proszę o pomoc, bardzo cicho prawie niesłyszalnie odtwarza mp3, wiem o możliwości podgłośnienia, ale nie znajduję drogi.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dotknij górną belkę (tę z zegarem) – pojawi się menu z ustawieniami podświetlenia, WIFI oraz głośności – to będą dwie ikonki głośnika po prawej stronie.

      0
  19. Iwona pisze:

    No ciekawe, ciekawe, a czy można na tym zainstalować aplikację kindle? I czy działa dropbox? Bardzo będę wdzięczna za odpowiedź.

    0
    • airs pisze:

      Można. Działa.
      :)
      Ale o ile Dropbox sprawuje się wyśmienicie, to w aplikacji Kindle jest kłopot ze zmianą rozmiaru czcionki – trzeba wychodzić „tylnymi drzwiami” żeby wrócić do czytania.

      0
  20. Aga pisze:

    Czy Storia to aby na pewno to samo co AfterGlow tylko bez podświetlenia? W sieci krąży wiele negatywnych opinii na temat Storii, podobno jej obsługa jest ciezsza niż w AfterGlow, mniej intuicyjna, gorzej działa… Ktoś coś wie na ten temat?

    0
    • AiRs pisze:

      Tak, to dokładnie te same czytniki – jedyne różnice to kolor obudowy (Storia ma burgundowy) i wbudowane doświetlenie w AfterGlow.
      Działają tak samo, oprogramowanie jest to samo, można instalować te same aplikacje na Androida.

      0
  21. ewa pisze:

    jestem posiadaczem After Glow od 02/2014 i stanowczo odradzam, cztery razy w naprawie, i dalej nie działa poprawnie, Arta-Tech za każdym razem ogranicza się do reinstalacji systemu, które to działania nie przynoszą żadnego skutku. Czytnika nagle nie można wyłączyć ani wprowadzić w stan czuwania, podczas użytkowania pojawia się co chwilę komunikat że urządzenie zostanie wyłączone lub czytnik nagle samoczynnie przechodzi w stan uśpienia. W ciągu jednego dnia naładowany do pełna czytnik i nie używany wieczorem sygnalizuje pustą baterię. Mam również Kindle i nie ma z nim żadnego problemu. Dla mnie zakup czytnika After Glow to wyrzucone 550 złotych.

    0
  22. Grzesiek pisze:

    Hej!
    Czy ktoś z Was miał do czynienia z  Onyx BOOX AfterGlow 2 ? Jak wypada w porówaniu do AfterGlow / Lynx / Paperwhite?

    0
  23. Magdalena pisze:

    Korzystam właśnie od dwóch tygodni z Onyxa, pożyczyłam z biblioteki, żeby wypróbować. Niestety mam problem z przypisami – po kliknięciu w numerek, owszem, przechodzi do listy przypisów, ale potem nie mogę wrócić do strony, na której czytałam tekst :/ A że przypominam sobie XIX-wieczną klasykę polską, przypisów jest sporo :)

    0
    • AiRs pisze:

      Klikniecie w numerek przypisu przenosi z powrotem na stronę do której on jest „przyczepiony”, można również użyć funkcji „wróć” (zależnie od programu którego używasz).
      Polecam doinstalowanie programu AlReader, który pokazuje przypisy u dołu strony (ekranu), tak jak w „analogowych” książkach ;)

      0
  24. MD pisze:

    Witam,
    mam pytanie odnośnie czytnika: czy lepiej kupić opisany powyżej model czy może coś z Kindle? W opisanym modelu plusem dużym jest podświetlenie ekranu, ale zastanawia mnie czy jakość wyświetlanego tekstu nie jest gorsza niż w tańszych (starszych) modelach Kindle?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.