Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Targi Książki w Krakowie 2011 – krótka relacja

W sobotę wybrałem się na parę godzin do Krakowa na tamtejsze Targi Książki.

Przyznam, że nie było niczego, co by mnie wyjątkowo zachwyciło. W punktach parę uwag:

  • Ogromne kolejki do dwóch wejść wskazują na to, że miłość do książek w królewskim grodzie nie maleje. Żałowałem nawet, że nie wybrałem innego dnia, bo rozmawianie z wystawcami w ścisku, tłoku i gorącu było trudne.
  • Na stronie Interii znajdziecie zapis 45 minutowej rozmowy ze mną na czacie. Wspólnie z moderatorką wybieraliśmy te bardziej ogólne pytania i to takie, na które odpowiedź nie wymaga długiego elaboratu. :-) Dyskusję obserwowało w pewnym momencie nawet 600 osób. Na czatach czy innych ircach spędziłem sporo czasu w swoim życiu, ale występowanie jako gość było bardzo interesującym doświadczeniem.
  • Jeśli komuś się wydawało, że nowe technologie będą widoczne na takich targach, to raczej się rozczarował. Wprawdzie kilka firm oferujących czytniki ebooków miało swoje stoiska, jednak połowę hali zwanej „Salonem Nowych Mediów” wypełniały… wydawnictwa książek dla dzieci (przez co przez salę przewalały się hordy wycieczek szkolnych), albo propozycje drukarni cyfrowych czy paru portali internetowych, które niewiele same wydają. Same czytniki nie były też jakoś oblegane – choć gdy ktoś podchodził to zadawał konkretne pytania.
  • Same e-booki, jako forma publikacji były prawie nieobecne. Na przykład na stoisku Helionu (znajdującym się zresztą w głównej „papierowej” części targów) dominowały książki papierowe, nie widziałem aby mocno chwalili się księgarnią eBookpoint, którą przecież uruchomili w czwartek. Inna obecna w głównej częsci firma Woblink pokazywała owszem kilkanaście ebooków na paru iPadach (czytników nie mieli), ale ekipie psuli humor podchodzący co parę minut ludzie i pytający o możliwość wgrania tych ebooków na Kindle. :)
  • Mówiąc o Kindle – rozmawiałem z przedstawicielami Wolnych Lektur, którzy są zachwyceni wprowadzeniem formatu MOBI – do ściągnięcia rzuciły się niemal  natychmiast setki osób, w czym pomógł też wpis na tym blogu. :-)
  • Zadziwił mnie Empik, mający wspólne stoisko z Virtualo. Do obejrzenia było kilkanaście różnych modeli czytników. Tyle, że… na większości było po parę książek i to nie pelnych wersji, a krótkich urywków. Jak można pokazywać ludziom czytniki, na których nie ma czego czytać? Kompletny brak wyobraźni widać było przy czytnikach 10-calowych, które z samej swojej natury dostosowane są do czytania PDF – otóż czytniki z Empiku nie miały ani jednego PDF.
  • Zaskoczenie – tym razem pozytywne – było na stoisku firmy Artatech, która w Polsce promuje markę Onyx. O swoich wrażeniach z oglądania różnych czytników napiszę osobno. Z kolei firma Bez kartek przerzuciła się chyba na dystrybucję Kindle, bo największe zainteresowanie na ich stoisku wzbudzało Kindle 4 – wersja z reklamami, których jednak… nie można było obejrzeć, bo sprzedają je niezarejestrowane. Pomysł z gatunku niezbyt przemyślanych to pokazywanie czytników z błyszczącą folią na ekranie.
  • Wśród wydarzeń związanych z Targami, tematyka ebookowa była praktycznie nieobecna. Firma eLib, która była inicjatorem prezentacji i panelu na WTK tutaj mówiła tylko o technologii tworzenia EPUB, a po 2 dniu Targów po prostu wyjechała… Jedno, co mogło nas zainteresować (czy raczej oburzyć) to prezentacja systemu antyplagiatowego pomagającego (papierowym) wydawcom szukać nielegalnych kopii w tym strasznym internecie.

Miałem też okazję spotkać się z kolegami z portalu eksiazki.org, na którego łamach znajdziecie szczegółowe podsumowanie każdego kolejnego dnia.

W drugiej części relacji piszę o czytnikach, na które zwróciłem uwagę.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

11 odpowiedzi na „Targi Książki w Krakowie 2011 – krótka relacja

  1. Starseeker pisze:

    Na targach rowniez bylem i rowniez nie jestem zachwycony tym co zobaczylem. Nie bed powtarzal tego co juz mowil Robert ale podzielam opinie przez niego przytoczone.
    Jedyne czym musze sie podzielic to tym ze spedzilem w salonie nowych mediow dwie godziny i nie znalazlem nic lepszego od Kindle. Jedynie na stoisku e-czytnik znalazlem cos czym byc moze bylbym zainteresowany. 10 calowy czytnik (nzawy niestety nie pamietam) ktorego jeszcze nie ma w sprzedazy, wiec i informacji o nim za wiele nie bylo. Nie bylo rowniz Oyo 2 ale to zadne zaskoczenie bo zdaje sie i o tym Robert pisal. Rozmawialem rowniez z przemila pania z wolnych lektur i dowiedzialem sie ciekawej rzeczy. Otoz planuja rozszerzyc obszar dzialania poza lektury szkolne.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ten czytnik to Hanvon i też na mnie zrobił dobre wrażenie (np. działał szybciej od M90), mimo trochę dziwnej obsługi. Pan ze stoiska niewiele mógł pomóc, bo jak twierdził właśnie go dostali. :)

      0
      • Pan Zupa pisze:

        dziwne, nawet na ich stronie nie ma jeszcze info o 10 calowym czytniku. A były jakieś kolorowe e-inki?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Nie było. :(
          No ale prezentowali się dystrybutorzy, a nie producenci, więc modeli prototypowych nie było (wyjątek: dotykowy onyx który będzie obsługiwany palcami, nie tylko rysikiem).

          0
  2. jonatankoot pisze:

    Ech, czyli w umysłach ludzi z Empiku i innych firm nic się na razie nie zmieniło. Przypomina mi się wywiad z menedżerem z Empiku, w którym rozpoczęcie sprzedaży Oyo nazwał jedynie sondowaniem rynku. No i Woblink – ebooki na iPadzie, beznadzieja.

    0
  3. Kinch pisze:

    He, he. Ja też każdego się pytałem czy jest możliwość odczytu na Kindle. :-) Ale rzeczywiście spodziewałem się więcej książek elektronicznych i mniej dzieci w salonie Nowych Mediów.

    0
  4. fonon pisze:

    i jak tu nie czekać na inwazje amazon w pl :D

    0
  5. sdfsd pisze:

    czyli bez kartek robi to co nieraz auto bloga opisuje jako niegodne bo przeciez SO kindle nie ma prawa byc w polsce …. chyba nalezy to zglosic na policje albo do kindle bo to przestepstwo miedzynarodowe … ;P

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No mniej więcej – sprzedają SO po cenie, w której można mieć taniej pełną wersję. Choć z drugiej strony dzięki nim można obejrzeć na takich targach Kindle, a to też się liczy, skoro Amazon nadal traktuje nas jako drugi świat. :)

      0
      • mactajg pisze:

        Ale z drugiej strony dostajesz dodatkowo 2 lata gwarancji, co przy standardzie 1 roku potrafi robić różnicę. A co do bytności Kindle SO to prawo bytności mieć ma. Amazon po prostu nie sprzedaje go poza granice Stanów, ale przewozić nie zabroni. Swoją drogą ciekaw jestem jak Amazon się zapatruje na reselling zwłaszta wersji SO.

        0
  6. emiraty_arabskie pisze:

    Nie dziwię się, że trudno się wam zachwycić Targami Książki w Krakowie. Powiedzmy sobie szczerze, miejsce jest beznadziejne. Ciasne niemiłosiernie, blaszane, bez klimy, bez dobrego zaplecza garstronomicznego, bez parkinków, bez termianli płatniczych, ze złym dojazdem. No i połowa wystawców to albo wydawnictwa kościelno-katolickie (np. albumowe), albo dziecięce. Dużo siermięgi uczelnianianej, na niskim poziomie wydawniczym, ubogie. Z twojej relacji wynika, że nadal brak zainteresowania wydawców e-czytnikami, e-bookami, choć z zapowiedzi przed targami można było wywnioskować, że tym razem nastąpi jakiś przełom. I co, guzik. Ale nie dziwię się. I czekam na Amazon. Nie jako zbawcę, ale jednak gracza, który obudzi to mocno zgnuśniałe i zadowolone z siebie towarzystwo.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.