Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Tak działa funkcja „Storage Management” oraz system pomocy na Kindle w wersji 5.9.2

Parę dni temu pisałem o nowej wersji oprogramowania 5.9.2 dla Kindle. Teraz przyjrzę się jednej z kluczowych funkcji, czyli Storage Management oraz nowemu systemowi pomocy.

Od aktualizacji minęło parę dni, a nadal jest dostępna wyłącznie na dwóch czytnikach:

Na tym ostatnim zainstalowałem ją dzisiaj i sprawdzam jak działa.

Aktualizacja z 12 grudnia 2017: Dobra wiadomość – kolejna wersja 5.9.2.0.1 działa z powrotem na 7 najnowszych modelach Kindle, a opisane tu funkcje znajdziemy także na Kindle 7/8, Paperwhite II, Voyage i Oasis 1.

Przypomnę, że „Storage Management” to tak naprawdę funkcja zwalniania miejsca w pamięci czytnika.

Znajdziemy ją wybierając: Menu – Settings – Device Options – Advanced Options – Storage Management.

Przyznać trzeba, że funkcja została dość mocno schowana. Czy faktycznie przeznaczona jest wyłącznie dla zaawansowanych użytkowników? A może Amazon zrobił badania i im wyszło, że większość ich klientów nie będzie jej potrzebować, bo nigdy… nie zapełni pamięci czytnika?

Gdy wejdziemy do Storage Management, widzimy najpierw ilość miejsca na czytniku, a następnie dwie opcje z krótkim opisem.

Pierwsza pozwala wybrać co usuwamy, a druga jest automatyczna.

Manual Removal

„Manual Removal” to ręczne usuwanie plików. W pierwszej kolejności widzimy różne rodzaje treści.

Kolejno:

  • Books – to książki zakupione w Amazonie
  • Periodicals – czasopisma z Amazonu
  • Docs – nasze książki, wysłane mailem lub wgrane po kablu
  • Samples – darmowe fragmenty z Amazonu
  • Others – inne pliki, np. systemowe lub nierozpoznane przez czytnik. Tutaj dostaniemy radę, aby skasować je ręcznie po podłączeniu czytnika do komputera.

Gdy wejdziemy do wybranej kategorii – widzimy książki posortowane według rozmiaru:

Akurat za dużo na czytniku nie mam, bo był parę tygodni temu resetowany.

Tutaj zaznaczamy wybrane książki i klikamy „Remove”. Uwaga: nie będzie prośby o potwierdzenie – wszystko zostanie usunięte od razu.

I o czym jeszcze pamiętać. Zgodnie z opisem funkcji – jeśli zaznaczymy książkę, wgraną na czytnik po kablu – zostanie usunięta bezpowrotnie i bez ostrzeżenia. Te, które były w chmurze – nadal będą dostępne do ściągnięcia w zakładce „All”. Niestety – i to jest sporą wadą tej funkcji – przy wyborze książek do usunięcia nie widzimy, które pliki są zarchiwizowane w chmurze, a które nie.

Quick Archive

Druga możliwa opcja to „Quick Archive”. Jak sama nazwa wskazuje, służy ona do szybkiego archiwizowania książek, których nie otwieraliśmy przez określony czas.

Wybieramy tylko okres:

  • 1 Month – książki nieotwierane od miesiąca
  • 3 Months – od trzech miesięcy
  • 6 Months – od sześciu miesięcy
  • 1 Year – od roku

Ta funkcja działa inaczej w stosunku do plików wgranych po kablu – archiwizuje ona bowiem wyłącznie treści ściągnięte z chmury. Przynajmniej zgodnie z opisem, bo nie miałem tego jak sprawdzić. Jeśli tak jest, nie powinno być obawy, że usuniemy coś bezpowrotnie.

Pomoc na czytniku

Usuwanie zbędnych plików nie jest jedyną nową funkcją, którą dodano w aktualizacji 5.9.2. Jeśli wejdziemy do Menu – Settings – zobaczymy że ostatnią opcją jest „Contact Us”.

To tak naprawdę system szybkiej pomocy, dostępnej bezpośrednio na czytniku.

Przechodzimy dalej, następuje doprecyzowanie tego, jaki mamy problem.

Dochodzimy wreszcie do krótkiego wyjaśnienia.

  

Jeśli to nie wystarczy – można z poziomu czytnika wysłać maila:

Lub zamówić rozmowę telefoniczną:

Z tym że akurat polskiego numeru nie będziemy w stanie podać. :-) Dostajemy też informację, że aby nam pomóc, Amazon otrzyma też logi z urządzenia.

I jeszcze ciekawostka – „Contact Us” wymaga do działania połączenia z internetem. Efektem tego wymogu jest, że w liście tematów pomocy nie znajdziemy „jak podłączyć czytnik do WIFI”. ;-)

Podsumowanie

Funkcja „Storage Management” na Kindle Paperwhite 3 wydaje mi się przydatna i działa całkiem sensownie. Oczywiście zwykle możemy podłączyć czytnik do komputera i pliki usunąć ręcznie, ale są sytuacje, gdy tego nie będziemy w stanie zrobić – np. gdy gdzieś wyjechaliśmy, na czytnik przychodzą nowe numery czasopism, a… jemu brakuje miejsca.

Może to też być przydatne dla osób mniej obytych z komputerem. Wiadomo, że zawartość folderu „documents” może przerazić – tyle tam plików, folderów – uzasadniona jest obawa, że usuniemy za dużo. Na czytniku będzie to łatwiejsze.

Również funkcja usuwania automatycznego jest bardzo przydatna – bo przecież gdy przeglądamy zawartość folderu „documents” na komputerze, to nie widzimy, czego nie czytaliśmy przez ostatni rok. A tak, jednym kliknięciem pozbędziemy się tego, o czym mogliśmy już nawet zapomnieć.

Łyżką dziegciu przy trybie manualnym jest niedostateczna ochrona przed usunięciem plików bez archiwum w chmurze. Mniej akurat to nie przeszkadza, bo niemal wszystkie książki wrzucam bezprzewodowo, ale jeśli mamy i tak i tak, to może być problem.

Pozostaje tylko żałować, dlaczego Amazon tę funkcję wprowadza tak późno – najbardziej przydałaby się na Kindle Classic czy Paperwhite 1/2 (do 2014), gdzie do dyspozycji miałem ledwie 1,2 GB i to naprawdę było mało, bo co chwilę musiałem coś usuwać.

No i ciekawe, czy doczekamy się wersji 5.9.2 również na pozostałe modele. Słyszałem taką teorię, że w tej wersji jest sporo podskórnych zmian i Amazon na razie wypuścił ją testowo na PW3, jeśli nie będzie wielkich problemów, to wtedy będą pozostałe. Choć ciężko mi w to uwierzyć.

Co do drugiej funkcji – czyli „Contact Us” – pewnie będziecie z niej korzystali zdecydowanie rzadziej, ale jakaś podpowiedź w przypadku zaćmienia umysłu się przyda.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

68 odpowiedzi na „Tak działa funkcja „Storage Management” oraz system pomocy na Kindle w wersji 5.9.2

  1. Athame pisze:

    W skrócie: nic przydatnego.

    11
    • Robert Drózd pisze:

      Zapomniałeś dodać, że dla Ciebie.

      25
    • SwinkiTrzy pisze:

      Athame – dokładnie tak, zamiast tego powinni dodać opcje usuwania plików indeksowania wyszukiwań, które zajmują ponad 3/4 wielkości ebooka, aich tworzenie działa w tle, co dodatkowo zamula nie taki szybki czytnik. Dla zrootowanych czytników był kiedyś taki nieoficjalny myk.
      Jak ktos chce szybo przeszukiwać treśc ksiązek – niech ma taka możliwość (kosztem pamięci), ale nie uszczęśliwiajmy ludzi na siłę, jeśli tego nie chcą.

      2
    • michał pisze:

      Zgadzam się, bo i tak zarządzam usuwaniem przez chmurę tzn przez stronę amazona, co jest wygodniejsze i szybsze niż na kindlu :)

      2
  2. Tomasz Bogacki pisze:

    Mnie najbardziej ciekawi czy w przyszłości udostepnią tryb nocny na PW3. Myślę że byłoby to przydatną i wygodną opcja a z technicznego punktu nie wydaje się to nieosiągalne na tym sprzęcie.

    0
    • Misiek pisze:

      Taka opcja była bodajże w customowym readerze KOReader jak miałeś JB więc z pewnością jest to osiągalne, bo używałem jej na PWII

      0
      • Robert pisze:

        Akurat ta funkcja w KOReader działa średnio (refresh po każdej stronie), co nie zmienia faktu, że możliwości KO są o wiele wyższe niż wbudowanego oprogramowania. Szkoda tylko, że potrzebny jest JB, który w najnowszych FW jest zablokowany.

        0
        • Athame pisze:

          Zablokowany tylko dla laików. Misiek (i kilka tysięcy innych osób) nie ma z tym problemu.

          0
          • Robert pisze:

            Nie uważam się za laika, ale nie wiem jak odblokować Kindla dla nowszych > 5.8.7 wersjach oprogramowania :)
            Mam na myśli JB softwarowy.
            Sam mam dwa KPW i nie miałem żadnych problemów żeby odblokować urządzenia, ale robiłem to wtedy gdy można było to zrobić przy pomocy oprogramowania.

            0
            • Athame pisze:

              Dziurawa jest zarówno przeglądarka jak i specyfikacja KFX. Konkretniej nie napiszę, bo Amazon czuwa i co chwila „domyka furteczki”.

              0
              • Robert pisze:

                Czyli jest jakaś metoda, która pozwala odblokować nawet najnowsze wersje oprogramowania? Jeżeli tak to świetnie. Trochę się obawiałem co będzie jak mój KPW3 padnie i trzeba będzie kupić nowy. Tak już przyzwyczaiłem się do KOReadera, że nie wyobrażam sobie korzystać z czegoś innego :)

                1
              • Bartek pisze:

                Athame czy jest jakaś możliwość skontaktowania się z Tobą na priv ?

                0
              • Athame pisze:

                Nie ma takiej możliwości.

                Żyję w innej czasoprzestrzeni. Próba kontaktu zaburzy stabilność subcząsteczkową i może wywołać straszne kataklizmy – lepiej nie ryzykować.

                3
              • Bartek pisze:

                w takim razie ryzyko faktycznie nieuzasadnione…

                0
              • Athame pisze:

                Na forum.eksiazki.org mam ten sam login. Rano wyczyściłem skrzynkę odbiorczą, więc najprościej tam.

                Z góry uprzedzam, że nie wchodzę w podejrzane sprawy. Jak ktoś zaczyna od słów: „mam taki pomysł na okradzenie XYZ…” to nie czytam dalej.

                1
    • michał pisze:

      Sądzę, że zarówno w Osais jak i PW3 tryb nocny będzie przekleństwem bo wtedy wyjdą na wierzch wady ekranu wcześniej niezauważalne, bądź też mało przeszkadzające. Chodzi o nierówność podświetlenia (na czarnym podświetlonym tle diody są o wiele bardziej widoczne), a także białe świecące punkty tzw. pin holes będą w takim trybie masakrycznie widoczne. No chyba, że się jest jednym ze szczęśliwców, którym trafił się dobry egzemplarz kindla :)

      0
      • emo pisze:

        ale…w czytnikach nie występuje podświetlenie, o czym więc bredzisz?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Po pierwsze: nie obrażamy się w komentarzach.

          Po drugie: wiele osób określa światełko potocznie „podświetleniem”.

          Po trzecie: odpowiadasz na komentarz sprzed miesiąca.

          0
  3. Crenciou pisze:

    Bez problemu na kompie zobaczymy czego dawno nie czytaliśmy (widok szczegółowy i sortowanie po dacie). Ale na pewno na czytniku z taką opcją jest łatwiej i przede wszystkim szybciej, bez podłączania do PC i kombinowania.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ale chyba na komputerze możesz sortować po dacie utworzenia/modyfikacji pliku, a nie ostatniego otwarcia? (Chyba że w windows 10 coś się pod tym względem zmieniło, wciąż mam siódemkę).

      1
    • Katemeika pisze:

      @Crenciou
      Chyba się zagalopowałeś. Przecież czytnik nie nadpisuje plików po każdym otwarciu ebooka. Owszem zapisuje aktualne ustawienia, notatki itp. ale w odrębnej kartotece, którą tworzy osobno dla każdego ebooka.

      0
      • asymon pisze:

        W Eksploratorze Windows można kliknąć ppm na nagłówek szczegółowej listy i wybrać kilka innych kolumn. Poza domyślną kolumną „Data modyfikacji” jest np. „Data dostępu”, „Data utworzenia” i było to na 100% już w XP, pewnie i wcześniej. To bardziej zależy od systemu plików (na kindle jest FAT32) niż wersji Windows.

        1
  4. Zenek73 pisze:

    Ja czekam ciągle na jedną rzecz: spolszczenie. To nie Siri, to powinno być łatwo wykonalne. Nie wiem dlaczego tak długo musimy na to czekać. Mi to oczywiście nie przeszkadza ale Mamie czy Cioci musiałem wgrywać spolszczone starsze oprogramowanie. Poza tym no kurcze mają u nas magazyny i centra rozwojowe. Niemcy,Włosi, Francuzi, Rosjanie itd mają swoje wersje językowe a my pokornie czekamy bo niby nie trzeba wielkiej znajomości angielskiego do obsługi Kindle. Ale powinniśmy w końcu im pokazać że muszą nas szanować….

    7
    • Athame pisze:

      …a my pokornie czekamy…

      Kto czeka, ten czeka…

      Skoro Mamie czy Cioci wgrałeś spolszczone starsze oprogramowanie, to dlaczego nie wgrasz spolszczonego nowszego oprogramowania?

      5
      • as007 pisze:

        Widzisz, tu chodzi o podejście do klienta. Dla Amazonu mnie ma żadnego problemu technicznego, aby spolszczyć oprogramowanie. To chodzi zapewne o względy biznesowe. Dla mnie osobiście nie ma żadnej różnicy, i tak używam języka angielskiego.

        1
        • Athame pisze:

          Nie ma żadnego problemu – czyżby: samo spolszczenie interfejsu nie wchodzi w grę, potrzebne są dodatkowe elementy (są obecne przy każdej innej lokalizacji):
          1) klawiatura – tu problemu nie ma;
          2) słownik jednojęzyczny – tu problem jest – nie wezmą sobie przecież takiego na bazie sjp.pl, czy od PWN-u, który zlikwidował dział słownikowy; w grę wchodzi WordNet, ale w porównaniu do Oxforda, czy Dudena wyglądałoby to na kpinę;
          3) format MOBI (oryginalny, używany np. przy słownikach) i KFX (czyli obecny standard) nie wspierają języka polskiego; oznacza to brak „ogonków” w metadanych, przy indeksowaniu i sortowaniu; dodanie takiego wsparcia w KFX wydaje się możliwe, ale stary MOBI to jeden wielki „śmietnik” i tam nie będzie tak łatwo, a dokładniej nie ma takiej opcji, bez kompletnego przebudowania (czytaj: napisania od zera) specyfikacji.

          1
          • nxt pisze:

            W temacie słownika to polecam testowany przez Roberta

            http://swiatczytnikow.pl/wielki-slownik-angielsko-polski-dla-kindle-z-ling-pl-test-i-porownanie-z-bumato/

            Od tego czasu były chyba ze dwie aktualizacje. Kosztuje koło 10$ ale moim zdaniem warto.

            0
            • Athame pisze:

              Ale tu chodzi o słownik jednojęzyczny. Dla każdego wspieranego języka istnieje, a tymczasem nie ma obecnie żadnego oficjalnego wydania. Teoretycznie mógłby coś takiego dostarczyć PWN (używam prywatnie słownika zbudowanego na bazie ich stron i jest trochę lepszy niż ten z sjp.pl), ale kwestia dogadania się nie jest przesądzona.

              0
          • JanB pisze:

            Ciekawe. Brak spolszczenia interfejsu, i dalej zachwyt nad Amazonem i Kindle, bo przecież umiemy po angielsku. To może pralki, telewizory itd, itp również bez polskich interfejsów, instrukcje obsługi tylko po angielsku. Proszę Państwa. Praktycznie żaden Niemiec, a zwłaszcza Francuz czy Hiszpan nie kupi wspaniałego czytnika bez lokalizacji interfejsu. Rozumiem, można sobie jakoś poradzić, w końcu Polak to taki wspaniały „hydraulik”. Kindle to naprawdę wspaniały technicznie czytnik, ale proszę o pewien dystans i trochę szacunku dla Siebie. W końcu już chyba nie jesteśmy „trzecim światem”. Dla informacji, ja również nie mam problemu z angielskim interfejsem.

            0
            • Robert pisze:

              Kindle, Kobo, Nook, Tolino, że nie wspomnę o rzadszych markach jak BQ – oficjalnie nie mają polskiego interfejsu. Czy Robert ma pisać tylko o Pocketbookach, InkBookach, Onyxach, Cybookach…, bo one mają polski interfejs?
              Kindle jest jaki jest, ma swoje wady i zalety.

              2
            • Robert Drózd pisze:

              Czytnik jest do czytania, a nie do napawania się interfejsem. Jak masz otwartą książkę i zmieniasz strony, to jakie ma znaczenie czy interfejs jest po polsku czy angielsku?

              Tak, dla Amazona jesteśmy trzecim światem – i nigdy tego nie ukrywałem: http://swiatczytnikow.pl/pierwszy-drugi-trzeci-i-czwarty-swiat-wedlug-amazonu/
              co nie zmienia faktu, że większość e-czytelników w Polsce wybiera właśnie Kindle, a nie spolonizowane inne czytniki.

              5
              • Athame pisze:

                A propos „trzeciego świata”: opóźnienie w dostawie pewnego sprzętu 1,5 miesiąca względem czasu deklarowanego; ”pierwszy świat” już dawno odebrał przesyłki. Na moje pytanie „WTF?” dostałem odpowiedź: „You live in Poland. Why are you suprised?”

                1
  5. Athame pisze:

    Słyszałem taką teorię, że w tej wersji jest sporo podskórnych zmian i Amazon na razie wypuścił ją testowo na PW3… Choć ciężko mi w to uwierzyć.

    Nie tylko Tobie. To jakaś teoria spiskowa czy przypuszczenia poparte mierzalnymi przesłankami?

    2
  6. Katemeika pisze:

    »Funkcja „Storage Management” na Kindle Paperwhite 3 wydaje mi się przydatna i działa całkiem sensownie. Oczywiście zwykle możemy podłączyć czytnik do komputera i pliki usunąć ręcznie, ale są sytuacje, gdy tego nie będziemy w stanie zrobić – np. gdy gdzieś wyjechaliśmy, na czytnik przychodzą nowe numery czasopism, a… jemu brakuje miejsca«

    Ej, chyba coś nie tak. Przecież zawsze można usunąć pliki z poziomu czytnika, podłączanie czytnika do komputera nie jest konieczne. Mało tego, ja dużo usuwam i nigdy nie robiłem tego za pomocą kompa.

    Mam natomiast pytanie o te kartoteki *.sdr. Może one są usuwane, co byłoby złym rozwiązaniem.

    0
    • Obserwator świata pisze:

      Dokładnie!
      To samo chciałem napisać. Zawsze można było zwolnić miejsce na czytniku, usuwając po prostu książkę z poziomu czytnika ->Home

      0
    • Robert Drózd pisze:

      No wiadomo. Ale usuwając z poziomu czytnika, nie wiesz ile dany plik zajmuje i ile trzeba usunąć, aby wystarczająco zwolnić miejsce. Nie mówiąc o tym, że przy kilkunastu książkach będzie to czasochłonne.

      0
  7. Sikor pisze:

    A ja nie mogę zaktualizować swojego PW3 :( Już 2 razy ściągnąłem aktualizacje na dysk, wrzucam na czytnik do głównego folderu ale opcja w czytniku „UPDATE YOUR KINDLE” jest wyszarzona… Co może być nie tak?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Upewnij się, czy ściągnięty plik ma rozmiar 221 616 917 bajtów. Nie wiem czy serwery Amazonu były obciążone, czy moje łącze, ale miałem problemy z jego ściągnięciem i za pierwszym razem był niekompletny.

      0
  8. Marc pisze:

    Funkcja może i jest przydatna (w każdym razie nie przeszkadzająca), ale uważam, że powinna zostać zmodyfikowana w taki sposób, aby użytkownik podczas czyszczenia miał możliwość wysłania kopii usuwanej pozycji do chmury (oczywiście na zasadzie wyboru czy tego chce czy też woli usuwać bezpowrotnie).

    0
  9. RaR pisze:

    Nie wiem czy coś zrobiłem niewłaściwie ale w poprzedniej wersji miałem możliwość „boldowania” było 5 kreseczek i to chyba najlepsza ze zmian funkcjonalnych ostatnich czasów a teraz został mi tylko SIZE.
    Jeżeli to zamierzone w tej wersji to bardzo szkoda.

    0
    • RaR pisze:

      No to się wygłupiłem. Działa ale nie ze wszystkimi książkami.
      Ale jak już to mam inne pytanie kupiłem już kiedyś słownik LINGO. Jak sprawdzić czy ma update. Swoją drogą dałbym się pokroić za to żeby wyświetlał od razu Phrasal V. Wydaje mi się, że przed którąś aktualizacją tak było a potem już nie.

      1
      • Athame pisze:

        Działa w plikach KF8 i KFX. W starym MOBI nie ma pogrubiania.

        Ostatnia aktualizacja słownika była 2 lata temu. Sprawdź rozmiar pliku – jeśli będzie to ok. 10 MB, masz najnowszą wersję.

        Z tym „Phrasal V” nie wiem o co chodzi… Jak napiszesz konkretniej to sprawdzę czy w poprzednich wersjach było inaczej.

        0
        • RaR pisze:

          Z tym LINGO to wydaje mi się że zmiana jest od czasu gdy Kindle otrzymał aktualizację w której słownik miał tłumaczyć „podświetlenie” dwóch wyrazów.
          Czyli dawniej pod słowem definicją samego „look” wyświetlał np. look at
          look out
          itd.
          Teraz wyświetla samo „look”

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Też mi się tak wydaje – że to była aktualizacja, w której zamiast dymka z definicją pojawiają się prostokąty ze słownikiem/tłumaczeniem/wikipedią itd.

            0
            • RaR pisze:

              Ciekawe czy mogą to zmienić twórcy słownika. Problem w tym że wyszukiwanie tłumaczenia Phrasalów działa słabo lub nie działa więc lista (przegląd w jednym prostokącie) bardzo pomagała.

              0
              • Athame pisze:

                Mogą jak przebudują listę haseł i przede wszystkim indeks. Sam nie mogłem się doczekać i robię sobie prywatny słownik, w którym rdzeń stanowią hasła z tego „wielkiego” słownika (jest ich łącznie troszkę ponad 80 tys.), a uzupełnione będzie to przez ok. 350 000 definicji z innych źródeł (tylko hasła nieobecne w tym oficjalnym słowniku).

                0
              • RaR pisze:

                Przepraszam, ale właściwą odpowiedź wpisałem jako odrębny wątek. Bardzo proszę o informację jak mogę pomóc. Niezwykle zaintrygował mnie ten projekt.
                Rafał

                0
  10. RaR pisze:

    Athame
    Co ja „biedny” mam powiedzieć. Chętnie dołączyłbym i pomógł ale jestem laikiem informatycznym. Mogę pomóc w sporządzaniu, układaniu, porządkowaniu definicji. Oferuję najpierw pomoc. Oczywiście równolegle do pomocy i cenę. Niezależnie od pomocy zapłacę „każde” pieniądze.
    Proszę o informację jaka jest szansa na przystąpienie do tego rogu obfitości.
    Rafał

    0
    • Athame pisze:

      Jak właściciel wyrazi zgodę do upublicznienia tych teoretycznie wolno dostępnych treści to powstanie jakaś publiczna wersja, która będzie uzupełnieniem WSAP-u (jako drugi słownik). Jednak nie wiem jak to będzie – jutro może będę mądrzejszy. Póki co uprawiam „partyzantkę”.

      Układanie i porządkowanie definicji przy takiej liczbie (ponad 400 000) to nie jest zajęcie dla człowieka, a i maszyna musi się nieźle napocić.

      Późniejsze wyszukanie np. błędnego formatowania (nie spodziewam się, ale nigdy nic nie wiadomo) i poprawienie błędów to praca na lata dla całego zespołu ludzi.

      Na dzień dzisiejszy powstaje wersja tylko dla mnie i znajomych (w sumie nie więcej niż 6 osób). Rozważam napisanie instrukcji, by każdy mógł zbudować własny słownik, ale kiedy i czy w ogóle powstanie – trudno powiedzieć.

      0
      • RaR pisze:

        ;-) To ja poproszę o skontaktowanie ze znajomymi. Pozdrawiam. Rafał

        0
        • Athame pisze:

          Znajomi czytają tego bloga i niemal wszystkie komentarze, ale nie udzielają się i co do nich mam pewność, że nie upublicznią treści chronionej przez prawo autorskie (co do siebie mam mniejszą pewność w tym zakresie, ale z pewnością nie pod tym loginem i nie w takich miejscach), o ile właściciel tych praw nie wyrazi na to zgody.

          0
          • RaR pisze:

            Oczywiście żartuję. Gdyby jednak pojawiła się jakakolwiek furtka to bardzo proszę o mnie pamiętać. Swego czasu ktoś zrobił fantastyczną rzecz tj. instrukcję do Pythona na przerobienie słownika PWN z płyty. Miałem kupioną oryginalną i przerobiłem ale Słownik PWN jest trochę mało „ergonomiczny”. Z resztą kupiłem też sobie najnowszy PWN z pendriva. Z prawem czy bezprawiem czekam na pomyślny rozwój wydarzeń anitarka56@wp.pl
            Dzięki
            Rafał

            0
  11. piotr pisze:

    Funkcjonalność typu ‚gwizdki i dzwonki’. 99% użytkowników nigdy tego nie dotknie. Lepiej by sie amazon wziął za pousuwanie błędów i niedociągnięć w oprogramowaniu; na przykład niewyświetlanie okładek. Albo dopracował powiązanie z goodreads dla książek spoza amazona.

    1
  12. JLynx pisze:

    A u mnie na PW 3 nadal widnieje wersja 5.8.10. Ktoś wie czy aktualizacja ściągnie się sama po włączeniu Wi-Fi czy trzeba ręcznie aktualizować?

    0
    • Athame pisze:

      W końcu sama się ściągnie. Można to też wymusić, ale komendy różnie wyglądają (co wersja to inna). Najprościej pobrać i ręcznie aktualizować.

      1
    • michał pisze:

      Mnie się jeszcze nigdy samo nie pobrało, a czekałem 3msc najdłużej. Nie mam cierpliwości i zawsze sam szybko wgrywam. PW3 śmiga jak rakieta na najnowszym sofcie, do tego font Bookerly w wersji pogrubionej mistrzostwo świata. Wreszcie jest tak jak być powinno od samego początku! :)

      0
      • Athame pisze:

        System czysty, na bieżąco aktualizowany? Czy może bawiłeś się jakimiś modami, których działania nie rozumiesz lub przegapiłeś którąś z aktualizacji?

        0
        • piotr pisze:

          ja też tak mam, czysty system, bez żadnych modyfikacji. Nie aktualizuje sie automatycznie. Może manualne wgranie oprogramowania blokuje w jakis sposób automatyczne aktualizacje… Jesli mnie pamięć nie myli, to kiedyś działało.

          0
  13. JLynx pisze:

    Zaktualizowałem ręcznie i jestem zadowolony.

    0
  14. czepiacz pisze:

    „Mi akurat to nie przeszkadza”.

    A **mnie** przeszkadza. ;-)

    0
  15. Katemeika pisze:

    Właśnie zaktualizował mi się soft w PW3 do wersji Kindle 5.9.2. Godzinę temu sprawdzałem ile mam wolnego miejsca. 330 MB. Po aktualizacji tego miejsca jest 830 MB. Ktoś wie jaka może być przyczyna?
    Na pierwszy rzut oka nic mi Amazon z czytnika nie wywalił.

    0
  16. Katemeika pisze:

    Taka ciekawostka:
    Pierwsze, co zrobiłem to zastosowałem polecenie Quick Archive ustawiając okres na 1 Years or More. Miejsca na czytniku zwolniło się sporo, ale ku mojemu zaskoczeniu usunięte zostały też bilety na różne koncerty z marca 2017, z czerwca 2017, a więc dokumenty mające mniej niż 1 rok.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.